Reklama

Żyłka wędkarska Robinson Black Rock

29/05/2012 11:48

Robinson Black Rock - Od 4 lat jestem karpiarzem ,mam sprzęt renomowanej polskiej firmy ,X.......,, Do firmy Robinson w sumie od lat nie miałem zaufania,a powód był tylko jeden-nikt z moich znajomych nie miał nic z tej firmy i nie miałem okazji zapytać jak się dana rzecz sprawuje?,czy to wędka czy kołowrotek czy jakiś inna rzecz wykonana przez firme Robinson,aż do zeszłego roku kiedy to zawitałem do sklepu wędkarskiego w celu zakupienia nowych żyłek karpiowych 0.35 firmy X........Po zakupie sprzedawca polecił mi nową żyłkę karpiową firmy Robinson o magicznej nazwie ,,BLACK ROCK,,Po wzięciu jej do ręki z lekkim uśmiechem na ustach zacząłem ją dokładnie oglądać i czytać jej parametry,Największe żdziwienie wzbudziło mnie gdy zobaczyłem że żyłka o srednicy 0.35 kg może utrzymać ciężar 23 kg.Co w przypadku innych żyłek jest raczej niemożliwe.Kolor czarny równiez przyciągnał moją uwagę oraz gładkość jej jak również brak pamięci.Zobaczywszy cene która mnie zamurowała ponieważ była tak niska w porównaniu z innymi zyłkami renomowanych firm ,postanowiłem zakupić jedna szpulke w celu testu jednodniowego i sprawdzenia jej jak sie zachowuje w praktyce.No w końcu jak cos bedzie nie tak to trafi do kosza-tak sobie pomyslalem......Na dzień przed zasiadką postanowiłem ja nawinąć na kołowrotek ,a na łowisku uzbroiłem resztę tzn dowiązalem 8 m fluorocarbonu i zmontowałem zestaw karpiowy z bezpiecznym klipsem.Przed załozeniem kulki postawiłem wykonać na sucho kilka rzutów w celu sprawdzenia schodzenia żyłki ze szpuli kołowrotka.Po pierwszym rzucie o mało szczęka mi nie opadła jak zestaw polecial bez najmniejszego kłopotu na ponad 100 metrów.W myślach pomyslałem sobie ,,tej ta żyłka to moze byc coś warta,,? ..Potem wziełem się za montowanie drugiej wędki i zestawu po czym przystąpiłem do zanęcania miejsca i zarzuceniu zestawów.Nie bede opowiadał krok po kroku bo za dużo pisania by było więc przechodze do konkretów.Pierwszego karpia na nią miałem 12kg,żyłka sie sprawdziła w 100 procentach albowiem karp zaparkował w trzcinie i grążelach a wyjęcie go z tamtąd nie było latwe,modliłem się żeby tylko moja nowa żyłka o magicznej nazwie się nie przetarła.Nie dość że wytrzymała walkę i będąc w grążelach nie była wcale poszarpana.Dołowiłem na nia jeszcze 3 karpie od 9 do 14 kg .Po powrocie do domu mim pierszym celem był sklep wędkarski i zakupienie moich ,,Czarnych Rocków.Podsumowując wszystko ze 100 procentową swiadomościa i z czystym sumieniem polecam wam to ,,CUDO,, albowiem ma wszystkie najlepsze parametry w sobie ,których karpiarz oczekuje od żyłek.Ma niesamowitą odpornośc na scieranie,jest idealnie nisko rozciągliwa,kolor czarny jest niewidoczny w wodzie a najważniejsze jest do ze cudownie tonie zaraz po wrzuceniu jej do wody.O mocy i wytrzymałości na węzłach nie bede pisał bo po prostu mi nie uwierzycie ,a uwierzycie tylko jak sami ja posiądziecie i na własne oczy sie o tym przekonacie.Na koniec powiem jedno-nie wyobra.zam sobie zasiadki bez żylki ,,BLACK ROCK,, !!!na moich szpulach kołowrotków.Niech żyje firma,, Robinson; i ci co wyprodukowali to ,,CUDO,, na miarę 21 wieku.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama