W niedziele robie dla syna urodziny . Troche będzie gości i załatwiania ,tak że ja jedynie w piątek moge uderzyć na sandacza -co zresztą chyba zrobie . dzisiej byłem zaraz po robocie pochytać żywce ,kilka fajnych pod 26cm płoci udało sie złapać, -chciało by sie jej powiedzieć -kajś Ty była na zawodach heheh.Płoć ładna brała ,intensywnie brał okoń -zabrakło mi słonecznic po godzinie - trzy takie wielkie byki zabrałem -chyba wśród nich jest mój rekord. Pare żywców udało sie złapać ,zobaczymy co dalej.
Cześć wszystkim. Dzisiaj nocka na sandacza -zero brania .Dość fajnie było ,bo w miare ciepło i humory dopisywały ,ale ryba sie obraziła . Trudno , spróbuje na okonia i zębatego -może w niedziele ,lub poniedziałek. Pozdrawiam i dajcie znać jak u was.
WitamDzisiaj od rana za drapieżnikiem. Jeden odjazd pusty. Z tego co mi powiedział jeden z wędkujących to podobno w ubiegłym tygodniu zarybili sandaczem i szczupakiem. Nie było tego jednak widać po ilości wędkujących ani po braniach.
Piękny widok ,dla którego między innymi chodze na ryby. Dzisiaj miałem wolne ,bo jestem po ciężkich urodzinach i pojechałem połowić. Nie miałem za bardzo sił ale wpadło kilka fajnych płoci i kilka garbatych na słonecznice .
A czy słonecznica nie jest czasami pod ochroną ?? Nigdy jej czy tez na nią nie łowiłem ale coś mi sie kiedyś o uszy obiło że pod ochroną jest ... prawda to czy fałsz ?
A czy słonecznica nie jest czasami pod ochroną ?? Nigdy jej czy tez na nią nie łowiłem ale coś mi sie kiedyś o uszy obiło że pod ochroną jest ... prawda to czy fałsz ?
A czy słonecznica nie jest czasami pod ochroną ?? Nigdy jej czy tez na nią nie łowiłem ale coś mi sie kiedyś o uszy obiło że pod ochroną jest ... prawda to czy fałsz ?
Czy ktoś coś wie o zarybieniu paprocan????(ponoć karpiem i szczupaczkiem) jak ktoś wie to ile tego wpuścili??? Jutro jadę po spiningować z lódki to dam znać jakie efekty:) chyba ze ktoś był to niech się podzieli spostrzeżeniami:)
Byłem z piątku na sobotę w Pławniowicach w nocy zimno jak diabli a ryba 0 współpracy jakby nie widoki to by było marnie kumpel 50 cm leszcza ja zero choć miałem dwa fajne brania ale przy jednym przypon 20 i padł :/. Na 5 wędkarzy (obok wędkowali) sobota słabiutko do tego wszędzie zakaz wjazdu nie tak jak kiedyś ale na każdym wjeździe śliczniutki zakaz nową drogę zrobili i kicha tylko tak myślę że związek z Pławniowic to by mógł wystąpić pismem do gminy żeby na tych tabulach dopisali chociaż że wędkarz na stanowisko może dojechać np. 15 minut wjazd na graty i wyjazd a tak to trzeba to wszystko targać, same utrudnienia :)
I bardzo dobrze Kol. Naruto że są zakazy. Ja mam kemping nad jeziorem i tacham te graty ok. 200 metrów do najbliższej miescówki.
Od strony Niewieszy są parkingi , można również poprosić o wjazd właścicieli ośrodków. Od parkingów najdalej to 100-150 metrów. Żadna tragedia. A takich chętnych na wjazd pod samą wode jest setki. Albo chcemy przebywać na kawałku natury, albo na parkingu samochodowym w smrodzie paliwa i olejów cieknących. Spójrzmy na to szerzej :))
ja nie pisze że to jest całkiem nieuzasadnione napisałem że mogli uwzględnić wjazd na max 15 minut żeby się rozładować a jak jadę z synem i żoną to muszę tak 5 razu obracać i jak stanowisko mam 300 metrów bo na te ciekawsze tak się idzie to za nim zacznę łowić z pełnym obciążeniem idę 1500 metrów (1,5 kilometrów) to jest co targać a jak taki wędkarz jeden z drugim ma problemy z kręgosłupem to co ma zrobić ?
Byłem przez całą Sobotę na Brantce. Niestety prawie żadnego skubnięcja (a to co skubało to malutkie płocie). Załozyłem więc zestaw na spinning i po chwii wyciągłem okonka ok 17cm, tylko szkoda źe taki mały. W pobliżu grasowało coś dużego bo ryby sp*******ły jak szalone, ale nie udało mi się tego czegoś upolować. Standardowo jak to na Brantce zerwałem 2 błystki z przyponami i akurat nadeszła pora się zwijać. W zbliżający się weekend wybiore sie na Porębe, może tam coś będzie.
ja nie pisze że to jest całkiem nieuzasadnione napisałem że mogli uwzględnić wjazd na max 15 minut żeby się rozładować a jak jadę z synem i żoną to muszę tak 5 razu obracać i jak stanowisko mam 300 metrów bo na te ciekawsze tak się idzie to za nim zacznę łowić z pełnym obciążeniem idę 1500 metrów (1,5 kilometrów) to jest co targać a jak taki wędkarz jeden z drugim ma problemy z kręgosłupem to co ma zrobić ?
kupić sobie wózek wędkarski na sprzet i po kłopocie :-)
ja nie pisze że to jest całkiem nieuzasadnione napisałem że mogli uwzględnić wjazd na max 15 minut żeby się rozładować a jak jadę z synem i żoną to muszę tak 5 razu obracać i jak stanowisko mam 300 metrów bo na te ciekawsze tak się idzie to za nim zacznę łowić z pełnym obciążeniem idę 1500 metrów (1,5 kilometrów) to jest co targać a jak taki wędkarz jeden z drugim ma problemy z kręgosłupem to co ma zrobić ?
nowy czy stary zakaz raczej nic nie zmieni samochody parkowały blisko wody i raczej tak już pozostanie ja tam bylem na nocce jak ja akurat robili :)
Witam byłwm dziś na świerkolu z kumplem łowiliśmy z łódki ja jedno marne branie a kumpel byłem w szoku też jedno branie na spławik na białego i co zacięcie krutki hol iiii węgorz ok 40 cm i dalej lipa dużo wędkarzy biczowało wode same szczupaczki
ja nie pisze że to jest całkiem nieuzasadnione napisałem że mogli uwzględnić wjazd na max 15 minut żeby się rozładować a jak jadę z synem i żoną to muszę tak 5 razu obracać i jak stanowisko mam 300 metrów bo na te ciekawsze tak się idzie to za nim zacznę łowić z pełnym obciążeniem idę 1500 metrów (1,5 kilometrów) to jest co targać a jak taki wędkarz jeden z drugim ma problemy z kręgosłupem to co ma zrobić ?
kupić sobie wózek wędkarski na sprzet i po kłopocie :-)
wózek nic ci nie da wiesz ile gratów targam na dwie czy trzy nocki namiot, śpiwory łóżka polowe krzesła wędkarskie butla gazowa , słoneczko, jedzenie picie koce stolik wędki sprzęt parasol ubrania i wiele wiele innych rzeczy zgodnie z zasadą lepiej nosić niż się prosić wózek przez te wertepy nie przejedzie naprawdę nie o takie wypowiedzi mi chodziło no ale cóż masz prawo tak to widzieć.
Mam pytanie odnośnie Wisły w okolicach mostu drogowe na DK1 w Goczałkowicach. Któryś staw już spuścili, woda się podniosła, drobnicy tyle, że okonie chyba pękają z przejedzenia. A w niedzielę zawody. :) Łowi tam ktoś coś, czy tylko ja od dwóch tygodni chodzę i złowię max 3 okonie w 2-3godziny ? :)
Witam,ja byłem w poniedziałek na Wiśle tylko trochę wyżej,gdzieś w połowie między mostem kolejowym a ujściem Iłownicy. Fajna zabawa na bata sami uciekinierzy ze stawów.
Przewineło się kilku z gumkami i błystkami wszyscy narzekali że totalne zero,jedynie podobno na ujściu Iłownicy łapali jakieś okońki po 20-25cm. Pozdrawiam.
Cześć wszystkim. Naruto znam to z autopsji . Jest sporo zbiorników gdzie dojedziesz pod samą wode autem .możesz pojechać na Rogoźnik ,Łąke -Pszczyna ,Dzierżno itd..na Pławki małe tez prawie od strony ośrodka podjedziesz nad samą wodę ,albo idzie dogadać sie z Gopr od strony lasu. Jednak jak są miejsca gdzie nie można dojechac ,trzeba to uszanować i troche docenić obcowanie łowiących w śród ptaków i przyrody ,a nie co chwile koło podjeżdżających samochodów . Wiadomo że człowiek chce być wygodny i ja to rozumiem ,bo sam tacham taboły ,ale też nie chce żeby wszędzie były dojazdy....i tak ludzie łamią zakazy non stop .
Luki ładnie połowiłeś ,podobno teraz na kanale w Goczałkowicach jest właśnie okres na rekordowe płocie ? kiedyś kolega mnie namawiał własnie żeby tam teraz jechać ,ale raczej już nie pojedziemy . W sobote gdzieś zachacze. Pozdrawiam wszystkich ,dam znać w wekend jak tam poszło.
Byłem zobaczyłem ,zarzuciłem i wróciłem . Trzy rzeczy które w tym tygodniu nie powinienem robić: - jeść przed spaniem - zabierać moja kobite na zakupy - wstawać dzisiaj rano na ryby ....
A jak byłem na Pszczynce 032 ze spinnem w czwartek. Zapomniałem napisać... :) 2 małe szczupaczki i 4 okonie. Woda na odcinku od ujścia do zakrętu tak czysta, że widać dno prawie w każdym miejscu. Jeden ładny szczupak wyskoczył w górę, ale uderzyć nie chciał.
gratuluje szczupaka .W czwartek wolne,ma być słońce i ciepło ,tak że można jeszcze zahaczyć o Brandke .W sobote byłem na Rogolu ,jednak było to nieporozumienie . Po pierwszej płotce była nadzieje ,po trzecim jazgarzu nadzieja zgasła ,a po godzinie łowienia szlak mie trafiał na samego siebie że sie wybrałem na ryby. Mam nadzieje że do grudnia jakiś konkretny mróz złapie i można będzie w święta z podlodówką połowić.
Jesteś z Wojkowic ,to chyba na brynice masz rzut kamieniem ,no i na rogol . W Bytomiu ja jade na Brandke ,mam tam 3-4 miejscówy takie głębsze i płoc ,okoń i teraz jaź sie trzyma.Jednak dzień dniowi nie równy i róznie to bywa z efektami.
Witam wszystkich . Pewnie w tym wolnym czasie kilku z was planuje jakiś wypad na rybki. Ja byłem wczoraj na króciutkim wypadzie na brandke . Jedna wedka spławik - ochotka ,pinka itd,drugi cięższy zestaw na okonia z rosówkami i czerwonym . Jedno branie i jedna płotka .Zero żerowania rybek. Spotkałem ,,kolegów,, -akurat wracali z nocki - tez zero ,a polowali na sandacza.NIestety od paru dni już zbierało sie we mnie na chorobę i dzisiaj wybuchła eksplozja .Katar ,kaszel ,gorączka ,szkoda gadać . Dlatego oprócz ryb na ten wekend życze wszystkim dużo zdrowia.
Darku ja dzisiaj u mnie na przemszy spining delikatny 3 okonki i 3 szczupaczki ale nachodziłem się i wszystko malutkie okonki takie po 20 cm i jeden szczupaczek może miał ze 40cm woda niska płytko.
W sobotę i niedzielę od rana wypad na rybki. Jeden krótki odjazd i to wszystko. Drugą wędka na białą rybę, nawet piknięcia. Na wodzie wszystkie łódki jakimi dysponuje rybaczówka. W pierwszej chwili myślałem że jakieś zawody są. Nawet w lecie tyle łódek nie widziałem. Brzegi obstawione na maxa. Z wędkujących koło mnie, też nikt nie miał nawet brania.
Witam w sobotę z rana na Kozłowej Górze przez 5 godzin 4 wędki na białą rybę małe haczyki, cienkie przypony i ani ani pyknięcia podobno 11 ton sieciami odłowili ryby (miejscowy wędkarz mówił), o godzinie 14:00 powrót i od 15:30 do 23:00 na żegnicy z kumplem posiedzieliśmy i o dziwo mały zbiornik ale przynajmniej były brania i nawet mi się udało szczupaka 52 cm wyholować no ale potem się zmartwiłem 5 pod rząd sumików karłowatych zapewniam do wody nie wróciły byczki jedne nie wiem jak one się tam znalazły ale zbiornik mogą załatwić :(.
Wreszcie odświeżony stary dobry temat. Ja byłem w piątek po pracy tak na szybko od 16 do 23 na Brandce na sandacza .Zero brania - kolega został do rana ,ale nie wiem jakie efekty.Wczoraj po obiadku skoczyłem na łąke - 804 i połapałem na bolonke sporo płoci ładnej. OKoło 16 -17 jak zaczeło sie szarzyć to zaczął brać dubel ...? Brał jeden za drugim ,takie od 10 do 20 cm- w listopadzie pierwszy raz je łowiłem. Na zębatego ani brania -nie licząc branie perkoza. Fajny wypad ,bo jeździłem na brandke za białą rybą i zero brań ,a tu pod nosem mił niespodzianka .
W sobotę cały dzień na łowisku Poręba II. Totalna lipa. Nikomu nic nie brało. Jeden gość złowił 2 małe płoteczki :P Łowiłem na grunt, a później spinningowałem, ale nic z tego. Za to pierwszy raz widziałem straż :) Kazali pokazać legitkę itd., a problem w tym że to był stary dziadek i gostek po 50-tce który był tak gruby że po 5 krokach dostawał zadyszki. Gdybym był kłusownikiem to h**a by mi mogli zrobić, najwyżej dostali by jeszcze w ryj. W tym roku na rybach byłem około 50 razy, i pierwszy raz spotkałem straż. Problem w tym że to nawet nie da się nazwać strażą. Mega kpiny!
Lepsi tacy @imatyta , niż wcale. I nie kipij sobie z ludzi boś herosem też nie jest :)
Nie chodzi o kpiny, ja opisuje to co widziałem, a było to żałosne. Straż powinna być strażą, a nie 2 emerytów. Teraz widać dlaczego na rybach, każdy robi co mu się tylko podoba.
Ja byłem w sobotę i niedzielę na Świerklańcu. W sobotę było zimno i wietrznie, bardzo duża fala. Jedna wędka za białą, druga na drapieżnika. Zero brań. Natomiast w niedzielę była piękna Złota Polska Jesień (siedziałem w południe w krótkim rękawku). Tym razem już nie rzucałem za białą rybą. Miałem trzy odjazdy. Jeden krótki szczupak 46 cm. Obok łapał gościu od 7 rano (ja od 9) złapał 5 niewymiarowch szczupaków (największy 48 cm).Po rozmowach z innymi wędkującymi mogę napisać że biała ryba nie bierze wcale. Natomiast szczupak owszem, tylko przeważnie niewymiarowy, choć dwóch kolegów złowiło takie ponad 50 cm. Następny wypad możę w czwartek i w weekend jeśli pogoda dopisze. W końcu karp powinien się ruszyć.
W niedziele robie dla syna urodziny . Troche będzie gości i załatwiania ,tak że ja jedynie w piątek moge uderzyć na sandacza -co zresztą chyba zrobie .
dzisiej byłem zaraz po robocie pochytać żywce ,kilka fajnych pod 26cm płoci udało sie złapać, -chciało by sie jej powiedzieć -kajś Ty była na zawodach heheh.Płoć ładna brała ,intensywnie brał okoń -zabrakło mi słonecznic po godzinie - trzy takie wielkie byki zabrałem -chyba wśród nich jest mój rekord.
Pare żywców udało sie złapać ,zobaczymy co dalej.
Gdzie tak brało dobrze?
Cześć wszystkim.
Dzisiaj nocka na sandacza -zero brania .Dość fajnie było ,bo w miare ciepło i humory dopisywały ,ale ryba sie obraziła .
Trudno , spróbuje na okonia i zębatego -może w niedziele ,lub poniedziałek.
Pozdrawiam i dajcie znać jak u was.
WitamDzisiaj od rana za drapieżnikiem. Jeden odjazd pusty. Z tego co mi powiedział jeden z wędkujących to podobno w ubiegłym tygodniu zarybili sandaczem i szczupakiem. Nie było tego jednak widać po ilości wędkujących ani po braniach.
Dzisiejszy widok - bezcenny..............
Piękny widok ,dla którego między innymi chodze na ryby.
Dzisiaj miałem wolne ,bo jestem po ciężkich urodzinach i pojechałem połowić.
Nie miałem za bardzo sił ale wpadło kilka fajnych płoci i kilka garbatych na słonecznice .
A czy słonecznica nie jest czasami pod ochroną ??
Nigdy jej czy tez na nią nie łowiłem ale coś mi sie kiedyś o uszy obiło że pod ochroną jest ... prawda to czy fałsz ?
A czy słonecznica nie jest czasami pod ochroną ??
Nigdy jej czy tez na nią nie łowiłem ale coś mi sie kiedyś o uszy obiło że pod ochroną jest ... prawda to czy fałsz ?
Fałsz..........
Tak było kiedyś.
A czy słonecznica nie jest czasami pod ochroną ??
Nigdy jej czy tez na nią nie łowiłem ale coś mi sie kiedyś o uszy obiło że pod ochroną jest ... prawda to czy fałsz ?
fałsz.
Czy ktoś coś wie o zarybieniu paprocan????(ponoć karpiem i szczupaczkiem) jak ktoś wie to ile tego wpuścili??? Jutro jadę po spiningować z lódki to dam znać jakie efekty:) chyba ze ktoś był to niech się podzieli spostrzeżeniami:)
Byłem z piątku na sobotę w Pławniowicach w nocy zimno jak diabli a ryba 0 współpracy jakby nie widoki to by było marnie kumpel 50 cm leszcza ja zero choć miałem dwa fajne brania ale przy jednym przypon 20 i padł :/. Na 5 wędkarzy (obok wędkowali) sobota słabiutko do tego wszędzie zakaz wjazdu nie tak jak kiedyś ale na każdym wjeździe śliczniutki zakaz nową drogę zrobili i kicha tylko tak myślę że związek z Pławniowic to by mógł wystąpić pismem do gminy żeby na tych tabulach dopisali chociaż że wędkarz na stanowisko może dojechać np. 15 minut wjazd na graty i wyjazd a tak to trzeba to wszystko targać, same utrudnienia :)
I bardzo dobrze Kol. Naruto że są zakazy. Ja mam kemping nad jeziorem i tacham te graty ok. 200 metrów do najbliższej miescówki.
Od strony Niewieszy są parkingi , można również poprosić o wjazd właścicieli ośrodków. Od parkingów najdalej to 100-150 metrów. Żadna tragedia. A takich chętnych na wjazd pod samą wode jest setki. Albo chcemy przebywać na kawałku natury, albo na parkingu samochodowym w smrodzie paliwa i olejów cieknących. Spójrzmy na to szerzej :))
ja nie pisze że to jest całkiem nieuzasadnione napisałem że mogli uwzględnić wjazd na max 15 minut żeby się rozładować a jak jadę z synem i żoną to muszę tak 5 razu obracać i jak stanowisko mam 300 metrów bo na te ciekawsze tak się idzie to za nim zacznę łowić z pełnym obciążeniem idę 1500 metrów (1,5 kilometrów) to jest co targać a jak taki wędkarz jeden z drugim ma problemy z kręgosłupem to co ma zrobić ?
Byłem przez całą Sobotę na Brantce. Niestety prawie żadnego skubnięcja (a to co skubało to malutkie płocie). Załozyłem więc zestaw na spinning i po chwii wyciągłem okonka ok 17cm, tylko szkoda źe taki mały. W pobliżu grasowało coś dużego bo ryby sp*******ły jak szalone, ale nie udało mi się tego czegoś upolować. Standardowo jak to na Brantce zerwałem 2 błystki z przyponami i akurat nadeszła pora się zwijać. W zbliżający się weekend wybiore sie na Porębe, może tam coś będzie.
ja nie pisze że to jest całkiem nieuzasadnione napisałem że mogli uwzględnić wjazd na max 15 minut żeby się rozładować a jak jadę z synem i żoną to muszę tak 5 razu obracać i jak stanowisko mam 300 metrów bo na te ciekawsze tak się idzie to za nim zacznę łowić z pełnym obciążeniem idę 1500 metrów (1,5 kilometrów) to jest co targać a jak taki wędkarz jeden z drugim ma problemy z kręgosłupem to co ma zrobić ?
kupić sobie wózek wędkarski na sprzet i po kłopocie :-)
ja nie pisze że to jest całkiem nieuzasadnione napisałem że mogli uwzględnić wjazd na max 15 minut żeby się rozładować a jak jadę z synem i żoną to muszę tak 5 razu obracać i jak stanowisko mam 300 metrów bo na te ciekawsze tak się idzie to za nim zacznę łowić z pełnym obciążeniem idę 1500 metrów (1,5 kilometrów) to jest co targać a jak taki wędkarz jeden z drugim ma problemy z kręgosłupem to co ma zrobić ?
nowy czy stary zakaz raczej nic nie zmieni samochody parkowały blisko wody i raczej tak już pozostanie ja tam bylem na nocce jak ja akurat robili :)
Witam byłwm dziś na świerkolu z kumplem łowiliśmy z łódki ja jedno marne branie a kumpel byłem w szoku też jedno branie na spławik na białego i co zacięcie krutki hol iiii węgorz ok 40 cm i dalej lipa dużo wędkarzy biczowało wode same szczupaczki
ja nie pisze że to jest całkiem nieuzasadnione napisałem że mogli uwzględnić wjazd na max 15 minut żeby się rozładować a jak jadę z synem i żoną to muszę tak 5 razu obracać i jak stanowisko mam 300 metrów bo na te ciekawsze tak się idzie to za nim zacznę łowić z pełnym obciążeniem idę 1500 metrów (1,5 kilometrów) to jest co targać a jak taki wędkarz jeden z drugim ma problemy z kręgosłupem to co ma zrobić ?
kupić sobie wózek wędkarski na sprzet i po kłopocie :-)
wózek nic ci nie da wiesz ile gratów targam na dwie czy trzy nocki namiot, śpiwory łóżka polowe krzesła wędkarskie butla gazowa , słoneczko, jedzenie picie koce stolik wędki sprzęt parasol ubrania i wiele wiele innych rzeczy zgodnie z zasadą lepiej nosić niż się prosić wózek przez te wertepy nie przejedzie naprawdę nie o takie wypowiedzi mi chodziło no ale cóż masz prawo tak to widzieć.
Mam pytanie odnośnie Wisły w okolicach mostu drogowe na DK1 w Goczałkowicach. Któryś staw już spuścili, woda się podniosła, drobnicy tyle, że okonie chyba pękają z przejedzenia. A w niedzielę zawody. :) Łowi tam ktoś coś, czy tylko ja od dwóch tygodni chodzę i złowię max 3 okonie w 2-3godziny ? :)
Witam,ja byłem w poniedziałek na Wiśle tylko trochę wyżej,gdzieś w połowie między mostem kolejowym a ujściem Iłownicy.
Fajna zabawa na bata sami uciekinierzy ze stawów.
Mi o drapieżnika chodzi, bata już mam wyczyszczonego i rozebranego. W tym roku używany nie będzie, teraz tylko ze spinningiem ganiam. :)
Przewineło się kilku z gumkami i błystkami wszyscy narzekali że totalne zero,jedynie podobno na ujściu Iłownicy łapali jakieś okońki po 20-25cm.
Pozdrawiam.
Wie ktoś czy dzisiaj zarybiali karpiem kozłową góre ?
Cześć wszystkim.
Naruto znam to z autopsji . Jest sporo zbiorników gdzie dojedziesz pod samą wode autem .możesz pojechać na Rogoźnik ,Łąke -Pszczyna ,Dzierżno itd..na Pławki małe tez prawie od strony ośrodka podjedziesz nad samą wodę ,albo idzie dogadać sie z Gopr od strony lasu.
Jednak jak są miejsca gdzie nie można dojechac ,trzeba to uszanować i troche docenić obcowanie łowiących w śród ptaków i przyrody ,a nie co chwile koło podjeżdżających samochodów .
Wiadomo że człowiek chce być wygodny i ja to rozumiem ,bo sam tacham taboły ,ale też nie chce żeby wszędzie były dojazdy....i tak ludzie łamią zakazy non stop .
Luki ładnie połowiłeś ,podobno teraz na kanale w Goczałkowicach jest właśnie okres na rekordowe płocie ? kiedyś kolega mnie namawiał własnie żeby tam teraz jechać ,ale raczej już nie pojedziemy .
W sobote gdzieś zachacze.
Pozdrawiam wszystkich ,dam znać w wekend jak tam poszło.
Byłem zobaczyłem ,zarzuciłem i wróciłem .
Trzy rzeczy które w tym tygodniu nie powinienem robić:
- jeść przed spaniem
- zabierać moja kobite na zakupy
- wstawać dzisiaj rano na ryby ....
A jak byłem na Pszczynce 032 ze spinnem w czwartek. Zapomniałem napisać... :) 2 małe szczupaczki i 4 okonie. Woda na odcinku od ujścia do zakrętu tak czysta, że widać dno prawie w każdym miejscu. Jeden ładny szczupak wyskoczył w górę, ale uderzyć nie chciał.
Zawsze chciałem zrobić zdjęcie karpia i sandacza w zimowej aurze , ale szczupak też ujdzie :)Ten akurat z stawu , obok kozłowej góry.
gratuluje szczupaka .W czwartek wolne,ma być słońce i ciepło ,tak że można jeszcze zahaczyć o Brandke .W sobote byłem na Rogolu ,jednak było to nieporozumienie .
Po pierwszej płotce była nadzieje ,po trzecim jazgarzu nadzieja zgasła ,a po godzinie łowienia szlak mie trafiał na samego siebie że sie wybrałem na ryby.
Mam nadzieje że do grudnia jakiś konkretny mróz złapie i można będzie w święta z podlodówką połowić.
28.10.-Niedziela Czarna Przemsza w Będzinie spining 4 szczupaki i 3 okonie dwa szczupaki wymiarowe.
28.10.-Niedziela Czarna Przemsza w Będzinie spining 4 szczupaki i 3 okonie dwa szczupaki wymiarowe.
Piątek Żegnica zero, powtórka w Niedziele zero może się kiedyś pochwale wynikami na razie słabiutko.
28.10.-Niedziela Czarna Przemsza w Będzinie spining 4 szczupaki i 3 okonie dwa szczupaki wymiarowe.
Chyba się przejdę na tą czarną Przemsze :) Mieszkam dosłownie o rzut beretem. Musze jedynie wyhaczyć jakieś miejscówki bo nigdy tam nie łowiłem.
dzisiej koło 51. dorybia karpiem i SANDACZEM.
gdzie o tej porze roku można fajnie powędkować na bata , tyczkę ogólnie na spławik ?
Jesteś z Wojkowic ,to chyba na brynice masz rzut kamieniem ,no i na rogol .
W Bytomiu ja jade na Brandke ,mam tam 3-4 miejscówy takie głębsze i płoc ,okoń i teraz jaź sie trzyma.Jednak dzień dniowi nie równy i róznie to bywa z efektami.
Witam dziś POGORIA III na spina 2 szczupaki i CZARNA PRZEMSZA w Będzinie 4 szczupaki z tego jeden tylko ledwo wymiarowy-ogólnie słabiutko.
Witam dziś POGORIA III na spina 2 szczupaki i CZARNA PRZEMSZA w Będzinie 4 szczupaki z tego jeden tylko ledwo wymiarowy-ogólnie słabiutko.
Adam juz nie przesadzaj że tak słabiutko he he ..nie ma źle-6 zebatych- no chyba że o wymiary chodzi ,to rzeczywiście krucho.
Witam wszystkich . Pewnie w tym wolnym czasie kilku z was planuje jakiś wypad na rybki.
Ja byłem wczoraj na króciutkim wypadzie na brandke . Jedna wedka spławik - ochotka ,pinka itd,drugi cięższy zestaw na okonia z rosówkami i czerwonym .
Jedno branie i jedna płotka .Zero żerowania rybek. Spotkałem ,,kolegów,, -akurat wracali z nocki - tez zero ,a polowali na sandacza.NIestety od paru dni już zbierało sie we mnie na chorobę i dzisiaj wybuchła eksplozja .Katar ,kaszel ,gorączka ,szkoda gadać . Dlatego oprócz ryb na ten wekend życze wszystkim dużo zdrowia.
Tobie też zdrowiej chopie :)
Darku ja dzisiaj u mnie na przemszy spining delikatny 3 okonki i 3 szczupaczki ale nachodziłem się i wszystko malutkie okonki takie po 20 cm i jeden szczupaczek może miał ze 40cm woda niska płytko.
Listopadowa uciecha.
Kilka chwil emocji i zółty prosiaczek w podbieraku.
A mówią że o tej porze to tylko na drapieżnika ...
W sobotę i niedzielę od rana wypad na rybki. Jeden krótki odjazd i to wszystko. Drugą wędka na białą rybę, nawet piknięcia. Na wodzie wszystkie łódki jakimi dysponuje rybaczówka. W pierwszej chwili myślałem że jakieś zawody są. Nawet w lecie tyle łódek nie widziałem. Brzegi obstawione na maxa. Z wędkujących koło mnie, też nikt nie miał nawet brania.
Witam w sobotę z rana na Kozłowej Górze przez 5 godzin 4 wędki na białą rybę małe haczyki, cienkie przypony i ani ani pyknięcia podobno 11 ton sieciami odłowili ryby (miejscowy wędkarz mówił), o godzinie 14:00 powrót i od 15:30 do 23:00 na żegnicy z kumplem posiedzieliśmy i o dziwo mały zbiornik ale przynajmniej były brania i nawet mi się udało szczupaka 52 cm wyholować no ale potem się zmartwiłem 5 pod rząd sumików karłowatych zapewniam do wody nie wróciły byczki jedne nie wiem jak one się tam znalazły ale zbiornik mogą załatwić :(.
Wreszcie odświeżony stary dobry temat.
Ja byłem w piątek po pracy tak na szybko od 16 do 23 na Brandce na sandacza .Zero brania - kolega został do rana ,ale nie wiem jakie efekty.Wczoraj po obiadku skoczyłem na łąke - 804 i połapałem na bolonke sporo płoci ładnej. OKoło 16 -17 jak zaczeło sie szarzyć to zaczął brać dubel ...? Brał jeden za drugim ,takie od 10 do 20 cm- w listopadzie pierwszy raz je łowiłem. Na zębatego ani brania -nie licząc branie perkoza. Fajny wypad ,bo jeździłem na brandke za białą rybą i zero brań ,a tu pod nosem mił niespodzianka .
W sobotę cały dzień na łowisku Poręba II. Totalna lipa. Nikomu nic nie brało. Jeden gość złowił 2 małe płoteczki :P Łowiłem na grunt, a później spinningowałem, ale nic z tego. Za to pierwszy raz widziałem straż :) Kazali pokazać legitkę itd., a problem w tym że to był stary dziadek i gostek po 50-tce który był tak gruby że po 5 krokach dostawał zadyszki. Gdybym był kłusownikiem to h**a by mi mogli zrobić, najwyżej dostali by jeszcze w ryj. W tym roku na rybach byłem około 50 razy, i pierwszy raz spotkałem straż. Problem w tym że to nawet nie da się nazwać strażą. Mega kpiny!
Lepsi tacy @imatyta , niż wcale. I nie kipij sobie z ludzi boś herosem też nie jest :)
Lepsi tacy @imatyta , niż wcale. I nie kipij sobie z ludzi boś herosem też nie jest :)
Nie chodzi o kpiny, ja opisuje to co widziałem, a było to żałosne. Straż powinna być strażą, a nie 2 emerytów. Teraz widać dlaczego na rybach, każdy robi co mu się tylko podoba.
Imatyta -powiem tak , nie osądzaj ludzi po wieku i wyglądzie , a dopiski , że mogli by dostać w pysk są nie na miejscu . Tyle w temacie . Pozdrawiam
Ja byłem w sobotę i niedzielę na Świerklańcu. W sobotę było zimno i wietrznie, bardzo duża fala. Jedna wędka za białą, druga na drapieżnika. Zero brań. Natomiast w niedzielę była piękna Złota Polska Jesień (siedziałem w południe w krótkim rękawku). Tym razem już nie rzucałem za białą rybą. Miałem trzy odjazdy. Jeden krótki szczupak 46 cm. Obok łapał gościu od 7 rano (ja od 9) złapał 5 niewymiarowch szczupaków (największy 48 cm).Po rozmowach z innymi wędkującymi mogę napisać że biała ryba nie bierze wcale. Natomiast szczupak owszem, tylko przeważnie niewymiarowy, choć dwóch kolegów złowiło takie ponad 50 cm. Następny wypad możę w czwartek i w weekend jeśli pogoda dopisze. W końcu karp powinien się ruszyć.