.Po raz pierwszy zapomniałem o wymianie oryginalej ,tandetnej agrafki w
przyponie...Robiłem to ZAWSZE,tylko nie dziś...Pękła nie wytrzymując
odjazdu.Chyba się pochlastam,
A ja znam opowiesci o kogucie w bucie- ale szpana musi byc?
Berni łyknij se melisy,ciśnionko ci spadnie...:) Co nazywasz rybko szpanem? wymianę kiszkowatych elementów oryginalnych zestawów? 70% kotwic z fabrycznych wobków nadaje się do kosza,tyle samo obrotówek wymaga przewinięcia i wymiany drutu,wiekszość zawodowców samemu robi przypony,rodbulding powstał z potrzeby dostosowania sprzętu do indywidualnych wymagań,dopasowania kija,zestawu,do ręki właściciela,do tej jednej ręki,którj przedłużeniem ma być wędka...to też szpan? litości berni,litości....:))pozdrawiam wszystkich,nawet malkontentów...Berni-bez urazy,dosyć już TU było burz,nie kąsaj gdy nie musisz:)
Wczoraj wypadzik na bocznego troczka całkowicie udany. Okoń właściwie okonek fajnie współpracował bywało,że co rzut to okoń się uwiesił. Wielkością niestety nie powalał od 13-23 cm. Nawet jeden szczupaczek 40 cm się zameldował, zresztą było widać, że i szczupak ostro żerował. Z białą rybą na razie kiepściutko, z tego co słyszałem, po niedzieli sam sprawdzę co i jak.
A ja dzis zlapalam certe:) klenika pare leszczykow..i na sznury wszedl sum okolo 70 cm..:))) (ale to tylko szczegol:) kolacyjka dzis bedzie ostra mniam .. w koncu jem za dwoje:))
NA JAKIE SZNURY ? TO PORTAL WĘDKARSKI ! KOLEŻANKO SKUCHA BE-FU !!!! TO SZCZEGÓŁ - JESZCZE BYŁO 150 METRÓW SIATKI ! PS. ZNÓW MUSZE ZADAĆ SOBIE PYTANIE - CZY JA ŻYJE W ROSJI ???
Witam:) Sznury ... brzmi nieciekawie ...zresztą wszystko zależy gdzie, na jakiej wodzie pani koleżanka wędku.. yyy (?) sznuruje ;)no bo to i okres ochronny i wymiar...
Staw w miescie ( łowisko młodzieżowe ) Łowiłem na bata.... Efekty : - 4 Leszcze ( od 40 - 50 cm ) - 4 Karasie złociste ( od 25 - 45 cm )- Kilkanaście płoci ( największa 24 cm ) - No i duzo drobnicy . Ogolnie jestem zadowolony z wyjazdu... Z Wędkarskim pozdrowieniem : )
A ja dzis zlapalam certe:) klenika pare leszczykow..i na sznury wszedl sum okolo 70 cm..:))) (ale to tylko szczegol:) kolacyjka dzis bedzie ostra mniam .. w koncu jem za dwoje:))
a ja jednego okonka na żółtego paprocha, kilkanaście minut łowienia było...ale zawsze coś:) Piotrek po prostu się wierzyć nie chce, przed chwilą wróciłem (wróciliśmy) z nad jeziora i okoń u nas, bije aż miło. U nas najlepiej sprawdza się fiolet i ciemna zieleń, z przewagą na fiolet oczywiście z brokatem.
a ja jednego okonka na żółtego paprocha, kilkanaście minut łowienia było...ale zawsze coś:) Piotrek po prostu się wierzyć nie chce, przed chwilą wróciłem (wróciliśmy) z nad jeziora i okoń u nas, bije aż miło. U nas najlepiej sprawdza się fiolet i ciemna zieleń, z przewagą na fiolet oczywiście z brokatem.
akurat po tym jeziorze nie spodziewał bym się dobrych wyników:) ale pojechałem bardziej z nastawieniem na leniuchowanie niż łowienie, kilkanaście rzutów i siedzenie/leżenie plackiem na kładce:) a co do fioletu to faktycznie dobry kolor na okonie, u mnie się sprawdza znakomicie
Eh.. Nawet sensu nie ma pchać się na Domaniów .. Żadnego miejsca.. NIC! Nawet w krzakach nie było miejsc.. Więc pojechaliśmy na Wisłe na noc.. Wieczorem u mnie jeden sum a u wujka leszcz ładny.. W nocy nic, jakiś tam mały sumik i tyle.. Rano od 05:00 do końca czyli 10:00 nawet ładnie brały.. Udało mi się "" dorobić "" pierwszego i nie ostatniego leszcza.. Dosyć ładny ale nie walczył więc prawie żadna radocha :) Potem brały tylko malutkie leszcze i płoć.. Znalazłem skuteczną broń na leszcze dopiero pod koniec .. Niestety zdjęć nie ma .. :))
a ja jednego okonka na żółtego paprocha, kilkanaście minut łowienia było...ale zawsze coś:) Piotrek po prostu się wierzyć nie chce, przed chwilą wróciłem (wróciliśmy) z nad jeziora i okoń u nas, bije aż miło. U nas najlepiej sprawdza się fiolet i ciemna zieleń, z przewagą na fiolet oczywiście z brokatem.
akurat po tym jeziorze nie spodziewał bym się dobrych wyników :) ale pojechałem bardziej z nastawieniem na leniuchowanie niż łowienie, kilkanaście rzutów i siedzenie/leżenie plackiem na kładce:) a co do fioletu to faktycznie dobry kolor na okonie, u mnie się sprawdza znakomicie
I tak powinno być, raz idziemy wędkować, a innego razu dla relaksu!
Witam. Ja wybrałem się wczoraj na rybki. Dziś łapałem tylko do 8ej ponieważ nad Bugiem zerwał się już wiatr. Woda podniosła się o dobry metr po ostatnich deszczach. Wyruszyliśmy w 4 osoby w sobotę o godzinie 14ej. Łowienie zaczęliśmy o 15:30. Na początku wujek przyciął ładnego Leszcza jakieś 40cm, potem niestety cisza ... W nocy przypięło się 7 Sumików, niestety wszystkie około 35cm. Naturalnie wszystkie trafiły do wody. Około 2ej w nocy poszliśmy spać na 2-3 godziny. Około godziny 5ej znowu zaczęliśmy łowić białą rybę. Niespodziewanie około 5:30 na mojego Feedera uderzyło coś sporego. Przynajmniej takie miałem wrażenie. Ciągnąłem rybę nie długo może z 5 min. Przy brzegu zaczęła mocno pikować w dno. Kolega miał problem z podbierakiem, ponieważ miał tylko 2 metry. Nagle ukazał się ponad 50cm. Leszcz. Po lekkim meczeniu ryby udało się!!! Pinka i biały robak sprawdziły się na wysokiej wodzie!
Ostatecznie Połowy skończyliśmy z 8 sztukami Leszcza. :)
Eh.. Nawet sensu nie ma pchać się na Domaniów .. Żadnego miejsca.. NIC! Nawet w krzakach nie było miejsc.. Więc pojechaliśmy na Wisłe na noc.. Wieczorem u mnie jeden sum a u wujka leszcz ładny.. W nocy nic, jakiś tam mały sumik i tyle.. Rano od 05:00 do końca czyli 10:00 nawet ładnie brały.. Udało mi się "" dorobić "" pierwszego i nie ostatniego leszcza.. Dosyć ładny ale nie walczył więc prawie żadna radocha :) Potem brały tylko malutkie leszcze i płoć.. Znalazłem skuteczną broń na leszcze dopiero pod koniec .. Niestety zdjęć nie ma .. :))
Filipie jaka ku temu jest przyczyna:) brak ryby, czy aparatu, lub telefonu?
Eh.. Nawet sensu nie ma pchać się na Domaniów .. Żadnego miejsca.. NIC! Nawet w krzakach nie było miejsc.. Więc pojechaliśmy na Wisłe na noc.. Wieczorem u mnie jeden sum a u wujka leszcz ładny.. W nocy nic, jakiś tam mały sumik i tyle.. Rano od 05:00 do końca czyli 10:00 nawet ładnie brały.. Udało mi się "" dorobić "" pierwszego i nie ostatniego leszcza.. Dosyć ładny ale nie walczył więc prawie żadna radocha :) Potem brały tylko malutkie leszcze i płoć.. Znalazłem skuteczną broń na leszcze dopiero pod koniec .. Niestety zdjęć nie ma .. :))
Filipie jaka ku temu jest przyczyna:) brak ryby, czy aparatu, lub telefonu?
Brak chęci ze strony wujka i brak aparatu. Musicie mi uwierzyć na słowo :)
Pierwsze mocne branie i przy zacięciu urwał się haczyk, potem złapałem Węgorza 56cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia, wyślizgnął mi się z dłoni i wpełzał do wody, to był mój pierwszy węgorz.
Potem znowu mocne branie, zacinam może 2 sekundy holu i luz, główna żyłka się zerwała, nie wyciąłem ani ryby ani zestawu.
Było jeszcze trochę skubnięć ale nie do zacięcia, tylko jeden Leszczyk dał się zapiąć.
Pecha mieliśmy chyba jakiegoś bo kolega też zerwał 2 zestawy.
Pierwsze mocne branie i przy zacięciu urwał się haczyk, potem złapałem Węgorza 56cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia, wyślizgnął mi się z dłoni i wpełzał do wody, to był mój pierwszy węgorz.
Potem znowu mocne branie, zacinam może 2 sekundy holu i luz, główna żyłka się zerwała, nie wyciąłem ani ryby ani zestawu.
Było jeszcze trochę skubnięć ale nie do zacięcia, tylko jeden Leszczyk dał się zapiąć.
Pecha mieliśmy chyba jakiegoś bo kolega też zerwał 2 zestawy.
Pierwsze mocne branie i przy zacięciu urwał się haczyk, potem złapałem Węgorza 56cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia, wyślizgnął mi się z dłoni i wpełzał do wody, to był mój pierwszy węgorz.
Potem znowu mocne branie, zacinam może 2 sekundy holu i luz, główna żyłka się zerwała, nie wyciąłem ani ryby ani zestawu.
Było jeszcze trochę skubnięć ale nie do zacięcia, tylko jeden Leszczyk dał się zapiąć.
Pecha mieliśmy chyba jakiegoś bo kolega też zerwał 2 zestawy.
Pierwsze mocne branie i przy zacięciu urwał się haczyk, potem złapałem Węgorza 56cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia, wyślizgnął mi się z dłoni i wpełzał do wody, to był mój pierwszy węgorz.
Potem znowu mocne branie, zacinam może 2 sekundy holu i luz, główna żyłka się zerwała, nie wyciąłem ani ryby ani zestawu.
Było jeszcze trochę skubnięć ale nie do zacięcia, tylko jeden Leszczyk dał się zapiąć.
Pecha mieliśmy chyba jakiegoś bo kolega też zerwał 2 zestawy.
Węgorz chyba ma okres ochronny mistrzu....
Zgadza się , od 15 czerwca do 15 lipca.Ja również nie wiedziałem.
Pierwsze mocne branie i przy zacięciu urwał się haczyk, potem złapałem Węgorza 56cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia, wyślizgnął mi się z dłoni i wpełzał do wody, to był mój pierwszy węgorz.
Potem znowu mocne branie, zacinam może 2 sekundy holu i luz, główna żyłka się zerwała, nie wyciąłem ani ryby ani zestawu.
Było jeszcze trochę skubnięć ale nie do zacięcia, tylko jeden Leszczyk dał się zapiąć.
Pecha mieliśmy chyba jakiegoś bo kolega też zerwał 2 zestawy.
Węgorz chyba ma okres ochronny mistrzu....
Czyli w takim razie te węgorki są jakieś niewyedukowane skoro nie wiedzialy, że mają okres i nie wolno im polykać smakowitej przynęty na haczyku.. Może jakby kolega wrzucil razem z haczykiem tabliczkę: "węgorze wynocha" to by się nie lapaly? Jak myślisz?
.Po raz pierwszy zapomniałem o wymianie oryginalej ,tandetnej agrafki w przyponie...Robiłem to ZAWSZE,tylko nie dziś...Pękła nie wytrzymując odjazdu.Chyba się pochlastam,
A ja znam opowiesci o kogucie w bucie- ale szpana musi byc?
Berni łyknij se melisy,ciśnionko ci spadnie...:) Co nazywasz rybko szpanem? wymianę kiszkowatych elementów oryginalnych zestawów? 70% kotwic z fabrycznych wobków nadaje się do kosza,tyle samo obrotówek wymaga przewinięcia i wymiany drutu,wiekszość zawodowców samemu robi przypony,rodbulding powstał z potrzeby dostosowania sprzętu do indywidualnych wymagań,dopasowania kija,zestawu,do ręki właściciela,do tej jednej ręki,którj przedłużeniem ma być wędka...to też szpan? litości berni,litości....:))pozdrawiam wszystkich,nawet malkontentów...Berni-bez urazy,dosyć już TU było burz,nie kąsaj gdy nie musisz:)
Czas: 4:45 - 8:00
Miejsce: Nogat
Cel: Karasie/liny
Wyniki: 2 okonie i 6 płoci
Nadal malizna w tym sezonie :(
Fota 1
Fota 2
Wydaje mi się, że na Linka musisz poczekać aż skończy tarło.
Dzis od 4 do 10, 2 linki po 1kg i 6 ploci, wszystko na kuku.
Czas: 4:45 - 8:00
Miejsce: Nogat
Cel: Karasie/liny
Wyniki: 2 okonie i 6 płoci
Nadal malizna w tym sezonie :(
Fota 1
Fota 2
Wydaje mi się, że na Linka musisz poczekać aż skończy tarło.
W tamtym roku podobno o tej porze lin juz bral...
Wczoraj wypadzik na bocznego troczka całkowicie udany. Okoń właściwie okonek fajnie współpracował bywało,że co rzut to okoń się uwiesił. Wielkością niestety nie powalał od 13-23 cm. Nawet jeden szczupaczek 40 cm się zameldował, zresztą było widać, że i szczupak ostro żerował. Z białą rybą na razie kiepściutko, z tego co słyszałem, po niedzieli sam sprawdzę co i jak.
hefeed8 Piękny bolek, gratulacje, pwenie cierpliwie wychodzony co?
A ja dzis zlapalam certe:) klenika pare leszczykow..i na sznury wszedl sum okolo 70 cm..:))) (ale to tylko szczegol:) kolacyjka dzis bedzie ostra mniam .. w koncu jem za dwoje:))
NA JAKIE SZNURY ? TO PORTAL WĘDKARSKI ! KOLEŻANKO SKUCHA BE-FU !!!! TO SZCZEGÓŁ - JESZCZE BYŁO 150 METRÓW SIATKI ! PS. ZNÓW MUSZE ZADAĆ SOBIE PYTANIE - CZY JA ŻYJE W ROSJI ???
JESZCZE MNIE TELEPIE !!! ŻENADA !!!!
a no kolego trzeba sobie jakos radzic.. w domu sie nie przelewa a rybki dobre:))
NA NASTĘPNEJ WYPRAWIE ŻYCZĘ POŁAMANIA SZNURA !!!!!
to taki moj sposob na zycie:))
SZNUR RACZEJ KOJARZY SIĘ Z WISIELCEM !!!!
hehe na sznurach czasem wisza ladne rybki;)
Dzisiaj ładnie brały ale same karasie, lina nie widać :D
A tutaj przyłów na spining ;p szkoda ze nie mój :p
Witam :) takie właśnie wczoraj popołudniu miały brać na Dworach .... a była kicha :(
Ładny połów gratki :))
hehe na sznurach czasem wisza ladne rybki;)
Witam:) Sznury ... brzmi nieciekawie ...zresztą wszystko zależy gdzie, na jakiej wodzie pani koleżanka wędku.. yyy (?) sznuruje ;)no bo to i okres ochronny i wymiar...
A tutaj przyłów na spining ;p szkoda ze nie mój :p
Staw w miescie ( łowisko młodzieżowe ) Łowiłem na bata.... Efekty : - 4 Leszcze ( od 40 - 50 cm ) - 4 Karasie złociste ( od 25 - 45 cm )- Kilkanaście płoci ( największa 24 cm ) - No i duzo drobnicy .
Ogolnie jestem zadowolony z wyjazdu... Z Wędkarskim pozdrowieniem : )
A ja dzis zlapalam certe:) klenika pare leszczykow..i na sznury wszedl sum okolo 70 cm..:))) (ale to tylko szczegol:) kolacyjka dzis bedzie ostra mniam .. w koncu jem za dwoje:))
A co to za abstrakcja??:)Czarny humor?
a ja jednego okonka na żółtego paprocha, kilkanaście minut łowienia było...ale zawsze coś:)
a ja jednego okonka na żółtego paprocha, kilkanaście minut łowienia było...ale zawsze coś:)
Piotrek po prostu się wierzyć nie chce, przed chwilą wróciłem (wróciliśmy) z nad jeziora i okoń u nas, bije aż miło. U nas najlepiej sprawdza się fiolet i ciemna zieleń, z przewagą na fiolet oczywiście z brokatem.
od 17-19 : zlowilem 7 wzdręg i ploć wszytkie ryby mialy ok 15 cm , lowilem na pęczak :)
a ja jednego okonka na żółtego paprocha, kilkanaście minut łowienia było...ale zawsze coś:)
Piotrek po prostu się wierzyć nie chce, przed chwilą wróciłem (wróciliśmy) z nad jeziora i okoń u nas, bije aż miło. U nas najlepiej sprawdza się fiolet i ciemna zieleń, z przewagą na fiolet oczywiście z brokatem.
akurat po tym jeziorze nie spodziewał bym się dobrych wyników:) ale pojechałem bardziej z nastawieniem na leniuchowanie niż łowienie, kilkanaście rzutów i siedzenie/leżenie plackiem na kładce:)
a co do fioletu to faktycznie dobry kolor na okonie, u mnie się sprawdza znakomicie
Czas: 4:45 - 8:00
Miejsce: Nogat
Cel: Karasie/liny
Wyniki: 2 okonie i 6 płoci
Nadal malizna w tym sezonie :(
Fota 1
Fota 2
Wydaje mi się, że na Linka musisz poczekać aż skończy tarło.
W tamtym roku podobno o tej porze lin juz bral...
W tym roku też już bierze. W sobotę złapałem drugiego w tym roku -44 cm. nie ważyłem a w zeszłym tygodniu 1.700 kg.
Eh.. Nawet sensu nie ma pchać się na Domaniów .. Żadnego miejsca.. NIC! Nawet w krzakach nie było miejsc.. Więc pojechaliśmy na Wisłe na noc.. Wieczorem u mnie jeden sum a u wujka leszcz ładny.. W nocy nic, jakiś tam mały sumik i tyle.. Rano od 05:00 do końca czyli 10:00 nawet ładnie brały.. Udało mi się "" dorobić "" pierwszego i nie ostatniego leszcza.. Dosyć ładny ale nie walczył więc prawie żadna radocha :) Potem brały tylko malutkie leszcze i płoć.. Znalazłem skuteczną broń na leszcze dopiero pod koniec .. Niestety zdjęć nie ma .. :))
Pozdrawiam Filip :)
a ja jednego okonka na żółtego paprocha, kilkanaście minut łowienia było...ale zawsze coś:)
Piotrek po prostu się wierzyć nie chce, przed chwilą wróciłem (wróciliśmy) z nad jeziora i okoń u nas, bije aż miło. U nas najlepiej sprawdza się fiolet i ciemna zieleń, z przewagą na fiolet oczywiście z brokatem.
akurat po tym jeziorze nie spodziewał bym się dobrych wyników :) ale pojechałem bardziej z nastawieniem na leniuchowanie niż łowienie, kilkanaście rzutów i siedzenie/leżenie plackiem na kładce:)
a co do fioletu to faktycznie dobry kolor na okonie, u mnie się sprawdza znakomicie
I tak powinno być, raz idziemy wędkować, a innego razu dla relaksu!
Witam. Ja wybrałem się wczoraj na rybki. Dziś łapałem tylko do 8ej ponieważ nad Bugiem zerwał się już wiatr. Woda podniosła się o dobry metr po ostatnich deszczach. Wyruszyliśmy w 4 osoby w sobotę o godzinie 14ej. Łowienie zaczęliśmy o 15:30. Na początku wujek przyciął ładnego Leszcza jakieś 40cm, potem niestety cisza ... W nocy przypięło się 7 Sumików, niestety wszystkie około 35cm. Naturalnie wszystkie trafiły do wody. Około 2ej w nocy poszliśmy spać na 2-3 godziny. Około godziny 5ej znowu zaczęliśmy łowić białą rybę. Niespodziewanie około 5:30 na mojego Feedera uderzyło coś sporego. Przynajmniej takie miałem wrażenie. Ciągnąłem rybę nie długo może z 5 min. Przy brzegu zaczęła mocno pikować w dno. Kolega miał problem z podbierakiem, ponieważ miał tylko 2 metry. Nagle ukazał się ponad 50cm. Leszcz. Po lekkim meczeniu ryby udało się!!! Pinka i biały robak sprawdziły się na wysokiej wodzie!
Ostatecznie Połowy skończyliśmy z 8 sztukami Leszcza. :)
Eh.. Nawet sensu nie ma pchać się na Domaniów .. Żadnego miejsca.. NIC! Nawet w krzakach nie było miejsc.. Więc pojechaliśmy na Wisłe na noc.. Wieczorem u mnie jeden sum a u wujka leszcz ładny.. W nocy nic, jakiś tam mały sumik i tyle.. Rano od 05:00 do końca czyli 10:00 nawet ładnie brały.. Udało mi się "" dorobić "" pierwszego i nie ostatniego leszcza.. Dosyć ładny ale nie walczył więc prawie żadna radocha :) Potem brały tylko malutkie leszcze i płoć.. Znalazłem skuteczną broń na leszcze dopiero pod koniec .. Niestety zdjęć nie ma .. :))
Filipie jaka ku temu jest przyczyna:) brak ryby, czy aparatu, lub telefonu?
A oto dzisiejsze Rybki :)
Eh.. Nawet sensu nie ma pchać się na Domaniów .. Żadnego miejsca.. NIC! Nawet w krzakach nie było miejsc.. Więc pojechaliśmy na Wisłe na noc.. Wieczorem u mnie jeden sum a u wujka leszcz ładny.. W nocy nic, jakiś tam mały sumik i tyle.. Rano od 05:00 do końca czyli 10:00 nawet ładnie brały.. Udało mi się "" dorobić "" pierwszego i nie ostatniego leszcza.. Dosyć ładny ale nie walczył więc prawie żadna radocha :) Potem brały tylko malutkie leszcze i płoć.. Znalazłem skuteczną broń na leszcze dopiero pod koniec .. Niestety zdjęć nie ma .. :))
Filipie jaka ku temu jest przyczyna:) brak ryby, czy aparatu, lub telefonu?
Brak chęci ze strony wujka i brak aparatu. Musicie mi uwierzyć na słowo :)
Chęci są zawsze! Mi padł aparat to robiłem telefonem :)
Chęci są zawsze! Mi padł aparat to robiłem telefonem :)
U mnie tak ale u wujka nie :))
U was też taka wysoka Woda?
Chęci są zawsze! Mi padł aparat to robiłem telefonem :)
U mnie tak ale u wujka nie :))
:))
Piękne rybki ja byłem i nic tylko pukniecie w przynętę i ogonek obgryziony 1mm od haka
U nas na Wiśle jest masakra.. Strasznie niska woda ..
Ja byłem tydzień temu na Wiśle w wawie to rzeka jest wysoka. Sama drobnica... Ale powiem szczerzę dziś sobie połapałem w końcu :)
Wczoraj nocka, efekt:4 karpie, 1 karaś, chyba ze 20 leszczy, do tego przytrafił się sum niestety bez wymiaru i o kilka dni za wcześnie.
Roszków/23-24.06.2012/20:00-11:00
Pierwsze mocne branie i przy zacięciu urwał się haczyk, potem złapałem Węgorza 56cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia, wyślizgnął mi się z dłoni i wpełzał do wody, to był mój pierwszy węgorz.
Potem znowu mocne branie, zacinam może 2 sekundy holu i luz, główna żyłka się zerwała, nie wyciąłem ani ryby ani zestawu.
Było jeszcze trochę skubnięć ale nie do zacięcia, tylko jeden Leszczyk dał się zapiąć.
Pecha mieliśmy chyba jakiegoś bo kolega też zerwał 2 zestawy.
Roszków/23-24.06.2012/20:00-11:00Pierwsze mocne branie i przy zacięciu urwał się haczyk, potem złapałem Węgorza 56cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia, wyślizgnął mi się z dłoni i wpełzał do wody, to był mój pierwszy węgorz.
Potem znowu mocne branie, zacinam może 2 sekundy holu i luz, główna żyłka się zerwała, nie wyciąłem ani ryby ani zestawu.
Było jeszcze trochę skubnięć ale nie do zacięcia, tylko jeden Leszczyk dał się zapiąć.
Pecha mieliśmy chyba jakiegoś bo kolega też zerwał 2 zestawy.W jakich godzinach były brania?
A oto dzisiejsze Rybki :)
Witam kolego neron.Czyżbyś może łowił na Starym Orzechowie bo jakaś podobna ta miejscówka ze zdjęcia..
Roszków/23-24.06.2012/20:00-11:00Pierwsze mocne branie i przy zacięciu urwał się haczyk, potem złapałem Węgorza 56cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia, wyślizgnął mi się z dłoni i wpełzał do wody, to był mój pierwszy węgorz.
Potem znowu mocne branie, zacinam może 2 sekundy holu i luz, główna żyłka się zerwała, nie wyciąłem ani ryby ani zestawu.
Było jeszcze trochę skubnięć ale nie do zacięcia, tylko jeden Leszczyk dał się zapiąć.
Pecha mieliśmy chyba jakiegoś bo kolega też zerwał 2 zestawy.Węgorz chyba ma okres ochronny mistrzu....
Roszków/23-24.06.2012/20:00-11:00Pierwsze mocne branie i przy zacięciu urwał się haczyk, potem złapałem Węgorza 56cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia, wyślizgnął mi się z dłoni i wpełzał do wody, to był mój pierwszy węgorz.
Potem znowu mocne branie, zacinam może 2 sekundy holu i luz, główna żyłka się zerwała, nie wyciąłem ani ryby ani zestawu.
Było jeszcze trochę skubnięć ale nie do zacięcia, tylko jeden Leszczyk dał się zapiąć.
Pecha mieliśmy chyba jakiegoś bo kolega też zerwał 2 zestawy.Węgorz chyba ma okres ochronny mistrzu....
Zgadza się , od 15 czerwca do 15 lipca.Ja również nie wiedziałem.
Roszków/23-24.06.2012/20:00-11:00Pierwsze mocne branie i przy zacięciu urwał się haczyk, potem złapałem Węgorza 56cm, był już w siatce ale zachciało mi się roić zdjęcia, wyślizgnął mi się z dłoni i wpełzał do wody, to był mój pierwszy węgorz.
Potem znowu mocne branie, zacinam może 2 sekundy holu i luz, główna żyłka się zerwała, nie wyciąłem ani ryby ani zestawu.
Było jeszcze trochę skubnięć ale nie do zacięcia, tylko jeden Leszczyk dał się zapiąć.
Pecha mieliśmy chyba jakiegoś bo kolega też zerwał 2 zestawy.Węgorz chyba ma okres ochronny mistrzu....
Czyli w takim razie te węgorki są jakieś niewyedukowane skoro nie wiedzialy, że mają okres i nie wolno im polykać smakowitej przynęty na haczyku.. Może jakby kolega wrzucil razem z haczykiem tabliczkę: "węgorze wynocha" to by się nie lapaly? Jak myślisz?