Wczoraj pilica Ł.H.od 19 do 23. Początek dużo drobnicy im później tym większe płocie ale jak zaczeli latać śmigłowcem nad głową to nawt drobnica przestała więc się zebrałem. Fider i spławik na przepływankę - brały tylko na przepływankę .
Witam Panów. Powiedźcie mi, jak tam sandacz miewa się w Sulejowskim ? Wiem, że pytanie takie od czapy, ale nigdy tam nie byłem, a mam zamiar się wybrać i wypróbować spinningowo ( sandaczowo ) wasz akwen :)
Uciekam na chwilę z Zegrza, gdzie ryba kompletnie stanęła :(
Jest masakra... Pojedyńcze skubnięcia sandacza, czasami przyłów jakiegoś sumika. Zarówno gumy, jak i koguty nie skutkują. Od początku sezonu jest słabo, ale teraz to już przegięcie.
Ogólnie dziwna sprawa się dzieje, bo jętka ciągle płynie i jest jej zatrzęsienie.
To tak jak w Sulejowie i Tomaszowie. Pilica i Zalew również musi złapać oddech. Od tygodnia codziennie jestem nad Zalewem w różnych miejscach i raczej średnio, biorą „szczeniaki” i to sporadycznie. Jedyny przypadek, Lech 52cm na „smużaka”. Są tutaj Koledzy, którzy bywają nad Zalewem i Pilicy poniżej tamy, prawie codziennie, więc może oni coś Ci doradzą.
„””Ogólnie dziwna sprawa się dzieje, bo jętka ciągle płynie i jest jej zatrzęsienie.”””
Qrde, nad Luciążą też, o biedronkach nie wspomnę.:)
Wybrałem się wczoraj na popołudniówkę ze spinem i oto kilka niespodzianek
CO TAK PAJE KRZYWISZ :p
Fajne miny wychodzą jak robisz sobie sam zdjęcia telefonem. Szczególnie jak stoisz po jajka w wodzie w jednej ręce telefon w drugiej rybunia i oczywiście w tym samym czasie tysiąc komarów rżnie cię w każdy skrawek ciała....Polecam doznania extremalne.
W poniedziałek byłem świadkiem tarła uklei w Luciąży a także chmary boleni które za nią podążały, atakowały po 4-6 sztuk naraz , widok niesamowity ;) Próbowałem jakiegos przechytrzyć ale jedyne co złapałem to sandaczyk taki pod wymiar. We wtorek z rana pojechałem z tata jeszcze raz spróbować złapać pierwszego w życiu bolenia ale juz żadnego nie było ... po tarle nie zostało śladu:( jedynie tata złapał jazia 46 cm ;) a miejscowy "dziadek " klenia podobnych rozmiarów ( obydwie ryby na przeplywanke )
Witam, na początku mówię że to mój pierwszy post na forum :) Wybieram się w lipcu do Was nad zalew Sulejowski na odpoczynek i przy okazji chciałbym powędkować. Tylko pytanie mam do Was teraz następujące, będe zamieszkiwał w Barkowicach mokrych, zamierzam wypożyczyć łódke z pobliskiego PZW. Nie wiem na co się nastawić, na białą rybke, czy drapieżną, czytam ten temat i sam już nie wiem. Na co biorą szczupaczki? (woblerki, gumy, błystki). Będe wdzięczny za podpowiedzi. Pozdrawiam
byłem nad zalewem w dniach 09-10.07, głownie metoda gruntowa, wynik na dwie osoby około 8 leszczyków(same małe ok. 25-30cm) okolo 10płoci, boleń bił niemiłosiernie, ale nie mam na niego sposobu, wieć bił nadal:)(gdy pływałem łódką to wyskoczyl mi przy samej łódce myślę że około 3kg miał spokojnie) Rzuciłem także,3razy wędkę na żywca, wynik- 2razy żywca zebrało, a jeden raz żywca pogryzlo, tak więc szczupak na zalewie jest, tylko trzeba pilnować spławika ;) dziwna sprawa, ukleje nie chciały za nic brać! a chciałem na sandacza rzucić w nocy. Więc narazie nie ma sensu jechać i nastawiać się na grube brania, chyba że spinning-to co innego:) Pozdrawiam
Barkowice to dobre miejsce na białą rybę z gruntu {na feederka} a i drapieżnik też tam spokojnie złowisz. Co do przynęty to zdania na pewno będą podzielone. Jednemu lepiej bierze na woblera inny woli blachę lub gumy. Ja głownie łowie na gumę i efekty są raz lepsze raz gorszę.
dzięki za pomoc, chociaż jeszcze niech pare osób się wypowie ;p a gdzię są lepsze miejsca na drapieżnika? bo będę podejrzewam przy tym zwęrzeniu zalewu, i tak myślałem bardziej na zachód połowić tzn oddalać się od tamy..
Witam. Dziś od godziny 19 do 21 byłem nad Pilicą od mostu żelaznego w dół, niestety nie zabrałem butów i łowiłem na spina z brzegu. Okonki interesowały się woblerkiem na klenia, lecz nie chciało mi się już przezbrajać na boczny trok, gdyż nastawiony byłem głównie na białą rybę. Efektów brak, jednakże na mojego smużaka czaiła się jazia, na oko około 45 cm, lecz niechętna była zaatakować.
przyznam że w kierunku ujścia pilicy do zalewu nigdy nie pływałem, zwykle kieruje się od barkowic w lewo w kierunku tamy. za ośrodkiem biwakowym po lewej stronie jest zatoczka z wyspą. od wysepki w kierunku brzegu jest wypłycenie ciągnące się przez około 20 - 30 metrów i tam często udaje mi się połapać niezłe okonie i szczupaki, poza tym wyniki na zalewie mam marne (np. wczoraj zero kontaktu z rybą pomimo że bolek walił jak szalony), ale łowię na nim krótko. Jak któryś z kolegów chciałby podzielić się swoimi miejscówkami, byłbym wdzięczny :)
Dwa ostatnie dni na zalewie w godzinach porannych (patrz 4-10) wynik: 51 okoni - 4 szt. 0,5 kg reszta 25 - 30 cm 2 szczupaki - 67 oraz 70 cm jeden leszcz 3 kg na paprocha :) Miejsce Swolszewice II.
Kolego michal-petryk, jeżeli chcesz płynąć w prawo od stanicy PZW - stronę zachodnią, to zaraz masz fajne miejsce, które nazywa się Górą Kazimierskiego. W tym miejscu koryto płynie bardzo blisko brzegu i zakręca na południe, także jak masz echo to na pewno je zlokalizujesz. Dawno tam nie byłem i nie wiem jak z rybą, ale kiedyś bardzo dobre miejsce na okonia, szczupaka i sandacza. Dalej w stronę południową zalew się wypłyca.
w sobote lecimy na łódke na szwolszewice.Witam. Dziś od godziny 19 do 21 byłem nad Pilicą od mostu żelaznego w dół, niestety nie zabrałem butów i łowiłem na spina z brzegu. Okonki interesowały się woblerkiem na klenia, lecz nie chciało mi się już przezbrajać na boczny trok, gdyż nastawiony byłem głównie na białą rybę. Efektów brak, jednakże na mojego smużaka czaiła się jazia, na oko około 45 cm, lecz niechętna była zaatakować.
Słabo to mało powiedziane.Już drugi tydzień nie miałem kontaktu.Wczoraj siedziałem na wodzie do 24 i miałem "chyba" 2 delikatne brania.Ojciec pływa zawsze rano i tez nic.Przedwczoraj wybrałem się z trokiem i UL spinem na łódkę za okoniami.Wynik 1 szt.jak dłoń.
Tutaj u nas chyba nie ma ryb ,skoro łowicie w górze to wydaje mi się że wyniosły się spod tamy/Tresty.
oj to ładnie sie podniosła temperatura. jak byłem tydzień temu to sonda pokazywała 21 stopni.
Słabo to mało powiedziane.Już drugi tydzień nie miałem kontaktu.Wczoraj siedziałem na wodzie do 24 i miałem "chyba" 2 delikatne brania.Ojciec pływa zawsze rano i tez nic.Przedwczoraj wybrałem się z trokiem i UL spinem na łódkę za okoniami.Wynik 1 szt.jak dłoń.
Tutaj u nas chyba nie ma ryb ,skoro łowicie w górze to wydaje mi się że wyniosły się spod tamy/Tresty.
Nie posiadam echosondy, posiadam mapkę nawet z forum gdzie widać jak przed stworzeniem zalewu rzeka płyneła to myślę że mi pomoże. Raczej wybiorę się na rybkę drapieżną ;) o efektach lub też nie będę Was powiadamiał. Jeszcze pytanko, w okolicach Barkowic Mokrych dużo się zaczepów w wodzie? Wiadomo na nie poznanej wodzie nie chce całego sprzętu utopić. :)
wybieram sie w sobote z rana na zalew popolowac ze spinningiem ( planuje na sandacza ale szczupak tez dobrym pomyslem jest). Jest ktos chetny na wspolny wypad lodka bo bede sam. Chcialbym zaznaczyc ze nie posiadam sondy ani silnika elektrycznego wiec na wioslach plywam. Bede lodke bral ze stannicy wedkarskiej PZW.
Jezeli bylby ktos zdecydowany prosze o kontak, jezeli posiadasz wlasny silnik lub sonde i chcialbys ja zabrac to jestem za:)
wybieram sie w sobote z rana na zalew popolowac ze spinningiem ( planuje na sandacza ale szczupak tez dobrym pomyslem jest). Jest ktos chetny na wspolny wypad lodka bo bede sam. Chcialbym zaznaczyc ze nie posiadam sondy ani silnika elektrycznego wiec na wioslach plywam. Bede lodke bral ze stannicy wedkarskiej PZW.
Jezeli bylby ktos zdecydowany prosze o kontak, jezeli posiadasz wlasny silnik lub sonde i chcialbys ja zabrac to jestem za:)
Ja na drapierznika w zalewie nie narzekam. Dzisiejszy wypad z gruntówką mogę nazwać prawie udanym. Branie około 22, ale po około dwudziestu paru minutach walki, paru odjazdach i murowaniach do dna żyłka nie wytrzymała. To była chyba moja życiówka. Stawiam raczej na suma, bo po zacięciu nie mogłem rybki ruszyć z dna. Miejsce stara wieś.
Z zaczepami jest różnie. Przy korycie standardowo troche pinków, ale gdzie drwa rąbią tam wióry lecą :) Reasumując nie ma takiej tragedii z zaczepami. Las pinków jest bardziej na południe zalewu, taka zatoczka na wschodnim brzegu, woda w granicach 2 - 2,5 m. Tam to już jest normalnie lasior, że ho ho ho. Nie wiem jak w tamtej części zalewu z rybą bo dawno już tam nie byłem, ale kiedyś jak trafiłem spinem na dróżkę w tych pniakach to ładne wyniki były :)
Witam.w weekend zamierzam się wybrać nad zalew na białą rybkę.miejsce do jakiego chciałbym się wybrać to swolszewice.podpowie mi może ktoś jakieś konkretne miejsce w swolszewicach? wiem że są małe i duże swolszewice więc nie wiem gdzie lepiej?
na swolszewicach wszedzie jest dobrze. jak tam pływam to z 30 metrow od brzegu jest okolo 3-4 metrow ale ogolnie jest płasko i dużo osób tam łapie. w barkowicach mokrych kolega który pływał na żaglówce 2 lata temu mówił że jest bardzo dużo korzeni ..
Byłem w zeszłym tygodniu na łódce najpierw sam, a wczoraj z kolegą @Donaldusem.Kiedy byłem sam złowiłem kilka okoni, wczoraj jednego. Wypływam ze stanicy, a później się włóczę po zalewie. Kiedy byłem sam, namierzyłem na echu szczupacze miejsce, stały wtedy tam bez ruchu, nierównolegle do dna, znaczy się gryźć nie chciały. Wczoraj juz ich tam nie było.Szczupakiem i sandaczem nawet nie pachniało. Leszcze jakoś tam jeszcze współpracowały z wędkarzami. Nam z Donaldusem udało się nawet upolować takie od razu usmażone i to na srodku zalewu :) (Serdeczne pozdrowienia dla ekipy TPSA z Opoczna)Sens pływania w lipcu ze spinningiem jest taki, że miłych ludzi nad wodami udało spotkać.Poza tym wiało pięknie. Żałujemy z Donaldusem, że nie mieliśmy kamery, bo widzieliśmy fenomenalną załogę łódki wędkarskiej posługującą się genialną techniką płynięcia na trzech wiosłach :)
"Żałujemy z Donaldusem, że nie mieliśmy kamery, bo widzieliśmy fenomenalną załogę łódki wędkarskiej posługującą się genialną techniką płynięcia na trzech wiosłach :)
Poza tym wiało pięknie. lipcu ze spinningiem jest taki, że miłych ludzi nad wodami udało spotkać"- zapomniałeś dodać, że na 3 wiosłach i przy 3 wioślarzach ustawionych twarzami do kierunku płynięcia:D. Jeżeli wracali przy takich samych warunkach wietrznych jak w momencie ich wypłynięcia to bankowo motorówka ich ściągała lub porzucili łódkę na tamie:)
No ja jutro ruszam na zasłużony 4-dniowy wypoczynek na wioskę może coś mi się uda wypocić na Pilicy w mojej okolicy :D Bo rok i 2 lata temu było nawet nieźle....
Wszystkie rybki w dobrej kondycji jak zawsze wracają do wody
Cieszy fakt że sandaczyki gryzły- mimo że nie większe jak 50 cm cieszą że się pojawiają . To dobrze wróży naszej rzece na przyszłość. Pozdrawiam
Pogratulować udanego połowu ;)
Pozdrawiam
Wczoraj pilica Ł.H.od 19 do 23. Początek dużo drobnicy im później tym większe płocie ale jak zaczeli latać śmigłowcem nad głową to nawt drobnica przestała więc się zebrałem. Fider i spławik na przepływankę - brały tylko na przepływankę .
Lukki na jakim odcinku połowiłeś takie piękne okazy?
Witam Panów. Powiedźcie mi, jak tam sandacz miewa się w Sulejowskim ? Wiem, że pytanie takie od czapy, ale nigdy tam nie byłem, a mam zamiar się wybrać i wypróbować spinningowo ( sandaczowo ) wasz akwen :)
Uciekam na chwilę z Zegrza, gdzie ryba kompletnie stanęła :(
Trzeba się otwierać na nowe miejsca i ludzi :)
Pozdrawiam
A Jezioro Zegrzyńskie i Narew … nic nie bierze…???!
Jest masakra... Pojedyńcze skubnięcia sandacza, czasami przyłów jakiegoś sumika. Zarówno gumy, jak i koguty nie skutkują. Od początku sezonu jest słabo, ale teraz to już przegięcie.
Ogólnie dziwna sprawa się dzieje, bo jętka ciągle płynie i jest jej zatrzęsienie.
Trzeba dać chwilę wytchnienia Narwi i Zegrzu :)
To tak jak w Sulejowie i Tomaszowie. Pilica i Zalew również musi złapać oddech.
Od tygodnia codziennie jestem nad Zalewem w różnych miejscach i raczej średnio, biorą „szczeniaki” i to sporadycznie. Jedyny przypadek, Lech 52cm na „smużaka”.
Są tutaj Koledzy, którzy bywają nad Zalewem i Pilicy poniżej tamy, prawie codziennie, więc może oni coś Ci doradzą.
„””Ogólnie dziwna sprawa się dzieje, bo jętka ciągle płynie i jest jej zatrzęsienie.”””
Qrde, nad Luciążą też, o biedronkach nie wspomnę.:)
Właśnie zjechałem z łódki.Opad lekki,ciężki,troll,boczny trok.Wynik ZERO!!!
Nawet na echu ryby nie widać.
Wybrałem się wczoraj na popołudniówkę ze spinem i oto kilka niespodzianek
CO TAK PAJE KRZYWISZ :p
Wybrałem się wczoraj na popołudniówkę ze spinem i oto kilka niespodzianek
gratulacje
kolego:)
Luuki jak będziesz miał ochotę dziś podjechać to dzwoń
Wybrałem się wczoraj na popołudniówkę ze spinem i oto kilka niespodzianek
CO TAK PAJE KRZYWISZ :p
Fajne miny wychodzą jak robisz sobie sam zdjęcia telefonem. Szczególnie jak stoisz po jajka w wodzie w jednej ręce telefon w drugiej rybunia i oczywiście w tym samym czasie tysiąc komarów rżnie cię w każdy skrawek ciała....Polecam doznania extremalne.
A kolega te rybki na spin łapał poniżej tamy, czy na innym odcinku ?
W poniedziałek byłem świadkiem tarła uklei w Luciąży a także chmary boleni które za nią podążały, atakowały po 4-6 sztuk naraz , widok niesamowity ;) Próbowałem jakiegos przechytrzyć ale jedyne co złapałem to sandaczyk taki pod wymiar. We wtorek z rana pojechałem z tata jeszcze raz spróbować złapać pierwszego w życiu bolenia ale juz żadnego nie było ... po tarle nie zostało śladu:( jedynie tata złapał jazia 46 cm ;) a miejscowy "dziadek " klenia podobnych rozmiarów ( obydwie ryby na przeplywanke )
Witam, na początku mówię że to mój pierwszy post na forum :)
Wybieram się w lipcu do Was nad zalew Sulejowski na odpoczynek i przy okazji chciałbym powędkować. Tylko pytanie mam do Was teraz następujące, będe zamieszkiwał w Barkowicach mokrych, zamierzam wypożyczyć łódke z pobliskiego PZW. Nie wiem na co się nastawić, na białą rybke, czy drapieżną, czytam ten temat i sam już nie wiem. Na co biorą szczupaczki? (woblerki, gumy, błystki).
Będe wdzięczny za podpowiedzi. Pozdrawiam
byłem nad zalewem w dniach 09-10.07, głownie metoda gruntowa,
wynik na dwie osoby około 8 leszczyków(same małe ok. 25-30cm) okolo 10płoci,
boleń bił niemiłosiernie, ale nie mam na niego sposobu, wieć bił nadal:)(gdy pływałem łódką to wyskoczyl mi przy samej łódce myślę że około 3kg miał spokojnie)
Rzuciłem także,3razy wędkę na żywca, wynik- 2razy żywca zebrało, a jeden raz żywca pogryzlo,
tak więc szczupak na zalewie jest, tylko trzeba pilnować spławika ;)
dziwna sprawa, ukleje nie chciały za nic brać! a chciałem na sandacza rzucić w nocy.
Więc narazie nie ma sensu jechać i nastawiać się na grube brania, chyba że spinning-to co innego:)
Pozdrawiam
Barkowice to dobre miejsce na białą rybę z gruntu {na feederka} a i drapieżnik też tam spokojnie złowisz. Co do przynęty to zdania na pewno będą podzielone. Jednemu lepiej bierze na woblera inny woli blachę lub gumy. Ja głownie łowie na gumę i efekty są raz lepsze raz gorszę.
dzięki za pomoc, chociaż jeszcze niech pare osób się wypowie ;p
a gdzię są lepsze miejsca na drapieżnika? bo będę podejrzewam przy tym zwęrzeniu zalewu, i tak myślałem bardziej na zachód połowić tzn oddalać się od tamy..
Witam. Dziś od godziny 19 do 21 byłem nad Pilicą od mostu żelaznego w dół, niestety nie zabrałem butów i łowiłem na spina z brzegu. Okonki interesowały się woblerkiem na klenia, lecz nie chciało mi się już przezbrajać na boczny trok, gdyż nastawiony byłem głównie na białą rybę. Efektów brak, jednakże na mojego smużaka czaiła się jazia, na oko około 45 cm, lecz niechętna była zaatakować.
wrocilem wlasnie z zalewu wynik 25szt leszczyki krapie waga wszystkich 3.5kg z soczem
przyznam że w kierunku ujścia pilicy do zalewu nigdy nie pływałem, zwykle kieruje się od barkowic w lewo w kierunku tamy. za ośrodkiem biwakowym po lewej stronie jest zatoczka z wyspą. od wysepki w kierunku brzegu jest wypłycenie ciągnące się przez około 20 - 30 metrów i tam często udaje mi się połapać niezłe okonie i szczupaki, poza tym wyniki na zalewie mam marne (np. wczoraj zero kontaktu z rybą pomimo że bolek walił jak szalony), ale łowię na nim krótko. Jak któryś z kolegów chciałby podzielić się swoimi miejscówkami, byłbym wdzięczny :)
Witam,
Dwa ostatnie dni na zalewie w godzinach porannych (patrz 4-10) wynik:
51 okoni - 4 szt. 0,5 kg reszta 25 - 30 cm
2 szczupaki - 67 oraz 70 cm
jeden leszcz 3 kg na paprocha :)
Miejsce Swolszewice II.
Kolego michal-petryk, jeżeli chcesz płynąć w prawo od stanicy PZW - stronę zachodnią, to zaraz masz fajne miejsce, które nazywa się Górą Kazimierskiego. W tym miejscu koryto płynie bardzo blisko brzegu i zakręca na południe, także jak masz echo to na pewno je zlokalizujesz. Dawno tam nie byłem i nie wiem jak z rybą, ale kiedyś bardzo dobre miejsce na okonia, szczupaka i sandacza. Dalej w stronę południową zalew się wypłyca.
Życzę powodzonka i udanego wypoczynku.
w sobote lecimy na łódke na szwolszewice.Witam. Dziś od godziny 19 do 21 byłem nad Pilicą od mostu żelaznego w dół, niestety nie zabrałem butów i łowiłem na spina z brzegu. Okonki interesowały się woblerkiem na klenia, lecz nie chciało mi się już przezbrajać na boczny trok, gdyż nastawiony byłem głównie na białą rybę. Efektów brak, jednakże na mojego smużaka czaiła się jazia, na oko około 45 cm, lecz niechętna była zaatakować.
Panowie, powiedzcie jak jest z sandaczem w Zalewie? Nigdy tam nie wędkowałem, a kusi kusi :)
Na chwilę obecną z sandacz słabo.
Słabo to mało powiedziane.Już drugi tydzień nie miałem kontaktu.Wczoraj siedziałem na wodzie do 24 i miałem "chyba" 2 delikatne brania.Ojciec pływa zawsze rano i tez nic.Przedwczoraj wybrałem się z trokiem i UL spinem na łódkę za okoniami.Wynik 1 szt.jak dłoń.
Tutaj u nas chyba nie ma ryb ,skoro łowicie w górze to wydaje mi się że wyniosły się spod tamy/Tresty.
Temperatura wody na sondzie to 26 st.
oj to ładnie sie podniosła temperatura. jak byłem tydzień temu to sonda pokazywała 21 stopni.
Słabo to mało powiedziane.Już drugi tydzień nie miałem kontaktu.Wczoraj siedziałem na wodzie do 24 i miałem "chyba" 2 delikatne brania.Ojciec pływa zawsze rano i tez nic.Przedwczoraj wybrałem się z trokiem i UL spinem na łódkę za okoniami.Wynik 1 szt.jak dłoń.
Tutaj u nas chyba nie ma ryb ,skoro łowicie w górze to wydaje mi się że wyniosły się spod tamy/Tresty.
Temperatura wody na sondzie to 26 st.
Nie posiadam echosondy, posiadam mapkę nawet z forum gdzie widać jak przed stworzeniem zalewu rzeka płyneła to myślę że mi pomoże. Raczej wybiorę się na rybkę drapieżną ;) o efektach lub też nie będę Was powiadamiał. Jeszcze pytanko, w okolicach Barkowic Mokrych dużo się zaczepów w wodzie? Wiadomo na nie poznanej wodzie nie chce całego sprzętu utopić. :)
Witam,
wybieram sie w sobote z rana na zalew popolowac ze spinningiem ( planuje na sandacza ale szczupak tez dobrym pomyslem jest). Jest ktos chetny na wspolny wypad lodka bo bede sam. Chcialbym zaznaczyc ze nie posiadam sondy ani silnika elektrycznego wiec na wioslach plywam. Bede lodke bral ze stannicy wedkarskiej PZW.
Jezeli bylby ktos zdecydowany prosze o kontak, jezeli posiadasz wlasny silnik lub sonde i chcialbys ja zabrac to jestem za:)
Pozdrawiam i prosze o kontakt na
Witam,
wybieram sie w sobote z rana na zalew popolowac ze spinningiem ( planuje na sandacza ale szczupak tez dobrym pomyslem jest). Jest ktos chetny na wspolny wypad lodka bo bede sam. Chcialbym zaznaczyc ze nie posiadam sondy ani silnika elektrycznego wiec na wioslach plywam. Bede lodke bral ze stannicy wedkarskiej PZW.
Jezeli bylby ktos zdecydowany prosze o kontak, jezeli posiadasz wlasny silnik lub sonde i chcialbys ja zabrac to jestem za:)
Pozdrawiam i prosze o kontakt na
Wiecie że ostatnią kontrol na wodzie to miałem chyba ze 20 lat temu jak byłem w podstawówce:)
Wtedy milicja miała jeszcze drewniane motorówki co ich jeszcze nie było widać a już było słychać:)))
Pawełz powinien pamiętać te łodzie...
Donaldus jedziesz w ciemno czy masz zarezerwowaną łódkę w stanicy?
Pojechałbym z Tobą ale mam na razie dość rybaczki.
Ja na drapierznika w zalewie nie narzekam. Dzisiejszy wypad z gruntówką mogę nazwać prawie udanym. Branie około 22, ale po około dwudziestu paru minutach walki, paru odjazdach i murowaniach do dna żyłka nie wytrzymała. To była chyba moja życiówka. Stawiam raczej na suma, bo po zacięciu nie mogłem rybki ruszyć z dna.
Miejsce stara wieś.
Z zaczepami jest różnie. Przy korycie standardowo troche pinków, ale gdzie drwa rąbią tam wióry lecą :) Reasumując nie ma takiej tragedii z zaczepami. Las pinków jest bardziej na południe zalewu, taka zatoczka na wschodnim brzegu, woda w granicach 2 - 2,5 m. Tam to już jest normalnie lasior, że ho ho ho. Nie wiem jak w tamtej części zalewu z rybą bo dawno już tam nie byłem, ale kiedyś jak trafiłem spinem na dróżkę w tych pniakach to ładne wyniki były :)
Witam.w weekend zamierzam się wybrać nad zalew na białą rybkę.miejsce do jakiego chciałbym się wybrać to swolszewice.podpowie mi może ktoś jakieś konkretne miejsce w swolszewicach? wiem że są małe i duże swolszewice więc nie wiem gdzie lepiej?
Swolszewice Male nie sa nad zalewem :). Jadac przez Swolszewice Male dojedziesz ... do Pilicy
na swolszewicach wszedzie jest dobrze. jak tam pływam to z 30 metrow od brzegu jest okolo 3-4 metrow ale ogolnie jest płasko i dużo osób tam łapie. w barkowicach mokrych kolega który pływał na żaglówce 2 lata temu mówił że jest bardzo dużo korzeni ..
Byłem w zeszłym tygodniu na łódce najpierw sam, a wczoraj z kolegą @Donaldusem.Kiedy byłem sam złowiłem kilka okoni, wczoraj jednego. Wypływam ze stanicy, a później się włóczę po zalewie. Kiedy byłem sam, namierzyłem na echu szczupacze miejsce, stały wtedy tam bez ruchu, nierównolegle do dna, znaczy się gryźć nie chciały. Wczoraj juz ich tam nie było.Szczupakiem i sandaczem nawet nie pachniało. Leszcze jakoś tam jeszcze współpracowały z wędkarzami. Nam z Donaldusem udało się nawet upolować takie od razu usmażone i to na srodku zalewu :) (Serdeczne pozdrowienia dla ekipy TPSA z Opoczna)Sens pływania w lipcu ze spinningiem jest taki, że miłych ludzi nad wodami udało spotkać.Poza tym wiało pięknie. Żałujemy z Donaldusem, że nie mieliśmy kamery, bo widzieliśmy fenomenalną załogę łódki wędkarskiej posługującą się genialną techniką płynięcia na trzech wiosłach :)
dzisiejszy wypad na zalew taki sobie: 2 leszcze 28cm i 42cm.
"Żałujemy z Donaldusem, że nie mieliśmy kamery, bo widzieliśmy fenomenalną załogę łódki wędkarskiej posługującą się genialną techniką płynięcia na trzech wiosłach :)
Poza tym wiało pięknie. lipcu ze spinningiem jest taki, że miłych ludzi nad wodami udało spotkać"- zapomniałeś dodać, że na 3 wiosłach i przy 3 wioślarzach ustawionych twarzami do kierunku płynięcia:D. Jeżeli wracali przy takich samych warunkach wietrznych jak w momencie ich wypłynięcia to bankowo motorówka ich ściągała lub porzucili łódkę na tamie:)
No ja jutro ruszam na zasłużony 4-dniowy wypoczynek na wioskę może coś mi się uda wypocić na Pilicy w mojej okolicy :D Bo rok i 2 lata temu było nawet nieźle....
moje dzisiejsze połowy
Byk ;))
tu
paawel1 co to za miejscówka? bo jakoś nie kojarzę
To małe jeziorko przy Pilicy za miejscowością Zakościele
(lech z Pilicy)
Wczorajszy wypad na nockę bez kontaktu z drapieżnikiem.
Ja jeszcze w lipcu ryby nie złowiłem.Ojciec w czwartek i wczoraj 2 sumy 7 i 6 kg. i 2 sandacze na wymiar. Guma.