ja na wekend ruszam na miętusa bo jest parę dni już zimniej to się zobaczy a i deszcz popadał to woda powinna być dobra , porzucam też za drapieżcą jakimś zobaczymy jak będzie :) pozdrawiam
Dajcie znać jak efekty:) ja na tysmienicy bylem ale woda w 2 dni skoczyla ponad pol metra i srodkiem syf plynie, efekt-jedno pstrykniecie i tyle. Na Firleju z rana lapiej bylo:)
,,sezon na miętusa już blisko końca a pogody na niego nie ma:/" Niestety chyba już się nie powtórzy sezon miętusowy sprzed dwóch lat, na jednym wypadzie można było około 15-20szt złowić w zaczepach a miłym przyłowem był piękny sandacz. Dzwonki dzwoniły zaraz po zmroku i trwały brania do 22 przeważnie. Podejrzewam że miętus został w znacznych ilościach przełowiony na podrywki lub susza i upał wypędziły go do niżej położonych miejsc.
Co do miętusa to ruszył się trochę? Mam ochotę się na niego wybrać niedługo jeśli uda mi się skombinować jakieś styneczki. Chciałbym się jeszcze spytać gdzie szukacie w Wieprzu tej rybki i z jakimi efektami? Nie chodzi mi o konkretne miejsce oczywiście tylko o ich charakter np czy na prostych odcinkach czy na zakrętach, w dużym uciągu czy raczej zastoiskach, bliżej brzegu czy w środku rzeki, na równym dnie czy w jakiś dołkach itp. itd. Słyszałem, że kiedyś na Tyśmienicy łapano ładne sztuki, może tam warto spróbować? Mój najlepszy wynik to 3 rybki, także za każdą radę od bardziej doświadczonych wędkarzy będę bardzo wdzięczny:)
no niestety ja narazie nie mam czasu na wyjazd ale pogoda trochę się polepszyła i od jakiegoś czasu nawet jakieś przymrozki są więc powinno być lepiej , co do miejsc to łowię w miejscu gdzie wieprz zakręca i rzucamy i w wolniejszych miejscach i w szybszym nurcie , zakręty i prostki też nie , nie łowie w środku rzeki bo prąd jest spory i nawet 120 gramowe spływają chyba że za jakimś zwalonym drzewem na spowolnieniu ale jak spłynie tak 1 m _1,5 od brzegu to na miejscu w którym łowię jest taka rynna gł 2,5-4 m nawet jak wyższa woda i zdarza się zaczep nie do wyciągniecia a często takie że na siłę wychodzą a jak to mówią "gdzie patyki tam wyniki" , miętus lubi zaczepy więc próbuj , w tym roku 3 razy byłem ale słabiutko no ale jeszcze dość ciepło było i nie liczyliśmy na szał 2 lata temu jak była dobra pogoda na miętuska to nawet kilka razy sporo sztuk łowiliśmy tyle że na wieprzu ciężko dorwać większego ale z pewnością są więc trzeba szukać:)połamania
W Jeziorzanach były ostatnio kontrole więc miejscowych trochę postraszyli. Pusto było na starorzeczach. Szczupak trafia się przeważnie nie wymiarowy. Z sandaczem jest różnie trafia się czasem jeden. Z miętusami jest źle jest ich w tym roku strasznie mało albo nie biorą jeszcze dobrze.
Na przedzimiu można ładne sandacze połapać jeszcze na spining i szczupaki oczywiście. Najważniejsze aby woda nie zamarzła, więc pewnie mamy cały grudzień na łowy.
a jeśli chodzi o wieprz i wyniki tegorocznych zasiadek to tak jak pisałem wcześniej niewielkie miętuski i to słabo bo pogody nie było:/ a jak ostatnie dni były nie złe to nie miałem czasu na rybki :/ niestety ale bywa spróbujemy na wiosnę
Ostatnio byłem kilka razy nad wieprzem w okolicy Blizocina i to co zobaczyłem przechodzi wszelkie wyobrażenia.
Na pewnym zakręcie rzeki, sumy zrobiły sobie zimowisko niestety kilku mięsiarzy się o tym dowiedziało i zrobiło sumom rzeź, ostatnio koleś na siwym pontonie brał wszystko oczywiście na szarpaka, drugi niby skarbnik w jakimś kole tak tłumaczył i to samo do wora i do samochodu. Wstyd.
Podobne wieści dochodziły kiedyś z nad Wisły o szarpakowcach , ja dzisiaj byłem w okolicy Baranowa popływać łodzią za szczupakiem i sandaczem. Szczupak nie żerował, natomiast sandacz podskubywał na gumę ale ciężko było go zaciąć.
Osobiście ich nie widziałem relacja kolegi, ten niby skarbnik to gość koło 50. Dzisiaj też ktoś w tym miejscu spiningował na pontonie ale czy coś wyciągnoł tego nie wiem ale duże prawdopodobieństwo że pare rybek pokaleczył
Dzisiaj też niby na spinning miejscowy koleś na pychówce podchaczał. A suma musi być sporo bo jak nie znałem miejsca próbowałem za sandaczem to co kilka rzutów było podchaczenie
Cinek a jak przegonisz kusoli, ja mam okoł 30 kilosów więc często nie mogę tam być najlepiej żeby ktoś z miejscowych się tym zainteresował ale wiadomo połowa to kusole,
yamaha6hp to Ty może byłeś w poniedziałek co telefonu szukaliśmy?? Ja mam 45 kilometrów to trochę więcej. W sobotę i niedziele można by posiedzieć i poczekać. Przed świętami to mają eldorado więc trafi ich. I nie trzeba często. Raz a dobrze!
Jak mi się uda wyrwać jakiś dzień wolny to chętnie też przepłynę się prewencyjnie łodzią, chociaż ja nie mam nerwów wolał bym od razu wpierdolić kłusolowi.
To był kolega co nieraz razem pontonem pływamy, wspominał mi że dwóch panów chyba jakimś jeepem miało ciężko przeprawę. Może w sobote podjade tak na godzinkę,
Byliśmy we czterech i dwa jeepy utopiliśmy. Po paru godzinach ciągnikiem nas wyciągną. W weekend i ja się pojawię. Mishal3 ręce mamy damy radę. Straży wzywać nie będziemy.
W niedzielę spiningowałem z łodzi nad jeziorem Piaseczno, wyłowiłem na woblera sieć typu wonton, jak się okazało później miała długość ponad 250 metrów, nigdy nie spotkałem się z kłusownictwem na taką skalę. Uwolniłem dużo szczupaków, karpia, wzdręgi i dużo sielawy. Sieć wyłowiłem i spaliłem na stosie.
No i bardzo dobrze zrobiłeś :) Ale ja bym się nie odważył jej sam wyciągnąć bo wiesz że jak by ktoś w tym momencie zadzwonił po mundurowych czy straż to wychodzi ze kłusujesz ty:/ Najlepiej samemu zadzwonić i wskazać miejsce
Wiem, że ryzykowałem ale wole sam dopilnować żeby nikomu ta sieć już się nie przydała. Nad Wieprzem też sieć wyłowiłem tego roku ze starorzecza ale krótką z 15m miała uwolniłem z niej pięknego lina. Staram się dokumentować aparatem takie akcje z dokładną datą i godziną tak w razie czego jakiś dowód jest.
Witam, Jak wygląda sytuacja nad rzeką??chciałem sie wybrac jeszcze z feederami bo nie moge usiedzieć na tyłku widząc taka ładna pogode :) czy jest sens??
myślę, że warto spróbować bo temperatura jest jak wczesną wiosną, znaleźć jakieś spowolnienie z głęboką wodą, sam zastanawiam się nad połowieniem na feeder ale na tyśmienicy
ja na wekend ruszam na miętusa bo jest parę dni już zimniej to się zobaczy a i deszcz popadał to woda powinna być dobra , porzucam też za drapieżcą jakimś zobaczymy jak będzie :)
pozdrawiam
Ja wybieram się jutro spinning koło blizocina
Dajcie znać jak efekty:) ja na tysmienicy bylem ale woda w 2 dni skoczyla ponad pol metra i srodkiem syf plynie, efekt-jedno pstrykniecie i tyle. Na Firleju z rana lapiej bylo:)
Byłem dzisiaj ze spinem na wieprzu efekt kilka pstryknięć sandaczowych i jeden chudziutki szczupły 53 cm. także bez rewelacji.
ciepła nocka , brania miętusów słabe 5 sztuk we dwóch 2 X ok. 30 cm i 3 mniejsze wszystko na rosówki
sezon na miętusa już blisko końca a pogody na niego nie ma:/
,,sezon na miętusa już blisko końca a pogody na niego nie ma:/"
Niestety chyba już się nie powtórzy sezon miętusowy sprzed dwóch lat, na jednym wypadzie można było około 15-20szt złowić w zaczepach a miłym przyłowem był piękny sandacz. Dzwonki dzwoniły zaraz po zmroku i trwały brania do 22 przeważnie. Podejrzewam że miętus został w znacznych ilościach przełowiony na podrywki lub susza i upał wypędziły go do niżej położonych miejsc.
Co do miętusa to ruszył się trochę? Mam ochotę się na niego wybrać niedługo jeśli uda mi się skombinować jakieś styneczki. Chciałbym się jeszcze spytać gdzie szukacie w Wieprzu tej rybki i z jakimi efektami? Nie chodzi mi o konkretne miejsce oczywiście tylko o ich charakter np czy na prostych odcinkach czy na zakrętach, w dużym uciągu czy raczej zastoiskach, bliżej brzegu czy w środku rzeki, na równym dnie czy w jakiś dołkach itp. itd. Słyszałem, że kiedyś na Tyśmienicy łapano ładne sztuki, może tam warto spróbować? Mój najlepszy wynik to 3 rybki, także za każdą radę od bardziej doświadczonych wędkarzy będę bardzo wdzięczny:)
no niestety ja narazie nie mam czasu na wyjazd ale pogoda trochę się polepszyła i od jakiegoś czasu nawet jakieś przymrozki są więc powinno być lepiej , co do miejsc to łowię w miejscu gdzie wieprz zakręca i rzucamy i w wolniejszych miejscach i w szybszym nurcie , zakręty i prostki też nie , nie łowie w środku rzeki bo prąd jest spory i nawet 120 gramowe spływają chyba że za jakimś zwalonym drzewem na spowolnieniu ale jak spłynie tak 1 m _1,5 od brzegu to na miejscu w którym łowię jest taka rynna gł 2,5-4 m nawet jak wyższa woda i zdarza się zaczep nie do wyciągniecia a często takie że na siłę wychodzą a jak to mówią "gdzie patyki tam wyniki" , miętus lubi zaczepy więc próbuj , w tym roku 3 razy byłem ale słabiutko no ale jeszcze dość ciepło było i nie liczyliśmy na szał 2 lata temu jak była dobra pogoda na miętuska to nawet kilka razy sporo sztuk łowiliśmy tyle że na wieprzu ciężko dorwać większego ale z pewnością są więc trzeba szukać:)połamania
dzięki za wypowiedz:) jutro mam zamiar sie wybrac zobaczyc co w trawie a raczej wodzie piszczy w okolicach Sernik. jak cos sie trafi to sie pochwale:)
Ja ruszam też jutro ale w okolice Jeziorzan to też dam znać jak z miętowym i sandaczem.
Witam. Jak sytuacja z Sandaczem/ Szczupakiem na Jeziorzanach? Łąki Podlodowskie przejezdne? Jak sytuacja na starorzeczach(szczupak/okoń)?
W Jeziorzanach były ostatnio kontrole więc miejscowych trochę postraszyli. Pusto było na starorzeczach. Szczupak trafia się przeważnie nie wymiarowy. Z sandaczem jest różnie trafia się czasem jeden. Z miętusami jest źle jest ich w tym roku strasznie mało albo nie biorą jeszcze dobrze.
Jak tam minął wasz sezon wiosenno-jesienny? pozdrawiam
nie minal, trwa dopoki woda nie zamarznie, a potem zacznie sie zimowo podlowody:D
Na przedzimiu można ładne sandacze połapać jeszcze na spining i szczupaki oczywiście. Najważniejsze aby woda nie zamarzła, więc pewnie mamy cały grudzień na łowy.
ja już na wieprzu nie połapię w tym roku ale u siebie na jeziorach i zalewach :)a później lód:)
a jeśli chodzi o wieprz i wyniki tegorocznych zasiadek to tak jak pisałem wcześniej niewielkie miętuski i to słabo bo pogody nie było:/ a jak ostatnie dni były nie złe to nie miałem czasu na rybki :/ niestety ale bywa spróbujemy na wiosnę
Witam i apeluje o rozsądek i opamiętanie
Ostatnio byłem kilka razy nad wieprzem w okolicy Blizocina i to co zobaczyłem przechodzi wszelkie wyobrażenia.
Na pewnym zakręcie rzeki, sumy zrobiły sobie zimowisko niestety kilku mięsiarzy się o tym dowiedziało i zrobiło sumom rzeź, ostatnio koleś na siwym pontonie brał wszystko oczywiście na szarpaka, drugi niby skarbnik w jakimś kole tak tłumaczył i to samo do wora i do samochodu. Wstyd.
Podobne wieści dochodziły kiedyś z nad Wisły o szarpakowcach , ja dzisiaj byłem w okolicy Baranowa popływać łodzią za szczupakiem i sandaczem. Szczupak nie żerował, natomiast sandacz podskubywał na gumę ale ciężko było go zaciąć.
Kolego yamaha6Hp możesz coś bliżej opisać te osoby które kłusowały ? i jakim pontonem pływały ?
Osobiście ich nie widziałem relacja kolegi, ten niby skarbnik to gość koło 50. Dzisiaj też ktoś w tym miejscu spiningował na pontonie ale czy coś wyciągnoł tego nie wiem ale duże prawdopodobieństwo że pare rybek pokaleczył
Wiem gdzie to jest i jak by się zebrał to można przegonić to kłusujące towarzystwo.
Dzisiaj też niby na spinning miejscowy koleś na pychówce podchaczał. A suma musi być sporo bo jak nie znałem miejsca próbowałem za sandaczem to co kilka rzutów było podchaczenie
Cinek a jak przegonisz kusoli, ja mam okoł 30 kilosów więc często nie mogę tam być najlepiej żeby ktoś z miejscowych się tym zainteresował ale wiadomo połowa to kusole,
yamaha6hp to Ty może byłeś w poniedziałek co telefonu szukaliśmy?? Ja mam 45 kilometrów to trochę więcej. W sobotę i niedziele można by posiedzieć i poczekać. Przed świętami to mają eldorado więc trafi ich. I nie trzeba często. Raz a dobrze!
Jak mi się uda wyrwać jakiś dzień wolny to chętnie też przepłynę się prewencyjnie łodzią, chociaż ja nie mam nerwów wolał bym od razu wpierdolić kłusolowi.
To był kolega co nieraz razem pontonem pływamy, wspominał mi że dwóch panów chyba jakimś jeepem miało ciężko przeprawę. Może w sobote podjade tak na godzinkę,
Byliśmy we czterech i dwa jeepy utopiliśmy. Po paru godzinach ciągnikiem nas wyciągną. W weekend i ja się pojawię. Mishal3 ręce mamy damy radę. Straży wzywać nie będziemy.
To gdzie Panowie będą w sobote wedkować warto się poznać w realu
Ja w sobotę pewnie wybiorę się w okolice Jeziorzan i popłynę łodzią w duł sprawdzić czy nie kłusują na zakręcie
Może być sobota na zakręcie. O której godzinie? Brać alko czy bezalkoholowa impreza? :-)
Ja w sobote może podjade po 14 po pracy
Myślę, że ja wyruszę koło 7-8 rano i popływam do jakiejś 15
trafil sie centkowany rozbojnik na zywczyka, 66cm:)
Co sądzicie o zakazie trolingowania na 2014rok w naszym okręgu Lubelskim ?
przez 5 godz miętus 10 cm ha ha tak małego jeszcze nie widziałem ,rośnie dalej.
Wczoraj przez 1h dwa szczupłe na starorzeczu(55,i46cm) oba grube pełne ikry.
W niedzielę spiningowałem z łodzi nad jeziorem Piaseczno, wyłowiłem na woblera sieć typu wonton, jak się okazało później miała długość ponad 250 metrów, nigdy nie spotkałem się z kłusownictwem na taką skalę. Uwolniłem dużo szczupaków, karpia, wzdręgi i dużo sielawy. Sieć wyłowiłem i spaliłem na stosie.
Sieć została spalona na ognisku
No i bardzo dobrze zrobiłeś :) Ale ja bym się nie odważył jej sam wyciągnąć bo wiesz że jak by ktoś w tym momencie zadzwonił po mundurowych czy straż to wychodzi ze kłusujesz ty:/
Najlepiej samemu zadzwonić i wskazać miejsce
A i kiełbaski z takiego ogniska to zapewne PRZEDNI smaczek:)
pozdrawiam
Wiem, że ryzykowałem ale wole sam dopilnować żeby nikomu ta sieć już się nie przydała. Nad Wieprzem też sieć wyłowiłem tego roku ze starorzecza ale krótką z 15m miała uwolniłem z niej pięknego lina. Staram się dokumentować aparatem takie akcje z dokładną datą i godziną tak w razie czego jakiś dowód jest.
jak by nie było Akcja super:)
Ja nie trafiłem nigdy bo raz że nie łowię z łodzi a dwa prawie nigdy nie spininguję
Witam,
Jak wygląda sytuacja nad rzeką??chciałem sie wybrac jeszcze z feederami bo nie moge usiedzieć na tyłku widząc taka ładna pogode :) czy jest sens??
myślę, że warto spróbować bo temperatura jest jak wczesną wiosną, znaleźć jakieś spowolnienie z głęboką wodą, sam zastanawiam się nad połowieniem na feeder ale na tyśmienicy