Dzisiaj padł wybór na rzekę...sandacza ani śladu...padła grubiutka mamuśka do tego 3 sumiki największy...tak na oko między 4 a 5kg...zabawa była przednia jak na 2h łowienia... ale w końcu nie po to przyjechałem i niestety był to tylko przyłów...:)
P:)
Warciana mamuśka....:)
Gratuluję mamuśki! :-)
Dzisiaj podbierałem jednemu wędkarzowi mamuśkę 4,1 kg...drugą już wcześniej złowił - miała 3,8 kg:-)
Muszę przyznać, że jak na te wody to rzadko spotykana "kumulacja":-)
Dzisiaj udało mi się w końcu zlokalizować jakieś zanderki:-) Niestety tylko kilka niewciętych pstryków...po jednym z nich sandacz fishunterowi "ściągnął gatki":-)
Dzisiaj padł wybór na rzekę...sandacza ani śladu...padła grubiutka mamuśka do tego 3 sumiki największy...tak na oko między 4 a 5kg...zabawa była przednia jak na 2h łowienia... ale w końcu nie po to przyjechałem i niestety był to tylko przyłów...:)
P:)
Warciana mamuśka....:)
Andrzeju gratuluję grubiutkiej mamuśki,nastawiałeś się na zanderki ale taki miły przyłów też cieszy.
Pozdrawiam
Drop shot od 16 do 18:30 3 krótkie jeden spadł i jeden wymiar 51cm.pogoda straszna ale warto:-)
Czyli po ciemku Pawle warto...zresztą jak zawsze...:) za tydzień się melduję...:)
P:)
Andrzeju po zmierzchu jest mniej brań ale jak już pstryknie to siedzi wymiar,wczoraj bardzo silny nurt był,deszcz ze śniegiem wiatr ciężko się wędkowało,myślałem że pogoda ludzi wystraszy ale się pomyliłem:-) wśród innych wędkarzy też było kilka wymiarów,kolega też miał ciut większego niż ja.Podobno w tym tygodniu na nowym bulwarze padły dwa sumu na ds 108 i 100 cm w odstępie 20min.
Byłem dzisiaj nad rzeką...od 8 do 9 tyle wytrzymałem ręce mi skostniały od zimnego wiatru że hej...miałem piękne uderzenie mętnego na napływie zacięcie w tempo i po krótkim holu spad...podejrzewam że nie trafił gdyż było zero śladu na gumie tak by się "podpisał"...został tylko ogonek zawinięty...rybkę oceniam gdzieś w granicach 3kg...wrócę po nią jutro...:) lepiej przygotowany czyli wyposażony w rękawiczki...:)
Wczoraj od 16;30 do 20;00 5 krótkich 30-40cm i jeden konkrętny zbój się zameldował na brzegu 63cm 2.51kg ładnie walczył i sprawił mi dużo frajdy;-) ;-) Wszystkie rybki na drop shota.
Wczoraj od 16;30 do 20;00 5 krótkich 30-40cm i jeden konkrętny zbój się zameldował na brzegu 63cm 2.51kg ładnie walczył i sprawił mi dużo frajdy;-) ;-) Wszystkie rybki na drop shota.
Gratulacje Pawle! widzę że łowiłeś na niższym brzegu...przynajmniej bliżej do sklepu...:) jestem za 3 dni zacznę na przeciwko..."pieski" bójcie się!...:)))
Powitać u mnie na rz.Bug coś się ruszyło kolega złapał 87cm 6,53kg zanderka (zdjęcia brak) i koleś bliżej mi nie znany 102cm zdjęcia także brak póki co. A mi dziś siadł brzuchem na gumę cięcie piękny hol walka suuuper ale wcięty za brzuch i guma wyszła 3m przed nóżkami rybka 70-74cm potem miałem strzała i tyle z sandałów na dziś.Ale zębaty 76cm zawitał do domu.Pozdrawiam
A to z ostatnich polowań jeden z wielu jakie padły tego dnia i taki ok 104-108 odpłyną od łodzi sobie pletka puściła koledze w sumie to i dobrze będzie na wiosnę więcej małych bo piękna samica to była wypchana po brzegi ikrą...
Powitać u mnie na rz.Bug coś się ruszyło kolega złapał 87cm 6,53kg zanderka (zdjęcia brak) i koleś bliżej mi nie znany 102cm zdjęcia także brak póki co. A mi dziś siadł brzuchem na gumę cięcie piękny hol walka suuuper ale wcięty za brzuch i guma wyszła 3m przed nóżkami rybka 70-74cm potem miałem strzała i tyle z sandałów na dziś.Ale zębaty 76cm zawitał do domu.Pozdrawiam
No to fajnie że zewsząd dobre wieści płyną...:) w piątek też odnotowałem "najazd" na gumę rybkę oceniam na dobre 3kg dzisiaj podczas "kacowego" speceru w pierwszym rzucie "pstryk" i melduje się esox 52cm...teraz nadszedł czas na pianę po wczorajszym...:)
ps. 102cm "mętnego" toż to potęga narodu!...czekam na takiego...:)))
Dzisiaj zamiast sandałka szczupakowy przyłów:-) Cieszy jedynie to, że szczupłe są teraz w świetnej kondycji i nawet ten ledwo wymiarowy pięknie "chodził"...
Gratulacje...najważniejsze że ręka rybą śmierdziała jak to mawia Krzysztof...+ spacerek na świeżym powietrzu zaliczony...a na nie przyjdzie jeszcze czas...:)
myślałem, że to jakaś pomyłka z tym Gnojnem bo znam miejscowość Gnojno nad Narwią za Pułtuskiem a tu widze , że nad Bugiem też jest taka miejscowość i w dodatku z fajnymi sandałami, chyba się wybiorę:)
ładne ryby gratki, na Bugu też sie ruszyło 5 wypadów w grudniu łącznie 24 sztuki z czego owyżej 7 kg PYSZNE to jedyna ryba która zawsze zabieram z łowiska MNIAM MNIAM
Fotki Kolego, fotki bo jakoś wierzyć mi się nie bardzo chce. A wtedy szczerze pogratuluję.
Dokładnie!,ilu ja znam fantastów,sam niestety z niektórymi jeżdżę na rybki...Śmiać mi się chce. Zawsze smoki łapią jak mnie nie nie ma,aparatu nie mieli,telefonem zapomnieli zrobić... Po co kłamać?
Ciężko mi ocenić, ale chyba z 90+ co?
Gratulacje!
He,he....nie piszmy o wymiarach bo czasami wymiar ma znaczenie...:)))
Pozdrawiam Irku.
Dzisiaj padł wybór na rzekę...sandacza ani śladu...padła grubiutka mamuśka do tego 3 sumiki największy...tak na oko między 4 a 5kg...zabawa była przednia jak na 2h łowienia... ale w końcu nie po to przyjechałem i niestety był to tylko przyłów...:)
P:)
Warciana mamuśka....:)
Gratuluję mamuśki! :-)
Dzisiaj podbierałem jednemu wędkarzowi mamuśkę 4,1 kg...drugą już wcześniej złowił - miała 3,8 kg:-)
Muszę przyznać, że jak na te wody to rzadko spotykana "kumulacja":-)
Dzisiaj udało mi się w końcu zlokalizować jakieś zanderki:-) Niestety tylko kilka niewciętych pstryków...po jednym z nich sandacz fishunterowi "ściągnął gatki":-)
A no i mały przyłów się trafił...garbusek, który ładnie pozował do zdjęcia:-)
Wczoraj jeden króciutki i kilka pstryków.
A dzisiaj zero pstryków, deszcz i przyłów w postaci szczupłego.
Dzisiaj padł wybór na rzekę...sandacza ani śladu...padła grubiutka mamuśka do tego 3 sumiki największy...tak na oko między 4 a 5kg...zabawa była przednia jak na 2h łowienia... ale w końcu nie po to przyjechałem i niestety był to tylko przyłów...:)
P:)
Warciana mamuśka....:)
Andrzeju gratuluję grubiutkiej mamuśki,nastawiałeś się na zanderki ale taki miły przyłów też cieszy. Pozdrawiam
Dzisiaj sandacze nie chciały współpracować to na koniec popłynąłem za szczupakiem , efekt 2 x 60 cm w godzinę.
Drop shot 3,5 godz,bez wymiaru 8 niewymiarowych kilka pstryknięć i jeden leszcz zapięty za bok.
Drop shot od 16 do 18:30 3 krótkie jeden spadł i jeden wymiar 51cm.pogoda straszna ale warto:-)
Drop shot od 16 do 18:30 3 krótkie jeden spadł i jeden wymiar 51cm.pogoda straszna ale warto:-)
Czyli po ciemku Pawle warto...zresztą jak zawsze...:) za tydzień się melduję...:)
P:)
Słuchajcie jaką technikę prowadzenia preferujecie przy grudniowym jesiennym nocnym opadzie i czy kolor gumy ma jakieś większe znaczenie w nocy ?
Drop shot od 16 do 18:30 3 krótkie jeden spadł i jeden wymiar 51cm.pogoda straszna ale warto:-)
Czyli po ciemku Pawle warto...zresztą jak zawsze...:) za tydzień się melduję...:)
P:)
Andrzeju po zmierzchu jest mniej brań ale jak już pstryknie to siedzi wymiar,wczoraj bardzo silny nurt był,deszcz ze śniegiem wiatr ciężko się wędkowało,myślałem że pogoda ludzi wystraszy ale się pomyliłem:-) wśród innych wędkarzy też było kilka wymiarów,kolega też miał ciut większego niż ja.Podobno w tym tygodniu na nowym bulwarze padły dwa sumu na ds 108 i 100 cm w odstępie 20min.
Byłem dzisiaj nad rzeką...od 8 do 9 tyle wytrzymałem ręce mi skostniały od zimnego wiatru że hej...miałem piękne uderzenie mętnego na napływie zacięcie w tempo i po krótkim holu spad...podejrzewam że nie trafił gdyż było zero śladu na gumie tak by się "podpisał"...został tylko ogonek zawinięty...rybkę oceniam gdzieś w granicach 3kg...wrócę po nią jutro...:) lepiej przygotowany czyli wyposażony w rękawiczki...:)
P:)
U mnie krucho ostatnio z sandałkiem:-(
Jakby gdzieś się zaszyły...
Dzisiaj za to 3 szczupłe: 70 cm (2,6kg), 58 cm (1,3kg), 53 cm (1kg)...:-)
Wczoraj od 16;30 do 20;00 5 krótkich 30-40cm i jeden konkrętny zbój się zameldował na brzegu 63cm 2.51kg ładnie walczył i sprawił mi dużo frajdy;-) ;-) Wszystkie rybki na drop shota.
Wczoraj od 16;30 do 20;00 5 krótkich 30-40cm i jeden konkrętny zbój się zameldował na brzegu 63cm 2.51kg ładnie walczył i sprawił mi dużo frajdy;-) ;-) Wszystkie rybki na drop shota.
Gratulacje Pawle! widzę że łowiłeś na niższym brzegu...przynajmniej bliżej do sklepu...:) jestem za 3 dni zacznę na przeciwko..."pieski" bójcie się!...:)))
Pozdrawiam.
Powitać u mnie na rz.Bug coś się ruszyło kolega złapał 87cm 6,53kg zanderka (zdjęcia brak) i koleś bliżej mi nie znany 102cm zdjęcia także brak póki co. A mi dziś siadł brzuchem na gumę cięcie piękny hol walka suuuper ale wcięty za brzuch i guma wyszła 3m przed nóżkami rybka 70-74cm potem miałem strzała i tyle z sandałów na dziś.Ale zębaty 76cm zawitał do domu.Pozdrawiam
A to z ostatnich polowań jeden z wielu jakie padły tego dnia i taki ok 104-108 odpłyną od łodzi sobie pletka puściła koledze w sumie to i dobrze będzie na wiosnę więcej małych bo piękna samica to była wypchana po brzegi ikrą...
Powitać u mnie na rz.Bug coś się ruszyło kolega złapał 87cm 6,53kg zanderka (zdjęcia brak) i koleś bliżej mi nie znany 102cm zdjęcia także brak póki co. A mi dziś siadł brzuchem na gumę cięcie piękny hol walka suuuper ale wcięty za brzuch i guma wyszła 3m przed nóżkami rybka 70-74cm potem miałem strzała i tyle z sandałów na dziś.Ale zębaty 76cm zawitał do domu.Pozdrawiam
No to fajnie że zewsząd dobre wieści płyną...:) w piątek też odnotowałem "najazd" na gumę rybkę oceniam na dobre 3kg dzisiaj podczas "kacowego" speceru w pierwszym rzucie "pstryk" i melduje się esox 52cm...teraz nadszedł czas na pianę po wczorajszym...:)
ps. 102cm "mętnego" toż to potęga narodu!...czekam na takiego...:)))
P:)
zgadzam się iż 102centy to potwór nie wierzył bym ale funkcjonariusze SG robili mu zdjęcia i pewnie wejdę w je posiadanie za niedługo....
zgadzam się iż 102centy to potwór nie wierzył bym ale funkcjonariusze SG robili mu zdjęcia i pewnie wejdę w je posiadanie za niedługo....
Czekamy na foty.....:)
Pzdr.
Rzeczywiście 102 cm to już niezły potwór...
z chęcią też fotki zobaczę...
same przedszkole brało...
kolega zrobił zięcie z brzegu
a to nasze dwa komplety oczywiście Wisla
wcześniej woblerem z brzegu po ciemaku
sury zięcie nie przeszło
rzeka bug miejscowość Gnojno 2 sztuki wróciły do wody ok 40cm
no no fajny ten komplet i to z brzegu gratulacje a u mnie niestety ni sztuki
Dzisiaj zamiast sandałka szczupakowy przyłów:-) Cieszy jedynie to, że szczupłe są teraz w świetnej kondycji i nawet ten ledwo wymiarowy pięknie "chodził"...
Gratulacje...najważniejsze że ręka rybą śmierdziała jak to mawia Krzysztof...+ spacerek na świeżym powietrzu zaliczony...a na nie przyjdzie jeszcze czas...:)
P:)
U mnie wreszcie woda się podniosła do stanu umożliwiającego łowienie. Na 3 wypady 9 szt. Tylko do zmroku,potem bez kontaktu.
taki smoczek z Bugu ;)
smoczek z Bugu ;)
ładny grubasek:-)
Fajny metny.... Gratki
myślałem, że to jakaś pomyłka z tym Gnojnem bo znam miejscowość Gnojno nad Narwią za Pułtuskiem a tu widze , że nad Bugiem też jest taka miejscowość i w dodatku z fajnymi sandałami, chyba się wybiorę:)
ładne ryby gratki, na Bugu też sie ruszyło 5 wypadów w grudniu łącznie 24 sztuki z czego owyżej 7 kg PYSZNE to jedyna ryba która zawsze zabieram z łowiska MNIAM MNIAM
4 powyżej 7 kg
Też mamy swoje Gnojno:)pt4554 a w jakie rejony Ty śmigasz na smoki że taki ładny wynik masz?
4 powyżej 7 kg
Fotki Kolego, fotki bo jakoś wierzyć mi się nie bardzo chce. A wtedy szczerze pogratuluję.
4 powyżej 7 kg
Fotki Kolego, fotki bo jakoś wierzyć mi się nie bardzo chce. A wtedy szczerze pogratuluję.
Dokładnie!,ilu ja znam fantastów,sam niestety z niektórymi jeżdżę na rybki...Śmiać mi się chce.
Zawsze smoki łapią jak mnie nie nie ma,aparatu nie mieli,telefonem zapomnieli zrobić...
Po co kłamać?
4 powyżej 7 kg
Fotki Kolego, fotki bo jakoś wierzyć mi się nie bardzo chce. A wtedy szczerze pogratuluję.
Jedni coś tam łowią a drudzy fantazjują...:-)
Dziś brak czasu ale jutro kombinezon i nad rzekę zapolować na smoki;)