Okonie łowiłem na spadku tzn.stanąłem tuż przy skarpie na 8 metrach i rzucałem na 2 metry.99% pobić miałem na krawędzi tzn.na 2-3 metry.Dziwne że z lekkiego opady nie miałem kontaktu.Na obrotki nie łowiłem bo z okoniami tak jest że jak biorą to trza się spieszyć:)
Jak już wspomniałem na wodzie byłem od 17 ale pierwszy kontakt był o magicznej godz.20-ej.
no to ładne miejsca masz z 2 metrów na 8 . ja znalazlem kilka fajnych miejsc w okolicach swolszewic płynąc w strone borek. musimy sie kiedyś na łódke razem zgadać
@brt3 uspokoiłeś mnie i pocieszyłeś z tą "magiczną godziną 20 stą".Naprawdę się podłamałem, że ryby zerują a ich złowić nie potrafię, a inni potrafią.Do tego zostałem na noc nad wodą i rano... zaspałem. Na gumki założone na główki nawet nie próbowałem, bo brania miałem tak w połowie wody.Następnym razem zwiększę odległość gumki od ciężarka. A czy ktoś z forumowiczów widział w tym roku złowionego suma?Bo na wiosnę słyszałem już lamenty, że sumów jest w zalewie za dużo, a jakoś cisza wielka w tym temacie.
Wczoraj trochę "po-trollowaliśmy" z kolegą za okoniem. Pierwsze przepływy mizerne, zmiany woblerów i w końcu trafiliśmy w ich gusta. Razem ok. 45 sztuk w tym kilka 35-37cm. Kolega pływa częsciej i z tego co mówi okonie migrują, trzeba ich szukać. Jednego dnia biorą w jednym miejscu, następnego praktycznie ich tam nie ma.
Z tymi sumami gratulacje wielkie dla taty.Takie polowania jeszcze przede mną. Zupełnie nie wiem jak się zabrać za polowanie na suma nad naszym zalewem. Często nocuję na wodzie, lub nad wodą. Łowię na spinning, więc w nocy nie rozstawiam wędek. Może warto byłoby zmienić, bo paszy na leszcze przyrządzać mi się wybitnie nie chce. W lato okonie (i nie tylko) faktycznie mocno się przemieszczają. Miejsca gdzie są non-stop też się zdarzają, ale te są zazwyczaj ogólnie znane i przetrzebione przez nas wędkarzy.Wystarczy kilka dni niepogody, kiedy nikt tam nie pływa i znów się napełniają. Znalezienie ich, to może nie jest największy problem, dla mnie problemem jest ich chimeryczność w porze letniej. Na zbiorniku cieszanowickim, kiedy brodziłem, prawie o nogi mi się ocierały, chmary narybku w powietrzu, a brań zero. Niczego nie zmieniłem, nic się nie zmieniło a nagle przyszła seria, kiedy złowiłem jednego po drugim w serii i następnie znów przerwa w braniach, bo narybek fruwał dalej. Dokładnie z tym samym zjawiskiem walczę nad zalewem.Bo te serie mam po kilka sztuk, a nie po kilkanaście jak Wy.
Witam ponownie Kolegów, po 2 tygodniach urlopu nad morzem, wypadzie na Wisłę w okolicach Gdańska ( polecam - balety boleniowe) i tygodniu odpracowania urlopu wreszcie dziś wróciłem nad Pilicę no i trafił się bolek, wymiar standart 60cm, poza tym nic, sorrki za jakość, ale było pod słońce i nie za bardzo wyszło:)
Wypadzik nad zalew od wczoraj rana 2 leszcze jeden 58cm drugi 40. Po nocy dwa sandacze takie po 54 cm. Ogólnie muszę stwierdzić że bryndza z dużym leszczem.
Ja dzisiaj byłem na miejscówce przed 4 to koło 8 miałem pierwsze branie - mały leszczyk 28 cm, a poza tym nawet nie pukało. Tydzień temu było jeszcze względnie. Może jak się trochę ochłodzi to się coś ruszy.
Obok mnie byl wędkarz, który był na nocce, to trochę złapał, ale i tak średnio, bo nic większego nie było.
Cały tydzień przeważał wiatr wschodni i południowo wschodni, a jak "wiatr od wschodu, ryba chodu" Byłem dzisiaj na wodzie, jak już mnie wzięło na cytaty to sparafrazuje klasyka:"Nie można powiedzieć, że te okonie wcale nie biorą......" Ale generalnie bryndza straszna.
Witam,wybieram się po raz pierwszy na zalew sulejowski,na dwie nocki czy mogę liczyć na jakąś podpowiedź odnośnie miejscówki , łapał będę z brzegu i dobrze by było żeby można było się rozbić z przyczepką. Pochodzę z okolic Częstochowy u nas na Warcie wody brak, i rybek jak na lekarstwo, jak chcemy rybki zobaczyć to 50 km na Pilicę trzeba jechać,u nas na Poraju ciężko się do brzegu dopchać,a słuszałem że na Sulejowskim leszcz i sandacz, w planach jest jeszcze zbiornik w Cieszanowicach. Pozdrawiam z Rędzin k/cz-wy
Witam,wybieram się po raz pierwszy na zalew sulejowski,na dwie nocki czy mogę liczyć na jakąś podpowiedź odnośnie miejscówki , łapał będę z brzegu i dobrze by było żeby można było się rozbić z przyczepką. Pochodzę z okolic Częstochowy u nas na Warcie wody brak, i rybek jak na lekarstwo, jak chcemy rybki zobaczyć to 50 km na Pilicę trzeba jechać,u nas na Poraju ciężko się do brzegu dopchać,a słuszałem że na Sulejowskim leszcz i sandacz, w planach jest jeszcze zbiornik w Cieszanowicach. Pozdrawiam z Rędzin k/cz-wy
Witam,wybieram się po raz pierwszy na zalew sulejowski,na dwie nocki czy mogę liczyć na jakąś podpowiedź odnośnie miejscówki , łapał będę z brzegu i dobrze by było żeby można było się rozbić z przyczepką. Pochodzę z okolic Częstochowy u nas na Warcie wody brak, i rybek jak na lekarstwo, jak chcemy rybki zobaczyć to 50 km na Pilicę trzeba jechać,u nas na Poraju ciężko się do brzegu dopchać,a słuszałem że na Sulejowskim leszcz i sandacz, w planach jest jeszcze zbiornik w Cieszanowicach. Pozdrawiam z Rędzin k/cz-wy
Kolego, teraz na ZS bierze raczej mały leszczyk. Wróciłem niedawno z nocki i dziś rano około 6 leszczyków ok. 25cm złowiłem. Wieczorem bierze tak do 21-22, a że kije umoczyłem dopiero około 22 to brań już nie miałem, w zasadzie (no chyba jedna sztuka jeszcze przed północą jednak była ale też taka jak reszta). Więc tyle co rano rybek podeszło, ale tak jak mówię same małe - koledzy też takie wyjmowali.Z przyczepą może być problem i gdybym ja miał wybierać to chyba atakował bym Cieszanowice bo tam łatwiej było by się ustawić, chociaż wcześniej jak we wrześniu tam nie pojadę na nockę bo imprezy są tam do samego rana, a ja lubię na rybkach w ciszy posiedzieć ;).Wydaje mi się, że dosyć łatwo z przyczepą powinno być przy betonach koło tamy ale nie byłem tam od zimy i ktoś inny musiał by podpowiedzieć czy da radę. A skoro już zabrałem głos, to wiecie coś o zawodach na zwężce ? Dzisiaj jakieś nocne były i chyba wszystko co większe z całych Barkowic na Mokre ruszyło bo u nas same maluszki skubały. Wiadomo coś o efektach/wynikach?
Chciałbym się wybrać na cały dzień na rybki nad ZS. Czy któryś z bywalców mógłby mi podpowiedzieć gdzie można podjechać samochodem do samego jeziora i zostawić auto przy samym łowisku?
Które miejsce byscie polecali? Chciałbym połapać na koszyczek leszcze, liny, płotki lub na spining okonie.
Może jakieś dodatkowe uwagi na co łapiecie białą rybę i na co okonie.
Właśnie wróciłem z karolinowa. W nocy drapieżnik nawet nie powąchał uklei. Od 4 wziąłem się za leszcza. Brania były od 4:30 do 8 rano. I jak u wszystkich większość(12 szt.) takich do 30 cm i trafiły się 2 sztuki 51 cm i 53 cm. Tak jak piszecie warunki są takie jakie są. Musimy czekać na zmianę pogody: wiatr, ciśnienie to wszystko ma duże znaczenie na zalewie.
Ja tez byłem na zalewie dokladnie na zarzecinie zlowilem 23 leszczyki same takie ok 30 cm nie wieksze w tamtym roku braly tam takie po ok 2 kg . To byla juz 4 wyprawa i z leszczem jest cieniutko .
Dziś Barkowice spin z wody. Przynęty: obrotówki 1- 5gr, rippery, twistery, Soft 4Play, woblery różnej maści i …du…a. Nawet moja sprawdzona łycha nie dała rady. Na BT same szczeniaki. Ciekawe jak w dole zalewu.
Wrocilem z urlopu, tydzien nad Wigrami. Oj biedny ten nasz zalew. Nie bralem muchowek, bo i po co. Pozyczylem od szwagra splawikowke. Kupilem licencje na 1 tydz (30 zl) i poszedlem raz na ryby z dzieckiem w samo poludnie. Nie da sie lowic tam na bialego robaka. Ni mozna sie opedzic od plotek, okonkow i uklejek. Wszystko wielkosci 15-18 cm (nawet te ukleje). Po 20 min znudzilo mi sie to przerzucanie rybek i dalem spokoj. Oddalem robaki spotkanemu wedkarzowi i sam odpuscilem. Ale tak porownujac zalew i Wigry "na oko", to zalew wyglada jak pustynia. Zwlaszcza jesli chodzi o biala rybe.
Na dole jak wyżej:)
Jeszcze tydzień lub dwa i wszystko się zmieni na lepsze.Zacznie brać sandacz i szczupaki się ruszą.Tak jest co roku.Lipiec to miesiąc posuchy,bagna i wodorostów:)
Wrocilem z urlopu, tydzien nad Wigrami. Oj biedny ten nasz zalew. Nie bralem muchowek, bo i po co. Pozyczylem od szwagra splawikowke. Kupilem licencje na 1 tydz (30 zl) i poszedlem raz na ryby z dzieckiem w samo poludnie. Nie da sie lowic tam na bialego robaka. Ni mozna sie opedzic od plotek, okonkow i uklejek. Wszystko wielkosci 15-18 cm (nawet te ukleje). Po 20 min znudzilo mi sie to przerzucanie rybek i dalem spokoj. Oddalem robaki spotkanemu wedkarzowi i sam odpuscilem. Ale tak porownujac zalew i Wigry "na oko", to zalew wyglada jak pustynia. Zwlaszcza jesli chodzi o biala rybe.
2 lata wstecz byłem nad jeziorem Sasek Mały (lub Wielki).Wystarczyło trafić do wody i ryba gotowa.Pawełz ma rację,tam jeszcze tej ryby trochę jest.
A mi sie tak pomyslalo. Te rybki ktore lowilem bylu prawei 2 krotnie wieksze niz ryby lowione zima na "Lodowcu". A co dzilo sie na lodowcu chyba wiedza wszyscy wedkarze z Tomaszowa. Za rybkami 10-15 cm ustawialy sie kolejki do wody jeszcze kilka lat temu. Jak jest teraz nie wiem, bo nie bylem w tamtych rejonach juz pare lat. Na wigrach takie ryby moglem lowic w tempie 1 / 2 min (nie jestem splawikowcem, wiec nie mam wprawy).
A mi sie tak pomyslalo. Te rybki ktore lowilem bylu prawei 2 krotnie wieksze niz ryby lowione zima na "Lodowcu". A co dzilo sie na lodowcu chyba wiedza wszyscy wedkarze z Tomaszowa. Za rybkami 10-15 cm ustawialy sie kolejki do wody jeszcze kilka lat temu. Jak jest teraz nie wiem, bo nie bylem w tamtych rejonach juz pare lat. Na wigrach takie ryby moglem lowic w tempie 1 / 2 min (nie jestem splawikowcem, wiec nie mam wprawy).
Na szczęście (a może nie - raj dla kłusoli) na "Lodowcu" wprowadzono zakaz połowu ryb od listopada do kwietnia. Skończyły się tłumy okupujące brzegi tego kawałka wody - ryby mogą odetchnąć. Tylko jeżeli nie ma tam teraz "wędkarzy" to czy kłusole nie czeszą tej wody - tego nie wiem.
Wrocilem z urlopu, tydzien nad Wigrami. Oj biedny ten nasz zalew. Nie bralem muchowek, bo i po co. Pozyczylem od szwagra splawikowke. Kupilem licencje na 1 tydz (30 zl) i poszedlem raz na ryby z dzieckiem w samo poludnie. Nie da sie lowic tam na bialego robaka. Ni mozna sie opedzic od plotek, okonkow i uklejek. Wszystko wielkosci 15-18 cm (nawet te ukleje). Po 20 min znudzilo mi sie to przerzucanie rybek i dalem spokoj. Oddalem robaki spotkanemu wedkarzowi i sam odpuscilem. Ale tak porownujac zalew i Wigry "na oko", to zalew wyglada jak pustynia. Zwlaszcza jesli chodzi o biala rybe.
2 lata wstecz byłem nad jeziorem Sasek Mały (lub Wielki).Wystarczyło trafić do wody i ryba gotowa.Pawełz ma rację,tam jeszcze tej ryby trochę jest.
Ryba jest, ale taka która przecisnęła sie przez oka siat. O większej rybie na wyżej wymienionych jeziorach można tylko pomarzyć.
Ryby "konsumpcyjnej" w rozumieniu tomaszowskich wedkarzy (czyli ok 20 cm) jest od groma. Kompletnie nie przygotowany, bez zadnej zanety, w srodku dnia, z pomostu po ktorym biegaly dzieciaki zlowilem kilkanascie rybek w tej mniej wiecej wielkosci. Dodam, ze nie potrafie lowic na splawik (wedke musialem pozyczyc od szwagra). Moze gdyby zanecic lowisko, zachowywac sie ciszej to i cos wiekszego by dalo sie zlowic. A z rozmowy z miejscowymi slyszalem ze duze ryby sa.
Chciałbym się wybrać na cały dzień na rybki nad ZS.
Będę jechał z Piaseczna koło W-wy więc zupełnie nie znam waszego zbiornika.
Czy któryś z bywalców mógłby mi podpowiedzieć gdzie można podjechać samochodem do samego jeziora i zostawić auto przy samym łowisku?
Które miejsce byscie polecali? Chciałbym połapać na koszyczek leszcze, liny, płotki lub na spining okonie, szczupaki.
Może jakieś dodatkowe uwagi na co łapiecie białą rybę i na co okonie.
Z góry dziękuję
samochodem do łowiska dojedziesz
- w zatoce na Treście,
- w Karolinowie,
- w Zarzęcinie,
- chyba w Barkowicach Mokrych,
- na końcu betonów na Starej Wsi
W Karolinowie jest las - jeśli policja wodna wypatrzy auto jest mandat - ja dostałem.Podobnie z resztą łowisk przy lesie, a to jest większość zbiornika. W tym roku słyszałem, że dosyć sporo pływa patroli po ZS więc radzę uważać. Stawiać auto w krzakach albo gdzieś dalej od wody, ale skoro już ma być postawione dalej to warto rozważyć również inne miejscówki gdzie też by trzeba zostawić auto dalej. Na Mokrych do wody dojedziesz w zasadzie tylko na stanicy wędkarskiej (czytaj: dojedziesz na stanicę która jest przy wodzie ale auto zostawisz na parkingu - z auta nie zarzucisz). Kilka postów wcześniej pisałem w odpowiedzi na identyczne pytanie - akurat chodziło o kemping ale to bez różnicy. Można zerknąć.
Na Zarzęcinie jest kilka miejsc gdzie praktycznie z auta można zarzucać, to tereny prywatne i zazwyczaj ktoś tam zbiera opłatę rzędu 5-10zł od auta, ale mandatu tam nie dostaniesz.
Witam Panowie . Mam pewne pytanie. Mam zamiar kupić echosondę , proszę o jakieś rady , chodzi żeby była odpowiednia na zalew sulejowski . Proszę o konkretne modele użytkowników którzy są zadowoleni z swoich urządzeń .
@Krzys7654Zalew Sulejowski generalnie można uznać jako zbiornik płytki, więc przydaje się niska częstotliwość przetwornika. Czym niższa tym szerszy stożek.Wszelkie modele z obrazem "telewizyjnym" czyli modele DSI, structure scan itp są fajne, ale na płytkiej wodzie mają małe "pole rażenia"Natomiast bardzo przydaje się GPS i trafianie bezbłędnie na miejscówki wcześniej odkryte.Mapę zalewu na Lowrance"a zrobiłem sobie sam przy użyciu darmowych programów. Zajeło mi to 2 godziny z nauką.Bez mapy brzegu mozna się obyć, dodatek estetyczny.Na Garmina tez się spokojnie da, a Humminbird chyba ma format map Garmina (mogę się mylić w tym przypadku ale tez się pewnie da zrobić) Następny stopień wtajemniczenia to własna mapa batymetryczna. Tu już jest trochę zabawy, ale jak się "stiuninguje" sonar to fajna zabawa jest z tworzeniem batymetrii. Kupiłem również mapę rastrową polskiego wydawnictwa. Koszt niewielki ale błąd ok 30m.Skalibrowałem ją i jakiegokolwiek sensu nabrała, aczkolwiek przebieg chociażby starego koryta jest delikatnie mówiąc symboliczny, a w kilku miejscach mapa wyraźnie wprowadza w błąd. Bardziej niż ganianie ryby po telewizorku interesuje mnie ukształtowanie i rodzaj dna. Ryby widać jakby przy okazji. Do czytania samej głębokości i wyłapywania spadków wystarczy chyba każdy model.Do zabawy w batymetrie teoretycznie może być jakikolwiek model z wyjściem NMEA 0183 (absolutnie nie z NMEA 2000) może być bez GPS, GPS może być podpięty to laptopa, palmtopa itp wynalazków. Sam posiadam lowrance mark 4 i po "tunningu" jestem zadowolony, aczkolwiek po zakupie byłem mocno zawiedziony, że zapisuje mocno upośledzone logi, tzn bez głębokości, choć sam format teoretycznie umozliwia zapis śladu z głębokościami.No ale udało się temu zaradzić. Stożek 120* i 60* Bardzo jasny ekran widoczny w słońcu.Słaba dokumentacja, ale możliwości spore jak za te pieniądze. Ceny na portalu aukcyjnym naszym sa duuuzo wyzsze niż nawet w Niemczech, nie mówiąc o USA. Odnosząc się do słów kolegi o zalewie sulejowskim, porównując go z jeziorami mazurskimi:- zalew sulejowski to zbiornik zaporowy, więc litoral jest absolutnie symboliczny, jesli wogóle jest, co za tym idzie to zupełnie inna bajka niż zbiornik naturalny, przez co trudniejszy, ale nie znaczy gorszy. Zmiany poziomu wody nie pozwalają na wytworzenie się litoralu. Ma to swoje plusy i minusy.- zalew jest stosunkowo płytki, a więc ryba moze znajdować się wszędzie. Na głębokich jeziorach mazurskich wygląda to zupełnie inaczej. Ekspansja rybaków na jeziorach mazurskich jest kolosalna. Te małe płoteczki przelatują przez oka sieci i jeśli komuś akurat to wystarcza..., to tak, to na mazurach jak i jakimkolwiek naturalnym zbiorniku będzie lepiej. - na koniec pytanie, czy kolega próbował w ogóle łowić na spławik na zalewie?nie tak dawno obserwowałem dwóch panów łowiących na spławik i byłem naprawdę pod wielkim wrażeniem. Łowili z łódki, ale w sumie blisko brzegu.
Na Zarzęcinie jest kilka miejsc gdzie praktycznie z auta można zarzucać, to tereny prywatne i zazwyczaj ktoś tam zbiera opłatę rzędu 5-10zł od auta, ale mandatu tam nie dostaniesz.
Panowie bardzo serdecznie dziękuję za podpowiedzi.
Jeszcze jedno.
Tą opłatę 5-10 zł u kogo trzeba zapłacić? jak znaleźć właścicieli danego terenu o 4 rano?
Sami przyjdą po opłatę.Przeważnie wieczorem zbierają.Samochód 5pln za dobę,namiot 13 bez względu na wielkość.Radzę jechać tam wcześniej bo od piątku po południu ciężko jest znaleść miejsce.
Witam, Chciałbym wybrać się z dziewczyną na weekend (3÷5.07.2012) nad Zalew Sulejowski. Poszukuję domków do wynajęcia bezpośrednio przy zbiorniku z miejscami do wędkowania... Orientuje się ktoś ile może kosztować taki domek/pokój dla 2 osób i czy jest w ogóle taka możliwość? Może ma ktoś konkretne miejsca do polecenia albo namiary?
Wczoraj ZS od 5 rano do 9 ani jednego brania z gruntu. Wędkarz obok złapał bobra i kaczkę :D Zna ktoś jakieś fajne, sprawdzone łowisko komercyjne, najlepiej w okolicach Tomaszowa Maz? Moja dziewczyna bardzo by chciała powędkować ale nie ma karty. Może ktoś zna jakąś miejscówkę?
@Gar4field
Okonie łowiłem na spadku tzn.stanąłem tuż przy skarpie na 8 metrach i rzucałem na 2 metry.99% pobić miałem na krawędzi tzn.na 2-3 metry.Dziwne że z lekkiego opady nie miałem kontaktu.Na obrotki nie łowiłem bo z okoniami tak jest że jak biorą to trza się spieszyć:)
Jak już wspomniałem na wodzie byłem od 17 ale pierwszy kontakt był o magicznej godz.20-ej.
no to ładne miejsca masz z 2 metrów na 8 . ja znalazlem kilka fajnych miejsc w okolicach swolszewic płynąc w strone borek. musimy sie kiedyś na łódke razem zgadać
@brt3 uspokoiłeś mnie i pocieszyłeś z tą "magiczną godziną 20 stą".Naprawdę się podłamałem, że ryby zerują a ich złowić nie potrafię, a inni potrafią.Do tego zostałem na noc nad wodą i rano... zaspałem.
Na gumki założone na główki nawet nie próbowałem, bo brania miałem tak w połowie wody.Następnym razem zwiększę odległość gumki od ciężarka.
A czy ktoś z forumowiczów widział w tym roku złowionego suma?Bo na wiosnę słyszałem już lamenty, że sumów jest w zalewie za dużo, a jakoś cisza wielka w tym temacie.
Co do sumów to mój ojciec złowił w ciągu tyg.chyba 7 szt.Największy 8 kg.Wszystkie 2 tygodnie temu.
Witam,
Wczoraj trochę "po-trollowaliśmy" z kolegą za okoniem. Pierwsze przepływy mizerne, zmiany woblerów i w końcu trafiliśmy w ich gusta. Razem ok. 45 sztuk w tym kilka 35-37cm. Kolega pływa częsciej i z tego co mówi okonie migrują, trzeba ich szukać. Jednego dnia biorą w jednym miejscu, następnego praktycznie ich tam nie ma.
Połamania
Z tymi sumami gratulacje wielkie dla taty.Takie polowania jeszcze przede mną. Zupełnie nie wiem jak się zabrać za polowanie na suma nad naszym zalewem. Często nocuję na wodzie, lub nad wodą. Łowię na spinning, więc w nocy nie rozstawiam wędek. Może warto byłoby zmienić, bo paszy na leszcze przyrządzać mi się wybitnie nie chce.
W lato okonie (i nie tylko) faktycznie mocno się przemieszczają. Miejsca gdzie są non-stop też się zdarzają, ale te są zazwyczaj ogólnie znane i przetrzebione przez nas wędkarzy.Wystarczy kilka dni niepogody, kiedy nikt tam nie pływa i znów się napełniają.
Znalezienie ich, to może nie jest największy problem, dla mnie problemem jest ich chimeryczność w porze letniej.
Na zbiorniku cieszanowickim, kiedy brodziłem, prawie o nogi mi się ocierały, chmary narybku w powietrzu, a brań zero. Niczego nie zmieniłem, nic się nie zmieniło a nagle przyszła seria, kiedy złowiłem jednego po drugim w serii i następnie znów przerwa w braniach, bo narybek fruwał dalej. Dokładnie z tym samym zjawiskiem walczę nad zalewem.Bo te serie mam po kilka sztuk, a nie po kilkanaście jak Wy.
Wróciłem z wody.Kaszana.W trolu 3 okonie i z rzutu też 3.
Witam ponownie Kolegów, po 2 tygodniach urlopu nad morzem, wypadzie na Wisłę w okolicach Gdańska ( polecam - balety boleniowe) i tygodniu odpracowania urlopu wreszcie dziś wróciłem nad Pilicę no i trafił się bolek, wymiar standart 60cm, poza tym nic, sorrki za jakość, ale było pod słońce i nie za bardzo wyszło:)
Wypadzik nad zalew od wczoraj rana 2 leszcze jeden 58cm drugi 40. Po nocy dwa sandacze takie po 54 cm. Ogólnie muszę stwierdzić że bryndza z dużym leszczem.
Dziś 3 leszcze na zalewie: dwa po 30 cm a jeden 58cm:)
A oto foto leszczyka:
Ja dzisiaj byłem na miejscówce przed 4 to koło 8 miałem pierwsze branie - mały leszczyk 28 cm, a poza tym nawet nie pukało. Tydzień temu było jeszcze względnie. Może jak się trochę ochłodzi to się coś ruszy.
Obok mnie byl wędkarz, który był na nocce, to trochę złapał, ale i tak średnio, bo nic większego nie było.
Cały tydzień przeważał wiatr wschodni i południowo wschodni, a jak "wiatr od wschodu, ryba chodu"
Byłem dzisiaj na wodzie, jak już mnie wzięło na cytaty to sparafrazuje klasyka:"Nie można powiedzieć, że te okonie wcale nie biorą......"
Ale generalnie bryndza straszna.
witam dopiero wruciłem z zalewu i pływalem 6godzinek i nawet niepukło.
Dzisiaj zarzęcin jedynie 3 małe leszczyki .
To nie wiatr jest przyczyną słabych brań na zalewie, to pora roku, gorączka i ciśnienie.
W sierpniu wszystko zacznie się normować.
Jak ktoś chce połapać o tej porze roku, to polecam rzekę, tam łatwiej przewidzieć rybę.
Pod warunkiem równego stanu wody.
Witam,wybieram się po raz pierwszy na zalew sulejowski,na dwie nocki czy mogę liczyć na jakąś podpowiedź odnośnie miejscówki , łapał będę z brzegu i dobrze by było żeby można było się rozbić z przyczepką. Pochodzę z okolic Częstochowy u nas na Warcie wody brak, i rybek jak na lekarstwo, jak chcemy rybki zobaczyć to 50 km na Pilicę trzeba jechać,u nas na Poraju ciężko się do brzegu dopchać,a słuszałem że na Sulejowskim leszcz i sandacz, w planach jest jeszcze zbiornik w Cieszanowicach. Pozdrawiam z Rędzin k/cz-wy
Witam,wybieram się po raz pierwszy na zalew sulejowski,na dwie nocki czy mogę liczyć na jakąś podpowiedź odnośnie miejscówki , łapał będę z brzegu i dobrze by było żeby można było się rozbić z przyczepką. Pochodzę z okolic Częstochowy u nas na Warcie wody brak, i rybek jak na lekarstwo, jak chcemy rybki zobaczyć to 50 km na Pilicę trzeba jechać,u nas na Poraju ciężko się do brzegu dopchać,a słuszałem że na Sulejowskim leszcz i sandacz, w planach jest jeszcze zbiornik w Cieszanowicach. Pozdrawiam z Rędzin k/cz-wy
Witam,wybieram się po raz pierwszy na zalew sulejowski,na dwie nocki czy mogę liczyć na jakąś podpowiedź odnośnie miejscówki , łapał będę z brzegu i dobrze by było żeby można było się rozbić z przyczepką. Pochodzę z okolic Częstochowy u nas na Warcie wody brak, i rybek jak na lekarstwo, jak chcemy rybki zobaczyć to 50 km na Pilicę trzeba jechać,u nas na Poraju ciężko się do brzegu dopchać,a słuszałem że na Sulejowskim leszcz i sandacz, w planach jest jeszcze zbiornik w Cieszanowicach. Pozdrawiam z Rędzin k/cz-wy
Kolego, teraz na ZS bierze raczej mały leszczyk. Wróciłem niedawno z nocki i dziś rano około 6 leszczyków ok. 25cm złowiłem. Wieczorem bierze tak do 21-22, a że kije umoczyłem dopiero około 22 to brań już nie miałem, w zasadzie (no chyba jedna sztuka jeszcze przed północą jednak była ale też taka jak reszta). Więc tyle co rano rybek podeszło, ale tak jak mówię same małe - koledzy też takie wyjmowali.Z przyczepą może być problem i gdybym ja miał wybierać to chyba atakował bym Cieszanowice bo tam łatwiej było by się ustawić, chociaż wcześniej jak we wrześniu tam nie pojadę na nockę bo imprezy są tam do samego rana, a ja lubię na rybkach w ciszy posiedzieć ;).Wydaje mi się, że dosyć łatwo z przyczepą powinno być przy betonach koło tamy ale nie byłem tam od zimy i ktoś inny musiał by podpowiedzieć czy da radę.
A skoro już zabrałem głos, to wiecie coś o zawodach na zwężce ? Dzisiaj jakieś nocne były i chyba wszystko co większe z całych Barkowic na Mokre ruszyło bo u nas same maluszki skubały. Wiadomo coś o efektach/wynikach?
Witam serdecznie,
Chciałbym się wybrać na cały dzień na rybki nad ZS. Czy któryś z bywalców mógłby mi podpowiedzieć gdzie można podjechać samochodem do samego jeziora i zostawić auto przy samym łowisku?
Które miejsce byscie polecali? Chciałbym połapać na koszyczek leszcze, liny, płotki lub na spining okonie.
Może jakieś dodatkowe uwagi na co łapiecie białą rybę i na co okonie.
Z góry dziękuję
Właśnie wróciłem z karolinowa. W nocy drapieżnik nawet nie powąchał uklei. Od 4 wziąłem się za leszcza. Brania były od 4:30 do 8 rano. I jak u wszystkich większość(12 szt.) takich do 30 cm i trafiły się 2 sztuki 51 cm i 53 cm.
Tak jak piszecie warunki są takie jakie są. Musimy czekać na zmianę pogody: wiatr, ciśnienie to wszystko ma duże znaczenie na zalewie.
Ja tez byłem na zalewie dokladnie na zarzecinie zlowilem 23 leszczyki same takie ok 30 cm nie wieksze w tamtym roku braly tam takie po ok 2 kg . To byla juz 4 wyprawa i z leszczem jest cieniutko .
Dziś Barkowice spin z wody.
Przynęty: obrotówki 1- 5gr, rippery, twistery, Soft 4Play, woblery różnej maści i …du…a.
Nawet moja sprawdzona łycha nie dała rady.
Na BT same szczeniaki.
Ciekawe jak w dole zalewu.
Wrocilem z urlopu, tydzien nad Wigrami. Oj biedny ten nasz zalew. Nie bralem muchowek, bo i po co. Pozyczylem od szwagra splawikowke. Kupilem licencje na 1 tydz (30 zl) i poszedlem raz na ryby z dzieckiem w samo poludnie. Nie da sie lowic tam na bialego robaka. Ni mozna sie opedzic od plotek, okonkow i uklejek. Wszystko wielkosci 15-18 cm (nawet te ukleje). Po 20 min znudzilo mi sie to przerzucanie rybek i dalem spokoj. Oddalem robaki spotkanemu wedkarzowi i sam odpuscilem. Ale tak porownujac zalew i Wigry "na oko", to zalew wyglada jak pustynia. Zwlaszcza jesli chodzi o biala rybe.
Na dole jak wyżej:) Jeszcze tydzień lub dwa i wszystko się zmieni na lepsze.Zacznie brać sandacz i szczupaki się ruszą.Tak jest co roku.Lipiec to miesiąc posuchy,bagna i wodorostów:)
Wrocilem z urlopu, tydzien nad Wigrami. Oj biedny ten nasz zalew. Nie bralem muchowek, bo i po co. Pozyczylem od szwagra splawikowke. Kupilem licencje na 1 tydz (30 zl) i poszedlem raz na ryby z dzieckiem w samo poludnie. Nie da sie lowic tam na bialego robaka. Ni mozna sie opedzic od plotek, okonkow i uklejek. Wszystko wielkosci 15-18 cm (nawet te ukleje). Po 20 min znudzilo mi sie to przerzucanie rybek i dalem spokoj. Oddalem robaki spotkanemu wedkarzowi i sam odpuscilem. Ale tak porownujac zalew i Wigry "na oko", to zalew wyglada jak pustynia. Zwlaszcza jesli chodzi o biala rybe.
2 lata wstecz byłem nad jeziorem Sasek Mały (lub Wielki).Wystarczyło trafić do wody i ryba gotowa.Pawełz ma rację,tam jeszcze tej ryby trochę jest.
A mi sie tak pomyslalo.
Te rybki ktore lowilem bylu prawei 2 krotnie wieksze niz ryby lowione zima na "Lodowcu".
A co dzilo sie na lodowcu chyba wiedza wszyscy wedkarze z Tomaszowa. Za rybkami 10-15 cm ustawialy sie kolejki do wody jeszcze kilka lat temu. Jak jest teraz nie wiem, bo nie bylem w tamtych rejonach juz pare lat.
Na wigrach takie ryby moglem lowic w tempie 1 / 2 min (nie jestem splawikowcem, wiec nie mam wprawy).
wczoraj z feederkiem na zarzęcinie 18leszczy wszystkie ważyły 4,5kg. Brania od 16 do 20.
A mi sie tak pomyslalo.
Te rybki ktore lowilem bylu prawei 2 krotnie wieksze niz ryby lowione zima na "Lodowcu".
A co dzilo sie na lodowcu chyba wiedza wszyscy wedkarze z Tomaszowa. Za rybkami 10-15 cm ustawialy sie kolejki do wody jeszcze kilka lat temu. Jak jest teraz nie wiem, bo nie bylem w tamtych rejonach juz pare lat.
Na wigrach takie ryby moglem lowic w tempie 1 / 2 min (nie jestem splawikowcem, wiec nie mam wprawy).
Na szczęście (a może nie - raj dla kłusoli) na "Lodowcu" wprowadzono zakaz połowu ryb od listopada do kwietnia. Skończyły się tłumy okupujące brzegi tego kawałka wody - ryby mogą odetchnąć. Tylko jeżeli nie ma tam teraz "wędkarzy" to czy kłusole nie czeszą tej wody - tego nie wiem.
Wypad za drapieżnikiem z piątku na sobotę (Zalew Sulejowski). Wpadł "mętnooki" 73 cm.
Wrocilem z urlopu, tydzien nad Wigrami. Oj biedny ten nasz zalew. Nie bralem muchowek, bo i po co. Pozyczylem od szwagra splawikowke. Kupilem licencje na 1 tydz (30 zl) i poszedlem raz na ryby z dzieckiem w samo poludnie. Nie da sie lowic tam na bialego robaka. Ni mozna sie opedzic od plotek, okonkow i uklejek. Wszystko wielkosci 15-18 cm (nawet te ukleje). Po 20 min znudzilo mi sie to przerzucanie rybek i dalem spokoj. Oddalem robaki spotkanemu wedkarzowi i sam odpuscilem. Ale tak porownujac zalew i Wigry "na oko", to zalew wyglada jak pustynia. Zwlaszcza jesli chodzi o biala rybe.
2 lata wstecz byłem nad jeziorem Sasek Mały (lub Wielki).Wystarczyło trafić do wody i ryba gotowa.Pawełz ma rację,tam jeszcze tej ryby trochę jest.
Ryba jest, ale taka która przecisnęła sie przez oka siat. O większej rybie na wyżej wymienionych jeziorach można tylko pomarzyć.
Ryby "konsumpcyjnej" w rozumieniu tomaszowskich wedkarzy (czyli ok 20 cm) jest od groma.
Kompletnie nie przygotowany, bez zadnej zanety, w srodku dnia, z pomostu po ktorym biegaly dzieciaki zlowilem kilkanascie rybek w tej mniej wiecej wielkosci. Dodam, ze nie potrafie lowic na splawik (wedke musialem pozyczyc od szwagra). Moze gdyby zanecic lowisko, zachowywac sie ciszej to i cos wiekszego by dalo sie zlowic. A z rozmowy z miejscowymi slyszalem ze duze ryby sa.
Wypad za drapieżnikiem z piątku na sobotę (Zalew Sulejowski). Wpadł "mętnooki" 73 cm.
Jak można wiedzieć to na głębokiej wodzie czy na płytkiej?
Panowie, jeszcze raz mam prośbę o pomoc...
Chciałbym się wybrać na cały dzień na rybki nad ZS.
Będę jechał z Piaseczna koło W-wy więc zupełnie nie znam waszego zbiornika.
Czy któryś z bywalców mógłby mi podpowiedzieć gdzie można podjechać samochodem do samego jeziora i zostawić auto przy samym łowisku?
Które miejsce byscie polecali? Chciałbym połapać na koszyczek leszcze, liny, płotki lub na spining okonie, szczupaki.
Może jakieś dodatkowe uwagi na co łapiecie białą rybę i na co okonie.
Z góry dziękuję
Panowie, jeszcze raz mam prośbę o pomoc...
Chciałbym się wybrać na cały dzień na rybki nad ZS.
Będę jechał z Piaseczna koło W-wy więc zupełnie nie znam waszego zbiornika.
Czy któryś z bywalców mógłby mi podpowiedzieć gdzie można podjechać samochodem do samego jeziora i zostawić auto przy samym łowisku?
Które miejsce byscie polecali? Chciałbym połapać na koszyczek leszcze, liny, płotki lub na spining okonie, szczupaki.
Może jakieś dodatkowe uwagi na co łapiecie białą rybę i na co okonie.
Z góry dziękuję
samochodem do łowiska dojedziesz
- w zatoce na Treście,
- w Karolinowie,
- w Zarzęcinie,
- chyba w Barkowicach Mokrych,
- na końcu betonów na Starej Wsi
Panowie, jeszcze raz mam prośbę o pomoc...
Chciałbym się wybrać na cały dzień na rybki nad ZS.
Będę jechał z Piaseczna koło W-wy więc zupełnie nie znam waszego zbiornika.
Czy któryś z bywalców mógłby mi podpowiedzieć gdzie można podjechać samochodem do samego jeziora i zostawić auto przy samym łowisku?
Które miejsce byscie polecali? Chciałbym połapać na koszyczek leszcze, liny, płotki lub na spining okonie, szczupaki.
Może jakieś dodatkowe uwagi na co łapiecie białą rybę i na co okonie.
Z góry dziękuję
samochodem do łowiska dojedziesz
- w zatoce na Treście,
- w Karolinowie,
- w Zarzęcinie,
- chyba w Barkowicach Mokrych,
- na końcu betonów na Starej Wsi
W Karolinowie jest las - jeśli policja wodna wypatrzy auto jest mandat - ja dostałem.Podobnie z resztą łowisk przy lesie, a to jest większość zbiornika. W tym roku słyszałem, że dosyć sporo pływa patroli po ZS więc radzę uważać. Stawiać auto w krzakach albo gdzieś dalej od wody, ale skoro już ma być postawione dalej to warto rozważyć również inne miejscówki gdzie też by trzeba zostawić auto dalej.
Na Mokrych do wody dojedziesz w zasadzie tylko na stanicy wędkarskiej (czytaj: dojedziesz na stanicę która jest przy wodzie ale auto zostawisz na parkingu - z auta nie zarzucisz).
Kilka postów wcześniej pisałem w odpowiedzi na identyczne pytanie - akurat chodziło o kemping ale to bez różnicy. Można zerknąć.
Na Zarzęcinie jest kilka miejsc gdzie praktycznie z auta można zarzucać, to tereny prywatne i zazwyczaj ktoś tam zbiera opłatę rzędu 5-10zł od auta, ale mandatu tam nie dostaniesz.
w zarzęcinie praktycznie cały brzeg jest prywatny, a opłaty około 5 zł za dobe i jest dosyć głęboko niedaleko brzegu.
Witam Panowie . Mam pewne pytanie. Mam zamiar kupić echosondę , proszę o jakieś rady , chodzi żeby była odpowiednia na zalew sulejowski . Proszę o konkretne modele użytkowników którzy są zadowoleni z swoich urządzeń .
Lowrance X-4 60* X4 - 540 zł
HUMMINBIRD Piranha Max 160 - 550 zł
Posiadam i nic innego nie jest Ci potrzebne.
@Krzys7654Zalew Sulejowski generalnie można uznać jako zbiornik płytki, więc przydaje się niska częstotliwość przetwornika. Czym niższa tym szerszy stożek.Wszelkie modele z obrazem "telewizyjnym" czyli modele DSI, structure scan itp są fajne, ale na płytkiej wodzie mają małe "pole rażenia"Natomiast bardzo przydaje się GPS i trafianie bezbłędnie na miejscówki wcześniej odkryte.Mapę zalewu na Lowrance"a zrobiłem sobie sam przy użyciu darmowych programów. Zajeło mi to 2 godziny z nauką.Bez mapy brzegu mozna się obyć, dodatek estetyczny.Na Garmina tez się spokojnie da, a Humminbird chyba ma format map Garmina (mogę się mylić w tym przypadku ale tez się pewnie da zrobić)
Następny stopień wtajemniczenia to własna mapa batymetryczna. Tu już jest trochę zabawy, ale jak się "stiuninguje" sonar to fajna zabawa jest z tworzeniem batymetrii.
Kupiłem również mapę rastrową polskiego wydawnictwa. Koszt niewielki ale błąd ok 30m.Skalibrowałem ją i jakiegokolwiek sensu nabrała, aczkolwiek przebieg chociażby starego koryta jest delikatnie mówiąc symboliczny, a w kilku miejscach mapa wyraźnie wprowadza w błąd.
Bardziej niż ganianie ryby po telewizorku interesuje mnie ukształtowanie i rodzaj dna. Ryby widać jakby przy okazji.
Do czytania samej głębokości i wyłapywania spadków wystarczy chyba każdy model.Do zabawy w batymetrie teoretycznie może być jakikolwiek model z wyjściem NMEA 0183 (absolutnie nie z NMEA 2000) może być bez GPS, GPS może być podpięty to laptopa, palmtopa itp wynalazków.
Sam posiadam lowrance mark 4 i po "tunningu" jestem zadowolony, aczkolwiek po zakupie byłem mocno zawiedziony, że zapisuje mocno upośledzone logi, tzn bez głębokości, choć sam format teoretycznie umozliwia zapis śladu z głębokościami.No ale udało się temu zaradzić. Stożek 120* i 60* Bardzo jasny ekran widoczny w słońcu.Słaba dokumentacja, ale możliwości spore jak za te pieniądze. Ceny na portalu aukcyjnym naszym sa duuuzo wyzsze niż nawet w Niemczech, nie mówiąc o USA.
Odnosząc się do słów kolegi o zalewie sulejowskim, porównując go z jeziorami mazurskimi:- zalew sulejowski to zbiornik zaporowy, więc litoral jest absolutnie symboliczny, jesli wogóle jest, co za tym idzie to zupełnie inna bajka niż zbiornik naturalny, przez co trudniejszy, ale nie znaczy gorszy. Zmiany poziomu wody nie pozwalają na wytworzenie się litoralu. Ma to swoje plusy i minusy.- zalew jest stosunkowo płytki, a więc ryba moze znajdować się wszędzie. Na głębokich jeziorach mazurskich wygląda to zupełnie inaczej.
Ekspansja rybaków na jeziorach mazurskich jest kolosalna. Te małe płoteczki przelatują przez oka sieci i jeśli komuś akurat to wystarcza..., to tak, to na mazurach jak i jakimkolwiek naturalnym zbiorniku będzie lepiej.
- na koniec pytanie, czy kolega próbował w ogóle łowić na spławik na zalewie?nie tak dawno obserwowałem dwóch panów łowiących na spławik i byłem naprawdę pod wielkim wrażeniem. Łowili z łódki, ale w sumie blisko brzegu.
Wypad za drapieżnikiem z piątku na sobotę (Zalew Sulejowski). Wpadł "mętnooki" 73 cm.
Jak można wiedzieć to na głębokiej wodzie czy na płytkiej?
Sandacz wziął na wodzie ok 3m.
Na Zarzęcinie jest kilka miejsc gdzie praktycznie z auta można zarzucać, to tereny prywatne i zazwyczaj ktoś tam zbiera opłatę rzędu 5-10zł od auta, ale mandatu tam nie dostaniesz.
Panowie bardzo serdecznie dziękuję za podpowiedzi.
Jeszcze jedno.
Tą opłatę 5-10 zł u kogo trzeba zapłacić? jak znaleźć właścicieli danego terenu o 4 rano?
Sami przyjdą po opłatę.Przeważnie wieczorem zbierają.Samochód 5pln za dobę,namiot 13 bez względu na wielkość.Radzę jechać tam wcześniej bo od piątku po południu ciężko jest znaleść miejsce.
Witam,
Chciałbym wybrać się z dziewczyną na weekend (3÷5.07.2012) nad Zalew Sulejowski.
Poszukuję domków do wynajęcia bezpośrednio przy zbiorniku z miejscami do wędkowania...
Orientuje się ktoś ile może kosztować taki domek/pokój dla 2 osób i czy jest w ogóle taka możliwość? Może ma ktoś konkretne miejsca do polecenia albo namiary?
pozdrawiam,
Almost
http://www.eholiday.com.pl/domek_letniskowy_nad_zalewem_sulejowskim_dzialka_30775.html
Google nie boli
może być jeszcze tu http://www.wodnikbronislawow.pl/wodnik/
w zarzęcinie też wynajmniesz domek u bosmana.
Noc na wodzie minęła nadaremnie.Bez kontaktu.Cały lipiec był dla mnie wędkarsko fatalny.
Wczoraj ZS od 5 rano do 9 ani jednego brania z gruntu. Wędkarz obok złapał bobra i kaczkę :D
Zna ktoś jakieś fajne, sprawdzone łowisko komercyjne, najlepiej w okolicach Tomaszowa Maz? Moja dziewczyna bardzo by chciała powędkować ale nie ma karty. Może ktoś zna jakąś miejscówkę?