Wszystko pływa Jakubie. W dolnym biegu jest odcinek NK i są pstrągi i lipienie w tym akurat doswiadczenia nie mam.. Dalej mietusy są. A tu gdzie mieszkam to najczęściej można złowić jazie i szczupaki. Nazywa się Działdówka, później zmienia nazwę na Wkra i wpada do Narwi....
Toś mnie Zbyniu lekko zdenerwował (starałem się nie używać wulgaryzmów i takowych skrutów) bo mając "COŚ" takiego pod nosem to żal tam nie łowić i choćby nie spróbować... . :)
Kiedyś próbowałem i łowiłem. Kiedyś na 100m 4 szczupaki. Teraz trzeba się nalazić, żeby cokolwiek złowić. Pstrągow i lipieni na moim odcinku nie doświadczyłem więc i nie łowiłem, a teraz jeździć się uczyć już mi się nie chce. Są też odcinki nk na Welu i podobno pstrąg ladny, ale nie znam się i jeździć szukać czegoś co mnie nie kręci jakoś mi się nie chce. Może Grześ jakbym miał Ciebie pod bokiem i byś mnie w to wciągnął to bym się zaraził i złapał bakcyla. Jezior, żwirowni mam full w zasiego 30 km....
Toś mnie Zbyniu lekko zdenerwował (starałem się nie używać wulgaryzmów i takowych skrutów) bo mając "COŚ" takiego pod nosem to żal tam nie łowić i choćby nie spróbować... . :)
Tak,profanacja...taki ciur a niewykorzystany...w nim mogą być klenie i potoki jak dzwony,a ten tylko kapry i kapry....dziwak:)
Wykorzystać należy wszystko do samego końca możliwości. Wczoraj planowałem spinning jednak po opadach poziom wody sie podniósł i "nieciekawa" ona była. Jednak jako zawsze przygotowany na wszystko wyjałem feedery i było całkiem nieźle.:) Nim to zrobiłem ze złości przetestowałem spinning na wytrzymałość i powyginałem go na wszystkie strony, dał radę.
wczorajszy dzień jak i dzisiejszy, bardzo udany, musze tylko znaleśc kabel bo udało się złowić pare fajnych ryb:)))
No i jutro znowu poranek na rybach:)))
Zbyniu mam kumpla tak samo skrzywionego jak ty (bo ja oczywiście jestem normalny :))) ) i byłem z nim na karpiach i mam jescze obiecaną kolejną wyprawę. Ma to swój urok, ale ja pozostanę przy spinningu. On czasami idzie ze mną "porzucać" i świetnie się dogadujemy.
Tego Jakuba to nie można na ryby puszczać :))). Grzegorzu na karpie trzeba mieć czas i cierpliwość. Czas to jest to czego mi brakuje niestety, ale walczę dzielnie. Chyba, ze się pojedzie na jeden dzień na jakieś łowisko prywatne to wtedy można powalczyć, ale ja znowu nie lubię na takich kurwidołkach łowić, a te maluchy doprowadzają mnie do szaleństwa... W zeszłym roku najlepiej było jak pojechałem na taki dołek i nie zdążyłem drugiej wędki postawić, a tu branie za braniem. Zdjęć nie robiłem , bo se myślę zdążę jeszcze natrzaskać fotek przy takich braniach, a dwie sztuki miałem piękne. Wszystko puszczałem od razu i po chwili brania ustały, miałem czas, żeby na spokojnie się rozłożyć i nic do końca dnia konkretnego już nie wzięło :))). Karasi jeno takich patelniaków se połowiłem, a spinowi nie mówię nie, a wręcz przeciwnie. Z braku czasu chyba zacznę więcej łowić to metodą....
dwa hole i 2 nie udane zacięcia i jedna spinka taki miałem efekt dzisiaj,ale za to przypomniałem sobie przez ten wekend troche zapomnianą przynęte i jak sie okazuje jest nadal skuteczna
O nie , aż tak ryby ze mną dobrze nie mają :)))
U mnie w regionie jest teraz wielkie bumm na pelety,kulki, jakies cuda wianki :)))
A ja wędkuje i nece ostatnio na zwykły pęczak i rybki biorą , az miło :)))
oczywiście na drugim kiju standard na liny i karasie czyli rosóweczka
Wiem zbynio , że nie jestem trendy wole jakies naturalne przynęty na liny i karasie .
później przy leszczach to już się troche bawię w trendy.
No i w zasiadkach z method feeder też ulegam temu całemu światu kulek,peletów,dumbelsów:)))
Kaban najlepsze efekty mam na czysty naturalny pęczak bez aromatu, więc nic nie zmieniam:)
Siemka.Ja znowu pauzuję...zęba se ułamałem -2-i dentysta pół ryja mi wyrwał,mam łeb jak wiadro,potoki nie mogą mnie w takim stanie zobaczyć....Był tu może ostatnio jakiś konkurs gdzie nagrodą była brzytwa,albo coś ostrego? bo od dwóch dni "kolesia" nie widuję,martwię sie.
Coś w tym jest.:) Ja też wczoraj pauzowałem pogoda do niczego. Dziś ma cały dzień padać i jest zimno, do tego wszystkiego nie wiem jaki poziom wody na rzece więc później muszę sprawdzić. Nie zawsze jest z górki.:)
Nie jest.nie jest:///
Zobaczymy co przyniesie pogoda, jak narazie spawam coś do wyrywania chwastów , muszę miejscówke zrobić,
zbynio mam zapach ma ale tylko kupowany u gospodarzy
Nuta drożdży jak najbardziej miłe widziana - do tego zblenderowany banan i zmielone płatki nasturcji - i wtedy można pociągnąć 20 kg dorodnych leszczy w godzinę
Co??? płatki nasturcji? zblenderowany banan? drożdże? -myślałem że do gesslerowej na portal wlazłem.....Chryste...ludzie--kupcie se spiny,mixery,sokowirówki i inne agd w odstawkę pójdą...Co za czasy...Gdy ja liny tarmosiłem czy lechony jak kołpak to ino robak albo rosówa szła na hak...pietnaście lat póżniej musisz se pożyczkę wziąść w media expert aby połowić...:)
Jakie banany i nasturcje??/
rosówy i pęczak z termosu z małą nutką herbaty :))))
I tyle szykuję moim linom jutro o poranku , tylko ciekawe czy beda , żerować bo się ochłodziło
Grześ niektórym zapach z zagrody nawet nie pomoże :))). Łowić nie umieją. Używają za delikatnych zestawów na ukleje i później nie może taki trafić pinką na hak :)). Albo przepłoszy wszystko i ma po braniach i po łowieniu. Z leszczykiem dwa kg bawi się taki godzinę go holując..... ;) Niepojęte :))))
Luxis ja też wolę spina niż z leszczykami się bawić. Dla mnie to niechciany przyłów teraz.... Niech się w końcu ociepli, bo u mnie pogoda marna...
Pewnie to nie jest kwestią zmiany miejsca, lecz posłuchania wcześniejszych tak konkretnych i fachowych porad jednego z największych mędrców portalowych - czyli wystarczy zmienić grunt na 1,5 m i zarzucac o 1,5 m obok nocnego miejsca -po prawej stronie będą brały karpie, a po lewej stronie liny - to przecież jest oczywistoscia w nowoczesnym podejściem do profesjonalnego łowienia
Pewnie to nie jest kwestią zmiany miejsca, lecz posłuchania wcześniejszych tak konkretnych i fachowych porad jednego z największych mędrców portalowych - czyli wystarczy zmienić grunt na 1,5 m i zarzucac o 1,5 m obok nocnego miejsca -po prawej stronie będą brały karpie, a po lewej stronie liny - to przecież jest oczywistoscia w nowoczesnym podejściem do profesjonalnego łowienia
Tak "miszcz" radził? dobre...muszę zasuskrybować szybko jego blog bo mnie takie "arkana" łomijają że aż strach.Po prawej karpie,po lewej liny a w środku arapajma przypier....li na skórę od pasztetowej w sztucznym flaku.
Jakub Ty daj spokój już tym liniskom :). Z ciekawości pytam jak, bo widzę, że pozbyłeś się karpi? Zmiana miejsca?
A no zbynio , zmiana łowiska to raz , a dwa zmiana nęcenia.Sypka zanęta tylko do połączenia pęczaku , kawałków rosówek i siekanych gnojaków tak aby na początku pare kulek ulepić i pod nęcić, później to już tylko z reki peczaczkiem i kawałkami rosówek donęcam , po rybie lub spięciu .Jak narazie się sprwdza, więc nic nie zmieniam
Tu gdzie łowie też sa kapry , ale większe i troche trudniej je wyciągnąc bo gdzie nie rzucisz to krzaczory.
Wyrąbałem kawałek przestrzeni i linki wchodzą .
Jakub Ty daj spokój już tym liniskom :). Z ciekawości pytam jak, bo widzę, że pozbyłeś się karpi? Zmiana miejsca?
A no zbynio , zmiana łowiska to raz , a dwa zmiana nęcenia.Sypka zanęta tylko do połączenia pęczaku , kawałków rosówek i siekanych gnojaków tak aby na początku pare kulek ulepić i pod nęcić, później to już tylko z reki peczaczkiem i kawałkami rosówek donęcam , po rybie lub spięciu .Jak narazie się sprwdza, więc nic nie zmieniam
Tu gdzie łowie też sa kapry , ale większe i troche trudniej je wyciągnąc bo gdzie nie rzucisz to krzaczory.
Wyrąbałem kawałek przestrzeni i linki wchodzą .
U mnie jeszcze za zimno na kapary. Na prywatnych jeszcze mizerne brania. Zimno jak diabli....
Cześć kilerzy , zimno jak wszędzie i taka pogoga zniechęca do wędkowania , bynajmiej mie , ale czy próbował już ktoś z was posiedzieć za węgorzem , inne lata to już zaliczałem nocki o tej porze i to czasami z fajnym efektem
Siemka Sławek. Ja jestem zdecydowanie wedkarzem ciepłolubnym, a mieszkam bardziej na północy od Was więc i temperatury nieco niższe. Jak patrzę na fotki Krzyśka ryukona to u niego już wiosna w pełni.
Uderz w stół......
Co? ja tak mówiłem? eeee,coś pomyliłeś Ernest,ja w domu nawet pojedyńczego haczyka nie mam...Ryby bez zębów dla mnie nie istnieją,pozatym nie wiem ile i czego musiałbym się ochlać aby takie bzdury produkować.
Wszystko pływa Jakubie. W dolnym biegu jest odcinek NK i są pstrągi i lipienie w tym akurat doswiadczenia nie mam.. Dalej mietusy są. A tu gdzie mieszkam to najczęściej można złowić jazie i szczupaki. Nazywa się Działdówka, później zmienia nazwę na Wkra i wpada do Narwi....
no to zbynio nie pzostaje nic innego jak brać wędki i na rybki uderzaj
Kuba wolę kapry. Rzeki owszem, ale rzadko......
Toś mnie Zbyniu lekko zdenerwował (starałem się nie używać wulgaryzmów i takowych skrutów) bo mając "COŚ" takiego pod nosem to żal tam nie łowić i choćby nie spróbować... . :)
Kiedyś próbowałem i łowiłem. Kiedyś na 100m 4 szczupaki. Teraz trzeba się nalazić, żeby cokolwiek złowić. Pstrągow i lipieni na moim odcinku nie doświadczyłem więc i nie łowiłem, a teraz jeździć się uczyć już mi się nie chce. Są też odcinki nk na Welu i podobno pstrąg ladny, ale nie znam się i jeździć szukać czegoś co mnie nie kręci jakoś mi się nie chce. Może Grześ jakbym miał Ciebie pod bokiem i byś mnie w to wciągnął to bym się zaraził i złapał bakcyla. Jezior, żwirowni mam full w zasiego 30 km....
Grzegorz, a Ty próbowałeś karpie łowić na dzikich zbiornikach?
Toś mnie Zbyniu lekko zdenerwował (starałem się nie używać wulgaryzmów i takowych skrutów) bo mając "COŚ" takiego pod nosem to żal tam nie łowić i choćby nie spróbować... . :)
Tak,profanacja...taki ciur a niewykorzystany...w nim mogą być klenie i potoki jak dzwony,a ten tylko kapry i kapry....dziwak:)
Wykorzystać należy wszystko do samego końca możliwości. Wczoraj planowałem spinning jednak po opadach poziom wody sie podniósł i "nieciekawa" ona była. Jednak jako zawsze przygotowany na wszystko wyjałem feedery i było całkiem nieźle.:) Nim to zrobiłem ze złości przetestowałem spinning na wytrzymałość i powyginałem go na wszystkie strony, dał radę.
wczorajszy dzień jak i dzisiejszy, bardzo udany, musze tylko znaleśc kabel bo udało się złowić pare fajnych ryb:)))
No i jutro znowu poranek na rybach:)))
Ładne rybska Jakubie. Graty.
A to pare dzisiejszych :)))
Zbyniu mam kumpla tak samo skrzywionego jak ty (bo ja oczywiście jestem normalny :))) ) i byłem z nim na karpiach i mam jescze obiecaną kolejną wyprawę. Ma to swój urok, ale ja pozostanę przy spinningu. On czasami idzie ze mną "porzucać" i świetnie się dogadujemy.
Tego Jakuba to nie można na ryby puszczać :))). Grzegorzu na karpie trzeba mieć czas i cierpliwość. Czas to jest to czego mi brakuje niestety, ale walczę dzielnie. Chyba, ze się pojedzie na jeden dzień na jakieś łowisko prywatne to wtedy można powalczyć, ale ja znowu nie lubię na takich kurwidołkach łowić, a te maluchy doprowadzają mnie do szaleństwa... W zeszłym roku najlepiej było jak pojechałem na taki dołek i nie zdążyłem drugiej wędki postawić, a tu branie za braniem. Zdjęć nie robiłem , bo se myślę zdążę jeszcze natrzaskać fotek przy takich braniach, a dwie sztuki miałem piękne. Wszystko puszczałem od razu i po chwili brania ustały, miałem czas, żeby na spokojnie się rozłożyć i nic do końca dnia konkretnego już nie wzięło :))). Karasi jeno takich patelniaków se połowiłem, a spinowi nie mówię nie, a wręcz przeciwnie. Z braku czasu chyba zacznę więcej łowić to metodą....
Dzisiaj ryby stwierdziły bastuj Jakub
dwa hole i 2 nie udane zacięcia i jedna spinka taki miałem efekt dzisiaj,ale za to przypomniałem sobie przez ten wekend troche zapomnianą przynęte i jak sie okazuje jest nadal skuteczna
Czyżbyś Jakubie ulepił kuleczkę z chlebka "zastanawiając się nad swoim drugim śniadaniem" :-).
O nie , aż tak ryby ze mną dobrze nie mają :)))
U mnie w regionie jest teraz wielkie bumm na pelety,kulki, jakies cuda wianki :)))
A ja wędkuje i nece ostatnio na zwykły pęczak i rybki biorą , az miło :)))
oczywiście na drugim kiju standard na liny i karasie czyli rosóweczka
Kuba nie jesteś trendy :). Najlepsza przynęta to robak i chlebek, skórka. A rosówek po deszczu w brud ostatnio...
No i miałem pęczak na myśli,ale po chlebku. A już z czystej ciekawości zapach do owego to zbierany i suszony nostrzyk czy inne zioło ? :)))
Wiem zbynio , że nie jestem trendy wole jakies naturalne przynęty na liny i karasie .
później przy leszczach to już się troche bawię w trendy.
No i w zasiadkach z method feeder też ulegam temu całemu światu kulek,peletów,dumbelsów:)))
Kaban najlepsze efekty mam na czysty naturalny pęczak bez aromatu, więc nic nie zmieniam:)
Siemka kilerzy. Czysty naturalny pęczak ma swój aromat naturalny.
Siemka.Ja znowu pauzuję...zęba se ułamałem -2-i dentysta pół ryja mi wyrwał,mam łeb jak wiadro,potoki nie mogą mnie w takim stanie zobaczyć....Był tu może ostatnio jakiś konkurs gdzie nagrodą była brzytwa,albo coś ostrego? bo od dwóch dni "kolesia" nie widuję,martwię sie.
Coś w tym jest.:) Ja też wczoraj pauzowałem pogoda do niczego. Dziś ma cały dzień padać i jest zimno, do tego wszystkiego nie wiem jaki poziom wody na rzece więc później muszę sprawdzić. Nie zawsze jest z górki.:)
Nie jest.nie jest:///
Zobaczymy co przyniesie pogoda, jak narazie spawam coś do wyrywania chwastów , muszę miejscówke zrobić,
zbynio mam zapach ma ale tylko kupowany u gospodarzy
Kurczę czy to ten z nutą drożdży? :)))
O, z nutą drożdży to dobra zanęta :)
Kurczę czy to ten z nutą drożdży? :)))
oczywiście:))))
Nuta drożdży jak najbardziej miłe widziana - do tego zblenderowany banan i zmielone płatki nasturcji - i wtedy można pociągnąć 20 kg dorodnych leszczy w godzinę
Co??? płatki nasturcji? zblenderowany banan? drożdże? -myślałem że do gesslerowej na portal wlazłem.....Chryste...ludzie--kupcie se spiny,mixery,sokowirówki i inne agd w odstawkę pójdą...Co za czasy...Gdy ja liny tarmosiłem czy lechony jak kołpak to ino robak albo rosówa szła na hak...pietnaście lat póżniej musisz se pożyczkę wziąść w media expert aby połowić...:)
Stary dobry leszczu jak mniemam pójdzie na zapach "z zagrody" :)))
Jakie banany i nasturcje??/
rosówy i pęczak z termosu z małą nutką herbaty :))))
I tyle szykuję moim linom jutro o poranku , tylko ciekawe czy beda , żerować bo się ochłodziło
Grześ niektórym zapach z zagrody nawet nie pomoże :))). Łowić nie umieją. Używają za delikatnych zestawów na ukleje i później nie może taki trafić pinką na hak :)). Albo przepłoszy wszystko i ma po braniach i po łowieniu. Z leszczykiem dwa kg bawi się taki godzinę go holując..... ;) Niepojęte :))))
Luxis ja też wolę spina niż z leszczykami się bawić. Dla mnie to niechciany przyłów teraz.... Niech się w końcu ociepli, bo u mnie pogoda marna...
Jakub Ty daj spokój już tym liniskom :). Z ciekawości pytam jak, bo widzę, że pozbyłeś się karpi? Zmiana miejsca?
Pewnie to nie jest kwestią zmiany miejsca, lecz posłuchania wcześniejszych tak konkretnych i fachowych porad jednego z największych mędrców portalowych - czyli wystarczy zmienić grunt na 1,5 m i zarzucac o 1,5 m obok nocnego miejsca -po prawej stronie będą brały karpie, a po lewej stronie liny - to przecież jest oczywistoscia w nowoczesnym podejściem do profesjonalnego łowienia
Pewnie to nie jest kwestią zmiany miejsca, lecz posłuchania wcześniejszych tak konkretnych i fachowych porad jednego z największych mędrców portalowych - czyli wystarczy zmienić grunt na 1,5 m i zarzucac o 1,5 m obok nocnego miejsca -po prawej stronie będą brały karpie, a po lewej stronie liny - to przecież jest oczywistoscia w nowoczesnym podejściem do profesjonalnego łowienia Tak "miszcz" radził? dobre...muszę zasuskrybować szybko jego blog bo mnie takie "arkana" łomijają że aż strach.Po prawej karpie,po lewej liny a w środku arapajma przypier....li na skórę od pasztetowej w sztucznym flaku.
Luxis flaczek chyba nasz mistrz ściąga? :)))
Uderz w stół......
A to Luxis tak karpie łowi? Gdzie? Toć on spiningista zapalony! Karpiami gardzi!
Jakub Ty daj spokój już tym liniskom :). Z ciekawości pytam jak, bo widzę, że pozbyłeś się karpi? Zmiana miejsca?
A no zbynio , zmiana łowiska to raz , a dwa zmiana nęcenia.Sypka zanęta tylko do połączenia pęczaku , kawałków rosówek i siekanych gnojaków tak aby na początku pare kulek ulepić i pod nęcić, później to już tylko z reki peczaczkiem i kawałkami rosówek donęcam , po rybie lub spięciu .Jak narazie się sprwdza, więc nic nie zmieniam
Tu gdzie łowie też sa kapry , ale większe i troche trudniej je wyciągnąc bo gdzie nie rzucisz to krzaczory.
Wyrąbałem kawałek przestrzeni i linki wchodzą .
Jakub Ty daj spokój już tym liniskom :). Z ciekawości pytam jak, bo widzę, że pozbyłeś się karpi? Zmiana miejsca?
A no zbynio , zmiana łowiska to raz , a dwa zmiana nęcenia.Sypka zanęta tylko do połączenia pęczaku , kawałków rosówek i siekanych gnojaków tak aby na początku pare kulek ulepić i pod nęcić, później to już tylko z reki peczaczkiem i kawałkami rosówek donęcam , po rybie lub spięciu .Jak narazie się sprwdza, więc nic nie zmieniam
Tu gdzie łowie też sa kapry , ale większe i troche trudniej je wyciągnąc bo gdzie nie rzucisz to krzaczory.
Wyrąbałem kawałek przestrzeni i linki wchodzą .
U mnie jeszcze za zimno na kapary. Na prywatnych jeszcze mizerne brania. Zimno jak diabli....
zarybieniówki szaleją u mnie :)))
Poczekam troche i zasadze się na te wieksze gdzies w maju,
Cześć kilerzy , zimno jak wszędzie i taka pogoga zniechęca do wędkowania , bynajmiej mie , ale czy próbował już ktoś z was posiedzieć za węgorzem , inne lata to już zaliczałem nocki o tej porze i to czasami z fajnym efektem
Siemka Sławek. Ja jestem zdecydowanie wedkarzem ciepłolubnym, a mieszkam bardziej na północy od Was więc i temperatury nieco niższe. Jak patrzę na fotki Krzyśka ryukona to u niego już wiosna w pełni.
zarybieniówki szaleją u mnie :)))
Poczekam troche i zasadze się na te wieksze gdzies w maju,
Dobry pomysł :)
Uderz w stół......
Co? ja tak mówiłem? eeee,coś pomyliłeś Ernest,ja w domu nawet pojedyńczego haczyka nie mam...Ryby bez zębów dla mnie nie istnieją,pozatym nie wiem ile i czego musiałbym się ochlać aby takie bzdury produkować.