Powitać kolegów...pozdrawiam z Wlkp. wróciłem dzisiaj ze Szczecina w wyprawy nad Odrę...wędkowałem 2 dni w sumie gdzieś przez 7h po prostu nie szło...huragan Orkan zrobił swoje...zaliczyłem 5 szt krótkich + 10 spadów + kilka pstryków nie wciętych majtało mi "patykiem" we wszystkie strony...brania były bardzo ciężko wyczuwalne...spotkałem się jeszcze z naszym kolegą Pawłem @forest117 też zaliczył jednego krótkiego...nu pogadali my....:)))) było kilku zapaleńców lub "wariatów" tak jak my ale bez efektów..:)
...mój szwagier niestety nie wyjął żadnego za to zaliczył wczoraj po południu spad na oko 55 cm przy samej burcie bo nie chciało nam się z tego zimna podbieraka rozłożyć...a szkoda bo skwierczał by na patelni i spożytkowany by został na kolację...:) poniżej jeden z pięciu wyjętych jak bym do kupy 2 złożył to 80+ cm by było...:)))
...pojechaliśmy po południu od godz. 16 do 18 tyle wytrzymaliśmy...pozytywnie zaskoczyła nas podczas tej pogody kontrola ze strony Policji brawo....:))) teraz czas kłuć Warciane "pieski"...
W sumię to współczuję Tobie Andrzejku nieudanego-rybnie;) wypadu. A tak się zapowiadało, już tylko czekałem na minimum 20 fotek tylko tych +70cm;) Cóż z pogodą nie wygrasz, ja też nie połowiłem bo nigdzie nie byłem:-( PS. Dobrze że dachówek mi nie pozrywało bo dziś miał bym co robić a tak się upiekło:) Mam nadzieję że u Ciebie też bez strat.
Był czwartek,pogoda dla większości nie na
rybki.Ja byłem zniechęcony szukaniem szczupłego po podszczecińskich
bajorkach,skoczyłem na Odre zachodnią w Ustowie,-niestety oba miejsca na
zero.Potem ostatnia szansa,może sandacz -pomyślałem.Wybór padł na Odrę
koło Pkp.Wiało bardzo mocno,4 rzut na dropa i jest.Po 2-3 minutach
sandacz ląduje na brzegu,po zmierzeniu i ważeniu 62cm,2.20kg.
Nie było nikogo kto by mógł cyknąć fotkę,zrobiłem sam.
Po 30 minutach zakończyłem łowienie,nie dało się ustać na nogach ,a pływanie o tej porze roku to dla mnie wątpliwa przyjemność.
Był czwartek,pogoda dla większości nie na
rybki.Ja byłem zniechęcony szukaniem szczupłego po podszczecińskich
bajorkach,skoczyłem na Odre zachodnią w Ustowie,-niestety oba miejsca na
zero.Potem ostatnia szansa,może sandacz -pomyślałem.Wybór padł na Odrę
koło Pkp.Wiało bardzo mocno,4 rzut na dropa i jest.Po 2-3 minutach
sandacz ląduje na brzegu,po zmierzeniu i ważeniu 62cm,2.20kg.
Nie było nikogo kto by mógł cyknąć fotkę,zrobiłem sam.
Po 30 minutach zakończyłem łowienie,nie dało się ustać na nogach ,a pływanie o tej porze roku to dla mnie wątpliwa przyjemność.
Był czwartek,pogoda dla większości nie na
rybki.Ja byłem zniechęcony szukaniem szczupłego po podszczecińskich
bajorkach,skoczyłem na Odre zachodnią w Ustowie,-niestety oba miejsca na
zero.Potem ostatnia szansa,może sandacz -pomyślałem.Wybór padł na Odrę
koło Pkp.Wiało bardzo mocno,4 rzut na dropa i jest.Po 2-3 minutach
sandacz ląduje na brzegu,po zmierzeniu i ważeniu 62cm,2.20kg.
Nie było nikogo kto by mógł cyknąć fotkę,zrobiłem sam.
Po 30 minutach zakończyłem łowienie,nie dało się ustać na nogach ,a pływanie o tej porze roku to dla mnie wątpliwa przyjemność.
W sumię to współczuję Tobie Andrzejku nieudanego-rybnie;) wypadu. A tak się zapowiadało, już tylko czekałem na minimum 20 fotek tylko tych +70cm;) Cóż z pogodą nie wygrasz, ja też nie połowiłem bo nigdzie nie byłem:-( PS. Dobrze że dachówek mi nie pozrywało bo dziś miał bym co robić a tak się upiekło:) Mam nadzieję że u Ciebie też bez strat.
Pozdro!
Cześć Tomku...całe szczęście znacznych strat nie poniosłem oprócz zerwanych 6 szt gum z główkami...momentami rzucałem w jedną stronę a leciało w drugą...:) ale za to przynajmniej zawsze po rybkach się porządnie ogrzałem i nagrzałem oraz powspominałem stare czasy...:)))
Powitać kolegów...pozdrawiam z Wlkp. wróciłem dzisiaj ze Szczecina w wyprawy nad Odrę...wędkowałem 2 dni w sumie gdzieś przez 7h po prostu nie szło...huragan Orkan zrobił swoje...zaliczyłem 5 szt krótkich + 10 spadów + kilka pstryków nie wciętych majtało mi "patykiem" we wszystkie strony...brania były bardzo ciężko wyczuwalne...spotkałem się jeszcze z naszym kolegą Pawłem @forest117 też zaliczył jednego krótkiego...nu pogadali my....:)))) było kilku zapaleńców lub "wariatów" tak jak my ale bez efektów..:)
...mój szwagier niestety nie wyjął żadnego za to zaliczył wczoraj po południu spad na oko 55 cm przy samej burcie bo nie chciało nam się z tego zimna podbieraka rozłożyć...a szkoda bo skwierczał by na patelni i spożytkowany by został na kolację...:) poniżej jeden z pięciu wyjętych jak bym do kupy 2 złożył to 80+ cm by było...:)))
Cześć Andrzej,właśnie miałem pisać do Ciebię czy powalczyliście ze szwagrem,no szkoda że pogoda sprawiła psikusa,faktycznie nie dało się łowić,na drugim brzegu wyholowałem jeszcze jednego krótkiego i po 40 min pojechałem do domu.jeszcze jutro 12 godz w pracy i w poniedziałek idę pomachać kijem.Miło było poznać kolegę osobiście,pozdrawiam.
Powitać kolegów...pozdrawiam z Wlkp. wróciłem dzisiaj ze Szczecina w wyprawy nad Odrę...wędkowałem 2 dni w sumie gdzieś przez 7h po prostu nie szło...huragan Orkan zrobił swoje...zaliczyłem 5 szt krótkich + 10 spadów + kilka pstryków nie wciętych majtało mi "patykiem" we wszystkie strony...brania były bardzo ciężko wyczuwalne...spotkałem się jeszcze z naszym kolegą Pawłem @forest117 też zaliczył jednego krótkiego...nu pogadali my....:)))) było kilku zapaleńców lub "wariatów" tak jak my ale bez efektów..:)
...mój szwagier niestety nie wyjął żadnego za to zaliczył wczoraj po południu spad na oko 55 cm przy samej burcie bo nie chciało nam się z tego zimna podbieraka rozłożyć...a szkoda bo skwierczał by na patelni i spożytkowany by został na kolację...:) poniżej jeden z pięciu wyjętych jak bym do kupy 2 złożył to 80+ cm by było...:)))
Cześć Andrzej,właśnie miałem pisać do Ciebię czy powalczyliście ze szwagrem,no szkoda że pogoda sprawiła psikusa,faktycznie nie dało się łowić,na drugim brzegu wyholowałem jeszcze jednego krótkiego i po 40 min pojechałem do domu.jeszcze jutro 12 godz w pracy i w poniedziałek idę pomachać kijem.Miło było poznać kolegę osobiście,pozdrawiam
Czekam na relację Pawle...i inni koledzy też pewnie pocieszyli by oczy Odrzańskimi "smokami" jak zobaczę zdjęcia "piesków" na 70cm +...:) być może skuszę się jeszcze w tym roku i zawitam ponownie w końcu to nie drugi koniec świata...:)
Dzisiaj też się wybrałem nad wodę mimo niezbyt sprzyjających warunków pogodowych...sandałków zero ale za to szczupły się uwiesił...po wytaplaniu się w śniegu całkiem ciekawie wyglądał...wrócę po niego jak urośnie:-)
dziś po wypychaniu aut z zasp i jazdą przez pole gdzie nie było innej opcji 5 godzin machania i... wielkie nic:) zbyt silny wiatr przeszkadzał w łowieniu. ale to nic. jutro przed pracą w 2 godzinki poprawimy wynik. oby ;)
Ja również mam w planach jutro wypad nad rzeczkę po waszych opisach to chyba czarno to widzę ,ale z drugiej strony zła passa też się kiedyś kończy, oby tak było w naszym przypadku. Połamania kija (:
A ja 3 miesiące bez wędkowania... ale wreszcie remont chałupy skończony! Mam nadzieję, że jeszcze uda się wyskoczyć - ponoć przed świętami ma być jeszcze koło 10 stopni :P W taką pogodę jak teraz, to podziękuję. Wczoraj 2h latania po dachu i ustawiania anteny SAT - wiatr mi wyrwał mocowanie z komina :D Tak się wymarzłem, że nad wodę nie mam ochoty jechać.
A ja 3 miesiące bez wędkowania... ale wreszcie remont chałupy skończony! Mam nadzieję, że jeszcze uda się wyskoczyć - ponoć przed świętami ma być jeszcze koło 10 stopni :P W taką pogodę jak teraz, to podziękuję. Wczoraj 2h latania po dachu i ustawiania anteny SAT - wiatr mi wyrwał mocowanie z komina :D Tak się wymarzłem, że nad wodę nie mam ochoty jechać.
Jak to się mawia kolego nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.....:) jak przemarzłeś to Jan Sebastian Baaaaach.....tylko może Cię uleczyć...:) lub "herbatka"....
...też zaczynam od jutra jak na razie leje się z nieba a w Wlkp. temp +8C najlepsze jest to że w nocy temperatura ma spaść poniżej zera...będzie wesoło...:) z kolei do świąt zapowiadają w dzień temperatury plus 10C a nawet powyżej...także myślę że będzie "das filet"...:)
Ciekawy jestem jak z waszymi dzisiejszymi wypadami, bo u mnie katastrofa mocno wieje i pada śnieg z deszczem ,a na rzece kra. Czekam teraz na zapowiadane 10 stopni.
Sory ,że przy rzecznych ,ale jeziorowych sandaczy nie moge znaleźć ale pokaże tutaj.
Czyli ekipa rybacka z wujem Maciejem na czele już katuje Bytyń. ;) Po ile sprzedają za kilo i do kiedy będą odławiać? Pytam, bo może znajomi by sobie coś kupili na święta.
Sory ,że przy rzecznych ,ale jeziorowych sandaczy nie moge znaleźć ale pokaże tutaj.
Czyli ekipa rybacka z wujem Maciejem na czele już katuje Bytyń. ;) Po ile sprzedają za kilo i do kiedy będą odławiać? Pytam, bo może znajomi by sobie coś kupili na święta.
Ładna ryba!...ale też na siatkową...mi wygląda jak to zauważył już wcześniej Irek..."jakaś taka "zapadnięta"...też jestem ciekawy ile się cenią teraz za sandacza?...po za tym mam rozumieć że w przyszłym roku jezioro będzie puste?...
Sory ,że przy rzecznych ,ale jeziorowych sandaczy nie moge znaleźć ale pokaże tutaj.
Czyli ekipa rybacka z wujem Maciejem na czele już katuje Bytyń. ;) Po ile sprzedają za kilo i do kiedy będą odławiać? Pytam, bo może znajomi by sobie coś kupili na święta.
Rozumiem;) Licencje na łowieni dużych ryb w wielkopolsce ma tylko Pan ;)Gdzie można taką nabyć? Bo moja może to tylko około 250wypadów na sezon o każdej możliwej porze dnia/nocy w każdych nawet najbardziej wymagających warunkach i z upatrzeniem na sandacza od 5 lat ,wędkując samotnie i pod okiem specialistów w tej dziedzinie i długie lata obserwacji i testowania przynet i korzystania z doswiadczen starszych ,które przełożyłem na swoją metodę łowienia mętnych. Ale rozumiem - tylko Pan jest Mistrzem . Dlatego chylę czoła :) A sandacz nie siatkowy tylko kogutowy;)
Niepotrzebnie się tłumaczysz. Pytałem o cenę za kilogram sandacza, ale mam jeszcze jedno pytanie: -od kiedy wuja Maciej jest kogutem? ;) Czyżby dokonała się jakaś cudowna przemiana, podobnie jak u ciebie w Edytkę?
Duży sandacz=dużo zazdrosci;) A Edytka to Edytka jesli jest jakiś problem niech Pan zgłosi multikonto do redakcji i żeby to zbadali i bedzie spokój;) Mają IP daty logowania, dodawania wpisów i lokalizację więc Pan przesadza;)
Sory ,że przy rzecznych ,ale jeziorowych sandaczy nie moge znaleźć ale pokaże tutaj.
Czyli ekipa rybacka z wujem Maciejem na czele już katuje Bytyń. ;) Po ile sprzedają za kilo i do kiedy będą odławiać? Pytam, bo może znajomi by sobie coś kupili na święta.
Ładna ryba!...ale też na siatkową...mi wygląda jak to zauważył już wcześniej Irek..."jakaś taka "zapadnięta"...też jestem ciekawy ile się cenią teraz za sandacza?...po za tym mam rozumieć że w przyszłym roku jezioro będzie puste?...
Wstyd żeby wędkarze tak osądzali innych kolegów po kiju za kupno okazywanych na zdjęciach ryb no brak słów. I pan panie Irku także takie mocne słowa ...
...."Wstyd żeby wędkarze tak osądzali innych kolegów po kiju za kupno okazywanych na zdjęciach ryb no brak słów. I pan panie Irku także takie mocne słowa ..."....
Nie jesteś z okolicy i nie wiesz o co chodzi.
Źle zrozumiałeś, tu mowa o odłowach sieciowych na Bytyniu i pytałem o cenę za kilogram ryby. W życiu nie ośmielę się posądzać Alberta o kupowanie ryb, w razie potrzeby dostanie od wujka i nie musi płacić.
Albert, podaj na priv gatunki, cenę za kg i w jakich godzinach spływają z rybami.. może nagonię paru klientów.
...."Wstyd żeby wędkarze tak osądzali innych kolegów po kiju za kupno okazywanych na zdjęciach ryb no brak słów. I pan panie Irku także takie mocne słowa ..."....
Nie jesteś z okolicy i nie wiesz o co chodzi.
Źle zrozumiałeś, tu mowa o odłowach sieciowych na Bytyniu i pytałem o cenę za kilogram ryby. W życiu nie ośmielę się posądzać Alberta o kupowanie ryb, w razie potrzeby dostanie od wujka i nie musi płacić.
Albert, podaj na priv gatunki, cenę za kg i w jakich godzinach spływają z rybami.. może nagonię paru klientów.
Tutaj kończę, bo się może zrobić nerwowo. ;)
Sam bym kupił , bo w Warcie wszystkie są już wyżarte chyba ;-)))
Panowie jak u was? Dziś znowu klapa na bugu. 0 kontaktu z sandaczem. co ciekawe nawet biała ryba nie trącała o plecionkę gdzie jeszcze tydzień temu było to utrapieniem
Na rzece San nic się nie dzieje od trzech miesięcy i to nie tylko moje spostrzeżenia ,lecz większej grupy wędkarzy. Nawet kłusoli nie ma nie wiem co się dzieje.
Do kolegi PT4554.A jak z miejscami ciekawe są ?jakieś większe dołki?pamiętam był spory dołek za szkołą w Sobiborze na plaży jakieś6-8m zależy od stanu wody jest on jeszcze?Pozdrawiam
Drop shot od 9:00 do 14:00 16 sztuk mętnookich niestety tylko jeden wymiar 54cm,kilka blisko wymiaru reszta maluchy 30-40cm 5-6 rybek spadło po drodze,fotek brak(ręce skostniałe:-))jutro powtórka,mam nadzieję że coś większego się uwiesi:-)
Dziś byłem standardowo na Wisełce i tylko się nawkurzałem. Raz że zero brań, totalne zero. Dwa prąd przeszedł całkowicie z jednego brzegu na drugi, bagatela ok 500m, to jeszcze zasypało mi świetny murek. Było ok 7m wody przy tym stanie, kamienie, karcze, wręcz książkowe jesienno-zimowe łowisko. Teraz jest tylko 2,5m :-( A wszystko w ciągu 1,5 miecha. Ech... Już mi się nic nie chce:-/
Drop shot od 9:00 do 14:00 16 sztuk mętnookich niestety tylko jeden wymiar 54cm,kilka blisko wymiaru reszta maluchy 30-40cm 5-6 rybek spadło po drodze,fotek brak(ręce skostniałe:-))jutro powtórka,mam nadzieję że coś większego się uwiesi:-) świetny wynik ;) mam nadzieje że na bugu też coś jutro trafię ciśnienie mamy niższe więc trzeba być dobrej myśli
Drop shot od 9:00 do 14:00 16 sztuk mętnookich niestety tylko jeden wymiar 54cm,kilka blisko wymiaru reszta maluchy 30-40cm 5-6 rybek spadło po drodze,fotek brak(ręce skostniałe:-))jutro powtórka,mam nadzieję że coś większego się uwiesi:-) świetny wynik ;) mam nadzieje że na bugu też coś jutro trafię ciśnienie mamy niższe więc trzeba być dobrej myśli
Ilościowo,faktycznie dobry wynik,ale zamieniłbym te wszystkie rybki na jednego mętnego 70+:-).
Połamania na jutrzejszych łowach.
rzeka Bug. Dziś jeden nie wcięty pstryk od godz 7 do 9.30 u kolei 2 niewcięte i u innego wędkarza 2 małe spady . jedyne pocieszenie to że tam są bo uw wędkarz widział w zaszły czwartek wyjętego sandacza ok 80 cm . grunt że tam są...
Powitać kolegów...pozdrawiam z Wlkp. wróciłem dzisiaj ze Szczecina w wyprawy nad Odrę...wędkowałem 2 dni w sumie gdzieś przez 7h po prostu nie szło...huragan Orkan zrobił swoje...zaliczyłem 5 szt krótkich + 10 spadów + kilka pstryków nie wciętych majtało mi "patykiem" we wszystkie strony...brania były bardzo ciężko wyczuwalne...spotkałem się jeszcze
z naszym kolegą Pawłem @forest117 też zaliczył jednego krótkiego...nu pogadali my....:)))) było kilku zapaleńców lub "wariatów" tak jak my ale bez efektów..:)
...mój szwagier niestety nie wyjął żadnego za to zaliczył wczoraj po południu spad na oko 55 cm przy samej burcie bo nie chciało nam się z tego zimna podbieraka rozłożyć...a szkoda bo skwierczał by na patelni i spożytkowany by został na kolację...:) poniżej jeden z pięciu wyjętych jak bym do kupy 2 złożył to 80+ cm by było...:)))
...tak było wczoraj w południe...
...a tak było za około 5 min....
...pojechaliśmy po południu od godz. 16 do 18 tyle wytrzymaliśmy...pozytywnie zaskoczyła nas podczas tej pogody kontrola ze strony Policji brawo....:))) teraz czas kłuć Warciane "pieski"...
P:)
W sumię to współczuję Tobie Andrzejku nieudanego-rybnie;) wypadu. A tak się zapowiadało, już tylko czekałem na minimum 20 fotek tylko tych +70cm;) Cóż z pogodą nie wygrasz, ja też nie połowiłem bo nigdzie nie byłem:-( PS. Dobrze że dachówek mi nie pozrywało bo dziś miał bym co robić a tak się upiekło:) Mam nadzieję że u Ciebie też bez strat.
Pozdro!
Był czwartek,pogoda dla większości nie na rybki.Ja byłem zniechęcony szukaniem szczupłego po podszczecińskich bajorkach,skoczyłem na Odre zachodnią w Ustowie,-niestety oba miejsca na zero.Potem ostatnia szansa,może sandacz -pomyślałem.Wybór padł na Odrę koło Pkp.Wiało bardzo mocno,4 rzut na dropa i jest.Po 2-3 minutach sandacz ląduje na brzegu,po zmierzeniu i ważeniu 62cm,2.20kg.
Nie było nikogo kto by mógł cyknąć fotkę,zrobiłem sam.
Po 30 minutach zakończyłem łowienie,nie dało się ustać na nogach ,a pływanie o tej porze roku to dla mnie wątpliwa przyjemność.
Był czwartek,pogoda dla większości nie na rybki.Ja byłem zniechęcony szukaniem szczupłego po podszczecińskich bajorkach,skoczyłem na Odre zachodnią w Ustowie,-niestety oba miejsca na zero.Potem ostatnia szansa,może sandacz -pomyślałem.Wybór padł na Odrę koło Pkp.Wiało bardzo mocno,4 rzut na dropa i jest.Po 2-3 minutach sandacz ląduje na brzegu,po zmierzeniu i ważeniu 62cm,2.20kg.
Nie było nikogo kto by mógł cyknąć fotkę,zrobiłem sam.
Po 30 minutach zakończyłem łowienie,nie dało się ustać na nogach ,a pływanie o tej porze roku to dla mnie wątpliwa przyjemność.
Był czwartek,pogoda dla większości nie na rybki.Ja byłem zniechęcony szukaniem szczupłego po podszczecińskich bajorkach,skoczyłem na Odre zachodnią w Ustowie,-niestety oba miejsca na zero.Potem ostatnia szansa,może sandacz -pomyślałem.Wybór padł na Odrę koło Pkp.Wiało bardzo mocno,4 rzut na dropa i jest.Po 2-3 minutach sandacz ląduje na brzegu,po zmierzeniu i ważeniu 62cm,2.20kg.
Nie było nikogo kto by mógł cyknąć fotkę,zrobiłem sam.
Po 30 minutach zakończyłem łowienie,nie dało się ustać na nogach ,a pływanie o tej porze roku to dla mnie wątpliwa przyjemność.
W sumię to współczuję Tobie Andrzejku nieudanego-rybnie;) wypadu. A tak się zapowiadało, już tylko czekałem na minimum 20 fotek tylko tych +70cm;) Cóż z pogodą nie wygrasz, ja też nie połowiłem bo nigdzie nie byłem:-( PS. Dobrze że dachówek mi nie pozrywało bo dziś miał bym co robić a tak się upiekło:) Mam nadzieję że u Ciebie też bez strat.
Pozdro!
Cześć Tomku...całe szczęście znacznych strat nie poniosłem oprócz zerwanych 6 szt gum z główkami...momentami rzucałem w jedną stronę a leciało w drugą...:) ale za to przynajmniej zawsze po rybkach się porządnie ogrzałem i nagrzałem oraz powspominałem stare czasy...:)))
P:)))
Powitać kolegów...pozdrawiam z Wlkp. wróciłem dzisiaj ze Szczecina w wyprawy nad Odrę...wędkowałem 2 dni w sumie gdzieś przez 7h po prostu nie szło...huragan Orkan zrobił swoje...zaliczyłem 5 szt krótkich + 10 spadów + kilka pstryków nie wciętych majtało mi "patykiem" we wszystkie strony...brania były bardzo ciężko wyczuwalne...spotkałem się jeszcze
z naszym kolegą Pawłem @forest117 też zaliczył jednego krótkiego...nu pogadali my....:)))) było kilku zapaleńców lub "wariatów" tak jak my ale bez efektów..:)
...mój szwagier niestety nie wyjął żadnego za to zaliczył wczoraj po południu spad na oko 55 cm przy samej burcie bo nie chciało nam się z tego zimna podbieraka rozłożyć...a szkoda bo skwierczał by na patelni i spożytkowany by został na kolację...:) poniżej jeden z pięciu wyjętych jak bym do kupy 2 złożył to 80+ cm by było...:)))
Cześć Andrzej,właśnie miałem pisać do Ciebię czy powalczyliście ze szwagrem,no szkoda że pogoda sprawiła psikusa,faktycznie nie dało się łowić,na drugim brzegu wyholowałem jeszcze jednego krótkiego i po 40 min pojechałem do domu.jeszcze jutro 12 godz w pracy i w poniedziałek idę pomachać kijem.Miło było poznać kolegę osobiście,pozdrawiam.
Powitać kolegów...pozdrawiam z Wlkp. wróciłem dzisiaj ze Szczecina w wyprawy nad Odrę...wędkowałem 2 dni w sumie gdzieś przez 7h po prostu nie szło...huragan Orkan zrobił swoje...zaliczyłem 5 szt krótkich + 10 spadów + kilka pstryków nie wciętych majtało mi "patykiem" we wszystkie strony...brania były bardzo ciężko wyczuwalne...spotkałem się jeszcze
z naszym kolegą Pawłem @forest117 też zaliczył jednego krótkiego...nu pogadali my....:)))) było kilku zapaleńców lub "wariatów" tak jak my ale bez efektów..:)
...mój szwagier niestety nie wyjął żadnego za to zaliczył wczoraj po południu spad na oko 55 cm przy samej burcie bo nie chciało nam się z tego zimna podbieraka rozłożyć...a szkoda bo skwierczał by na patelni i spożytkowany by został na kolację...:) poniżej jeden z pięciu wyjętych jak bym do kupy 2 złożył to 80+ cm by było...:)))
Cześć Andrzej,właśnie miałem pisać do Ciebię czy powalczyliście ze szwagrem,no szkoda że pogoda sprawiła psikusa,faktycznie nie dało się łowić,na drugim brzegu wyholowałem jeszcze jednego krótkiego i po 40 min pojechałem do domu.jeszcze jutro 12 godz w pracy i w poniedziałek idę pomachać kijem.Miło było poznać kolegę osobiście,pozdrawiam
Czekam na relację Pawle...i inni koledzy też pewnie pocieszyli by oczy Odrzańskimi "smokami" jak zobaczę zdjęcia "piesków" na 70cm +...:) być może skuszę się jeszcze w tym roku i zawitam ponownie w końcu to nie drugi koniec świata...:)
P:)
Dzisiaj też się wybrałem nad wodę mimo niezbyt sprzyjających warunków pogodowych...sandałków zero ale za to szczupły się uwiesił...po wytaplaniu się w śniegu całkiem ciekawie wyglądał...wrócę po niego jak urośnie:-)
dziś po wypychaniu aut z zasp i jazdą przez pole gdzie nie było innej opcji 5 godzin machania i... wielkie nic:) zbyt silny wiatr przeszkadzał w łowieniu. ale to nic. jutro przed pracą w 2 godzinki poprawimy wynik. oby ;)
Ja również mam w planach jutro wypad nad rzeczkę po waszych opisach to chyba czarno to widzę ,ale z drugiej strony zła passa też się kiedyś kończy, oby tak było w naszym przypadku. Połamania kija (:
A ja 3 miesiące bez wędkowania... ale wreszcie remont chałupy skończony! Mam nadzieję, że jeszcze uda się wyskoczyć - ponoć przed świętami ma być jeszcze koło 10 stopni :P W taką pogodę jak teraz, to podziękuję. Wczoraj 2h latania po dachu i ustawiania anteny SAT - wiatr mi wyrwał mocowanie z komina :D Tak się wymarzłem, że nad wodę nie mam ochoty jechać.
A ja 3 miesiące bez wędkowania... ale wreszcie remont chałupy skończony! Mam nadzieję, że jeszcze uda się wyskoczyć - ponoć przed świętami ma być jeszcze koło 10 stopni :P W taką pogodę jak teraz, to podziękuję. Wczoraj 2h latania po dachu i ustawiania anteny SAT - wiatr mi wyrwał mocowanie z komina :D Tak się wymarzłem, że nad wodę nie mam ochoty jechać.
Jak to się mawia kolego nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.....:) jak przemarzłeś to Jan Sebastian Baaaaach.....tylko może Cię uleczyć...:) lub "herbatka"....
...też zaczynam od jutra jak na razie leje się z nieba a w Wlkp. temp +8C najlepsze jest to że w nocy temperatura ma spaść poniżej zera...będzie wesoło...:) z kolei do świąt zapowiadają w dzień temperatury plus 10C a nawet powyżej...także myślę że będzie "das filet"...:)
P:)
Ciekawy jestem jak z waszymi dzisiejszymi wypadami, bo u mnie katastrofa mocno wieje i pada śnieg z deszczem ,a na rzece kra. Czekam teraz na zapowiadane 10 stopni.
U mnie w piatek o 20 bylo -14 , teraz mam -6 . Ale od srody ma byc na plusie, wiec moze jeszcze powedkuje w tym roku.
Sory ,że przy rzecznych ,ale jeziorowych sandaczy nie moge znaleźć ale pokaże tutaj.
Sory ,że przy rzecznych ,ale jeziorowych sandaczy nie moge znaleźć ale pokaże tutaj.
Czyli ekipa rybacka z wujem Maciejem na czele już katuje Bytyń. ;) Po ile sprzedają za kilo i do kiedy będą odławiać? Pytam, bo może znajomi by sobie coś kupili na święta.
Sory ,że przy rzecznych ,ale jeziorowych sandaczy nie moge znaleźć ale pokaże tutaj.
Czyli ekipa rybacka z wujem Maciejem na czele już katuje Bytyń. ;) Po ile sprzedają za kilo i do kiedy będą odławiać? Pytam, bo może znajomi by sobie coś kupili na święta.
Ładna ryba!...ale też na siatkową...mi wygląda jak to zauważył już wcześniej Irek..."jakaś taka "zapadnięta"...też jestem ciekawy ile się cenią teraz za sandacza?...po za tym mam rozumieć że w przyszłym roku jezioro będzie puste?...
Sory ,że przy rzecznych ,ale jeziorowych sandaczy nie moge znaleźć ale pokaże tutaj.
Czyli ekipa rybacka z wujem Maciejem na czele już katuje Bytyń. ;) Po ile sprzedają za kilo i do kiedy będą odławiać? Pytam, bo może znajomi by sobie coś kupili na święta.
Rozumiem;) Licencje na łowieni dużych ryb w wielkopolsce ma tylko Pan ;)Gdzie można taką nabyć? Bo moja może to tylko około 250wypadów na sezon o każdej możliwej porze dnia/nocy w każdych nawet najbardziej wymagających warunkach i z upatrzeniem na sandacza od 5 lat ,wędkując samotnie i pod okiem specialistów w tej dziedzinie i długie lata obserwacji i testowania przynet i korzystania z doswiadczen starszych ,które przełożyłem na swoją metodę łowienia mętnych. Ale rozumiem - tylko Pan jest Mistrzem .
Dlatego chylę czoła :) A sandacz nie siatkowy tylko kogutowy;)
Niepotrzebnie się tłumaczysz. Pytałem o cenę za kilogram sandacza, ale mam jeszcze jedno pytanie: -od kiedy wuja Maciej jest kogutem? ;) Czyżby dokonała się jakaś cudowna przemiana, podobnie jak u ciebie w Edytkę?
Duży sandacz=dużo zazdrosci;) A Edytka to Edytka jesli jest jakiś problem niech Pan zgłosi multikonto do redakcji i żeby to zbadali i bedzie spokój;) Mają IP daty logowania, dodawania wpisów i lokalizację więc Pan przesadza;)
Sory ,że przy rzecznych ,ale jeziorowych sandaczy nie moge znaleźć ale pokaże tutaj.
Czyli ekipa rybacka z wujem Maciejem na czele już katuje Bytyń. ;) Po ile sprzedają za kilo i do kiedy będą odławiać? Pytam, bo może znajomi by sobie coś kupili na święta.
Ładna ryba!...ale też na siatkową...mi wygląda jak to zauważył już wcześniej Irek..."jakaś taka "zapadnięta"...też jestem ciekawy ile się cenią teraz za sandacza?...po za tym mam rozumieć że w przyszłym roku jezioro będzie puste?...
Wstyd żeby wędkarze tak osądzali innych kolegów po kiju za kupno okazywanych na zdjęciach ryb no brak słów. I pan panie Irku także takie mocne słowa ...
...."Wstyd żeby wędkarze tak osądzali innych kolegów po kiju za kupno okazywanych na zdjęciach ryb no brak słów. I pan panie Irku także takie mocne słowa ..."....
Nie jesteś z okolicy i nie wiesz o co chodzi.
Źle zrozumiałeś, tu mowa o odłowach sieciowych na Bytyniu i pytałem o cenę za kilogram ryby. W życiu nie ośmielę się posądzać Alberta o kupowanie ryb, w razie potrzeby dostanie od wujka i nie musi płacić.
Albert, podaj na priv gatunki, cenę za kg i w jakich godzinach spływają z rybami.. może nagonię paru klientów.
Tutaj kończę, bo się może zrobić nerwowo. ;)
...."Wstyd żeby wędkarze tak osądzali innych kolegów po kiju za kupno okazywanych na zdjęciach ryb no brak słów. I pan panie Irku także takie mocne słowa ..."....
Nie jesteś z okolicy i nie wiesz o co chodzi.
Źle zrozumiałeś, tu mowa o odłowach sieciowych na Bytyniu i pytałem o cenę za kilogram ryby. W życiu nie ośmielę się posądzać Alberta o kupowanie ryb, w razie potrzeby dostanie od wujka i nie musi płacić.
Albert, podaj na priv gatunki, cenę za kg i w jakich godzinach spływają z rybami.. może nagonię paru klientów.
Tutaj kończę, bo się może zrobić nerwowo. ;)
Sam bym kupił , bo w Warcie wszystkie są już wyżarte chyba ;-)))
rzeka bug wynik 0-wy
okolice włodawy od Sobiboru do Zbereża
dołącze fotki zarzucisz że w sieci złapane i tak powstaje błędne koło , Wędkuje od Sobiboru do Zbereża.
Panowie jak u was? Dziś znowu klapa na bugu. 0 kontaktu z sandaczem. co ciekawe nawet biała ryba nie trącała o plecionkę gdzie jeszcze tydzień temu było to utrapieniem
Przed Ksawerym i zaraz po pięknie pobijały. Przedwczoraj i wczoraj bez kontaktu.
Na rzece San nic się nie dzieje od trzech miesięcy i to nie tylko moje spostrzeżenia ,lecz większej grupy wędkarzy. Nawet kłusoli nie ma nie wiem co się dzieje.
Do kolegi PT4554.A jak z miejscami ciekawe są ?jakieś większe dołki?pamiętam był spory dołek za szkołą w Sobiborze na plaży jakieś6-8m zależy od stanu wody jest on jeszcze?Pozdrawiam
Drop shot od 9:00 do 14:00 16 sztuk mętnookich niestety tylko jeden wymiar 54cm,kilka blisko wymiaru reszta maluchy 30-40cm 5-6 rybek spadło po drodze,fotek brak(ręce skostniałe:-))jutro powtórka,mam nadzieję że coś większego się uwiesi:-)
Dziś byłem standardowo na Wisełce i tylko się nawkurzałem. Raz że zero brań, totalne zero. Dwa prąd przeszedł całkowicie z jednego brzegu na drugi, bagatela ok 500m, to jeszcze zasypało mi świetny murek. Było ok 7m wody przy tym stanie, kamienie, karcze, wręcz książkowe jesienno-zimowe łowisko. Teraz jest tylko 2,5m :-( A wszystko w ciągu 1,5 miecha. Ech... Już mi się nic nie chce:-/
Drop shot od 9:00 do 14:00 16 sztuk mętnookich niestety tylko jeden wymiar 54cm,kilka blisko wymiaru reszta maluchy 30-40cm 5-6 rybek spadło po drodze,fotek brak(ręce skostniałe:-))jutro powtórka,mam nadzieję że coś większego się uwiesi:-)
świetny wynik ;) mam nadzieje że na bugu też coś jutro trafię ciśnienie mamy niższe więc trzeba być dobrej myśli
W końcu coś się ruszyło. Jednego udało się wyciągnąć:-) Poza tym trzy brania ale strasznie delikatne.
Jako przyłów okonek 28 cm...
... i szczupły 51 cm...
Drop shot od 9:00 do 14:00 16 sztuk mętnookich niestety tylko jeden wymiar 54cm,kilka blisko wymiaru reszta maluchy 30-40cm 5-6 rybek spadło po drodze,fotek brak(ręce skostniałe:-))jutro powtórka,mam nadzieję że coś większego się uwiesi:-)
świetny wynik ;) mam nadzieje że na bugu też coś jutro trafię ciśnienie mamy niższe więc trzeba być dobrej myśli
Ilościowo,faktycznie dobry wynik,ale zamieniłbym te wszystkie rybki na jednego mętnego 70+:-). Połamania na jutrzejszych łowach.
Panowie,na stronie sklepu Salmo jest 50% rabatu na wszystkie woblery.
rzeka Bug. Dziś jeden nie wcięty pstryk od godz 7 do 9.30 u kolei 2 niewcięte i u innego wędkarza 2 małe spady . jedyne pocieszenie to że tam są bo uw wędkarz widział w zaszły czwartek wyjętego sandacza ok 80 cm . grunt że tam są...
Dziś biednie,od 7:00 do 9:00 2 krótkie sandaczyki,trzeba będzie powoli kończyć sezon.
Nie kończ,tylko zmień miejsce.
U mnie dzisiaj jeden nieco ponad wymiar a drugi się spiął...
U mnie dzisiaj jeden nieco ponad wymiar a drugi się spiął...
Po tej wiadomości skuszę się i pojadę jutro nad rzekę mimo wysokiego stanu wody...obym tylko dzisiaj za dużo herbatki nie wypił...:)