dziś 03,07 pojechałem zerknąć na Bocianie Gniazdo i co widzę ano karteczkę , zarybiono otwarcie 06,07 to fajnie niech będzie ale to co zobaczyłem od strony drogi to prawie z nóg mnie zwaliło 3 namioty parasol cały majdan w pogotowiu kible kukurydzy co godzinę walili do wody kurwa takiego wariactwa to dawno nie widziałem 4 dni czekać aby potem zacząć łowić czy ci ludzie już na łeb upadli ,wczoraj już siedzieli czyli jeszcze 4 małe dzionki i heja ...ja wysiadam
dziś 03,07 pojechałem zerknąć na Bocianie Gniazdo i co widzę ano karteczkę , zarybiono otwarcie 06,07 to fajnie niech będzie ale to co zobaczyłem od strony drogi to prawie z nóg mnie zwaliło 3 namioty parasol cały majdan w pogotowiu kible kukurydzy co godzinę walili do wody kurwa takiego wariactwa to dawno nie widziałem 4 dni czekać aby potem zacząć łowić czy ci ludzie już na łeb upadli ,wczoraj już siedzieli czyli jeszcze 4 małe dzionki i heja ...ja wysiadam
Witam,jeszcze kilka razy poczytam co wyrabia sie w tym popieprzonym kraju,a spakuje siebie i swoja rodzine i wypieprze jak najdalej sie da.Propozycja lepszego zycia jest,potrzebny tylko odpowiedni bodziec,jakis antybiotyk na strach i zegnaj pojebana Polsko:(
cześć hehe ,no trzeba takie miejsca omijać z daleka .Mają ludzie nasrane ,ale nie ma co sie przejmowac.Sezon urlopowy ,to i ludzie bez kasy ,rozbijają wczasy na bocianim hehe ... Ja ostatnio tylko na sandacza sie nastawiam i ewentualnie suma-choć nie mam sprzętu takiego.Koledze udało sie złowić 5 kilo sumika ,ale z większym różnie to może być ,bo miał na kiju większego i pozamiatane . Co do karpi ,dobrze nęcąc idzie złowić na zbiorniku nawet nie zarybionym ostatnio - o czym przekonali sie koledzy na jednym z wypadów -gdzie Maciusie podeszły . Co do tych zarybień ,to historia powtarza sie jak familiada w dwójce , trzeba sie przyzwyczaić i tyle - nic sie nie zmieni .
dziś 03,07 pojechałem zerknąć na Bocianie Gniazdo i co widzę ano karteczkę , zarybiono otwarcie 06,07 to fajnie niech będzie ale to co zobaczyłem od strony drogi to prawie z nóg mnie zwaliło 3 namioty parasol cały majdan w pogotowiu kible kukurydzy co godzinę walili do wody kurwa takiego wariactwa to dawno nie widziałem 4 dni czekać aby potem zacząć łowić czy ci ludzie już na łeb upadli ,wczoraj już siedzieli czyli jeszcze 4 małe dzionki i heja ...ja wysiadam
Kolego bo to jest dzicz a nie ludzie i nie wędkarze a mięsiarze.
Byłem wczoraj z znajomymi na kanale w Jankowicach .. metoda połowu , grunt , bat . Złapaliśmy sporo karasi, leszczyków, krąpi i płotek , oraz dwa liny. Był bardzo niski poziom wody. Pod wieczór zerknąłem na Wisłę w Jankowicach , niestety rzeka jeszcze wysoka i mocny uciąg .
Witam, Ja też byłem na kanale w Jankowicach od poniedziałku do środy, też dużo karasi, kilka takich sporych pod 40 cm,linak i kilka leszczyków, dzisiaj też byłem ale kiszka straszna, 3 karasie i leszczyki żyletki.ps Hudzik w którym miejscu siedziałeś ???
Siedziałem , po między 6 , a 7 filarem do cumowania barek ( 3 czy 4 ta miejscówka ) , bo pierwsza miejscówka na której jest dość głęboko była już zajęta , a na rozszerzenie nie chciało się gratów taszczyć .
Witam,niestety brak czasu na konkretne wedkowanie to 2 razy w tym tyg.bylem ze spinnem na Brandce oczywiscie...hmmm..wlasciwie niema co pisac,wody w h.....zalane wszystko,rosliny po 2 metry....zaliczylem 3 brania,jedno za szybkie i reka nie zdarzyla,jedna spinka i jeden szczupaczek moze z 35cm max....kiedys spinn to byla moje popisowa metoda,potrafilem wydlubac ostatniego szczupaczka....teraz ryby jakby mniej,wiara w sukces mnie opuscila,jestem coraz starszy i gonitwa za ryba po pas w blocie coraz mniej mi pasuje,do tego dochodzi robota i rodzina,wiec bardziej pasuje mi stacjonarne wedkowanie z napojem gazowanym w reku.....A najgorsze co mnie spotkalo,to te cale karpiowanie,wpadlem w to jak sliwka w kompot...jade na Czechowice z mysla o moich ulubiencach czyli wegorzu i sandaczu,zobacze jedna mala pletwe karpia lub amura i caly plan idzie w leb...zarzucam kulke,kuku czy pellet i albo przez 15h mam branie albo w drodze powrotnej zastanawiam sie co zrobilem nie tak...Jeszcze rok temu,czytajac na roznych forach wpisy karpiarzy mialem ich za typowych swirow,teraz jest troszke inaczej,karpiowanie to niesamowita przygoda,szczegolnie wtedy kiedy ryby plywaja nad naszymi zestawami i za cholere niechca brac....troche sie rozpisalem niepotrzebnie,ale zapewniam,ze pierwszy odjazd karpiowy zmienia cale nasze wedkarskie zycie...Dobranoc
Witam,niestety brak czasu na konkretne wedkowanie to 2 razy w tym tyg.bylem ze spinnem na Brandce oczywiscie...hmmm..wlasciwie niema co pisac,wody w h.....zalane wszystko,rosliny po 2 metry....zaliczylem 3 brania,jedno za szybkie i reka nie zdarzyla,jedna spinka i jeden szczupaczek moze z 35cm max....kiedys spinn to byla moje popisowa metoda,potrafilem wydlubac ostatniego szczupaczka....teraz ryby jakby mniej,wiara w sukces mnie opuscila,jestem coraz starszy i gonitwa za ryba po pas w blocie coraz mniej mi pasuje,do tego dochodzi robota i rodzina,wiec bardziej pasuje mi stacjonarne wedkowanie z napojem gazowanym w reku.....A najgorsze co mnie spotkalo,to te cale karpiowanie,wpadlem w to jak sliwka w kompot...jade na Czechowice z mysla o moich ulubiencach czyli wegorzu i sandaczu,zobacze jedna mala pletwe karpia lub amura i caly plan idzie w leb...zarzucam kulke,kuku czy pellet i albo przez 15h mam branie albo w drodze powrotnej zastanawiam sie co zrobilem nie tak...Jeszcze rok temu,czytajac na roznych forach wpisy karpiarzy mialem ich za typowych swirow,teraz jest troszke inaczej,karpiowanie to niesamowita przygoda,szczegolnie wtedy kiedy ryby plywaja nad naszymi zestawami i za cholere niechca brac....troche sie rozpisalem niepotrzebnie,ale zapewniam,ze pierwszy odjazd karpiowy zmienia cale nasze wedkarskie zycie...Dobranoc
a ja się ciesze że mnie to już minęło a trzymało mnie te karpiowanie chyba z 15 lat ale jak mi zasrali ostatnią wodę karpiową ( Rzeczyce ) tak mi minęło bo nie specjalnie mnie cieszy jeden odjazd na 2 tygodnie a małymi karpiami się brzydzę ,to już wolę karachy czy leszczyki na pickera charatać no i oczywiście spinning
Witam,niestety brak czasu na konkretne wedkowanie to 2 razy w tym tyg.bylem ze spinnem na Brandce oczywiscie...hmmm..wlasciwie niema co pisac,wody w h.....zalane wszystko,rosliny po 2 metry....zaliczylem 3 brania,jedno za szybkie i reka nie zdarzyla,jedna spinka i jeden szczupaczek moze z 35cm max....kiedys spinn to byla moje popisowa metoda,potrafilem wydlubac ostatniego szczupaczka....teraz ryby jakby mniej,wiara w sukces mnie opuscila,jestem coraz starszy i gonitwa za ryba po pas w blocie coraz mniej mi pasuje,do tego dochodzi robota i rodzina,wiec bardziej pasuje mi stacjonarne wedkowanie z napojem gazowanym w reku.....A najgorsze co mnie spotkalo,to te cale karpiowanie,wpadlem w to jak sliwka w kompot...jade na Czechowice z mysla o moich ulubiencach czyli wegorzu i sandaczu,zobacze jedna mala pletwe karpia lub amura i caly plan idzie w leb...zarzucam kulke,kuku czy pellet i albo przez 15h mam branie albo w drodze powrotnej zastanawiam sie co zrobilem nie tak...Jeszcze rok temu,czytajac na roznych forach wpisy karpiarzy mialem ich za typowych swirow,teraz jest troszke inaczej,karpiowanie to niesamowita przygoda,szczegolnie wtedy kiedy ryby plywaja nad naszymi zestawami i za cholere niechca brac....troche sie rozpisalem niepotrzebnie,ale zapewniam,ze pierwszy odjazd karpiowy zmienia cale nasze wedkarskie zycie...Dobranoc Hehe daro znam ten klimat :-) Ja to w domu jak se wszyje akcje karp to jadac na ryby nie umie o niczym innym myslec.
Sobota od 19 do 2 na Kanale Gliwickim:-) 6 karasi do 30 cm. 7 mniejszych. I zwienczeniem profesor 30 na czerwonego z kuku na splawik. Necilem pelletem, kulka scopex i kukurydza. Wypad tylko dla profesorka zaliczam na mega udany. Pozdro.
Panowie co taki bida w temacie ??? Nie wedkuje kuz nikt ???? Ja dzisiaj z wieczerniaka wyskocze na kilkanascie godzin na kanał.Karas sie na 100% zamelduje ale celuje w karpika :) Sprawozdanie juz jutro :)aha i piszcie cos chopy bo nam watek zlikwiduja z powodu braku aktywnosci :) Hehehehehe
Dziś brandka 6 - 12. 3 leszcze ok 40 cm, kilka kolo 30, dwie plotki 25 i 23 cm + drobnica. 3 ryby się zerwały, w tym leszcz pół metra od podbieraka :P wszytko złowione batem na pinki.
daro22 powiedz co z węgorzami na pogorii bywasz tam jeszcze a może wybierasz się kiedyś chętnie się wybiorę ale samemu to lipa (myśmy się spotkali na pogorii rok temu )
Witam kolego,widze ze juz wszyscy odeszli od splawika,pamietam Cie doskonale.Bylem raz na Pogori,niestety bez brania,kumpel byl 4 razy i 5 sztuk juz ma na rozkladzie,najwiekszy jakos 87cm.W sierpniu bede mial urlop wiec napewno skocze na to lowisko....Co u Ciebie?lowisz cos?
Witam kolego,widze ze juz wszyscy odeszli od splawika,pamietam Cie doskonale.Bylem raz na Pogori,niestety bez brania,kumpel byl 4 razy i 5 sztuk juz ma na rozkladzie,najwiekszy jakos 87cm.W sierpniu bede mial urlop wiec napewno skocze na to lowisko....Co u Ciebie?lowisz cos?
Tak samo jak ciebie zafascynowały mnie miśki prawie każdy wypad poświęcam właśnie im ale czasu bardzo mało bo praca ,praca i rodzinka ale właśnie wybrał bym się na to łowisko taka odskocznia niestety do końca lipca będzie ciężko chociaż myślę że ostatni wekend może się udać bardzo chcę się wybrać na łowisko Gajdowe na miśki byłem tam raz zobaczyć przejazdem bardzo piękna woda pozdrawiam
Witam, dzisiaj od 4.10 do 9.30 biczowanie na słupsku 9 szczupaczków 40-46cm, ani jednego wymiarowego, oraz jeden okonek ok 15 cm który sie wypiał przy wyciaganiu z wody. Pozdrawiam
I po nocce...jedno branie,jeden karp 45cm...raczej niewiele jak na 6 wedek i 20h wedkowania..Ja tym razem postawilem na zywce z gruntu,od rana zywce na splawik....i co?..i dupa,zero bran,zero ruchu w wodzie,zero splawow..istna wanna z woda,nasze stale miejsce zajete wiec i wiara w sukces spadla do 5%...
Witam -właśnie wróciłem z 4 dniowej zasiadki z kumplami na Świerklańcu . Dobre nęcenie i profesjonalizm kolegów przyniósł dobre efekty. Kolega złapał amura -poniżej na zdjęciu -prawie 10 kilo na wadze i karpia 8 kilo .Drugi kumpel amura pod 4 kilo i dużego karpia -nie pamietam ile miał - koledzy są tutaj na portalu ,tak że jak któryś będzie chciał to sam coś skrobnie więcej . Ja miałem mniej szczęścia i tylko 4 karpie pod 4 kilo - takie ponad 50cm . O leszczach ,czy innych rybach nie pisze -bo choć były ,to szkoda pisania. W nocy jakieś odjazy były na sandacza ,ale takie niemrawe . Było tez dwóch kumpli na brandce od piątku do dzisiaj -ale z tego co wiem zero ryby - w nocy pare małych leszczyków i jeden szczupaczek 40cm .
Bawo a ja byłem na jagodach z żoną 6 kg nazbieraliśmy :) Perwer gratuluje udanej wyprawy jak to czytam to ciągle jeszcze pozostaje mi wiara, że może kiedyś :)
Sorry koledzy ,ale ze względu na wysiłek nęceniem nie będe se rozpisywał na ogólnym forum w którym miejscu na świerklańcu żeśmy łowili ...ponieważ chcemy jeszcze tam połowić. Ogólnie napisałem żeby raz na Ruski rok coś tu skrobnąć ....ale pewnie Ci co łowią na kozłowej inaczej niż zasiadka na leszcza ,to mogli by lepsze od moich zdjęć tu na forum wkleić. Pozdrawiam
Sorry koledzy ,ale ze względu na wysiłek nęceniem nie będe se rozpisywał na ogólnym forum w którym miejscu na świerklańcu żeśmy łowili ...ponieważ chcemy jeszcze tam połowić. Ogólnie napisałem żeby raz na Ruski rok coś tu skrobnąć ....ale pewnie Ci co łowią na kozłowej inaczej niż zasiadka na leszcza ,to mogli by lepsze od moich zdjęć tu na forum wkleić. Pozdrawiam No ładnie Daro żeś tych maleństw natargał :)Ja wczoraj od 4-12 na Kanale Gliwickim na wiernej miejscówce.Wynik to 10 karasi 15-30 cm i 2 płocie.Jestem zaskoczony bo od roku tam płoci nie złapałem a tu nawet niczego sobie :)
cześc All ,miejscówa nęcona i w tygodniu ,znowu wypad 2-3 dniowy bedzie bo mam urlop . Marzy mi sie rybka pod 10 kilo ,ale to jest loteria -bo równie dobrze na taki zestaw bierze leszcz i karp średni ..no ale trzeba próbować .Z takim karpiowaniem to moje debiuty ,ale koledzy zaczeli bardziej profesjonalnie podchodzić do sprawy ,to trzeba sie dostosować ... Jednak najbardziej liczyłem na sandacza w nocy ,ale te wachania temperatur i ciśnienia sprawiły że tak słabych brań sandaczowych jeszcze nie miałem jak na tych nockach . Może będzie teraz lepiej....czego sobie i wam koledzy życzę.... Zionbel gratuluje fajnej zabawy .Waże żeby miec frajde z wypadu ,a czy będzie sie łowić 10 kilowe amury ,czy 30cm karasie to nie ważne - ważne dobre towarzycho i fajnie spędzony czas . Kolega też złapał dwa karachy 44cm i 40 cm....ale chyba nie był z tego powodu szczęśliwy ,no ale.....
witam melduję że, po przypadkowym i nie planowanym na tym stawie połowie z soboty na niedzielę po zarybieniu, co prawda,miałem z kumplem ELDORADO karpiowe w ciągu 10 godzin złapaliśmy 23 karpiki po ok.45-50cm, około 6 sztuk się zerwało ogólnie takie coś to tylko raz w życiu może się zdarzyć, zabawa przednia. zabrany tylko komplet zgodnie z przepisami łowisko 704 kokotek
Witam, dzisiaj od 4.10 do 9.30 biczowanie na słupsku 9 szczupaczków 40-46cm, ani jednego wymiarowego, oraz jeden okonek ok 15 cm który sie wypiał przy wyciaganiu z wody. Pozdrawiam
ja dziś zaliczyłem pszynę łąka i miałem wrażenie że jednego i tego samego leszczyczka łowiłem w kółko 25 cm nic więcej i odpuściłem już następnym razem wole jechać na jakiś kaczy dół na karaśki przynajmniej będę pewny że takie a nie inne tam są ale żeby na zbiorniku 200 ha łowić same leszczątka 25 cm dziękuję bardzo następny raz walę pod jakąś hałdę przynajmniej nikt mnie nie będzie wkurwiał jakimiś zakazami bo nastawiali nowych tak jak na pławniowicach jeszcze rok może dwa i na ryby bydymy łazić piechty i z pełnym portmanejym i bulić za kożde gówno
dziękuję bardzo następny raz walę pod jakąś hałdę przynajmniej nikt mnie nie będzie wkurwiał jakimiś zakazami bo nastawiali nowych tak jak na pławniowicach jeszcze rok może dwa i na ryby bydymy łazić piechty i z pełnym portmanejym i bulić za kożde gówno
A można wiedzieć gdzie nastawiali te nowe zakazy i jakie? Byłem tam gdzieś tydzień temu i nic nowego nie zauważyłem, byłem od strony Wisły Wielkiej. Pozdrawiam.
dziękuję bardzo następny raz walę pod jakąś hałdę przynajmniej nikt mnie nie będzie wkurwiał jakimiś zakazami bo nastawiali nowych tak jak na pławniowicach jeszcze rok może dwa i na ryby bydymy łazić piechty i z pełnym portmanejym i bulić za kożde gówno
A można wiedzieć gdzie nastawiali te nowe zakazy i jakie? Byłem tam gdzieś tydzień temu i nic nowego nie zauważyłem, byłem od strony Wisły Wielkiej. Pozdrawiam.
od strony łąki tam kaj są te kolonie i ten bar zrobili zakaz wjazdu od tego parkingu tak że teoretycznie do tego baru już nie podjedziesz i targaj klamoty pół kilometra aby leszczykami się bawić to już wolę na bocianie albo jakąś hałdę przynajmniej się tak nie upierdolę i 120 kilosów w plecy nie będę miał
Witam, dzisiaj od 4.10 do 9.30 biczowanie na słupsku 9 szczupaczków 40-46cm, ani jednego wymiarowego, oraz jeden okonek ok 15 cm który sie wypiał przy wyciaganiu z wody. Pozdrawiam
Na plytach z spinem byłeś ?
Tak na plytach bierze na biala gume ale same male. POdobno jakis chop chycil 65cm ale to tylko podobno ;)
"perwer" jak zawsze piękne "rybki" ; > A był ktoś może ostatnio na Pogorii 4 lub wie czy coś tam siedzieje ? Ewentualnie na którą pogorię warto jechać z myślą o Karpiu ? pozdrawiam
dziś 03,07 pojechałem zerknąć na Bocianie Gniazdo i co widzę ano karteczkę , zarybiono otwarcie 06,07 to fajnie niech będzie ale to co zobaczyłem od strony drogi to prawie z nóg mnie zwaliło 3 namioty parasol cały majdan w pogotowiu kible kukurydzy co godzinę walili do wody kurwa takiego wariactwa to dawno nie widziałem 4 dni czekać aby potem zacząć łowić czy ci ludzie już na łeb upadli ,wczoraj już siedzieli czyli jeszcze 4 małe dzionki i heja ...ja wysiadam
dziś 03,07 pojechałem zerknąć na Bocianie Gniazdo i co widzę ano karteczkę , zarybiono otwarcie 06,07 to fajnie niech będzie ale to co zobaczyłem od strony drogi to prawie z nóg mnie zwaliło 3 namioty parasol cały majdan w pogotowiu kible kukurydzy co godzinę walili do wody kurwa takiego wariactwa to dawno nie widziałem 4 dni czekać aby potem zacząć łowić czy ci ludzie już na łeb upadli ,wczoraj już siedzieli czyli jeszcze 4 małe dzionki i heja ...ja wysiadam
Witam,jeszcze kilka razy poczytam co wyrabia sie w tym popieprzonym kraju,a spakuje siebie i swoja rodzine i wypieprze jak najdalej sie da.Propozycja lepszego zycia jest,potrzebny tylko odpowiedni bodziec,jakis antybiotyk na strach i zegnaj pojebana Polsko:(
cześć hehe ,no trzeba takie miejsca omijać z daleka .Mają ludzie nasrane ,ale nie ma co sie przejmowac.Sezon urlopowy ,to i ludzie bez kasy ,rozbijają wczasy na bocianim hehe ... Ja ostatnio tylko na sandacza sie nastawiam i ewentualnie suma-choć nie mam sprzętu takiego.Koledze udało sie złowić 5 kilo sumika ,ale z większym różnie to może być ,bo miał na kiju większego i pozamiatane . Co do karpi ,dobrze nęcąc idzie złowić na zbiorniku nawet nie zarybionym ostatnio - o czym przekonali sie koledzy na jednym z wypadów -gdzie Maciusie podeszły . Co do tych zarybień ,to historia powtarza sie jak familiada w dwójce , trzeba sie przyzwyczaić i tyle - nic sie nie zmieni .
Pytanko był ktoś w tym roku na Rogoźniku, a jak tak to jakie efekty
dziś 03,07 pojechałem zerknąć na Bocianie Gniazdo i co widzę ano karteczkę , zarybiono otwarcie 06,07 to fajnie niech będzie ale to co zobaczyłem od strony drogi to prawie z nóg mnie zwaliło 3 namioty parasol cały majdan w pogotowiu kible kukurydzy co godzinę walili do wody kurwa takiego wariactwa to dawno nie widziałem 4 dni czekać aby potem zacząć łowić czy ci ludzie już na łeb upadli ,wczoraj już siedzieli czyli jeszcze 4 małe dzionki i heja ...ja wysiadam
Kolego bo to jest dzicz a nie ludzie i nie wędkarze a mięsiarze.
Byłem wczoraj z znajomymi na kanale w Jankowicach .. metoda połowu , grunt , bat . Złapaliśmy sporo karasi, leszczyków, krąpi i płotek , oraz dwa liny. Był bardzo niski poziom wody. Pod wieczór zerknąłem na Wisłę w Jankowicach , niestety rzeka jeszcze wysoka i mocny uciąg .
Witam, Ja też byłem na kanale w Jankowicach od poniedziałku do środy, też dużo karasi, kilka takich sporych pod 40 cm,linak i kilka leszczyków, dzisiaj też byłem ale kiszka straszna, 3 karasie i leszczyki żyletki.ps Hudzik w którym miejscu siedziałeś ???
Siedziałem , po między 6 , a 7 filarem do cumowania barek ( 3 czy 4 ta miejscówka ) , bo pierwsza miejscówka na której jest dość głęboko była już zajęta , a na rozszerzenie nie chciało się gratów taszczyć .
witam
Może zadam głupie pytanie:o ktOrych Jankowicach mOwicie bo znalazłem kilka na googlach
czy to sa te koło Rybnika -?
witam
już znalazłem o które chodzi:)
Witam,niestety brak czasu na konkretne wedkowanie to 2 razy w tym tyg.bylem ze spinnem na Brandce oczywiscie...hmmm..wlasciwie niema co pisac,wody w h.....zalane wszystko,rosliny po 2 metry....zaliczylem 3 brania,jedno za szybkie i reka nie zdarzyla,jedna spinka i jeden szczupaczek moze z 35cm max....kiedys spinn to byla moje popisowa metoda,potrafilem wydlubac ostatniego szczupaczka....teraz ryby jakby mniej,wiara w sukces mnie opuscila,jestem coraz starszy i gonitwa za ryba po pas w blocie coraz mniej mi pasuje,do tego dochodzi robota i rodzina,wiec bardziej pasuje mi stacjonarne wedkowanie z napojem gazowanym w reku.....A najgorsze co mnie spotkalo,to te cale karpiowanie,wpadlem w to jak sliwka w kompot...jade na Czechowice z mysla o moich ulubiencach czyli wegorzu i sandaczu,zobacze jedna mala pletwe karpia lub amura i caly plan idzie w leb...zarzucam kulke,kuku czy pellet i albo przez 15h mam branie albo w drodze powrotnej zastanawiam sie co zrobilem nie tak...Jeszcze rok temu,czytajac na roznych forach wpisy karpiarzy mialem ich za typowych swirow,teraz jest troszke inaczej,karpiowanie to niesamowita przygoda,szczegolnie wtedy kiedy ryby plywaja nad naszymi zestawami i za cholere niechca brac....troche sie rozpisalem niepotrzebnie,ale zapewniam,ze pierwszy odjazd karpiowy zmienia cale nasze wedkarskie zycie...Dobranoc
Witam,niestety brak czasu na konkretne wedkowanie to 2 razy w tym tyg.bylem ze spinnem na Brandce oczywiscie...hmmm..wlasciwie niema co pisac,wody w h.....zalane wszystko,rosliny po 2 metry....zaliczylem 3 brania,jedno za szybkie i reka nie zdarzyla,jedna spinka i jeden szczupaczek moze z 35cm max....kiedys spinn to byla moje popisowa metoda,potrafilem wydlubac ostatniego szczupaczka....teraz ryby jakby mniej,wiara w sukces mnie opuscila,jestem coraz starszy i gonitwa za ryba po pas w blocie coraz mniej mi pasuje,do tego dochodzi robota i rodzina,wiec bardziej pasuje mi stacjonarne wedkowanie z napojem gazowanym w reku.....A najgorsze co mnie spotkalo,to te cale karpiowanie,wpadlem w to jak sliwka w kompot...jade na Czechowice z mysla o moich ulubiencach czyli wegorzu i sandaczu,zobacze jedna mala pletwe karpia lub amura i caly plan idzie w leb...zarzucam kulke,kuku czy pellet i albo przez 15h mam branie albo w drodze powrotnej zastanawiam sie co zrobilem nie tak...Jeszcze rok temu,czytajac na roznych forach wpisy karpiarzy mialem ich za typowych swirow,teraz jest troszke inaczej,karpiowanie to niesamowita przygoda,szczegolnie wtedy kiedy ryby plywaja nad naszymi zestawami i za cholere niechca brac....troche sie rozpisalem niepotrzebnie,ale zapewniam,ze pierwszy odjazd karpiowy zmienia cale nasze wedkarskie zycie...Dobranoc
a ja się ciesze że mnie to już minęło a trzymało mnie te karpiowanie chyba z 15 lat ale jak mi zasrali ostatnią wodę karpiową ( Rzeczyce ) tak mi minęło bo nie specjalnie mnie cieszy jeden odjazd na 2 tygodnie a małymi karpiami się brzydzę ,to już wolę karachy czy leszczyki na pickera charatać no i oczywiście spinning
Bylem z piątku na sobotę na Łące 005, dopadły mnie dwie dość porządne burze, trochę komary pogryzły, a tak po za tym to nawet fajne leszczyk skubał.
Witam,niestety brak czasu na konkretne wedkowanie to 2 razy w tym tyg.bylem ze spinnem na Brandce oczywiscie...hmmm..wlasciwie niema co pisac,wody w h.....zalane wszystko,rosliny po 2 metry....zaliczylem 3 brania,jedno za szybkie i reka nie zdarzyla,jedna spinka i jeden szczupaczek moze z 35cm max....kiedys spinn to byla moje popisowa metoda,potrafilem wydlubac ostatniego szczupaczka....teraz ryby jakby mniej,wiara w sukces mnie opuscila,jestem coraz starszy i gonitwa za ryba po pas w blocie coraz mniej mi pasuje,do tego dochodzi robota i rodzina,wiec bardziej pasuje mi stacjonarne wedkowanie z napojem gazowanym w reku.....A najgorsze co mnie spotkalo,to te cale karpiowanie,wpadlem w to jak sliwka w kompot...jade na Czechowice z mysla o moich ulubiencach czyli wegorzu i sandaczu,zobacze jedna mala pletwe karpia lub amura i caly plan idzie w leb...zarzucam kulke,kuku czy pellet i albo przez 15h mam branie albo w drodze powrotnej zastanawiam sie co zrobilem nie tak...Jeszcze rok temu,czytajac na roznych forach wpisy karpiarzy mialem ich za typowych swirow,teraz jest troszke inaczej,karpiowanie to niesamowita przygoda,szczegolnie wtedy kiedy ryby plywaja nad naszymi zestawami i za cholere niechca brac....troche sie rozpisalem niepotrzebnie,ale zapewniam,ze pierwszy odjazd karpiowy zmienia cale nasze wedkarskie zycie...Dobranoc
Hehe daro znam ten klimat :-)
Ja to w domu jak se wszyje akcje karp to jadac na ryby nie umie o niczym innym myslec.
Sobota od 19 do 2 na Kanale Gliwickim:-)
6 karasi do 30 cm.
7 mniejszych.
I zwienczeniem profesor 30 na czerwonego z kuku na splawik.
Necilem pelletem, kulka scopex i kukurydza.
Wypad tylko dla profesorka zaliczam na mega udany.
Pozdro.
Witam.czy mógł by ktoś powiedzieć coś o stawie Żegnica?.jakie efekty itp.staw jest nasz czy trza wykupić coś?
Panowie co taki bida w temacie ???
Nie wedkuje kuz nikt ????
Ja dzisiaj z wieczerniaka wyskocze na kilkanascie godzin na kanał.Karas sie na 100% zamelduje ale celuje w karpika :)
Sprawozdanie juz jutro :)aha i piszcie cos chopy bo nam watek zlikwiduja z powodu braku aktywnosci :)
Hehehehehe
Dziś brandka 6 - 12. 3 leszcze ok 40 cm, kilka kolo 30, dwie plotki 25 i 23 cm + drobnica. 3 ryby się zerwały, w tym leszcz pół metra od podbieraka :P wszytko złowione batem na pinki.
Witam wybiera się ktoś jutro na sosine ???? I jak tam z rybą :D
Wczoraj na Pogorii III
witam
to chyba wina urlopowego czasu,chyba ze wedki poszły w kąt
w co nie wierze
pozdrawiam
ps.u mnie brak czasu
Witam,jutro nocka na Czechach....w niedziele postaram sie cos skrobnac:)
daro22 powiedz co z węgorzami na pogorii bywasz tam jeszcze a może wybierasz się kiedyś chętnie się wybiorę ale samemu to lipa (myśmy się spotkali na pogorii rok temu )
Witam wybiera się ktoś jutro na sosine ???? I jak tam z rybą :D
Ja nie wiem czy nie pojade na nocke dziś na sosine, nie wiem czy coś sie dzieje bo tam nie jeżdże ale spróbować zawsze można:)
Witam kolego,widze ze juz wszyscy odeszli od splawika,pamietam Cie doskonale.Bylem raz na Pogori,niestety bez brania,kumpel byl 4 razy i 5 sztuk juz ma na rozkladzie,najwiekszy jakos 87cm.W sierpniu bede mial urlop wiec napewno skocze na to lowisko....Co u Ciebie?lowisz cos?
Witam kolego,widze ze juz wszyscy odeszli od splawika,pamietam Cie doskonale.Bylem raz na Pogori,niestety bez brania,kumpel byl 4 razy i 5 sztuk juz ma na rozkladzie,najwiekszy jakos 87cm.W sierpniu bede mial urlop wiec napewno skocze na to lowisko....Co u Ciebie?lowisz cos?
Tak samo jak ciebie zafascynowały mnie miśki prawie każdy wypad poświęcam właśnie im ale czasu bardzo mało bo praca ,praca i rodzinka ale właśnie wybrał bym się na to łowisko taka odskocznia niestety do końca lipca będzie ciężko chociaż myślę że ostatni wekend może się udać bardzo chcę się wybrać na łowisko Gajdowe na miśki byłem tam raz zobaczyć przejazdem bardzo piękna woda pozdrawiam
Witam, dzisiaj od 4.10 do 9.30 biczowanie na słupsku 9 szczupaczków 40-46cm, ani jednego wymiarowego, oraz jeden okonek ok 15 cm który sie wypiał przy wyciaganiu z wody. Pozdrawiam
I po nocce...jedno branie,jeden karp 45cm...raczej niewiele jak na 6 wedek i 20h wedkowania..Ja tym razem postawilem na zywce z gruntu,od rana zywce na splawik....i co?..i dupa,zero bran,zero ruchu w wodzie,zero splawow..istna wanna z woda,nasze stale miejsce zajete wiec i wiara w sukces spadla do 5%...
Witam -właśnie wróciłem z 4 dniowej zasiadki z kumplami na Świerklańcu . Dobre nęcenie i profesjonalizm kolegów przyniósł dobre efekty. Kolega złapał amura -poniżej na zdjęciu -prawie 10 kilo na wadze i karpia 8 kilo .Drugi kumpel amura pod 4 kilo i dużego karpia -nie pamietam ile miał - koledzy są tutaj na portalu ,tak że jak któryś będzie chciał to sam coś skrobnie więcej . Ja miałem mniej szczęścia i tylko 4 karpie pod 4 kilo - takie ponad 50cm . O leszczach ,czy innych rybach nie pisze -bo choć były ,to szkoda pisania. W nocy jakieś odjazy były na sandacza ,ale takie niemrawe . Było tez dwóch kumpli na brandce od piątku do dzisiaj -ale z tego co wiem zero ryby - w nocy pare małych leszczyków i jeden szczupaczek 40cm .
A to moje maleństwa
Gdzie to siedziałeś perwer :) ? ossy ?
Złapać amura na świerklancu to naprawdę ciężka sprawa także gratuluje kolegom.
Bawo a ja byłem na jagodach z żoną 6 kg nazbieraliśmy :) Perwer gratuluje udanej wyprawy jak to czytam to ciągle jeszcze pozostaje mi wiara, że może kiedyś :)
Sorry koledzy ,ale ze względu na wysiłek nęceniem nie będe se rozpisywał na ogólnym forum w którym miejscu na świerklańcu żeśmy łowili ...ponieważ chcemy jeszcze tam połowić. Ogólnie napisałem żeby raz na Ruski rok coś tu skrobnąć ....ale pewnie Ci co łowią na kozłowej inaczej niż zasiadka na leszcza ,to mogli by lepsze od moich zdjęć tu na forum wkleić. Pozdrawiam
Sorry koledzy ,ale ze względu na wysiłek nęceniem nie będe se rozpisywał na ogólnym forum w którym miejscu na świerklańcu żeśmy łowili ...ponieważ chcemy jeszcze tam połowić. Ogólnie napisałem żeby raz na Ruski rok coś tu skrobnąć ....ale pewnie Ci co łowią na kozłowej inaczej niż zasiadka na leszcza ,to mogli by lepsze od moich zdjęć tu na forum wkleić. Pozdrawiam
No ładnie Daro żeś tych maleństw natargał :)Ja wczoraj od 4-12 na Kanale Gliwickim na wiernej miejscówce.Wynik to 10 karasi 15-30 cm i 2 płocie.Jestem zaskoczony bo od roku tam płoci nie złapałem a tu nawet niczego sobie :)
A zapomniałem dodac że pizgało jak w Kielcach na dworcu :)
Perwer widzę ładnie walczysz, takie wypady paro dniowe;), ja dawmno nie byłem może na następny tydzień za sandaczem pojadę na przeczyce.
cześc All ,miejscówa nęcona i w tygodniu ,znowu wypad 2-3 dniowy bedzie bo mam urlop . Marzy mi sie rybka pod 10 kilo ,ale to jest loteria -bo równie dobrze na taki zestaw bierze leszcz i karp średni ..no ale trzeba próbować .Z takim karpiowaniem to moje debiuty ,ale koledzy zaczeli bardziej profesjonalnie podchodzić do sprawy ,to trzeba sie dostosować ... Jednak najbardziej liczyłem na sandacza w nocy ,ale te wachania temperatur i ciśnienia sprawiły że tak słabych brań sandaczowych jeszcze nie miałem jak na tych nockach . Może będzie teraz lepiej....czego sobie i wam koledzy życzę....
Zionbel gratuluje fajnej zabawy .Waże żeby miec frajde z wypadu ,a czy będzie sie łowić 10 kilowe amury ,czy 30cm karasie to nie ważne - ważne dobre towarzycho i fajnie spędzony czas . Kolega też złapał dwa karachy 44cm i 40 cm....ale chyba nie był z tego powodu szczęśliwy ,no ale.....
witam
melduję że, po przypadkowym i nie planowanym na tym stawie połowie z soboty na niedzielę po zarybieniu, co prawda,miałem z kumplem ELDORADO karpiowe w ciągu 10 godzin złapaliśmy 23 karpiki po ok.45-50cm, około 6 sztuk się zerwało ogólnie takie coś to tylko raz w życiu może się zdarzyć, zabawa przednia. zabrany tylko komplet zgodnie z przepisami
łowisko 704 kokotek
Perwer machaj wędą ryby będą :) jak nęcona może wejdzie większy okaz:)
Witam, dzisiaj od 4.10 do 9.30 biczowanie na słupsku 9 szczupaczków 40-46cm, ani jednego wymiarowego, oraz jeden okonek ok 15 cm który sie wypiał przy wyciaganiu z wody. Pozdrawiam
Na plytach z spinem byłeś ?
ja dziś zaliczyłem pszynę łąka i miałem wrażenie że jednego i tego samego leszczyczka łowiłem w kółko 25 cm nic więcej i odpuściłem już następnym razem wole jechać na jakiś kaczy dół na karaśki przynajmniej będę pewny że takie a nie inne tam są ale żeby na zbiorniku 200 ha łowić same leszczątka 25 cm dziękuję bardzo następny raz walę pod jakąś hałdę przynajmniej nikt mnie nie będzie wkurwiał jakimiś zakazami bo nastawiali nowych tak jak na pławniowicach jeszcze rok może dwa i na ryby bydymy łazić piechty i z pełnym portmanejym i bulić za kożde gówno
dziękuję bardzo następny raz walę pod jakąś hałdę przynajmniej nikt mnie nie będzie wkurwiał jakimiś zakazami bo nastawiali nowych tak jak na pławniowicach jeszcze rok może dwa i na ryby bydymy łazić piechty i z pełnym portmanejym i bulić za kożde gówno
A można wiedzieć gdzie nastawiali te nowe zakazy i jakie? Byłem tam gdzieś tydzień temu i nic nowego nie zauważyłem, byłem od strony Wisły Wielkiej.
Pozdrawiam.
dziękuję bardzo następny raz walę pod jakąś hałdę przynajmniej nikt mnie nie będzie wkurwiał jakimiś zakazami bo nastawiali nowych tak jak na pławniowicach jeszcze rok może dwa i na ryby bydymy łazić piechty i z pełnym portmanejym i bulić za kożde gówno
A można wiedzieć gdzie nastawiali te nowe zakazy i jakie? Byłem tam gdzieś tydzień temu i nic nowego nie zauważyłem, byłem od strony Wisły Wielkiej.
Pozdrawiam.
od strony łąki tam kaj są te kolonie i ten bar zrobili zakaz wjazdu od tego parkingu tak że teoretycznie do tego baru już nie podjedziesz i targaj klamoty pół kilometra aby leszczykami się bawić to już wolę na bocianie albo jakąś hałdę przynajmniej się tak nie upierdolę i 120 kilosów w plecy nie będę miał
Witam, dzisiaj od 4.10 do 9.30 biczowanie na słupsku 9 szczupaczków 40-46cm, ani jednego wymiarowego, oraz jeden okonek ok 15 cm który sie wypiał przy wyciaganiu z wody. Pozdrawiam
Na plytach z spinem byłeś ?
Tak na plytach bierze na biala gume ale same male. POdobno jakis chop chycil 65cm ale to tylko podobno ;)
"perwer" jak zawsze piękne "rybki" ; >
A był ktoś może ostatnio na Pogorii 4 lub wie czy coś tam siedzieje ?
Ewentualnie na którą pogorię warto jechać z myślą o Karpiu ?
pozdrawiam
byl moze ktos ostatnio na przeczycach ?biere tam cos , warto jechac ?
Kolego fajnie że połapałeś tylko trochę szacunku dla rybek przecież karpie się ni opalają