od 21 do 23.06 byliśmy na odrze ,Raków jest to w połowie pomiędzy Wrocławiem a tamą wały śląskie w Brzegu dolnym. Wyniki kiepskie parę większych krąpi, ładnych płoci i 1 leszczyk, dwa małe sumiki. Poza tym cienko, jak na dwie nocki to jestem rozczarowany. Czatowałem na sandacza ale ani brania. Ale myślę że to wina złego miejsca bo dno na bardzo długim odcinku rzeki jest mułowate, woda ledwo płynie, poza tym 21-go w nocy woda opadła o 20cm a 24-go rano podniosła się o 20cm. Trochę lipa, no i te 3 godziny jazdy w jedną stronę to raczej nie warto było. Trzeba będzie poszukać lepszego odcinka odry na drapieżnika.
Pierwsze mocne branie i przy zacięciu urwał się haczyk, potem złapałem Węgorza 56cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia, wyślizgnął mi się z dłoni i wpełzał do wody, to był mój pierwszy węgorz.
Potem znowu mocne branie, zacinam może 2 sekundy holu i luz, główna żyłka się zerwała, nie wyciąłem ani ryby ani zestawu.
Było jeszcze trochę skubnięć ale nie do zacięcia, tylko jeden Leszczyk dał się zapiąć.
Pecha mieliśmy chyba jakiegoś bo kolega też zerwał 2 zestawy.
Węgorz chyba ma okres ochronny mistrzu....
Czyli w takim razie te węgorki są jakieś niewyedukowane skoro nie wiedzialy, że mają okres i nie wolno im polykać smakowitej przynęty na haczyku.. Może jakby kolega wrzucil razem z haczykiem tabliczkę: "węgorze wynocha" to by się nie lapaly? Jak myślisz?
Czytanie z zrozumieniem chyba stanowi problem " złapałem Węgorza 56 cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia " . Przyłów ryby w okresie ochronnym należy wypuścić do wody, a nie do siatki. Nigdy nie przewidzisz co Ci weźmie na zestaw :)
W niedzielę 24.06 razem z użytkownikiem Moralez i "teściem" wybraliśmy się nad Odrę w okolicach Kostrzyna n.Odra. Metody połowu: bolonka i feeder.Godziny połowu: 04.50-12.30 Efekt: 3 leszczyki (20-30 cm), kilka płoci, krąpi oraz dwa klenie: 20 cm i 39 cm (1 kg). Wszytsko wróciło cało do wody.
Razem z użytkownikiem Moralez i "teściem" wybraliśmy się na zasiadkę nad Odrę w okolicach Kostrzyna n.Odrą. Metoda połowu: bolonka i feederCzas połowu: 05.00-12.30 Efekt: 3 leszczyki (20-30 cm), parę płoci i krąpi oraz dwa klenie (20 cm i 39 cm [1 kg]) Ryby wróciły do wody. ;)
Pierwsze mocne branie i przy zacięciu urwał się haczyk, potem złapałem Węgorza 56cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia, wyślizgnął mi się z dłoni i wpełzał do wody, to był mój pierwszy węgorz.
Potem znowu mocne branie, zacinam może 2 sekundy holu i luz, główna żyłka się zerwała, nie wyciąłem ani ryby ani zestawu.
Było jeszcze trochę skubnięć ale nie do zacięcia, tylko jeden Leszczyk dał się zapiąć.
Pecha mieliśmy chyba jakiegoś bo kolega też zerwał 2 zestawy.
Węgorz chyba ma okres ochronny mistrzu....
Czyli w takim razie te węgorki są jakieś niewyedukowane skoro nie wiedzialy, że mają okres i nie wolno im polykać smakowitej przynęty na haczyku.. Może jakby kolega wrzucil razem z haczykiem tabliczkę: "węgorze wynocha" to by się nie lapaly? Jak myślisz?
Czytanie z zrozumieniem chyba stanowi problem " złapałem Węgorza 56 cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia " . Przyłów ryby w okresie ochronnym należy wypuścić do wody, a nie do siatki. Nigdy nie przewidzisz co Ci weźmie na zestaw :)
Faktycznie chciałem zabrać węgorza :( Ale zupełnie zapomniałem o okresie ochronnym, może dlatego że to był mój pierwszy węgorz... Wstyd mi teraz jak cholera... Na szczęście sam zadbał o siebie i zwiał do wody.
ja dzis nie dojechałem na ryby utopiłem samochód pierwszy raz nie udało mi się przejechać przez kałużę bo okazała się nie za głęboka ale było w niej za rzadko za 101 razem się nie udało, no i muszę suszyć teraz pól środka:/
Byłem na nocy z poniedzialku na wtorek, takiej nocki jeszcze nie mialem, pierwsza w tym roku nocka. Łowilem na pickera z bialymi robakami i gruntowka z trupkiem, wyniki:
A ja dzisiaj nad Nysą Szaloną miałem fajną przygodę, wybrałem się na klenie, a złowiłem dwa pstrążki potokowe, jutro ostatni dzień szkoły to na tą część też sobie zrobię mały wypadzik.
Dzisiaj lekka gruntówka i 2 godz brań na czerwonego robaka.
przemas83, co masz na myśli lekka gruntówka, opisz dokładnie tą metodę jak możesz ;) Zrobiłem zdjęcie dzisiaj na łowisku aby objaśnić, ale nero fotosnap mi się zbuntował i nie mam czym zmniejszyć zdjęcia. Ogólnie rzecz ujmując , chodzi o moc zestawu.
Powitać ,powitać...rzeka Warta się kłania,okolice Sieradza,//Biskupice//..szczupak jest,,boleń,,sum...ale jakieś dopiero to po wylęgu,płoć dominuje,ale na ciężko,na koszyczek,,:)ja dziś nic przez 10godzinek:),fajnie z jednym, bo śpiew ptaków i piękna pogoda:)Pozdrawiam:)
Ja parę dni temu coś czytałem o śniętych rybkach na Odrze w okolicy właśnie Wrocławia... Może to jest powodem kiepskich brań... No i ciekawe jaka przyczyna obumarcia rybek... Wyniki badań wody mają być za tydzień...
pozwolicie ze sie wtrace. a mianowicie chodzi o wegorza wbijam w te ich zakazy przez cały okres mojego wedkowania wegorz nie miał okresu ochronnego a tu raptownie ciach i juz jest ni gdzie w całej europie niema a le polska to dziwny kraj po co robic drogi jak mozna znak postawic po co leczyc chorych jak mozna wprowadzic limity!przez 30 lat nic nie robili tylko pieniadze brali i co raptownie sie obudzili? a co z zarybieniami w latach 90 tych nic w tym kierunku nie zrobiono a teraz okres ochronny wprowadzaja czyzby zauwarzyli ze cos z ta ryba sie dzieje? to bardzo szybko zareagowali i ze wszystkim tak jest jak sie las pali to studnie kopia chory kraj
pozwolicie ze sie wtrace. a mianowicie chodzi o wegorza wbijam w te ich zakazy przez cały okres mojego wedkowania wegorz nie miał okresu ochronnego a tu raptownie ciach i juz jest ni gdzie w całej europie niema a le polska to dziwny kraj po co robic drogi jak mozna znak postawic po co leczyc chorych jak mozna wprowadzic limity!przez 30 lat nic nie robili tylko pieniadze brali i co raptownie sie obudzili? a co z zarybieniami w latach 90 tych nic w tym kierunku nie zrobiono a teraz okres ochronny wprowadzaja czyzby zauwarzyli ze cos z ta ryba sie dzieje? to bardzo szybko zareagowali i ze wszystkim tak jest jak sie las pali to studnie kopia chory kraj
Kto będzie przestrzegał ten głupawy zapis na papierku kiedy węgorz jest smaczną i drogą rybą? Bierz do reklamówki,zawiąż "uszy" na supeł by węgorz nie dał dylai bierz do torby,nikt Ci w torbę nie zajrzy bo przecież najpierw musiał by się ktoś pojawic nad wodą z kontrolujących.Lubię kiedy ryba jest w wodzie i często wypuszczam,węgorza nie wypuszczę dzięki tej debilnej pro rybackiej ustawie.Jak was złapią z węgorzem w torbie,co jest mało prawdopodobne,to ukarają was mandatem śmiesznym,punktów karnych nie wystawiają.:-)))
Tak czytam i czytam i większość na Warcie tylko ukleje łowi....
U mnie identycznie , ukleja wyparła wszystkie ryby czy jak? :) U mnie za to zero płoci leszcza nie widać i szczupaka nawet... Same krąpie, ukleje i bolenia dużo widać jak za ukejami gania...
od 21 do 23.06 byliśmy na odrze ,Raków jest to w połowie pomiędzy Wrocławiem a tamą wały śląskie w Brzegu dolnym. Wyniki kiepskie parę większych krąpi, ładnych płoci i 1 leszczyk, dwa małe sumiki. Poza tym cienko, jak na dwie nocki to jestem rozczarowany. Czatowałem na sandacza ale ani brania. Ale myślę że to wina złego miejsca bo dno na bardzo długim odcinku rzeki jest mułowate, woda ledwo płynie, poza tym 21-go w nocy woda opadła o 20cm a 24-go rano podniosła się o 20cm. Trochę lipa, no i te 3 godziny jazdy w jedną stronę to raczej nie warto było. Trzeba będzie poszukać lepszego odcinka odry na drapieżnika.
Straszny sezon znowu nocka nad Wycztokiem(Pomorskie) 5 leszczyków pare płotek.Pozdrawiam.
Roszków/23-24.06.2012/20:00-11:00Pierwsze mocne branie i przy zacięciu urwał się haczyk, potem złapałem Węgorza 56cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia, wyślizgnął mi się z dłoni i wpełzał do wody, to był mój pierwszy węgorz.
Potem znowu mocne branie, zacinam może 2 sekundy holu i luz, główna żyłka się zerwała, nie wyciąłem ani ryby ani zestawu.
Było jeszcze trochę skubnięć ale nie do zacięcia, tylko jeden Leszczyk dał się zapiąć.
Pecha mieliśmy chyba jakiegoś bo kolega też zerwał 2 zestawy.Węgorz chyba ma okres ochronny mistrzu....
Czyli w takim razie te węgorki są jakieś niewyedukowane skoro nie wiedzialy, że mają okres i nie wolno im polykać smakowitej przynęty na haczyku.. Może jakby kolega wrzucil razem z haczykiem tabliczkę: "węgorze wynocha" to by się nie lapaly? Jak myślisz?
Czytanie z zrozumieniem chyba stanowi problem " złapałem Węgorza 56 cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia " . Przyłów ryby w okresie ochronnym należy wypuścić do wody, a nie do siatki. Nigdy nie przewidzisz co Ci weźmie na zestaw :)
W niedzielę 24.06 razem z użytkownikiem Moralez i "teściem" wybraliśmy się nad Odrę w okolicach Kostrzyna n.Odra.
Metody połowu: bolonka i feeder.Godziny połowu: 04.50-12.30
Efekt: 3 leszczyki (20-30 cm), kilka płoci, krąpi oraz dwa klenie: 20 cm i 39 cm (1 kg). Wszytsko wróciło cało do wody.
W siatce czy w podbieraku? Wziąl węgorka czy nie wziąl? W Polsce kara się za popelnienie przestepstwa a nie za zamiar (myślowy:)
Razem z użytkownikiem Moralez i "teściem" wybraliśmy się na zasiadkę nad Odrę w okolicach Kostrzyna n.Odrą.
Metoda połowu: bolonka i feederCzas połowu: 05.00-12.30
Efekt: 3 leszczyki (20-30 cm), parę płoci i krąpi oraz dwa klenie (20 cm i 39 cm [1 kg])
Ryby wróciły do wody. ;)
Zdjęcie powyżej - kleń (39 cm, 1 kg)
Dzisiaj lekka gruntówka i 2 godz brań na czerwonego robaka.
Dzisiaj po pracy Port w Górze Kalwarii - lekki spinning i LIPA! 1 okonek max 10 cm.
Dzisiaj 3 godziny nad Wartą, parę małych płotek i uklejek :))
Roszków/23-24.06.2012/20:00-11:00Pierwsze mocne branie i przy zacięciu urwał się haczyk, potem złapałem Węgorza 56cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia, wyślizgnął mi się z dłoni i wpełzał do wody, to był mój pierwszy węgorz.
Potem znowu mocne branie, zacinam może 2 sekundy holu i luz, główna żyłka się zerwała, nie wyciąłem ani ryby ani zestawu.
Było jeszcze trochę skubnięć ale nie do zacięcia, tylko jeden Leszczyk dał się zapiąć.
Pecha mieliśmy chyba jakiegoś bo kolega też zerwał 2 zestawy.Węgorz chyba ma okres ochronny mistrzu....
Czyli w takim razie te węgorki są jakieś niewyedukowane skoro nie wiedzialy, że mają okres i nie wolno im polykać smakowitej przynęty na haczyku.. Może jakby kolega wrzucil razem z haczykiem tabliczkę: "węgorze wynocha" to by się nie lapaly? Jak myślisz?
Czytanie z zrozumieniem chyba stanowi problem " złapałem Węgorza 56 cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia " . Przyłów ryby w okresie ochronnym należy wypuścić do wody, a nie do siatki. Nigdy nie przewidzisz co Ci weźmie na zestaw :)
Faktycznie chciałem zabrać węgorza :( Ale zupełnie zapomniałem o okresie ochronnym, może dlatego że to był mój pierwszy węgorz... Wstyd mi teraz jak cholera... Na szczęście sam zadbał o siebie i zwiał do wody.
W jakich godzinach były brania?
Późnym wieczorem i nad ranem.
Na przystawkę na Nidzie 1 krąp i 2 kiełby. Na grunt nic
Tyle historii a zero zdjęć :) aparaty za drogie?
ja dzis nie dojechałem na ryby utopiłem samochód pierwszy raz nie udało mi się przejechać przez kałużę bo okazała się nie za głęboka ale było w niej za rzadko za 101 razem się nie udało, no i muszę suszyć teraz pól środka:/
Dzisiaj 3 godziny nad Wartą, parę małych płotek i uklejek :))
Tak czytam i czytam i większość na Warcie tylko ukleje łowi....
U mnie identycznie , ukleja wyparła wszystkie ryby czy jak? :)
Zdjęcie powyżej - kleń (39 cm, 1 kg)
a mi sie wydaje, ze to nie klen, lecz jaź :-)
tak na marginesie calkiem ladny jazio ;p
Jaź przeważnie rośnie do 30-40 cm rzadko do 80cm to kleń. Jaź ma duże
gały.
Jaź przeważnie rośnie do 30-40 cm rzadko do 80cm to kleń. Jaź ma duże
gały.
kto ci tak powiedział że jaż rośnie do 40 cm bo to głupota ja w tym roku miałem dwa koło 50 cm a są i większe
Ta ryba Kolegi lucasix-a wygląda na zdjęciu jakoś dziwnie. Może to mieszaniec jazia i klenia?
Witam ! Stoję sobie w wodzie na Nysie kłodzkiej koło Krosnowic , zmieniając muchę patrzę a tu śmieci płyną i płyną , pie...... polska mentalność .
Dzisiaj lekka gruntówka i 2 godz brań na czerwonego robaka.
przemas83, co masz na myśli lekka gruntówka, opisz dokładnie tą metodę jak możesz ;)
Dziś jedno branie i szczupaczek 46cm J Neliwa.
Byłem na nocy z poniedzialku na wtorek, takiej nocki jeszcze nie mialem, pierwsza w tym roku nocka. Łowilem na pickera z bialymi robakami i gruntowka z trupkiem, wyniki:
9 leszcze w przedziale 33-43 cm
2 karpiki po 35 cm
4 ladne plocie ponad 20 cm
pierwszy w zyciu sandaczyk 40 cm
i pierwszy w zyciu wegorz 72 cm
Ani na przystawkę, ani na grunt nie było żadnego konkretnego brania. A Nida nadal płyciutka ;/ Za to boleń ładnie bił
Ja dzisiaj 5 leszczyków na Wiśle w Wilczkowicach Górnych największy około kilograma i ładnie drapieżnik ganiał. Ale okazał się nieuchwytny :)
A ja dzisiaj nad Nysą Szaloną miałem fajną przygodę, wybrałem się na klenie, a złowiłem dwa pstrążki potokowe, jutro ostatni dzień szkoły to na tą część też sobie zrobię mały wypadzik.
Dzisiaj lekka gruntówka i 2 godz brań na czerwonego robaka.
przemas83, co masz na myśli lekka gruntówka, opisz dokładnie tą metodę jak możesz ;)
Zrobiłem zdjęcie dzisiaj na łowisku aby objaśnić, ale nero fotosnap mi się zbuntował i nie mam czym zmniejszyć zdjęcia. Ogólnie rzecz ujmując , chodzi o moc zestawu.
Wydaje mi się, że na Linka musisz poczekać aż skończy tarło.
Zależy od miejscówki, mam taką, że dopiero zaczynają się ruszać.
72 cm. seledynowe kopytko relaxa. Jak narazie życiówka hehe oby nie na długo
Powitać ,powitać...rzeka Warta się kłania,okolice Sieradza,//Biskupice//..szczupak jest,,boleń,,sum...ale jakieś dopiero to po wylęgu,płoć dominuje,ale na ciężko,na koszyczek,,:)ja dziś nic przez 10godzinek:),fajnie z jednym, bo śpiew ptaków i piękna pogoda:)Pozdrawiam:)
Wczoraj od 10:30-13 na Warcie 5 okonków i od 16-19 tylko 3 okonki :))
Witam kolegę :)
Ja parę dni temu coś czytałem o śniętych rybkach na Odrze w okolicy właśnie Wrocławia...
Może to jest powodem kiepskich brań... No i ciekawe jaka przyczyna obumarcia rybek... Wyniki badań wody mają być za tydzień...
72 cm. seledynowe kopytko relaxa. Jak narazie życiówka hehe oby nie na długo
Cudowny:) gratki!
72 cm. seledynowe kopytko relaxa. Jak narazie życiówka hehe oby nie na długo
CześćŁadny kaczak :-)JK
u mnie tez słabo, chcialem w Piątek sie na nocke wybrac ale z taka pogoda to nici z tego będa, moze w Sobote z rana mi sie uda wyskoczyc
72 cm. seledynowe kopytko relaxa. Jak narazie życiówka hehe oby nie na długo
CześćŁadny kaczak :-)JK
hehe dziadki nad zalewem mało do wody nie powpadali jak zaczął tańczyć po fali
podpowiedz dla kolegi na górze
zdjęcia można z łatwością zmniejszyć za pomocą programu paint
1.otwórz zdjęcie w programie paint
2.edycja--->zaznacz wszystko
3.obraz--->rozciągnij/pochyl
4.zmniejsz szerokość i długosc
5.pomniejsz białe tło przeciągając niebieski punkt w dolnym prawym rogu do granicy zdjęcia
6. zapisz
7 wstaw na forum :)))
mam nadzieje ze pomogłem
Szczupak 73 cm 2.89kg na zółtego twistera 7cm
podpowiedz dla kolegi na górze
zdjęcia można z łatwością zmniejszyć za pomocą programu paint
1.otwórz zdjęcie w programie paint
2.edycja--->zaznacz wszystko
3.obraz--->rozciągnij/pochyl
4.zmniejsz szerokość i długosc
5.pomniejsz białe tło przeciągając niebieski punkt w dolnym prawym rogu do granicy zdjęcia
6. zapisz
7 wstaw na forum :)))
mam nadzieje ze pomogłem
sorki ,że się wcinam , ale jeszcze bym dodał w punkcie 6. ZAPISZ JAKO i zaznaczył JPEG,JPG , sam ten format pliku znacząco zmniejszy "wagę" fotki.
Pierwszy sandacz w życiu, dłuuuugo oczekiwany, 68 cm, na martwą ukleje, Wisła w Toruniu.
pozwolicie ze sie wtrace. a mianowicie chodzi o wegorza wbijam w te ich zakazy przez cały okres mojego wedkowania wegorz nie miał okresu ochronnego a tu raptownie ciach i juz jest ni gdzie w całej europie niema a le polska to dziwny kraj po co robic drogi jak mozna znak postawic po co leczyc chorych jak mozna wprowadzic limity!przez 30 lat nic nie robili tylko pieniadze brali i co raptownie sie obudzili? a co z zarybieniami w latach 90 tych nic w tym kierunku nie zrobiono a teraz okres ochronny wprowadzaja czyzby zauwarzyli ze cos z ta ryba sie dzieje? to bardzo szybko zareagowali i ze wszystkim tak jest jak sie las pali to studnie kopia chory kraj
Niecałe 5 godzin nad Wartą i tylko kilka okonków - dzieciarnia :)))) jedyny który dostał szybką fotkę i do wody :)
czas: 14-17
miejsce: Nowakowo
cel: okonie na boczny trok
wyniki: 2 duze okonie i 2 mniejsze i z 15 okoni pod wymiar
czyli srednio na jeza ^^
pozwolicie ze sie wtrace. a mianowicie chodzi o wegorza wbijam w te ich zakazy przez cały okres mojego wedkowania wegorz nie miał okresu ochronnego a tu raptownie ciach i juz jest ni gdzie w całej europie niema a le polska to dziwny kraj po co robic drogi jak mozna znak postawic po co leczyc chorych jak mozna wprowadzic limity!przez 30 lat nic nie robili tylko pieniadze brali i co raptownie sie obudzili? a co z zarybieniami w latach 90 tych nic w tym kierunku nie zrobiono a teraz okres ochronny wprowadzaja czyzby zauwarzyli ze cos z ta ryba sie dzieje? to bardzo szybko zareagowali i ze wszystkim tak jest jak sie las pali to studnie kopia chory kraj
Kto będzie przestrzegał ten głupawy zapis na papierku kiedy węgorz jest smaczną i drogą rybą?
Bierz do reklamówki,zawiąż "uszy" na supeł by węgorz nie dał dylai bierz do torby,nikt Ci w torbę nie zajrzy bo przecież najpierw musiał by się ktoś pojawic nad wodą z kontrolujących.Lubię kiedy ryba jest w wodzie i często wypuszczam,węgorza nie wypuszczę dzięki tej debilnej pro rybackiej ustawie.Jak was złapią z węgorzem w torbie,co jest mało prawdopodobne,to ukarają was mandatem śmiesznym,punktów karnych nie wystawiają.:-)))
Z kumplem byliśmy na grunt z koszykiem. Zupełnie nic nie podeszło, jakaś drobnica skubała robaka, nadal nic konkretnego.
ja dziś 25 płoci(20cm+)i 5 leszczyków po 30 cm
Tak czytam i czytam i większość na Warcie tylko ukleje łowi....
U mnie identycznie , ukleja wyparła wszystkie ryby czy jak? :)
U mnie za to zero płoci leszcza nie widać i szczupaka nawet... Same krąpie, ukleje i bolenia dużo widać jak za ukejami gania...
Data: 28 . 06 . 2012 r.
Czas: 15:30 - 18:30
Cel: Lin
Efekty: brak
Lin już u mnie na 100% jest na tarle. Ale jeszcze tydzień temu dokładnie w sobotę wędkarz złowił tam Lina 1,8kg!!! A jak u was z linem?
Pozdrawiam.