A jeszcze jedno pytanie odnośnie Cieszanowic - wiem że nie za bardzo tu ale...Czy na Cieszanowicach można łowić z łódki i czy można na spalinowym pływać?
....a i jeszcze jedno...nie bardzo rozumiem dlaczego w Tomaszowie choć jest sporo spiningistów tak niewielu raz w roku potrafi się zorganizować i pomimo tego, że ryba nie bierze, może się spotkać i pogadać bez ciśnień o dupie marynie....Może warto wziąć to pod uwagę i zebrać się za rok w większym gronie tak dla zabawy. W kupie siła, może wydusimy razem więcej niż klenia :D
A moze dlatego, ze wielu nie ma po prostu ochoty startowac w zawodach, na zorganizowanie ktorych po prostu nie ma warunkow. ? Sam kiedys startowalem w wielu zawodach spinningowych (lata 90-te) i powiedzialem sobie - nigdy wiecej. Po pierwsze to dobijanie i tak prawie zerowego rybostanu drapieznika w Pilicy w okolicach Tomaszowa a po drugie co sie napatrzylem to moje. Pogon za jedna rybka, byleby tylko zapunktowac i zdobyc nagrode budzi we mnie niesmak. O wiele lepiej byloby, gdyby zebrala sie grupka ludzi nie po to zeby wypic piwko, zjesc kielbase z grilla i dobic ostatniego szczupaka, ale zeby zastanowic sie co zrobic zeby w rzece byly ryby. Moze utworzyc klub nie po to zeby startowac w zawodach i jezdzic na wycieczki (taki cel uslyszalem w jednym z Tomaszowskich klubow) ale zeby zagospodarowac jakas wode i utworzyc lowisko z prawdziwego zdarzenia.
Przygotowanie takiego łowiskA to byłaby super sprawa. Kolega Pawelz podrzucił fajny pomysł. Można by pomysleć nad jeziorkiem tzw PEDIM. To nie jest woda PZW (o ile wiem), ewentulanie wspomóc odbudowę Stawu Starzyckiego (to jest a raczej był akwen PZW).
I tu cie kolego popieram z tymi stawami starzyckimi łowiłem tam od małego aż do rozpadu wałów jak dla mnie tego brakuje w tomaszowie i jestem za szukaniem sponsorów na rzecz odbudowy tych łowisk
Jesli wpuscicie do tych lowisk ryby, ktore bede mogl lowic na muche (okon, szczupak czy teczak) to chetnie sie do projektu dolacze :). W Starzycach teczak raczej sie nie utrzyma, ale na PEDIM"IE mialby szanse :).
Jesli wpuscicie do tych lowisk ryby, ktore bede mogl lowic na muche (okon, szczupak czy teczak) to chetnie sie do projektu dolacze :). W Starzycach teczak raczej sie nie utrzyma, ale na PEDIM"IE mialby szanse :).
Pawelz - takie rybki, jak i wiele innych to obowiązek w takim łowisku. Czy wiecie kto jest właścicielem tego akwenu?
No lekko nie było z łażeniem to fakt....a ryba to jak 6 w totku w takich warunkach, bo przy słońcu w brylach widziałem dno do 2 brzegu i kilkadziesiąt metrów w dół czy górę....no lipa była straszna. Jak to powiedział jeden Pan co miał te 4 krótkie szczupoczki...ze 20 cm wody więcej i było by znośnie, a tak brodzili my w mule po kolana. A ja znowu nie rozwinąłem mojej 5m miarki do końca :D... Dodam też że nasz jedyny junior miał okonia na kiju, ale poszedł mu w patyki i było po okoniu. Pozdrawiam.
No niestety;/ miałem tego okonia,ale małe doświadczenie... i się spiął.
z łódki łowić można na elektrycznym silniku pływać można, na spalinowym nie choć niektórym ten zakaz nie przeszkadza chodziło o pytanie dotyczące zbiornika Cieszanowice. Zapraszam na post dotyczący właśnie jego http://forum.wedkuje.pl/post/zbiornik-cieszanowice-jak-z-braniami/313098/75
....a i jeszcze jedno...nie bardzo rozumiem dlaczego w Tomaszowie choć jest sporo spiningistów tak niewielu raz w roku potrafi się zorganizować i pomimo tego, że ryba nie bierze, może się spotkać i pogadać bez ciśnień o dupie marynie....Może warto wziąć to pod uwagę i zebrać się za rok w większym gronie tak dla zabawy. W kupie siła, może wydusimy razem więcej niż klenia :D
A moze dlatego, ze wielu nie ma po prostu ochoty startowac w zawodach, na zorganizowanie ktorych po prostu nie ma warunkow. ? Sam kiedys startowalem w wielu zawodach spinningowych (lata 90-te) i powiedzialem sobie - nigdy wiecej. Po pierwsze to dobijanie i tak prawie zerowego rybostanu drapieznika w Pilicy w okolicach Tomaszowa a po drugie co sie napatrzylem to moje. Pogon za jedna rybka, byleby tylko zapunktowac i zdobyc nagrode budzi we mnie niesmak. O wiele lepiej byloby, gdyby zebrala sie grupka ludzi nie po to zeby wypic piwko, zjesc kielbase z grilla i dobic ostatniego szczupaka, ale zeby zastanowic sie co zrobic zeby w rzece byly ryby. Moze utworzyc klub nie po to zeby startowac w zawodach i jezdzic na wycieczki (taki cel uslyszalem w jednym z Tomaszowskich klubow) ale zeby zagospodarowac jakas wode i utworzyc lowisko z prawdziwego zdarzenia.
No tak w TM był, czy nawet jest tylko jeden klub spinningowy....co do zawodów to popatrz co się dzieje na spławikowych czy gruntowych, w których udział biorą dziesiątki wędkarzy. Nie wiem co lepsze...złapać i uśmiercić jednego klenia czy 3-5 kilo ryby na głowę ...Na szczęście zawody spinningowe wyższej rangi wymagają rozgrywania ich na żywej rybie i stosowania haków bez zadziora (swiją drogą ciekawe czemu spławikowcy nie mają takiej restrykcji). A klub jest po to żeby otrzymać licencję zawodniczą, która jest wymagana przy starcie. Z resztą nikt nie każe nikomu mordować ryb jeśli jest to niezgodne z jego kodeksem postępowania. A i osobiście nie znam nikogo kto by kiedykolwiek ryby nie zkillował czy to zawody czy nie.
Tylko zauwaz jedna rzecz. Na Pilicy nie organizuje sie zawodow splawikowych. Powod, brak wody i rownych stanowisk jak rowniez nie najlepiej z ryba. Natomiast mimo ze drapierznika nie ma prawie wcale to i tak na odcinku Zalew - Tomaszow organizowanych jest kilka zawodow spinningowych w roku. I prawde powiedziawszy nie wiem co bedzie bardziej odczuwalne - kilka kg drobnicy z Zalewu czy 2-3 szczupaki z Pilicy. A juz szczytem wszystkiego sa sytuacje, kiedy to okresowo ponizej zapory pojawia sie szczupak. Wtedy caly okreg piotrkowski robi sobie zawody. Do ostatniego zebatego. A wiem co pisze, bo na tym odcinku lowie od 30 lat i ZAWSZE bylo to samo. Idzie fama ze jest szczupak to miejsce zawodow - Larsen. Jest cisza, to Spala albo Utrata. A co do zawodow na zywej rybie. Maja one sens tylko w sytuacji, kiedy po zlowieniu ryby jest na od razu wazona i wypuszczana. A nie bardzo to widze na zawodach splawikowych, zwlaszcza kiedy podstawa sa ukleje, a i czytalem o ciernikach. PS. Mam na sumieniu wiele ryb, rowniez teraz kilka teczakow w roku laduje na patelni. Nie jestem ortodoksa, ale boli mnie jak widze wykanczanie wielu rzek w majestacie prawa. Miedzy innymi przez zawody
Powiem tyle. Jak ktos chce sprobowac przygode z muchowka, to teraz jest wlasciwy moment :)
Paweł, to daj znać jak się będziesz wybierał.
Ja w zeszłym roku do wędkowania wróciłem, czasem ze spinem się przejdę, czasem na grunt czy spławik, ale jak dobrze w piwnicy poszukam to i muchówka się znajdzie.
Nie wiem tylko czy nowego sznura nie powinienem kupić? Ile to lat mineło jak razem na muchę łapalismy, chyba będzie z 10?
Siema Szymek :). No chyba z 10 lat jak miales muchowke w reku. No linka by sie pewnie przydala nowa, ale i na tej starej da sie polowic. Pewnie bede jechal w niedziele (chyba ze sie wykuruje do czwartku). Jakbys mial ochote to na 100% w niedziele kolo 6.00 rano bede jechal. Zreszta wiesz jak mnie znalezc, w razie czego zadzwon.
w weekend to akurat mnie nie ma, w czwartek z rana to się wybieram na zalew, ale zgadamy się w przyszłym tygodniu może. Na wszelki wypadek masz mój telefon 691270079.
z łódki łowić można na elektrycznym silniku pływać można, na spalinowym nie choć niektórym ten zakaz nie przeszkadza chodziło o pytanie dotyczące zbiornika Cieszanowice. Zapraszam na post dotyczący właśnie jego http://forum.wedkuje.pl/post/zbiornik-cieszanowice-jak-z-braniami/313098/75
Dziękuję bardzo :)Będę zaglądał na forum tam również.To jednak muszę kupić elektryka :(Spalinowego mamy ale tu się nie nada :) nie będziemy nawet próbować.
Witam! Wędkował ktoś z Was dziś na barkowcach mokrych(dziś na pewno:))?? Zamierzam się wybrać jutro na noc, pogoda mi nie straszna ale żeby chociaż brało:) Bo przesiedzieć całą noc pod parasolem bez brania, zmoknąć i zmarznąć to średnio :/ Pozdrawiam
Drodzy koledzy. Ja ponowie swoje wcześniejsze pytanie z przed kilku dni: czy pojawiły się już chrabąszcze nad ZS? I jeszcze jedna sprawa, za stanicą na Mokrych jest taka zatoczka i cypel. Wcześniej jakiś właściciel pobiera opłaty za parking i .... /to mi się nie podoba/ za przebywanie nad wodą 2zł od osoby. Moim zdaniem to jest bezprawne. Rozumiem parking, jego teren itp, ale za to, że ja siedzę nad wodą mam komuś płacić? Co o tym sądzicie?
2zł to nie tragedia a do tego dbają o spokój wszystkich przebywających sam byłem świadkiem jak 1 maja 3 baranów wpłynęło rowerem w wędki i do tego się śmiali jak tylko dopłynęli do zostali wyproszeni.
Sezon łódkowy rozpoczęty:)Popłynąłem ok.11 i wróciłem o 20.Złowiłem 2 szczupaki i 5 okoni.Dodatkowo miałem 2 spady i kilkanaście pobić.Chyba okonie szarpały bo na jeden rzut miewałem po 3 puknięcia. Wszystko na lekki opad na wodzie 3-4 metry.Na boczny trok bez kontaktu.Aż dziwne:)))
Cały czas padało.Przykro się łowi jak wszystko mokre...
Drodzy koledzy. Ja ponowie swoje wcześniejsze pytanie z przed kilku dni: czy pojawiły się już chrabąszcze nad ZS? I jeszcze jedna sprawa, za stanicą na Mokrych jest taka zatoczka i cypel. Wcześniej jakiś właściciel pobiera opłaty za parking i .... /to mi się nie podoba/ za przebywanie nad wodą 2zł od osoby. Moim zdaniem to jest bezprawne. Rozumiem parking, jego teren itp, ale za to, że ja siedzę nad wodą mam komuś płacić? Co o tym sądzicie?
2zł to nie tragedia a do tego dbają o spokój wszystkich przebywających sam byłem świadkiem jak 1 maja 3 baranów wpłynęło rowerem w wędki i do tego się śmiali jak tylko dopłynęli do zostali wyproszeni.
Tragedia to nie jest, ale trochę nie do końca w porządku moim zdaniem. Przecież pobiera opłaty za namioty, campingi i parking, więc płacenie za kilka godzin nad wodą do której według prawa mam wolny dostęp to nie fair. Ale rzeczywiście, różnie można na to spojrzeć.
Drodzy koledzy. Ja ponowie swoje wcześniejsze pytanie z przed kilku dni: czy pojawiły się już chrabąszcze nad ZS? I jeszcze jedna sprawa, za stanicą na Mokrych jest taka zatoczka i cypel. Wcześniej jakiś właściciel pobiera opłaty za parking i .... /to mi się nie podoba/ za przebywanie nad wodą 2zł od osoby. Moim zdaniem to jest bezprawne. Rozumiem parking, jego teren itp, ale za to, że ja siedzę nad wodą mam komuś płacić? Co o tym sądzicie?
2zł to nie tragedia a do tego dbają o spokój wszystkich przebywających sam byłem świadkiem jak 1 maja 3 baranów wpłynęło rowerem w wędki i do tego się śmiali jak tylko dopłynęli do zostali wyproszeni.
Tragedia to nie jest, ale trochę nie do końca w porządku moim zdaniem. Przecież pobiera opłaty za namioty, campingi i parking, więc płacenie za kilka godzin nad wodą do której według prawa mam wolny dostęp to nie fair. Ale rzeczywiście, różnie można na to spojrzeć.
Pobieranie opłat za camping czy parkowanie jeżeli koleś ma dzierżawę terenu jest jak najbardziej uzasadnione, natomiast jeżeli "trzeba" płacić za to że się siedzi nad wodą ogólnodostępną do której mamy wszyscy prawo to już lekkie przegięcie!To tak samo jak z samozwańczymi parkingowymi, którzy wymuszają opłatę!A ludzie płacą i nic nie robią żeby temu zapobiegać.Może i jest jakieś udogodnienie że ten człowiek pilnuje porządku - OK ale robi to bezprawnie a my płacąc uświadamiamy go że może robić co chce!Ja nie płacę takim ludziom i płacił nie będę!
witam. stalem sie szczesliwym posiadaczem 2 osobowej lodzi wedkarskiej, jest na etapie kupna wiosel moze kiedys silnik, bede lapal z lodzi pierwszy sezon. mysle o zwodowaniu i zostawieniu łodzi w porcie u Łysego na Bronisławowie w Starej Wsi, powiedzmy ze mam do obu taką sama odleglosc. Gdzie by wyscie zostawili, chodzi mi glownie o spinning i okonie. Jaka jest cena za zwodowanie za miesiac. Co oprocz kapokow i wiosel i kotwicy jest na takiej lodzi potrzebne.? Jaka dlugosc sznurków bedzie mi potrzebna do przymocowania lodzi w porcie? z gory pozdrawiam i dziekuje za odpowiedzi
witam. stalem sie szczesliwym posiadaczem 2 osobowej lodzi wedkarskiej, jest na etapie kupna wiosel moze kiedys silnik, bede lapal z lodzi pierwszy sezon. mysle o zwodowaniu i zostawieniu łodzi w porcie u Łysego na Bronisławowie w Starej Wsi, powiedzmy ze mam do obu taką sama odleglosc. Gdzie by wyscie zostawili, chodzi mi glownie o spinning i okonie. Jaka jest cena za zwodowanie za miesiac. Co oprocz kapokow i wiosel i kotwicy jest na takiej lodzi potrzebne.? Jaka dlugosc sznurków bedzie mi potrzebna do przymocowania lodzi w porcie? z gory pozdrawiam i dziekuje za odpowiedzi
Jeśli kolega będzie pływał w okolicach Bronisławowa to niech zachowa zdrowy rozsądek ponieważ tam najczęściej wieje od tamy lub w stronę tamy i jeżeli łódka będzie nie duża może być niebezpiecznie-ja to przerabiałem na łodzi 4.3 metra i śmiesznie nie jest. Przydałaby się jeszcze rolka na dziobie do spuszczania kotwicy bo znacznie ułatwia wędkowanie.
Koszt w porcie przy Tamie-400 zł na sezon.Obiekt pilnowany i monitorowany.Zimowanie łódki to dodatkowa 100.
Co do wiązania w porcie to jest uzależnione od miejsca tzn.przy kejach czy na piachu..Zawsze możesz użyć linki cumowniczej od kotwicy(ciężarka).
Kotwicy jako takiej zupełnie nie polecam bo miałem 2 szt.i ciąłem linki bo mi się zajeb...ły w korzeniach.Teraz mam ciężarki ołowiane.
Linka cumownicza.Powinna być dobrej jakości i dł.ok.15 metrów.Nie radzę kotwiczyć się na krótko bo nawet przy lekkiej fali zjedziesz ze spadku(górki) i po łapaniu.Rolka na dziobie wg.mnie to konieczność.Bardzo pomaga.
Zdrowy rozsądek to podstawa.Jak się rozbuja od Sulejowa południowo-zachodni to jest zajebiaszczo:))))
kolego ale jak zaplace powiedzmy 15 maja to mam oplacone na rok kalendarzowy czy do konca tego roku.ja za "kotwice" jesli mozna to tak nazwac mam butelke po plynie do spryskiwaczy 5l wypelnioną betonem.Kolego co to jest dokladnie ta rolka ?? no i najwazniejsze pytanie gdzie jest wiecej okonia i lepsze miejscowki bronislawów czy stara wieś??
kolego ale jak zaplace powiedzmy 15 maja to mam oplacone na rok kalendarzowy czy do konca tego roku.ja za "kotwice" jesli mozna to tak nazwac mam butelke po plynie do spryskiwaczy 5l wypelnioną betonem.Kolego co to jest dokladnie ta rolka ?? no i najwazniejsze pytanie gdzie jest wiecej okonia i lepsze miejscowki bronislawów czy stara wieś??
począwszy od Zarzęcina do Starej Wsi są dobre miejscówki. Rolka to taki krążek na dziobie po którym przeciąga się line od ciężarka żeby nie trzeć bezpośrednio po burcie. A z tym wiatrem brt3 ma racje to nie są żarty. Dla przestrogi pojechałem kiedyś około połowy grudnia zaczęło wiać po południu i w trakcie ustawiania łódki odpiął mnie mnie się źle dokręcony silnik. Trafiłem akurat bokiem między między duże fale - jedyne co pomyślałem to że znajdą mnie na wiosnę... po zejściu lodów :-)
Opłata będzie raczej do końca roku gdyż i tak pływamy od 15 maja do 31 grudnia.
Nie znam wody na Bronisławowie ale jeśli jesteś początkujący to proponuję Ci "parkowanie" w jakimś porcie gdzie jest w miarę blisko urozmaicone dno.Tzn.górki itp.W porcie przy Starej Wsi masz bardzo głęboką wodę bo dochodzącą do 9 metrów i na łowiska okoniowe trzeba przepłynąć cały zalew w stronę Tresty.Na wiosłach jest to uciążliwe a w razie fali raczej przeje...ane:)
Opłata będzie raczej do końca roku gdyż i tak pływamy od 15 maja do 31 grudnia.
Nie znam wody na Bronisławowie ale jeśli jesteś początkujący to proponuję Ci "parkowanie" w jakimś porcie gdzie jest w miarę blisko urozmaicone dno.Tzn.górki itp.W porcie przy Starej Wsi masz bardzo głęboką wodę bo dochodzącą do 9 metrów i na łowiska okoniowe trzeba przepłynąć cały zalew w stronę Tresty.Na wiosłach jest to uciążliwe a w razie fali raczej przeje...ane:)
Cześć Kolego Mam do Ciebie pytanko jeszcze o slipowanie łódki, będziemy ją ciągać w tą i na zad :)gdzie poleciłbyś wodować łajbę na ZS?Czy w portach jest to odpłatne czy udostępniają za darmo slip?Zaczynamy dopiero wędkowanie z łódki w tym sezonie - do tej pory tylko brzeg :)Mamy dość dużą łódkę i silnik elektryczny więc dalekie pływanie po zbiorniku nie wchodzi w grę.
Tylko zauwaz jedna rzecz. Na Pilicy nie organizuje sie zawodow splawikowych. Powod, brak wody i rownych stanowisk jak rowniez nie najlepiej z ryba. Natomiast mimo ze drapierznika nie ma prawie wcale to i tak na odcinku Zalew - Tomaszow organizowanych jest kilka zawodow spinningowych w roku. I prawde powiedziawszy nie wiem co bedzie bardziej odczuwalne - kilka kg drobnicy z Zalewu czy 2-3 szczupaki z Pilicy. A juz szczytem wszystkiego sa sytuacje, kiedy to okresowo ponizej zapory pojawia sie szczupak. Wtedy caly okreg piotrkowski robi sobie zawody. Do ostatniego zebatego. A wiem co pisze, bo na tym odcinku lowie od 30 lat i ZAWSZE bylo to samo. Idzie fama ze jest szczupak to miejsce zawodow - Larsen. Jest cisza, to Spala albo Utrata. A co do zawodow na zywej rybie. Maja one sens tylko w sytuacji, kiedy po zlowieniu ryby jest na od razu wazona i wypuszczana. A nie bardzo to widze na zawodach splawikowych, zwlaszcza kiedy podstawa sa ukleje, a i czytalem o ciernikach. PS. Mam na sumieniu wiele ryb, rowniez teraz kilka teczakow w roku laduje na patelni. Nie jestem ortodoksa, ale boli mnie jak widze wykanczanie wielu rzek w majestacie prawa. Miedzy innymi przez zawody
Na Utracie corocznie organizowane są zawody spławikowe na szczeblu okręgowym. W tym roku na przykład są zaplanowane 2 tury Mistrzostw Okręgu (jedna już się odbyła). Wyniki sięgają nawet 5-6kg więc z rybą nie jest źle. Jeśli chodzi o okręg piotrkowski to jedyne miejsca zawodów spinningowych w tym roku to Barkowice Mokre oraz Słok. Być może wcześniej robili na Larsenie, tego nie wiem. Koło miejskie 30 również nie organizuje w tym roku jesiennych zawodów na Larsenie, pozostały tylko wiosenne Mistrzostwa Koła w Spale, które właśnie się odbyły. Moim zdaniem to dobre posunięcie, przy takim bezrybiu jedne zawody na sezon wystarczą, szkoda ryby. Można by pomyśleć nad formułą zawodów spinningowych na żywej rybie, skoro na MP można to chyba jest to możliwe...
Nie do końca zgodzę się z Twoją opinią kolego odnośnie zawodów spławikowych na żywej rybie. Przy obecnym regulaminie (siatka 3m o średnicy 50cm) ryby doskonale się utrzymują i zazwyczaj wszystkie waracają do wody w dobrej kondycji. W tym roku na Drzewicy miałem 1,8kg drobnego leszczyki i płoci, wszystkie odpłynęły w mgnieniu oka tuż po wypuszczeniu. Ukleja niestety jest wyjątkiem gdyż jest dość słaba. Zawsze kilkanaście procent padnie ale te też wracają do wody i stają się pożywieniem drapieżników czy ptactwa i tym sposobem w przyrodzie nic nie ginie, taka widocznie rola uklei... Nie jeden "wędkarz" nie przepuści nawet uklei i zabierzę ją "dla kota", na zawodach coś takiego jest niedopuszczalne.
co do zawodów to popatrz co się dzieje na spławikowych czy gruntowych, w których udział biorą dziesiątki wędkarzy. Nie wiem co lepsze...złapać i uśmiercić jednego klenia czy 3-5 kilo ryby na głowę
Zarówno zawody spławikowe jak i gruntowe rozgrywane są na "żywej rybie". Więcej na ten temat napisałem wyżej.
Nie startowalem nigdy w zawodach gruntowych a w spinningowych jakies 15-20 lat temu ostatni raz. Byc moze cos sie zmienilo i coraz wiecej zawodow rozgrywanych jest na zywej rybie. Ale dla mnie, zwolennika C&R, jesli ryba ma zostac wypuszczona, powinno to odbyc sie natychmiast po zlowieniu. Przetrzymywanie kilku kg ryb w siatce, potem wyciaganie tego z wody, wazenie i wysypywanie to juz nie jest C&R. Czasami zeby wypuscic oslabiona rybe (wcale nie jakas wyjatkowo duza) trzymam ja chwilie w wodzie zeby sama odplynela. Jak to sie ma do wysypania z wora ilus kg ryb do wody ?. Rozumiem zawody C&R gdzie ryba jest mierzona, wazona zaraz po zlowieniu w specjalnych korytkach i od razu wypuszczana. Tak sie dzieje np na wszelkiej masci zawodach muchowych i pewnie spinningowych. Ale nigdy gruntowych.
A co do zawodow na Larsenie. Nie znam harmonogramu na ten rok ale w zeszlym sam bylem swiadkiem 3 zawodow spinningowych rogrywanych na bitej rybie na tym odcinku. Nie wiem tez kto byl ich organizatorem. A jest mozliwe ze nie bylem swiadkiem jakichs jeszcze zawodow. Czy to malo ?. Taka ilosc dla tego odcinka to niemalze smierc.
A Utrata to chyba jedyny odcinek Pilicy gdzie moga rozegrac sie zawody gruntowe w jako tako rownych warunkach. No i z biala ryba jest tam rzeczywiscie nie najgorzej.
koledzy, wybieramsie w niedziele pospiningować na zalewie czy na zatoce na karolinowie mam szanse złowić coś na boczny trok? I czy to jest dobre miejsce na bolenia jesli macie jakieś miejscówki z brzegu to czekam na porady
Witam:) wczoraj na zalewie znajomy złowił 3 leszcze, jeden był chory... tzn. miał tasiemca Może to tylko przypadek ale jak jeden chory to napewno jest ich wiecej...
Długa cienka biała glizda, ale ludzie co wy sie tak tym przejmujecie? Po usmażeniu czy ugotowaniu ryby wszystkie zarodniki tasiemca i pozostałe jego elementy są zabijane i jest on niegroźny, chyba że jesteście miłośnikami surowej ryby :D:D:D:D
Kilka lat temu leszcze masowo były oblegane przez tego pasozyta. Wiem ze niektórym to nieprzeszkadza ale dla mnie to jest niemiły widok... Oczywiscie białą glizde widac po obraniu ryby ale przed obraniem wtedy ryba jest nieprporcjonalnie gruba. Dla mnie osobiscie FUUUJ... ;D
Panowie na poniedziałek wziąłem sobie urlop i chcę jechać na bolenia na ZS. Oczywiście potrzebne chrabąszcze o które znowu pytam:) Są już? Nie chciałbym jechać z Bełchatowa na darmo.
Panowie na poniedziałek wziąłem sobie urlop i chcę jechać na bolenia na ZS. Oczywiście potrzebne chrabąszcze o które znowu pytam:) Są już? Nie chciałbym jechać z Bełchatowa na darmo.
kolego byłem dwa dni temu i nic nie latało,,ale pogada jaka była każdy wiee,wiec może dlatego
A jeszcze jedno pytanie odnośnie Cieszanowic - wiem że nie za bardzo tu ale...Czy na Cieszanowicach można łowić z łódki i czy można na spalinowym pływać?
....a i jeszcze jedno...nie bardzo rozumiem dlaczego w Tomaszowie choć jest sporo spiningistów tak niewielu raz w roku potrafi się zorganizować i pomimo tego, że ryba nie bierze, może się spotkać i pogadać bez ciśnień o dupie marynie....Może warto wziąć to pod uwagę i zebrać się za rok w większym gronie tak dla zabawy. W kupie siła, może wydusimy razem więcej niż klenia :D
A moze dlatego, ze wielu nie ma po prostu ochoty startowac w zawodach, na zorganizowanie ktorych po prostu nie ma warunkow. ?
Sam kiedys startowalem w wielu zawodach spinningowych (lata 90-te) i powiedzialem sobie - nigdy wiecej. Po pierwsze to dobijanie i tak prawie zerowego rybostanu drapieznika w Pilicy w okolicach Tomaszowa a po drugie co sie napatrzylem to moje. Pogon za jedna rybka, byleby tylko zapunktowac i zdobyc nagrode budzi we mnie niesmak.
O wiele lepiej byloby, gdyby zebrala sie grupka ludzi nie po to zeby wypic piwko, zjesc kielbase z grilla i dobic ostatniego szczupaka, ale zeby zastanowic sie co zrobic zeby w rzece byly ryby.
Moze utworzyc klub nie po to zeby startowac w zawodach i jezdzic na wycieczki (taki cel uslyszalem w jednym z Tomaszowskich klubow) ale zeby zagospodarowac jakas wode i utworzyc lowisko z prawdziwego zdarzenia.
Przygotowanie takiego łowiskA to byłaby super sprawa. Kolega Pawelz podrzucił fajny pomysł. Można by pomysleć nad jeziorkiem tzw PEDIM. To nie jest woda PZW (o ile wiem), ewentulanie wspomóc odbudowę Stawu Starzyckiego (to jest a raczej był akwen PZW).
I tu cie kolego popieram z tymi stawami starzyckimi łowiłem tam od małego aż do rozpadu wałów jak dla mnie tego brakuje w tomaszowie i jestem za szukaniem sponsorów na rzecz odbudowy tych łowisk
Jesli wpuscicie do tych lowisk ryby, ktore bede mogl lowic na muche (okon, szczupak czy teczak) to chetnie sie do projektu dolacze :).
W Starzycach teczak raczej sie nie utrzyma, ale na PEDIM"IE mialby szanse :).
Jesli wpuscicie do tych lowisk ryby, ktore bede mogl lowic na muche (okon, szczupak czy teczak) to chetnie sie do projektu dolacze :).
W Starzycach teczak raczej sie nie utrzyma, ale na PEDIM"IE mialby szanse :).
Pawelz - takie rybki, jak i wiele innych to obowiązek w takim łowisku. Czy wiecie kto jest właścicielem tego akwenu?
No lekko nie było z łażeniem to fakt....a ryba to jak 6 w totku w takich warunkach, bo przy słońcu w brylach widziałem dno do 2 brzegu i kilkadziesiąt metrów w dół czy górę....no lipa była straszna. Jak to powiedział jeden Pan co miał te 4 krótkie szczupoczki...ze 20 cm wody więcej i było by znośnie, a tak brodzili my w mule po kolana. A ja znowu nie rozwinąłem mojej 5m miarki do końca :D... Dodam też że nasz jedyny junior miał okonia na kiju, ale poszedł mu w patyki i było po okoniu. Pozdrawiam.
No niestety;/ miałem tego okonia,ale małe doświadczenie... i się spiął.
z łódki łowić można na elektrycznym silniku pływać można, na spalinowym nie choć niektórym ten zakaz nie przeszkadza
z łódki łowić można na elektrycznym silniku pływać można, na spalinowym nie choć niektórym ten zakaz nie przeszkadza
chodziło o pytanie dotyczące zbiornika Cieszanowice. Zapraszam na post dotyczący właśnie jego http://forum.wedkuje.pl/post/zbiornik-cieszanowice-jak-z-braniami/313098/75
....a i jeszcze jedno...nie bardzo rozumiem dlaczego w Tomaszowie choć jest sporo spiningistów tak niewielu raz w roku potrafi się zorganizować i pomimo tego, że ryba nie bierze, może się spotkać i pogadać bez ciśnień o dupie marynie....Może warto wziąć to pod uwagę i zebrać się za rok w większym gronie tak dla zabawy. W kupie siła, może wydusimy razem więcej niż klenia :D
A moze dlatego, ze wielu nie ma po prostu ochoty startowac w zawodach, na zorganizowanie ktorych po prostu nie ma warunkow. ?
Sam kiedys startowalem w wielu zawodach spinningowych (lata 90-te) i powiedzialem sobie - nigdy wiecej. Po pierwsze to dobijanie i tak prawie zerowego rybostanu drapieznika w Pilicy w okolicach Tomaszowa a po drugie co sie napatrzylem to moje. Pogon za jedna rybka, byleby tylko zapunktowac i zdobyc nagrode budzi we mnie niesmak.
O wiele lepiej byloby, gdyby zebrala sie grupka ludzi nie po to zeby wypic piwko, zjesc kielbase z grilla i dobic ostatniego szczupaka, ale zeby zastanowic sie co zrobic zeby w rzece byly ryby.
Moze utworzyc klub nie po to zeby startowac w zawodach i jezdzic na wycieczki (taki cel uslyszalem w jednym z Tomaszowskich klubow) ale zeby zagospodarowac jakas wode i utworzyc lowisko z prawdziwego zdarzenia.
No tak w TM był, czy nawet jest tylko jeden klub spinningowy....co do zawodów to popatrz co się dzieje na spławikowych czy gruntowych, w których udział biorą dziesiątki wędkarzy. Nie wiem co lepsze...złapać i uśmiercić jednego klenia czy 3-5 kilo ryby na głowę ...Na szczęście zawody spinningowe wyższej rangi wymagają rozgrywania ich na żywej rybie i stosowania haków bez zadziora (swiją drogą ciekawe czemu spławikowcy nie mają takiej restrykcji). A klub jest po to żeby otrzymać licencję zawodniczą, która jest wymagana przy starcie. Z resztą nikt nie każe nikomu mordować ryb jeśli jest to niezgodne z jego kodeksem postępowania. A i osobiście nie znam nikogo kto by kiedykolwiek ryby nie zkillował czy to zawody czy nie.
Tylko zauwaz jedna rzecz. Na Pilicy nie organizuje sie zawodow splawikowych. Powod, brak wody i rownych stanowisk jak rowniez nie najlepiej z ryba. Natomiast mimo ze drapierznika nie ma prawie wcale to i tak na odcinku Zalew - Tomaszow organizowanych jest kilka zawodow spinningowych w roku.
I prawde powiedziawszy nie wiem co bedzie bardziej odczuwalne - kilka kg drobnicy z Zalewu czy 2-3 szczupaki z Pilicy.
A juz szczytem wszystkiego sa sytuacje, kiedy to okresowo ponizej zapory pojawia sie szczupak. Wtedy caly okreg piotrkowski robi sobie zawody. Do ostatniego zebatego. A wiem co pisze, bo na tym odcinku lowie od 30 lat i ZAWSZE bylo to samo. Idzie fama ze jest szczupak to miejsce zawodow - Larsen. Jest cisza, to Spala albo Utrata.
A co do zawodow na zywej rybie. Maja one sens tylko w sytuacji, kiedy po zlowieniu ryby jest na od razu wazona i wypuszczana. A nie bardzo to widze na zawodach splawikowych, zwlaszcza kiedy podstawa sa ukleje, a i czytalem o ciernikach.
PS. Mam na sumieniu wiele ryb, rowniez teraz kilka teczakow w roku laduje na patelni. Nie jestem ortodoksa, ale boli mnie jak widze wykanczanie wielu rzek w majestacie prawa. Miedzy innymi przez zawody
Powiem tyle. Jak ktos chce sprobowac przygode z muchowka, to teraz jest wlasciwy moment :)
Paweł, to daj znać jak się będziesz wybierał.
Ja w zeszłym roku do wędkowania wróciłem, czasem ze spinem się przejdę, czasem na grunt czy spławik, ale jak dobrze w piwnicy poszukam to i muchówka się znajdzie.
Nie wiem tylko czy nowego sznura nie powinienem kupić? Ile to lat mineło jak razem na muchę łapalismy, chyba będzie z 10?
Pozdrawiam
Szymon
Siema Szymek :).
No chyba z 10 lat jak miales muchowke w reku.
No linka by sie pewnie przydala nowa, ale i na tej starej da sie polowic.
Pewnie bede jechal w niedziele (chyba ze sie wykuruje do czwartku).
Jakbys mial ochote to na 100% w niedziele kolo 6.00 rano bede jechal.
Zreszta wiesz jak mnie znalezc, w razie czego zadzwon.
w weekend to akurat mnie nie ma, w czwartek z rana to się wybieram na zalew, ale zgadamy się w przyszłym tygodniu może. Na wszelki wypadek masz mój telefon 691270079.
z łódki łowić można na elektrycznym silniku pływać można, na spalinowym nie choć niektórym ten zakaz nie przeszkadza
chodziło o pytanie dotyczące zbiornika Cieszanowice. Zapraszam na post dotyczący właśnie jego http://forum.wedkuje.pl/post/zbiornik-cieszanowice-jak-z-braniami/313098/75
Dziękuję bardzo :)Będę zaglądał na forum tam również.To jednak muszę kupić elektryka :(Spalinowego mamy ale tu się nie nada :) nie będziemy nawet próbować.
Witam!
Wędkował ktoś z Was dziś na barkowcach mokrych(dziś na pewno:))??
Zamierzam się wybrać jutro na noc, pogoda mi nie straszna ale żeby chociaż brało:) Bo przesiedzieć całą noc pod parasolem bez brania, zmoknąć i zmarznąć to średnio :/
Pozdrawiam
Drodzy koledzy. Ja ponowie swoje wcześniejsze pytanie z przed kilku dni: czy pojawiły się już chrabąszcze nad ZS?
I jeszcze jedna sprawa, za stanicą na Mokrych jest taka zatoczka i cypel. Wcześniej jakiś właściciel pobiera opłaty za parking i .... /to mi się nie podoba/ za przebywanie nad wodą 2zł od osoby. Moim zdaniem to jest bezprawne. Rozumiem parking, jego teren itp, ale za to, że ja siedzę nad wodą mam komuś płacić? Co o tym sądzicie?
2zł to nie tragedia a do tego dbają o spokój wszystkich przebywających sam byłem świadkiem jak 1 maja 3 baranów wpłynęło rowerem w wędki i do tego się śmiali jak tylko dopłynęli do zostali wyproszeni.
Ja byłem w sobotę 12 maja i złowiłem 6 okoni 20 - 30 cm 2 szczupaki jeden 60 a drugi 90 a siostrzeniec dużo uklejek
ja w sobote byłem w zarzęcinie i złapałem 6 okoni 20 -30 cm i dwa szczupaki 60 i 90 cm a siodtrzeniec troche uklejek
Sezon łódkowy rozpoczęty:)Popłynąłem ok.11 i wróciłem o 20.Złowiłem 2 szczupaki i 5 okoni.Dodatkowo miałem 2 spady i kilkanaście pobić.Chyba okonie szarpały bo na jeden rzut miewałem po 3 puknięcia. Wszystko na lekki opad na wodzie 3-4 metry.Na boczny trok bez kontaktu.Aż dziwne:)))
Cały czas padało.Przykro się łowi jak wszystko mokre...
Drodzy koledzy. Ja ponowie swoje wcześniejsze pytanie z przed kilku dni: czy pojawiły się już chrabąszcze nad ZS?
I jeszcze jedna sprawa, za stanicą na Mokrych jest taka zatoczka i cypel. Wcześniej jakiś właściciel pobiera opłaty za parking i .... /to mi się nie podoba/ za przebywanie nad wodą 2zł od osoby. Moim zdaniem to jest bezprawne. Rozumiem parking, jego teren itp, ale za to, że ja siedzę nad wodą mam komuś płacić? Co o tym sądzicie?
2zł to nie tragedia a do tego dbają o spokój wszystkich przebywających sam byłem świadkiem jak 1 maja 3 baranów wpłynęło rowerem w wędki i do tego się śmiali jak tylko dopłynęli do zostali wyproszeni.
Tragedia to nie jest, ale trochę nie do końca w porządku moim zdaniem. Przecież pobiera opłaty za namioty, campingi i parking, więc płacenie za kilka godzin nad wodą do której według prawa mam wolny dostęp to nie fair. Ale rzeczywiście, różnie można na to spojrzeć.
Prawo prawem a pieniądze pieniędzmi:]
Drodzy koledzy. Ja ponowie swoje wcześniejsze pytanie z przed kilku dni: czy pojawiły się już chrabąszcze nad ZS?
I jeszcze jedna sprawa, za stanicą na Mokrych jest taka zatoczka i cypel. Wcześniej jakiś właściciel pobiera opłaty za parking i .... /to mi się nie podoba/ za przebywanie nad wodą 2zł od osoby. Moim zdaniem to jest bezprawne. Rozumiem parking, jego teren itp, ale za to, że ja siedzę nad wodą mam komuś płacić? Co o tym sądzicie?
2zł to nie tragedia a do tego dbają o spokój wszystkich przebywających sam byłem świadkiem jak 1 maja 3 baranów wpłynęło rowerem w wędki i do tego się śmiali jak tylko dopłynęli do zostali wyproszeni.
Tragedia to nie jest, ale trochę nie do końca w porządku moim zdaniem. Przecież pobiera opłaty za namioty, campingi i parking, więc płacenie za kilka godzin nad wodą do której według prawa mam wolny dostęp to nie fair. Ale rzeczywiście, różnie można na to spojrzeć.
Pobieranie opłat za camping czy parkowanie jeżeli koleś ma dzierżawę terenu jest jak najbardziej uzasadnione, natomiast jeżeli "trzeba" płacić za to że się siedzi nad wodą ogólnodostępną do której mamy wszyscy prawo to już lekkie przegięcie!To tak samo jak z samozwańczymi parkingowymi, którzy wymuszają opłatę!A ludzie płacą i nic nie robią żeby temu zapobiegać.Może i jest jakieś udogodnienie że ten człowiek pilnuje porządku - OK ale robi to bezprawnie a my płacąc uświadamiamy go że może robić co chce!Ja nie płacę takim ludziom i płacił nie będę!
witam. stalem sie szczesliwym posiadaczem 2 osobowej lodzi wedkarskiej, jest na etapie kupna wiosel moze kiedys silnik, bede lapal z lodzi pierwszy sezon. mysle o zwodowaniu i zostawieniu łodzi w porcie u Łysego na Bronisławowie w Starej Wsi, powiedzmy ze mam do obu taką sama odleglosc. Gdzie by wyscie zostawili, chodzi mi glownie o spinning i okonie. Jaka jest cena za zwodowanie za miesiac. Co oprocz kapokow i wiosel i kotwicy jest na takiej lodzi potrzebne.? Jaka dlugosc sznurków bedzie mi potrzebna do przymocowania lodzi w porcie? z gory pozdrawiam i dziekuje za odpowiedzi
W starej wsi lub w bronislawowie u Łysego.
witam. stalem sie szczesliwym posiadaczem 2 osobowej lodzi wedkarskiej, jest na etapie kupna wiosel moze kiedys silnik, bede lapal z lodzi pierwszy sezon. mysle o zwodowaniu i zostawieniu łodzi w porcie u Łysego na Bronisławowie w Starej Wsi, powiedzmy ze mam do obu taką sama odleglosc. Gdzie by wyscie zostawili, chodzi mi glownie o spinning i okonie. Jaka jest cena za zwodowanie za miesiac. Co oprocz kapokow i wiosel i kotwicy jest na takiej lodzi potrzebne.? Jaka dlugosc sznurków bedzie mi potrzebna do przymocowania lodzi w porcie? z gory pozdrawiam i dziekuje za odpowiedzi
Jeśli kolega będzie pływał w okolicach Bronisławowa to niech zachowa zdrowy rozsądek ponieważ tam najczęściej wieje od tamy lub w stronę tamy i jeżeli łódka będzie nie duża może być niebezpiecznie-ja to przerabiałem na łodzi 4.3 metra i śmiesznie nie jest. Przydałaby się jeszcze rolka na dziobie do spuszczania kotwicy bo znacznie ułatwia wędkowanie.
Koszt w porcie przy Tamie-400 zł na sezon.Obiekt pilnowany i monitorowany.Zimowanie łódki to dodatkowa 100.
Co do wiązania w porcie to jest uzależnione od miejsca tzn.przy kejach czy na piachu..Zawsze możesz użyć linki cumowniczej od kotwicy(ciężarka).
Kotwicy jako takiej zupełnie nie polecam bo miałem 2 szt.i ciąłem linki bo mi się zajeb...ły w korzeniach.Teraz mam ciężarki ołowiane.
Linka cumownicza.Powinna być dobrej jakości i dł.ok.15 metrów.Nie radzę kotwiczyć się na krótko bo nawet przy lekkiej fali zjedziesz ze spadku(górki) i po łapaniu.Rolka na dziobie wg.mnie to konieczność.Bardzo pomaga.
Zdrowy rozsądek to podstawa.Jak się rozbuja od Sulejowa południowo-zachodni to jest zajebiaszczo:))))
kolego ale jak zaplace powiedzmy 15 maja to mam oplacone na rok kalendarzowy czy do konca tego roku.ja za "kotwice" jesli mozna to tak nazwac mam butelke po plynie do spryskiwaczy 5l wypelnioną betonem.Kolego co to jest dokladnie ta rolka ?? no i najwazniejsze pytanie gdzie jest wiecej okonia i lepsze miejscowki bronislawów czy stara wieś??
Moje miejscówki nad Pilicą :)
kolego ale jak zaplace powiedzmy 15 maja to mam oplacone na rok kalendarzowy czy do konca tego roku.ja za "kotwice" jesli mozna to tak nazwac mam butelke po plynie do spryskiwaczy 5l wypelnioną betonem.Kolego co to jest dokladnie ta rolka ?? no i najwazniejsze pytanie gdzie jest wiecej okonia i lepsze miejscowki bronislawów czy stara wieś??
począwszy od Zarzęcina do Starej Wsi są dobre miejscówki. Rolka to taki krążek na dziobie po którym przeciąga się line od ciężarka żeby nie trzeć bezpośrednio po burcie. A z tym wiatrem brt3 ma racje to nie są żarty. Dla przestrogi pojechałem kiedyś około połowy grudnia zaczęło wiać po południu i w trakcie ustawiania łódki odpiął mnie mnie się źle dokręcony silnik. Trafiłem akurat bokiem między między duże fale - jedyne co pomyślałem to że znajdą mnie na wiosnę... po zejściu lodów :-)
Opłata będzie raczej do końca roku gdyż i tak pływamy od 15 maja do 31 grudnia.
Nie znam wody na Bronisławowie ale jeśli jesteś początkujący to proponuję Ci "parkowanie" w jakimś porcie gdzie jest w miarę blisko urozmaicone dno.Tzn.górki itp.W porcie przy Starej Wsi masz bardzo głęboką wodę bo dochodzącą do 9 metrów i na łowiska okoniowe trzeba przepłynąć cały zalew w stronę Tresty.Na wiosłach jest to uciążliwe a w razie fali raczej przeje...ane:)
Opłata będzie raczej do końca roku gdyż i tak pływamy od 15 maja do 31 grudnia.
Nie znam wody na Bronisławowie ale jeśli jesteś początkujący to proponuję Ci "parkowanie" w jakimś porcie gdzie jest w miarę blisko urozmaicone dno.Tzn.górki itp.W porcie przy Starej Wsi masz bardzo głęboką wodę bo dochodzącą do 9 metrów i na łowiska okoniowe trzeba przepłynąć cały zalew w stronę Tresty.Na wiosłach jest to uciążliwe a w razie fali raczej przeje...ane:)
Cześć Kolego Mam do Ciebie pytanko jeszcze o slipowanie łódki, będziemy ją ciągać w tą i na zad :)gdzie poleciłbyś wodować łajbę na ZS?Czy w portach jest to odpłatne czy udostępniają za darmo slip?Zaczynamy dopiero wędkowanie z łódki w tym sezonie - do tej pory tylko brzeg :)Mamy dość dużą łódkę i silnik elektryczny więc dalekie pływanie po zbiorniku nie wchodzi w grę.
Tylko zauwaz jedna rzecz. Na Pilicy nie organizuje sie zawodow splawikowych. Powod, brak wody i rownych stanowisk jak rowniez nie najlepiej z ryba. Natomiast mimo ze drapierznika nie ma prawie wcale to i tak na odcinku Zalew - Tomaszow organizowanych jest kilka zawodow spinningowych w roku.
I prawde powiedziawszy nie wiem co bedzie bardziej odczuwalne - kilka kg drobnicy z Zalewu czy 2-3 szczupaki z Pilicy.
A juz szczytem wszystkiego sa sytuacje, kiedy to okresowo ponizej zapory pojawia sie szczupak. Wtedy caly okreg piotrkowski robi sobie zawody. Do ostatniego zebatego. A wiem co pisze, bo na tym odcinku lowie od 30 lat i ZAWSZE bylo to samo. Idzie fama ze jest szczupak to miejsce zawodow - Larsen. Jest cisza, to Spala albo Utrata.
A co do zawodow na zywej rybie. Maja one sens tylko w sytuacji, kiedy po zlowieniu ryby jest na od razu wazona i wypuszczana. A nie bardzo to widze na zawodach splawikowych, zwlaszcza kiedy podstawa sa ukleje, a i czytalem o ciernikach.
PS. Mam na sumieniu wiele ryb, rowniez teraz kilka teczakow w roku laduje na patelni. Nie jestem ortodoksa, ale boli mnie jak widze wykanczanie wielu rzek w majestacie prawa. Miedzy innymi przez zawody
Na Utracie corocznie organizowane są zawody spławikowe na szczeblu okręgowym. W tym roku na przykład są zaplanowane 2 tury Mistrzostw Okręgu (jedna już się odbyła). Wyniki sięgają nawet 5-6kg więc z rybą nie jest źle. Jeśli chodzi o okręg piotrkowski to jedyne miejsca zawodów spinningowych w tym roku to Barkowice Mokre oraz Słok. Być może wcześniej robili na Larsenie, tego nie wiem. Koło miejskie 30 również nie organizuje w tym roku jesiennych zawodów na Larsenie, pozostały tylko wiosenne Mistrzostwa Koła w Spale, które właśnie się odbyły. Moim zdaniem to dobre posunięcie, przy takim bezrybiu jedne zawody na sezon wystarczą, szkoda ryby. Można by pomyśleć nad formułą zawodów spinningowych na żywej rybie, skoro na MP można to chyba jest to możliwe...
Nie do końca zgodzę się z Twoją opinią kolego odnośnie zawodów spławikowych na żywej rybie. Przy obecnym regulaminie (siatka 3m o średnicy 50cm) ryby doskonale się utrzymują i zazwyczaj wszystkie waracają do wody w dobrej kondycji. W tym roku na Drzewicy miałem 1,8kg drobnego leszczyki i płoci, wszystkie odpłynęły w mgnieniu oka tuż po wypuszczeniu. Ukleja niestety jest wyjątkiem gdyż jest dość słaba. Zawsze kilkanaście procent padnie ale te też wracają do wody i stają się pożywieniem drapieżników czy ptactwa i tym sposobem w przyrodzie nic nie ginie, taka widocznie rola uklei... Nie jeden "wędkarz" nie przepuści nawet uklei i zabierzę ją "dla kota", na zawodach coś takiego jest niedopuszczalne.
co do zawodów to popatrz co się dzieje na spławikowych czy gruntowych, w których udział biorą dziesiątki wędkarzy. Nie wiem co lepsze...złapać i uśmiercić jednego klenia czy 3-5 kilo ryby na głowę
Zarówno zawody spławikowe jak i gruntowe rozgrywane są na "żywej rybie". Więcej na ten temat napisałem wyżej.
Nie startowalem nigdy w zawodach gruntowych a w spinningowych jakies 15-20 lat temu ostatni raz. Byc moze cos sie zmienilo i coraz wiecej zawodow rozgrywanych jest na zywej rybie.
Ale dla mnie, zwolennika C&R, jesli ryba ma zostac wypuszczona, powinno to odbyc sie natychmiast po zlowieniu. Przetrzymywanie kilku kg ryb w siatce, potem wyciaganie tego z wody, wazenie i wysypywanie to juz nie jest C&R. Czasami zeby wypuscic oslabiona rybe (wcale nie jakas wyjatkowo duza) trzymam ja chwilie w wodzie zeby sama odplynela. Jak to sie ma do wysypania z wora ilus kg ryb do wody ?.
Rozumiem zawody C&R gdzie ryba jest mierzona, wazona zaraz po zlowieniu w specjalnych korytkach i od razu wypuszczana. Tak sie dzieje np na wszelkiej masci zawodach muchowych i pewnie spinningowych. Ale nigdy gruntowych.
A co do zawodow na Larsenie. Nie znam harmonogramu na ten rok ale w zeszlym sam bylem swiadkiem 3 zawodow spinningowych rogrywanych na bitej rybie na tym odcinku. Nie wiem tez kto byl ich organizatorem. A jest mozliwe ze nie bylem swiadkiem jakichs jeszcze zawodow. Czy to malo ?. Taka ilosc dla tego odcinka to niemalze smierc.
A Utrata to chyba jedyny odcinek Pilicy gdzie moga rozegrac sie zawody gruntowe w jako tako rownych warunkach. No i z biala ryba jest tam rzeczywiscie nie najgorzej.
Jak tam sytuacja z braniami na Zalewie w okolicy Rozy Wiatrow ?
koledzy, wybieramsie w niedziele pospiningować na zalewie czy na zatoce na karolinowie mam szanse złowić coś na boczny trok? I czy to jest dobre miejsce na bolenia jesli macie jakieś miejscówki z brzegu to czekam na porady
czy małą wirówke 00 można założyć do bocznego troka?
Witam:) wczoraj na zalewie znajomy złowił 3 leszcze, jeden był chory... tzn. miał tasiemca Może to tylko przypadek ale jak jeden chory to napewno jest ich wiecej...
jak poznac czy ryba ma tasiemca jak to wygląda i gdzie sie znajduje?
Długa cienka biała glizda, ale ludzie co wy sie tak tym przejmujecie? Po usmażeniu czy ugotowaniu ryby wszystkie zarodniki tasiemca i pozostałe jego elementy są zabijane i jest on niegroźny, chyba że jesteście miłośnikami surowej ryby :D:D:D:D
Kilka lat temu leszcze masowo były oblegane przez tego pasozyta. Wiem ze niektórym to nieprzeszkadza ale dla mnie to jest niemiły widok... Oczywiscie białą glizde widac po obraniu ryby ale przed obraniem wtedy ryba jest nieprporcjonalnie gruba. Dla mnie osobiscie FUUUJ... ;D
Panowie na poniedziałek wziąłem sobie urlop i chcę jechać na bolenia na ZS. Oczywiście potrzebne chrabąszcze o które znowu pytam:)
Są już?
Nie chciałbym jechać z Bełchatowa na darmo.
kolego Artur333 jak łowisz na te chrabąszcze bo chciałbym sprubować ale niewiem jak zaczać niewiem jak i gdzie sie zbiera chrabąszcze
Panowie na poniedziałek wziąłem sobie urlop i chcę jechać na bolenia na ZS. Oczywiście potrzebne chrabąszcze o które znowu pytam:)
Są już?
Nie chciałbym jechać z Bełchatowa na darmo.
kolego byłem dwa dni temu i nic nie latało,,ale pogada jaka była każdy wiee,wiec może dlatego