Witam. Zaczął ktoś sezon na Grabi ?
Tak, byłem w piątek i wczoraj w Kolumnie. Woda wysoka, zrobiło się trochę rozlewisk, bobry zwaliły kilka drzew, tworząc potenacjalnie niezłe miejscówki. W trakcie obu wypadów przeszedłem mniej więcej od lasu w stronę Baryczy (idąc w lewo od ul. Plażowej) aż za trasę w kierunku Łasku do miejsca, gdzie rozlewiska uniemożliwiły dalszy spacer. Sprawdziłem też starorzecze/rozlewisko przy trasie w kierunku Łasku, o które pytał kolega oldboy - po prawej prawie zupełnie lód zszedł, po lewej nadal w większości zamarznięte. Brań nie miałem ani na starorzeczu, ani w samej rzece. Widać było tylko trochę drobnicy i w jednym miejscu prawdopodobnie klenia ok. 30-35cm. Jak pogoda będzie znośna, to może w czwartek też się wybiorę, choć podejrzewam że nie będzie rewelacji dopóki woda trochę nie opadnie.
@jabberwokie86
Fajnie opisałeś tę eskapadę, ale jaką metodą próbowałeś? Spinning?
Tak, łowię głównie na spinning:) Za trasą w piątek spotkałem wędkarza łowiącego gruntówkami - również bez efektu. W niedzielę nad starorzeczem dwaj inni łowili na spławik - nie widziałem, by coś złowili, ale byłem tam dość krótko.
Ja jeszcze sobie poczekam (nie jestem aż tak narwany :D). Jak dla mnie - za dużo wody i zbyt chłodno.
Jeśli zbyt dużo wody, to ryba (której jest niestety mało) jest tym bardziej rozproszona i żeruje niemrawo. Gdzieś tak za 3-4 tygodnie, gdy będzie cieplej i mniej wody, to i owszem. Tyle tylko, że dla niektórych gatunków zacznie się tarło.
Korzystając z pogody wyskoczyłem z kumplem na Widawkę, ale bez brania, rzeka bez oznak drapieznika. Wracajac odwiedzilismy staw w Dobroniu, zimą pod lodem łowiło się sporo okoni, teraz zero brania. Był ktoś na Grabi ?
Byłem wczoraj i dzisiaj. Wczoraj próbowałem z przystawką spławikową, dzisiaj ze spinningiem, w obu przypadkach efektów brak, choć na przystawkę coś skubało, ale prawdopodobnie drobnica, bo nie dało się zaciąć :) Woda nadal dość wysoka (w porównaniu do stanów letnich) i czysta, ale niestety ryb za bardzo nie było widać, poza drobnicą przy brzegach tylko pojedynczy okoń ok. 15 cm. W którym miejscu byliście nad Widawką, tak mniej więcej?
Korablew przy ujściu do Widawki Krasówki oraz w Górkach Grabiańskich. Nad Grabię planuję wyskoczyć do Ldzania w tym tygodniu, napiszę, czy coś się ruszyło.
Panowie czy warto na Grabi pochodzić za Szczupakiem? Jakie są wasze spostrzeżenia na temat tej ryby w ubiegłych latach w Grabi? W tym roku opłaciłem Sieradz i szukam odpowiedniego dla siebie miejsca. Oczywiście czekam do Maja ale chcę znaleźć przed sezonem odpowiednie dla siebie miejsce Pozdrawiam serdecznie
W mojej ocenie w Grabi jest coraz mniej szczupaka z powodu niskiego stanu wody (głównie przez budowę trasy ekspresowej.) Co rok notuję mniej szczupaków, niz w poprzednich sezonach, to samo z okoniem. Taka moja ocena, jak to widza inni ???
Łowię w Grabi dopiero drugi sezon, ale spostrzeżenia mam podobne. W zeszłym roku złowiłem bodajże 5 szczupaków w przedziale od ok. 25 do 40 cm. Przy czym celowych wypraw na tę rybę było nie więcej niż 5 i żadna nie przyniosła szczupaka, te złowione były przyłowami podczas polowań na jazie i klenie:)
Nie napisałem o wielkościach ryb :) Oczywiście szczukaczki nie szczupaki :) Mójk największy z Grabi miał 49 cm. Natomiast okonie nie przekraczały 25 cm. Raz trafił mi się sandacz 15 cm (myślałem, że nie ma ich w Grabi :) )
Jabberworkie86 a trafiłeś klenia lub jazia na spinning? Na jakie przynęty polecasz zapolować na te rybki ? Koledzy łowia je na pinki i spławik, ale ja zdecydowanie wolę spacery ze spinningiem.
"C.&R."
Nie napisałem o wielkościach ryb :) Oczywiście szczukaczki nie szczupaki :) Mójk największy z Grabi miał 49 cm. Natomiast okonie nie przekraczały 25 cm. Raz trafił mi się sandacz 15 cm (myślałem, że nie ma ich w Grabi :) )
Jabberworkie86 a trafiłeś klenia lub jazia na spinning? Na jakie przynęty polecasz zapolować na te rybki ? Koledzy łowia je na pinki i spławik, ale ja zdecydowanie wolę spacery ze spinningiem.
"C.&R."
Jazie złapałem 2, na błystkę Comet 1 koloru białego (produkcji Dragon/HRT, ale chyba już nie ma jej w ofercie w tym kolorze) i woblerka Hunter Insect pływający, jeden też mi się spiął w trzcinach, a wziął na srebrnego Meppsa 00 (trafiłem też na tę błystkę kilka okoni i jelca). Klenia nie złapałem w Grabi żadnego, ale miałem kilkanaście brań, w większości niezaciętych na smużaki Huntera (Insect, Osa, Tekla), z czego jedna ryba na Osę musiała być całkiem ładna sądząc po oporze, który stawiała, ale wypięła się po kilku sekundach, z emocji zapomniałem ją dociąć :) Teraz mam zamiar próbować na małe woblerki imitujące rybki, liczę że w weekend coś w końcu się pojawi w rzece, bo na razie pustki.
Czy moglibyście w takim razie polecić najlepiej jakąś rzekę lub staw jeziorko należące do pzw Sieradz lub Piotrków gdzie można poganiać za szczupakiem? Ograniczałem się zawsze do Pilicy więc inne wody w pobliżu słabo znam :(
Kilka lat wędkuję na grabi. Wędkowanie na tej rzece zacząłem w 2012 roku na odciku powyżej jeszcze wtedy istniejącego zalewu w Baryczy. Szczupaczków było dużo, generalnie ciężko było nie złapać przez kilka godzin sponingowania aczkolwiek wymiarowy trafiał się średnio raz na 20 sztuk, nie mniej zabawa była przedania. Okonia było mniej ale można było trafić okaz, sam tego doświadczyłem. W momencie budowania s8 i regularnego spuszczania/napełniania zbiornika w baryczy ryb nagle ubyło i to nie tylko drapieżnika bo ze spławikiem jeźdźiłem także i szło połapać ładnych płoci. Nie twierdze że nie ma szczypaka czy klenia na tym odcinku bo trafiają się ale o około 2/3 mniej brań niż było. Okonia na odcinku do zapory w baryczy w mojej ocenie prawie nie ma. Ale ogólnie grabia piękna, czysta rzeka, warto się wybrać nawet dla samej urody tej rzeki ;)
Kilka lat wędkuję na grabi. Wędkowanie na tej rzece zacząłem w 2012 roku na odciku powyżej jeszcze wtedy istniejącego zalewu w Baryczy. Szczupaczków było dużo, generalnie ciężko było nie złapać przez kilka godzin sponingowania aczkolwiek wymiarowy trafiał się średnio raz na 20 sztuk, nie mniej zabawa była przedania. Okonia było mniej ale można było trafić okaz, sam tego doświadczyłem. W momencie budowania s8 i regularnego spuszczania/napełniania zbiornika w baryczy ryb nagle ubyło i to nie tylko drapieżnika bo ze spławikiem jeźdźiłem także i szło połapać ładnych płoci. Nie twierdze że nie ma szczypaka czy klenia na tym odcinku bo trafiają się ale o około 2/3 mniej brań niż było. Okonia na odcinku do zapory w baryczy w mojej ocenie prawie nie ma. Ale ogólnie grabia piękna, czysta rzeka, warto się wybrać nawet dla samej urody tej rzeki ;)
Mi i koledze tafiło się na tym odcinku trochę okoni, choć okazów nie było:) Za to jazi widzieliśmy sporo, oprócz tego spiętego miałem też niezacięte branie na wspomnianego Cometa:) Też nie były to okazy, ale wymiarowe jak najbardziej:) A co do szczupaków, to raczej bym się wybrał na Zalew Sulejowski, jeśli tylko będzie więcej wody niż ostatnio (większość zatok płytka lub wręcz błoto). Co prawda to okręg piotrkowski, ale mają porozumienie z Sieradzem:)
tylko pamiętaj, że wody centralnej Polski, zwłaszcza nasze, nie gwarantują regularnych połowów duzych ryb, najczęściej trafisz coś małego a duża ryba jest rezultatem z reguły szczęścia :) Chcesz połowić duże ryby , to zostaje Ci albo Szwecja, albo komercja (polecam łowisko Pacyfik pod Ozorkowem.) Ja wyleczyłem się już z komercji, kocham wędrówkę ze spinningiem wzdłuż pieknej Grabi i Widawki, nic nie zastąpi tego klimatu :) A rybki na wędce są dodatkiem i bonusem.
"Złów i wypuść."
Właśnie wróciłem z nad Grabii.
Woda chyba troszkę opadła,ryby niestety żadnej nie oszukałem,kontakt wzrokowy był ale miały dzisiaj wyj...... na moje wabiki.Wiosennego narybku pełnoooooo każde spowolnienie wody z dołkiem pełne świerzej drobnicy,udało mi się nawet namiezyć rodzinkę w której zapewne rodzice byli wlkości dłoni lub więcej,na oko coś w kształcie leszcza,jednak stały na głębszej wodzie w zaciemnieniu i nawet okularki mi niepomogły.Rybek w rozmiarze 10cm jest sporo jednak jesli chodzi o gatunki to nie powiem jakie.Piękna pogoda,widoki tylko ryb na kiju brakło :(
ps.Wszystkie większe rybki w okolicach skarpy.
Heheh bo już się martwiłem że ja łowić nie potrafię na grabii :D
Swoją drogą jeżeli ten narybek wiosenny którego widziałem masę dorośnie i przeżyje to rybki powinny być,nawet niech przetrwa 10% to będzie dobrze.
dziś nad Grabią miałem pierwsza rybkę na wędce, ale mi się zerwała :/ Na wirujący ogonek spinn mada. Na pewno nie okoń, bo widziałęm srebrny bok ryby (jaź albo mały szczupak.)
Heheh bo już się martwiłem że ja łowić nie potrafię na grabii :D
Swoją drogą jeżeli ten narybek wiosenny którego widziałem masę dorośnie i przeżyje to rybki powinny być,nawet niech przetrwa 10% to będzie dobrze.
@Pike000, jako miłośnik tej samej rzeczki usilnie proszę: pisz jej nazwę poprawnie: nie "grabii", tylko Grabi.
Poza tym też się tam niedługo wybiorę, ale dalej. Większość z Was jakoś się przywiązała do Kolumny, Ldzania i Baryczy, a przecież Grabia jest znacznie dłuższa :D
Pozdrawiam
Panowie ważny komunikat !:
W grudniu przed Świętami wypuściłem do Grabi w Ldzaniu wigilijnego karpia, kto go złowi, proszę wypuścić :
A oznakowałeś go jakoś? :D
W dawne lata, gdy "przypadkowo" bywała przerywana tama k. młyna, sporo karpi wyciągało się potem z Grabi. Była super fajna zabawa, bo branie widać było gołym okiem (bez spławika).
Wybiera się ktoś w weekend nad Grabi?
Prawdopodobnie wybierzemy się z kolegą w niedzielę. Nie wiemy jeszcze gdzie, ale na pewno nie do Kolumny, żeby była jakaś odmiana:) Za to sam prawdopodobnie przejadę się do Kolumny w poniedziałek. Ostatnia wizyta nad Grabią skończyła się tylko jednym niezaciętym braniem.
jak wyniki w weekend? My byliśmy w 3 osoby w Kolumnie na długiej wędrówce ze spinningiem i przegraliśmy ;/ Podobnie inni znajomi na widawce i warcie. Więc wyniki wszędzie takie same
jak wyniki w weekend? My byliśmy w 3 osoby w Kolumnie na długiej wędrówce ze spinningiem i przegraliśmy ;/ Podobnie inni znajomi na widawce i warcie. Więc wyniki wszędzie takie same
Takie same niestety. W niedzielę byliśmy w Grabicy i w Marzeninie. W Grabicy zero aktywności ryb, w Marzeninie widać było żerowanie jakiejś drobnicy. Dzisiaj sam byłem w Kolumnie i trochę rybek widziałem, ale największe miały 20, może 25 cm. Skończyło się urwanym woblerem i wchodzeniem do rzeki po kolejnego, a woda zimna strasznie:) Do tego pływający w rzece martwy myszołów. Na osłodę trafiła się atrakcja ornitologiczna - drozd rdzawoboczny prawie przy samym moście w Kolumnie:) Następnym razem chyba spróbujemy ze spławikiem, a jak będę jechał sam, to zbadam Grabię w okolicach Baryczy.
Ja w niedzielę byłem za Ldzaniem,szedłem od mostu w dół rzeki i na pierwszym zakręci spotkałem rybkę w rozmiarze ok 35cm niestetynawet okularki mi niepomogły w rozpoznaniu gatunki po za tym niestety rybka miała mnie w du... dalej niestety żadnej ryby nie widziałem a kilka fajnych dołków tam jest,za to było widać dużą aktywnośc bobrów.
Ps.Odpuszczam chyba Grabię chwilowo,czas pojeździć połapać rybki :)
Dzisiejszy wypad nad Grabię do Kolumny zaowocował pierwszą rybą z rzeki - na kleniowy woblerek Bonito złapał się mały szczupak, na oko nie więcej niż 40 cm, uwolnił się sam na brzegu i sturlał do wody:) Poza tym aktywność ryb niewielka - widać było głównie narybek i trochę kiełbi.
Był ktoś jeszcze ostatnio nad Grabią? Albo nad Widawką? W sobotę z kolegą przyzerowaliśmy w okolicach Chociwia, ale przy takiej pogodzie to było do przewidzenia:)
A ja zanotowałem pierwszego szczupaka w sezonie wymiarowego 50 cm :) Niestety nie w Grabi, tylko w jednej z glinianek pod Łodzią. W majówkę odwiedzę Grabię, może trafi się jakiś pistol
http://instytutmeteo.pl/aktualne-stany-rzek-w-polsce
Wg informacji z tej strony 152 cm na wodowskazie w Łasku. W poniedziałek, gdy łowiłem ostatnio, było nieco ponad 120 cm. Jutro prawdopodobnie wybierzemy się z kolegą nad Grabię i spróbujemy coś złowić na spławik. Spinning na Grabi chyba sobie odpuszczę dopóki woda nie opadnie, zwłaszcza że maj się zbliża, a wody w Zalewie Sulejowskim coraz więcej:)
Hmmm, zaraz sezon na szczupaka, ja się wogóle na wodach okręgu Sieradzkiego, Piotrkowskiego nie znam i nie mam pomysłu w takim razie gdzie jechać. Myślałem o Grabii bo mam tam najlepszy dojazd ale przy wysokiej wodzie mija się to pewnie z celem więc nie wiem gdzie jechać ehhh
Hmmm, zaraz sezon na szczupaka, ja się wogóle na wodach okręgu Sieradzkiego, Piotrkowskiego nie znam i nie mam pomysłu w takim razie gdzie jechać. Myślałem o Grabii bo mam tam najlepszy dojazd ale przy wysokiej wodzie mija się to pewnie z celem więc nie wiem gdzie jechać ehhh
Ja też się nie znam, bo wracam na te wody po prawie 30 latach, więc na pewno wiele się zmieniło.
Będę więc bez pośpiechu, bogaty w dawne doświadczenia, penetrował te miejsca, w których (w onym czasie) lowiłem sporo rybek. Podobnie, jak @qbasmanutd - będę głównie szukal ryb w zapomnianych "dziurach", bo nie lubię tłoku w łowiskach powszechnie uznanych za "dobre".
Dla mnie nie liczy się bicie rekordów w ilości wyciągniętych ryb, tylko spokój i relaks nad wodą oraz choćby jedno lub dwa brania.
A Grabia jest piękną, urokliwą i zaskakującą zmianami rzeczką.
Uwazam, że dopóki woda w Grabi jest zbyt wysoka, to złowienie jakiejkolwiek ryby będzie czystym przypadkiem.
Panowie,
Aktualnie ta strona http://instytutmeteo.pl/aktualne-stany-rzek-w-polsce pokazuje poziom 146cm a jaki według was poziom powienien być żeby móc wybrać się na rybki? Przy okazji zapytam czy opłaca się na Grabi usiąść z feederkiem?
Hm... na spinning lepiej szło, gdy woda w Łasku była poniżej metra. Ja w Grabi praktycznie tylko spinninguję, sporadycznie łowię na spławik (ostatnio tylko 2 płotki w okolicach miejscowości Grabia), ale wydaje mi się, że przy dość wysokiej wodzie właśnie gruntówka sprawdziłaby się najlepiej. Rozmawiałem pod koniec kwietnia z jednym wędkarzem, który na feeder złowił w tym roku m. in. jazia 43 cm:) Co do metody, to wydaje mi się, że spinning sprawdziłby się pod kątem klenia lub jazia, gdyby była lepsza pogoda - w kwietniu, gdy było słonecznie, widać była aktywność tych ryb przy powierzchni. Teraz pewnie siedzą bliżej dna. Możliwe że jutro mimo wszystko wybiorę się ze spinnem, bo innej alternatywy za bardzo nie mam:)
Panowie,
Aktualnie ta strona http://instytutmeteo.pl/aktualne-stany-rzek-w-polsce pokazuje poziom 146cm a jaki według was poziom powienien być żeby móc wybrać się na rybki? Przy okazji zapytam czy opłaca się na Grabi usiąść z feederkiem?
@adam-k., nie patrz na komunikaty Instytutu Meteorologii, tylko zerknij sobie na ten filmik:
https://www.youtube.com/watch?v=OL5wJNztVN0
Złowienie ryby w takich warunkach w rzeczce, którą latem można pokonać w bród, będzie większym wyczynem, niż trafienie "szóstki" w Totka. Ja też czekam na lepsze warunki, bo teraz rybę można tam spotkać w miejscach, w których zwykle najmniej się jej można spodziewać. Ryb w Grabi jest niewiele, więc gdzie ją znaleźć w takich warunkach??
Dla odmiany tu masz typowe widoki Grabi latem:
https://www.youtube.com/watch?v=wATE5th2Mbk
Oczywiście są także miejsca głębsze, ale łatwiej je przy takim stanie wody znaleźć.
Nie szkoda wam czasu marnowac życia wędkarskiego na tą rzekę, która została zerem w wyniku polityki PZw Sieradz? Przecież przec cay okrągły rok złowicie tam mniej, niz przeciętny wędkarz nad Sanem w jeden dzień od godziny 6 do 8 rano :) Jebać PZW Sieradz
@tatamarcelka,
Czy aby mieć przyjemność z łowienia, to trzeba od razu dziesiątki kilogramów ryb wyciągać? Myślę, że tutaj są miłośnicy tej urokliwej rzeczki, którym wystarczy nawet jedna lub dwie ryby na wyjazd plus jeszcze kilka brań, aby mieć sympatyczne wspomnienia (o pięknych widokach nie wspominając).
Nie chcę bronić PZW Sieradz, bo za mało o nim wiem, lecz wiem na pewno, że w tak płytkiej (latem) rzeczce trudno o utrzymanie bogatego stanu ryb. No, chyba, że na każdym zakręcie by stał strażnik z "kałachem" i kontrolował torby i plecaki każdego opuszczającego łowisko.
A tak przy okazji - San jest sporo większy od Grabi i na dodatek jest dość daleko :D
Jak mam 2 godzinki czasu po pracy , to lubię wyskoczyć nad Grabię, mimo że 90 % wyjazdów kończy się bez rybki. Ale widoki i klimat rekompensują wszystko. Są też stawy w chechle i Dobroniu, ale z rybką jest tam różnie (małe szczupaki i okonki). A jak mam więcej czasu, to się jedzie dalej, Widawka, Pilica , itd. Więc nie ma co krytykować miłośników Grabi za to, że chcemy fajnie spędzić czas nad nasza ukochaną rzeczką. Rybka jest dodatkowym bonusem za wytrwałość :) Jak ktoś chce złowić rybę, to ma niedaleko komercję w Rokitnicy. Ale wolę małego szczupaka w Grabi , niż hodowlanego karpia z komercji (ZERO KLIMATU)
Otóż to, nad Grabię w okolicach Kolumny jeżdżę, bo z Łodzi mam stosunkowo blisko, a do tego rzeczka jest piękna:) Z rybą faktycznie tak kolorowo nie jest - wczoraj na ok. 7 godzin łowienia trafił się mały szczupak i 17 cm jelec. Byłem też nie tak dawno nad stawem w Chechle, ale szybko się stamtąd zwinąłem - brań zero, za to prawie co rzut to kępa zielska. Większość spotkanych wędkarzy też nic nie złowiła. Kolejna sprawa, to ogólnie niewielka ilość łowisk w naszym województwie, o naprawdę dobrych nie wspominając...
Witam. Zaczął ktoś sezon na Grabi ?
Tak, byłem w piątek i wczoraj w Kolumnie. Woda wysoka, zrobiło się trochę rozlewisk, bobry zwaliły kilka drzew, tworząc potenacjalnie niezłe miejscówki. W trakcie obu wypadów przeszedłem mniej więcej od lasu w stronę Baryczy (idąc w lewo od ul. Plażowej) aż za trasę w kierunku Łasku do miejsca, gdzie rozlewiska uniemożliwiły dalszy spacer. Sprawdziłem też starorzecze/rozlewisko przy trasie w kierunku Łasku, o które pytał kolega oldboy - po prawej prawie zupełnie lód zszedł, po lewej nadal w większości zamarznięte. Brań nie miałem ani na starorzeczu, ani w samej rzece. Widać było tylko trochę drobnicy i w jednym miejscu prawdopodobnie klenia ok. 30-35cm. Jak pogoda będzie znośna, to może w czwartek też się wybiorę, choć podejrzewam że nie będzie rewelacji dopóki woda trochę nie opadnie.
@jabberwokie86
Fajnie opisałeś tę eskapadę, ale jaką metodą próbowałeś? Spinning?
@jabberwokie86
Fajnie opisałeś tę eskapadę, ale jaką metodą próbowałeś? Spinning?
Tak, łowię głównie na spinning:) Za trasą w piątek spotkałem wędkarza łowiącego gruntówkami - również bez efektu. W niedzielę nad starorzeczem dwaj inni łowili na spławik - nie widziałem, by coś złowili, ale byłem tam dość krótko.
Ja jeszcze sobie poczekam (nie jestem aż tak narwany :D). Jak dla mnie - za dużo wody i zbyt chłodno.
Jeśli zbyt dużo wody, to ryba (której jest niestety mało) jest tym bardziej rozproszona i żeruje niemrawo. Gdzieś tak za 3-4 tygodnie, gdy będzie cieplej i mniej wody, to i owszem. Tyle tylko, że dla niektórych gatunków zacznie się tarło.
Ktoś jutro wybiera się z rana nad Grabie?Jak pogoda pozwoli nam zamiar wybrać się w okolicę Baryczy.
ja planuję za tydz Grabię. Napisz jakie rezultaty i czy coś już się zaczyna w rzece pokazywać ?????
Nie dojechałem,za bardzo w Łodzi wiało i samemu nie chiało mi się jechać,gdybyś jechał w przyszłą niedzielę mogli byśmy się zgadać :)
Chętnie, ale poczekajmy na pogodę, bo ciągnie mnie też Widawka i jej pstrągi w Korablewie :)
Na niedzielę zapowiadają ładną pogodę :)
Korzystając z pogody wyskoczyłem z kumplem na Widawkę, ale bez brania, rzeka bez oznak drapieznika. Wracajac odwiedzilismy staw w Dobroniu, zimą pod lodem łowiło się sporo okoni, teraz zero brania. Był ktoś na Grabi ?
Byłem wczoraj i dzisiaj. Wczoraj próbowałem z przystawką spławikową, dzisiaj ze spinningiem, w obu przypadkach efektów brak, choć na przystawkę coś skubało, ale prawdopodobnie drobnica, bo nie dało się zaciąć :) Woda nadal dość wysoka (w porównaniu do stanów letnich) i czysta, ale niestety ryb za bardzo nie było widać, poza drobnicą przy brzegach tylko pojedynczy okoń ok. 15 cm. W którym miejscu byliście nad Widawką, tak mniej więcej?
Korablew przy ujściu do Widawki Krasówki oraz w Górkach Grabiańskich. Nad Grabię planuję wyskoczyć do Ldzania w tym tygodniu, napiszę, czy coś się ruszyło.
Panowie czy warto na Grabi pochodzić za Szczupakiem? Jakie są wasze spostrzeżenia na temat tej ryby w ubiegłych latach w Grabi? W tym roku opłaciłem Sieradz i szukam odpowiedniego dla siebie miejsca. Oczywiście czekam do Maja ale chcę znaleźć przed sezonem odpowiednie dla siebie miejsce Pozdrawiam serdecznie
W mojej ocenie w Grabi jest coraz mniej szczupaka z powodu niskiego stanu wody (głównie przez budowę trasy ekspresowej.) Co rok notuję mniej szczupaków, niz w poprzednich sezonach, to samo z okoniem. Taka moja ocena, jak to widza inni ???
Łowię w Grabi dopiero drugi sezon, ale spostrzeżenia mam podobne. W zeszłym roku złowiłem bodajże 5 szczupaków w przedziale od ok. 25 do 40 cm. Przy czym celowych wypraw na tę rybę było nie więcej niż 5 i żadna nie przyniosła szczupaka, te złowione były przyłowami podczas polowań na jazie i klenie:)
Nie napisałem o wielkościach ryb :) Oczywiście szczukaczki nie szczupaki :) Mójk największy z Grabi miał 49 cm. Natomiast okonie nie przekraczały 25 cm. Raz trafił mi się sandacz 15 cm (myślałem, że nie ma ich w Grabi :) )
Jabberworkie86 a trafiłeś klenia lub jazia na spinning? Na jakie przynęty polecasz zapolować na te rybki ? Koledzy łowia je na pinki i spławik, ale ja zdecydowanie wolę spacery ze spinningiem.
"C.&R."
Nie napisałem o wielkościach ryb :) Oczywiście szczukaczki nie szczupaki :) Mójk największy z Grabi miał 49 cm. Natomiast okonie nie przekraczały 25 cm. Raz trafił mi się sandacz 15 cm (myślałem, że nie ma ich w Grabi :) )
Jabberworkie86 a trafiłeś klenia lub jazia na spinning? Na jakie przynęty polecasz zapolować na te rybki ? Koledzy łowia je na pinki i spławik, ale ja zdecydowanie wolę spacery ze spinningiem.
"C.&R."
Jazie złapałem 2, na błystkę Comet 1 koloru białego (produkcji Dragon/HRT, ale chyba już nie ma jej w ofercie w tym kolorze) i woblerka Hunter Insect pływający, jeden też mi się spiął w trzcinach, a wziął na srebrnego Meppsa 00 (trafiłem też na tę błystkę kilka okoni i jelca). Klenia nie złapałem w Grabi żadnego, ale miałem kilkanaście brań, w większości niezaciętych na smużaki Huntera (Insect, Osa, Tekla), z czego jedna ryba na Osę musiała być całkiem ładna sądząc po oporze, który stawiała, ale wypięła się po kilku sekundach, z emocji zapomniałem ją dociąć :) Teraz mam zamiar próbować na małe woblerki imitujące rybki, liczę że w weekend coś w końcu się pojawi w rzece, bo na razie pustki.
Czy moglibyście w takim razie polecić najlepiej jakąś rzekę lub staw jeziorko należące do pzw Sieradz lub Piotrków gdzie można poganiać za szczupakiem? Ograniczałem się zawsze do Pilicy więc inne wody w pobliżu słabo znam :(
Zastanawiam się nad Grabią w sobotę ale wchodzi w grę jeszcze ZS z feederkiem.
Kilka lat wędkuję na grabi. Wędkowanie na tej rzece zacząłem w 2012 roku na odciku powyżej jeszcze wtedy istniejącego zalewu w Baryczy. Szczupaczków było dużo, generalnie ciężko było nie złapać przez kilka godzin sponingowania aczkolwiek wymiarowy trafiał się średnio raz na 20 sztuk, nie mniej zabawa była przedania. Okonia było mniej ale można było trafić okaz, sam tego doświadczyłem. W momencie budowania s8 i regularnego spuszczania/napełniania zbiornika w baryczy ryb nagle ubyło i to nie tylko drapieżnika bo ze spławikiem jeźdźiłem także i szło połapać ładnych płoci. Nie twierdze że nie ma szczypaka czy klenia na tym odcinku bo trafiają się ale o około 2/3 mniej brań niż było. Okonia na odcinku do zapory w baryczy w mojej ocenie prawie nie ma. Ale ogólnie grabia piękna, czysta rzeka, warto się wybrać nawet dla samej urody tej rzeki ;)
Kilka lat wędkuję na grabi. Wędkowanie na tej rzece zacząłem w 2012 roku na odciku powyżej jeszcze wtedy istniejącego zalewu w Baryczy. Szczupaczków było dużo, generalnie ciężko było nie złapać przez kilka godzin sponingowania aczkolwiek wymiarowy trafiał się średnio raz na 20 sztuk, nie mniej zabawa była przedania. Okonia było mniej ale można było trafić okaz, sam tego doświadczyłem. W momencie budowania s8 i regularnego spuszczania/napełniania zbiornika w baryczy ryb nagle ubyło i to nie tylko drapieżnika bo ze spławikiem jeźdźiłem także i szło połapać ładnych płoci. Nie twierdze że nie ma szczypaka czy klenia na tym odcinku bo trafiają się ale o około 2/3 mniej brań niż było. Okonia na odcinku do zapory w baryczy w mojej ocenie prawie nie ma. Ale ogólnie grabia piękna, czysta rzeka, warto się wybrać nawet dla samej urody tej rzeki ;)
Mi i koledze tafiło się na tym odcinku trochę okoni, choć okazów nie było:) Za to jazi widzieliśmy sporo, oprócz tego spiętego miałem też niezacięte branie na wspomnianego Cometa:) Też nie były to okazy, ale wymiarowe jak najbardziej:) A co do szczupaków, to raczej bym się wybrał na Zalew Sulejowski, jeśli tylko będzie więcej wody niż ostatnio (większość zatok płytka lub wręcz błoto). Co prawda to okręg piotrkowski, ale mają porozumienie z Sieradzem:)
Widawka ma potencjał, ewentualnie Ner w Małyniu lub za Poddębicami.
tylko pamiętaj, że wody centralnej Polski, zwłaszcza nasze, nie gwarantują regularnych połowów duzych ryb, najczęściej trafisz coś małego a duża ryba jest rezultatem z reguły szczęścia :) Chcesz połowić duże ryby , to zostaje Ci albo Szwecja, albo komercja (polecam łowisko Pacyfik pod Ozorkowem.) Ja wyleczyłem się już z komercji, kocham wędrówkę ze spinningiem wzdłuż pieknej Grabi i Widawki, nic nie zastąpi tego klimatu :) A rybki na wędce są dodatkiem i bonusem.
"Złów i wypuść."
Jutro z rana wyląduję w okolicy Ldzania lub Baryczy może kogoś z was spotkam :)
Właśnie wróciłem z nad Grabii.
Woda chyba troszkę opadła,ryby niestety żadnej nie oszukałem,kontakt wzrokowy był ale miały dzisiaj wyj...... na moje wabiki.Wiosennego narybku pełnoooooo każde spowolnienie wody z dołkiem pełne świerzej drobnicy,udało mi się nawet namiezyć rodzinkę w której zapewne rodzice byli wlkości dłoni lub więcej,na oko coś w kształcie leszcza,jednak stały na głębszej wodzie w zaciemnieniu i nawet okularki mi niepomogły.Rybek w rozmiarze 10cm jest sporo jednak jesli chodzi o gatunki to nie powiem jakie.Piękna pogoda,widoki tylko ryb na kiju brakło :(
ps.Wszystkie większe rybki w okolicach skarpy.
Mam podobne wrażenia z wypadu do Kolumny:) Z tym, że widziałem głównie jazie lub klenie, z których największe miały na oko ze 30 cm:)
ja z kolei widziałem atak pięknego jazia na robactwo wodne w Ldzaniu :) Oczywiście na moje przynęty rybki nie patrzyły :)
Heheh bo już się martwiłem że ja łowić nie potrafię na grabii :D
Swoją drogą jeżeli ten narybek wiosenny którego widziałem masę dorośnie i przeżyje to rybki powinny być,nawet niech przetrwa 10% to będzie dobrze.
dziś nad Grabią miałem pierwsza rybkę na wędce, ale mi się zerwała :/ Na wirujący ogonek spinn mada. Na pewno nie okoń, bo widziałęm srebrny bok ryby (jaź albo mały szczupak.)
Heheh bo już się martwiłem że ja łowić nie potrafię na grabii :D
Swoją drogą jeżeli ten narybek wiosenny którego widziałem masę dorośnie i przeżyje to rybki powinny być,nawet niech przetrwa 10% to będzie dobrze.
@Pike000, jako miłośnik tej samej rzeczki usilnie proszę: pisz jej nazwę poprawnie: nie "grabii", tylko Grabi.
Poza tym też się tam niedługo wybiorę, ale dalej. Większość z Was jakoś się przywiązała do Kolumny, Ldzania i Baryczy, a przecież Grabia jest znacznie dłuższa :D
Pozdrawiam
Panowie ważny komunikat !:
W grudniu przed Świętami wypuściłem do Grabi w Ldzaniu wigilijnego karpia, kto go złowi, proszę wypuścić :)
Panowie ważny komunikat !:
W grudniu przed Świętami wypuściłem do Grabi w Ldzaniu wigilijnego karpia, kto go złowi, proszę wypuścić : A oznakowałeś go jakoś? :D
W dawne lata, gdy "przypadkowo" bywała przerywana tama k. młyna, sporo karpi wyciągało się potem z Grabi. Była super fajna zabawa, bo branie widać było gołym okiem (bez spławika).
Wybiera się ktoś w weekend nad Grabi?
Wybiera się ktoś w weekend nad Grabi? Prawdopodobnie wybierzemy się z kolegą w niedzielę. Nie wiemy jeszcze gdzie, ale na pewno nie do Kolumny, żeby była jakaś odmiana:) Za to sam prawdopodobnie przejadę się do Kolumny w poniedziałek. Ostatnia wizyta nad Grabią skończyła się tylko jednym niezaciętym braniem.
jak wyniki w weekend? My byliśmy w 3 osoby w Kolumnie na długiej wędrówce ze spinningiem i przegraliśmy ;/ Podobnie inni znajomi na widawce i warcie. Więc wyniki wszędzie takie same
jak wyniki w weekend? My byliśmy w 3 osoby w Kolumnie na długiej wędrówce ze spinningiem i przegraliśmy ;/ Podobnie inni znajomi na widawce i warcie. Więc wyniki wszędzie takie same
Takie same niestety. W niedzielę byliśmy w Grabicy i w Marzeninie. W Grabicy zero aktywności ryb, w Marzeninie widać było żerowanie jakiejś drobnicy. Dzisiaj sam byłem w Kolumnie i trochę rybek widziałem, ale największe miały 20, może 25 cm. Skończyło się urwanym woblerem i wchodzeniem do rzeki po kolejnego, a woda zimna strasznie:) Do tego pływający w rzece martwy myszołów. Na osłodę trafiła się atrakcja ornitologiczna - drozd rdzawoboczny prawie przy samym moście w Kolumnie:) Następnym razem chyba spróbujemy ze spławikiem, a jak będę jechał sam, to zbadam Grabię w okolicach Baryczy.
Ja w niedzielę byłem za Ldzaniem,szedłem od mostu w dół rzeki i na pierwszym zakręci spotkałem rybkę w rozmiarze ok 35cm niestetynawet okularki mi niepomogły w rozpoznaniu gatunki po za tym niestety rybka miała mnie w du... dalej niestety żadnej ryby nie widziałem a kilka fajnych dołków tam jest,za to było widać dużą aktywnośc bobrów. Ps.Odpuszczam chyba Grabię chwilowo,czas pojeździć połapać rybki :)
Dzisiejszy wypad nad Grabię do Kolumny zaowocował pierwszą rybą z rzeki - na kleniowy woblerek Bonito złapał się mały szczupak, na oko nie więcej niż 40 cm, uwolnił się sam na brzegu i sturlał do wody:) Poza tym aktywność ryb niewielka - widać było głównie narybek i trochę kiełbi.
Był ktoś jeszcze ostatnio nad Grabią? Albo nad Widawką? W sobotę z kolegą przyzerowaliśmy w okolicach Chociwia, ale przy takiej pogodzie to było do przewidzenia:)
A ja zanotowałem pierwszego szczupaka w sezonie wymiarowego 50 cm :) Niestety nie w Grabi, tylko w jednej z glinianek pod Łodzią. W majówkę odwiedzę Grabię, może trafi się jakiś pistol
Orientuje się ktoś jaki poziom wody na Grabi?
http://instytutmeteo.pl/aktualne-stany-rzek-w-polsce
Wg informacji z tej strony 152 cm na wodowskazie w Łasku. W poniedziałek, gdy łowiłem ostatnio, było nieco ponad 120 cm. Jutro prawdopodobnie wybierzemy się z kolegą nad Grabię i spróbujemy coś złowić na spławik. Spinning na Grabi chyba sobie odpuszczę dopóki woda nie opadnie, zwłaszcza że maj się zbliża, a wody w Zalewie Sulejowskim coraz więcej:)
Hmmm, zaraz sezon na szczupaka, ja się wogóle na wodach okręgu Sieradzkiego, Piotrkowskiego nie znam i nie mam pomysłu w takim razie gdzie jechać. Myślałem o Grabii bo mam tam najlepszy dojazd ale przy wysokiej wodzie mija się to pewnie z celem więc nie wiem gdzie jechać ehhh
Hmmm, zaraz sezon na szczupaka, ja się wogóle na wodach okręgu Sieradzkiego, Piotrkowskiego nie znam i nie mam pomysłu w takim razie gdzie jechać. Myślałem o Grabii bo mam tam najlepszy dojazd ale przy wysokiej wodzie mija się to pewnie z celem więc nie wiem gdzie jechać ehhh
Ja też się nie znam, bo wracam na te wody po prawie 30 latach, więc na pewno wiele się zmieniło.
Będę więc bez pośpiechu, bogaty w dawne doświadczenia, penetrował te miejsca, w których (w onym czasie) lowiłem sporo rybek. Podobnie, jak @qbasmanutd - będę głównie szukal ryb w zapomnianych "dziurach", bo nie lubię tłoku w łowiskach powszechnie uznanych za "dobre".
Dla mnie nie liczy się bicie rekordów w ilości wyciągniętych ryb, tylko spokój i relaks nad wodą oraz choćby jedno lub dwa brania.
A Grabia jest piękną, urokliwą i zaskakującą zmianami rzeczką.
Uwazam, że dopóki woda w Grabi jest zbyt wysoka, to złowienie jakiejkolwiek ryby będzie czystym przypadkiem.
Panowie,
Aktualnie ta strona http://instytutmeteo.pl/aktualne-stany-rzek-w-polsce pokazuje poziom 146cm a jaki według was poziom powienien być żeby móc wybrać się na rybki? Przy okazji zapytam czy opłaca się na Grabi usiąść z feederkiem?
Hm... na spinning lepiej szło, gdy woda w Łasku była poniżej metra. Ja w Grabi praktycznie tylko spinninguję, sporadycznie łowię na spławik (ostatnio tylko 2 płotki w okolicach miejscowości Grabia), ale wydaje mi się, że przy dość wysokiej wodzie właśnie gruntówka sprawdziłaby się najlepiej. Rozmawiałem pod koniec kwietnia z jednym wędkarzem, który na feeder złowił w tym roku m. in. jazia 43 cm:) Co do metody, to wydaje mi się, że spinning sprawdziłby się pod kątem klenia lub jazia, gdyby była lepsza pogoda - w kwietniu, gdy było słonecznie, widać była aktywność tych ryb przy powierzchni. Teraz pewnie siedzą bliżej dna. Możliwe że jutro mimo wszystko wybiorę się ze spinnem, bo innej alternatywy za bardzo nie mam:)
Panowie,
Aktualnie ta strona http://instytutmeteo.pl/aktualne-stany-rzek-w-polsce pokazuje poziom 146cm a jaki według was poziom powienien być żeby móc wybrać się na rybki? Przy okazji zapytam czy opłaca się na Grabi usiąść z feederkiem?
@adam-k., nie patrz na komunikaty Instytutu Meteorologii, tylko zerknij sobie na ten filmik:
https://www.youtube.com/watch?v=OL5wJNztVN0
Złowienie ryby w takich warunkach w rzeczce, którą latem można pokonać w bród, będzie większym wyczynem, niż trafienie "szóstki" w Totka. Ja też czekam na lepsze warunki, bo teraz rybę można tam spotkać w miejscach, w których zwykle najmniej się jej można spodziewać. Ryb w Grabi jest niewiele, więc gdzie ją znaleźć w takich warunkach?? Dla odmiany tu masz typowe widoki Grabi latem: https://www.youtube.com/watch?v=wATE5th2Mbk Oczywiście są także miejsca głębsze, ale łatwiej je przy takim stanie wody znaleźć.
Nie szkoda wam czasu marnowac życia wędkarskiego na tą rzekę, która została zerem w wyniku polityki PZw Sieradz? Przecież przec cay okrągły rok złowicie tam mniej, niz przeciętny wędkarz nad Sanem w jeden dzień od godziny 6 do 8 rano :) Jebać PZW Sieradz
@tatamarcelka,
Czy aby mieć przyjemność z łowienia, to trzeba od razu dziesiątki kilogramów ryb wyciągać? Myślę, że tutaj są miłośnicy tej urokliwej rzeczki, którym wystarczy nawet jedna lub dwie ryby na wyjazd plus jeszcze kilka brań, aby mieć sympatyczne wspomnienia (o pięknych widokach nie wspominając). Nie chcę bronić PZW Sieradz, bo za mało o nim wiem, lecz wiem na pewno, że w tak płytkiej (latem) rzeczce trudno o utrzymanie bogatego stanu ryb. No, chyba, że na każdym zakręcie by stał strażnik z "kałachem" i kontrolował torby i plecaki każdego opuszczającego łowisko. A tak przy okazji - San jest sporo większy od Grabi i na dodatek jest dość daleko :D
Jak mam 2 godzinki czasu po pracy , to lubię wyskoczyć nad Grabię, mimo że 90 % wyjazdów kończy się bez rybki. Ale widoki i klimat rekompensują wszystko. Są też stawy w chechle i Dobroniu, ale z rybką jest tam różnie (małe szczupaki i okonki). A jak mam więcej czasu, to się jedzie dalej, Widawka, Pilica , itd. Więc nie ma co krytykować miłośników Grabi za to, że chcemy fajnie spędzić czas nad nasza ukochaną rzeczką. Rybka jest dodatkowym bonusem za wytrwałość :) Jak ktoś chce złowić rybę, to ma niedaleko komercję w Rokitnicy. Ale wolę małego szczupaka w Grabi , niż hodowlanego karpia z komercji (ZERO KLIMATU)
Otóż to, nad Grabię w okolicach Kolumny jeżdżę, bo z Łodzi mam stosunkowo blisko, a do tego rzeczka jest piękna:) Z rybą faktycznie tak kolorowo nie jest - wczoraj na ok. 7 godzin łowienia trafił się mały szczupak i 17 cm jelec. Byłem też nie tak dawno nad stawem w Chechle, ale szybko się stamtąd zwinąłem - brań zero, za to prawie co rzut to kępa zielska. Większość spotkanych wędkarzy też nic nie złowiła. Kolejna sprawa, to ogólnie niewielka ilość łowisk w naszym województwie, o naprawdę dobrych nie wspominając...