Fajne rybki wklejacie. Piotrek -zagadaj ze Zbyniem z pokoju ,,Witajcie ,,--w porządku facet,ma tam camping(Pławki) i może polecić Ci fajną miejcówe ,gdzie nie będziesz musiał sie tyle męczyć. a jak tam z drapieżnikami ,bo już dawno nie widziałm żeby coś ktos ciekawego złowił? ..
Do kolegów bywających na Łące 005,ostatnie 2 tygodnie tylko małe leszczyki i brania pojedyncze ale w dzień, trochę lepiej jest w nocy można liczyć na większe sztuki 40+, nie bez znaczenia jest to gdzie się łowi, mogę polecić miejscówki w wiśle wielkiej na cyplu i w lewo od cypla w stronę cofki zbiornika, dam przykład w zeszłym tygodniu dwie zasiadki po pięć godzin i nic a wędkarz który tam przesiedział noc zaliczył kilkanaście sztuk takich jak wyżej, jak się poszczęści to podchodzi tam również karp i amur, od strony zapory zbiornik teraz mnie atrakcyjny za sprawą skuterów i tych na deskach, życzę powodzenia, pozdrawiam.
Darek jeśli chodzi o drapieżnika to jedynie mogę się wypowiadać o Świerklańcu. Totalna lipa!!Ostatnie złowone o których słyszałem to wtedy jak była duża woda na początku czerwca. Sam jak łowię to jedną wędkę mam zawsze na drapieżnika i muszę z przykrością napisać że w ciągu dwóch miesięcy, tylko dwa krótkie odjazdy, a na rybach jestem dość często. Ostatnio byłem z poniedziałku na wtorek w nocy. Oprócz skarłowaciałego leszcza nic. Myślę że dopóki się woda nie ochłodzi to raczej marne szanse na drapieżnika. Chyba się dużo nie pomylę jak napiszę że woda w Świerklańcu ma w tej chwili ok 26-28 stopni(jak w wannie). Więc nie ma się czemu dziwić że drapieżnik nie bierze.
Darek jeśli chodzi o drapieżnika to jedynie mogę się wypowiadać o Świerklańcu. Totalna lipa!!Ostatnie złowone o których słyszałem to wtedy jak była duża woda na początku czerwca. Sam jak łowię to jedną wędkę mam zawsze na drapieżnika i muszę z przykrością napisać że w ciągu dwóch miesięcy, tylko dwa krótkie odjazdy, a na rybach jestem dość często. Ostatnio byłem z poniedziałku na wtorek w nocy. Oprócz skarłowaciałego leszcza nic. Myślę że dopóki się woda nie ochłodzi to raczej marne szanse na drapieżnika. Chyba się dużo nie pomylę jak napiszę że woda w Świerklańcu ma w tej chwili ok 26-28 stopni(jak w wannie). Więc nie ma się czemu dziwić że drapieżnik nie bierze. Potwierdzam. Byłem wczoraj na Świerklańcu od 11 do 21 i same małe leszcze , jeden 36 cm reszta poniżej 25 cm.
Cześć koledzy. Mam do was pytanie. Planuje jechać na 3 dni na noc na jakieś nie znane dla mnie łowisko i tu jest to o co was prosze. Znacie może jakieś dość rybne łowiska maksimum 2 godziny drogi od Katowic? Interesuje mnie lin,karp i amur z gruntu oraz szczupak na żywca. Pozdrawiam.
Cześć koledzy. Mam do was pytanie. Planuje jechać na 3 dni na noc na jakieś nie znane dla mnie łowisko i tu jest to o co was prosze. Znacie może jakieś dość rybne łowiska maksimum 2 godziny drogi od Katowic? Interesuje mnie lin,karp i amur z gruntu oraz szczupak na żywca. Pozdrawiam.
ze smutkiem to powiem ale ciężko takie miejsce znaleść chyba że to jakieś zapomniane wody nie PZW tylko dzikie tam coś się jescze coś rusza
Kamil luks rybka..Nic ino podziwiac...Bernard ,hehe,jak zwykle pesymistycznie nastawiony do łowisk PZW ..Cos tam pływa jeszcze .Zależy czego oczekuje kolega ..teraz najlepiej biere leszcz ,lin i karp. Ja bym osobiscie jak kolega ma w okolicach Mysłowic wszystko skreslone -choc uważam że niesłusznie ,to wybrał bym sie na paprocany do Tychów.Tam można złowić wszystko i jest sporo fajnych miejscówek ...
Witam kolegow,nie pisalem dluzszy czas ale na rybach nie bylem.....kumple bywali i jakies tam karpie czy wegorze polowili na Czechach oczywiscie...Mam wiekszy problem,mam propozycje wyjazdu do Niemiec na stale z rodzina...mieszkanie bedzie,meldunek bedzie,praca bedzie,pochodzenie niemieckie do zalatwienia na miejcu bo moja cala rodzina ma[ja niemam na papierze,ale skoro ojciec ma pochodzenie to i ja mam].........pytanie nie w temacie a co kurw.....a mam robic skoro zona spakowana i czeka az sie zwolnie z pracy i wyjedziemy...Przepraszam za pytanie nie w temacie,ale pierwszy chyba raz w zyciu nie umiem sobie poradzic.....nie czekam na rady nie z tej ziemi.....ale poradzcie koledzy co robic.......decyzja bedzie tylko moja,ale cholera jasna,jestem 34-ro letnim facetem,ojcem 2 letniego synka i mezem ukochanej zony w czwartym miesiacu ciazy....Przepraszam za tekst nie w temacie,ale potrzebuje wielkiego kopa w dupe.....i mam nadzieje ze tu go znajde.
Witam kolegow,nie pisalem dluzszy czas ale na rybach nie bylem.....kumple bywali i jakies tam karpie czy wegorze polowili na Czechach oczywiscie...Mam wiekszy problem,mam propozycje wyjazdu do Niemiec na stale z rodzina...mieszkanie bedzie,meldunek bedzie,praca bedzie,pochodzenie niemieckie do zalatwienia na miejcu bo moja cala rodzina ma[ja niemam na papierze,ale skoro ojciec ma pochodzenie to i ja mam].........pytanie nie w temacie a co kurw.....a mam robic skoro zona spakowana i czeka az sie zwolnie z pracy i wyjedziemy...Przepraszam za pytanie nie w temacie,ale pierwszy chyba raz w zyciu nie umiem sobie poradzic.....nie czekam na rady nie z tej ziemi.....ale poradzcie koledzy co robic.......decyzja bedzie tylko moja,ale cholera jasna,jestem 34-ro letnim facetem,ojcem 2 letniego synka i mezem ukochanej zony w czwartym miesiacu ciazy....Przepraszam za tekst nie w temacie,ale potrzebuje wielkiego kopa w dupe.....i mam nadzieje ze tu go znajde.
Odemnie Daro rade znajdziesz.Mam na pęczki znajomkow ktorzy wyemigrowali do Niemiaszków i sa zadowoleni.Kochasz żone, kochasz waszego bombla który ma sie pojawic i masz perspektywy.Tu na miejscu masz kumpli ale i tam ich poznasz.Łowic tez bedziesz karpie na Niemieckich zwirowniach. P A K U J S I Ę C H O P I E I J A Z D A :)
Witam kolegow,nie pisalem dluzszy czas ale na rybach nie bylem.....kumple bywali i jakies tam karpie czy wegorze polowili na Czechach oczywiscie...Mam wiekszy problem,mam propozycje wyjazdu do Niemiec na stale z rodzina...mieszkanie bedzie,meldunek bedzie,praca bedzie,pochodzenie niemieckie do zalatwienia na miejcu bo moja cala rodzina ma[ja niemam na papierze,ale skoro ojciec ma pochodzenie to i ja mam].........pytanie nie w temacie a co kurw.....a mam robic skoro zona spakowana i czeka az sie zwolnie z pracy i wyjedziemy...Przepraszam za pytanie nie w temacie,ale pierwszy chyba raz w zyciu nie umiem sobie poradzic.....nie czekam na rady nie z tej ziemi.....ale poradzcie koledzy co robic.......decyzja bedzie tylko moja,ale cholera jasna,jestem 34-ro letnim facetem,ojcem 2 letniego synka i mezem ukochanej zony w czwartym miesiacu ciazy....Przepraszam za tekst nie w temacie,ale potrzebuje wielkiego kopa w dupe.....i mam nadzieje ze tu go znajde.
daro nawet się nie zastanawiaj, wielu moich kumpli tam wyjechało i żyją tam z rodzinami w godnych warunkach, czasem przyjadą to się spotykamy, ja taką szansę miałem w 80tych latach ale u mnie to żona powiedziała NIE, jedź sam ale wiesz dla ślązaka rodzina naj , więc nie wykorzystałem okazji,jesteś młody pomyśl o dzieciach i ich przyszłości, spoko tam też łowią rybki a i przyjazd na rybki tutaj w czasie urlopu nie jest problemem, tak że nie zapomnij zabrać wędek ze sobą i jeszcze jedno 2 miesiące temu kumpel pojechał tam na robotę i teraz przyjechał na kilka dni, pierwsze słowa to " pyjter co jo sam przez lata robia , downoch mioł tam być, inne pieniądze inne życie" no cóż daro sam musisz zdecydować, ja mogę jedynie za siebie mówić, gdybym był na twoim miejscu czyli z całą rodziną i jak piszesz praca czeka to już tam jestem, nie czekał bym ani chwili, pozdrawiam i życzę powodzenia.
Daro podpisuje sie pod radą kolegów ....Co cie w tym kraju czeka ? W Niemcach dzieci lepszy mają start -lepiej dla Twojej kobitki ,bo będzie miała normalną opieke ,w ogóle nie ma co porównywać .Od mojej kobity ojciec od 35 lat mieszka w Gladbeku .Byliśmy tam ,ja chciałem jechać bo by załatwił mi robote w tamtejszych wodociągach ,ale moja nie chce tutaj opóścić mamy i siedzimy ..ale co to za życie ..człowiek jebie od rana do wieczora i jakoś tam żyje w miare,ale kokosów nie ma --a w przyszłości to będzie państwo dziadów z emeryturami po 100 zeta i milionami bezrobotnych ....Lepiej Daro teraz uciekaj i sie już ustaw .......Jak nie pojedziesz ,będziesz za pare lat żałował.W Niemcach tez możesz zrobić se karte i łowić - a mają kaj....
Mam część rodziny co wyjechali teraz już dom mają (spłacają raty) ale mają tu w kraju uczciwą robotą to ledwie na chleb zarobisz jak masz pewniaka to się chłopie nie zastanawiaj, Szczęścia na drogę wiesz rodzina nie ważne gdzie ale szczęśliwa rodzina to jest najważniejsze :)
Dzieki wielkie Panowie...wychodzi na to,ze jednak wyjade,zostalo mi pare miesiecy to naciesze sie tym naszym polskim smrodem.Dodatkowym wabikiem jest to,ze bede mieszkal nad rzeka Men hehe:).....Zobaczymy co mi przeznaczone,mam nadzieje,ze nie spanikuje...Jeszcze raz wielkie dzieki,pozdrowionka:)
Perwer byłeś może na kozłowej nie wiesz jak tam sandacz lub węgorz?
Wczoraj po robocie pojechałem na Brandke ,bo moja ma dzisiaj wychodne ze szwagierką -to skusiłem sie na szybki wypad ...Na sandacza ani brania .....,a na węgorza nie próbowałem . Ale fajny numer była jak przyjechałem : właże do wody zaczynam ciepać kukurydze ,a tu błyski na głową jak z władcy pierścienia ... ....dosyć fala ,czarne niebo ,wiatr ,błyski a ja po pas w wodzie .....dość takie wrażenia i mieszane uczucia hehe... Koło mnie kolega złapał karpia w nocy i kilka leszczy -ja miałem jedno branie przed tym jak zaczeło lać ,ale gdzieś w zaczepie zestaw sie zaplątał. To nie była nocka na ryby - później zaczeło lać i to konkretnie
ALL hehe ,no raczej na żadną rybę.....Coś czuje że dzisiejsza nocka była by bardzo dobra.. Może jutro gdzieś wyskocze na jakiegoś linka ,lub karpika zarybieniowego......po połedniu ..zobacze .. ALL -gdzie najczęściej łowisz u siebie -sandacz ,węgorz ,sum?
Witam,jutro nareszczie na ryby....jakies 30h na Czechowicach w trojke,mam nadzieje,ze cos bedzie sie dzialo....obym mial co tu napisac w srode wieczorem:)
Na pewno daro cos wpadnie ..Ja tez ,ale dopiero w srode uderzę za drapieżnikiem typowo . Postaram sie na okonia zapolować małymi słonecznicami (jak nie padną przez noc) ,bo łowienie go olałem ostatnio całkiem ,cos na wegorza ....zobaczymy....
perwerku !!! hahaha ...mordo Ty moja he he....No to alluniu he -perwersyjnie uderze na brantke ....słonecznice w większości padły i połowa dubli .a ile zachodu zeby to złapać ,przywieść i starać sie utrzymać przy formie... wymieniam wode ,ale czy coś do jutra przetrzyma ? Jak tak będzie to pozostaje rosówa ,trupek i złapie sie coś na żywca ...w razie czego wezme coś na karpia ,ale tylko pro-forma .
:) to ładnie ja myśle gdzieś wyskoczyć w piątek nie wiem jeszcze jak to bedzie ale tak samo na nocke drapieżnik, no wajski są dobrą przynętą ale przewieść to ciężka sprawa.to tam mówisz na brandce jest ładny sandacz, węgorz czy sum ???
perwerku !!! hahaha ...mordo Ty moja he he....No to alluniu he -perwersyjnie uderze na brantke ....słonecznice w większości padły i połowa dubli .a ile zachodu zeby to złapać ,przywieść i starać sie utrzymać przy formie... wymieniam wode ,ale czy coś do jutra przetrzyma ? Jak tak będzie to pozostaje rosówa ,trupek i złapie sie coś na żywca ...w razie czego wezme coś na karpia ,ale tylko pro-forma .
a ta słonecznica to po naszymu jest wajska bo sie traca abo jakoś rybka co niy znom ale coś mi świto że to wajska notabene ciężko o nie już bardzo mało miejsc kaj jeszcze som
No dobra -waiski padły ,a blaje jakoś żyją ...może na waiski ,szybko dzisiaj skocze przed rybami jeszcze raz....
All - jest na brandce sandacz ,jest węgorz i od zaje....a suma .Sandacza dużo jest małego....Jak będziesz chciał wyskoczyć pisz na priva ,to mniej więcej wiem gdzie sie zasadzić. Wiem też że jest zajebisty okoń ,którego tylko chytają spod lodu.
Witam,wrocilem..mialy bycz Czechy a byla Odra w Rogach.Wlasciwie to niema co pisac,kilka leszczy prawie 50cm,jedna duza ploc,duza swinka i w cholere drobnicy.W nocy brak bran,trupka tez nic nie ruszylo....ale mialem dziwne zdarzenie.Rano cos zaczelo mi pikac na pinki,bylo to tak delikatne,ze olalem sprawe poszedlem spac.Za dwie godz.budzi mnie kumpel,ze od dluzszej chwili cos dziwnie kiwa mi sie ten kij,lapie za wede a tu fajny opor,podbierak i ryba na brzegu.Sandaczyk 46cm z plotka dobre 20cm w pysku,a w wlasciwie w zoladku bo polowa rybki byla juz w srodku hehe.Przyciela mi sie plotka ktora olalem w nia przywalil sandaczyk,taka historia przytrafila mi sie pierwszy raz szkoda,ze nie mial 20cm wiecej,to bylaby juz calkiem fajna rybka....:)...Ogolnie bran malo i bardzo niemrawe jak juz byly....Osobiscie nie polecam,szkoda paliwa...pozdrawiam kolegow:)
Witam,wrocilem..mialy bycz Czechy a byla Odra w Rogach.Wlasciwie to niema co pisac,kilka leszczy prawie 50cm,jedna duza ploc,duza swinka i w cholere drobnicy.W nocy brak bran,trupka tez nic nie ruszylo....ale mialem dziwne zdarzenie.Rano cos zaczelo mi pikac na pinki,bylo to tak delikatne,ze olalem sprawe poszedlem spac.Za dwie godz.budzi mnie kumpel,ze od dluzszej chwili cos dziwnie kiwa mi sie ten kij,lapie za wede a tu fajny opor,podbierak i ryba na brzegu.Sandaczyk 46cm z plotka dobre 20cm w pysku,a w wlasciwie w zoladku bo polowa rybki byla juz w srodku hehe.Przyciela mi sie plotka ktora olalem w nia przywalil sandaczyk,taka historia przytrafila mi sie pierwszy raz szkoda,ze nie mial 20cm wiecej,to bylaby juz calkiem fajna rybka....:)...Ogolnie bran malo i bardzo niemrawe jak juz byly....Osobiscie nie polecam,szkoda paliwa...pozdrawiam kolegow:)
zgadza się szkoda paliwa ja nad tą odrę już jadę tylko za namową kumpli sam bym już tam nie pojechał bo od 3 lat tam żadnej sensownej ryby złowić nie idzie a 60 w jedną 60 w drugą i do tego zarżnięty po nockach żadna to frajda po to aby płoteczki po 12 cm albo z nazwy leszcz łowić coś podobnego do leszcza w wielkości 25 cm brbrbrbr takie cuda to pod nosem na bocianim mogę łowić jak już 2 dni po zarybieniu karpiem nic nie ma tylko te płoteczki i leszczyczki
a ty SRI34 NIY cwaniakuj jo np niy jym ryb z zasady i po ryby nigdy nawet do tesko niy jada bo ich niy trowia i tela ,a frajdy z łowiynio tyż niy mom żodny bo niby z czego że 120 kilosów jada aby narybek chytać i sie cieszyć jak baran
Hm ,,szkoda paliwa" troszku się z tym nie zgodze!!!!Zależy jak to kto postrzega jedni jadą ,,po ryby" a inni ,,na ryby" :)
Chlopie albo zle Cie zrozumialem,albo zaraz szlag mnie trafi.Wedkarstwo to polow ryb na wedke,jadac na ryby marze o wielu braniach i wielu duzych rybach,a jak dla ciebie wedkarstwo to wpatrywanie sie wylacznie w wedki to proponuje zarzuc kije gdzies w parku na trawie,odpoczniesz,napijesz sie moze jakiegos piwka i krajobraz pewnie bedzie piekny,Twoja sprawa nic mi do tego.Na Odre w Rogach poki co nie warto tulac sie po 70km bo takie ryby jak tam a moze nawet wieksze zlowimy na naszych bajorach.Czas Odry w Rogach minal,ale wierze kiedys jeszcze bedzie warto tam pojechac i przezyc emocje "nie z tej ziemi",i wiem co mowie.Jak ktos ma ochote pobawic sie na feedera z rybami po srednio 20cm,to goraco polecam to lowisko..
witam jestem z chorzowa.mam pytanko odnośnie zbiornika brandka,poławiaiał tam ktoś w ostatnim czasie.jaka tam rybka wystepuje?mam zamiar wybrac sie tam w piatek ewentualnie na maroko.maroko znam wiem gdzie usiasc i jako ryba tyz biere.ale chciolbych spróbowc kaj indziej.skiz braku czasu wybierom raczej łowiska mniejsze ze wzgledu na futrowanie.wiekszy zbiornik jak wiadomo min 3 dni zeby jakis efekt boł ale te nasze mniejsze czasami styknie pora godzin wedkowanio a rybke wlejzie,pozdro
Chopy nie wadzić mi sie tutaj,czy warto na ryby pół Śląska przejechać bez efektów ,czy nie ..Czy warto ,czy nie -to w sumie i tak najpierw trzeba sie przekonać - a czasami nie trafimy z braniami konkretnych ryb,a za dwa tygodnie będzie tam eldorado.....Miałem już takie przypadki ..no ale wliczone jest to w cięzkie życie wędkarza.... Co do drapieżnika wszędzie ciężko ,ale spokojnie ..przyjdzie pora . Ja byłem wczoraj z kolegą z portalu Romanem ....Kolega wytargał jednego karpika ,ja nic .... Z wieczora wrzuciłem na dwie rosówy moczone w smrodku i przywalił prawdopodobnie sum ,bo odjazd był konkretny -ale nie z takim hakiem dla psa kiełbasa. Na sandacza zero --ogólnie było słabo .....w nocy polecam ubrać sie ciepło.....
witam jestem z chorzowa.mam pytanko odnośnie zbiornika brandka,poławiaiał tam ktoś w ostatnim czasie.jaka tam rybka wystepuje?mam zamiar wybrac sie tam w piatek ewentualnie na maroko.maroko znam wiem gdzie usiasc i jako ryba tyz biere.ale chciolbych spróbowc kaj indziej.skiz braku czasu wybierom raczej łowiska mniejsze ze wzgledu na futrowanie.wiekszy zbiornik jak wiadomo min 3 dni zeby jakis efekt boł ale te nasze mniejsze czasami styknie pora godzin wedkowanio a rybke wlejzie,pozdro
Ryba jest każda -dosłownie i w przenośni .....może z linem zaczyna być kiepsko ,bo sum go widać wytłukł ....... All - to dawaj -zapraszam ..
Witom wszystkich od paru dni totalno kicha chytom z gruntu na świerkolu niywiym o co chodzi ale nic widać ryba łazi ale niy chce brać ale co tam mom urlop nic mie niy goni mom czs poczekom a wszystkim kolego m po kiju życza połamanio narazie
mam pytanie poważne ...mianowicie - czy na zbiorniku Sosina w Jaworznie można rozbić namiot i czy jest możliwośc mieć w miare blisko samochód ....sprawa dla mnie dość ważna i pilna-a zbiornika nie znam...
Witom wszystkich od paru dni totalno kicha chytom z gruntu na świerkolu niywiym o co chodzi ale nic widać ryba łazi ale niy chce brać ale co tam mom urlop nic mie niy goni mom czs poczekom a wszystkim kolego m po kiju życza połamanio narazie
Dziynki za życynia , kto ceko tyn sie doceko , przyjdzie cas że pomoga Ci podebrać potwora ze Świyrkola.Pozdrawiam
gratki damiano88 bardzo fajna zdrowiutka ryba prezentuje się fajnie pozdrawiam :)
Fajne rybki wklejacie.
Piotrek -zagadaj ze Zbyniem z pokoju ,,Witajcie ,,--w porządku facet,ma tam camping(Pławki) i może polecić Ci fajną miejcówe ,gdzie nie będziesz musiał sie tyle męczyć.
a jak tam z drapieżnikami ,bo już dawno nie widziałm żeby coś ktos ciekawego złowił? ..
Powitać tu wszystkich:)Witaj Darek,witaj Piotrze,pozdrowienia od Zbynia,Własnie na Pławkach płocie i krasnopióry +25 poławia:)))
Do kolegów bywających na Łące 005,ostatnie 2 tygodnie tylko małe leszczyki i brania pojedyncze ale w dzień, trochę lepiej jest w nocy można liczyć na większe sztuki 40+, nie bez znaczenia jest to gdzie się łowi, mogę polecić miejscówki w wiśle wielkiej na cyplu i w lewo od cypla w stronę cofki zbiornika, dam przykład w zeszłym tygodniu dwie zasiadki po pięć godzin i nic a wędkarz który tam przesiedział noc zaliczył kilkanaście sztuk takich jak wyżej, jak się poszczęści to podchodzi tam również karp i amur, od strony zapory zbiornik teraz mnie atrakcyjny za sprawą skuterów i tych na deskach, życzę powodzenia, pozdrawiam.
Darek jeśli chodzi o drapieżnika to jedynie mogę się wypowiadać o Świerklańcu. Totalna lipa!!Ostatnie złowone o których słyszałem to wtedy jak była duża woda na początku czerwca. Sam jak łowię to jedną wędkę mam zawsze na drapieżnika i muszę z przykrością napisać że w ciągu dwóch miesięcy, tylko dwa krótkie odjazdy, a na rybach jestem dość często. Ostatnio byłem z poniedziałku na wtorek w nocy. Oprócz skarłowaciałego leszcza nic. Myślę że dopóki się woda nie ochłodzi to raczej marne szanse na drapieżnika. Chyba się dużo nie pomylę jak napiszę że woda w Świerklańcu ma w tej chwili ok 26-28 stopni(jak w wannie). Więc nie ma się czemu dziwić że drapieżnik nie bierze.
Darek jeśli chodzi o drapieżnika to jedynie mogę się wypowiadać o Świerklańcu. Totalna lipa!!Ostatnie złowone o których słyszałem to wtedy jak była duża woda na początku czerwca. Sam jak łowię to jedną wędkę mam zawsze na drapieżnika i muszę z przykrością napisać że w ciągu dwóch miesięcy, tylko dwa krótkie odjazdy, a na rybach jestem dość często. Ostatnio byłem z poniedziałku na wtorek w nocy. Oprócz skarłowaciałego leszcza nic. Myślę że dopóki się woda nie ochłodzi to raczej marne szanse na drapieżnika. Chyba się dużo nie pomylę jak napiszę że woda w Świerklańcu ma w tej chwili ok 26-28 stopni(jak w wannie). Więc nie ma się czemu dziwić że drapieżnik nie bierze.
Potwierdzam. Byłem wczoraj na Świerklańcu od 11 do 21 i same małe leszcze , jeden 36 cm reszta poniżej 25 cm.
Cześć koledzy. Mam do was pytanie. Planuje jechać na 3 dni na noc na jakieś nie znane dla mnie łowisko i tu jest to o co was prosze. Znacie może jakieś dość rybne łowiska maksimum 2 godziny drogi od Katowic? Interesuje mnie lin,karp i amur z gruntu oraz szczupak na żywca. Pozdrawiam.
Cześć koledzy. Mam do was pytanie. Planuje jechać na 3 dni na noc na jakieś nie znane dla mnie łowisko i tu jest to o co was prosze. Znacie może jakieś dość rybne łowiska maksimum 2 godziny drogi od Katowic? Interesuje mnie lin,karp i amur z gruntu oraz szczupak na żywca. Pozdrawiam.
ze smutkiem to powiem ale ciężko takie miejsce znaleść chyba że to jakieś zapomniane wody nie PZW tylko dzikie tam coś się jescze coś rusza
51cm , 2.600kg.
51cm , 2.600kg.
51cm , 2.600kg.
Kamil luks rybka..Nic ino podziwiac...Bernard ,hehe,jak zwykle pesymistycznie nastawiony do łowisk PZW ..Cos tam pływa jeszcze .Zależy czego oczekuje kolega ..teraz najlepiej biere leszcz ,lin i karp. Ja bym osobiscie jak kolega ma w okolicach Mysłowic wszystko skreslone -choc uważam że niesłusznie ,to wybrał bym sie na paprocany do Tychów.Tam można złowić wszystko i jest sporo fajnych miejscówek ...
Witam kolegow,nie pisalem dluzszy czas ale na rybach nie bylem.....kumple bywali i jakies tam karpie czy wegorze polowili na Czechach oczywiscie...Mam wiekszy problem,mam propozycje wyjazdu do Niemiec na stale z rodzina...mieszkanie bedzie,meldunek bedzie,praca bedzie,pochodzenie niemieckie do zalatwienia na miejcu bo moja cala rodzina ma[ja niemam na papierze,ale skoro ojciec ma pochodzenie to i ja mam].........pytanie nie w temacie a co kurw.....a mam robic skoro zona spakowana i czeka az sie zwolnie z pracy i wyjedziemy...Przepraszam za pytanie nie w temacie,ale pierwszy chyba raz w zyciu nie umiem sobie poradzic.....nie czekam na rady nie z tej ziemi.....ale poradzcie koledzy co robic.......decyzja bedzie tylko moja,ale cholera jasna,jestem 34-ro letnim facetem,ojcem 2 letniego synka i mezem ukochanej zony w czwartym miesiacu ciazy....Przepraszam za tekst nie w temacie,ale potrzebuje wielkiego kopa w dupe.....i mam nadzieje ze tu go znajde.
Witam kolegow,nie pisalem dluzszy czas ale na rybach nie bylem.....kumple bywali i jakies tam karpie czy wegorze polowili na Czechach oczywiscie...Mam wiekszy problem,mam propozycje wyjazdu do Niemiec na stale z rodzina...mieszkanie bedzie,meldunek bedzie,praca bedzie,pochodzenie niemieckie do zalatwienia na miejcu bo moja cala rodzina ma[ja niemam na papierze,ale skoro ojciec ma pochodzenie to i ja mam].........pytanie nie w temacie a co kurw.....a mam robic skoro zona spakowana i czeka az sie zwolnie z pracy i wyjedziemy...Przepraszam za pytanie nie w temacie,ale pierwszy chyba raz w zyciu nie umiem sobie poradzic.....nie czekam na rady nie z tej ziemi.....ale poradzcie koledzy co robic.......decyzja bedzie tylko moja,ale cholera jasna,jestem 34-ro letnim facetem,ojcem 2 letniego synka i mezem ukochanej zony w czwartym miesiacu ciazy....Przepraszam za tekst nie w temacie,ale potrzebuje wielkiego kopa w dupe.....i mam nadzieje ze tu go znajde.
Odemnie Daro rade znajdziesz.Mam na pęczki znajomkow ktorzy wyemigrowali do Niemiaszków i sa zadowoleni.Kochasz żone, kochasz waszego bombla który ma sie pojawic i masz perspektywy.Tu na miejscu masz kumpli ale i tam ich poznasz.Łowic tez bedziesz karpie na Niemieckich zwirowniach.
P A K U J S I Ę C H O P I E I J A Z D A :)
Witam kolegow,nie pisalem dluzszy czas ale na rybach nie bylem.....kumple bywali i jakies tam karpie czy wegorze polowili na Czechach oczywiscie...Mam wiekszy problem,mam propozycje wyjazdu do Niemiec na stale z rodzina...mieszkanie bedzie,meldunek bedzie,praca bedzie,pochodzenie niemieckie do zalatwienia na miejcu bo moja cala rodzina ma[ja niemam na papierze,ale skoro ojciec ma pochodzenie to i ja mam].........pytanie nie w temacie a co kurw.....a mam robic skoro zona spakowana i czeka az sie zwolnie z pracy i wyjedziemy...Przepraszam za pytanie nie w temacie,ale pierwszy chyba raz w zyciu nie umiem sobie poradzic.....nie czekam na rady nie z tej ziemi.....ale poradzcie koledzy co robic.......decyzja bedzie tylko moja,ale cholera jasna,jestem 34-ro letnim facetem,ojcem 2 letniego synka i mezem ukochanej zony w czwartym miesiacu ciazy....Przepraszam za tekst nie w temacie,ale potrzebuje wielkiego kopa w dupe.....i mam nadzieje ze tu go znajde.
daro nawet się nie zastanawiaj, wielu moich kumpli tam wyjechało i żyją tam z rodzinami w godnych warunkach, czasem przyjadą to się spotykamy, ja taką szansę miałem w 80tych latach ale u mnie to żona powiedziała NIE, jedź sam ale wiesz dla ślązaka rodzina naj , więc nie wykorzystałem okazji,jesteś młody pomyśl o dzieciach i ich przyszłości, spoko tam też łowią rybki a i przyjazd na rybki tutaj w czasie urlopu nie jest problemem, tak że nie zapomnij zabrać wędek ze sobą i jeszcze jedno 2 miesiące temu kumpel pojechał tam na robotę i teraz przyjechał na kilka dni, pierwsze słowa to " pyjter co jo sam przez lata robia , downoch mioł tam być, inne pieniądze inne życie" no cóż daro sam musisz zdecydować, ja mogę jedynie za siebie mówić, gdybym był na twoim miejscu czyli z całą rodziną i jak piszesz praca czeka to już tam jestem, nie czekał bym ani chwili, pozdrawiam i życzę powodzenia.
Daro podpisuje sie pod radą kolegów ....Co cie w tym kraju czeka ? W Niemcach dzieci lepszy mają start -lepiej dla Twojej kobitki ,bo będzie miała normalną opieke ,w ogóle nie ma co porównywać .Od mojej kobity ojciec od 35 lat mieszka w Gladbeku .Byliśmy tam ,ja chciałem jechać bo by załatwił mi robote w tamtejszych wodociągach ,ale moja nie chce tutaj opóścić mamy i siedzimy ..ale co to za życie ..człowiek jebie od rana do wieczora i jakoś tam żyje w miare,ale kokosów nie ma --a w przyszłości to będzie państwo dziadów z emeryturami po 100 zeta i milionami bezrobotnych ....Lepiej Daro teraz uciekaj i sie już ustaw .......Jak nie pojedziesz ,będziesz za pare lat żałował.W Niemcach tez możesz zrobić se karte i łowić - a mają kaj....
Mam część rodziny co wyjechali teraz już dom mają (spłacają raty) ale mają tu w kraju uczciwą robotą to ledwie na chleb zarobisz jak masz pewniaka to się chłopie nie zastanawiaj, Szczęścia na drogę wiesz rodzina nie ważne gdzie ale szczęśliwa rodzina to jest najważniejsze :)
Dzieki wielkie Panowie...wychodzi na to,ze jednak wyjade,zostalo mi pare miesiecy to naciesze sie tym naszym polskim smrodem.Dodatkowym wabikiem jest to,ze bede mieszkal nad rzeka Men hehe:).....Zobaczymy co mi przeznaczone,mam nadzieje,ze nie spanikuje...Jeszcze raz wielkie dzieki,pozdrowionka:)
Perwer byłeś może na kozłowej nie wiesz jak tam sandacz lub węgorz?
Perwer byłeś może na kozłowej nie wiesz jak tam sandacz lub węgorz?
Wczoraj po robocie pojechałem na Brandke ,bo moja ma dzisiaj wychodne ze szwagierką -to skusiłem sie na szybki wypad ...Na sandacza ani brania .....,a na węgorza nie próbowałem .
Ale fajny numer była jak przyjechałem : właże do wody zaczynam ciepać kukurydze ,a tu błyski na głową jak z władcy pierścienia ... ....dosyć fala ,czarne niebo ,wiatr ,błyski a ja po pas w wodzie .....dość takie wrażenia i mieszane uczucia hehe... Koło mnie kolega złapał karpia w nocy i kilka leszczy -ja miałem jedno branie przed tym jak zaczeło lać ,ale gdzieś w zaczepie zestaw sie zaplątał.
To nie była nocka na ryby - później zaczeło lać i to konkretnie
To typowa aura na drapieżnika ..
ALL hehe ,no raczej na żadną rybę.....Coś czuje że dzisiejsza nocka była by bardzo dobra..
Może jutro gdzieś wyskocze na jakiegoś linka ,lub karpika zarybieniowego......po połedniu ..zobacze ..
ALL -gdzie najczęściej łowisz u siebie -sandacz ,węgorz ,sum?
Na dziećkach, na sosinie ,przeczyce. Myślę, na dziećki się wybrać za sumem.
I dzisiaj karpik 41cm na kozłowej górze
Witam,jutro nareszczie na ryby....jakies 30h na Czechowicach w trojke,mam nadzieje,ze cos bedzie sie dzialo....obym mial co tu napisac w srode wieczorem:)
Na pewno daro cos wpadnie ..Ja tez ,ale dopiero w srode uderzę za drapieżnikiem typowo . Postaram sie na okonia zapolować małymi słonecznicami (jak nie padną przez noc) ,bo łowienie go olałem ostatnio całkiem ,cos na wegorza ....zobaczymy....
Perwerku a gdzie jedziesz??
perwerku !!! hahaha ...mordo Ty moja he he....No to alluniu he -perwersyjnie uderze na brantke ....słonecznice w większości padły i połowa dubli .a ile zachodu zeby to złapać ,przywieść i starać sie utrzymać przy formie... wymieniam wode ,ale czy coś do jutra przetrzyma ? Jak tak będzie to pozostaje rosówa ,trupek i złapie sie coś na żywca ...w razie czego wezme coś na karpia ,ale tylko pro-forma .
:) to ładnie ja myśle gdzieś wyskoczyć w piątek nie wiem jeszcze jak to bedzie ale tak samo na nocke drapieżnik, no wajski są dobrą przynętą ale przewieść to ciężka sprawa.to tam mówisz na brandce jest ładny sandacz, węgorz czy sum ???
perwerku !!! hahaha ...mordo Ty moja he he....No to alluniu he -perwersyjnie uderze na brantke ....słonecznice w większości padły i połowa dubli .a ile zachodu zeby to złapać ,przywieść i starać sie utrzymać przy formie... wymieniam wode ,ale czy coś do jutra przetrzyma ? Jak tak będzie to pozostaje rosówa ,trupek i złapie sie coś na żywca ...w razie czego wezme coś na karpia ,ale tylko pro-forma .
a ta słonecznica to po naszymu jest wajska bo sie traca abo jakoś rybka co niy znom ale coś mi świto że to wajska notabene ciężko o nie już bardzo mało miejsc kaj jeszcze som
a ja myślałem że słonecznica po naszymu to zilbra ... ?
No dobra -waiski padły ,a blaje jakoś żyją ...może na waiski ,szybko dzisiaj skocze przed rybami jeszcze raz....
All - jest na brandce sandacz ,jest węgorz i od zaje....a suma .Sandacza dużo jest małego....Jak będziesz chciał wyskoczyć pisz na priva ,to mniej więcej wiem gdzie sie zasadzić. Wiem też że jest zajebisty okoń ,którego tylko chytają spod lodu.
był ktos moze ostatnio na rogozniku ? biere cos , warto jechac ?
Witam,wrocilem..mialy bycz Czechy a byla Odra w Rogach.Wlasciwie to niema co pisac,kilka leszczy prawie 50cm,jedna duza ploc,duza swinka i w cholere drobnicy.W nocy brak bran,trupka tez nic nie ruszylo....ale mialem dziwne zdarzenie.Rano cos zaczelo mi pikac na pinki,bylo to tak delikatne,ze olalem sprawe poszedlem spac.Za dwie godz.budzi mnie kumpel,ze od dluzszej chwili cos dziwnie kiwa mi sie ten kij,lapie za wede a tu fajny opor,podbierak i ryba na brzegu.Sandaczyk 46cm z plotka dobre 20cm w pysku,a w wlasciwie w zoladku bo polowa rybki byla juz w srodku hehe.Przyciela mi sie plotka ktora olalem w nia przywalil sandaczyk,taka historia przytrafila mi sie pierwszy raz szkoda,ze nie mial 20cm wiecej,to bylaby juz calkiem fajna rybka....:)...Ogolnie bran malo i bardzo niemrawe jak juz byly....Osobiscie nie polecam,szkoda paliwa...pozdrawiam kolegow:)
Hm ,,szkoda paliwa" troszku się z tym nie zgodze!!!!Zależy jak to kto postrzega jedni jadą ,,po ryby" a inni ,,na ryby" :)
Darku musimy się kiedyś tam zgadać na nocke i oczywiście na okonia z pod lodu;) Ja jutro jadę na suma na dziećki zobaczymy co to wyjdzie w praniu.....
Witam,wrocilem..mialy bycz Czechy a byla Odra w Rogach.Wlasciwie to niema co pisac,kilka leszczy prawie 50cm,jedna duza ploc,duza swinka i w cholere drobnicy.W nocy brak bran,trupka tez nic nie ruszylo....ale mialem dziwne zdarzenie.Rano cos zaczelo mi pikac na pinki,bylo to tak delikatne,ze olalem sprawe poszedlem spac.Za dwie godz.budzi mnie kumpel,ze od dluzszej chwili cos dziwnie kiwa mi sie ten kij,lapie za wede a tu fajny opor,podbierak i ryba na brzegu.Sandaczyk 46cm z plotka dobre 20cm w pysku,a w wlasciwie w zoladku bo polowa rybki byla juz w srodku hehe.Przyciela mi sie plotka ktora olalem w nia przywalil sandaczyk,taka historia przytrafila mi sie pierwszy raz szkoda,ze nie mial 20cm wiecej,to bylaby juz calkiem fajna rybka....:)...Ogolnie bran malo i bardzo niemrawe jak juz byly....Osobiscie nie polecam,szkoda paliwa...pozdrawiam kolegow:)
zgadza się szkoda paliwa ja nad tą odrę już jadę tylko za namową kumpli sam bym już tam nie pojechał bo od 3 lat tam żadnej sensownej ryby złowić nie idzie a 60 w jedną 60 w drugą i do tego zarżnięty po nockach żadna to frajda po to aby płoteczki po 12 cm albo z nazwy leszcz łowić coś podobnego do leszcza w wielkości 25 cm brbrbrbr takie cuda to pod nosem na bocianim mogę łowić jak już 2 dni po zarybieniu karpiem nic nie ma tylko te płoteczki i leszczyczki
a ty SRI34 NIY cwaniakuj jo np niy jym ryb z zasady i po ryby nigdy nawet do tesko niy jada bo ich niy trowia i tela ,a frajdy z łowiynio tyż niy mom żodny bo niby z czego że 120 kilosów jada aby narybek chytać i sie cieszyć jak baran
Hm ,,szkoda paliwa" troszku się z tym nie zgodze!!!!Zależy jak to kto postrzega jedni jadą ,,po ryby" a inni ,,na ryby" :)
Chlopie albo zle Cie zrozumialem,albo zaraz szlag mnie trafi.Wedkarstwo to polow ryb na wedke,jadac na ryby marze o wielu braniach i wielu duzych rybach,a jak dla ciebie wedkarstwo to wpatrywanie sie wylacznie w wedki to proponuje zarzuc kije gdzies w parku na trawie,odpoczniesz,napijesz sie moze jakiegos piwka i krajobraz pewnie bedzie piekny,Twoja sprawa nic mi do tego.Na Odre w Rogach poki co nie warto tulac sie po 70km bo takie ryby jak tam a moze nawet wieksze zlowimy na naszych bajorach.Czas Odry w Rogach minal,ale wierze kiedys jeszcze bedzie warto tam pojechac i przezyc emocje "nie z tej ziemi",i wiem co mowie.Jak ktos ma ochote pobawic sie na feedera z rybami po srednio 20cm,to goraco polecam to lowisko..
witam jestem z chorzowa.mam pytanko odnośnie zbiornika brandka,poławiaiał tam ktoś w ostatnim czasie.jaka tam rybka wystepuje?mam zamiar wybrac sie tam w piatek ewentualnie na maroko.maroko znam wiem gdzie usiasc i jako ryba tyz biere.ale chciolbych spróbowc kaj indziej.skiz braku czasu wybierom raczej łowiska mniejsze ze wzgledu na futrowanie.wiekszy zbiornik jak wiadomo min 3 dni zeby jakis efekt boł ale te nasze mniejsze czasami styknie pora godzin wedkowanio a rybke wlejzie,pozdro
Panowie dzieje się coś na Dziećkach chce się wybrać za sandaczem warto czy dać sobie spokój.
Chopy nie wadzić mi sie tutaj,czy warto na ryby pół Śląska przejechać bez efektów ,czy nie ..Czy warto ,czy nie -to w sumie i tak najpierw trzeba sie przekonać - a czasami nie trafimy z braniami konkretnych ryb,a za dwa tygodnie będzie tam eldorado.....Miałem już takie przypadki ..no ale wliczone jest to w cięzkie życie wędkarza....
Co do drapieżnika wszędzie ciężko ,ale spokojnie ..przyjdzie pora . Ja byłem wczoraj z kolegą z portalu Romanem ....Kolega wytargał jednego karpika ,ja nic .... Z wieczora wrzuciłem na dwie rosówy moczone w smrodku i przywalił prawdopodobnie sum ,bo odjazd był konkretny -ale nie z takim hakiem dla psa kiełbasa. Na sandacza zero --ogólnie było słabo .....w nocy polecam ubrać sie ciepło.....
Ja dziś nocka za drapieżnikiem na dziećkach tak więc zobaczymy jak to będzie. Darku ja tam muszę przyjechać do Ciebie na te sumy:))
Wiecie może gdzie najlepiej udać się nad Przemsze (Białą lub Czarną) w okolicach Mysłowic?
witam jestem z chorzowa.mam pytanko odnośnie zbiornika brandka,poławiaiał tam ktoś w ostatnim czasie.jaka tam rybka wystepuje?mam zamiar wybrac sie tam w piatek ewentualnie na maroko.maroko znam wiem gdzie usiasc i jako ryba tyz biere.ale chciolbych spróbowc kaj indziej.skiz braku czasu wybierom raczej łowiska mniejsze ze wzgledu na futrowanie.wiekszy zbiornik jak wiadomo min 3 dni zeby jakis efekt boł ale te nasze mniejsze czasami styknie pora godzin wedkowanio a rybke wlejzie,pozdro
Ryba jest każda -dosłownie i w przenośni .....może z linem zaczyna być kiepsko ,bo sum go widać wytłukł .......
All - to dawaj -zapraszam ..
Witom wszystkich od paru dni totalno kicha chytom z gruntu na świerkolu niywiym o co chodzi ale nic widać ryba łazi ale niy chce brać ale co tam mom urlop nic mie niy goni mom czs poczekom a wszystkim kolego m po kiju życza połamanio narazie
mam pytanie poważne ...mianowicie - czy na zbiorniku Sosina w Jaworznie można rozbić namiot i czy jest możliwośc mieć w miare blisko samochód ....sprawa dla mnie dość ważna i pilna-a zbiornika nie znam...
Tak można zaraz przy domkach lub od strony topól to jest drugi zjazd jakbyś jechał od strony Sosnowca a na domki to pierwszy zjazd.
Witom wszystkich od paru dni totalno kicha chytom z gruntu na świerkolu niywiym o co chodzi ale nic widać ryba łazi ale niy chce brać ale co tam mom urlop nic mie niy goni mom czs poczekom a wszystkim kolego m po kiju życza połamanio narazie
Dziynki za życynia , kto ceko tyn sie doceko , przyjdzie cas że pomoga Ci podebrać potwora ze Świyrkola.Pozdrawiam
CZeść MAJSTER 81 dziynki za pomoc byda wiedzioł kogo wołać jak bydzie mie wciongac do wody narazie ;)