teraz przyjechałem z bocianiego pospiningować i jeden szczupaczek watły się zaczepił ale godzinę temu zarybiali karpiem to ,,atakujcie na maxa hura hura im szybciej wyłowią tym prędzej będę miał więcej miejsca do spiningowania hehe
teraz przyjechałem z bocianiego pospiningować i jeden szczupaczek watły się zaczepił ale godzinę temu zarybiali karpiem to ,,atakujcie na maxa hura hura im szybciej wyłowią tym prędzej będę miał więcej miejsca do spiningowania hehe
można dojść lewą stroną,zaczepy są jak wszędzie . Może troche o innych zbiornikach ,bo założymy za niedługo koło miłośników Brandki hehe.. Ja byłem wczoraj na kolejorzu .Z gruntu złowiłem pierwszego lina w tym roku ,ale nie miałem czasem gruntem sie zajmować.Na spławik padło sporo płoci i pare okoni. Sporo wędkarzy na szczupaka . Wiem że jeden spiningował na łące i machnął szczupaka 68cm.
Na łące zasze coś sie dzieje ,jedynie z okoniem troche już krucho . Sporadycznie szczupaka ktoś złowi miarowego . Od strony drogi w samym rogu znajomy ładne wzdręgi łowił ,ale to był taki szczał -podeszły mu takie same pod 30cm .Na drugi dzień juz słabo. Czasami paru młodych chłopaków na wekend robi zasiadki karpiowe z dobrymi efektami.W tym roku troche ładnego karasia i lina złowiono ,jednak teraz z tego co wiem średnio bierze tam ryba...zresztą jak wszędzie..
no coz na wies jednak nie jade, a goraczka odpuscila wiec niedziela cala na rybach ;P mysle ze wybiore sie na matylde pospiningowac o potem tak w poludnie bym pojechal na skalke na amura i karpia, chyba ze na matyldzie tez amur i karpik jakis sie znajdzie?????
Na matyldzie są wieksze amury i karpie niż na skałce.Stali bywlcy to wiedzą ,ja widziałem i miałem na kiju jednego amura kilka lat temu . Jednak ciężkie łowisko i o to chodzi . Ja właśnie wróciłem z nocki na brandce. Noc bardzo obfita ,padły trzy sandacze.Jeden malutki -około 30 cm ,to chyba sandaczyk musi sie tam wycierać -dałem wam zdjęcie tego malucha do obejrzenia . 5 bran ogólnie .Z rana branie szczupaka ,ale miałem hak na plecionce bo wolframy sie zużyły i po dość długim holu przegryzł .
gratuluje udanej nocki perwer, no tymi zapewnieniami o matyldzie to teraz mi checi narobiles, bylem tam chyba tylko 1 czy 2 i to tylko pospiningowac, i to dosc dawno bylo, no nic tylko rano wstawac i na matylde ;)
Matylda to trudne ,ale dobre łowisko.Bardzo dobrze szło kiedyś połowić szczupaka na zywca ,brał dość obficie okoń. Na tym cyplu łowiłem z lewej strony piękne wzdręgi ,z prawej płocie i okonie. nie wiem jaki stan wody będzie,ale podejrzewam że niski. Na taki stan wody polecam Ci zaczaić sie w krzakach od strony drogi .Trudne troche zejście ,ale zrobione ze trzy stanowiska przez stałych bywalców .Łowią tam ładne duble ,liny , jazie i co tam tylko podejdzie.Na płotke teraz najlepiej myśle że będzie od strony lasku-straży pożarnej .Tam jest dośc nierówny teren i sporo dołków -w tamtym roku na jesień ładnie połowiłem ...
Matylda to trudne ,ale dobre łowisko.Bardzo dobrze szło kiedyś połowić szczupaka na zywca ,brał dość obficie okoń. Na tym cyplu łowiłem z lewej strony piękne wzdręgi ,z prawej płocie i okonie. nie wiem jaki stan wody będzie,ale podejrzewam że niski. Na taki stan wody polecam Ci zaczaić sie w krzakach od strony drogi .Trudne troche zejście ,ale zrobione ze trzy stanowiska przez stałych bywalców .Łowią tam ładne duble ,liny , jazie i co tam tylko podejdzie.Na płotke teraz najlepiej myśle że będzie od strony lasku-straży pożarnej .Tam jest dośc nierówny teren i sporo dołków -w tamtym roku na jesień ładnie połowiłem ...
baaardzo dziekuje za te informacje, napewno je wykorzystam, jeszcze jutro napisze jakie efekty, i jak sie cos ajniejszego uwiesi to przesle fotk ;)
(ogolnie bardzo przeprszam za brak litr w niektrych slowach ale pisze na malutkim nootebku i ta klawiatra jest...)
Z srody na czwartek byla nocka na Plawkach,ryb niestety nie bylo jednak dwa brania nocne na zywca byly na tyle fantastyczne,ze pozostana na dlugo w mej pamieci.....na pocieszenie znalazlem 19 kan i troche kozaka i maslaka,razem moze ze 3kg...jutro powtorka z rozrywki,nocka na Plawkach....bialoryb jakby zapadl w spiaczke,zupelny brak ruchu przy miejscach necenia.....jutro tylko zywiec,moze grunt,moze splawik,moze jedno i drugie....Tak czy siak kazdej wody trzeba sie nauczyc,a ta mnie tak zaczela wkurzac,ze momentami zaczynam watpic w moje umiejetnosci wedkarskie....Jestem jednak uparty..predzej czy pozniej rybska polegna,znajde ich czuly punkt,bo to tylko ryby i poznanie ich zwyczajow to zazwyczaj tylko kwestia czasu:)
W sobote byłem zaliczyłem nocke na Brantce. Bylo kilka brań, lecz żadnej ryby. Mimo to dwa brania były niesamowite, a w szczególności jedno. Przygotowałem zanęte na amura i karpia, mając nadzieje na tego pierwszego, a łowiłem na kuku. Około godziny 18 miałem super branie. Sygnalizator latał jak szalony więc po chwili zaciąłem. To co znalazło się na haku było ogromne i waleczne. Wędka wygieła mi się tak, że myślałem że pęknie na pół. Holowanie było ciężkie gdyż ryba nie chciała ukierunkować się w stronę brzegu. Znając Brantke nie chciałem jej dać duzego pola do manewru w obawie o zaczepy. Po sciągnięciu około 6 metrów żyłka nie wytrzymała i pękła. Poleciało wiele niecenzuralnych słów i zawiązałem nowy zestaw. Nie długo po zarzuceniu znowu takie same branie, lecz następne zacięcie udało się dopiero za czwartym razem. Ryba znowu siedziała na haku, lecz tym razem po 2 metrach holu wpadła prosto w zaczepy i było po wszystkim. Trudno powiedzieć co to była za ryba, lecz po wyczuciu, nie byla mniejsza niż 7kg. Po tym wszystkim pozostał mega niedosyt i rozkminki typu co było gdyby. Była to moja ostatnia nocka w tym roku i mogło to być niezłe zakończenie. Pozostaje mi kupić grubszą żyłkę i wiadro sprężyn i czekać na kolejny raz :)
Posiada ktoś wiedzę nt. Doliny Trzech Stawów? Czy stawy są dostępne ? Podobno zarybiono i zawody jakieś mają być w weekend. Nie chciałbym jechać tyle kilometrów a na stawie "szlaban"
Z srody na czwartek byla nocka na Plawkach,ryb niestety nie bylo jednak dwa brania nocne na zywca byly na tyle fantastyczne,ze pozostana na dlugo w mej pamieci.....na pocieszenie znalazlem 19 kan i troche kozaka i maslaka,razem moze ze 3kg...jutro powtorka z rozrywki,nocka na Plawkach....bialoryb jakby zapadl w spiaczke,zupelny brak ruchu przy miejscach necenia.....jutro tylko zywiec,moze grunt,moze splawik,moze jedno i drugie....Tak czy siak kazdej wody trzeba sie nauczyc,a ta mnie tak zaczela wkurzac,ze momentami zaczynam watpic w moje umiejetnosci wedkarskie....Jestem jednak uparty..predzej czy pozniej rybska polegna,znajde ich czuly punkt,bo to tylko ryby i poznanie ich zwyczajow to zazwyczaj tylko kwestia czasu:)
takie są pławki ja już też je odpuściłem bo 45 km w jedną stronę a brań zero poza tymi 15 cm-rowcami ale to się nie liczy ,tam bierze dwa dni w roku jak jesteś w domu ,,ale tych kani to ci zazdroszczę mniam
Z srody na czwartek byla nocka na Plawkach,ryb niestety nie bylo jednak dwa brania nocne na zywca byly na tyle fantastyczne,ze pozostana na dlugo w mej pamieci.....na pocieszenie znalazlem 19 kan i troche kozaka i maslaka,razem moze ze 3kg...jutro powtorka z rozrywki,nocka na Plawkach....bialoryb jakby zapadl w spiaczke,zupelny brak ruchu przy miejscach necenia.....jutro tylko zywiec,moze grunt,moze splawik,moze jedno i drugie....Tak czy siak kazdej wody trzeba sie nauczyc,a ta mnie tak zaczela wkurzac,ze momentami zaczynam watpic w moje umiejetnosci wedkarskie....Jestem jednak uparty..predzej czy pozniej rybska polegna,znajde ich czuly punkt,bo to tylko ryby i poznanie ich zwyczajow to zazwyczaj tylko kwestia czasu:)
takie są pławki ja już też je odpuściłem bo 45 km w jedną stronę a brań zero poza tymi 15 cm-rowcami ale to się nie liczy ,tam bierze dwa dni w roku jak jesteś w domu ,,ale tych kani to ci zazdroszczę mniam
a ja tam jestem w nich zakochany te miejscówki oddalone i cisza spokój czasem w nocy odwiedzi jakiś zwierzak a z ryba to jak wszędzie bierze tam gdzie nas nie ma :P :D
Daro ja też ostatnio wybrałem się na posiadówe na Pławki.Wbijam w sobote z samego rańca a tu lipton :):)29 i 30 zawody spławikowe... heheheSiedziałem na zatoczce i tylko 2 krąpiki strzeliłem. Ach te pławki... POZDRO
Dziś przyjechałem z rana na jezioro goczałkowickie, a tam praktycznie żywej duszy. No to się zdziwiłem, bo wczoraj o 5.30 to już nie bardzo było gdzie zarzucić. Ale nic, stanąłem na swoim miejscu kilka rzutów, sandacz, drugi trzeci ... ale małe. W końcu trafiły się dwie sztuki wymiarowe, a że w piekarni już świeże bułeczki były, to wypadało zakończyć ten krótki wypad. Nagle przyjechał okolicznym wędkarzom dobrze znany pan Z. z PSR. Wtedy już się domyśliłem, dlaczego tak mało ludzi było z rana. Panie i Panowie. Mam dla Was jedno ważne pytanie związane z tymi kontrolami.. Może ktoś będzie w stanie mi odpowiedzieć. KTO I KOGO INFORMUJE O TYCH KONTROLACH ? SKĄD LECĄ PRZECIEKI ? CZY JA TEŻ MÓGŁBYM BYĆ INFORMOWANY ? Miałbym wtedy w dni kontroli wolne miejsce i nie musiałbym się spieszyć tak bardzo :))
Dobre Krzysztof ,przynajmniej poczułeś to co najważniejsze na wypadzie- spokój . Takiego obrotu sandaczowego ,to tylko ci chłopie pozazdrościć .Ja całą noc poświęcam na sandacza ,a zdarzy sie bez brania ,a Ty poranny wypad i jeden ,drugi ,trzeci.... Co do spokoju to już mało miejsc jest takich .Jak miałem urlop ,to całkiem inne łowienie w tygodniu,niż w wolne dni wekendowe . Zero ludzi ,spokój ,prawdziwe wędkarstwo- no i bez kontroli ...
Byłem w niedzielę na Żabich dołach (łąka) i ja cię kręcę miałem taki odjazd i zacięcie i co szlag założyłem pink ponga bezpośrednio na żyłce przy kołowrotku no nie patrzyłem i mi się pingiel wkręcił w żyłkę i tyle widziałem rybkę. Potem cisza ale na tym nie związkowym stawie obok ślicznie brały okonki także 8 mi się uwiesiło oczywiście wszystkie w wodzie (wymiary od maleńkich po ociupinki takie do 20 cm.
to jeszcze w tych czasach ktoś używa ping ponga jako sygnalizatora łowiąc z gruntu? ale to nic kiedyś przejeżdżając rowerem przez Skałkę zauważyłem jak jeden gościu zamiast ping pongów/sygnalizatorów (zwał jak zwał) miał zawieszone klamerki do prania :-)) aż korciło mnie by zapytać gdzie ma pranie ;-)) ale odpuściłem
nie jestem typem gadżeciarza jako wędkarz ale też nie stoję w miejscu jeśli chodzi o sprzęt. Moje swingery/hangery nie są bardziej łowne od pingla, ale się nie wplątują w żyłkę przez co nie tracę ryby życia :-) poza tym nie da się nie iść z duchem czasu. Sami widzicie, że coraz więcej wędkarzy i to też starej daty zaczyna używać podów zamiast podpórek i swingerów też...
Kolego carpmaniac13 nie musimy wyśmiewać się z innych wędkarzy ( klamerka ) , nie każdy ma pieniążki by inwestować i podążać "z duchem czas" jak to napisałeś. Zawsze powtarzałem i powtarzać będę ... niech każdy patrzy na siebie ... ps. tak samo jak i ta klamerka czy ping pong czy swinger wskaże wędkarzowi branie czyż nie ? Kiedyś byłem świadkiem pewnego zdarzenia nad wodą a było to tak . Nad rzekę przyszedł miejscowy przywitał się i zapytał jak tam rybki, zaznaczę na wstępie że był w podeszłym wieku , schorowany , dodam inwalida , gdy wyciągał z "pokrowca"" wędzisko" i je rozwiną dosłownie połowa brzegu zaczęła się tak śmiać , że było to chyba słychać na 100km. Nawiązując do tematu , ów dziadek zarzucił wędkę (bambus) Jego połów trwał może 10-15minut , wywalił takiego LESZCZORA , że mi osobiście nogi się ugięły . Ci którzy się śmiali UMILKLI powtarzam UMILKLI na widok tego POTWORA , nie odezwali się ani słowem gdy miejscowy przechodził obok nich i z kulturą powiedział im przysłowiowe" do widzenia -życzę połamania kija" . Wiec zostawmy zbędne komentarze dla siebie nie komentujmy innych. Pozdrawiam
Niedziela Świerklaniec cel szczupak Efekt 0 kontaktu z rybą Metoda spinning , żywiec Ogólnie lipa
Kolego Majster podałeś przykład jakich wiele sie spotyka nad wodą. Wiele bym dał aby posiąśdż tą tajemnice jaką mają właśnie ci miejscowi przekazywaną z pokoleń.
Skoro mają efekty, to nie dziwie sie że nie idą z "duchem czasu", bo po co ? Pozdrawiam.
Ja jestem przekonany że kolega Wojtek nie chciał nikogo obrazić. Dla łowiących dzisiaj wędkarzy może dziwnym sie wydawać korek od butelki ,pinpong przebity i wciagnieta sprężyna itd.. Troszke może wyluzujmy ,trzeba bardziej uświadamiać że te metody sa bardzo dobre i skuteczne ,a dzisiejsze swingery i inne bajery, sa dla celów ułatwienia życia i wygody. Ja osobiście mam i to i to ,a łowie na podpórkach z sygnalizatorami i na takich pinglach samo wypinających -jak tak to można okreslić,bo tak mi po prostu pasuje. Zaskoczyła mnie ta klamerka he he --no ale tak na logike ,to niezły patent .Klamerke łatwo sie zakłada i pewnie łatwo odpina -widać komuś przypasowała metoda. Można by rzec --nie sprzęt łowi he he,no ale na pewno dobry sprzęt potrafi ułatwić zycie. Kiedy mój dziadek zaczynał łowic metoda gruntową ,były to juz wprawdzie jego ostatnie pobyty nad wodą . Były to lata 80 te i wtedy dziadek brał zyłke do ręki i trzymał ją wyczuwając branie .Dzisiaj nie do pomyslenia ,ale wtedy łapał bardzo ładne leszcze ,płocie i inne rybki ,właśnie tak..
Siemka,nocka z niedzieli na poniedzialek na Plawkach.Cztery kije na zywca z gruntu i na splawik,jedno branie o 21 i szczupak 40cm.Chyba podaruje juz sobie te Plawki w tym roku,jakos przestalo mnie tam ciagnac.Na razie przerwa w wedkowaniu,grzyby sie pojawily:)
no i do tego jeszcze konieczna przyczepka na plecy aby te graciarstwa zataszczyć rod-poda już dałem synowi ważył chyba z 10 kilo ładny świecący tylko targanie średnia przyjemnoćś lepsze zwykłe podpórki i pingpongi
Chciałem wam przekazać info na temat łowiska o którym nie wszyscy wiedzą. Większość ludzi sądzi że Przeczyce to tylko jeden duży zbiornik. Prawda jest taka, że w lesie koło Siewierza kryje się mała odrębna część tego łowiska. Jeździłem tam często i jest to świetny zbiornik. Karasi jest tam cała masa. Do tego dużo Płoci i Wzdręg. Czasami może się trafić większa rybka. Presji wędkarskiej prawie w ogóle nie ma. Poniżej link z nowo utworzonym łowiskiem:
Chciałem wam przekazać info na temat łowiska o którym nie wszyscy wiedzą. Większość ludzi sądzi że Przeczyce to tylko jeden duży zbiornik. Prawda jest taka, że w lesie koło Siewierza kryje się mała odrębna część tego łowiska. Jeździłem tam często i jest to świetny zbiornik. Karasi jest tam cała masa. Do tego dużo Płoci i Wzdręg. Czasami może się trafić większa rybka. Presji wędkarskiej prawie w ogóle nie ma. Poniżej link z nowo utworzonym łowiskiem:
Chciałem wam przekazać info na temat łowiska o którym nie wszyscy wiedzą. Większość ludzi sądzi że Przeczyce to tylko jeden duży zbiornik. Prawda jest taka, że w lesie koło Siewierza kryje się mała odrębna część tego łowiska. Jeździłem tam często i jest to świetny zbiornik. Karasi jest tam cała masa. Do tego dużo Płoci i Wzdręg. Czasami może się trafić większa rybka. Presji wędkarskiej prawie w ogóle nie ma. Poniżej link z nowo utworzonym łowiskiem:
Owy zbiornik jest częścią zalewu Przeczyckiego, więc sądze że bankowo. Ja osobiście straży nigdy tam nie widziałem, ale znajomy ich tam kiedyś widział, tak jak i zarybienie.
Tomasz, będzie mi bardzo miło Ciebie poznać :) tak jak już wielu Kolegów poznanych przez forum.Oby rybka współpracowała :) ..........po zawodach grochówka ! Mniam ...
Zbiórka jest do godziny 8:00 bo to już październik.Łowienie będzie z wysokiego brzegu, więc bacik bardzo wskazany :) i blisko.Czy wygrasz, to powiem Ci trudne pytanie..., bo będziesz miał mocną konkurencję do podium:)bo będą Darki... perwer i daro35 :)))
Nie :)Najfajniejsze jest to, że będziemy mogli pogadać......... tak na żywca :)))I żeby pogoda była.... przynajmniej bez deszczu, bo to dobre przed grzybobraniem, a nie w trakcie wędkowania .
Witam wszystkich... To sie zrobiła konkurencja ....Bedzie ostro,jeszcze stary wyjadacz Tomasz ...No nie wiem .. Ola nas tu ładnie zareklamowała i tu siła jest na pewno w chęciach ..Jednak w możliwościach może być różnie ,ale gorzej jak poprzednim razem chyba już nieee. Fajnie będzie poznać ..do zobaczenia w sobote.....No i życze wszystkim drugiego miejsca ): ,niestety pierwsze juz zarezerwowane haha..na pewno bedzie fajnie.
teraz przyjechałem z bocianiego pospiningować i jeden szczupaczek watły się zaczepił ale godzinę temu zarybiali karpiem to ,,atakujcie na maxa hura hura im szybciej wyłowią tym prędzej będę miał więcej miejsca do spiningowania hehe
teraz przyjechałem z bocianiego pospiningować i jeden szczupaczek watły się zaczepił ale godzinę temu zarybiali karpiem to ,,atakujcie na maxa hura hura im szybciej wyłowią tym prędzej będę miał więcej miejsca do spiningowania hehe
Emeryci już je patroszą na dzisiejszy obiad :P
Może ktoś wybiera sie na brandke ?
Mam pytanko. Czy od strony drogi, tam gdzie łowią karpiarze jest też tyle zaczepów i czy można tam dojść od parkingu?
można dojść lewą stroną,zaczepy są jak wszędzie .
Może troche o innych zbiornikach ,bo założymy za niedługo koło miłośników Brandki hehe..
Ja byłem wczoraj na kolejorzu .Z gruntu złowiłem pierwszego lina w tym roku ,ale nie miałem czasem gruntem sie zajmować.Na spławik padło sporo płoci i pare okoni. Sporo wędkarzy na szczupaka . Wiem że jeden spiningował na łące i machnął szczupaka 68cm.
no własnie czy wie ktoś co może na Łące (obok Kolejorza) słychać, jak z rybą?
Na łące zasze coś sie dzieje ,jedynie z okoniem troche już krucho .
Sporadycznie szczupaka ktoś złowi miarowego . Od strony drogi w samym rogu znajomy ładne wzdręgi łowił ,ale to był taki szczał -podeszły mu takie same pod 30cm .Na drugi dzień juz słabo.
Czasami paru młodych chłopaków na wekend robi zasiadki karpiowe z dobrymi efektami.W tym roku troche ładnego karasia i lina złowiono ,jednak teraz z tego co wiem średnio bierze tam ryba...zresztą jak wszędzie..
no coz na wies jednak nie jade, a goraczka odpuscila wiec niedziela cala na rybach ;P mysle ze wybiore sie na matylde pospiningowac o potem tak w poludnie bym pojechal na skalke na amura i karpia, chyba ze na matyldzie tez amur i karpik jakis sie znajdzie?????
Na matyldzie są wieksze amury i karpie niż na skałce.Stali bywlcy to wiedzą ,ja widziałem i miałem na kiju jednego amura kilka lat temu . Jednak ciężkie łowisko i o to chodzi .
Ja właśnie wróciłem z nocki na brandce.
Noc bardzo obfita ,padły trzy sandacze.Jeden malutki -około 30 cm ,to chyba sandaczyk musi sie tam wycierać -dałem wam zdjęcie tego malucha do obejrzenia .
5 bran ogólnie .Z rana branie szczupaka ,ale miałem hak na plecionce bo wolframy sie zużyły i po dość długim holu przegryzł .
gratuluje udanej nocki perwer, no tymi zapewnieniami o matyldzie to teraz mi checi narobiles, bylem tam chyba tylko 1 czy 2 i to tylko pospiningowac, i to dosc dawno bylo, no nic tylko rano wstawac i na matylde ;)
Matylda to trudne ,ale dobre łowisko.Bardzo dobrze szło kiedyś połowić szczupaka na zywca ,brał dość obficie okoń.
Na tym cyplu łowiłem z lewej strony piękne wzdręgi ,z prawej płocie i okonie.
nie wiem jaki stan wody będzie,ale podejrzewam że niski. Na taki stan wody polecam Ci zaczaić sie w krzakach od strony drogi .Trudne troche zejście ,ale zrobione ze trzy stanowiska przez stałych bywalców .Łowią tam ładne duble ,liny , jazie i co tam tylko podejdzie.Na płotke teraz najlepiej myśle że będzie od strony lasku-straży pożarnej .Tam jest dośc nierówny teren i sporo dołków -w tamtym roku na jesień ładnie połowiłem ...
Matylda to trudne ,ale dobre łowisko.Bardzo dobrze szło kiedyś połowić szczupaka na zywca ,brał dość obficie okoń.
Na tym cyplu łowiłem z lewej strony piękne wzdręgi ,z prawej płocie i okonie.
nie wiem jaki stan wody będzie,ale podejrzewam że niski. Na taki stan wody polecam Ci zaczaić sie w krzakach od strony drogi .Trudne troche zejście ,ale zrobione ze trzy stanowiska przez stałych bywalców .Łowią tam ładne duble ,liny , jazie i co tam tylko podejdzie.Na płotke teraz najlepiej myśle że będzie od strony lasku-straży pożarnej .Tam jest dośc nierówny teren i sporo dołków -w tamtym roku na jesień ładnie połowiłem ...
baaardzo dziekuje za te informacje, napewno je wykorzystam, jeszcze jutro napisze jakie efekty, i jak sie cos ajniejszego uwiesi to przesle fotk ;)
(ogolnie bardzo przeprszam za brak litr w niektrych slowach ale pisze na malutkim nootebku i ta klawiatra jest...)
Z srody na czwartek byla nocka na Plawkach,ryb niestety nie bylo jednak dwa brania nocne na zywca byly na tyle fantastyczne,ze pozostana na dlugo w mej pamieci.....na pocieszenie znalazlem 19 kan i troche kozaka i maslaka,razem moze ze 3kg...jutro powtorka z rozrywki,nocka na Plawkach....bialoryb jakby zapadl w spiaczke,zupelny brak ruchu przy miejscach necenia.....jutro tylko zywiec,moze grunt,moze splawik,moze jedno i drugie....Tak czy siak kazdej wody trzeba sie nauczyc,a ta mnie tak zaczela wkurzac,ze momentami zaczynam watpic w moje umiejetnosci wedkarskie....Jestem jednak uparty..predzej czy pozniej rybska polegna,znajde ich czuly punkt,bo to tylko ryby i poznanie ich zwyczajow to zazwyczaj tylko kwestia czasu:)
W sobote byłem zaliczyłem nocke na Brantce. Bylo kilka brań, lecz żadnej ryby. Mimo to dwa brania były niesamowite, a w szczególności jedno. Przygotowałem zanęte na amura i karpia, mając nadzieje na tego pierwszego, a łowiłem na kuku. Około godziny 18 miałem super branie. Sygnalizator latał jak szalony więc po chwili zaciąłem. To co znalazło się na haku było ogromne i waleczne. Wędka wygieła mi się tak, że myślałem że pęknie na pół. Holowanie było ciężkie gdyż ryba nie chciała ukierunkować się w stronę brzegu. Znając Brantke nie chciałem jej dać duzego pola do manewru w obawie o zaczepy. Po sciągnięciu około 6 metrów żyłka nie wytrzymała i pękła. Poleciało wiele niecenzuralnych słów i zawiązałem nowy zestaw. Nie długo po zarzuceniu znowu takie same branie, lecz następne zacięcie udało się dopiero za czwartym razem. Ryba znowu siedziała na haku, lecz tym razem po 2 metrach holu wpadła prosto w zaczepy i było po wszystkim. Trudno powiedzieć co to była za ryba, lecz po wyczuciu, nie byla mniejsza niż 7kg. Po tym wszystkim pozostał mega niedosyt i rozkminki typu co było gdyby. Była to moja ostatnia nocka w tym roku i mogło to być niezłe zakończenie. Pozostaje mi kupić grubszą żyłkę i wiadro sprężyn i czekać na kolejny raz :)
Posiada ktoś wiedzę nt. Doliny Trzech Stawów?
Czy stawy są dostępne ? Podobno zarybiono i zawody jakieś mają być w weekend. Nie chciałbym jechać tyle kilometrów a na stawie "szlaban"
Z srody na czwartek byla nocka na Plawkach,ryb niestety nie bylo jednak dwa brania nocne na zywca byly na tyle fantastyczne,ze pozostana na dlugo w mej pamieci.....na pocieszenie znalazlem 19 kan i troche kozaka i maslaka,razem moze ze 3kg...jutro powtorka z rozrywki,nocka na Plawkach....bialoryb jakby zapadl w spiaczke,zupelny brak ruchu przy miejscach necenia.....jutro tylko zywiec,moze grunt,moze splawik,moze jedno i drugie....Tak czy siak kazdej wody trzeba sie nauczyc,a ta mnie tak zaczela wkurzac,ze momentami zaczynam watpic w moje umiejetnosci wedkarskie....Jestem jednak uparty..predzej czy pozniej rybska polegna,znajde ich czuly punkt,bo to tylko ryby i poznanie ich zwyczajow to zazwyczaj tylko kwestia czasu:)
takie są pławki ja już też je odpuściłem bo 45 km w jedną stronę a brań zero poza tymi 15 cm-rowcami ale to się nie liczy ,tam bierze dwa dni w roku jak jesteś w domu ,,ale tych kani to ci zazdroszczę mniam
Z srody na czwartek byla nocka na Plawkach,ryb niestety nie bylo jednak dwa brania nocne na zywca byly na tyle fantastyczne,ze pozostana na dlugo w mej pamieci.....na pocieszenie znalazlem 19 kan i troche kozaka i maslaka,razem moze ze 3kg...jutro powtorka z rozrywki,nocka na Plawkach....bialoryb jakby zapadl w spiaczke,zupelny brak ruchu przy miejscach necenia.....jutro tylko zywiec,moze grunt,moze splawik,moze jedno i drugie....Tak czy siak kazdej wody trzeba sie nauczyc,a ta mnie tak zaczela wkurzac,ze momentami zaczynam watpic w moje umiejetnosci wedkarskie....Jestem jednak uparty..predzej czy pozniej rybska polegna,znajde ich czuly punkt,bo to tylko ryby i poznanie ich zwyczajow to zazwyczaj tylko kwestia czasu:)
takie są pławki ja już też je odpuściłem bo 45 km w jedną stronę a brań zero poza tymi 15 cm-rowcami ale to się nie liczy ,tam bierze dwa dni w roku jak jesteś w domu ,,ale tych kani to ci zazdroszczę mniam
a ja tam jestem w nich zakochany te miejscówki oddalone i cisza spokój czasem w nocy odwiedzi jakiś zwierzak a z ryba to jak wszędzie bierze tam gdzie nas nie ma :P :D
Daro ja też ostatnio wybrałem się na posiadówe na Pławki.Wbijam w sobote z samego rańca a tu lipton :):)29 i 30 zawody spławikowe... heheheSiedziałem na zatoczce i tylko 2 krąpiki strzeliłem.
Ach te pławki...
POZDRO
Dziś przyjechałem z rana na jezioro goczałkowickie, a tam praktycznie żywej duszy. No to się zdziwiłem, bo wczoraj o 5.30 to już nie bardzo było gdzie zarzucić. Ale nic, stanąłem na swoim miejscu kilka rzutów, sandacz, drugi trzeci ... ale małe. W końcu trafiły się dwie sztuki wymiarowe, a że w piekarni już świeże bułeczki były, to wypadało zakończyć ten krótki wypad.
Nagle przyjechał okolicznym wędkarzom dobrze znany pan Z. z PSR. Wtedy już się domyśliłem, dlaczego tak mało ludzi było z rana.
Panie i Panowie. Mam dla Was jedno ważne pytanie związane z tymi kontrolami.. Może ktoś będzie w stanie mi odpowiedzieć. KTO I KOGO INFORMUJE O TYCH KONTROLACH ? SKĄD LECĄ PRZECIEKI ? CZY JA TEŻ MÓGŁBYM BYĆ INFORMOWANY ? Miałbym wtedy w dni kontroli wolne miejsce i nie musiałbym się spieszyć tak bardzo :))
Dobre Krzysztof ,przynajmniej poczułeś to co najważniejsze na wypadzie- spokój .
Takiego obrotu sandaczowego ,to tylko ci chłopie pozazdrościć .Ja całą noc poświęcam na sandacza ,a zdarzy sie bez brania ,a Ty poranny wypad i jeden ,drugi ,trzeci....
Co do spokoju to już mało miejsc jest takich .Jak miałem urlop ,to całkiem inne łowienie w tygodniu,niż w wolne dni wekendowe . Zero ludzi ,spokój ,prawdziwe wędkarstwo- no i bez kontroli ...
Byłem w niedzielę na Żabich dołach (łąka) i ja cię kręcę miałem taki odjazd i zacięcie i co szlag założyłem pink ponga bezpośrednio na żyłce przy kołowrotku no nie patrzyłem i mi się pingiel wkręcił w żyłkę i tyle widziałem rybkę. Potem cisza ale na tym nie związkowym stawie obok ślicznie brały okonki także 8 mi się uwiesiło oczywiście wszystkie w wodzie (wymiary od maleńkich po ociupinki takie do 20 cm.
to jeszcze w tych czasach ktoś używa ping ponga jako sygnalizatora łowiąc z gruntu? ale to nic kiedyś przejeżdżając rowerem przez Skałkę zauważyłem jak jeden gościu zamiast ping pongów/sygnalizatorów (zwał jak zwał) miał zawieszone klamerki do prania :-)) aż korciło mnie by zapytać gdzie ma pranie ;-)) ale odpuściłem
@carpmaniak...udowodnij mi że twój swinger jest bardziej łowny od mojej bombki :))
@carpmaniak...udowodnij mi że twój swinger jest bardziej łowny od mojej bombki :))
Nie udowodni, ewentualnie stwierdzi, że trzeba iść z duchem czasu i stąd ten swinger zamiast klasycznego ping ponga ;)
nie jestem typem gadżeciarza jako wędkarz ale też nie stoję w miejscu jeśli chodzi o sprzęt. Moje swingery/hangery nie są bardziej łowne od pingla, ale się nie wplątują w żyłkę przez co nie tracę ryby życia :-) poza tym nie da się nie iść z duchem czasu. Sami widzicie, że coraz więcej wędkarzy i to też starej daty zaczyna używać podów zamiast podpórek i swingerów też...
Kolego carpmaniac13 nie musimy wyśmiewać się z innych wędkarzy ( klamerka ) , nie każdy ma pieniążki by inwestować i podążać "z duchem czas" jak to napisałeś. Zawsze powtarzałem i powtarzać będę ... niech każdy patrzy na siebie ... ps. tak samo jak i ta klamerka czy ping pong czy swinger wskaże wędkarzowi branie czyż nie ? Kiedyś byłem świadkiem pewnego zdarzenia nad wodą a było to tak . Nad rzekę przyszedł miejscowy przywitał się i zapytał jak tam rybki, zaznaczę na wstępie że był w podeszłym wieku , schorowany , dodam inwalida , gdy wyciągał z "pokrowca"" wędzisko" i je rozwiną dosłownie połowa brzegu zaczęła się tak śmiać , że było to chyba słychać na 100km. Nawiązując do tematu , ów dziadek zarzucił wędkę (bambus) Jego połów trwał może 10-15minut , wywalił takiego LESZCZORA , że mi osobiście nogi się ugięły . Ci którzy się śmiali UMILKLI powtarzam UMILKLI na widok tego POTWORA , nie odezwali się ani słowem gdy miejscowy przechodził obok nich i z kulturą powiedział im przysłowiowe" do widzenia -życzę połamania kija" . Wiec zostawmy zbędne komentarze dla siebie nie komentujmy innych. Pozdrawiam
Niedziela Świerklaniec cel szczupak
Efekt 0 kontaktu z rybą
Metoda spinning , żywiec
Ogólnie lipa
Kolego Majster podałeś przykład jakich wiele sie spotyka nad wodą. Wiele bym dał aby posiąśdż tą tajemnice jaką mają właśnie ci miejscowi przekazywaną z pokoleń.
Skoro mają efekty, to nie dziwie sie że nie idą z "duchem czasu", bo po co ? Pozdrawiam.
Święte słowa Kolego zbynio5o nic dodać nic ująć .Pozdrawiam
Ja jestem przekonany że kolega Wojtek nie chciał nikogo obrazić.
Dla łowiących dzisiaj wędkarzy może dziwnym sie wydawać korek od butelki ,pinpong przebity i wciagnieta sprężyna itd..
Troszke może wyluzujmy ,trzeba bardziej uświadamiać że te metody sa bardzo dobre i skuteczne ,a dzisiejsze swingery i inne bajery, sa dla celów ułatwienia życia i wygody.
Ja osobiście mam i to i to ,a łowie na podpórkach z sygnalizatorami i na takich pinglach samo wypinających -jak tak to można okreslić,bo tak mi po prostu pasuje.
Zaskoczyła mnie ta klamerka he he --no ale tak na logike ,to niezły patent .Klamerke łatwo sie zakłada i pewnie łatwo odpina -widać komuś przypasowała metoda.
Można by rzec --nie sprzęt łowi he he,no ale na pewno dobry sprzęt potrafi ułatwić zycie.
Kiedy mój dziadek zaczynał łowic metoda gruntową ,były to juz wprawdzie jego ostatnie pobyty nad wodą . Były to lata 80 te i wtedy dziadek brał zyłke do ręki i trzymał ją wyczuwając branie .Dzisiaj nie do pomyslenia ,ale wtedy łapał bardzo ładne leszcze ,płocie i inne rybki ,właśnie tak..
Siemka,nocka z niedzieli na poniedzialek na Plawkach.Cztery kije na zywca z gruntu i na splawik,jedno branie o 21 i szczupak 40cm.Chyba podaruje juz sobie te Plawki w tym roku,jakos przestalo mnie tam ciagnac.Na razie przerwa w wedkowaniu,grzyby sie pojawily:)
no i do tego jeszcze konieczna przyczepka na plecy aby te graciarstwa zataszczyć rod-poda już dałem synowi ważył chyba z 10 kilo ładny świecący tylko targanie średnia przyjemnoćś lepsze zwykłe podpórki i pingpongi
Chciałem wam przekazać info na temat łowiska o którym nie wszyscy wiedzą. Większość ludzi sądzi że Przeczyce to tylko jeden duży zbiornik. Prawda jest taka, że w lesie koło Siewierza kryje się mała odrębna część tego łowiska. Jeździłem tam często i jest to świetny zbiornik. Karasi jest tam cała masa. Do tego dużo Płoci i Wzdręg. Czasami może się trafić większa rybka. Presji wędkarskiej prawie w ogóle nie ma. Poniżej link z nowo utworzonym łowiskiem:
Zalew Przeczycko-Siewierski [Las]
Witam idzie ktoś na zawody w niedzielę na brandkę.Bo ja chyba się wybiorę
Chciałem wam przekazać info na temat łowiska o którym nie wszyscy wiedzą. Większość ludzi sądzi że Przeczyce to tylko jeden duży zbiornik. Prawda jest taka, że w lesie koło Siewierza kryje się mała odrębna część tego łowiska. Jeździłem tam często i jest to świetny zbiornik. Karasi jest tam cała masa. Do tego dużo Płoci i Wzdręg. Czasami może się trafić większa rybka. Presji wędkarskiej prawie w ogóle nie ma. Poniżej link z nowo utworzonym łowiskiem:
Zalew Przeczycko-Siewierski [Las]
Czy te łowisko również należy pod pzw?
Chciałem wam przekazać info na temat łowiska o którym nie wszyscy wiedzą. Większość ludzi sądzi że Przeczyce to tylko jeden duży zbiornik. Prawda jest taka, że w lesie koło Siewierza kryje się mała odrębna część tego łowiska. Jeździłem tam często i jest to świetny zbiornik. Karasi jest tam cała masa. Do tego dużo Płoci i Wzdręg. Czasami może się trafić większa rybka. Presji wędkarskiej prawie w ogóle nie ma. Poniżej link z nowo utworzonym łowiskiem:
Zalew Przeczycko-Siewierski [Las]
Czy te łowisko również należy pod pzw?
Owy zbiornik jest częścią zalewu Przeczyckiego, więc sądze że bankowo. Ja osobiście straży nigdy tam nie widziałem, ale znajomy ich tam kiedyś widział, tak jak i zarybienie.
Witam idzie ktoś na zawody w niedzielę na brandkę.Bo ja chyba się wybiorę
Tomaszu to życzę pierwszego miejsca i dobrej zabawy i na zdrowie za mnie jednego:) Pozdrawiam:)
Tomasz, będzie mi bardzo miło Ciebie poznać :) tak jak już wielu Kolegów poznanych przez forum.Oby rybka współpracowała :) ..........po zawodach grochówka ! Mniam ...
I mnie też byłem kiedyś na żabich dołach ale to dawno było hehe.A zbiórka o 7 bo na stronie pisze że 8
Witam idzie ktoś na zawody w niedzielę na brandkę.Bo ja chyba się wybiorę
Tomaszu to życzę pierwszego miejsca i dobrej zabawy i na zdrowie za mnie jednego:) Pozdrawiam:)
Dzięki Marku kiedyś udalo mi się być 2 ale to dawno temu było
Tomek pokaż co potrafisz:)))))))))))))))))))))))czekam na info z zawodów :))))))))))))))
Tomek pokaż co potrafisz:)))))))))))))))))))))))czekam na info z zawodów :))))))))))))))
Ta jak będę ostatni to też dobrze hehe.Za bardzo wędki nie mam bo w serwisie zaś połamałem ale może jakiego bacika znajdę.I jaka płotka się skusi
Zbiórka jest do godziny 8:00 bo to już październik.Łowienie będzie z wysokiego brzegu, więc bacik bardzo wskazany :) i blisko.Czy wygrasz, to powiem Ci trudne pytanie..., bo będziesz miał mocną konkurencję do podium:)bo będą Darki... perwer i daro35 :)))
Ok dzięki wygrać wcale nie zamierzam choć powalczę.To ekipa mocna się zapowiada powodzenia wszystkim życzę
A czy to ważne czy wygra ..:))) Ważne że będzie nad wodą i grochówkę zajadał na powietrzu..:)))
tylko proszę Tomek wystąpić we firmowej koszulce ,one przynoszą szczęście :))))))))))))))))))0
Piotrek Bez koszulki to ja nawet na ryby nie jadę.Obowiązkowo będzie
Nie :)Najfajniejsze jest to, że będziemy mogli pogadać......... tak na żywca :)))I żeby pogoda była.... przynajmniej bez deszczu, bo to dobre przed grzybobraniem, a nie w trakcie wędkowania .
Choć to nie moja bajka, to przyjadę zobaczyć Gwiazdy w akcji. Tylu zawodowców on-line to trzeba zobaczyć !!!!! Połamania kija na metrowej rybie.
pozdrawiam serdecznie Lopez
Witam wszystkich...
To sie zrobiła konkurencja ....Bedzie ostro,jeszcze stary wyjadacz Tomasz ...No nie wiem ..
Ola nas tu ładnie zareklamowała i tu siła jest na pewno w chęciach ..Jednak w możliwościach może być różnie ,ale gorzej jak poprzednim razem chyba już nieee.
Fajnie będzie poznać ..do zobaczenia w sobote.....No i życze wszystkim drugiego miejsca ): ,niestety pierwsze juz zarezerwowane haha..na pewno bedzie fajnie.
To jak w sobote czy niedziele bom zglupiał teraz.Bo jak w sobote to ja odpadam bo mnie stary do roboty zaprosił hehe