Imatyta -powiem tak , nie osądzaj ludzi po wieku i wyglądzie , a dopiski , że mogli by dostać w pysk są nie na miejscu . Tyle w temacie . Pozdrawiam
Widzę że nie ma co tu polemizować. Wszystko co czytacie bierzecie zbyt poważnie i do siebie. Troche luzu. Pisalem o kłusownikach. Taka straż nic by nie zaradziła. Sraż powinna wyglądać i być na tyle sprawna fizycznie by budzić respekt. To co mam mówić że byli niby na miare i chwalić? Widzę to co widzę i to opisuje. Nikt mi nie powie że owi goście nadawali się na dane im stanowiska. Jeden z moich znajomych który ze mną był jest policjantem i wprost parsknął śmiechem gdy to zobaczył. Nie twierdze że to mają być koksiarze albo zakapiory, tylko ludzie którzy daliby radę wykonać swoją robotę, a tacy nie byli. Będę oceniał bo mam do tego prawo i wiem że to co mówie jest słuszne i prawdziwe. Nie oceniam ludzi jako ludzi, tylko ich adekwatność do wykonywanej pracy. Lecz nie mam zamiaru kłócić sie na owy temat akurat tutaj, bo to post o wędkowaniu.
Adrian ,,Imatyta,, oczywiście że masz sporo racji ,jednak treść jej przekazania i swoje sugestie -co byś mógł zrobić takiemu strażnikowi ,nie są dobrym pomysłem . Nie o to chodzi w jakim panowie są wieku ,bo nie uczestniczą w akcji antyterrorystycznej ,tylko w akcji prewencyjnej . Prewencja jest jedną z najważniejszych form ochrony naszych wód i mogą brać w niej udział młodzi jak i starsi ludzie.Ma to na celu uświadomienie potencjalnemu kłusownikowi że dane łowisko jest patrolowane i obserwowane. Jeśli tacy panowie zauważyli by niepokojące sytuacje,pewnie żaden z nich nie rzucił by sie z motyką na słońce ,tylko powiadomił odpowiednie służby .O to chodzi Adrian ,a nie o to żeby dani panowie chodzili z zamiarem bitki i gonienia kłusownika .Sama chęć pełnienia przez nich takich obowiązków, powinno z nas wędkarzy wykrzesać troche szacunku i w róznych sytuacjach pomóc . Wież mi że nie jeden wędkarz z dobrymi bicepsami ,widząc kłusoli ,odwraca sie i udaje że nic nie widzi. Niestety nikt sie do SSR nie ustawia w kolejce i nie ma tam rekrutacji jak w Policji-choć tam wielu funkcjonariuszy też nie wygląda na herosów .Cieszmy sie z tego co mamy,choć wiele rzeczy jest niepokojących i różne sytuacje nie nastrajają do optymizmu.Jednak wyjeżdżając łowić , nastawiajmy sie na relaks i wypoczynek. Mam nadzieje że sie nie obraziłeś na odmienne niż Twoje zdanie ,bo nie o to chodzi. Dobrym pomysłem było by nie rozwijanie tego tematu więcej i skupmy sie nad tym co lubimy i po co jeździmy.
Też masz racje co do formy pełnienia ich obowiązków, tylko szkoda że nikt nie da im trochę pieniędzy ze składek PZW i wtedy mogliby to traktować jako prace dorywczą. Ale to nie post na tego typu dyskusje.
Tak, właśnie przed chwilą zarybili. To drugie zarybienie w tym miesiącu, tydzień temu było jaziem i karasiem, a teraz leszczem, karpiem i karasiem.Wieczorkiem dam zdjęcia na stronę Koła.
Witam byłem dziś na spina na cz.przemszy oczywiście u mnie w Będzinie efekt;13 jazi-największy 26cm, 7 szczupaczków-największy 45cm i 1 okoń 24cm.Wszystko małe tyle że była zabawa bo niedawno wpuszczali do Przemszy w Będzinie 150kg jazia.
no i bardzo dobrze a niby czym może karpiem ????? a tak przynajmniej jest zabawa cały sezon a nie dwa dni po zarybianiu ja popieram wszystkie zarybienia poza karpiem i amurem
Życzę Ci z całego serca żebyś nie musiał za kilka lat przeklinać z powodu tych karasi. :) Ja już to przerabiałem, co rzut to karaś, o innej rybie można było zapomnieć. Stąd taka moja reakcja na wieść o zarybieniu karasiem. Wg mnie zarybiać powinno się rybami, o które ciężej w normalnych warunkach.
Cześć Krzysiek .Nie bądźmy wybredni ,a wymieszanie gatunku karasia tez sie przyda . Ani staw Żabie doły ,ani Brandka nie słyną z połowu karasia .Na Brandce jedynie w lato mozna czasami takiego pod 40cm trafić ,a na żabich jak łowie lata, nigdy żadnego nie złapałem . Jedynie staw Topole słynie z populacji tej niedocenianej ryby. Do tego widze i jaź i Małgosia .Brawo dla koła Bytom.
Dobra ,przepraszam wszystkich ,a w szczególności tych co sie na moich umiejętnościach wędkarskich zawiodą .Mianowicie szczupaka nie złowiłem ja ,choć jakąś tam zasługę mam w jego złowieniu ,to jednak złowił go mój kolega ,który był ze mną na rybach .Kolega nie ma konta na wędkuję ,a sam nie bardzo chciał by żebym pokazywał jego publicznie .Dlatego nie wklejałem tego w żadnym innym dziale i nie pisałem żadnej historii .Na szybko wczoraj ,bo nie miałem czasu zamieściłem zdjęcie i tak dzisiaj miło mi sie zrobiło ,że aż żal sie przyznać -ale trzeba być szczerym i nie oszukiwać.Jednak dziękuję wszystkim że ogólnie we mnie wierzycie .Ja też wczoraj ładnie połowiłem ,lecz zdobycz powyżej przyćmiewa wszystko .
to gratulacje dla kolegi, nie wiedziałem ze na żabich dołach można ustrzelić jeszcze metrowca. Od kilku dni się już zbieram żeby podjechać tam ze spiningiem ale teraz to już na pewno jutro się tam zamelduję :-) i myślę że nie tylko ja hehe
to gratulacje dla kolegi, nie wiedziałem ze na żabich dołach można ustrzelić jeszcze metrowca. Od kilku dni się już zbieram żeby podjechać tam ze spiningiem ale teraz to już na pewno jutro się tam zamelduję :-) i myślę że nie tylko ja hehe
W tym roku padły tam 3 metrówki i kilka 90 tek, z tego co pogadałem z hopami . Mowa o zbiornikach 804-805 koło siebie. Wiem tez o kilku sandaczach - największy 86 cm - jednak sandacz to pozostałośc po niegdyś dobrych zarybieniach i jak coś zostało ,to już kilka sztuk.
Byłem wczoraj i zero brań. Natomiast w niedzielę nieźle brał szczupak. Mnie nie udało się złowić miarowego ale niektórzy powyciągali.Jeśli piszesz o tym zarybieniu karpiami 23 października to rzeczywiście bardzo mało osób z tego co wiem połapało. Jeden tylko mi mówił że 3 dni po zarybieniu wyciągnął komplet od strony bunkrów, a tak tutaj od strony rybaczówki i wału to zero.Kiedyś ten karp zacznie brać..... może dopiero na wiosnę ;) Ja nastawiam się na drapieżnika.
Tomasz chętnie ,tylko w sobote idziemy na urodziny i moge mieć ciężko z dojazdem .Jednak jak będę w formie ,to przyjade. Ma ktoś z was sposób na katar ? Cholera pojechałem na Bytom zgrzany i połaziłem po sklepach bez mycki i teraz kuźwa dychać nie idzie. Nie miałem kataru ,przez dobre 2 lata ,jak zacząłem w zime łowić ,a tu sie przypałętał. Pytanie nie należy do najmocniejszych ,ale jak ktoś tam zna jakies babcine stare dobre metody będe rad..
Katar może być wstępem do czegoś gorszego, więc trzeba wygrzać. Trzy razy dziennie zaaplikuj po 5-6 szt, Cerutin (Rutinoscorbin), przed snem 2 tabletki Scorbolamid i napar z ziół rozgrzewających, ew. herbatka malinowa - wstaniesz mokry, powinieneś wypocić przeziębienie chyba, że to inne choróbsko.
Mam ,nawet ten mocniejszy -Vip 1,0 . Tez mogę polecić ,spoko . Wstaje w nocy i cos psikam do nosa ,bo moja ma taki xylożel chyba . Psika i psikam i nic ,kładę sie a kichol jakbyś plasteliny nawalił kilo. No ale jakoś do rana dotrwałem ,rano pytam sie mojej ,co do za dziadostwo kupuje jak nosa nie udrażnia . Pokazuje jej to, żeby do chasioka wyciepła,a ona mi na to że to nie krople do nosa ,tylko jakieś uczuleniowe ,czy cos podobnego. Fajna wiocha.
Darek ja też mam często takie geste smary i tylko XYLOMETAZOLIN.Krople i to mega tanie a gwarantuje że w ciągu 5 minut puty nos i to tak pod zatoki aż i spisz całą noc.A z wieczerniaka 2 polopiryny i ggorąca herbatka z połową cytryny.Od 10 lat sie nie zawiodłem :)
Ja z innej beczki byłem dziś na Brandce brać wędkarska zjechała jak na zawody lekko licząc tych co widziałem obok siebie (od strony łąki) to bylo nas chyba z setka a każdy dwa kije moczył i co i na tę ilość to echo w sumie to do 15:00 od 8:00 to nie chwaląc się bo w sumie nie ma czym to tylko ja wyciągnąłem Płoć 32 cm i 2 Jaźie ale miały po 20 i 22 więc nawet nie miały wymiaru (może ktoś dalej coś wyciągł ale nie widziałem :) ....... Za to pogoda jak na praktycznie końcówka listopada lux .
Witam ja dziś z kolegą na Czarnej Przemszy w Będzinie na spina on trzy szczupaki ale małe ja 10 jazi 5 okoni i 1 kleń.Największy z jazi miał 26cm,największy okoń 24cm i kleń 33,5cm,szczupaczki kolegi niewymiarowe ale była niezła zabawa.
Witam Mam prośbę o poradę wybieram się w sobotę na Żabie Doły i tu pytanie doradzi mi ktoś czy lepiej Łąka czy Kolejorz w założeniu jadę na białą rybę i nie chodzi mi o okazy a raczej relaks i zabawę także by coś się działo na wędce będę rano na 3 max 4 godziny... Proszę o wypowiedz na który i jakby ktoś się podzielił wiedzą i powiedział jeszcze od której strony to będę wdzięczny :)
Rzeczywiście Piotrek słabo odwiedzany juz ten temat.Sam dzisiaj zamiast tutaj zajrzeć ,to pisze pierdoły w innym, na temat pracy . Co ja Ci moge pomóc . Najrozsądniej wydaje mi sie pojechac, na staw Żabie doły na Aki Bożka .Zarybione jest dublem ,sporo jazia,jakis leszczyk. Pewnie jazie w wiekszości niewymiarowe ,ale podejrzewam że zabawa powinna być .Na kolejorzu ciężko ,ale zaraz przy samej drodze ,stanowisko przy rurze heheh - bez tańców - tam płoc w miare brała jeszcze miesiąc temu. Na łące jedynie od strony wysokiej bany .Pierwsze stanowiska ,tam jest szansa ,ale rewelacji nie ma.
Na Brandce daje sie odczuć że tej płoci ,leszcza i jazia sporo poszło z wody . Szczególnie płoci . łąka i Kolejorz ,to jak większość zbiorników ,czasami zaskoczy ,a czasami można siedzieć cały dzień bez brania.
No i świetnie , niech karpiki rosną i mądrzeją a nie wyłowić 60% zarybienia a na wiosnę dobić :)
Imatyta -powiem tak , nie osądzaj ludzi po wieku i wyglądzie , a dopiski , że mogli by dostać w pysk są nie na miejscu . Tyle w temacie . Pozdrawiam
Widzę że nie ma co tu polemizować. Wszystko co czytacie bierzecie zbyt poważnie i do siebie. Troche luzu. Pisalem o kłusownikach. Taka straż nic by nie zaradziła. Sraż powinna wyglądać i być na tyle sprawna fizycznie by budzić respekt. To co mam mówić że byli niby na miare i chwalić? Widzę to co widzę i to opisuje. Nikt mi nie powie że owi goście nadawali się na dane im stanowiska. Jeden z moich znajomych który ze mną był jest policjantem i wprost parsknął śmiechem gdy to zobaczył. Nie twierdze że to mają być koksiarze albo zakapiory, tylko ludzie którzy daliby radę wykonać swoją robotę, a tacy nie byli. Będę oceniał bo mam do tego prawo i wiem że to co mówie jest słuszne i prawdziwe. Nie oceniam ludzi jako ludzi, tylko ich adekwatność do wykonywanej pracy. Lecz nie mam zamiaru kłócić sie na owy temat akurat tutaj, bo to post o wędkowaniu.
społeczną pracę strażnika nie każdy chce wykonywać ,,za darmo"...
Adrian ,,Imatyta,, oczywiście że masz sporo racji ,jednak treść jej przekazania i swoje sugestie -co byś mógł zrobić takiemu strażnikowi ,nie są dobrym pomysłem .
Nie o to chodzi w jakim panowie są wieku ,bo nie uczestniczą w akcji antyterrorystycznej ,tylko w akcji prewencyjnej .
Prewencja jest jedną z najważniejszych form ochrony naszych wód i mogą brać w niej udział młodzi jak i starsi ludzie.Ma to na celu uświadomienie potencjalnemu kłusownikowi że dane łowisko jest patrolowane i obserwowane. Jeśli tacy panowie zauważyli by niepokojące sytuacje,pewnie żaden z nich nie rzucił by sie z motyką na słońce ,tylko powiadomił odpowiednie służby .O to chodzi Adrian ,a nie o to żeby dani panowie chodzili z zamiarem bitki i gonienia kłusownika .Sama chęć pełnienia przez nich takich obowiązków, powinno z nas wędkarzy wykrzesać troche szacunku i w róznych sytuacjach pomóc . Wież mi że nie jeden wędkarz z dobrymi bicepsami ,widząc kłusoli ,odwraca sie i udaje że nic nie widzi.
Niestety nikt sie do SSR nie ustawia w kolejce i nie ma tam rekrutacji jak w Policji-choć tam wielu funkcjonariuszy też nie wygląda na herosów .Cieszmy sie z tego co mamy,choć wiele rzeczy jest niepokojących i różne sytuacje nie nastrajają do optymizmu.Jednak wyjeżdżając łowić , nastawiajmy sie na relaks i wypoczynek. Mam nadzieje że sie nie obraziłeś na odmienne niż Twoje zdanie ,bo nie o to chodzi.
Dobrym pomysłem było by nie rozwijanie tego tematu więcej i skupmy sie nad tym co lubimy i po co jeździmy.
Też masz racje co do formy pełnienia ich obowiązków, tylko szkoda że nikt nie da im trochę pieniędzy ze składek PZW i wtedy mogliby to traktować jako prace dorywczą. Ale to nie post na tego typu dyskusje.
Od dnia dzisiejszego do soboty 17.11 do godziny 7:00 stawy w Bytomiu są zamknięte. (Brandka, Pod topolami, Żabie doły)
Witam Ola a czemu pozamykali czy zarybiali coś Pozdrawiam
Tak, właśnie przed chwilą zarybili. To drugie zarybienie w tym miesiącu, tydzień temu było jaziem i karasiem, a teraz leszczem, karpiem i karasiem.Wieczorkiem dam zdjęcia na stronę Koła.
Oszaleli, karasiem zarybiać ? :O
Ech.......... że to Świerklaniec nie ma takiego dzierżawcy jak Brandka :(
Witam byłem dziś na spina na cz.przemszy oczywiście u mnie w Będzinie efekt;13 jazi-największy 26cm, 7 szczupaczków-największy 45cm i 1 okoń 24cm.Wszystko małe tyle że była zabawa bo niedawno wpuszczali do Przemszy w Będzinie 150kg jazia.
Oszaleli, karasiem zarybiać ? :O
no i bardzo dobrze a niby czym może karpiem ????? a tak przynajmniej jest zabawa cały sezon a nie dwa dni po zarybianiu ja popieram wszystkie zarybienia poza karpiem i amurem
Życzę Ci z całego serca żebyś nie musiał za kilka lat przeklinać z powodu tych karasi. :) Ja już to przerabiałem, co rzut to karaś, o innej rybie można było zapomnieć. Stąd taka moja reakcja na wieść o zarybieniu karasiem.
Wg mnie zarybiać powinno się rybami, o które ciężej w normalnych warunkach.
Cześć Krzysiek .Nie bądźmy wybredni ,a wymieszanie gatunku karasia tez sie przyda .
Ani staw Żabie doły ,ani Brandka nie słyną z połowu karasia .Na Brandce jedynie w lato mozna czasami takiego pod 40cm trafić ,a na żabich jak łowie lata, nigdy żadnego nie złapałem .
Jedynie staw Topole słynie z populacji tej niedocenianej ryby.
Do tego widze i jaź i Małgosia .Brawo dla koła Bytom.
Data - dzisiaj - godzina około 12.
Staw Kolejorz 805 -Żabie doły .Długość 108cm ,waga 10 kilo.
Darek, zasłużyłeś na tą zdobycz. Niesamowite że taki sie tam uchował. Jesteś Wielki :)))
Nooooo - Krajanie z Bytomia - poookoooozooołeeeeeeś :))
Darku,ale wielki moje wielkie gratulacje,aż jestem pod wrażeniem:)Pozdrawiam:)
Gratulacje Darek :)
O! q ! $%% Ja#! ^%()$*&^*@ Moje gratulancje :))
Darek, piękny olbrzym ! Na kolejorzu takie cudeńka pływają ?! Fajna fotka... gratulacje !
Brawo Darek ! :)
no nie powiedział bym ze takie tam sa hehe piknie gratulacje !
Gratulacje Darek
Właśnie taki mi się marzy - tylko jego wujek - sandacz. Gratulacje medalowego rybska Darku.
o Stary aleś trzasnął olbrzyma :0
Grat....
Zion Bell
Dobra ,przepraszam wszystkich ,a w szczególności tych co sie na moich umiejętnościach wędkarskich zawiodą .Mianowicie szczupaka nie złowiłem ja ,choć jakąś tam zasługę mam w jego złowieniu ,to jednak złowił go mój kolega ,który był ze mną na rybach .Kolega nie ma konta na wędkuję ,a sam nie bardzo chciał by żebym pokazywał jego publicznie .Dlatego nie wklejałem tego w żadnym innym dziale i nie pisałem żadnej historii .Na szybko wczoraj ,bo nie miałem czasu zamieściłem zdjęcie i tak dzisiaj miło mi sie zrobiło ,że aż żal sie przyznać -ale trzeba być szczerym i nie oszukiwać.Jednak dziękuję wszystkim że ogólnie we mnie wierzycie .Ja też wczoraj ładnie połowiłem ,lecz zdobycz powyżej przyćmiewa wszystko .
to gratulacje dla kolegi, nie wiedziałem ze na żabich dołach można ustrzelić jeszcze metrowca. Od kilku dni się już zbieram żeby podjechać tam ze spiningiem ale teraz to już na pewno jutro się tam zamelduję :-) i myślę że nie tylko ja hehe
na co został złowiony? na spining czy na żywca?
to gratulacje dla kolegi, nie wiedziałem ze na żabich dołach można ustrzelić jeszcze metrowca. Od kilku dni się już zbieram żeby podjechać tam ze spiningiem ale teraz to już na pewno jutro się tam zamelduję :-) i myślę że nie tylko ja hehe
W tym roku padły tam 3 metrówki i kilka 90 tek, z tego co pogadałem z hopami . Mowa o zbiornikach 804-805 koło siebie. Wiem tez o kilku sandaczach - największy 86 cm - jednak sandacz to pozostałośc po niegdyś dobrych zarybieniach i jak coś zostało ,to już kilka sztuk.
I tak gratuluje Darku tobie i koledze.
Nie ma co, Szczupak jak tralala :)
Darek a wybierasz się może gdzieś w niedzielę.Ja chyba na brantkę skoczę bo mnie coś nosi a i pogoda ma jeszcze być
Kto chętny w sobotę lub niedzielę na Świerklaniec?
Dzieje sie to co na tym Świyrkolu , bo wpuścili ale nie slychać za bardzo , że coś gryzie .
Byłem wczoraj i zero brań. Natomiast w niedzielę nieźle brał szczupak. Mnie nie udało się złowić miarowego ale niektórzy powyciągali.Jeśli piszesz o tym zarybieniu karpiami 23 października to rzeczywiście bardzo mało osób z tego co wiem połapało. Jeden tylko mi mówił że 3 dni po zarybieniu wyciągnął komplet od strony bunkrów, a tak tutaj od strony rybaczówki i wału to zero.Kiedyś ten karp zacznie brać..... może dopiero na wiosnę ;) Ja nastawiam się na drapieżnika.
Tomasz chętnie ,tylko w sobote idziemy na urodziny i moge mieć ciężko z dojazdem .Jednak jak będę w formie ,to przyjade.
Ma ktoś z was sposób na katar ? Cholera pojechałem na Bytom zgrzany i połaziłem po sklepach bez mycki i teraz kuźwa dychać nie idzie. Nie miałem kataru ,przez dobre 2 lata ,jak zacząłem w zime łowić ,a tu sie przypałętał.
Pytanie nie należy do najmocniejszych ,ale jak ktoś tam zna jakies babcine stare dobre metody będe rad..
Darek jesli masz gesty katar taki zatokowy to XYLOMETAZOLIN :)
Pociska z katarem jak kret do rur :)
HEHEHEHEHEHE
Zion Bell
Katar może być wstępem do czegoś gorszego, więc trzeba wygrzać.
Trzy razy dziennie zaaplikuj po 5-6 szt, Cerutin (Rutinoscorbin), przed snem 2 tabletki Scorbolamid i napar z ziół rozgrzewających, ew. herbatka malinowa - wstaniesz mokry, powinieneś wypocić przeziębienie chyba, że to inne choróbsko.
Mam ,nawet ten mocniejszy -Vip 1,0 .
Tez mogę polecić ,spoko . Wstaje w nocy i cos psikam do nosa ,bo moja ma taki xylożel chyba .
Psika i psikam i nic ,kładę sie a kichol jakbyś plasteliny nawalił kilo. No ale jakoś do rana dotrwałem ,rano pytam sie mojej ,co do za dziadostwo kupuje jak nosa nie udrażnia .
Pokazuje jej to, żeby do chasioka wyciepła,a ona mi na to że to nie krople do nosa ,tylko jakieś uczuleniowe ,czy cos podobnego. Fajna wiocha.
Darek ja też mam często takie geste smary i tylko XYLOMETAZOLIN.Krople i to mega tanie a gwarantuje że w ciągu 5 minut puty nos i to tak pod zatoki aż i spisz całą noc.A z wieczerniaka 2 polopiryny i ggorąca herbatka z połową cytryny.Od 10 lat sie nie zawiodłem :)
Ok chłopaki dzięki.
Ja z innej beczki byłem dziś na Brandce brać wędkarska zjechała jak na zawody lekko licząc tych co widziałem obok siebie (od strony łąki) to bylo nas chyba z setka a każdy dwa kije moczył i co i na tę ilość to echo w sumie to do 15:00 od 8:00 to nie chwaląc się bo w sumie nie ma czym to tylko ja wyciągnąłem Płoć 32 cm i 2 Jaźie ale miały po 20 i 22 więc nawet nie miały wymiaru (może ktoś dalej coś wyciągł ale nie widziałem :) ....... Za to pogoda jak na praktycznie końcówka listopada lux .
Witam ja dziś z kolegą na Czarnej Przemszy w Będzinie na spina on trzy szczupaki ale małe ja 10 jazi 5 okoni i 1 kleń.Największy z jazi miał 26cm,największy okoń 24cm i kleń 33,5cm,szczupaczki kolegi niewymiarowe ale była niezła zabawa.
Witam
Mam prośbę o poradę wybieram się w sobotę na Żabie Doły i tu pytanie doradzi mi ktoś czy lepiej Łąka czy Kolejorz w założeniu jadę na białą rybę i nie chodzi mi o okazy a raczej relaks i zabawę także by coś się działo na wędce będę rano na 3 max 4 godziny... Proszę o wypowiedz na który i jakby ktoś się podzielił wiedzą i powiedział jeszcze od której strony to będę wdzięczny :)
Mam wrażenie że nikt tu nie zagląda naprawdę nikt mi nie pomoże ??????
Rzeczywiście Piotrek słabo odwiedzany juz ten temat.Sam dzisiaj zamiast tutaj zajrzeć ,to pisze pierdoły w innym, na temat pracy .
Co ja Ci moge pomóc . Najrozsądniej wydaje mi sie pojechac, na staw Żabie doły na Aki Bożka .Zarybione jest dublem ,sporo jazia,jakis leszczyk. Pewnie jazie w wiekszości niewymiarowe ,ale podejrzewam że zabawa powinna być .Na kolejorzu ciężko ,ale zaraz przy samej drodze ,stanowisko przy rurze heheh - bez tańców - tam płoc w miare brała jeszcze miesiąc temu.
Na łące jedynie od strony wysokiej bany .Pierwsze stanowiska ,tam jest szansa ,ale rewelacji nie ma.
Ma Ktoś jakieś info co tam na Brandce się dzieje ? Myśle czy nie wyskoczyć jutro.
Dzięki pojadę zobaczę dam znać jakie wyniki
Na Brandce daje sie odczuć że tej płoci ,leszcza i jazia sporo poszło z wody . Szczególnie płoci .
łąka i Kolejorz ,to jak większość zbiorników ,czasami zaskoczy ,a czasami można siedzieć cały dzień bez brania.