jesli staw na swionach to jak mniemam matylda szczupaczka dostatek a pogoda na szczupala idealna cieplo pochmurno i opady ,a szczupaczek ledwo bo ledwo ale miarowy LECZ NAJWIEKSZYM CHONOREM DLA ZWYCIEZCY JEST DAROWANIE ZYCIA PRZECIWNIKOWI ,gratki perweros za postawe prawdziwego wedkarza (CIEKAWI MNIE CZY JACYS MIESIAZE EMERYCI TO WIDZIELI I SIE OBLIZYWALI )
jesli staw na swionach to jak mniemam matylda szczupaczka dostatek a pogoda na szczupala idealna cieplo pochmurno i opady ,a szczupaczek ledwo bo ledwo ale miarowy LECZ NAJWIEKSZYM CHONOREM DLA ZWYCIEZCY JEST DAROWANIE ZYCIA PRZECIWNIKOWI ,gratki perweros za postawe prawdziwego wedkarza (CIEKAWI MNIE CZY JACYS MIESIAZE EMERYCI TO WIDZIELI I SIE OBLIZYWALI )
Emeryt jakby to widział, byłby wstanie jeszcze wskoczyc za nim ,puki słaby.Na pewno do trzeciej zamrażali pośród 40 kilo karpia szło by go jeszcze wcisnąc.
Pogoda jak wspomniałeś na szczupłego idealna,branie za braniem i praktycznie wszystkie takie 40+... Ładna płoc współpracowała.....szło by do wieczora jeszcze coś ciekawego wychaczyc,ale sucho miałem już w gardle ,a piwo w lodówce zimne czekało...
jesli staw na swionach to jak mniemam matylda szczupaczka dostatek a pogoda na szczupala idealna cieplo pochmurno i opady ,a szczupaczek ledwo bo ledwo ale miarowy LECZ NAJWIEKSZYM CHONOREM DLA ZWYCIEZCY JEST DAROWANIE ZYCIA PRZECIWNIKOWI ,gratki perweros za postawe prawdziwego wedkarza (CIEKAWI MNIE CZY JACYS MIESIAZE EMERYCI TO WIDZIELI I SIE OBLIZYWALI )
Emeryt jakby to widział, byłby wstanie jeszcze wskoczyc za nim ,puki słaby.Na pewno do trzeciej zamrażali pośród 40 kilo karpia szło by go jeszcze wcisnąc.
Pogoda jak wspomniałeś na szczupłego idealna,branie za braniem i praktycznie wszystkie takie 40+... Ładna płoc współpracowała.....szło by do wieczora jeszcze coś ciekawego wychaczyc,ale sucho miałem już w gardle ,a piwo w lodówce zimne czekało...
Panowie a emeryt to jakiś wygłodniały debil że tak się o nich wypowiadacie? Hamujcie trochę.
Te księciunio pomyliły Ci sie bajki.......Nie wpieprzaj tego ryja w ten temat....
Ryj ma zwierzę.
To nie zachowuj sie jak prosiak i nie ryj mi tu w temacie...Mam tu przyjacielski temat i opinie z wypraw w dobrym gronie chłopaków se śląska...sranie w temacie i zapach gówna mi tu nie potrzebny...Piszemy to co obserwujemy i takie mamy opinie a nie inne...
Te księciunio pomyliły Ci sie bajki.......Nie wpieprzaj tego ryja w ten temat....
Ryj ma zwierzę.
To nie zachowuj sie jak prosiak i nie ryj mi tu w temacie...Mam tu przyjacielski temat i opinie z wypraw w dobrym gronie chłopaków se śląska...sranie w temacie i zapach gówna mi tu nie potrzebny...Piszemy to co obserwujemy i takie mamy opinie a nie inne...
To jest forum. I mam takie samo się wypowiadać jak i ty. Zauważyłem krzywdzące i prześmiewcze teksty o emerytach więc zabrałem głos w ich obronie. Bez wyzwisk, bez zaczepek - zwykła prośba o pohamowanie emocji. A ty do mnie z prosiętami, ryjem?
Znam i łowię czasem z emerytami i z tego co widzę maja po wielokroć więcej kultury od Ciebie i to zarówno wędkarskiej jak i osobistej.
Tak na marginesie Twojemu szczupakowi brakło 2-3 cm do wymiaru.
jesli staw na swionach to jak mniemam matylda szczupaczka dostatek a pogoda na szczupala idealna cieplo pochmurno i opady ,a szczupaczek ledwo bo ledwo ale miarowy LECZ NAJWIEKSZYM CHONOREM DLA ZWYCIEZCY JEST DAROWANIE ZYCIA PRZECIWNIKOWI ,gratki perweros za postawe prawdziwego wedkarza (CIEKAWI MNIE CZY JACYS MIESIAZE EMERYCI TO WIDZIELI I SIE OBLIZYWALI )
Emeryt jakby to widział, byłby wstanie jeszcze wskoczyc za nim ,puki słaby.Na pewno do trzeciej zamrażali pośród 40 kilo karpia szło by go jeszcze wcisnąc.
Pogoda jak wspomniałeś na szczupłego idealna,branie za braniem i praktycznie wszystkie takie 40+... Ładna płoc współpracowała.....szło by do wieczora jeszcze coś ciekawego wychaczyc,ale sucho miałem już w gardle ,a piwo w lodówce zimne czekało...
Panowie a emeryt to jakiś wygłodniały debil że tak się o nich wypowiadacie? Hamujcie trochę.
nie wyglodnialy debil tylko pazera wedkarska ktora placi polowe skladki a zabiera wiecej niz mu sie przysluguje a przez takich jelopow niemamy co lowic dosc sie naogladalem takich scenek typu zenek dawaj mom dwa jak sie uwiniesz to cie na moje miejsce wpuszcza ,abo drugi tekst ku....wa ino 100 kilo wpusciyli co za ciu..le za co jo placa WIEC TERAZ JUZ ZNASZ ZRUDLO MOJEJ NIENAWISCI DLA SENIOROW PSELDO WEDKAZY .Ktos kiedys napisal kill i gril a dla emerytow to kilerka i patelka ,niewazne czy to kaper czy szlaj jak go chyci emeryt to z wody baj baj
jesli staw na swionach to jak mniemam matylda szczupaczka dostatek a pogoda na szczupala idealna cieplo pochmurno i opady ,a szczupaczek ledwo bo ledwo ale miarowy LECZ NAJWIEKSZYM CHONOREM DLA ZWYCIEZCY JEST DAROWANIE ZYCIA PRZECIWNIKOWI ,gratki perweros za postawe prawdziwego wedkarza (CIEKAWI MNIE CZY JACYS MIESIAZE EMERYCI TO WIDZIELI I SIE OBLIZYWALI )
Emeryt jakby to widział, byłby wstanie jeszcze wskoczyc za nim ,puki słaby.Na pewno do trzeciej zamrażali pośród 40 kilo karpia szło by go jeszcze wcisnąc.
Pogoda jak wspomniałeś na szczupłego idealna,branie za braniem i praktycznie wszystkie takie 40+... Ładna płoc współpracowała.....szło by do wieczora jeszcze coś ciekawego wychaczyc,ale sucho miałem już w gardle ,a piwo w lodówce zimne czekało...
Panowie a emeryt to jakiś wygłodniały debil że tak się o nich wypowiadacie? Hamujcie trochę.
nie wyglodnialy debil tylko pazera wedkarska ktora placi polowe skladki a zabiera wiecej niz mu sie przysluguje a przez takich jelopow niemamy co lowic dosc sie naogladalem takich scenek typu zenek dawaj mom dwa jak sie uwiniesz to cie na moje miejsce wpuszcza ,abo drugi tekst ku....wa ino 100 kilo wpusciyli co za ciu..le za co jo placa WIEC TERAZ JUZ ZNASZ ZRUDLO MOJEJ NIENAWISCI DLA SENIOROW PSELDO WEDKAZY .Ktos kiedys napisal kill i gril a dla emerytow to kilerka i patelka ,niewazne czy to kaper czy szlaj jak go chyci emeryt to z wody baj baj
Nie każdy emeryt taki jest. Tak jak nie każdy młody wędkarz wypuszcza ryby. Nie powinniście generalizować i tyle tylko napisałem.
Panowie hamujcie proszę emocje:) nie wszyscy emeryci są tacy źli jak opisujecie. To że kilku takich zapewne widzieliście nie oznacza że to jest wpisane w charakterystykę bycia emerytem. Emeryci to też porządni ludzie, bardziej doświadczeni.
Jak ktosik wypad zrobił jakiś ciekawy niech coś naskrobie...kaj i co ciekawego sie dzieje....emeryci też mile widziani.
Wiem że sie nie chce,ale będzie wiadomo kaj pojechac...ja na priva każdemu kto chce moge udzielic wszelakich szegółow z różnych łowisk---jak mam wiedze oczywiście---
A jo bych chcioł już być na pensyji :) 4,200 zł na miesiąc i niech sie dzieje co chce :)))
Pławki do teraz. Kilkanaście płoci i krasnopióre, takie wielgie .
Bajtel sie obok bawił wędką i zapioł karpia. Boroczek niemiał szans go wyciągnąć bo hamulec był na maksa przykręcony. Zerwał zestaw.
Ale to jeszcze nie te dni. Pozdrówka.
A ja bym Zbynio nie chciał żebyś był na pezyji 4,200 bo byś na wszystkich zarybieniach siedzioł...he he.... i co ja bym chytoł ja tak dobry wedkarsz obstawił by stawy...
Oprócz miska--zgadnie ktoś co to za ryba wentylator? he he
Może sumik K. Bo tańcuje do okoła. :)
Brawo....Jutro jade do koszęcina na dwa dni,pochytołbych na kanale Lulinieckim ,ale nie będe robił dopłaty....Za to na grzyby sie wybiore....był ktoś już w tym roku w naszym regionie?
Lowi ktos na stawach za Labedami w kierunku Pyskowic , bodajze Czerwionka - Leszczyny taka miejscowosc tam dwa stawy ukryte przy drodze sa po prawej .
Bylem tam 2x w ostatnmim miesiacu , dwie nocki , za pierwszym razem troche leszcza , sporo ploci , jeden wiekszy sie wypial przy brzegu na ciasto , ogolnie brania do wieczora , w nocy nic.
Ja co chwile gadam z kumplami grzybiarzami . Mówią że na lasy trzeba jeszcze troche poczekać.
Ps.
Mam starą dobrą spławikówke 3,20m. Chciałbym ją unowocześnić.
Gdzie moge w okolicach to zrobić ? Chodzi mi o zamontowanie nowszego uchwytu do kołowrotka.
Zbynio wiem ze w Katowicach szło kiedyś przerobic sprzęt wędkarski...nie pamietam juz za bardzo gdzie...chyba na ul.Granicznej....popytam i jak coś będze wiedział dam znac...
Co do grzybów to na Zielonej już są, może bez rewelacji ale coś się znajdzie. Za to ryba ponoć ino na małym. W końcu mokro i ciepło. Jak wrzesień taki bedzie to na grzyby z przyczepką trzeba bedzie jeździć. Jak byłem na Bocianim to po krzaczorach też już można było coś znaleźć (oprócz papierzoków :)
Przedwczoraj Bocianie i oprócz tego,że nas zlało fest to parę mini okonków moje kochanie złowiło. W tym pierwszy na żywca :) Drobiazg wyskoczył przed okoniem na piasek to go jej założyłem i wytargała 10 cm pasiaka. Goni tam okoń groźnie, szkoda że mały. Ciekawe gdzie ten większy tam siedzi. Dziś zaraz po nocce pojechałem. Musiałem siedzieć w wodzie po jaja, bo miejsca mało było. A woda temp. raczej jesienna. Dobrze, że polar miałem. Poza tym pogoda super na ryby, wiaterek w twarz i słonko. No i brania leszczyków, mini okoni. Jeden karaś 26 cm wszedł. No i przydały się spodniobuty z Lidla :) Pomogłem podebrać karpia gościowi w paskudnej miejscówce. Cieszył się bo w końcu coś wytargał. Oprócz tego jeszcze tylko 1 wyciągnęli na całym stawie. Jak odjeżdżałem to przyjechali z łódeczką do wywożenia, fajny sprzęcik ale niestety tyle kasy to nie naskładam.
Jak tam "Perwer" z tymi grzybami, udało Ci się coś nazbierać? Ja w poniedziałek w okolice Kalet chce ruszyć.
Przedwczoraj Bocianie i oprócz tego,że nas zlało fest to parę mini okonków moje kochanie złowiło. W tym pierwszy na żywca :) Drobiazg wyskoczył przed okoniem na piasek to go jej założyłem i wytargała 10 cm pasiaka. Goni tam okoń groźnie, szkoda że mały. Ciekawe gdzie ten większy tam siedzi. Dziś zaraz po nocce pojechałem. Musiałem siedzieć w wodzie po jaja, bo miejsca mało było. A woda temp. raczej jesienna. Dobrze, że polar miałem. Poza tym pogoda super na ryby, wiaterek w twarz i słonko. No i brania leszczyków, mini okoni. Jeden karaś 26 cm wszedł. No i przydały się spodniobuty z Lidla :) Pomogłem podebrać karpia gościowi w paskudnej miejscówce. Cieszył się bo w końcu coś wytargał. Oprócz tego jeszcze tylko 1 wyciągnęli na całym stawie. Jak odjeżdżałem to przyjechali z łódeczką do wywożenia, fajny sprzęcik ale niestety tyle kasy to nie naskładam.
Jak tam "Perwer" z tymi grzybami, udało Ci się coś nazbierać? Ja w poniedziałek w okolice Kalet chce ruszyć.
bo jo by tym dziyńdziołom zabronił zarybiać te stawiki karpiami i teraz waniynka wpuścili i cały śląsk siedzi na bocianim ,jak by te lebry wpuścili tam zamiast tego szkodnika karpia same szykowne ryby typu szlaj ,dubel,szczupol ,leszcz bo z tego co tam jest to je incucht i wiyncyj jak 30-35 niy urośnie
Lowi ktos na stawach za Labedami w kierunku Pyskowic , bodajze Czerwionka - Leszczyny taka miejscowosc tam dwa stawy ukryte przy drodze sa po prawej .
Bylem tam 2x w ostatnmim miesiacu , dwie nocki , za pierwszym razem troche leszcza , sporo ploci , jeden wiekszy sie wypial przy brzegu na ciasto , ogolnie brania do wieczora , w nocy nic.
Zna ktos to lowisko , pisze o tym drugim stawie .
pozdrawiam
ale ciebie sie chyba coś pokićkało ,bo jak jedziesz na pyskowice z łabynd to tam po prawy stronie są tak zwane czechowice i może jeszcze tam kajś przeschlebie czi jakoś tak a czerwionka-leszczyny to jest miyndzy knurowym a rybnikym mni wiyncy
Na Bocianie ponoć nawet z Wrocławia ostatnio przyjechali, bo okazy wpuścili :) Także mosz recht co cołki Ślonsk (nawet Dolny) tam siedzi. Ten leszcz co tam jest to do wymiaru 35 raczej nie dociągnie. A jak karpiem nie zarybią to emeryty jeszcze są w stanie opony pod siedzibą PZW w Warszawce palić (większość pewnie jest wprawiona) albo prezesów w kołach pozmieniać.
Nie chodzi mi o Czechowice , droga ktora jedzie sie z labed w kierunku pyskowic , za tak zwanym burdelem po lewej :-) na skrzyzowaniu w lewo , przejezdza sie kolo bumaru , i za tabliczka pyskowice jakies 200-300m po prawej sa skrety w lewo , sa to dzikie stawy , na ktorych siedza glownie miejscowi , chodza tam potwory po 105 cm miski , bylem kilka razy na nocce jak narazie kilka leszczy i plocie , mam zamiar wybrac sie za nie dlugo ,bo krazy sporo ciekawych opowiesci co tam za ryby chodza :)
Pozdrowienia od zbanowanego Perwera. Był na grzybkach i sporo nazbierał :) Jak już będzie mógł to liczę na zdjęcie :) Ja jadę w poniedziałek. Jak wytrzymam to rano grzyby a potem rybki :)
Ciekawie się zapowiadają te stawy o których pisze "Happyjeans". Zdawaj relacje czy trafiłeś jakąś rybkę z opowieści. Jak będzie złota to pamiętaj o 1 życzeniu dla wszystkich - żeby wszędzie było mnóstwo ryb:) a reszta życzeń wedle Twojego uznania.
Dawać tu Perwera bo cosik słabiuśko w temacie :)))
Ja na Pławkach nieżle połowiłem w sobote.
Relacja i foto w temacie :łowiska, jez. Pławniowickie. Narazicho !
a mnie to ciekawi gdzie wy na tych pławkach tak dobrze łowicie bo ja z moją połowicą całe pławniowice pieszo pokonałem oczywiście bez wędek ale z kim bym nie gadał to każdy tylko ręką machał i klął że tylko leszczyki żyletki 20 cm i tak chude że wyglądają jak by miały jedno oko i paczało na obie strony jednym słowem kicha a w zeszłym tygodniu 4 kumpli w 2 miejscach na zasiadce to w dzień łapali te nieszczęsne żyletki a w nocy ani drgło
Gdybyś przechodził koło mnie między 19.00 a 23.oo, to bym Ci siate pokazał.
Zawsze tak robie jak ktoś miło zagada. Ale są i tacy co wiecznie będą narzekać, mimo iż coś tam łowią.
Wiadomo że jak ryba nie bierze, to...nie bierze i nie ma "zmiłój sie". Ale jak bierze to staram sie to wykorzystać i znależć na nie najlepszy sposób. W tym wypadku była to odległościówka, gdyż z gruntu, nie było aż tak dobrze. Poniał ? No to fajnie. :)))
Gdybyś przechodził koło mnie między 19.00 a 23.oo, to bym Ci siate pokazał.
Zawsze tak robie jak ktoś miło zagada. Ale są i tacy co wiecznie będą narzekać, mimo iż coś tam łowią.
Wiadomo że jak ryba nie bierze, to...nie bierze i nie ma "zmiłój sie". Ale jak bierze to staram sie to wykorzystać i znależć na nie najlepszy sposób. W tym wypadku była to odległościówka, gdyż z gruntu, nie było aż tak dobrze. Poniał ? No to fajnie. :)))
ale po tym wykańczającym spacerku wrąbaliśmy po 2 kebaby i od razu lepiej
No "Zbynio" połów udany. Zdjęcie widziałem. Ja dziś grzybki, okolice Kalet. 2 kilo podgrzybków. Akurat na jajecznicę z grzybkami dla nas i rodziców :) Po weekendzie chyba przebrane, no i trochę słońca by nie zaszkodziło, bo pleśń grzyby bierze. Ale fajnie się chodziło po lesie. Potem miały być rybki, ale deszcz mnie ostatecznie zniechęcił (i pięć skończonych nocek w pracy).
No "Zbynio" połów udany. Zdjęcie widziałem. Ja dziś grzybki, okolice Kalet. 2 kilo podgrzybków. Akurat na jajecznicę z grzybkami dla nas i rodziców :) Po weekendzie chyba przebrane, no i trochę słońca by nie zaszkodziło, bo pleśń grzyby bierze. Ale fajnie się chodziło po lesie.
Potem miały być rybki, ale deszcz mnie ostatecznie zniechęcił (i pięć skończonych nocek w pracy).
Ja też miałem ochote pujść na grzybki w okolice Pławniowic ale przyjechałem w sandałach a to strach po krzaczyskach łazić. A chodzi już za mną ten smaczek świeżego własnego grzyba :) Kolega był i nazbierał kilkanaście prawdziwków i podgrzybki.
Ps. Rudi, Zbynio to moje prawdziwe zdrobniałe imie,(tak mówią do mnie znajomi) nie musisz mnie brać w cudzysłów hehehehe .
Ok. Sorki. Wolałem nickami pisać, bo niestety nie miałem okazji poznać a nie chciałem urazić. Ja liczyłem na kanie bo wiem, że tam są (nawet mam miejsce), a prawdziwków niestety nie ma. Ale w tv pokazywali miejsca gdzie jest wysyp (daleko). Sandałki do lasu niezbyt :) Dziś jedna żmija też się trafiła.
Gdzie na Śląsku połowię leszcze, karasie lub płocie. może być staw komercyjny lub PZW – takie preferuję.
Chcę zabrać chrześniaka nad wodę chodzi o zabawę, żeby coś mu brało a nie przesiedział całego dnia o kiju.
Z mojej strony dodam, że:
2 lata temu jeździłem do Pszczyny na Łąkę i leszcze ładnie brały, ale rok temu i w tym kicha pomimo, że wszystkie wcześniej złowione ryby wróciły do wody.
Może byłem za wcześnie czerwiec i wtedy nie brały ?
Żeby pobawić się karasiami jeździłem na Amelung w Chorzowie było idealnie z roku na rok coraz lepiej, powoli to się psuje.
Na początku zarybili karasiem idealnie, wiadomo rośnie zabawa coraz lepsza jest. Ryba mniej chimeryczna i dla tego zabawa lepsza.
Staw przejęło koło PZW i wiadomo, nie narzeka wiadomo tak to u nas jest, najpierw zarybianie karpiem a jak jest karaś to trzeba wpuścić szczupaka. Karasia olali i jest go coraz mniej.
Przydał by się staw gdzie młodzież może uczyć się i gdzie po prostu idzie siąść i pobawić się.
Mają w pobliżu Skałkę i tam niech karpie łowią i niech ktoś w końcu zauważy, że łowienie karasi też fają zabawą jest a potrafią urosnąć do sporych rozmiarów :-)
Dla mnie Amelung może być stawem, z którego nie można zabierać ryb :-)
Jest co łowić a ten co chce zabrać też będzie mógł. Akcja nie wymaga większych składek :-)
Proponuję np.
Dolina 3 stawów:
1. Zarybiamy stawy 1,2,3
2. Ze stawu 1,2 dopuszczamy zabieranie ryb zgodnie z regulaminem dla smakoszów, coś muszą jeść.
3. Staw nr 3 zarybiamy, przynajmniej od czerwca do końca września obowiązuje zakaz zarybiania wszystkich ryb . Jak ktoś chce mięso idzie na 1 lub ,2 a na 3 łowimy sportowo np. staw Łąka.
Wiadomo cześć się oburzy, bo zapłaciła i chce zabrać mięso lub po prostu w domu zdobyczą pochwalić się i oni dostaną swoją szansę, od października mogą zabierać ryby zgodnie z regulaminem PZW jak już musi tak być. Dla mnie zakaz zabierania może obowiązywać ciągle.
To samo idzie zrobić w innych miejscach np. Amelung i Skałka, przykładów jest wiele.
Wiadomo same sportowe nie przejdą, ale na taką formę każdy powinien się zgodzić.
ten jeden miarowy....
Tutaj sie żegnamy
A tu mój kompan,który za towarzystwo dostał troche kukurydzy i miał co nosic do spiżarni ...
jesli staw na swionach to jak mniemam matylda szczupaczka dostatek a pogoda na szczupala idealna cieplo pochmurno i opady ,a szczupaczek ledwo bo ledwo ale miarowy LECZ NAJWIEKSZYM CHONOREM DLA ZWYCIEZCY JEST DAROWANIE ZYCIA PRZECIWNIKOWI ,gratki perweros za postawe prawdziwego wedkarza (CIEKAWI MNIE CZY JACYS MIESIAZE EMERYCI TO WIDZIELI I SIE OBLIZYWALI )
jesli staw na swionach to jak mniemam matylda szczupaczka dostatek a pogoda na szczupala idealna cieplo pochmurno i opady ,a szczupaczek ledwo bo ledwo ale miarowy LECZ NAJWIEKSZYM CHONOREM DLA ZWYCIEZCY JEST DAROWANIE ZYCIA PRZECIWNIKOWI ,gratki perweros za postawe prawdziwego wedkarza (CIEKAWI MNIE CZY JACYS MIESIAZE EMERYCI TO WIDZIELI I SIE OBLIZYWALI )
Emeryt jakby to widział, byłby wstanie jeszcze wskoczyc za nim ,puki słaby.Na pewno do trzeciej zamrażali pośród 40 kilo karpia szło by go jeszcze wcisnąc.
Pogoda jak wspomniałeś na szczupłego idealna,branie za braniem i praktycznie wszystkie takie 40+... Ładna płoc współpracowała.....szło by do wieczora jeszcze coś ciekawego wychaczyc,ale sucho miałem już w gardle ,a piwo w lodówce zimne czekało...
jesli staw na swionach to jak mniemam matylda szczupaczka dostatek a pogoda na szczupala idealna cieplo pochmurno i opady ,a szczupaczek ledwo bo ledwo ale miarowy LECZ NAJWIEKSZYM CHONOREM DLA ZWYCIEZCY JEST DAROWANIE ZYCIA PRZECIWNIKOWI ,gratki perweros za postawe prawdziwego wedkarza (CIEKAWI MNIE CZY JACYS MIESIAZE EMERYCI TO WIDZIELI I SIE OBLIZYWALI )
Emeryt jakby to widział, byłby wstanie jeszcze wskoczyc za nim ,puki słaby.Na pewno do trzeciej zamrażali pośród 40 kilo karpia szło by go jeszcze wcisnąc.
Pogoda jak wspomniałeś na szczupłego idealna,branie za braniem i praktycznie wszystkie takie 40+... Ładna płoc współpracowała.....szło by do wieczora jeszcze coś ciekawego wychaczyc,ale sucho miałem już w gardle ,a piwo w lodówce zimne czekało...
Panowie a emeryt to jakiś wygłodniały debil że tak się o nich wypowiadacie?
Hamujcie trochę.
Te księciunio pomyliły Ci sie bajki.......Nie wpieprzaj tego ryja w ten temat....
Te księciunio pomyliły Ci sie bajki.......Nie wpieprzaj tego ryja w ten temat....
Ryj ma zwierzę.
Te księciunio pomyliły Ci sie bajki.......Nie wpieprzaj tego ryja w ten temat....
Ryj ma zwierzę.
To nie zachowuj sie jak prosiak i nie ryj mi tu w temacie...Mam tu przyjacielski temat i opinie z wypraw w dobrym gronie chłopaków se śląska...sranie w temacie i zapach gówna mi tu nie potrzebny...Piszemy to co obserwujemy i takie mamy opinie a nie inne...
Te księciunio pomyliły Ci sie bajki.......Nie wpieprzaj tego ryja w ten temat....
Ryj ma zwierzę.
To nie zachowuj sie jak prosiak i nie ryj mi tu w temacie...Mam tu przyjacielski temat i opinie z wypraw w dobrym gronie chłopaków se śląska...sranie w temacie i zapach gówna mi tu nie potrzebny...Piszemy to co obserwujemy i takie mamy opinie a nie inne...
To jest forum. I mam takie samo się wypowiadać jak i ty. Zauważyłem krzywdzące i prześmiewcze teksty o emerytach więc zabrałem głos w ich obronie. Bez wyzwisk, bez zaczepek - zwykła prośba o pohamowanie emocji. A ty do mnie z prosiętami, ryjem?
Znam i łowię czasem z emerytami i z tego co widzę maja po wielokroć więcej kultury od Ciebie i to zarówno wędkarskiej jak i osobistej.
Tak na marginesie Twojemu szczupakowi brakło 2-3 cm do wymiaru.
To zjeżdżaj z tąd do emerytów ....
Tobie brakuje 2,3 centymetrów do sięgnięcia po rozum...
Ruszasz gówno w innych tematach ,teraz tutaj chcesz żeby śmierdziało ...przynajmniej umyj ręce jak wchodzisz na nasz teren...
jesli staw na swionach to jak mniemam matylda szczupaczka dostatek a pogoda na szczupala idealna cieplo pochmurno i opady ,a szczupaczek ledwo bo ledwo ale miarowy LECZ NAJWIEKSZYM CHONOREM DLA ZWYCIEZCY JEST DAROWANIE ZYCIA PRZECIWNIKOWI ,gratki perweros za postawe prawdziwego wedkarza (CIEKAWI MNIE CZY JACYS MIESIAZE EMERYCI TO WIDZIELI I SIE OBLIZYWALI )
Emeryt jakby to widział, byłby wstanie jeszcze wskoczyc za nim ,puki słaby.Na pewno do trzeciej zamrażali pośród 40 kilo karpia szło by go jeszcze wcisnąc.
Pogoda jak wspomniałeś na szczupłego idealna,branie za braniem i praktycznie wszystkie takie 40+... Ładna płoc współpracowała.....szło by do wieczora jeszcze coś ciekawego wychaczyc,ale sucho miałem już w gardle ,a piwo w lodówce zimne czekało...
Panowie a emeryt to jakiś wygłodniały debil że tak się o nich wypowiadacie?
Hamujcie trochę.
nie wyglodnialy debil tylko pazera wedkarska ktora placi polowe skladki a zabiera wiecej niz mu sie przysluguje a przez takich jelopow niemamy co lowic dosc sie naogladalem takich scenek typu zenek dawaj mom dwa jak sie uwiniesz to cie na moje miejsce wpuszcza ,abo drugi tekst ku....wa ino 100 kilo wpusciyli co za ciu..le za co jo placa WIEC TERAZ JUZ ZNASZ ZRUDLO MOJEJ NIENAWISCI DLA SENIOROW PSELDO WEDKAZY .Ktos kiedys napisal kill i gril a dla emerytow to kilerka i patelka ,niewazne czy to kaper czy szlaj jak go chyci emeryt to z wody baj baj
To zjeżdżaj z tąd do emerytów ....
Tobie brakuje 2,3 centymetrów do sięgnięcia po rozum...
Ruszasz gówno w innych tematach ,teraz tutaj chcesz żeby śmierdziało ...przynajmniej umyj ręce jak wchodzisz na nasz teren...
Jakbyście gówna nie nawalili nie byłoby co ruszać
i poprawna forma to "stąd" a nie "z tąd"
jesli staw na swionach to jak mniemam matylda szczupaczka dostatek a pogoda na szczupala idealna cieplo pochmurno i opady ,a szczupaczek ledwo bo ledwo ale miarowy LECZ NAJWIEKSZYM CHONOREM DLA ZWYCIEZCY JEST DAROWANIE ZYCIA PRZECIWNIKOWI ,gratki perweros za postawe prawdziwego wedkarza (CIEKAWI MNIE CZY JACYS MIESIAZE EMERYCI TO WIDZIELI I SIE OBLIZYWALI )
Emeryt jakby to widział, byłby wstanie jeszcze wskoczyc za nim ,puki słaby.Na pewno do trzeciej zamrażali pośród 40 kilo karpia szło by go jeszcze wcisnąc.
Pogoda jak wspomniałeś na szczupłego idealna,branie za braniem i praktycznie wszystkie takie 40+... Ładna płoc współpracowała.....szło by do wieczora jeszcze coś ciekawego wychaczyc,ale sucho miałem już w gardle ,a piwo w lodówce zimne czekało...
Panowie a emeryt to jakiś wygłodniały debil że tak się o nich wypowiadacie?
Hamujcie trochę.
nie wyglodnialy debil tylko pazera wedkarska ktora placi polowe skladki a zabiera wiecej niz mu sie przysluguje a przez takich jelopow niemamy co lowic dosc sie naogladalem takich scenek typu zenek dawaj mom dwa jak sie uwiniesz to cie na moje miejsce wpuszcza ,abo drugi tekst ku....wa ino 100 kilo wpusciyli co za ciu..le za co jo placa WIEC TERAZ JUZ ZNASZ ZRUDLO MOJEJ NIENAWISCI DLA SENIOROW PSELDO WEDKAZY .Ktos kiedys napisal kill i gril a dla emerytow to kilerka i patelka ,niewazne czy to kaper czy szlaj jak go chyci emeryt to z wody baj baj
Nie każdy emeryt taki jest. Tak jak nie każdy młody wędkarz wypuszcza ryby. Nie powinniście generalizować i tyle tylko napisałem.
Na śląsku w temacie teraz mam księciunia--obsrany wrzód na dupie....
Zamiast relacji z wypraw relacje z debilem.....
Na śląsku w temacie teraz mam księciunia--obsrany wrzód na dupie....
Zamiast relacji z wypraw relacje z debilem.....
"Śląsk" kraina historyczna - piszemy wielką literą :)
Misiek z kąd ty znasz takie rymowanki hehe.....znamy życie,widzieliśmy swoje,no ale...
Jest jak jest ....na szczęście mamy swoje miejsca ...
Panowie hamujcie proszę emocje:) nie wszyscy emeryci są tacy źli jak opisujecie. To że kilku takich zapewne widzieliście nie oznacza że to jest wpisane w charakterystykę bycia emerytem. Emeryci to też porządni ludzie, bardziej doświadczeni.
A jo bych chcioł już być na pensyji :) 4,200 zł na miesiąc i niech sie dzieje co chce :)))
Pławki do teraz. Kilkanaście płoci i krasnopióre, takie wielgie .
Bajtel sie obok bawił wędką i zapioł karpia. Boroczek niemiał szans go wyciągnąć bo hamulec był na maksa przykręcony. Zerwał zestaw.
Ale to jeszcze nie te dni. Pozdrówka.
Jak ktosik wypad zrobił jakiś ciekawy niech coś naskrobie...kaj i co ciekawego sie dzieje....emeryci też mile widziani.
Wiem że sie nie chce,ale będzie wiadomo kaj pojechac...ja na priva każdemu kto chce moge udzielic wszelakich szegółow z różnych łowisk---jak mam wiedze oczywiście---
A jo bych chcioł już być na pensyji :) 4,200 zł na miesiąc i niech sie dzieje co chce :)))
Pławki do teraz. Kilkanaście płoci i krasnopióre, takie wielgie .
Bajtel sie obok bawił wędką i zapioł karpia. Boroczek niemiał szans go wyciągnąć bo hamulec był na maksa przykręcony. Zerwał zestaw.
Ale to jeszcze nie te dni. Pozdrówka.
A ja bym Zbynio nie chciał żebyś był na pezyji 4,200 bo byś na wszystkich zarybieniach siedzioł...he he.... i co ja bym chytoł ja tak dobry wedkarsz obstawił by stawy...
Misiek z kąd ty znasz takie rymowanki hehe.....znamy życie,widzieliśmy swoje,no ale...
Jest jak jest ....na szczęście mamy swoje miejsca ...
perwer a wiysz co to szlaj abo blaj taki maly quiz do wszystkich slonzokow
Misiek z kąd ty znasz takie rymowanki hehe.....znamy życie,widzieliśmy swoje,no ale...
Jest jak jest ....na szczęście mamy swoje miejsca ...
perwer a wiysz co to szlaj abo blaj taki maly quiz do wszystkich slonzokow
Zgaduje : węgorz, bo sie szlajo :)))
Misiek z kąd ty znasz takie rymowanki hehe.....znamy życie,widzieliśmy swoje,no ale...
Jest jak jest ....na szczęście mamy swoje miejsca ...
perwer a wiysz co to szlaj abo blaj taki maly quiz do wszystkich slonzokow
Zgaduje : węgorz, bo sie szlajo :)))
ha ha ha szlaja możesz chycic tylko za jaja , a jaja ma tylko lin...
Oprócz miska--zgadnie ktoś co to za ryba wentylator? he he
Oprócz miska--zgadnie ktoś co to za ryba wentylator? he he
Może sumik K. Bo tańcuje do okoła. :)
Oprócz miska--zgadnie ktoś co to za ryba wentylator? he he
Może sumik K. Bo tańcuje do okoła. :)
Brawo....Jutro jade do koszęcina na dwa dni,pochytołbych na kanale Lulinieckim ,ale nie będe robił dopłaty....Za to na grzyby sie wybiore....był ktoś już w tym roku w naszym regionie?
Ja co chwile gadam z kumplami grzybiarzami . Mówią że na lasy trzeba jeszcze troche poczekać.
Ps.
Mam starą dobrą spławikówke 3,20m. Chciałbym ją unowocześnić.
Gdzie moge w okolicach to zrobić ? Chodzi mi o zamontowanie nowszego uchwytu do kołowrotka.
Witam
Lowi ktos na stawach za Labedami w kierunku Pyskowic , bodajze Czerwionka - Leszczyny taka miejscowosc tam dwa stawy ukryte przy drodze sa po prawej .
Bylem tam 2x w ostatnmim miesiacu , dwie nocki , za pierwszym razem troche leszcza , sporo ploci , jeden wiekszy sie wypial przy brzegu na ciasto , ogolnie brania do wieczora , w nocy nic.
Zna ktos to lowisko , pisze o tym drugim stawie .
pozdrawiam
zgadzo sie szlaj to lin a co to blaj
zgadzo sie szlaj to lin a co to blaj
Blaje to wielkie duble czyli karasie .
Co do kolegi z tymi stawami za Pyskowicami---ja nie mam pojęcia o które chodzi---a ten co łowisz jest prywatny ,komercyjny ,czy PZW?
Misiek może ty cos kojarzysz?
Ja co chwile gadam z kumplami grzybiarzami . Mówią że na lasy trzeba jeszcze troche poczekać.
Ps.
Mam starą dobrą spławikówke 3,20m. Chciałbym ją unowocześnić.
Gdzie moge w okolicach to zrobić ? Chodzi mi o zamontowanie nowszego uchwytu do kołowrotka.
Zbynio wiem ze w Katowicach szło kiedyś przerobic sprzęt wędkarski...nie pamietam juz za bardzo gdzie...chyba na ul.Granicznej....popytam i jak coś będze wiedział dam znac...
Co do grzybów to na Zielonej już są, może bez rewelacji ale coś się znajdzie. Za to ryba ponoć ino na małym.
W końcu mokro i ciepło. Jak wrzesień taki bedzie to na grzyby z przyczepką trzeba bedzie jeździć.
Jak byłem na Bocianim to po krzaczorach też już można było coś znaleźć (oprócz papierzoków :)
Przedwczoraj Bocianie i oprócz tego,że nas zlało fest to parę mini okonków moje kochanie złowiło. W tym pierwszy na żywca :) Drobiazg wyskoczył przed okoniem na piasek to go jej założyłem i wytargała 10 cm pasiaka. Goni tam okoń groźnie, szkoda że mały. Ciekawe gdzie ten większy tam siedzi.
Dziś zaraz po nocce pojechałem. Musiałem siedzieć w wodzie po jaja, bo miejsca mało było. A woda temp. raczej jesienna. Dobrze, że polar miałem. Poza tym pogoda super na ryby, wiaterek w twarz i słonko. No i brania leszczyków, mini okoni. Jeden karaś 26 cm wszedł. No i przydały się spodniobuty z Lidla :) Pomogłem podebrać karpia gościowi w paskudnej miejscówce. Cieszył się bo w końcu coś wytargał. Oprócz tego jeszcze tylko 1 wyciągnęli na całym stawie. Jak odjeżdżałem to przyjechali z łódeczką do wywożenia, fajny sprzęcik ale niestety tyle kasy to nie naskładam.
Jak tam "Perwer" z tymi grzybami, udało Ci się coś nazbierać? Ja w poniedziałek w okolice Kalet chce ruszyć.
Przedwczoraj Bocianie i oprócz tego,że nas zlało fest to parę mini okonków moje kochanie złowiło. W tym pierwszy na żywca :) Drobiazg wyskoczył przed okoniem na piasek to go jej założyłem i wytargała 10 cm pasiaka. Goni tam okoń groźnie, szkoda że mały. Ciekawe gdzie ten większy tam siedzi.
Dziś zaraz po nocce pojechałem. Musiałem siedzieć w wodzie po jaja, bo miejsca mało było. A woda temp. raczej jesienna. Dobrze, że polar miałem. Poza tym pogoda super na ryby, wiaterek w twarz i słonko. No i brania leszczyków, mini okoni. Jeden karaś 26 cm wszedł. No i przydały się spodniobuty z Lidla :) Pomogłem podebrać karpia gościowi w paskudnej miejscówce. Cieszył się bo w końcu coś wytargał. Oprócz tego jeszcze tylko 1 wyciągnęli na całym stawie. Jak odjeżdżałem to przyjechali z łódeczką do wywożenia, fajny sprzęcik ale niestety tyle kasy to nie naskładam.
Jak tam "Perwer" z tymi grzybami, udało Ci się coś nazbierać? Ja w poniedziałek w okolice Kalet chce ruszyć.
bo jo by tym dziyńdziołom zabronił zarybiać te stawiki karpiami i teraz waniynka wpuścili i cały śląsk siedzi na bocianim ,jak by te lebry wpuścili tam zamiast tego szkodnika karpia same szykowne ryby typu szlaj ,dubel,szczupol ,leszcz bo z tego co tam jest to je incucht i wiyncyj jak 30-35 niy urośnie
Witam
Lowi ktos na stawach za Labedami w kierunku Pyskowic , bodajze Czerwionka - Leszczyny taka miejscowosc tam dwa stawy ukryte przy drodze sa po prawej .
Bylem tam 2x w ostatnmim miesiacu , dwie nocki , za pierwszym razem troche leszcza , sporo ploci , jeden wiekszy sie wypial przy brzegu na ciasto , ogolnie brania do wieczora , w nocy nic.
Zna ktos to lowisko , pisze o tym drugim stawie .
pozdrawiam
ale ciebie sie chyba coś pokićkało ,bo jak jedziesz na pyskowice z łabynd to tam po prawy stronie są tak zwane czechowice i może jeszcze tam kajś przeschlebie czi jakoś tak a czerwionka-leszczyny to jest miyndzy knurowym a rybnikym mni wiyncy
Na Bocianie ponoć nawet z Wrocławia ostatnio przyjechali, bo okazy wpuścili :)
Także mosz recht co cołki Ślonsk (nawet Dolny) tam siedzi.
Ten leszcz co tam jest to do wymiaru 35 raczej nie dociągnie. A jak karpiem nie zarybią to emeryty jeszcze są w stanie opony pod siedzibą PZW w Warszawce palić (większość pewnie jest wprawiona) albo prezesów w kołach pozmieniać.
Na kol. Perwera będziemy musieli troche poczekać a szkoda bo fajnie relacjonował swoje wyprawy.
Jak zwykle po odwiedzinach @Diablo, ktoś dostaje bana." Zawodowy mieszalnik" :(((
Witam
Nie chodzi mi o Czechowice , droga ktora jedzie sie z labed w kierunku pyskowic , za tak zwanym burdelem po lewej :-) na skrzyzowaniu w lewo , przejezdza sie kolo bumaru , i za tabliczka pyskowice jakies 200-300m po prawej sa skrety w lewo , sa to dzikie stawy , na ktorych siedza glownie miejscowi , chodza tam potwory po 105 cm miski , bylem kilka razy na nocce jak narazie kilka leszczy i plocie , mam zamiar wybrac sie za nie dlugo ,bo krazy sporo ciekawych opowiesci co tam za ryby chodza :)
Ostrzegam ze bardzo ciezko jest z dojazdem ...
Pozdrawiam
Pozdrowienia od zbanowanego Perwera. Był na grzybkach i sporo nazbierał :) Jak już będzie mógł to liczę na zdjęcie :) Ja jadę w poniedziałek.
Jak wytrzymam to rano grzyby a potem rybki :)
Ciekawie się zapowiadają te stawy o których pisze "Happyjeans". Zdawaj relacje czy trafiłeś jakąś rybkę z opowieści. Jak będzie złota to pamiętaj o 1 życzeniu dla wszystkich - żeby wszędzie było mnóstwo ryb:) a reszta życzeń wedle Twojego uznania.
Ale jak to Darka @Perwer zbanowali za co i dlaczego ?
Dawać tu Perwera bo cosik słabiuśko w temacie :)))
Ja na Pławkach nieżle połowiłem w sobote.
Relacja i foto w temacie :łowiska, jez. Pławniowickie. Narazicho !
Dawać tu Perwera bo cosik słabiuśko w temacie :)))
Ja na Pławkach nieżle połowiłem w sobote.
Relacja i foto w temacie :łowiska, jez. Pławniowickie. Narazicho !
a mnie to ciekawi gdzie wy na tych pławkach tak dobrze łowicie bo ja z moją połowicą całe pławniowice pieszo pokonałem oczywiście bez wędek ale z kim bym nie gadał to każdy tylko ręką machał i klął że tylko leszczyki żyletki 20 cm i tak chude że wyglądają jak by miały jedno oko i paczało na obie strony jednym słowem kicha a w zeszłym tygodniu 4 kumpli w 2 miejscach na zasiadce to w dzień łapali te nieszczęsne żyletki a w nocy ani drgło
Ładny spacerek Berthold, 13 kilosów dookoła :) Podziwiam.
Gdybyś przechodził koło mnie między 19.00 a 23.oo, to bym Ci siate pokazał.
Zawsze tak robie jak ktoś miło zagada. Ale są i tacy co wiecznie będą narzekać, mimo iż coś tam łowią.
Wiadomo że jak ryba nie bierze, to...nie bierze i nie ma "zmiłój sie". Ale jak bierze to staram sie to wykorzystać i znależć na nie najlepszy sposób. W tym wypadku była to odległościówka, gdyż z gruntu, nie było aż tak dobrze. Poniał ? No to fajnie. :)))
Ładny spacerek Berthold, 13 kilosów dookoła :) Podziwiam.
Gdybyś przechodził koło mnie między 19.00 a 23.oo, to bym Ci siate pokazał.
Zawsze tak robie jak ktoś miło zagada. Ale są i tacy co wiecznie będą narzekać, mimo iż coś tam łowią.
Wiadomo że jak ryba nie bierze, to...nie bierze i nie ma "zmiłój sie". Ale jak bierze to staram sie to wykorzystać i znależć na nie najlepszy sposób. W tym wypadku była to odległościówka, gdyż z gruntu, nie było aż tak dobrze. Poniał ? No to fajnie. :)))
ale po tym wykańczającym spacerku wrąbaliśmy po 2 kebaby i od razu lepiej
No "Zbynio" połów udany. Zdjęcie widziałem.
Ja dziś grzybki, okolice Kalet. 2 kilo podgrzybków. Akurat na jajecznicę z grzybkami dla nas i rodziców :) Po weekendzie chyba przebrane, no i trochę słońca by nie zaszkodziło, bo pleśń grzyby bierze. Ale fajnie się chodziło po lesie.
Potem miały być rybki, ale deszcz mnie ostatecznie zniechęcił (i pięć skończonych nocek w pracy).
No "Zbynio" połów udany. Zdjęcie widziałem.
Ja dziś grzybki, okolice Kalet. 2 kilo podgrzybków. Akurat na jajecznicę z grzybkami dla nas i rodziców :) Po weekendzie chyba przebrane, no i trochę słońca by nie zaszkodziło, bo pleśń grzyby bierze. Ale fajnie się chodziło po lesie.
Potem miały być rybki, ale deszcz mnie ostatecznie zniechęcił (i pięć skończonych nocek w pracy).
Ja też miałem ochote pujść na grzybki w okolice Pławniowic ale przyjechałem w sandałach a to strach po krzaczyskach łazić. A chodzi już za mną ten smaczek świeżego własnego grzyba :) Kolega był i nazbierał kilkanaście prawdziwków i podgrzybki.
Ps. Rudi, Zbynio to moje prawdziwe zdrobniałe imie,(tak mówią do mnie znajomi) nie musisz mnie brać w cudzysłów hehehehe .
Ok. Sorki. Wolałem nickami pisać, bo niestety nie miałem okazji poznać a nie chciałem urazić.
Ja liczyłem na kanie bo wiem, że tam są (nawet mam miejsce), a prawdziwków niestety nie ma. Ale w tv pokazywali miejsca gdzie jest wysyp (daleko). Sandałki do lasu niezbyt :) Dziś jedna żmija też się trafiła.
TEMAT PRZENIESIONY: Śląsk-gdzie na małe rybki lub większe?
Łowiska Łowiska krajowe na forum
utworzono: 2011/08/11 09:32Wędkarstwo gruntowe Wędkarstwo spławikowe
patyn
Witam
Gdzie na Śląsku połowię leszcze, karasie lub płocie. może być staw komercyjny lub PZW – takie preferuję.
Chcę zabrać chrześniaka nad wodę chodzi o zabawę, żeby coś mu brało a nie przesiedział całego dnia o kiju.
Z mojej strony dodam, że:
2 lata temu jeździłem do Pszczyny na Łąkę i leszcze ładnie brały, ale rok temu i w tym kicha pomimo, że wszystkie wcześniej złowione ryby wróciły do wody.
Może byłem za wcześnie czerwiec i wtedy nie brały ?
Żeby pobawić się karasiami jeździłem na Amelung w Chorzowie było idealnie z roku na rok coraz lepiej, powoli to się psuje.
Na początku zarybili karasiem idealnie, wiadomo rośnie zabawa coraz lepsza jest. Ryba mniej chimeryczna i dla tego zabawa lepsza.
Staw przejęło koło PZW i wiadomo, nie narzeka wiadomo tak to u nas jest, najpierw zarybianie karpiem a jak jest karaś to trzeba wpuścić szczupaka. Karasia olali i jest go coraz mniej.
Przydał by się staw gdzie młodzież może uczyć się i gdzie po prostu idzie siąść i pobawić się.
Mają w pobliżu Skałkę i tam niech karpie łowią i niech ktoś w końcu zauważy, że łowienie karasi też fają zabawą jest a potrafią urosnąć do sporych rozmiarów :-)
Dla mnie Amelung może być stawem, z którego nie można zabierać ryb :-)
Pozdrawiam
TEMAT PRZENIESIONY: Stawy sportowe to się uda :-) Jest co łowić .
Łowiska Łowiska krajowe na forum
utworzono: 2011/08/11 09:58patyn
Stawy Sportowe to się uda :-)
Jest co łowić a ten co chce zabrać też będzie mógł. Akcja nie wymaga większych składek :-)
Proponuję np.
Dolina 3 stawów:
1. Zarybiamy stawy 1,2,3
2. Ze stawu 1,2 dopuszczamy zabieranie ryb zgodnie z regulaminem dla smakoszów, coś muszą jeść.
3. Staw nr 3 zarybiamy, przynajmniej od czerwca do końca września obowiązuje zakaz zarybiania wszystkich ryb .
Jak ktoś chce mięso idzie na 1 lub ,2 a na 3 łowimy sportowo np. staw Łąka.
Wiadomo cześć się oburzy, bo zapłaciła i chce zabrać mięso lub po prostu w domu zdobyczą pochwalić się i oni dostaną swoją szansę, od października mogą zabierać ryby zgodnie z regulaminem PZW jak już musi tak być. Dla mnie zakaz zabierania może obowiązywać ciągle.
To samo idzie zrobić w innych miejscach np. Amelung i Skałka, przykładów jest wiele.
Wiadomo same sportowe nie przejdą, ale na taką formę każdy powinien się zgodzić.
Pozdrawiam i liczę na poparcie :-)