Reklama
  • Tomekoo 2014-08-10 20:17:52

    Fajne sandacze Panowie , gratuluję ;-) 

  • robban 2014-08-11 15:37:00

    Niema czego gratulować Tomku. Te sandacze to straszny pomyłek. Przynajmniej u mnie !! Jest ich tak mało i małych w tym roku ,ze szkoda gadać. A gdzie się te większe skitraly ?? Tego nie wie nikt. :( Ale , sezon jeszcze trwa. :))

  • mirasqq 2014-11-01 11:35:00

    Witam Panowie jak sytuacja? bo na bugu  gdzieś wsiąkły te zanderki a miesiac temu było bardzo obiecująco

  • Reklama
  • marciin 2424 2014-11-01 13:10:06

    Rzeka San po prostu KATASTROFA nie tylko z zenderkami to już jest tak kompromitujące ,że zastanawiam się ,czy na następny sezon opłacać kartę . Jedynie dopływy jeszcze trzymają się na średnim poziomie ,ale z roku na rok jest co raz gorzej .

  • wartoslaw 2014-11-01 14:37:22

    Dziś na Warcie dwa sandałki, jeden kruciak, drugi 55cm:)

  • JOPEK1971 2014-11-02 13:27:35

    Jak u Was z mętnookim w nowym sezonie ?
    Zaskakująco nie najgorzej ale metrówki nie złowiłem. ;)

  • cierpliwy1 2014-11-02 15:06:48

    W okolicach Płocka sandaczy nie ma ,PZW Włocławek wygrabiło wsio.

  • Reklama
  • Bernard51 2014-11-02 16:12:00

    W wrześniu coś skubały w moim rejonie teraz jak by wtopiło ich nawet drobnica nie wiesza się, od piątku martwa woda nawet okoniki nie gryzą. Z roku na rok jest słabiej..?

  • kopciu 2014-11-02 19:12:02

    NA DOLNYM ŚLĄSKU NA TOPOLI ,KOZIELNIE KICHA NIE WIADOMO CO S TYMI SANDACZAMI.W OPOLSKIM JAKIEŚ SANDACZYKI POŁAPALI NA OTMUCHOWSKIM JEZIOŻE

  • Tomekoo 2014-11-03 09:33:17

    U mnie jakieś tam były złowione ale bez hura efektu ;-)Zaś wczoraj 3 okonki na rzece , zaklęte ryje miały i tyle ;-)

  • sgbad 2014-11-03 22:13:44

    Witam,

    Wreście i mi się udało zagospodarować wolny weekend (1-2 listopada). Więc lecę na rybki  pod pretekstem testowania nowego aparatu, ale jak nie wiadomo o co chodzi to na pewno chodzi o sandacze. Więc pokrótce w sobotę trochę zaspałem, ale na 6.30 już jestem na miejscu (załącznik 1) gotowy i zwarty. Po godzinie bezowocnego biczowania wody mam pierwsze branie przycinam rybkę na oko 30cm, którą  po chwili gubię a potem długie nic. Około godziny 11 przechodzę na starorzecze, gdzie spotykam wędkarza. Opowiada mi on, że w tamtym tygodniu złapał ponad 40 okoników na boczny trok a dzisiaj nic tylko jeden. Jego wypowiedz potwierdza jakieś pięć czy sześć kupek świeżych łusek po maluteńkich okonikach pewnie w większości niewiększych niż 15cm!!!. Łapię przeźroczystego szczupaczka i postanawiam zrobić sobie przerwę na ognisko. Po przerwie wracam nad rzekę i łowię do 17 bez żadnego brania.

    W niedzielę na ryby się aż tak nie śpieszę zniechęcony sobotnią porażką. Docieram jakoś tak po 9 rano. Silny wiatr w porywach do 55km na godz. Nie pozwala łowić lżej niż 12gram. Po godzinie łowienia mam na rozkładzie na oko 30cm szczupaczka na Maximusa i jedno niewykorzystane branie. Zmieniam na czarnego 30gr. koguta i w pierwszym opadzie od razu branie. Zszokowany nie przycinam. Po trzech skokach znowu branie i ląduje 35cm szczupaczka. Po kilku rzutach zmieniam na żółto-czerwonego 26gr. kurczaka w nieco ponad godzinę łowię 12 szczupaków od 25 do 48cm na łowisku o średniej głębokości około 8m. Kogut wygląda jak by był u kiepskiego fryzjera a ja się rozglądam czy na pewno jestem na swoim łowisku. W południe wiatr się zmienia wiec i ja zmieniam na gumę na lżejszej główce. W któryś tam rzucie z kolei   mam piękne branie, po paru min podciągam rybkę pod nogi (szczupak na oko jakieś 90-95cm )robi odjazd i pęka krętlik w przyponie, klnę w myślach (no może trochę głośniej) i wracam do łowienia. Chwilę później ląduje szczupaczka 56cm (załącznik 2) i studnia tak może przez 2 godziny, gdy z rutyny wybija mnie mocne trzepnięcie wędką, które jednocześnie widać słychać i czuć. SANDACZ i to niemały myślę.  Po paru rzutach przypinam następnego na oko około 70cm, który pod brzegiem przy podbieraniu trzepnął pyskiem odpiął agrafkę i odpłynął z 20gr. Główką jigową w pysku. Szybko zmieniam na taką samą gumę tylko innego koloru i siup do wody. Parę rzutów i ląduje sandacza 75cm (załącznik 3). Patrzę na zegarek 15.17 po paru rzutach wyciągam jeszcze jednego 73cm (załącznik 3) szybkie mierzenie dopijam herbatę i się pakuje starczy wrażeń jak na jeden dzień. A aparat sami oceńcie.

  • Reklama
  • sgbad 2014-11-03 22:14:37

    załącznik 2

  • sgbad 2014-11-03 22:15:27

    załącznik 3

  • sgbad 2014-11-03 22:16:15

    załącznik 4

  • Zander1984 2014-12-28 18:51:37

    Bocian, na moje oko on ma 35cm

  • robban 2015-05-01 20:27:30

    Dziś 1 Maj. Wypadzik na rybki. Dzionek zaliczony . A , oto efekty :)

  • Reklama
  • robban 2015-05-01 20:28:05

    szczupły 77 cm. 

  • robban 2015-05-01 20:28:35

    szczuply 80 cm. 

  • Forum wedkuje.pl 2015-05-01 22:41:15

    Robcio nawet nie wkurzaj mnie zdjęciami tych szczupaków ;-) Jeszcze zedkiem poprawił a ja dziś tylko o jakiś konusach... To nie jest sprawiedliwe! hehehe

    P:-)

  • robban 2015-05-01 23:12:54

    A, kiedyś przyjdzie , na Ciebie czas !!! Żartowałem , tak wyszło Tomku :) A, miałem nie płynąc, pogoda do bani. Wczoraj lyklem , bo miało padać!!! Wstaje i nie pada, wiec po południo , meska decyzja i płynę:) Padało , wiało , ale nie żałuję :) Pamiętasz o urlopie u mnie ? 



Reklama
Reklama