I tak o to wytrzymałem juz 3 tygodnie bez fajurek.
przez 18 dni brałem desmoxan jednak przerwałem kuracje i raczej tego srodka nie polecam, bardzo zle sie czułem po jego działaniu nawet jeszcze teraz odczuwam jego negatywne skutki.
Teraz jade na mietówkach:)
Ale nawet nie sądziłem , ze człowiek może mieć taki wrażliwy węch i smak jak nie pali
No i wielkie Graty kolego zugspize ...nie będzie Tobą rządzić takie gu..o , jakim jest ten papieros, to Ty nim rządzisz a nie on Tobą, Tobie może się chcieć ino, a nic wcale nie musisz, ja już 8 lat nie palę :) Rzuciłem z dnia na dzień, 1 stycznia.
U mnie 1,5 roku stuknęło :) Ostatni raz rzucałem z Desmoxanem. Też źle się czułem po niedługim czasie brania tych tabletek i je odstawiłem, ale uważam, ze ten środek mi pomógł, bo dzięki niemu papierosy zaczęły mi śmierdzieć i przeszkadzać. Panowie palacze, miesiąc bez fajek = Zauberek, a po roku... :)
Witam ja miałem ostatnio mała słabość i wróciłem do nałogu, ale juz pracuję nad tym i ponad tydzień nie palę. Nie jest lekko, ale mam silna wolę. Chyba do końca życia będę uzależniony od tego gów*a. Zacząłem palić po kilku latach przerwy i w momencie mnie wciągnęło. Wrócił kaszel..... eh, jaki człowiek głupi jest, że taki mały papierosek nami rządzi........
Dzień pierwszy. Dziś rzuciłem palenie. Nerwowy jestem jak
wszyscy d..li. Gadać mi się nie chce, a co dopiero pisać.
Dzień drugi. Nie dam rady. To tylko kwestia czasu. Rodzina
mnie unika, a jutro do roboty po weekendzie. Czuję jak wariuję.
Dzień trzeci. Chyba zwariuję lada moment lub już zwariowałem.
Pokłóciłem się w robocie z każdym, co się nawinął pod rękę.
Dzień siódmy. W robocie nikt już ze mną nie gada, ale
zdążyli powiedzieć, że po dwóch miesiącach będzie lżej.
Dzień dziesiąty. Bez przerwy jem. Żona powiedziała, że mniej
kasy szło na fajki, niż teraz na jedzenie.
Dzień czternasty. Myślałem, że po dwóch tygodniach będzie
już nieco lżej. Żona zaczyna tracić cierpliwość. Ja ją straciłem już dawno… po
godzinie niepalenia.
Miesiąc. Miałem trudne chwile, ale nie palę. O mały włos nie
wyleciałem z roboty. Z żoną godzę się codziennie i codziennie kłócę.
Sześć tygodni. Musiałem kupić nowe spodnie. Jak za dwa
tygodnie nie będzie lżej to pozabijam wszystkich.
2 miesiące. Jutro kupuję kałacha i idę zabić przygłupów, co powiedzieli
ze po dwóch miesiącach będzie lżej. G a nie lżej!!!
2 miesiące i 1 dzień. Byłem się odstresować. Zapaliłem przy
piwku jednego. Świat się nie zawali.
2 miesiące i tydzień. Paczka dziennie.
PS Nie palę od 28 lutego bieżącego roku. Będzie 4 miesiące. Nie oszukujmy się jednak. To jak z alkoholem. Alkoholikiem jest się zawsze, tylko niepijącym, i palaczem będzie się zawsze, tylko niepalącym. I co tu dużo mówić. Fajnie było na rybkach sięgnąć po fajeczkę... Życzę wszystkim wytrwałości i powodzenia.
Minęło ponad dwa lata bez dymka i choć wielu kolegów przerzuciło się na "zdrowsze" tzw E to mam nadzieję, że ja już do tego nie wrócę. Na rybach mam łatwiej bo często się przemieszczam i brodzę a na fajkę jakoś wtedy mało czasu i jakoś nieporęcznie. Wolność !!!
Od nowego roku można znowu spróbować
rzucić palenie. Motywem rzucenia może być dostosowanie się do większości
wędkarzy, bo chyba większość nie pali. Tam gdzie ja próbuję coś złapać, palący
są w zdecydowanej mniejszości. Nauczyłem się palić kilkadziesiąt lat temu, żeby
dostosować się do większości. Rzuciłem palenie pięć lat temu, też po to, żeby
się dostosować do większości.
Jakby co to czy to święta, imprezki rodzinne itp to po takim czasie jaki mi minął od ostatniego dymka już do niego nie wrócę, a przynajmniej tą nadzieją żyję.
Witam....ja 2 lata i 2 miesiace bez fajki...8 grudnia tego roku cos mi odje....ło i zacząłem na nowo jarac..Śmierdzi z gęby śmierdzą ubrania,cały śmierdze....Jestem idiotą:-(
Witam....ja 2 lata i 2 miesiace bez fajki...8 grudnia tego roku cos mi odje....ło i zacząłem na nowo jarac..Śmierdzi z gęby śmierdzą ubrania,cały śmierdze....Jestem idiotą:-(
Witam....ja 2 lata i 2 miesiace bez fajki...8 grudnia tego roku cos mi odje....ło i zacząłem na nowo jarac..Śmierdzi z gęby śmierdzą ubrania,cały śmierdze....Jestem idiotą:-(
Nie wszystko stracone: Nowy Rok- nowe postanowienia ;) Od 21-11-2011 roku nie palę. Nie ciągnie mnie wcale do fajek - czy to przy piwku czy imprezie. Kiedyś myślałem, że to niemożliwe rzucić ale się udało. Jednego tylko się boję - że jakbym zapalił tego jednego mógłbym wrócić. I tego jednego się wystrzegam już przez cztery lata ;) Pozdrawiam
ja również zbieram się w sobie do rzucenia palenia i myślę nad papierosem elektronicznym widziałem go w niskiej cenie na https://sknerus.pl/ czy próbowaliście kiedyś , polecacie elktryka?
ja również zbieram się w sobie do rzucenia palenia i myślę nad papierosem elektronicznym widziałem go w niskiej cenie na https://sknerus.pl/ czy próbowaliście kiedyś , polecacie elktryka?
nie warto oszedzac i kupować szrotu lepeij wydać 400/500 złotych i mieć spokój , a w tych tanich co 2 tygodnie wymieniac grzełeczki
A ja palę bo lubię...Nie ma to jak dymek po szalonym seksie czy pięknym holu w bryzgach wody...ech...rozmarzyłem się,idę zajarac:) A widzisz moja , zona stwierdziła, ze musze palic bo jestem o niebo lepszy niez jako nie palący
ja również zbieram się w sobie do rzucenia palenia i myślę nad papierosem elektronicznym widziałem go w niskiej cenie na https://sknerus.pl/ czy próbowaliście kiedyś , polecacie elktryka?
Żaden tzw "E" nie wyzwoli nikogo z nałogu bo jakby nie było nikotyna też tam jest a różnica tylko taka, że nie śmierdzi jak ten zwykły z paczuszki. Ja póki co dwa i pół roku bez "dymka" i mimo wszystko czasami jak któryś z kolegów zapali i zaleci mi zapaszek to... i dla tego nie mam zamiaru nawet spróbować jednego "macha" bo to mogłoby się źle skończyć.
I tak o to wytrzymałem juz 3 tygodnie bez fajurek.
przez 18 dni brałem desmoxan jednak przerwałem kuracje i raczej tego srodka nie polecam, bardzo zle sie czułem po jego działaniu nawet jeszcze teraz odczuwam jego negatywne skutki.
Teraz jade na mietówkach:)
Ale nawet nie sądziłem , ze człowiek może mieć taki wrażliwy węch i smak jak nie pali
i jak wam idzie walka z paleniem??ja na razie wygrywam z nałogiem pomimo codziennych sytuacji zachęcających do zapalenia
A ja chciałem się nauczyć palić i mi nie wyszło
A ja chciałem się nauczyć palić i mi nie wyszło
3 miechy bez fajek:)
A ja chciałem się nauczyć palić i mi nie wyszło
Nawet nie wiesz jakie szczęście miałeś.A ja chciałem się nauczyć pić i mi nie wyszło.
Tak szczerze to w niedziele minie 4 tygodnie i jakos tak nie odczuwam potrzeby palenia
byle tak dalej
I powiem , wam , że w robocie u mnie wszyscy palą.
Nie ciągnie mnie , a raczej mi ten dym smierdzi i przeszkadza
ja od listopada się trzymam i nie wrócę do palenia
No i wielkie Graty kolego zugspize ...nie będzie Tobą rządzić takie gu..o , jakim jest ten papieros, to Ty nim rządzisz a nie on Tobą, Tobie może się chcieć ino, a nic wcale nie musisz, ja już 8 lat nie palę :) Rzuciłem z dnia na dzień, 1 stycznia.
dużo lepiej się człowiek zaraz czuje jak nie pali
U mnie 1,5 roku stuknęło :) Ostatni raz rzucałem z Desmoxanem. Też źle się czułem po niedługim czasie brania tych tabletek i je odstawiłem, ale uważam, ze ten środek mi pomógł, bo dzięki niemu papierosy zaczęły mi śmierdzieć i przeszkadzać.
Panowie palacze, miesiąc bez fajek = Zauberek, a po roku... :)
Wytrwałości!
Kiedyś był żywą reklamą.
ponad 2 miesiące bez papierosa
Za półtora miesiąca minie mi dwa lata i choć brzuszek trochę urósł to nie żałuję.
Witam ja miałem ostatnio mała słabość i wróciłem do nałogu, ale juz pracuję nad tym i ponad tydzień nie palę. Nie jest lekko, ale mam silna wolę. Chyba do końca życia będę uzależniony od tego gów*a. Zacząłem palić po kilku latach przerwy i w momencie mnie wciągnęło. Wrócił kaszel..... eh, jaki człowiek głupi jest, że taki mały papierosek nami rządzi........
Dzień pierwszy. Dziś rzuciłem palenie. Nerwowy jestem jak wszyscy d..li. Gadać mi się nie chce, a co dopiero pisać.
Dzień drugi. Nie dam rady. To tylko kwestia czasu. Rodzina mnie unika, a jutro do roboty po weekendzie. Czuję jak wariuję.
Dzień trzeci. Chyba zwariuję lada moment lub już zwariowałem. Pokłóciłem się w robocie z każdym, co się nawinął pod rękę.
Dzień siódmy. W robocie nikt już ze mną nie gada, ale zdążyli powiedzieć, że po dwóch miesiącach będzie lżej.
Dzień dziesiąty. Bez przerwy jem. Żona powiedziała, że mniej kasy szło na fajki, niż teraz na jedzenie.
Dzień czternasty. Myślałem, że po dwóch tygodniach będzie już nieco lżej. Żona zaczyna tracić cierpliwość. Ja ją straciłem już dawno… po godzinie niepalenia.
Miesiąc. Miałem trudne chwile, ale nie palę. O mały włos nie wyleciałem z roboty. Z żoną godzę się codziennie i codziennie kłócę.
Sześć tygodni. Musiałem kupić nowe spodnie. Jak za dwa tygodnie nie będzie lżej to pozabijam wszystkich.
2 miesiące. Jutro kupuję kałacha i idę zabić przygłupów, co powiedzieli ze po dwóch miesiącach będzie lżej. G a nie lżej!!!
2 miesiące i 1 dzień. Byłem się odstresować. Zapaliłem przy piwku jednego. Świat się nie zawali.
2 miesiące i tydzień. Paczka dziennie.
PS Nie palę od 28 lutego bieżącego roku. Będzie 4 miesiące. Nie oszukujmy się jednak. To jak z alkoholem. Alkoholikiem jest się zawsze, tylko niepijącym, i palaczem będzie się zawsze, tylko niepalącym. I co tu dużo mówić. Fajnie było na rybkach sięgnąć po fajeczkę... Życzę wszystkim wytrwałości i powodzenia.No i jak tam panowie??? Kto jara a kto nie:)???
Mi zaraz pół roku bez fajki pyknie:P
ja od listopada tamtego roku nie palę
Cześc:)
I ja powróciłem do nałogu:/
Heh, Jakubie ja ma najtrudniej nad wodą :). Ciągnie żeby dymka sobie puścić :), ale myślę, że do nałogu już nie wrócę...
Na rybka ciągnie ciągnie, ale mi najgorzej było na imprezach wszyscy palili i ja z powrotem zacząłem...
Minęło ponad dwa lata bez dymka i choć wielu kolegów przerzuciło się na "zdrowsze" tzw E to mam nadzieję, że ja już do tego nie wrócę. Na rybach mam łatwiej bo często się przemieszczam i brodzę a na fajkę jakoś wtedy mało czasu i jakoś nieporęcznie. Wolność !!!
ja nie palę od listopada,będzie niedługo rok,nie myślę nawet o powrocie do palenia
Kaban i Piotr gratki silnej woli, a Ty Jakub nie pozwól żeby taki mały papierosek Tobą rządził ;))))).
Heh... niby tak jednak ciągnie jak cholera szczególnie po alko:))))
Od nowego roku można znowu spróbować rzucić palenie. Motywem rzucenia może być dostosowanie się do większości wędkarzy, bo chyba większość nie pali. Tam gdzie ja próbuję coś złapać, palący są w zdecydowanej mniejszości. Nauczyłem się palić kilkadziesiąt lat temu, żeby dostosować się do większości. Rzuciłem palenie pięć lat temu, też po to, żeby się dostosować do większości.
Jakby co to czy to święta, imprezki rodzinne itp to po takim czasie jaki mi minął od ostatniego dymka już do niego nie wrócę, a przynajmniej tą nadzieją żyję.
A ja palę bo lubię...Nie ma to jak dymek po szalonym seksie czy pięknym holu w bryzgach wody...ech...rozmarzyłem się,idę zajarac:)
https://youtu.be/4arBeIKJWzQ
Witam....ja 2 lata i 2 miesiace bez fajki...8 grudnia tego roku cos mi odje....ło i zacząłem na nowo jarac..Śmierdzi z gęby śmierdzą ubrania,cały śmierdze....Jestem idiotą:-(
Witam....ja 2 lata i 2 miesiace bez fajki...8 grudnia tego roku cos mi odje....ło i zacząłem na nowo jarac..Śmierdzi z gęby śmierdzą ubrania,cały śmierdze....Jestem idiotą:-(
Mój kumpel zawsze mówił, że musi palić żeby zatruć raka... .
Witam....ja 2 lata i 2 miesiace bez fajki...8 grudnia tego roku cos mi odje....ło i zacząłem na nowo jarac..Śmierdzi z gęby śmierdzą ubrania,cały śmierdze....Jestem idiotą:-(
Nie wszystko stracone: Nowy Rok- nowe postanowienia ;)
Od 21-11-2011 roku nie palę. Nie ciągnie mnie wcale do fajek - czy to przy piwku czy imprezie. Kiedyś myślałem, że to niemożliwe rzucić ale się udało.
Jednego tylko się boję - że jakbym zapalił tego jednego mógłbym wrócić. I tego jednego się wystrzegam już przez cztery lata ;)
Pozdrawiam
Nicorix nowy lek, podobno skuteczniejszy od innych. Zdrowia życzę.
ja również zbieram się w sobie do rzucenia palenia i myślę nad papierosem elektronicznym widziałem go w niskiej cenie na https://sknerus.pl/ czy próbowaliście kiedyś , polecacie elktryka?
ja również zbieram się w sobie do rzucenia palenia i myślę nad papierosem elektronicznym widziałem go w niskiej cenie na https://sknerus.pl/ czy próbowaliście kiedyś , polecacie elktryka?
nie warto oszedzac i kupować szrotu lepeij wydać 400/500 złotych i mieć spokój , a w tych tanich co 2 tygodnie wymieniac grzełeczki
A ja palę bo lubię...Nie ma to jak dymek po szalonym seksie czy pięknym holu w bryzgach wody...ech...rozmarzyłem się,idę zajarac:)
A widzisz moja , zona stwierdziła, ze musze palic bo jestem o niebo lepszy niez jako nie palący
Żona pali ? To tak z ciekawości bo jak dla mnie z sexem nie ma to nic wspólnego:)))
I ja robie drugie podejscie,
dziś juz mam drugi dzień kiedy nie pale
ja również zbieram się w sobie do rzucenia palenia i myślę nad papierosem elektronicznym widziałem go w niskiej cenie na https://sknerus.pl/ czy próbowaliście kiedyś , polecacie elktryka?
Żaden tzw "E" nie wyzwoli nikogo z nałogu bo jakby nie było nikotyna też tam jest a różnica tylko taka, że nie śmierdzi jak ten zwykły z paczuszki. Ja póki co dwa i pół roku bez "dymka" i mimo wszystko czasami jak któryś z kolegów zapali i zaleci mi zapaszek to... i dla tego nie mam zamiaru nawet spróbować jednego "macha" bo to mogłoby się źle skończyć.
Z początkiem wielkiego postu rzucenie palenia może się udać, bo z pomocą Niebios.
No to Agatko powodzenia życzę:)
No to Agatko powodzenia życzę:)
Ja nie palę ponad 5 lat, zachęcam innych do rzucenia i powodzenia życzę.