Tomku , te nasze zandery są podobnych wymiarów. Jak z jednego stada , a tyle kilometrów je dzieli ! Fajny zander. Ja w domku , jakaś grypa żołądkowa mnie dopadła i nie mogę ruszyć sie na krok. Miałem zacząć od 24 do rana ze spinem , ale muszę zostać w domu. Jak wydobrzeje to jutro z ranka do południa , czego nie lubię czynić :))) Albo po południu do późnego wieczora. A musze sie zjawić bo umówiłem się z tym co mi spadł ostatnio przy lodzi. :)
Zdrowie to podstawa . U nas taka patelnia na dworze że oddychać nie idzie ...Może wyskoczę nad rzekę , uszykowałem trociówkę i 0,18 plećke . Namierzyłem jakieś sandacze może coś skubnie przyzwoitego ...Ps.Jak go złowisz pozdrów go ode mnie ;-)))
Tak jak pisałem , zrobiłem. Zaliczyłem popołudniowe wędkowanie. Dziś tylko na lodzi zameldowaly sie dwa okonie. :))) Ale znów spadł mi przy lodzi ładny zander. I to w tym samym miejscu. Doszedłem do wniosku ze mam przymałą kotwiczkę przy kogucie. Zmieniłem na ten sam kolor z większą kotwiczka ale już nie powtórzył. Szkoda , ale sezon trwa :))
Witam:) Woda, powietrze, śpiew ptaków, wspaniale zarzucone dwa na ciężko na filecika zestawy. Kruca fux,,,mnie jeszcze nic nie bierze, żaden, żadnsiutki zanderek :( Ale za to się opaliłem hi hi, Tomku u mnie taka sama pogoda, widać czemu rybka zemną nie współpracuje :) Widzisz Robcio, u Ciebie się chociaż coś dzieje :) Ale ja jeszcze mam nadzieje, że się pięknym jeszcze okazem pochwalę :)
No ja dziś zaliczyłem pierwsze 2 zanderki, niestety zanderki a nie zandery. Ale chyba wiem gdzie i o której się na nie nastawiać ;-) Choć wyjdzie to dopiero na następnej wyprawie bo przecież trzeba potwierdzić domysły :-) Jak mi kumpel prześle fotkę, wstawię ją. Mimo że jak to się u mnie mówi: szału nie ma:) Ale grunt że ręka rybą śmierdziała trzeci raz z rzędu na Wisełce, na łącznie 3 tegoroczne wypady. Więc nie jest źle:)))
Ja właśnie wróciłem z popołudniowego wędkowania. Dziś niestety ani brania. Pogoda sie pogorszyła ,padało było pochmurnie i flauta na jeziorze. Myślałem ze to będzie strzał w dziesiątkę, ale niestety pudło. Zobaczymy jutro.
U nas burza goni burze , byłem przed świtem za namierzonymi mętnymi , walnął jeden na wobka i spadł pod nogami przy podnoszeniu do góry ... miał z 35 cm ;-)
Witam, u mnie straszna lipa, na spinning można zapomnieć o złowieniu sandacza, ewentualnie strzeli na żywą lub martwa ukleje, no ale co to za łowienie:/ Pozdrawiam:)
Witajcie popołudniową pora. Ja zaliczyłem kolejny wypadzik na noc za sandaczem. Wystartowałem wczoraj o 21.30 i wędkowałem do 6.30 dzisiejszego poranka. Pogoda hmmmmm..... chłodno , w nocy temperatura 6-7*C. Rece marzły :))) Wiał lekki wiaterek , potem flauta. Ogólnie kilkanaście brań. Na pewno 6 pstryków sandaczowych (ganiały tylko przynęty ) , 4 spady przy lodzi szczupaczków takich po 2-3 kg. 2 spady okoni ( już takie ładne, jak lubią co niektórzy :)))) , i jako obserwacje dodam ze , kiedy pojawiły się pierwsze słoneczne promienie , drobnica zaginęła !!! Nie, stała przy spadach , górkach muldach itp. wcięło !!!??? Ale gdzie ?? Pływałem przy zacienionych miejscach , tam gdzie promyki jeszcze nie sięgały wody i tez nie bylo rybki :((( Dobra a teraz to co udało się wyciągnąć na łódkę. Wpierw wyjechał okoń na koguta z własnej stajni KFC , potem o 00:11 wyjechał szczupak i o 2:22 na lodzi zmeldowal się maly piesek. Kolega z którym bylem , zaliczył jednego pieska i szczupaka, kilkanaście brań i spadów
Zobacz na www.echosonda.pl tam są zestawy i musisz sam zdecydować. Najpierw określ swoje potrzeby , do czego Tobie potrzebna ,jakie ma spełniać zadania itp.Potem zacznij przegladac oferty , szkoda by było żebyś potem kilku funkcji nie wykorzystywał !! :)) Jak coś to pisz.
ciężko mi coś tam znaleźć bo nie mam za dużego pojęcia o echo i tylko na tradycjnej pracowałem a interesuje mnie echo z podzielnym ekranem żebym mógł mieć widok klasyczny jak i z down imaging ale żeby ten down imaging był dobry i prawidłowo odzwierciedlał obraz dna no i żeby w zestawie max 2 tys kosztowała i na necie znalazłem to co by mnie interesowało http://bass-sklep.pl/echosonda-humminbird-571-hd-di-duplikat-1.html http://bass-sklep.pl/echosonda-lowrance-elite-4-hdi-z-gps-zestaw.html http://bass-sklep.pl/echosonda-humminbird-561-di-duplikat-1-14548.html .. ta ostatnia w sumie najbardziej ineteresujaca bo gps mi nie potrzebny a ma DI a to mnie najbardziej inetresuje
ciężko mi coś tam znaleźć bo nie mam za dużego pojęcia o echo i tylko na tradycjnej pracowałem a interesuje mnie echo z podzielnym ekranem żebym mógł mieć widok klasyczny jak i z down imaging ale żeby ten down imaging był dobry i prawidłowo odzwierciedlał obraz dna no i żeby w zestawie max 2 tys kosztowała i na necie znalazłem to co by mnie interesowało http://bass-sklep.pl/echosonda-humminbird-571-hd-di-duplikat-1.html http://bass-sklep.pl/echosonda-lowrance-elite-4-hdi-z-gps-zestaw.html http://bass-sklep.pl/echosonda-humminbird-561-di-duplikat-1-14548.html .. ta ostatnia w sumie najbardziej ineteresujaca bo gps mi nie potrzebny a ma DI a to mnie najbardziej inetresuje Kup Lowrance elite 4 HDi , będziesz zadowolony.
Witajcie. Pozwoliłem sobie powędkować :)) , od 1 w nocy do 7 rano. Wyjechał tylko jeden okon (ładny) . W tym dwie spinki okoni , jeden oscylował w granicach 40+ , i spinka szczupłego 100+ , spadł przy samej lodzi . Odgryzł plecionkę z kotwiczka z której była zrobiona dozbrojka. Ogolnie okonie i szczupaki ładnie ganiały za żywczykiem. Kilka szczupaczków wyskoczyło ponad wodę, ładne świece kręcą. :)) Ale , nie dziobały nic !!! Próbowałem obrotówkę, woblerki, blaszkę i nic. Pewnie żywcem na spławik pod powierzchnia by nie pogardziły. Ale teraz, to już po wszystkim. Sandacza nic , nawet pstryka nie zaliczyłem. Pzdr.
Witajcie. Wszyscy chyba na urlopach, bo nikt już na forum nie zagląda. Wiadomo o kim mowa :))) Wybrałem się dziś od 17 do 20:30 , jak zwykle z nastawieniem na mętne. Aleeeee.......z nimi dzieje się coś nie tak.... Zwiedziłem wszystkie swoje bankowki , które zawsze dawały rybę. Wiem..... od jakiegoś czasu łapanie szczerbatych nie jest takie proste jak wcześniej, sezon dwa ,trzy do tylu. Wszystko przez chłodne lato ,które jest u mnie. Dziś kombinowałem na wszystkie sposoby, ustawiałem sie lodka na wznak i na wspak..... :)))). Sandaczowcy wiedza o czym pisze .... . Ale , nie stety i to nie przyniosło żadnego efektu. Woda tak jak by była martwa, ale to tylko pozory , wiem o tym. Ryba jest , tylko gdzie.....wszystkie spostrzeżenia i nauka poszły w las. Ryb nie ma , i koniec. Teraz już nawet książkowe miejscówki itp. tez zostały sprawdzone i nie stety , wszystko zrównane z zerem. Ale , nie poddam się tak łatwo i nie przerzucę sie na szachy, jak kolega Tomek. Tomku żartuję i wiem ze będziesz cisnął ,aby ujarzmić w końcu , prostowacza agrafek. A , i ja będę szukał nadal moich mętnych, bo wiem ze z życiówką jestem umówiony, tylko kiedy ???? Czas nadejdzie , wiem !!!! A ,dziś tylko wyjechał akwariowy szczupaczek i jeden okonek. Zdjęć nie będę wrzucał , bo dla łowcy sandaczy musi być ladny sandacz , a nie jakieś popierdulki !!!! :)))) Pozdrawiam.Jutro tez będę walczył , na tej nie rownej szali.
Sandole są i biorą na żywca, ale na spina nie za chętnie, nie wiem dlaczego?
Sam na spining mam mizerne efekty, ale znajomy na łodzi obok wyciąga codziennie przynajmniej jednego. Kombinuje ze wszystkim, ale to nie przynosi efektów :/ Ogólnie to siedzą za spadami na mule. Może ktoś coś podpowie?
Dochodzę do wniosku, że nie potrafię łapać sandaczy :D
Witajcie. Wszyscy chyba na urlopach, bo nikt już na forum nie zagląda. Wiadomo o kim mowa :))) Wybrałem się dziś od 17 do 20:30 , jak zwykle z nastawieniem na mętne. Aleeeee.......z nimi dzieje się coś nie tak.... Zwiedziłem wszystkie swoje bankowki , które zawsze dawały rybę. Wiem..... od jakiegoś czasu łapanie szczerbatych nie jest takie proste jak wcześniej, sezon dwa ,trzy do tylu. Wszystko przez chłodne lato ,które jest u mnie. Dziś kombinowałem na wszystkie sposoby, ustawiałem sie lodka na wznak i na wspak..... :)))). Sandaczowcy wiedza o czym pisze .... . Ale , nie stety i to nie przyniosło żadnego efektu. Woda tak jak by była martwa, ale to tylko pozory , wiem o tym. Ryba jest , tylko gdzie.....wszystkie spostrzeżenia i nauka poszły w las. Ryb nie ma , i koniec. Teraz już nawet książkowe miejscówki itp. tez zostały sprawdzone i nie stety , wszystko zrównane z zerem. Ale , nie poddam się tak łatwo i nie przerzucę sie na szachy, jak kolega Tomek. Tomku żartuję i wiem ze będziesz cisnął ,aby ujarzmić w końcu , prostowacza agrafek. A , i ja będę szukał nadal moich mętnych, bo wiem ze z życiówką jestem umówiony, tylko kiedy ???? Czas nadejdzie , wiem !!!! A ,dziś tylko wyjechał akwariowy szczupaczek i jeden okonek. Zdjęć nie będę wrzucał , bo dla łowcy sandaczy musi być ladny sandacz , a nie jakieś popierdulki !!!! :)))) Pozdrawiam.Jutro tez będę walczył , na tej nie rownej szali.
Spokojnie Robercie...u nas też strasznie słabo...ale podobnie jak Ty wierzę, że one są i za niedługo zaczną współpracować:-)
Na Czorsztynie biorą ale póki co maleństwa +-60 cm wszystko kogut :) Pomaleńku zaczynają się rozgrzewać do sezonu :) Super kolego. Widzę ze zaczyna się coś dziać. Aby tak dalej. Chociaż Twoimi zdjęciami mogę oko nacieszyć. :)) Połamania
Powitać z rana szanowne grono. Wróciłem nie dawno z nocnego spiningowania na moim jeziorku. Wypad można zaliczyć do udanych. Dziś wyjechało na łódkę 4 okonie w tym jeden 43,5 cm. , 1 szczupak , i trzy sandacze. Ale z sandaczami było tak ze czym bliżej rana tym mniejsze.
Powitać z rana szanowne grono. Wróciłem nie dawno z nocnego spiningowania na moim jeziorku. Wypad można zaliczyć do udanych. Dziś wyjechało na łódkę 4 okonie w tym jeden 43,5 cm. , 1 szczupak , i trzy sandacze. Ale z sandaczami było tak ze czym bliżej rana tym mniejsze.
witam lowilem szczupaki na warcie w Kostrzynie tuz pod mostem i udało się przyciąć ladna rybke oczywiście mialbyc to szczupak bo w tym miejscu nie zdazylo mi się zlowic sandacza ale po holu wiedzialemze to będzie metnooki miał 80cm fotka i do wody kolega powiedział tylko brawo
Tomku , te nasze zandery są podobnych wymiarów. Jak z jednego stada , a tyle kilometrów je dzieli ! Fajny zander. Ja w domku , jakaś grypa żołądkowa mnie dopadła i nie mogę ruszyć sie na krok. Miałem zacząć od 24 do rana ze spinem , ale muszę zostać w domu. Jak wydobrzeje to jutro z ranka do południa , czego nie lubię czynić :))) Albo po południu do późnego wieczora. A musze sie zjawić bo umówiłem się z tym co mi spadł ostatnio przy lodzi. :)
Zdrowie to podstawa . U nas taka patelnia na dworze że oddychać nie idzie ...Może wyskoczę nad rzekę , uszykowałem trociówkę i 0,18 plećke . Namierzyłem jakieś sandacze może coś skubnie przyzwoitego ...Ps.Jak go złowisz pozdrów go ode mnie ;-)))
Tak jak pisałem , zrobiłem. Zaliczyłem popołudniowe wędkowanie. Dziś tylko na lodzi zameldowaly sie dwa okonie. :))) Ale znów spadł mi przy lodzi ładny zander. I to w tym samym miejscu. Doszedłem do wniosku ze mam przymałą kotwiczkę przy kogucie. Zmieniłem na ten sam kolor z większą kotwiczka ale już nie powtórzył. Szkoda , ale sezon trwa :))
Witam:) Woda, powietrze, śpiew ptaków, wspaniale zarzucone dwa na ciężko na filecika zestawy. Kruca fux,,,mnie jeszcze nic nie bierze, żaden, żadnsiutki zanderek :( Ale za to się opaliłem hi hi, Tomku u mnie taka sama pogoda, widać czemu rybka zemną nie współpracuje :)
Widzisz Robcio, u Ciebie się chociaż coś dzieje :) Ale ja jeszcze mam nadzieje, że się pięknym jeszcze okazem pochwalę :)
Zbyszku ,życzę połamania na zanderku. :)
No ja dziś zaliczyłem pierwsze 2 zanderki, niestety zanderki a nie zandery. Ale chyba wiem gdzie i o której się na nie nastawiać ;-) Choć wyjdzie to dopiero na następnej wyprawie bo przecież trzeba potwierdzić domysły :-) Jak mi kumpel prześle fotkę, wstawię ją. Mimo że jak to się u mnie mówi: szału nie ma:) Ale grunt że ręka rybą śmierdziała trzeci raz z rzędu na Wisełce, na łącznie 3 tegoroczne wypady. Więc nie jest źle:)))
Ja właśnie wróciłem z popołudniowego wędkowania. Dziś niestety ani brania. Pogoda sie pogorszyła ,padało było pochmurnie i flauta na jeziorze. Myślałem ze to będzie strzał w dziesiątkę, ale niestety pudło. Zobaczymy jutro.
U nas burza goni burze , byłem przed świtem za namierzonymi mętnymi , walnął jeden na wobka i spadł pod nogami przy podnoszeniu do góry ... miał z 35 cm ;-)
Witam, u mnie straszna lipa, na spinning można zapomnieć o złowieniu sandacza, ewentualnie strzeli na żywą lub martwa ukleje, no ale co to za łowienie:/ Pozdrawiam:)
Dziś padły 3 sztuki największy 46cm,ładne zdecydowane pstryki i całe gumy w pysku.
Witajcie popołudniową pora. Ja zaliczyłem kolejny wypadzik na noc za sandaczem. Wystartowałem wczoraj o 21.30 i wędkowałem do 6.30 dzisiejszego poranka. Pogoda hmmmmm..... chłodno , w nocy temperatura 6-7*C. Rece marzły :))) Wiał lekki wiaterek , potem flauta. Ogólnie kilkanaście brań. Na pewno 6 pstryków sandaczowych (ganiały tylko przynęty ) , 4 spady przy lodzi szczupaczków takich po 2-3 kg. 2 spady okoni ( już takie ładne, jak lubią co niektórzy :)))) , i jako obserwacje dodam ze , kiedy pojawiły się pierwsze słoneczne promienie , drobnica zaginęła !!! Nie, stała przy spadach , górkach muldach itp. wcięło !!!??? Ale gdzie ?? Pływałem przy zacienionych miejscach , tam gdzie promyki jeszcze nie sięgały wody i tez nie bylo rybki :((( Dobra a teraz to co udało się wyciągnąć na łódkę. Wpierw wyjechał okoń na koguta z własnej stajni KFC , potem o 00:11 wyjechał szczupak i o 2:22 na lodzi zmeldowal się maly piesek. Kolega z którym bylem , zaliczył jednego pieska i szczupaka, kilkanaście brań i spadów
100cm + :))
Maly sandaczyk , ale sandaczyk :))))!!!!!!
a jaką posiadasz echo ? bo szukam coś podobnego
a jaką posiadasz echo ? bo szukam coś podobnego
Echo ktore posiadam , to Lowrance Elite7 HDI.
a coś w zestawie do 2 tys byś mógł coś polecić bo ta to poza moim zasięgiem :) żeby z down imaging było oczywiście a gps jest akurat mi nie potrzebny
Zobacz na www.echosonda.pl tam są zestawy i musisz sam zdecydować. Najpierw określ swoje potrzeby , do czego Tobie potrzebna ,jakie ma spełniać zadania itp.Potem zacznij przegladac oferty , szkoda by było żebyś potem kilku funkcji nie wykorzystywał !! :)) Jak coś to pisz.
ciężko mi coś tam znaleźć bo nie mam za dużego pojęcia o echo i tylko na tradycjnej pracowałem a interesuje mnie echo z podzielnym ekranem żebym mógł mieć widok klasyczny jak i z down imaging ale żeby ten down imaging był dobry i prawidłowo odzwierciedlał obraz dna no i żeby w zestawie max 2 tys kosztowała i na necie znalazłem to co by mnie interesowało http://bass-sklep.pl/echosonda-humminbird-571-hd-di-duplikat-1.html http://bass-sklep.pl/echosonda-lowrance-elite-4-hdi-z-gps-zestaw.html http://bass-sklep.pl/echosonda-humminbird-561-di-duplikat-1-14548.html .. ta ostatnia w sumie najbardziej ineteresujaca bo gps mi nie potrzebny a ma DI a to mnie najbardziej inetresuje
Maly sandaczyk , ale sandaczyk :))))!!!!!!
Witam, Zazdroszczę chociażby tych małych sandaczyków i tych pstryków bo u mnie nad Zalewem koronowskich ten gatunek jest na wykończeniu:(
ciężko mi coś tam znaleźć bo nie mam za dużego pojęcia o echo i tylko na tradycjnej pracowałem a interesuje mnie echo z podzielnym ekranem żebym mógł mieć widok klasyczny jak i z down imaging ale żeby ten down imaging był dobry i prawidłowo odzwierciedlał obraz dna no i żeby w zestawie max 2 tys kosztowała i na necie znalazłem to co by mnie interesowało http://bass-sklep.pl/echosonda-humminbird-571-hd-di-duplikat-1.html http://bass-sklep.pl/echosonda-lowrance-elite-4-hdi-z-gps-zestaw.html http://bass-sklep.pl/echosonda-humminbird-561-di-duplikat-1-14548.html .. ta ostatnia w sumie najbardziej ineteresujaca bo gps mi nie potrzebny a ma DI a to mnie najbardziej inetresuje
Kup Lowrance elite 4 HDi , będziesz zadowolony.
Witajcie. Pozwoliłem sobie powędkować :)) , od 1 w nocy do 7 rano. Wyjechał tylko jeden okon (ładny) . W tym dwie spinki okoni , jeden oscylował w granicach 40+ , i spinka szczupłego 100+ , spadł przy samej lodzi . Odgryzł plecionkę z kotwiczka z której była zrobiona dozbrojka. Ogolnie okonie i szczupaki ładnie ganiały za żywczykiem. Kilka szczupaczków wyskoczyło ponad wodę, ładne świece kręcą. :)) Ale , nie dziobały nic !!! Próbowałem obrotówkę, woblerki, blaszkę i nic. Pewnie żywcem na spławik pod powierzchnia by nie pogardziły. Ale teraz, to już po wszystkim. Sandacza nic , nawet pstryka nie zaliczyłem. Pzdr.
Witajcie. Wszyscy chyba na urlopach, bo nikt już na forum nie zagląda. Wiadomo o kim mowa :))) Wybrałem się dziś od 17 do 20:30 , jak zwykle z nastawieniem na mętne. Aleeeee.......z nimi dzieje się coś nie tak.... Zwiedziłem wszystkie swoje bankowki , które zawsze dawały rybę. Wiem..... od jakiegoś czasu łapanie szczerbatych nie jest takie proste jak wcześniej, sezon dwa ,trzy do tylu. Wszystko przez chłodne lato ,które jest u mnie. Dziś kombinowałem na wszystkie sposoby, ustawiałem sie lodka na wznak i na wspak..... :)))). Sandaczowcy wiedza o czym pisze .... . Ale , nie stety i to nie przyniosło żadnego efektu. Woda tak jak by była martwa, ale to tylko pozory , wiem o tym. Ryba jest , tylko gdzie.....wszystkie spostrzeżenia i nauka poszły w las. Ryb nie ma , i koniec. Teraz już nawet książkowe miejscówki itp. tez zostały sprawdzone i nie stety , wszystko zrównane z zerem. Ale , nie poddam się tak łatwo i nie przerzucę
sie na szachy, jak kolega Tomek. Tomku żartuję i wiem ze będziesz cisnął ,aby ujarzmić w końcu , prostowacza agrafek. A , i ja będę szukał nadal moich mętnych, bo wiem ze z życiówką jestem umówiony, tylko kiedy ???? Czas nadejdzie , wiem !!!! A ,dziś tylko wyjechał akwariowy szczupaczek i jeden okonek. Zdjęć nie będę wrzucał , bo dla łowcy sandaczy musi być ladny sandacz , a nie jakieś popierdulki !!!! :)))) Pozdrawiam.Jutro tez będę walczył , na tej nie rownej szali.
Sandole są i biorą na żywca, ale na spina nie za chętnie, nie wiem dlaczego?
Sam na spining mam mizerne efekty, ale znajomy na łodzi obok wyciąga codziennie przynajmniej jednego. Kombinuje ze wszystkim, ale to nie przynosi efektów :/ Ogólnie to siedzą za spadami na mule. Może ktoś coś podpowie?
Dochodzę do wniosku, że nie potrafię łapać sandaczy :D
Witajcie. Wszyscy chyba na urlopach, bo nikt już na forum nie zagląda. Wiadomo o kim mowa :))) Wybrałem się dziś od 17 do 20:30 , jak zwykle z nastawieniem na mętne. Aleeeee.......z nimi dzieje się coś nie tak.... Zwiedziłem wszystkie swoje bankowki , które zawsze dawały rybę. Wiem..... od jakiegoś czasu łapanie szczerbatych nie jest takie proste jak wcześniej, sezon dwa ,trzy do tylu. Wszystko przez chłodne lato ,które jest u mnie. Dziś kombinowałem na wszystkie sposoby, ustawiałem sie lodka na wznak i na wspak..... :)))). Sandaczowcy wiedza o czym pisze .... . Ale , nie stety i to nie przyniosło żadnego efektu. Woda tak jak by była martwa, ale to tylko pozory , wiem o tym. Ryba jest , tylko gdzie.....wszystkie spostrzeżenia i nauka poszły w las. Ryb nie ma , i koniec. Teraz już nawet książkowe miejscówki itp. tez zostały sprawdzone i nie stety , wszystko zrównane z zerem. Ale , nie poddam się tak łatwo i nie przerzucę
sie na szachy, jak kolega Tomek. Tomku żartuję i wiem ze będziesz cisnął ,aby ujarzmić w końcu , prostowacza agrafek. A , i ja będę szukał nadal moich mętnych, bo wiem ze z życiówką jestem umówiony, tylko kiedy ???? Czas nadejdzie , wiem !!!! A ,dziś tylko wyjechał akwariowy szczupaczek i jeden okonek. Zdjęć nie będę wrzucał , bo dla łowcy sandaczy musi być ladny sandacz , a nie jakieś popierdulki !!!! :)))) Pozdrawiam.Jutro tez będę walczył , na tej nie rownej szali.
Spokojnie Robercie...u nas też strasznie słabo...ale podobnie jak Ty wierzę, że one są i za niedługo zaczną współpracować:-)
Na Czorsztynie biorą ale póki co maleństwa +-60 cm wszystko kogut :) Pomaleńku zaczynają się rozgrzewać do sezonu :)
Na Czorsztynie biorą ale póki co maleństwa +-60 cm wszystko kogut :) Pomaleńku zaczynają się rozgrzewać do sezonu :)
Na Czorsztynie biorą ale póki co maleństwa +-60 cm wszystko kogut :) Pomaleńku zaczynają się rozgrzewać do sezonu :)
Super kolego. Widzę ze zaczyna się coś dziać. Aby tak dalej. Chociaż Twoimi zdjęciami mogę oko nacieszyć. :)) Połamania
Powitać z rana szanowne grono. Wróciłem nie dawno z nocnego spiningowania na moim jeziorku. Wypad można zaliczyć do udanych. Dziś wyjechało na łódkę 4 okonie w tym jeden 43,5 cm. , 1 szczupak , i trzy sandacze. Ale z sandaczami było tak ze czym bliżej rana tym mniejsze.
Powitać z rana szanowne grono. Wróciłem nie dawno z nocnego spiningowania na moim jeziorku. Wypad można zaliczyć do udanych. Dziś wyjechało na łódkę 4 okonie w tym jeden 43,5 cm. , 1 szczupak , i trzy sandacze. Ale z sandaczami było tak ze czym bliżej rana tym mniejsze.
Pierwszy z trzech piesków. :))
Pierwszy z trzech piesków. :))
Cale 43,5 cm . :)))
witam lowilem szczupaki na warcie w Kostrzynie tuz pod mostem i udało się przyciąć ladna rybke oczywiście mialbyc to szczupak bo w tym miejscu nie zdazylo mi się zlowic sandacza ale po holu wiedzialemze to będzie metnooki miał 80cm fotka i do wody kolega powiedział tylko brawo
Graty Robert fajne połowy , u mnie nie co skromniej ale też coś wyjąłem ;-)
Graty Robert fajne połowy , u mnie nie co skromniej ale też coś wyjąłem ;-)
widziałem fotkę:-) gratulacje!
Dzisiejsi zbóje . Ale ,bez mętnego.
A calkiem nieźle. Od poczatku sandaczowego sezonu kilkanaście juz na koncie od ok.50cm Trafil sie również brąz 85,5cm rzeka Rhein
Dzis zaliczone 2 sandacze , 10 okoni i 1 leszcz. Zdjecia na Wybory Mistrza Sezonu.
Dzis zaliczone 2 sandacze , 10 okoni i 1 leszcz. Zdjecia na Wybory Mistrza Sezonu.
64cm z kamiennej opaski
ladnie lowicie , u mnie poki co wliczając wiosenne przyłowy to narazie 2 krótkie sandaczyki taka jest w tym roku nędza z drapieżnikiem
po długiej przerwie wypad nad Czorsztyn i test woblerka 2 raz w wodzie i pierwsza zdobycz sandaczyk 67