Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2017-05-15 16:44:59

    Ja pierdzielę, ale sobie PZW Sieradz wychowało potulnych baranków. Do czego to doszło, że opłacacie obowiązkowy haracz na wodę, która nie ma juz w sobie życia i kompensujecie sobie brak ryb ładnymi widoczkami. Za to nie trzeba jeszcze w tym kraju na szczęście płacić. Jak mozna chodzić nad pustą wodę wiedząc, że jest tam sam piasek i woda i wmawiać sobie, że to nic bo ładne krajobrazy są. To zaprzeczenie wedkarstwa. Na prawdę jest to frajerstwo. Nie no nie obrażajcie się ale to prawda. Ja to stwierdziłem już dawno i tam nie jeżdżę. Nie dam się w huja robić PZW Sieradz. Oni wszyscy piopwinni w kryminale siedzieć za likwidację ichtiofauny. Grabia to kiedyś zreka obfita w ryby, siedlisko licznych stad brzan, ktre miały sie tam lepiej, niż w Widawce. A dzisiaj od źródeł do ujścia jest może 100 jaźwic i niemiarowych szczupaczków. Jak można się dobrze czuć nad tą wodą, przecież to urąga człowieczej godności, chodzić z wedką tam. Szkoda słów.

  • jabberwokie86 2017-05-15 22:12:17

    Ja pierdzielę, ale sobie PZW Sieradz wychowało potulnych baranków. Do czego to doszło, że opłacacie obowiązkowy haracz na wodę, która nie ma juz w sobie życia i kompensujecie sobie brak ryb ładnymi widoczkami. Za to nie trzeba jeszcze w tym kraju na szczęście płacić. Jak mozna chodzić nad pustą wodę wiedząc, że jest tam sam piasek i woda i wmawiać sobie, że to nic bo ładne krajobrazy są. To zaprzeczenie wedkarstwa. Na prawdę jest to frajerstwo. Nie no nie obrażajcie się ale to prawda. Ja to stwierdziłem już dawno i tam nie jeżdżę. Nie dam się w huja robić PZW Sieradz. Oni wszyscy piopwinni w kryminale siedzieć za likwidację ichtiofauny. Grabia to kiedyś zreka obfita w ryby, siedlisko licznych stad brzan, ktre miały sie tam lepiej, niż w Widawce. A dzisiaj od źródeł do ujścia jest może 100 jaźwic i niemiarowych szczupaczków. Jak można się dobrze czuć nad tą wodą, przecież to urąga człowieczej godności, chodzić z wedką tam. Szkoda słów.
    Wszystko pięknie, ślicznie, ale napisz szczerze, jaką mamy, wędkarze z Łodzi i okolic, alternatywę na szybki wypad? Widawka? Tam też nie jest różowo. Owszem, bywałem nad nią znacznie rzadziej niż nad Grabią, ale wyniki były naprawdę słabe, nawet w pełni sezonu, gdy nad Grabią dość regularnia łapało się kilka ryb na jeden wypad. Warta? Też bez szału, sam zresztą wielokrotnie pisałeś, że to prawie pustynia. Jezior naturalnych brak, z zaporówkami kiepsko. Z okręgów sąsiednich mamy Piotrków i tam dość często z kolegą jeździmy nad Zalew Sulejowki, ale żeby to było jakieś eldorado, to nie powiem... Dawny okręg łódzki, wchłonięty przez mazowiecki, też za wiele nie oferował. Do pozostałych jest już dość daleko...

  • oldboy 2017-05-15 22:21:19

    @tatamarcelka,
    Weź rozpęd i huknij łepetyną w najbliższe drzewo, to może otrzeźwiejesz.
    Nie jestem rzecznikiem PZW Sieradz, ale należy mieć odrobinę rozsądku. Napisałem wcześniej, że w Grabi NIE DA SIĘ uchować ryby, bo jeśli nie wędkarze/mięsiarze, to miejscowe dziadki znające każdy dołek, wyczyszczą go przy niskim stanie wody do cna, gdy tylko będą mieli na to ochotę. To nie jest twój uwielbiany szerszy i glębszy San, w którym ryba może się ukryć. Jego lepszy rybostan to zapewne też nie zasługa miejscowego Zarządu PZW, tylko jego pojemność i odległość od dużych skupisk ludności.
    Mamy więc to, co mamy. Ja przez nikogo nie kontrolowany wypuszczam każdą niewymiarową rybkę, bo wiem, że może to kiedyś zaprocentuje - jeśli nie dla mnie, to dla innych. I zrobić mogę tylko tyle. Od PZW Sieradz oczekiwałbym jedynie choć wyrywkowych kontroli.
    Ot i wszystko, co można by w tej sprawie powiedzieć..

  • Reklama
  • qbassmanutd 2017-05-17 10:35:18

    Tatamarcelka chyba dawno nic nie złowił ? Przez to ta frustracja ? :) Polecam Rokitnicę, tam każdy ZAWSZE coś złowi :)

  • Forum wedkuje.pl 2017-05-18 00:05:59

    Oldboy prymitywna rada nie skorzystam. Co do Sanu to się mylisz, bo jest ostro nadzorowany przez straz rybacką i inne instytucje do tego powołane, a samym okręgom PZW też leży na sercu. Np. straż rybacka z Sanoka często dokumentuje w internecie swoje liczne akcje, jak choćby pilnowanie tarlisk świnki. Tak więc jeśi tam jeszcze ryby są, to dlatego, że są pilnowane, w odróznieniu do PZW Sieradz, który to okręg zasługuje na wysyłkę w kosmos. Mała ilość wody jak piszesz sprzyja wyeksploatowaniu przez mięsiarzy i kłusoli, ale nie stanowi bariery samej w sobie do tego, aby duża ilośc ryb w takiej wodzie pływała. I wracamy do punktu wyjścia, nie ma ryb, bo nie pilnowane, a winowajca to PZW Sieradz, będę to powtarzał do znudzenia. 
     

  • Forum wedkuje.pl 2017-05-18 00:16:59

    qbass....to nie to, frustracja już mi dawno minęła, jestem juz pogodzony z tym wszystkim. Nie to, że dawno nic nie złowiłem, ja już po prostu nie chodzę na ryby, byłem w tym roku 3x i już mi się po prostu nie chce ślęczeć nad tą pustą Wartą, która może uraczyłaby setką jazi, boleni i kleni, ale pod warunkiem, że byłbym nad nią codziennie do końca sezonu. Teraz czekam na sezon brzanowy. Ide na upatrzone niedobite jeszcze brzaniska i one mi odbiją miesiące posuchy. Siaty na Jeziorsku wyrypały nam prawie wszystkie ryby z Warty, PZW na to wszystko przyzwalało, a teraz jak juz utrzymanie gospodarstwa rybackiego przestało mieć ekonomiczny sens, to pzw sieradz leci w hujka wmawiając nam, że jest tak nowoczesny, że z dbaości o ryby wycofuje sieci. To jakie warunki wędkarskie mamy w okregu sieradzkim, to mozemy sobie szczerze powspółczuć. Jak juz tych lebków pochłonie ziemia czas i pamięć,to może nastanie lepszy czas i Warta się odrodzi. Oby jak najszybciej to nastało. 

  • Sith 2017-05-18 06:25:58

    (...) Jak juz tych lebków pochłonie ziemia czas i pamięć,to może nastanie lepszy czas i Warta się odrodzi. Oby jak najszybciej to nastało.  Marne szanse, mafia przyspawała się do stołków i nawet taczką byłoby trudno wygruzić ;>
     

  • Reklama
  • qbassmanutd 2017-05-18 11:45:48

    Macie Panowie dużo racji. Na Sanie nigdy nie byłem, wierzę na słowo. Ja z kolei często wędkuję pod Wrocławiem na Odrze i też jest inny świat , duzo ryby, ćzęste kontrole. Ale tak jak powiedziałem, jak mam 2 godzinki czasu to wolę wyskoczyć nad Grabię i skoro rzadko jest ryba, to chociaż nacieszę się przyrodą. Rybka jest bonusem. Na komercję się nie wybieram, bo to nudy. Pozdrawiam.

  • Sith 2017-05-18 12:06:10

    Jestem z O/Piotrków, mam porozumienia z Częstochową I Sierdzem. Konia z rzędem Temu kto mi powie gdzie są ryby (interesują mnie spinningowe) bo jak dotąd wiosna nie obdarza mnie szczególnie. Przez poprzednie trzy lata byłem w Pilskim z porozumieniem z Poznaniem i tyż mizeria.
    Po prostu w większości okręgów kiepsko a nad morze daleko... ;-(

  • oldboy 2017-05-18 22:36:01

    Jestem z O/Piotrków, mam porozumienia z Częstochową I Sierdzem. Konia z rzędem Temu kto mi powie gdzie są ryby (interesują mnie spinningowe) bo jak dotąd wiosna nie obdarza mnie szczególnie. Przez poprzednie trzy lata byłem w Pilskim z porozumieniem z Poznaniem i tyż mizeria.
    Po prostu w większości okręgów kiepsko a nad morze daleko... ;-(
    Dla wszystkich spinningistów mam smutną obserwację wlasną: wszędzie, gdzie udało mi się zajrzeć - króluje duża ilość drobnicy (także w tej prawie bezrybnej Grabi). A ten fakt świadczy tylko o braku drapieżników. Jest to (niestety) konsekwencja masowej mody na spin plus coraz wymyślniejsze przynęty do niego. Jeśli jesteś z piotrkowskiego, to zapewne znasz Wolbórkę(?). W dawne lata na wodzie po kolana (koło osady Zawada) łowiłem na stare "Algi" metrowe "szczupole". Gdy taki startował do blachy, to widać go było gołym okiem na tle piaszczystego dna. Ciekaw jestem, co z tego jeszcze tam zostało(?)

  • oldboy 2017-05-18 22:58:08

    @tatamarcelka,
    Przepraszam, jeśli cię uraziłem, ale nadal się będę upierał, że by upilnować samą tylko Grabię (na całej jej długości), trzeba by zatrudnić armię strażników.i do tego pilnować dzień i noc. Ile by to kosztowało? Na stronie internetowej PZW Sieradz wyczytałem, że mają jakiegoś strażnika (może dwóch lub trzech?), Pewnie kontrolują jakieś wody, ale czy taką Grabię im się opłaca?
    Kiedyś po zarybieniu widziałem na wysokości zajazdu "Jamboł", jak miejscowe dziadki z Kolumny wracają z siatkami pelnymi niewymiarowych płotek, okoni i jazi. Mogłem niestety tylko patrzeć, bo  byli z nimi nieco młodsi i silniejsi zapewne ode mnie. Miałem po tym smutną refleksję, ze jeśli kiedyś Sejm nie uchwali Ustawy, że ryby są naszym bogactwem narodowym wymagającym specjalnej opieki, to niedługo będziemy je oglądać jedynie na książkowych ilustracjach.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2017-05-19 15:05:28

    Oldboy nie ma sprawy nie mam zamiaru sie obrażać. A tak w temacie, to prędzej znajde w tej Warcie brzane na rekord Polski, niż zobaczę strażnika. Gdybym nie wpisał w google jak wygląda strażnik rybacki, to bym nawet nie wiedział, jaki mają uniform. Przez 30 lat mojej wędkarskiej przygody nie widziałem strażnika. Są a ich nie ma. Ciekawe co? Ludzie widmo, Predatorzy znad Warty :) A w komunie byłem sprawdzany kilka razy przez milicjantów z motorówek stacjonujących na Przystani w Sieradzu. Oni byli ostatnią jednostką, która realnie miała oko na ryby w sieradzkiej Warcie. A ryby wtedy były. Jaki to paradoks tak nienawidzimy tamtych czasów tak chwalimi dzisiejszą cywilizację i demokrację, a się okazuje, że za komuny robili dla nas dobrą robotę. Nie to, ebym tu wychwalał tamten porządek, ale pamietam, że obecnosc gliniarzy nad rzeką robia porządek.

  • oldboy 2017-05-19 21:58:47

    @tatamarcelka,
    Ja też jestem dość radykalny w swoich poglądach. Nasze tu utyskiwanie niewiele pomoże, jeśli rząd/Sejm nie uchwali Ustawy, która pozwoli karać wszelkich kłusowników w DRAKOŃSKI sposób (np. 10 tys. PLN za niewymiarową rybkę zabraną do domu z zamianą na pół roku "garowania"). Wtedy by wystarczyły sporadyczne, wyrywkowe kontrole, bo każdy kłusol by zakodował sobie, że mu się ten proceder nie opłaci. Póki jednak obecne sądy będą kłusoli uniewinniać z powodu "małej szkodliwości społecznej", to rybostan nieustannie będzie zanikał. Oprócz więc opieprzania naszych zarządów PZW konieczna jest presja całej braci wędkarskiej, aby obecne, nadzwyczaj łagodne dla kłusoli przepisy natychmiast zaostrzyć. Może więc delegaci na najbliższy zjazd PZW podejmą temat i wyślą do super szeryfa Ziobro postulat, aby obecne prawo zaostrzyć(?) Mój podpis pod taką petycją mają zapewniony.

  • Sith 2017-05-22 06:59:55

    (...) Może więc delegaci na najbliższy zjazd PZW podejmą temat i wyślą do super szeryfa Ziobro postulat, aby obecne prawo zaostrzyć(?) Mój podpis pod taką petycją mają zapewniony. Taki duży chłopiec, a taki naiwny (bez obrazy). Delegaci będą mieli ważniejsze sprawy (stołki) do omawiania, a Pan Ziobro nie jest wędkarzem, jest ministrem, więc ma w du...żym poważaniu społeczne problemy.
    Ja też chętnie podpiszę petycję ale dalej idącą, "wymiatanie" starego układu, uporządkowanie PZW, ale do tego konieczna byłaby czystka do "0" w Zarządzie "Gównym", powołanie kuratora, odświeżenie statutu i regulaminów, a na to nikt ani z (nie)Rządu ani z posłów nie ma czasu, ważniejsze jest czy brzoza w Smoleńsku była uzbrojona w bombę, czy celowo posadzona przez Tuska na drodze samolotu.
     

  • qbassmanutd 2017-05-22 10:28:03

    Panowie bez polityki. Piszcie o rezultatach wypadów wiosennych nad nasze wody. Złowił ktoś coś ciekawego w Grabi lub okolicznych wodach ostatnio ? Ja byłem na zbiorniku Patyki pod Zelowem, na obrotówkę skusił się okoń 25 cm. 

  • qbassmanutd 2017-05-22 10:29:25

    a w sobotę przyzerowałem z kolegą na Sulejowie na spinna. Łowiący wędkarze mieli sporo białej ryby (leszcze, płocie, jeden wedkarz miał karpia 1,5 kg) 

  • Reklama
  • jabberwokie86 2017-05-22 18:26:06

    Dzisiaj w okolicach Jamborka i Baryczy po 1 jednym małym okonku. 2 nieco większe ryby się wypięły. Widać było trochę jelców i kleni, ale poniżej wymiaru. W sobotę wyszliśmy na zero, chociaż udało mi się odzyskać 2 woblerki urwane tydzień wcześniej:) Jutro dla odmiany ruszamy nad Wartę poniżej zapory spróbować szczęścia z boleniami.

  • Piotrr33 2017-05-22 22:33:07

    NIe wiem o jakim kłusownictwie piszecie w warcie, możliwe że takie istnieje ale to może bardziej za tamą ,od sierdza w stronę jeziorska na jeziorsku. W latach dziewiędziesiątych to nad rzeką były ścieżki i czasami trafiałem na pozastawiane sznury w rzece. Dzisiaj jak jadę to nawet ścieżek nad rzeką nie ma. Strażnicy zawodowi to nie wiem czy wogóle tacy istnieją w latach dziewiedziesiątych to po warcie pływała motorówka policyjna, sprawdzała i patrolowała wędkarzy i to tak wcale rzadko nie pływała. Jak ktoś tutaj napisał że są fajne krajobrazy , żeby poglądać krajobrazy i posiedzieć nad rzeką nie trzeba karty wędkarskiej wykupić a właśnie przez takie podejście do sprawy w tej warcie ryb na pewno nie będzie. Te ryby to są Nas wszystkich wędkarzy a nie pana prezesa, zarządu czy rybaków tylko Nas wszystkich wędkarzy.

  • Karola87 2017-05-23 15:04:52

    Czy na zbiorniku Barycz o którym mowa w temacie jest możliwość złapać cokolwiek na spławik? Po prostu interesują mnie te okolice a że mieszkam w Łodzi obok Pabianic i wykupiłam PZW Piotrków to szukam bliższych miejscówek na parę godzin.

  • oldboy 2017-05-23 22:01:20

    @Karola87,
    Z tego, co usłyszałem, to podobno zbiornika w Baryczy od zakończenia budowy trasy szybkiego ruchu - już nie ma.
    Jeśli nawet ktoś z braci wędkarskiej z dobrego serca mógłby ci polecić/podpowiedzieć dobrą miejscówkę, to będzie się obawiać, że choć jemu się tam coś udało złowić, to u ciebie może być zero brań i będziesz wtedy na nim przysłowiowe "psy wieszać". Dla mnie największą satysfakcją jest, gdy sam na coś wpadnę. Ja też rozpoczynam po latach pauzowania (z różnych powodów) mozolne "rozpoznanie terenu". W odróżnieniu od ciebie zapewne, mam swoje doświadczenia z lat minionych i będzie mi nieco łatwiej. O przyzwoitą rybę obecnie jest jednak bardzo trudno. Jak pisał tu jeden z Kolegów - rybka koło Łodzi/Pabianic jest niezwykłym bonusem za wiele godzin (lub nawet dni) spędzonych nad wodą. Musisz się uzbroić w cierpliwoość i jechać najlepiej "w nieznane" :D
    I raczej nie bazuj tylko na dwóch stosowanych przynętach, o których pisałaś w innym wątku. Trzeba się wykazać większą inwencją, aby przy istniejącym bezrybiu mieć choćby minimalne sukcesy.

  • jabberwokie86 2017-05-23 22:24:53

    Zbiornik Barycz raz istnieje, raz nie:) Wczoraj było w nim sporo wody i widzieliśmy trochę spławów drobnicy. Czy coś w miarę konkretnego można tam złapać - trudno powiedzieć, ale raczej rewelacji nie wróżę. Na spławik łowię sporadycznie i trudno mi cokolwiek polecić - ostatnie wypady, to różne miejsca nad Grabią, ale były słabe - po 2 ryby. Z dalej położonych miejsc ciekawe może być starorzecze Neru w Małyniu. Jest tam chyba sporo karasia srebrzystego - 2 złapałem na spinning:) Na spławik jak dotąd tam nie łowiłem. Niewątpliwym minusem są śmieci na brzegach i w wodzie.

  • Sith 2017-05-24 06:02:13

    Byłem dwukrotnie nad zb. Barycz w ubiegłym roku, bida z nędzą...
    Jeśli przestanie padać, wybieram się dziś po południu nad zb. Patyki, ostatnio znajomy polecał, sprawdzę organoleptycznie.

  • luciusz-esox 2017-05-25 18:55:56

    Uzupełniając - z tego co wiem od wybudowania trasy S8 jest problem z piętrzeniem wody w zbiorniku Barycz w czasie całego roku. Tj. okresowo zbiornik musi być opróżniany.
    Niestety w związku z tym zapewne, odstąpiono od zarybiania zbiornika co w świetle powyższego faktu byłoby z resztą bez sensu.

  • Reklama
  • Sith 2017-05-26 05:32:52

    Na odcinku od mostu, niemal do samego zbiornika Grabia jest bardzo zanieczyszczona. Powierzchnia wody jest tęczowa od ścieków jakie spływają z trasy, więc jak można w ogóle myśleć o rybach w takim syfie!!! ;>

  • Mieszko 966 2017-05-29 22:18:55

    Ja kolego regularnie , co rok obławiam wolbórkę . Od starych stawów rybnych na wysokości Drzazgowej woli po wspomnianą przez Ciebie Zawadę . Mertowców nie ma już  ( jak są to sztuk parę) jednak na nudę nie narzekam . Okoń średniak , kleń i nie duże jazie częstawo siadają . Warunek - stabilny stan wody ( niskawy ) i kilka dni stabilnej pogody , i jest zabawa . To nie San , ale mnie pasóję. Kurwica bierze , że w Będkowie szarpali rzekę koparą . Od dwóch lat cisza , ale ryba wraca pomału , jest ful kiełbia i sporadycznie okonek , płocinka
     

  • Mieszko 966 2017-05-29 22:19:25

    Ja kolego regularnie , co rok obławiam wolbórkę . Od starych stawów rybnych na wysokości Drzazgowej woli po wspomnianą przez Ciebie Zawadę . Mertowców nie ma już  ( jak są to sztuk parę) jednak na nudę nie narzekam . Okoń średniak , kleń i nie duże jazie częstawo siadają . Warunek - stabilny stan wody ( niskawy ) i kilka dni stabilnej pogody , i jest zabawa . To nie San , ale mnie pasóję. Kurwica bierze , że w Będkowie szarpali rzekę koparą . Od dwóch lat cisza , ale ryba wraca pomału , jest ful kiełbia i sporadycznie okonek , płocinka
     

  • oldboy 2017-05-29 22:39:06

    Ja kolego regularnie , co rok obławiam wolbórkę .  Mertowców nie ma już  ( jak są to sztuk parę) jednak na nudę nie narzekam . Okoń średniak , kleń i nie duże jazie częstawo siadają .
     
    No to widzę, ze z Wolbórką nie jest jeszcze tak źle, jak z Grabią. Największą zabawę na Wolbórce w dawnych latach miałem z jelcami.
    Jest ich tam jeszcze trochę?

  • Sith 2017-05-30 07:08:50

    Mieszko, mam pytanko, jaka tam szerokość koryta? Jaka długość wędziska byłaby optymalna? Na co łowisz?

  • Mieszko 966 2017-05-30 17:10:29

    Kolego Sith , szerokość oscyluje od 3 do 15 metrów zależy gdzie , a tak średnio ok 8 metrów ( pod Tomaszowem i w samym mieście szersza)
    , wędka 3 metry świat . Ja najczęściej spininguję , obrotówka nr2 koniecznie z wtopioną w kotwiczkę gumką , woblerki na klenia  i  metalowy przyponik lub plecionka , często udeża taki 40 stak i po blaszce hehe. Na spławik niezawodny jest chruścik , pszenica i dżownica , rzadziej biały . Jak nęce to praktycznie tylko ziemia i robale.

  • Mieszko 966 2017-05-30 17:15:13

    Oldboy , jelce są , ale nie to co ok 10 lat temu . Wtedy było ich dużo , jak i jazia , teraz jest znacznie rzadszy ,ale jest . Częściej jednak można go oglądać jak stoi na płyciźnie , niż wyjąć , jakoś nie biorą , przynajmniej mi hehe. Za to częściej trafiają się ładne klenie . 
     

  • oldboy 2017-05-30 22:15:09

    @Mieszko 966,
    Na jelce miałem "swoje" sposoby. Na jazie też :D
    W okolicach Zawady miejscowi jelce nazywali "biegasami" :D Nie wiem, jak u ciebie, ale na tak płytkich rzeczkach, jak Wolbórka czy Grabia, połów szczupaka na spinning miał sens tuż przed świtem i tuż po zachodzie słońca. Oczywiście był to b. krótki czas. Woda w tych rzeczkach była (i obecnie jest) tak czysta, że szczupaki po prostu w tej "reszcie" dnia lepiej widziały i zwyczajnie nie "brały". Największe sztuki można było złowić w nocy a za dnia - dopiero późną jesienią. Ale jak w takich warunkach nocnych nie stracić połowy posiadanych blach(?)
    Dlatego w nocy (latem) łowiłem na "zasiadkę" - na żywca. Duże szczupole robiły wtedy rajdy wzdłuż rzeki i trzeba było na nie W KOMPLETNEJ CISZY cierpliwie poczekać.

  • Mieszko 966 2017-05-30 22:38:44

    Kolego Oldboy . Do dziś niewiele (poza rybostanem niestety) się zmieniło . Jelce zwane biegasy , jak było tak jest , szczupły z rana i z wieczora , tak jak okoń z tym że pasiak ok 2 godz. wcześniej zaczyna szaleć to jest od ok 16 latem , bandyta tak po 18-19. Maluchy cały dzień , ale kleń powiem szczerze , godziny nie ma , bierze niespodziewanie o każdej porze . Woda może nie przejżysta , ale czysta. Ja jeszcze , ale to żeby nie skłamać ok 20 lat temu pyknąłem pół kilogramowego miętusa w Wolbórce w Będkowie , w nocy , teraz pomarzyć . Kiedyś było to miętowe eldorado. Co do białej rybki to raczej w dzień , ale tu na jakieś miłe zaskoczenie ( np. płoć 30 cm ) ciężko liczyć . Bliżej Tomaszowa słyszałem od kilku wędkarzy , że świnka w zeszłym roku brała taka ok 20 cm , sam jednak nigdy nie złapałem. Żywiec nadal chodliwy i wymiar nie trudno trafić , jednak na zasadzie łap małego i po cichu czekaj na fajnego hehe. Ale są jeszcze dobre okazy . Fakt nie to co lata temu , ale po tym co czytam o Grabi ( łowiłem parę razy , ładna rzeka) to nie jest źle. A było na prawdę pięknie , za moich czasów młodzieńczych , a do starych wyjadaczy Wolbórki nie należę , oni mieli KUPĘ szczęścia i ryby hehe
     

  • oldboy 2017-05-30 22:52:34

    Kolego Mieszko, z tego, co czytam, to podobnie jak ja - należysz także do "oldboy"ów"(?)
    "Miętowych" w Wolbórce nie łowiłem, za to w Grabi nabyłem z nimi sporo doświadczeń. Bywało, że się łowiło i po 3 - 4 sztuki na wieczór. I to nie młokosy, tylko takie po 40 do 50 cm(!). Mojemu koledze podczas tych "miętowych" wypadów powiesił się na haku nawet piękny, żółto - zielony ....węgorz. W obecnym sezonie jesienią sprawdzę moje stare miejsca i podzielę się na Forum wrażeniami :D
    Pozdrawiam
     

  • qbassmanutd 2017-06-02 10:32:22

    Oldboy gdzie lowiles w grabi mietuski -_

  • oldboy 2017-06-02 23:10:57

    Oldboy gdzie lowiles w grabi mietuski -_
    Teraz "miętowe" śpią, więc nie dadzą się złapać (chyba, że za ogon :D).
    Powiem, gdy nadejdzie sezon :D

  • Mieszko 966 2017-06-04 10:15:05

    Oldboy , kolego witam . Wczoraj o 19 , bandyta 72 cm i trzy kilo waga , wyjęty z wolbórki na obrotóweczkę 1 z ogonkiem , po przyznaję męczącej walce . Wcześniej zrywa mi się piękny pasiak .

  • oldboy 2017-06-04 23:15:02

    Oldboy , kolego witam . Wczoraj o 19 , bandyta 72 cm i trzy kilo waga , wyjęty z wolbórki na obrotóweczkę 1 z ogonkiem , po przyznaję męczącej walce . Wcześniej zrywa mi się piękny pasiak .
    Mieszko 966, oj, bo nabiorę ochoty i pojadę nad Wolbórkę, choć z wolnym czasem u mnie krucho i przez to jeszcze sezonu nie rozpocząłem :D
    Ale tak na poważnie - Grabię mam bliżej i wzbudza ona we mnie większe sentymenty.
    Wolbórkę pamiętam, jako rzeczkę dość monotonną, uregulowaną i bez tak urozmaiconego dna, jakie ma Grabia. Wolbórka była taka sama rok po roku, za to Grabia - co roku inna.
    W każdym razie - GRATULUJĘ!
    P.S. Nie chwal się tak bardzo, bo zaniedługo do brzegu tej Wolbórki się nie dopchasz :D

  • luciusz-esox 2017-06-15 10:00:56

    A wracając do tematu Grabi, ktoś coś ostatnio łowił? Jakieś efekty?

  • Pike000 2017-06-16 19:48:21

    Ja się jutro z rana wybieram o ile oczywiście pogoda nie sprawi psikusa,dostałem namiar na ciekawe miejsce na grabii z dobrą populacją szczupaka i muszę to sprawdzić.
    Po za tematem ale też temat małej rzeczki,znajomy był wczoraj na nerze za Wartkowicami i wyciągnął dwa sandacze a ja głupi jeżdzę tydzień w tydzien na ZS...

  • luciusz-esox 2017-06-17 11:21:14

    Ja byłem wczoraj w godzinach 17-20 na odcinku mniej więcej Ldzań - Barycz - Kolumna.
    Trochę nawet skubały okonie. Z zaciętych wyciągnąłem dwie sztuki. Jako, że nie zabieram ryb to i nie mierzyłem. Większy miał mniej więcej 15-18 cm mniejszy 9-12 cm. Trzeci mi spadł w holu.
    Poza tym dało się zaobserwować sporo zwierzyny. Liczne sarny i najprawdopodobniej wydrę bądź co bardziej prawdopodobne norkę amerykańską (wg obecnej nomenklatury wizon amerykański) która to się ponoć mocno rozpleniła w naszym kraju.

  • oldboy 2017-06-17 21:52:57

    Ja byłem wczoraj w godzinach 17-20 na odcinku mniej więcej Ldzań - Barycz - Kolumna.
    Trochę nawet skubały okonie. A czy zaobserwowałeś obecność lub żerowanie innych rybek niż drapieżniki?
     

  • luciusz-esox 2017-06-17 22:07:24

    Ja byłem wczoraj w godzinach 17-20 na odcinku mniej więcej Ldzań - Barycz - Kolumna.
    Trochę nawet skubały okonie. A czy zaobserwowałeś obecność lub żerowanie innych rybek niż drapieżniki?
      Nic konkretnego. Pojedyńcze nieśmiałe cmoknięcia z powierzchni. Przy dnie stojące w nurcie tu i ówdzie kiełbie i najpewniej płocie takie 12-15cm.
     

  • oldboy 2017-06-17 22:21:50

    Nic konkretnego. Pojedyńcze nieśmiałe cmoknięcia z powierzchni. Przy dnie stojące w nurcie tu i ówdzie kiełbie i najpewniej płocie takie 12-15cm.
      Dzięki za info. W przyszłości postaram się zrewanżować podobnym :D
    Nie jestem zagorzałym spinningistą (tylko tak "przy okazji"), więc dobrze, że JAKIEŚ inne rybki też jeszcze są.
    A tak przy okazji: czy wędkowałeś kiedyś w tych starorzeczach w górę Grabi od młyna w Kozubach? Na odcinku do młyna Brzeski jest ich tam kilka. Czy są ogólnodostępne, czy to wody prywatne?

     

  • Pike000 2017-06-18 19:51:13

    Byłem wczoraj z rana na miejscówce mi poleconej 4 szczupaczki do 40cm,dzisiaj ten że osobnik też z kolegą po2-3 szczupłe chyba największy 54cm.

  • Sith 2017-06-19 07:20:29

    Warta w okolicach Burzenina, diabelska łapa i trzy obgryzione przynęty :((

  • qbassmanutd 2017-06-19 10:20:00

    wygląda na ośmiornicę :)
     

  • jabberwokie86 2017-06-19 16:56:10

    Przedwczoraj byliśmy z kolegą w Kolumnie na 3 godzinki, ale bez ryby, tylko jedno skubnięcie okonia na paprocha. Wcześniej 11.06. kilkugodzinny wypad zakończył się dwoma okoniami, z których jeden miał 24 cm, zdecydowanie największy z Grabi:) Zdjęcie takie sobie, ale nie chciałem go za bardzo męczyć.

  • oldboy 2017-06-21 21:54:25

    Byłem dziś (dopiero rozpoczęcie mojego sezonu!) na rekonesansie na odcinku Grabi od młyna w Baryczy w stronę Talara (do piaszczystych urwisk) od 6-tej do 14-tej. Jedna lekka wędeczka ze spławikiem, bez żadnej zanęty, przynęty naturalne. Tak tylko dla "obmacania" :D
    Moje spostrzeżenia: masa drobnicy, większych ryb nie widać.
    Komary "żarły" nawet w pełnym słońcu (pomimo spryskania spray"em). Na drugi raz muszę już zabrać mój wietnamski kapelusz z moskitierą.
    Efekty: dwie płotki, 1 klenik, 1 jelec i 1 jaź (plus dwie rybki, które spadly z haczyka same). Wszystkie niewymiarowe, więc wróciły do rzeki. Rokowania na przyszłość są więc niezłe, ale czy tej drobnicy dane będzie podrosnąć?

  • qbassmanutd 2017-06-22 15:31:06

    Dziś 2 godz. spinningu nad Grabią w Kolumnie zakończone 2 okoniami. Uwaga na komary !!! Na odcinkach leśnych nie da się łowić , tak atakują :/ Pełno drobnicy pływa w wodzie, więc jest szansa na więcej rybki w przyszłości. Szczupaka nie złowiłem w Grabi od roku :/ Czy ktoś złowił ostatnio zębatego?

  • Pike000 2017-06-22 20:32:09

    Wczoraj we dwóch na Grabi dwa szczupaczki wyjechały i 3 spinki.



Reklama
Reklama