Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko. A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale. Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
Wczoraj Warta-Gopło wynik:-3 leszcze największy miał 1,45kg-pierwszy w życiu węgorz miał 65 cm-troche płociOgólnie brały dosyć słabo ale jak brały to ładne : )
Wczoraj pogoda idealna :D 5 zerwanych karpi niektóre naprawde ładne bo przecież nie łatwo zerwać żyłkę 0.40 :D Kolega wycholował całkiem ładnego amurka ok 3 kg Ogólnie dużo brań i dobra pogoda.
Wczoraj pogoda idealna :D 5 zerwanych karpi niektóre naprawde ładne bo przecież nie łatwo zerwać żyłkę 0.40 :D Kolega wycholował całkiem ładnego amurka ok 3 kg Ogólnie dużo brań i dobra pogoda.
5 zerwanych Karpi przy żyłce 0.40 hahaha rozbawiłeś mnie :D
dzisiaj eksplorowalem nowy staw :d od 8-13 godziny efekty : 21 ploci 15-20 cm , 2 leszcze po 25 cm , 1 rozpiór ok 30 cm , 3 okonie : 2 po 25 cm i jeden 35 cm , 2 kielbie . Łowilem na kawalki rosówki , metodą splawikową , splawik 3g haczyk 12 , grunt 2 m .
a u mnie przydomowe okonki sie uspokoiły ale urosły xD 1 29 2 34cm od 18 do 20 na zlota obrotoweczke rozmiar 1 firmy nie znam bo gdy znalazłem ta obrotówkę była cala zerdzewiała
Wczoraj pogoda idealna :D 5 zerwanych karpi niektóre naprawde ładne bo przecież nie łatwo zerwać żyłkę 0.40 :D Kolega wycholował całkiem ładnego amurka ok 3 kg Ogólnie dużo brań i dobra pogoda.
5 zerwanych Karpi przy żyłce 0.40 hahaha rozbawiłeś mnie :D
żyłka musiała byc zleżała i to bardzo bardzo albo hamulec niewyregulowany docisniety na maxa ^^ albo to opowiesci dziwnej tresci :P
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko. A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale. Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!!
Dziś z kumplem na stawie od 6 do 9. 1 karp wielkosci dloni mój i 2 takie same kumpla. I jedno branie z gruntu na spławik , bardzo mocne , na dwie kuku dipowane wanilią. Mój błąd ponieważ hamulec byl dokręcony na 90 % i żyłka dosłownie sekunde po zacięciu trzasła. Potem chodził z pół godziny po stawie ze spławikiem i tym wszystkim, szkoda, wielka szkoda. : /
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko. A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale. Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!!
Zleżała no chyba że w sklepie bo ja mam ją 2 tygodnie :D
Strzela nawet 0.80 mm jeżeli ryba jest spora ;d
Przy wszechobecnych krzakach i powalonych drzewach albo holujesz zdecydowanie albo ryba ląduje w chaszczach ;D
Niestety tak czasami bywa nie wszystkie da się wycholować szczególnie na trudnym łowisku .
Nawet sobie nie wyobrażasz jak silny potrafi być karp z dzikiej wody ;p
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko. A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale. Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!! niech sie poczuje tak samo jak tych po ktorych sam jedzie ...
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko. A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale. Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!! niech sie poczuje tak samo jak tych po ktorych sam jedzie ...
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko. A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale. Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!! niech sie poczuje tak samo jak tych po ktorych sam jedzie ...
no, wziolem i brat ktury bardzo lubi zrec ryby mi go ókradl i go zezarl po kryjomu ..... :)))))))))))
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko. A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale. Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!! niech sie poczuje tak samo jak tych po ktorych sam jedzie ...
NNa suma z białymi robakami? 8-)
Nie stawialiśmy wędek na suma tylko stawialiśmy, że to nie wymiarowy sum :) Najpierw ładnie parę metrów żyłki wyciągnął a później ładnie murował do dna. Kto zastawia się na suma w okresie ochronnym , z białymi robakami i przyponem 0.14:)))))???Ja niemam tego w zwyczaju .
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko. A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale. Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!! niech sie poczuje tak samo jak tych po ktorych sam jedzie ...
no, wziolem i brat ktury bardzo lubi zrec ryby mi go ókradl i go zezarl po kryjomu ..... :)))))))))))
Ha ha ha,ale się ubawiłem.Mam podobnie brata lubiącego rybkę.Ha ha ha.Dobre.
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko. A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale. Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!! niech sie poczuje tak samo jak tych po ktorych sam jedzie ...
no, wziolem i brat ktury bardzo lubi zrec ryby mi go ókradl i go zezarl po kryjomu ..... :)))))))))))
Ha ha ha,ale się ubawiłem.Mam podobnie brata lubiącego rybkę.Ha ha ha.Dobre. Ha ha ha ha ha.Zajebisty tekst.Jesteś najlepszy.Pozdrów brata.Ha ha ha.
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko. A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale. Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!! niech sie poczuje tak samo jak tych po ktorych sam jedzie ...
no, wziolem i brat ktury bardzo lubi zrec ryby mi go ókradl i go zezarl po kryjomu ..... :)))))))))))
Ło to zbuj z tegoh błata. Ukałać. :)
A tak poważnie to smacznego,ja też czasem biorę ryby. Umie złowić to biorę a nieudaczniki niech płaczą i marudzą,lub biegną do Tesco tam można kupić i pokazać żonie z zdaniem oznajmiającym swoją samczość "Ło pacz jakom złowiłem". :)
Wczoraj zadziałało na mnie prawo frajera...Spinninguję blisko 25 lat,zawsze sumiennie i z uporem maniaka dbam o każdy szczegół mojego zestawu,każdy węzeł,krętlik czy agrafka po siłowym przeciąganiu są bezwzględnie wymieniane.Przelotki szczytowe zmieniam najrzadziej co sezon,po każdym melanżu w kosz idzie parę metrów plecionki czy żyłki,tę ostatnią wywalam całą co 2-3 msc...Nigdy nie żal mi czasu na przeróbkę sprzętową nawet w chwilach amokowego żerowania drapieżców...Wczoraj przechodząc przez targowisko w oko wpadła mi ruska wachadłóweczka,taka mała,z 4 cm,brzydka jak listopadowa noc,z wielkimi kółkami i podejrzaną kotwiczką,nabyłem ją za całe 3 zł.Pół godziny póżniej byłem już nad wodą wiosłując co sił w stronę moich ulubionych bagien-zalanych nieużytków i łąk.Spieszyłem się bo dostałem całe 3 godz wolnego od żony...Pospiesznie zmontowałem zestaw,plećka przez przelotki,nowy drucik itd...Coś tam gryzło co chwilę,a to okonek a to szczupaczek wyliniały...Przypomniałem sobie o tej nieładnej ruskiej wachadłówce,ciach na agraweczkę i do wody.Jej praca przypominała pracę kawałka trzciny-czyli żadną.Drugi rzut,upadła do wody i jebut...........Gejzer wody i w górę wystrzelił szczupak mego życia,grubo ponad metr długości,szeroki na 30 cm,oliwkowo zielony pocisk z paszczą jak krokodyl...Mój dotychczasowy rekord to 17,6 kg a ten był minimum taki....Upadł ON do wody i wtedy zaczeło się przeciąganie liny,chodził prawo-lewo,to wybierał linkę to podchodził pod łódż...Kolejny odjazd i kolejne murowanie,podciągam pod burtę i znowu odjazd,podciągam znowu i znowu....luz???wypiął się? Zwijam lużną linke i szok...Po raz pierwszy zapomniałem o wymianie oryginalej ,tandetnej agrafki w przyponie...Robiłem to ZAWSZE,tylko nie dziś...Pękła nie wytrzymując odjazdu.Chyba się pochlastam,taki stary a taki głupi,prawo frajera zadziałało,wszystko było na opak-paskudne słońce,paskudna pora,paskudna przynęta i miejscówka licha jak ch......O agrafce firmy X nie wspomnę,druty robią idealne,mocne jak diabli i cienkie zarazem,tylko te nieszczęsne agrafki...
Wczoraj zadziałało na mnie prawo frajera...Spinninguję blisko 25 lat,zawsze sumiennie i z uporem maniaka dbam o każdy szczegół mojego zestawu,każdy węzeł,krętlik czy agrafka po siłowym przeciąganiu są bezwzględnie wymieniane.Przelotki szczytowe zmieniam najrzadziej co sezon,po każdym melanżu w kosz idzie parę metrów plecionki czy żyłki,tę ostatnią wywalam całą co 2-3 msc...Nigdy nie żal mi czasu na przeróbkę sprzętową nawet w chwilach amokowego żerowania drapieżców...Wczoraj przechodząc przez targowisko w oko wpadła mi ruska wachadłóweczka,taka mała,z 4 cm,brzydka jak listopadowa noc,z wielkimi kółkami i podejrzaną kotwiczką,nabyłem ją za całe 3 zł.Pół godziny póżniej byłem już nad wodą wiosłując co sił w stronę moich ulubionych bagien-zalanych nieużytków i łąk.Spieszyłem się bo dostałem całe 3 godz wolnego od żony...Pospiesznie zmontowałem zestaw,plećka przez przelotki,nowy drucik itd...Coś tam gryzło co chwilę,a to okonek a to szczupaczek wyliniały...Przypomniałem sobie o tej nieładnej ruskiej wachadłówce,ciach na agraweczkę i do wody.Jej praca przypominała pracę kawałka trzciny-czyli żadną.Drugi rzut,upadła do wody i jebut...........Gejzer wody i w górę wystrzelił szczupak mego życia,grubo ponad metr długości,szeroki na 30 cm,oliwkowo zielony pocisk z paszczą jak krokodyl...Mój dotychczasowy rekord to 17,6 kg a ten był minimum taki....Upadł ON do wody i wtedy zaczeło się przeciąganie liny,chodził prawo-lewo,to wybierał linkę to podchodził pod łódż...Kolejny odjazd i kolejne murowanie,podciągam pod burtę i znowu odjazd,podciągam znowu i znowu....luz???wypiął się? Zwijam lużną linke i szok...Po raz pierwszy zapomniałem o wymianie oryginalej ,tandetnej agrafki w przyponie...Robiłem to ZAWSZE,tylko nie dziś...Pękła nie wytrzymując odjazdu.Chyba się pochlastam,taki stary a taki głupi,prawo frajera zadziałało,wszystko było na opak-paskudne słońce,paskudna pora,paskudna przynęta i miejscówka licha jak ch......O agrafce firmy X nie wspomnę,druty robią idealne,mocne jak diabli i cienkie zarazem,tylko te nieszczęsne agrafki...
Zapomniałeś o paskudnej żonie - bo dała tylko 3 godziny :))) A tak na serio to współczuje Lux. Czasem najtandetniejsza blaszka od ruskich może okazać się killerem:)
Żona? jaka żona? chyba złożę wniosek o rozwód,to ewidentnie jej wina,gdybym dostał 5 godzin to na bank zmieniłbym agrafkę :) Takie są właśnie uroki wędkarstwa-nigdy nie znasz dnia ani godziny:) Po swego kropka życia musiałem się pofatygować w kwietniu do wody,niby nic dziwnego tylko że miałem na sobie mokasyny,koszulinę i kanciki na dupie...:) Do łba mi strzeliło przetestować 2 woblerki na romantycznym spacerku z żonką nad pobliską rzeką ...
.Po raz pierwszy zapomniałem o wymianie oryginalej ,tandetnej agrafki w
przyponie...Robiłem to ZAWSZE,tylko nie dziś...Pękła nie wytrzymując
odjazdu.Chyba się pochlastam,
A ja znam opowiesci o kogucie w bucie- ale szpana musi byc?
.Po raz pierwszy zapomniałem o wymianie oryginalej ,tandetnej agrafki w
przyponie...Robiłem to ZAWSZE,tylko nie dziś...Pękła nie wytrzymując
odjazdu.Chyba się pochlastam,
A ja znam opowiesci o kogucie w bucie- ale szpana musi byc?
kolega ma wątpliwości co do prawdomówności kolegi Luxa??????
.Po raz pierwszy zapomniałem o wymianie oryginalej ,tandetnej agrafki w
przyponie...Robiłem to ZAWSZE,tylko nie dziś...Pękła nie wytrzymując
odjazdu.Chyba się pochlastam,
A ja znam opowiesci o kogucie w bucie- ale szpana musi byc?
kolega ma wątpliwości co do prawdomówności kolegi Luxa??????
Najwidoczniej, ale chyba nie wie w jakim jest błędzie.
jako że jestem nowy pochwale się wczorajszym wypadem na rybki:)
No to dawaj Kolego bez krępacji może być bez foto - treść się liczy.
dzisiaj było ok od 12 do 18
Dwu godziny popołudniowy wypad na starorzecze efekt dwa branka i jedna złota rybka:)
Od 17 do 20.15 na Warcie.
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko.
A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale.
Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
Dwu godziny popołudniowy wypad na starorzecze efekt dwa branka i jedna złota rybka:)
Śliczna rybka.
nurek a ty jak?
nurek a ty jak?
Cieniutko.Parę rapek,klenik,i sumek,sandaczyk też się trafił.Napisz na priv ktoś Ty.;-)))
wymieniłeś wszystki gatunki-a na wstepie cieniutko!!!!!
wymieniłeś wszystki gatunki-a na wstepie cieniutko!!!!!
Nie wymieniłem wszystkich,Tylko takie co już oko cieszyły.Skądś Cię znam.;-)))
Dzisiaj 4 leszczyki największy 35cm nie za wesoło :)
Wczoraj Warta-Gopło wynik:-3 leszcze największy miał 1,45kg-pierwszy w życiu węgorz miał 65 cm-troche płociOgólnie brały dosyć słabo ale jak brały to ładne : )
wczoraj wieczorem godzinka nad wodą i 1 sandaczyk złowiony własne rękodzieło:) (oczywiście zaraz wrócił do wody)
wczoraj wieczorem godzinka nad wodą i 1 sandaczyk złowiony na własne rękodzieło:) (oczywiście zaraz wrócił do wody)
Szczupak 40cm i 70 cm złowiony na żółte kopyto mans, oraz ponad 6 okoni po poł kilo.Łowiłem w miejsowości koło rowów.
Wczoraj pogoda idealna :D
5 zerwanych karpi niektóre naprawde ładne bo przecież nie łatwo zerwać żyłkę 0.40 :D
Kolega wycholował całkiem ładnego amurka ok 3 kg
Ogólnie dużo brań i dobra pogoda.
Ja dzisiaj od 13:00 do jutra łowie.. Moja pierwsza w życiu nocka.. Mam nadzieje, że coś się wyhaczy i będę to mile wspominał :) ..
Pozdrawiam Filip :)
Wczoraj pogoda idealna :D
5 zerwanych karpi niektóre naprawde ładne bo przecież nie łatwo zerwać żyłkę 0.40 :D
Kolega wycholował całkiem ładnego amurka ok 3 kg
Ogólnie dużo brań i dobra pogoda.
5 zerwanych Karpi przy żyłce 0.40 hahaha rozbawiłeś mnie :D
dzisiaj eksplorowalem nowy staw :d od 8-13 godziny efekty : 21 ploci 15-20 cm , 2 leszcze po 25 cm , 1 rozpiór ok 30 cm , 3 okonie : 2 po 25 cm i jeden 35 cm , 2 kielbie . Łowilem na kawalki rosówki , metodą splawikową , splawik 3g haczyk 12 , grunt 2 m .
a u mnie przydomowe okonki sie uspokoiły ale urosły xD 1 29 2 34cm od 18 do 20 na zlota obrotoweczke rozmiar 1 firmy nie znam bo gdy znalazłem ta obrotówkę była cala zerdzewiała
Wczoraj pogoda idealna :D
5 zerwanych karpi niektóre naprawde ładne bo przecież nie łatwo zerwać żyłkę 0.40 :D
Kolega wycholował całkiem ładnego amurka ok 3 kg
Ogólnie dużo brań i dobra pogoda.
5 zerwanych Karpi przy żyłce 0.40 hahaha rozbawiłeś mnie :D
żyłka musiała byc zleżała i to bardzo bardzo albo hamulec niewyregulowany docisniety na maxa ^^
albo to opowiesci dziwnej tresci :P
Może koledze brały jakieś wielkie karpicha że zyłka strzelała jak nitka
:)
withanight88Od 17 do 20.15 na Warcie.
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko.
A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale.
Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!!
Dziś z kumplem na stawie od 6 do 9. 1 karp wielkosci dloni mój i 2 takie same kumpla. I jedno branie z gruntu na spławik , bardzo mocne , na dwie kuku dipowane wanilią. Mój błąd ponieważ hamulec byl dokręcony na 90 % i żyłka dosłownie sekunde po zacięciu trzasła. Potem chodził z pół godziny po stawie ze spławikiem i tym wszystkim, szkoda, wielka szkoda. : /
aa i żyłka 0,18 - 5,10 kg.
withanight88 Od 17 do 20.15 na Warcie.
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko.
A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale.
Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!!
Zleżała no chyba że w sklepie bo ja mam ją 2 tygodnie :D
Strzela nawet 0.80 mm jeżeli ryba jest spora ;d
Przy wszechobecnych krzakach i powalonych drzewach albo holujesz zdecydowanie albo ryba ląduje w chaszczach ;D
Niestety tak czasami bywa nie wszystkie da się wycholować szczególnie na trudnym łowisku .
Nawet sobie nie wyobrażasz jak silny potrafi być karp z dzikiej wody ;p
dokladnie, zleżała w sklepie
a nawet 0,6 to juz zylka gospodarcza, jubilerska ;)
dzisiejsza nocka i wynik ponad 30 karpików może z 1 miał wymiar
withanight88 Od 17 do 20.15 na Warcie.
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko.
A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale.
Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!! niech sie poczuje tak samo jak tych po ktorych sam jedzie ...
withanight88 Od 17 do 20.15 na Warcie.
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko.
A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale.
Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!! niech sie poczuje tak samo jak tych po ktorych sam jedzie ...
NNa suma z białymi robakami? 8-)
withanight88 Od 17 do 20.15 na Warcie.
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko.
A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale.
Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!! niech sie poczuje tak samo jak tych po ktorych sam jedzie ...
no, wziolem i brat ktury bardzo lubi zrec ryby mi go ókradl i go zezarl po kryjomu ..... :)))))))))))
withanight88 Od 17 do 20.15 na Warcie.
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko.
A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale.
Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!! niech sie poczuje tak samo jak tych po ktorych sam jedzie ...
NNa suma z białymi robakami? 8-)
Nie stawialiśmy wędek na suma tylko stawialiśmy, że to nie wymiarowy sum :) Najpierw ładnie parę metrów żyłki wyciągnął a później ładnie murował do dna.
Kto zastawia się na suma w okresie ochronnym , z białymi robakami i przyponem 0.14:)))))???Ja niemam tego w zwyczaju .
Dzisiaj rano
withanight88 Od 17 do 20.15 na Warcie.
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko.
A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale.
Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!! niech sie poczuje tak samo jak tych po ktorych sam jedzie ...
no, wziolem i brat ktury bardzo lubi zrec ryby mi go ókradl i go zezarl po kryjomu ..... :)))))))))))
Ha ha ha,ale się ubawiłem.Mam podobnie brata lubiącego rybkę.Ha ha ha.Dobre.
withanight88 Od 17 do 20.15 na Warcie.
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko.
A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale.
Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!! niech sie poczuje tak samo jak tych po ktorych sam jedzie ...
no, wziolem i brat ktury bardzo lubi zrec ryby mi go ókradl i go zezarl po kryjomu ..... :)))))))))))
Ha ha ha,ale się ubawiłem.Mam podobnie brata lubiącego rybkę.Ha ha ha.Dobre.
Ha ha ha ha ha.Zajebisty tekst.Jesteś najlepszy.Pozdrów brata.Ha ha ha.
withanight88 Od 17 do 20.15 na Warcie.
Większość uklei , biorą jak oszalałe, robaki cały czas tarmoszą, 1 jaź, 2 kleniki , 1 płotka , 1 leszczyk i coś czego nie mogłem rozpoznać. Bez wymiaru wszystko.
A co najciekawsze pomiędzy uklejami trafił się sandacz 58 cm, na białe robale.
Stawialiśmy na suma, a ukazał się ładny sandaczyk.
i i napewno go wzioles do domu i zdzarles jak jakis bezduszny miesozerca!!!!! Ortografia a później krytyka, która w ogóle tu nie jest potrzebna.WZIĄŁEŚ.!! niech sie poczuje tak samo jak tych po ktorych sam jedzie ...
no, wziolem i brat ktury bardzo lubi zrec ryby mi go ókradl i go zezarl po kryjomu ..... :)))))))))))
Ło to zbuj z tegoh błata.
Ukałać.
:)
A tak poważnie to smacznego,ja też czasem biorę ryby.
Umie złowić to biorę a nieudaczniki niech płaczą i marudzą,lub biegną do Tesco tam można kupić i pokazać żonie z zdaniem oznajmiającym swoją samczość "Ło pacz jakom złowiłem".
:)
włśnie wrucilem z nocki 6 płotek. lipa kolega jednego lina bez wymiaru i4 płotki pogoda nie dopisuje
Wczoraj tylko kilka płotek 7-8 na bata.Nie dało się łapać duży wiatr.
Wczoraj zadziałało na mnie prawo frajera...Spinninguję blisko 25 lat,zawsze sumiennie i z uporem maniaka dbam o każdy szczegół mojego zestawu,każdy węzeł,krętlik czy agrafka po siłowym przeciąganiu są bezwzględnie wymieniane.Przelotki szczytowe zmieniam najrzadziej co sezon,po każdym melanżu w kosz idzie parę metrów plecionki czy żyłki,tę ostatnią wywalam całą co 2-3 msc...Nigdy nie żal mi czasu na przeróbkę sprzętową nawet w chwilach amokowego żerowania drapieżców...Wczoraj przechodząc przez targowisko w oko wpadła mi ruska wachadłóweczka,taka mała,z 4 cm,brzydka jak listopadowa noc,z wielkimi kółkami i podejrzaną kotwiczką,nabyłem ją za całe 3 zł.Pół godziny póżniej byłem już nad wodą wiosłując co sił w stronę moich ulubionych bagien-zalanych nieużytków i łąk.Spieszyłem się bo dostałem całe 3 godz wolnego od żony...Pospiesznie zmontowałem zestaw,plećka przez przelotki,nowy drucik itd...Coś tam gryzło co chwilę,a to okonek a to szczupaczek wyliniały...Przypomniałem sobie o tej nieładnej ruskiej wachadłówce,ciach na agraweczkę i do wody.Jej praca przypominała pracę kawałka trzciny-czyli żadną.Drugi rzut,upadła do wody i jebut...........Gejzer wody i w górę wystrzelił szczupak mego życia,grubo ponad metr długości,szeroki na 30 cm,oliwkowo zielony pocisk z paszczą jak krokodyl...Mój dotychczasowy rekord to 17,6 kg a ten był minimum taki....Upadł ON do wody i wtedy zaczeło się przeciąganie liny,chodził prawo-lewo,to wybierał linkę to podchodził pod łódż...Kolejny odjazd i kolejne murowanie,podciągam pod burtę i znowu odjazd,podciągam znowu i znowu....luz???wypiął się? Zwijam lużną linke i szok...Po raz pierwszy zapomniałem o wymianie oryginalej ,tandetnej agrafki w przyponie...Robiłem to ZAWSZE,tylko nie dziś...Pękła nie wytrzymując odjazdu.Chyba się pochlastam,taki stary a taki głupi,prawo frajera zadziałało,wszystko było na opak-paskudne słońce,paskudna pora,paskudna przynęta i miejscówka licha jak ch......O agrafce firmy X nie wspomnę,druty robią idealne,mocne jak diabli i cienkie zarazem,tylko te nieszczęsne agrafki...
Wczoraj zadziałało na mnie prawo frajera...Spinninguję blisko 25 lat,zawsze sumiennie i z uporem maniaka dbam o każdy szczegół mojego zestawu,każdy węzeł,krętlik czy agrafka po siłowym przeciąganiu są bezwzględnie wymieniane.Przelotki szczytowe zmieniam najrzadziej co sezon,po każdym melanżu w kosz idzie parę metrów plecionki czy żyłki,tę ostatnią wywalam całą co 2-3 msc...Nigdy nie żal mi czasu na przeróbkę sprzętową nawet w chwilach amokowego żerowania drapieżców...Wczoraj przechodząc przez targowisko w oko wpadła mi ruska wachadłóweczka,taka mała,z 4 cm,brzydka jak listopadowa noc,z wielkimi kółkami i podejrzaną kotwiczką,nabyłem ją za całe 3 zł.Pół godziny póżniej byłem już nad wodą wiosłując co sił w stronę moich ulubionych bagien-zalanych nieużytków i łąk.Spieszyłem się bo dostałem całe 3 godz wolnego od żony...Pospiesznie zmontowałem zestaw,plećka przez przelotki,nowy drucik itd...Coś tam gryzło co chwilę,a to okonek a to szczupaczek wyliniały...Przypomniałem sobie o tej nieładnej ruskiej wachadłówce,ciach na agraweczkę i do wody.Jej praca przypominała pracę kawałka trzciny-czyli żadną.Drugi rzut,upadła do wody i jebut...........Gejzer wody i w górę wystrzelił szczupak mego życia,grubo ponad metr długości,szeroki na 30 cm,oliwkowo zielony pocisk z paszczą jak krokodyl...Mój dotychczasowy rekord to 17,6 kg a ten był minimum taki....Upadł ON do wody i wtedy zaczeło się przeciąganie liny,chodził prawo-lewo,to wybierał linkę to podchodził pod łódż...Kolejny odjazd i kolejne murowanie,podciągam pod burtę i znowu odjazd,podciągam znowu i znowu....luz???wypiął się? Zwijam lużną linke i szok...Po raz pierwszy zapomniałem o wymianie oryginalej ,tandetnej agrafki w przyponie...Robiłem to ZAWSZE,tylko nie dziś...Pękła nie wytrzymując odjazdu.Chyba się pochlastam,taki stary a taki głupi,prawo frajera zadziałało,wszystko było na opak-paskudne słońce,paskudna pora,paskudna przynęta i miejscówka licha jak ch......O agrafce firmy X nie wspomnę,druty robią idealne,mocne jak diabli i cienkie zarazem,tylko te nieszczęsne agrafki...
Zapomniałeś o paskudnej żonie - bo dała tylko 3 godziny :)))
A tak na serio to współczuje Lux. Czasem najtandetniejsza blaszka od ruskich może okazać się killerem:)
Żona? jaka żona? chyba złożę wniosek o rozwód,to ewidentnie jej wina,gdybym dostał 5 godzin to na bank zmieniłbym agrafkę :) Takie są właśnie uroki wędkarstwa-nigdy nie znasz dnia ani godziny:) Po swego kropka życia musiałem się pofatygować w kwietniu do wody,niby nic dziwnego tylko że miałem na sobie mokasyny,koszulinę i kanciki na dupie...:) Do łba mi strzeliło przetestować 2 woblerki na romantycznym spacerku z żonką nad pobliską rzeką ...
hai Luxis:) nie bój żaby ,on jeszcze skubnie
.Po raz pierwszy zapomniałem o wymianie oryginalej ,tandetnej agrafki w przyponie...Robiłem to ZAWSZE,tylko nie dziś...Pękła nie wytrzymując odjazdu.Chyba się pochlastam,
A ja znam opowiesci o kogucie w bucie- ale szpana musi byc?
.Po raz pierwszy zapomniałem o wymianie oryginalej ,tandetnej agrafki w przyponie...Robiłem to ZAWSZE,tylko nie dziś...Pękła nie wytrzymując odjazdu.Chyba się pochlastam,
A ja znam opowiesci o kogucie w bucie- ale szpana musi byc?
kolega ma wątpliwości co do prawdomówności kolegi Luxa??????
.Po raz pierwszy zapomniałem o wymianie oryginalej ,tandetnej agrafki w przyponie...Robiłem to ZAWSZE,tylko nie dziś...Pękła nie wytrzymując odjazdu.Chyba się pochlastam,
A ja znam opowiesci o kogucie w bucie- ale szpana musi byc?
kolega ma wątpliwości co do prawdomówności kolegi Luxa??????
Najwidoczniej, ale chyba nie wie w jakim jest błędzie.
no nic nie poradzisz :))))))
byłem wczoraj z kolegą na turawie piękny odpoczynek ryb zero od 15stej do 23 ale tak było ok pozdrawiam
Dziś J. Długie ( koło Rypina ) od 6 do 9 : 1 płotka, 1 leszczyk i 2 okonki na kanapkę : P
byłem wczoraj na Starnbergersee ,3 węgorki 65,65 i 70
Czas: 4:45 - 8:00
Miejsce: Nogat
Cel: Karasie/liny
Wyniki: 2 okonie i 6 płoci
Nadal malizna w tym sezonie :(
Fota 1
Fota 2