Podziwiam pana okazy, umiejętności, przezczytałem wszytkie wpisy i nie ukrywam, że też chciałbym tak. Mam do Warszawy 40km, ale tylko weekendy mogę poświęcić rybom, a to chyba za mało żeby wszystkiego się nauczyć.
Widze ze koliberkiem pływasz :) w przyszlym tygodniu sprobuje po raz kolejny p[rzyciac jakiegos sandala ale poki co bez efektów nawet bran nie mam :/ nie wiem czy to wina pogody , złych miejsc , przynet czy poprostu nie biora u mnie
Pięknie Irku kilujesz;)
Ja jutro wybieram tajne swery może coś wykropie sobie;)
Pozdrawiam;)
Piękne klimaty to są Tomku. Od czasu tej wyprawy czacha mi dymi jak tu ukręcić killera na .......;) Będę stawiał raczej na mało intensywne kolory. Muszę tylko kiedyś wyklepać w formie gniazdo na mniejsze główki i z innym kątem ustawienia oczka. Coś wysmyczę i oby to były killery.;)
Pięknie Irku kilujesz;)
Ja jutro wybieram tajne swery może coś wykropie sobie;)
Pozdrawiam;)
Piękne klimaty to są Tomku. Od czasu tej wyprawy czacha mi dymi jak tu ukręcić killera na .......;) Będę stawiał raczej na mało intensywne kolory. Muszę tylko kiedyś wyklepać w formie gniazdo na mniejsze główki i z innym kątem ustawienia oczka. Coś wysmyczę i oby to były killery.;)
Irku,ładna fota.Ukręc koguty w barwach drużyn grających na Euro i sprawdz jaki będzie brany ;-)))
"Irku,ładna fota.Ukręc koguty w barwach drużyn grających na Euro i sprawdz jaki będzie brany ;-)))"
Pewnie nikt nie uwierzy, ale nie oglądam telewizji już z rok albo dłużej. Nie mam pojęcia kto z kim gra itd...
Wczoraj w pół godziny 8 szt. Kumpel rzucał obok gumami i zero brań, a na widok kury dostawały świra.
Koguta wyjmowałem z gardła, pstrykały aż przelotki dzwoniły od uderzenia plecionki.
Nie opowiadaj mi takich rzeczy bo zwariuję , tam gdzie ja próbuję go dorwać nie mam szans na koguty bo nie znalazłem ani kawałka czystego dna , wszędzie zielsko ,zielsko nie mam gdzie zapodać kuraka a tak bym chciał dorwać drugiego w życiu
"Irku,ładna fota.Ukręc koguty w barwach drużyn grających na Euro i sprawdz jaki będzie brany ;-)))"
Pewnie nikt nie uwierzy, ale nie oglądam telewizji już z rok albo dłużej. Nie mam pojęcia kto z kim gra itd...
Wczoraj w pół godziny 8 szt. Kumpel rzucał obok gumami i zero brań, a na widok kury dostawały świra.
Koguta wyjmowałem z gardła, pstrykały aż przelotki dzwoniły od uderzenia plecionki.
To gdzie ty lowisz?? Moze wpadniesz do mnie Irku i przetrzepiesz sandalom zeby ??? :))
nie poddawaj sie ak szybko,u mnie narazie tez sandacz nie zeruje ani w dzien ani w nocy ale poczekam na zmiane pogody tzn. niech sie skoncza te upaly,wtedy zaczna znowu ladnie zerowac,pozdrawiam
nie poddawaj sie ak szybko,u mnie narazie tez sandacz nie zeruje ani w dzien ani w nocy ale poczekam na zmiane pogody tzn. niech sie skoncza te upaly,wtedy zaczna znowu ladnie zerowac,pozdrawiam
Upał upałem.Łowiłem sandacze w nocy lub tuż przed brzaskiem kiedy za dnia było podobnie jak teraz.Brzany na niżówce waliły nawet w woblery "sumowe",to nie było "zawieszenie",tylko "kopniak" jak od konia.Zobacz po ciemku.Jak nie połowisz to chyba ryby Ciebi nie lubią;-) Mnie ostatnio nie lubią,wręcz stronią gdy widzą mnie.Wszystkie znam po imieniu.;-)))
Nie zalamujcie sie. Ja, ostatnio bylem na trzech wypadach, trzy godzinnych i nic , nawet pstryk nie zaliczylem. Pod samymi nogami nad wode wyskoczyl szczuply , taki ze 40 cm . wyszedl za guma. O maly wlos , by mnie zabil. Zawal murowany , byl by.;) Wiec niema sie co dziwic ,ze rybki nie biora, im tez goraco ;)). Zobaczymy jak pojdzie ,przy wypadzie z lodzi. A, potem bede rozpaczal :)) Wiec , bierzmy panowie kije i do roboty. :)) Pozdrawiam.
Fajnie wybarwiony,ja świgałem się za sandaczami a bolenie mi brały spadł mi taki 80+ po dość efektownym holu i drugi taki około 70-75cm mi podpłynął pod nogi,zaś później już o szarówie miałem branie ale nie wiem co to było fala się zrobiła niezła i koniec na tym...Pozdrawiam
Było dobrze Andrzeju.:) Dziś jeden taki jak na foto, a trochę cięższy po 2-3m spadł. Do tego kilka maluszków+ okonie pastwiące się nad piórami.
Super fota Irku...:) fajny zanderek...tak trzymaj...:) u mnie wczoraj totalna kicha okonek 10cm,byłem w tych samych miejscach co dzień wcześniej i woda się tam "gotowała" także trzeba być codziennie ze 2 razy nad wodą to będą wyniki... przez co stwierdzam że "praca jest dobra dla tych którzy nie wędkują"...:) ale jeszcze tydzień i urlop... może spotkamy się nad wodą Ja,Tomek no i Ty Irku i zrobimy małe killowanko...jakaś nocka na Warcie w pogoni za "wąsatym" z przerwami na ognisko i browarka...?
No właśnie... brania się skończyły, a ja dopiero odebrałem kij z serwisu ;/ Co prawda mi się pofarciło, bo panowie z Kongera byli tak mili, żeby zapomnieć policzyć mi 150zł za naprawę :DDD No ale ponad połowa czerwca stracona ;/ Czekamy na wrzesień... póki co można się pobawić z karpikami :P
Co tak wszyscy zamilkli ?? Czyzby nikt juz nie lowil i nie ganial za metnym. U mnie lipa, nic zero bran. Pogoda sie pogarsza wieczorami , wiec moze cos skubnie wkoncu. Od jutra znow probuje.
KOLEDZY!!!!!!! POLECAM SPRÓBOWAĆ NA SPADKU CIŚNIENIA I PO ZACHODZIE SŁOŃCA. NAPRAWDE WARTO ZASADZIĆ SIE NA GÓRCE 6-7 M. JAK NARAZIE U MNIE SIE SPRAWDZA!!!!!!!
KOLEDZY!!!!!!!!! SPRÓBUJCIE SIE ZASADZIĆ NA SPADKU CIŚNIENIA PO ZACHODZIE SŁOŃCA!!! NA GÓRKACH 6-7M I NAJWAŻNIEJSZE POWOLI PROWADZIĆ PRZYNĘTĘ- BO METNOOKI JEST TERAZ BARDZO LENIWY:( POZDRAWIAM
dzis zlapalem pierwszego sandacza !!!! 62 cm :) a juz myslalem ze nie dam rady tej rybie a tu taka niespodzianka :) wybralem sie pozno i na dodatek nadchodzila burza... rzucalem czarnobialym kopytkiem doslownie przez "pare" minut i branie... musialem szybko uciekac bo burza byla juz bardzo blisko... na koniec dodam ze to odrzanski sandacz :)
I jak tu się nie wkurzyć? Człek z gumami lata, rwie jak głupi a przyjdzie taki Fachura to i na warzywa ciągnie;)
Żebym to wcześniej przeczytał, to koguta Bonduelle bym dopalił. A tak same niewymiarki brały, ale i tak wielką radość mi sprawiły bo to pierwsze rybki z "królowej" Wisły.
No Irku ten zanderek już całkiem fajniusi. Ja póki co jeszcze ścigam same zębacze. Na mętnookie przyjdzie jeszcze czas, na jesień;)
Oby Tomku tak było...:) bo w ubiegłym roku plany też były bardzo ambitne związane z jesienią...a wiadomo jak było...:) a widzę Irku że ST Croix zwiedza Polskę razem z Tobą i to całkiem z niezłym skutkiem...Ja na razie killuję ale chwasty na działce...:) bo rosną na potęgę...:)
No Irku ten zanderek już całkiem fajniusi. Ja póki co jeszcze ścigam same zębacze. Na mętnookie przyjdzie jeszcze czas, na jesień;)
Oby Tomku tak było...:) bo w ubiegłym roku plany też były bardzo ambitne związane z jesienią...a wiadomo jak było...:) P:)
Oj tu mnie masz Andrzejku;) Ale nie ładnie wypominać koledze totalna lipę;) Bo aż wyć mi się chce jak przypomina mi się zeszłoroczny sezon. Tylko że teraz jest "mała" różnica: mam swoje pływadełko i nie jestem uzależniony od mojego kumpla który jest ciut leniwy, mimo że fajny z Niego gość. Poza tym byłem dziś na teście koliberka na Wisełce i na samych wiosełkach nie znalazłem prądu pod który bym nie mógł podpłynąć, m.in. w rynnie gdzie 50g główka nie chciała dojść do dna. A to oznacza spokojną, bezpieczną penetrację miejscówek wcześniej niedostępnych dla mnie. Więc mam poniekąd prawo nastawiać się dość optymistycznie. Pozdro!
Coś tam się na Wiśle nieśmiało rusza. :)
Podziwiam pana okazy, umiejętności, przezczytałem wszytkie wpisy i nie ukrywam, że też chciałbym tak. Mam do Warszawy 40km, ale tylko weekendy mogę poświęcić rybom, a to chyba za mało żeby wszystkiego się nauczyć.
Pozdrawiam
Wczorajszy wypad na odrę na sandacza, ale trafił się pierwszy sumek na koguta miał 35cm he pozdrawiam
Dzis nocka,wkoncu,caly tydzien czekalem,pogoda sprzyja,napisze i wstawie foty jak cos połowie;)POZDRAWIAM
Efekt mało komfortowego kogutowania na stojąco z Kolibri K 260.
Nie było lekko, ale jakoś dałem radę.:)
Pięknie Irku kilujesz;)Ja jutro wybieram tajne swery może coś wykropie sobie;)Pozdrawiam;)
Widze ze koliberkiem pływasz :) w przyszlym tygodniu sprobuje po raz kolejny p[rzyciac jakiegos sandala ale poki co bez efektów nawet bran nie mam :/ nie wiem czy to wina pogody , złych miejsc , przynet czy poprostu nie biora u mnie
Pięknie Irku kilujesz;) Ja jutro wybieram tajne swery może coś wykropie sobie;) Pozdrawiam;)
Piękne klimaty to są Tomku. Od czasu tej wyprawy czacha mi dymi jak tu ukręcić killera na .......;) Będę stawiał raczej na mało intensywne kolory. Muszę tylko kiedyś wyklepać w formie gniazdo na mniejsze główki i z innym kątem ustawienia oczka. Coś wysmyczę i oby to były killery.;)
A , ty Irku jak zawsze masz cos na wedce :) I nie wazne z czego lowisz :))))) Wielkie gratki i uklony. :)) Pzdr.
Pięknie Irku kilujesz;) Ja jutro wybieram tajne swery może coś wykropie sobie;) Pozdrawiam;)
Piękne klimaty to są Tomku. Od czasu tej wyprawy czacha mi dymi jak tu ukręcić killera na .......;) Będę stawiał raczej na mało intensywne kolory. Muszę tylko kiedyś wyklepać w formie gniazdo na mniejsze główki i z innym kątem ustawienia oczka. Coś wysmyczę i oby to były killery.;)
Irku,ładna fota.Ukręc koguty w barwach drużyn grających na Euro i sprawdz jaki będzie brany ;-)))
Pojadę dziś nad wodę po obiadku może choć pstryka zanotuję,po tej rewolucji jaką zrobiła burza może się uda coś w końcu zaliczyć;)
U mnie też była burza i też sunę poczuć chociaż pstryka
"Irku,ładna fota.Ukręc koguty w barwach drużyn grających na Euro i sprawdz jaki będzie brany ;-)))" Pewnie nikt nie uwierzy, ale nie oglądam telewizji już z rok albo dłużej. Nie mam pojęcia kto z kim gra itd...
Wczoraj w pół godziny 8 szt. Kumpel rzucał obok gumami i zero brań, a na widok kury dostawały świra.
Koguta wyjmowałem z gardła, pstrykały aż przelotki dzwoniły od uderzenia plecionki.
Nie opowiadaj mi takich rzeczy bo zwariuję , tam gdzie ja próbuję go dorwać nie mam szans na koguty bo nie znalazłem ani kawałka czystego dna , wszędzie zielsko ,zielsko nie mam gdzie zapodać kuraka a tak bym chciał dorwać drugiego w życiu
Gratki Irku,ja z dziurawą ręką byłem podziubać na wobki...miałem jedno branie klenia maluszka i tyle :)
"Irku,ładna fota.Ukręc koguty w barwach drużyn grających na Euro i sprawdz jaki będzie brany ;-)))" Pewnie nikt nie uwierzy, ale nie oglądam telewizji już z rok albo dłużej. Nie mam pojęcia kto z kim gra itd...
Wczoraj w pół godziny 8 szt. Kumpel rzucał obok gumami i zero brań, a na widok kury dostawały świra.
Koguta wyjmowałem z gardła, pstrykały aż przelotki dzwoniły od uderzenia plecionki.
To gdzie ty lowisz?? Moze wpadniesz do mnie Irku i przetrzepiesz sandalom zeby ??? :))No i stało się poddaje się spróbuję jesienią ,letnie łowienie sandała zakończone :(((
nie poddawaj sie ak szybko,u mnie narazie tez sandacz nie zeruje ani w dzien ani w nocy ale poczekam na zmiane pogody tzn. niech sie skoncza te upaly,wtedy zaczna znowu ladnie zerowac,pozdrawiam
nie poddawaj sie ak szybko,u mnie narazie tez sandacz nie zeruje ani w dzien ani w nocy ale poczekam na zmiane pogody tzn. niech sie skoncza te upaly,wtedy zaczna znowu ladnie zerowac,pozdrawiam
Upał upałem.Łowiłem sandacze w nocy lub tuż przed brzaskiem kiedy za dnia było podobnie jak teraz.Brzany na niżówce waliły nawet w woblery "sumowe",to nie było "zawieszenie",tylko "kopniak" jak od konia.Zobacz po ciemku.Jak nie połowisz to chyba ryby Ciebi nie lubią;-) Mnie ostatnio nie lubią,wręcz stronią gdy widzą mnie.Wszystkie znam po imieniu.;-)))
Nie zalamujcie sie. Ja, ostatnio bylem na trzech wypadach, trzy godzinnych i nic , nawet pstryk nie zaliczylem. Pod samymi nogami nad wode wyskoczyl szczuply , taki ze 40 cm . wyszedl za guma. O maly wlos , by mnie zabil. Zawal murowany , byl by.;) Wiec niema sie co dziwic ,ze rybki nie biora, im tez goraco ;)). Zobaczymy jak pojdzie ,przy wypadzie z lodzi. A, potem bede rozpaczal :)) Wiec , bierzmy panowie kije i do roboty. :)) Pozdrawiam.
Właśnie wróciłem z killowanka i tylko jeden mały szczupak się zaczepił.
Pozostaje tylko czekać na wietrzne i pochmurne dni, jak to nic nie zmieni to biorę spławikówkę, kukurydzę i idę na płotki.:)
Właśnie wróciłem z killowanka i tylko jeden mały szczupak się zaczepił.
Pozostaje tylko czekać na wietrzne i pochmurne dni, jak to nic nie zmieni to biorę spławikówkę, kukurydzę i idę na płotki.:)
Idzie zmiana pogody Irku czuję to w swoich kościach także będzie dobrze...:)
Było dobrze Andrzeju.:) Dziś jeden taki jak na foto, a trochę cięższy po 2-3m spadł. Do tego kilka maluszków+ okonie pastwiące się nad piórami.
Fajnie wybarwiony,ja świgałem się za sandaczami a bolenie mi brały spadł mi taki 80+ po dość efektownym holu i drugi taki około 70-75cm mi podpłynął pod nogi,zaś później już o szarówie miałem branie ale nie wiem co to było fala się zrobiła niezła i koniec na tym...Pozdrawiam
Było dobrze Andrzeju.:) Dziś jeden taki jak na foto, a trochę cięższy po 2-3m spadł. Do tego kilka maluszków+ okonie pastwiące się nad piórami.
Super fota Irku...:) fajny zanderek...tak trzymaj...:) u mnie wczoraj totalna kicha okonek 10cm,byłem w tych samych miejscach co dzień wcześniej i woda się tam "gotowała" także trzeba być codziennie ze 2 razy nad wodą to będą wyniki... przez co stwierdzam że "praca jest dobra dla tych którzy nie wędkują"...:) ale jeszcze tydzień i urlop... może spotkamy się nad wodą Ja,Tomek no i Ty Irku i zrobimy małe killowanko...jakaś nocka na Warcie w pogoni za "wąsatym" z przerwami na ognisko i browarka...?
Pozdrawiam.
Jestem za ,można się spotkać pogadać i po...piwkować ;)
do połowy czerwca było super, co prawda małe ALE! brały. teraz lipa, czasem coś kopnie w kij i tyle.p;]
do połowy czerwca było super, co prawda małe ALE! brały. teraz lipa, czasem coś kopnie w kij i tyle.p;]
Zgadzam się z kolegą jak wyżej...:) u mnie na wodzie to samo...przenoszę się na rzekę może tam będzie lepiej w końcu wiara czyni cuda...:)
P:)
No właśnie... brania się skończyły, a ja dopiero odebrałem kij z serwisu ;/ Co prawda mi się pofarciło, bo panowie z Kongera byli tak mili, żeby zapomnieć policzyć mi 150zł za naprawę :DDD No ale ponad połowa czerwca stracona ;/ Czekamy na wrzesień... póki co można się pobawić z karpikami :P
dzisiaj byłem i LIPA!!!
Co tak wszyscy zamilkli ?? Czyzby nikt juz nie lowil i nie ganial za metnym. U mnie lipa, nic zero bran. Pogoda sie pogarsza wieczorami , wiec moze cos skubnie wkoncu. Od jutra znow probuje.
Witam przez weekend trochę połowiłem w sobote lipa bez kontaktu, ale za to w niedziele 5,5kg mętny wyjechał.
Gratulacje,niezły byk ;)u mnie lipa,wróciłem właśnie z wyprawy z Irkiem i jakies tam drobne pobicia były ale bez szału...
No to ,gratki . Fajna rybka. Ja niestety tez na pusto. Pozdrawiam
KOLEDZY!!!!!!! POLECAM SPRÓBOWAĆ NA SPADKU CIŚNIENIA I PO ZACHODZIE SŁOŃCA. NAPRAWDE WARTO ZASADZIĆ SIE NA GÓRCE 6-7 M. JAK NARAZIE U MNIE SIE SPRAWDZA!!!!!!!
KOLEDZY!!!!!!!!! SPRÓBUJCIE SIE ZASADZIĆ NA SPADKU CIŚNIENIA PO ZACHODZIE SŁOŃCA!!! NA GÓRKACH 6-7M I NAJWAŻNIEJSZE POWOLI PROWADZIĆ PRZYNĘTĘ- BO METNOOKI JEST TERAZ BARDZO LENIWY:( POZDRAWIAM
dzis zlapalem pierwszego sandacza !!!! 62 cm :) a juz myslalem ze nie dam rady tej rybie a tu taka niespodzianka :) wybralem sie pozno i na dodatek nadchodzila burza... rzucalem czarnobialym kopytkiem doslownie przez "pare" minut i branie... musialem szybko uciekac bo burza byla juz bardzo blisko... na koniec dodam ze to odrzanski sandacz :)
No to kolego Gratulacje ;)Jak rybka w tym rozmiarze jako debiut jest co gratulować ;)
A u mnie na Wiśle łapią sandacze na kuku i białe. Naprawdę. Tu link do zdjęć kolesia z jednej zasiadki.
http://forum.wedkuje.pl/post/nowa-grupa-wedkarzy-z-torunia/475288/250#516661
I jak tu się nie wkurzyć? Człek z gumami lata, rwie jak głupi a przyjdzie taki Fachura to i na warzywa ciągnie;)
A u mnie na Wiśle łapią sandacze na kuku i białe. Naprawdę. Tu link do zdjęć kolesia z jednej zasiadki.
http://forum.wedkuje.pl/post/nowa-grupa-wedkarzy-z-torunia/475288/250#516661
I jak tu się nie wkurzyć? Człek z gumami lata, rwie jak głupi a przyjdzie taki Fachura to i na warzywa ciągnie;)
Żebym to wcześniej przeczytał, to koguta Bonduelle bym dopalił. A tak same niewymiarki brały, ale i tak wielką radość mi sprawiły bo to pierwsze rybki z "królowej" Wisły.
Wisła k Grudziądza.
http://www.youtube.com/watch?v=zsR7apFKfnM
Nawet okonek się skusił.:) I ładnie wybarwiony w dodatku.
Nawet okonek się skusił.:) I ładnie wybarwiony w dodatku.
Kto lapie, ten ma . Fajnie ze biora wogole jakies rybki. A i na wisle sam bym powedkowal. Pzdr
Pięknie Irku Gratuluję Rybek z królowej Polski ;)!
Na Zalewie Koronowskim też killowałem jedno popołudnie i wyjechał na kuraka całkiem zgrabny sandałek.
Przy okazji pozdrawiam kolegę i jego kuzyna.
No Irku ten zanderek już całkiem fajniusi. Ja póki co jeszcze ścigam same zębacze. Na mętnookie przyjdzie jeszcze czas, na jesień;)
No Irku ten zanderek już całkiem fajniusi. Ja póki co jeszcze ścigam same zębacze. Na mętnookie przyjdzie jeszcze czas, na jesień;)
Oby Tomku tak było...:) bo w ubiegłym roku plany też były bardzo ambitne związane z jesienią...a wiadomo jak było...:) a widzę Irku że ST Croix zwiedza Polskę razem z Tobą i to całkiem z niezłym skutkiem...Ja na razie killuję ale chwasty na działce...:) bo rosną na potęgę...:)
P:)
nareszcie mały mętniak skoczył na wobka ""gębala"" 18cm. 35cm. sztuki potężne ha ha [zawsze coś].
nareszcie mały mętniak skoczył na wobka ""gębala"" 18cm. 35cm. sztuki potężne ha ha [zawsze coś].
i u mnie się powiesił jednej nocki na wobka gębali taki jak u Ciebie;)
No Irku ten zanderek już całkiem fajniusi. Ja póki co jeszcze ścigam same zębacze. Na mętnookie przyjdzie jeszcze czas, na jesień;)
Oby Tomku tak było...:) bo w ubiegłym roku plany też były bardzo ambitne związane z jesienią...a wiadomo jak było...:)
P:)
Oj tu mnie masz Andrzejku;) Ale nie ładnie wypominać koledze totalna lipę;) Bo aż wyć mi się chce jak przypomina mi się zeszłoroczny sezon. Tylko że teraz jest "mała" różnica: mam swoje pływadełko i nie jestem uzależniony od mojego kumpla który jest ciut leniwy, mimo że fajny z
Niego gość. Poza tym byłem dziś na teście koliberka na Wisełce i na samych wiosełkach nie znalazłem prądu pod który bym nie mógł podpłynąć, m.in. w rynnie gdzie 50g główka nie chciała dojść do dna. A to oznacza spokojną, bezpieczną penetrację miejscówek wcześniej niedostępnych dla mnie. Więc mam poniekąd prawo nastawiać się dość optymistycznie. Pozdro!