Witaj Jacku:) Dziękuję, a tu może jeszcze dołożę rybki z popołudniowego wypadu, na bocznego troczka, Niutek próbował zapolować na szczupaka, niestety nic się mu nie uwiesiło.
Hej Edyta/Niutek, nie "denerwujcie" mnie już bardziej. Z mojego dzisiejszego wieczornego wypadu nici bo deszcz zaczął padać ale w związku z tym już sprzęt w samochodzie i budzik na jutro rano nastawiony. Po tak długiej przerwie od wędkowania czuje sie dodatkowo zdesperowany.
No kolejna porcja okonków widzę. Jacku nie martw się bo dopiero z rybek wróciłem i nie brało prawie nic. Ale mogę się pochwalić iż złowiłem pierwszego sandacza.
Jacku nie przejmuj się rano też biorą więc życzę połamania kija i udanych połowów, i daj znać jak było:)I dzięki jutro chybaaaa pauza od wędkowania, bo dzieci trochę narzekają, że mamy urlop, a my stale na rybkach:)
Witaj Hubercie, a tak jakoś się znowu złożyło, że gryzły i to całkiem ładne, może dlatego, że gościnnie zmieniliśmy jeziorko.Gratuluję sandacza, u nas ich nie ma więc nie mogę się taką zdobyczą pochwalić, ale lubię popatrzeć jak inni złowią.
Byłem w końcu rano nad wodą rewelacji nie było za to mnóstwo wędkarzy nad jeziorkiem ale po zmianie łowiska na port udało mi się wydłubać ledwo wymiarowego szczupaczka - ale za to grubaśny był i nawet przystojny ale nie miałem czym uwiecznić. Tak więc jak to mawiają ""ręka rybą śmierdzi" i mam nadzieje następnym razem też coś będzie.
CześćChyba pierwszy raz od 4-5 lat karp zrobił co chciał ;-)Wczoraj branie o 07:30 i na zakręconym na maks hamulcu i tak wjechał w grążela.W tym miejscu:https://wedkuje.pl/n/wyprawa-w-nieznane/49652/1 Nie będę gdybał czy 20 czy 25 kilo bo wagi w wędce nie mam.JK
Jak u Was coś brało Pany to i ja może skoczę wieczorkiem;))A 16 miejsce to i tak nie takie złe w końcu ;))Ja byłem dziś na grzybach znalazłem koszyk kurek ;)ale ulatany jestem że hej;)
Witam wszystkich popołudniową porą:) Dziękuję Tomku i Maćku. Jak się złowi to trzeba pokazać, że jeszcze jakieś rybki pływają w tych naszych wodach, a tym bardziej jak tyle satysfakcji przynoszą mi, urlop wykorzystuję w pełni na wędkowaniu. Maćku dawno cie tu nie było, gdzieś ty się podziewał? Tomku może i ulatany, bo po lesie trzeba trochę chodzić aby coś znaleźć, ale ile zdrowego powietrza i jaka smaczna kolacja, a teraz dla odpoczynku to nad wodę i połamania kija życzę:)
Witaj Januszu:) Widzę, że miałeś pecha i tym razem rybka z tobą wygrała, a szkoda bo mogłeś mieć piękną przygodę i dużo radości przy wyciąganiu, chociaż pewnie i tak adrenalina skoczyła:)
CześćTo nie pech Edyta - po prostu takie jest wędkarstwo. Na czystej wodzie, pozbawionej roślinek pewnie inaczej by się to skończyło. On dokładnie wiedział gdzie ma dać dyla a że parę kilko ważył ... Na dokładkę na tej wodzie nie można pływać ani łódkami ani pontonami więc wypłynąć po rybkę też nie mogłem...JK
CześćTo nie pech Edyta - po prostu takie jest wędkarstwo. Na czystej wodzie, pozbawionej roślinek pewnie inaczej by się to skończyło. On dokładnie wiedział gdzie ma dać dyla a że parę kilko ważył ... Na dokładkę na tej wodzie nie można pływać ani łódkami ani pontonami więc wypłynąć po rybkę też nie mogłem...JK
Witam wszystkich popołudniową porą:) Dziękuję Tomku i Maćku. Jak się złowi to trzeba pokazać, że jeszcze jakieś rybki pływają w tych naszych wodach, a tym bardziej jak tyle satysfakcji przynoszą mi, urlop wykorzystuję w pełni na wędkowaniu. Maćku dawno cie tu nie było, gdzieś ty się podziewał? Tomku może i ulatany, bo po lesie trzeba trochę chodzić aby coś znaleźć, ale ile zdrowego powietrza i jaka smaczna kolacja, a teraz dla odpoczynku to nad wodę i połamania kija życzę:)
A no tak widzisz bywa. Technika lubi się nieraz zbuntować (komputer zastrajkował), praca lubi człowieka przywalić po sam nos, lato i ciepła woda ciągną jak magnes i czas niewiadomo jak ucieka. Sama wiesz :) Życzę Ci milusiego wypoczynku na urlopie, czternastu ton złowionych ryb dziennie i proszę pozdrowić swojego Niutka :)
CześćJak popatrzysz na fotkę to łowię po drugiej stronie zatoki. Po drodze mam dołek z 7m głęboki a tam gdzie łowię jest z 2,5m głębokości. Samo pływanie na rybach mija mi się jakby z moim bezpieczeństwem - nie mówię, ze jestem pijany ale po piwku do wody nie wchodzę. No niby było ok 07:30 i trochę za rano jak na browar ale to trwało szybko - stanowczo za szybko żeby coś wykombinować.JK
Janusz, spoko - popatrz na tę sutuacje z tej strony, że "ON" nadal pływa, rośnie i sposobi się na kolejne spotkanie z Tobą - a wtedy kto wie? wygra lepszy:) Czego Ci serdecznie życzę.
Dziękuję Maćku, na pewno urlop wykorzystam w pełni, a mam jeszcze tydzień, tylko żeby pogoda się w końcu zrobiła, bo kto to widział latem w spodniobutach wchodzić do wody i w polarze, ale taka u nas jest pogoda 6 razy na dzień pada na przemian ze słońcem.Niutkowi przekaże pozdrowienia.
Janusz, spoko - popatrz na tę sutuacje z tej strony, że "ON" nadal pływa, rośnie i sposobi się na kolejne spotkanie z Tobą - a wtedy kto wie? wygra lepszy:) Czego Ci serdecznie życzę.
CześćZdecydowanie wolałbym, żeby nadal pływał po odwiedzeniu mojej maty :-) Po dwudziestym mam urlop - może się z Nim spotkam he he . Ja też się przysposobie.JK
CześćTo nie pech Edyta - po prostu takie jest wędkarstwo. Na czystej wodzie, pozbawionej roślinek pewnie inaczej by się to skończyło. On dokładnie wiedział gdzie ma dać dyla a że parę kilko ważył ... Na dokładkę na tej wodzie nie można pływać ani łódkami ani pontonami więc wypłynąć po rybkę też nie mogłem...JK Wiem , z innej strony jest łowienie jak ci nic nie przeszkadza i jest piękne jezioro, a co innego jak są same powalone drzewa i pełno trzcin i innej roślinności wtedy walka jest wyrównana i wygrywa silniejszy i sprytniejszy.
Karolku tak to już jest ciągle biegiem, ale kiedyś trzeba zwolnić i mieć czas dla siebie, życzę połamania kija w wolnym czasie i również gorąco pozdrawiam:)
Dobry wieczór ,,,He he ,,Witam ponownie ,,,oddałem wendisko z myślą że cocik kobieta mnie może złowi rybę:)))Hi hi.no nie było tak po mojej myśli:):):)
Dobry wieczór ,,,He he ,,Witam ponownie ,,,oddałem wendisko z myślą że cocik kobieta mnie może złowi rybę:)))Hi hi.no nie było tak po mojej myśli:):):)
I tak trzymaj Zbyszku! z rodzinką nad wodą to jest to...
a teraz dla odpoczynku to nad wodę i połamania kija życzę:)
ehhh Edytko...no ja szczęścia nie mam do ryb, albo one mają do mnie szczęście...dziś widziałem sandała jak bije w rybki na rafce wpadając na 2-3sekundy postawiłem wobek iiii?bummm odjazd i zszedł ;( grot od kotwicy wygiął miałem go tyle samo na kiju na ile tam wpadał się najeść wariat jeden...polowałem na niego cały czas i tak mnie wykiwał;/no trudno mam nadzieje że jeszcze przyjdzie czas na niego ;)Pozdrawiam
Witam. Zdesperowany Tomku Shimano produkuje linki do hamulców - nada się, tylko przełożenie chyba ciut za duże w kręciołku i sandał może nie dogonić wobka.
Super cacko ten kręciołek : hamulec walki , wolny bieg , chyba 4 łożyska kulkowe (dwa na pewno).
Jestem pełen podziwu dla konstruktora i użytkownika .
I podejrzewam że "łowniejszy" od moich ...dwa dni nad Wisłą i kicha (nie licząc małego sandałka i kilku okoni-ków na spining ...o uklejkach nawet nie wspomnę )
Gratulacje dla Wszystkich Łowczyń i Łowców . Miłego dnia :)
:))) Ja to chyba powinienem zostać prezesem Tego Elitarnego Klubu ...hehehe
Te Kobitki coś w sobie mają takiego , że rybki lgną do nich (nie tylko rybki zresztą )
Nie chciałem o tym pisać ...ale wczoraj wystarczyła chwila nieuwagi i oddalenie się na stronę kumpla...... i jego własna , rodzona żona ,złapała pierwsza za kij ... i wyciągnęła leszczyka ....!..? Ryba została komisyjnie nie uznana i wypuszczona ...ponieważ żona kumpla nie posiada stosownych uprawnień a oprócz tego wychyliła się przed "zespół"...;)
Dawniej było propagowane hasło "Kobiety na traktory " teraz chyba czas posłać Kobiety nad wodę ... ale czasy nastały ...
Przyjechałem.. :)) Co było to było .. I dobrze :) Alga się sprawdziła okonik jakieś 30cm wszedł ale myślałem że ciągne grążela :) A potem malusi jaź który gonił drobnice przy brzegu :) I przez 6 dni to tyle.. Ale załapałem się jeszcze na zawody ;) Bez podium ale jakoś to było ;)
Witam. Zdesperowany Tomku Shimano produkuje linki do hamulców - nada się, tylko przełożenie chyba ciut za duże w kręciołku i sandał może nie dogonić wobka.
Myślałem że nie pójdę już w moje miejsce w tym tygodniu obrażony na ryby,ale dostawa woblerów gloga zmusza mnie dziś to wieczornego łowienia i kto wie?może ich nie urwę na kamieniach heheh;)))Pozdrawiam
CZesio , wyluzuj ja też chciałbym zostać ""preziem"" w Grzybku ale nie wiem czy Mirek /Zander 51/mnie nie wyprzedzi ,ale przeprowadziłem "akcję agitacyjną "pod jego nieobecność
Witajcie ! Tak, tak Panowie, my do garów a kobitki za wędki hehe! Wyobrażacie sobie tą niespodziewaną zamiane ról ? Dlatego szanuje Te stworzonka a jednocześnie ciesze sie że urodziłem sie z ptaszkiem :)))
Fotka z weekendu. 30m.za mną koledzy na łodzi, na spadzie 35 metrów. Oj, ale sie nałowili. I znów padła płoć ok. 40 cm.
Powitać Wspaniałych i przesympatycznych znajomych:),dzionek mnie miną tak szybko że nad wodę nie pojechałem,za to widzę że i tak nie miał bym szansy przy takim kręciołku:):)Tomek to tera wszystkie sandałki powymiata:)hi hi,, Zbysio,ta czterdziestka mnie przeraża:)he he, wole myśleć ino piękna długość płoci:)pozdrawiam.
Zbynio widze że masz sporo czasu -ale bogatemu wolno.Zazdroszcze brachu ,masz swój sposób na życie .Kowal widze też swój chłop ,z browarkiem nad wodą . Ja jutro jade na nockę ze znajomymi na jezioro Kozłowa Góra - Zbynio będzie wiedział Ogólnie co tam słychać u kolegów i koleżanek -jakieś życiowe zmiany ? Czy bez szaleństw
Witaj w klubie CZesio, tylko Ta Edytka z Niutkiem zawyżają średnią - może by Ich zbanować ? No bo jak można łowić, jak inni nie łowią ?
Witam wszystkich serdecznie, ale znowu kurcze jest późno. Zbyszku, ale jesteś kolega:) Ty byś nas zbanował, serca nie masz, a tak pięknie Ci z oczu patrzy ;) Faktycznie troszeczkę mamy szczęścia ostatnio do rybek, ale ten fart się skończy prędzej czy później. Łowie rybki ok. 30 lat, to coś tam wiem jak to z nimi jest.
A to Moje szczupaczki zahaczone dzisiaj.Ten mniejszy to wiadomo pływa nadal. I te młokosy mnie najbardziej cieszą bo jest nadzieja na późniejsze wędkarstwo. Dodam tylko,że tego większego złowiłem za grzbiet, myślałem,że holuję takiego z 3.5 lub 4kg. Tak dokazywał cwaniaczek jeden.
Cześć,
No to Edyta chyba mnie zmobilizowałaś żeby zobaczyć wieczorkiem co u mnie w temacie okoni sie dzieje. Przynajmniej w końcu wędke w ręku potrzymam.
Gratuluje i pozdrawiam.
Witaj Jacku:) Dziękuję, a tu może jeszcze dołożę rybki z popołudniowego wypadu, na bocznego troczka, Niutek próbował zapolować na szczupaka, niestety nic się mu nie uwiesiło.
Hej Edyta/Niutek, nie "denerwujcie" mnie już bardziej. Z mojego dzisiejszego wieczornego wypadu nici bo deszcz zaczął padać ale w związku z tym już sprzęt w samochodzie i budzik na jutro rano nastawiony. Po tak długiej przerwie od wędkowania czuje sie dodatkowo zdesperowany.
P.S. Oczywiście gratki za kolejne Wasze sukcesy.
No kolejna porcja okonków widzę. Jacku nie martw się bo dopiero z rybek wróciłem i nie brało prawie nic. Ale mogę się pochwalić iż złowiłem pierwszego sandacza.
Jacku nie przejmuj się rano też biorą więc życzę połamania kija i udanych połowów, i daj znać jak było:)I dzięki jutro chybaaaa pauza od wędkowania, bo dzieci trochę narzekają, że mamy urlop, a my stale na rybkach:)
Witaj Hubercie, a tak jakoś się znowu złożyło, że gryzły i to całkiem ładne, może dlatego, że gościnnie zmieniliśmy jeziorko.Gratuluję sandacza, u nas ich nie ma więc nie mogę się taką zdobyczą pochwalić, ale lubię popatrzeć jak inni złowią.
No no ,Gratuluję Edytko!;)Piękne pasiaczki;)
Witajcie i wstawajcie,
Byłem w końcu rano nad wodą rewelacji nie było za to mnóstwo wędkarzy nad jeziorkiem ale po zmianie łowiska na port udało mi się wydłubać ledwo wymiarowego szczupaczka - ale za to grubaśny był i nawet przystojny ale nie miałem czym uwiecznić. Tak więc jak to mawiają ""ręka rybą śmierdzi" i mam nadzieje następnym razem też coś będzie.
Pogodnej niedzieli życzę wszystkim.
Cześć - mnie tez wczoraj " nieźle " poszło na zawodach - zająłem 16-te miejsce na 27-miu startujących ...
Hej Wam. No i nasza Edyta dała kolejny pokaz wędkarstwa :) Gratuluję Ci :)
CześćChyba pierwszy raz od 4-5 lat karp zrobił co chciał ;-)Wczoraj branie o 07:30 i na zakręconym na maks hamulcu i tak wjechał w grążela.W tym miejscu:https://wedkuje.pl/n/wyprawa-w-nieznane/49652/1
Nie będę gdybał czy 20 czy 25 kilo bo wagi w wędce nie mam.JK
Jak u Was coś brało Pany to i ja może skoczę wieczorkiem;))A 16 miejsce to i tak nie takie złe w końcu ;))Ja byłem dziś na grzybach znalazłem koszyk kurek ;)ale ulatany jestem że hej;)
Witam wszystkich popołudniową porą:) Dziękuję Tomku i Maćku. Jak się złowi to trzeba pokazać, że jeszcze jakieś rybki pływają w tych naszych wodach, a tym bardziej jak tyle satysfakcji przynoszą mi, urlop wykorzystuję w pełni na wędkowaniu. Maćku dawno cie tu nie było, gdzieś ty się podziewał? Tomku może i ulatany, bo po lesie trzeba trochę chodzić aby coś znaleźć, ale ile zdrowego powietrza i jaka smaczna kolacja, a teraz dla odpoczynku to nad wodę i połamania kija życzę:)
Witaj Januszu:) Widzę, że miałeś pecha i tym razem rybka z tobą wygrała, a szkoda bo mogłeś mieć piękną przygodę i dużo radości przy wyciąganiu, chociaż pewnie i tak adrenalina skoczyła:)
Witajcie. Ja niestety w "Amazonce" łowić na spinning nie umiem...
CześćTo nie pech Edyta - po prostu takie jest wędkarstwo. Na czystej wodzie, pozbawionej roślinek pewnie inaczej by się to skończyło. On dokładnie wiedział gdzie ma dać dyla a że parę kilko ważył ... Na dokładkę na tej wodzie nie można pływać ani łódkami ani pontonami więc wypłynąć po rybkę też nie mogłem...JK
CześćTo nie pech Edyta - po prostu takie jest wędkarstwo. Na czystej wodzie, pozbawionej roślinek pewnie inaczej by się to skończyło. On dokładnie wiedział gdzie ma dać dyla a że parę kilko ważył ... Na dokładkę na tej wodzie nie można pływać ani łódkami ani pontonami więc wypłynąć po rybkę też nie mogłem...JK
Jest lato. Pory w dół i chlup do wachy.
Witam wszystkich popołudniową porą:) Dziękuję Tomku i Maćku. Jak się złowi to trzeba pokazać, że jeszcze jakieś rybki pływają w tych naszych wodach, a tym bardziej jak tyle satysfakcji przynoszą mi, urlop wykorzystuję w pełni na wędkowaniu. Maćku dawno cie tu nie było, gdzieś ty się podziewał? Tomku może i ulatany, bo po lesie trzeba trochę chodzić aby coś znaleźć, ale ile zdrowego powietrza i jaka smaczna kolacja, a teraz dla odpoczynku to nad wodę i połamania kija życzę:)
A no tak widzisz bywa. Technika lubi się nieraz zbuntować (komputer zastrajkował), praca lubi człowieka przywalić po sam nos, lato i ciepła woda ciągną jak magnes i czas niewiadomo jak ucieka. Sama wiesz :) Życzę Ci milusiego wypoczynku na urlopie, czternastu ton złowionych ryb dziennie i proszę pozdrowić swojego Niutka :)
CześćJak popatrzysz na fotkę to łowię po drugiej stronie zatoki. Po drodze mam dołek z 7m głęboki a tam gdzie łowię jest z 2,5m głębokości. Samo pływanie na rybach mija mi się jakby z moim bezpieczeństwem - nie mówię, ze jestem pijany ale po piwku do wody nie wchodzę. No niby było ok 07:30 i trochę za rano jak na browar ale to trwało szybko - stanowczo za szybko żeby coś wykombinować.JK
Janusz, spoko - popatrz na tę sutuacje z tej strony, że "ON" nadal pływa, rośnie i sposobi się na kolejne spotkanie z Tobą - a wtedy kto wie? wygra lepszy:) Czego Ci serdecznie życzę.
Dziękuję Maćku, na pewno urlop wykorzystam w pełni, a mam jeszcze tydzień, tylko żeby pogoda się w końcu zrobiła, bo kto to widział latem w spodniobutach wchodzić do wody i w polarze, ale taka u nas jest pogoda 6 razy na dzień pada na przemian ze słońcem.Niutkowi przekaże pozdrowienia.
Janusz, spoko - popatrz na tę sutuacje z tej strony, że "ON" nadal pływa, rośnie i sposobi się na kolejne spotkanie z Tobą - a wtedy kto wie? wygra lepszy:) Czego Ci serdecznie życzę.
CześćZdecydowanie wolałbym, żeby nadal pływał po odwiedzeniu mojej maty :-)
Po dwudziestym mam urlop - może się z Nim spotkam he he .
Ja też się przysposobie.JK
CześćTo nie pech Edyta - po prostu takie jest wędkarstwo. Na czystej wodzie, pozbawionej roślinek pewnie inaczej by się to skończyło. On dokładnie wiedział gdzie ma dać dyla a że parę kilko ważył ... Na dokładkę na tej wodzie nie można pływać ani łódkami ani pontonami więc wypłynąć po rybkę też nie mogłem...JK
Wiem , z innej strony jest łowienie jak ci nic nie przeszkadza i jest piękne jezioro, a co innego jak są same powalone drzewa i pełno trzcin i innej roślinności wtedy walka jest wyrównana i wygrywa silniejszy i sprytniejszy.
Witam Edytkę i wszystkich znajomych
Witaj Karolku:)Co słychać, jak u ciebie jak rybki? Dawno cię tu nie było:)
Edytko brak czasu na wszystko , z rybkami cienko teraz może dostanę kilka wolnych dni to może powędkuję
Pozdrawiam gorąco
Karolku tak to już jest ciągle biegiem, ale kiedyś trzeba zwolnić i mieć czas dla siebie, życzę połamania kija w wolnym czasie i również gorąco pozdrawiam:)
Dobry wieczór ,,,He he ,,Witam ponownie ,,,oddałem wendisko z myślą że cocik kobieta mnie może złowi rybę:)))Hi hi.no nie było tak po mojej myśli:):):)
Witaj Zbyszku:) A co to kobietkę chcesz na wędkę złowić? Fajna fotka:)
he he ,,nie kobitkę ino rybkę...bo zaważyłem że panie tera ino rybki łowią:):):)he he ,,Witam Edytko:)
Jasne Zbyszku to teraz tak się mówi,a co innego myśli, a swoja drogą to dobrze kombinujesz:)
:):):):),Też Cię lubię:)
Dzięki i na wzajem:):):)
Dobry wieczór ,,,He he ,,Witam ponownie ,,,oddałem wendisko z myślą że cocik kobieta mnie może złowi rybę:)))Hi hi.no nie było tak po mojej myśli:):):)
I tak trzymaj Zbyszku! z rodzinką nad wodą to jest to...
a teraz dla odpoczynku to nad wodę i połamania kija życzę:)
ehhh Edytko...no ja szczęścia nie mam do ryb, albo one mają do mnie szczęście...dziś widziałem sandała jak bije w rybki na rafce wpadając na 2-3sekundy postawiłem wobek iiii?bummm odjazd i zszedł ;( grot od kotwicy wygiął miałem go tyle samo na kiju na ile tam wpadał się najeść wariat jeden...polowałem na niego cały czas i tak mnie wykiwał;/no trudno mam nadzieje że jeszcze przyjdzie czas na niego ;)Pozdrawiam
zamówiłem nową okume trio tu macie link myślę że to podwyższy moją skuteczność moi mili;))))proszę o rady jaką linkę dać;)
a zdjęcie weszło więc link nie potrzebny ;)Pozdrawiam czas nagli do pracy;)
Witam.
Zdesperowany Tomku Shimano produkuje linki do hamulców - nada się, tylko przełożenie chyba ciut za duże w kręciołku i sandał może nie dogonić wobka.
Witam,
Tomek, na taki kręcioł do dętka by przypasowała - wiesz lepsza rozciągliwość to może i mniej zejść byś miał:)
Witam z samego rana :)
Super cacko ten kręciołek : hamulec walki , wolny bieg , chyba 4 łożyska kulkowe (dwa na pewno).
Jestem pełen podziwu dla konstruktora i użytkownika .
I podejrzewam że "łowniejszy" od moich ...dwa dni nad Wisłą i kicha (nie licząc małego sandałka i kilku okoni-ków na spining ...o uklejkach nawet nie wspomnę )
Gratulacje dla Wszystkich Łowczyń i Łowców . Miłego dnia :)
Witaj w klubie CZesio, tylko Ta Edytka z Niutkiem zawyżają średnią - może by Ich zbanować ? No bo jak można łowić, jak inni nie łowią ?
:))) Ja to chyba powinienem zostać prezesem Tego Elitarnego Klubu ...hehehe
Te Kobitki coś w sobie mają takiego , że rybki lgną do nich (nie tylko rybki zresztą )
Nie chciałem o tym pisać ...ale wczoraj wystarczyła chwila nieuwagi i oddalenie się na stronę kumpla...... i jego własna , rodzona żona ,złapała pierwsza za kij ... i wyciągnęła leszczyka ....!..? Ryba została komisyjnie nie uznana i wypuszczona ...ponieważ żona kumpla nie posiada stosownych uprawnień a oprócz tego wychyliła się przed "zespół"...;)
Dawniej było propagowane hasło "Kobiety na traktory " teraz chyba czas posłać Kobiety nad wodę ... ale czasy nastały ...
Hello! Witajcie :)
Przyjechałem.. :)) Co było to było .. I dobrze :) Alga się sprawdziła okonik jakieś 30cm wszedł ale myślałem że ciągne grążela :) A potem malusi jaź który gonił drobnice przy brzegu :) I przez 6 dni to tyle.. Ale załapałem się jeszcze na zawody ;) Bez podium ale jakoś to było ;)
Witam.
Zdesperowany Tomku Shimano produkuje linki do hamulców - nada się, tylko przełożenie chyba ciut za duże w kręciołku i sandał może nie dogonić wobka.
Myślałem że nie pójdę już w moje miejsce w tym tygodniu obrażony na ryby,ale dostawa woblerów gloga zmusza mnie dziś to wieczornego łowienia i kto wie?może ich nie urwę na kamieniach heheh;)))Pozdrawiam
CZesio , wyluzuj ja też chciałbym zostać ""preziem"" w Grzybku ale nie wiem czy Mirek /Zander 51/mnie nie wyprzedzi ,ale przeprowadziłem "akcję agitacyjną "pod jego nieobecność
Witajcie ! Tak, tak Panowie, my do garów a kobitki za wędki hehe! Wyobrażacie sobie tą niespodziewaną zamiane ról ? Dlatego szanuje Te stworzonka a jednocześnie ciesze sie że urodziłem sie z ptaszkiem :)))
Fotka z weekendu. 30m.za mną koledzy na łodzi, na spadzie 35 metrów. Oj, ale sie nałowili. I znów padła płoć ok. 40 cm.
Powitać Wspaniałych i przesympatycznych znajomych:),dzionek mnie miną tak szybko że nad wodę nie pojechałem,za to widzę że i tak nie miał bym szansy przy takim kręciołku:):)Tomek to tera wszystkie sandałki powymiata:)hi hi,, Zbysio,ta czterdziestka mnie przeraża:)he he, wole myśleć ino piękna długość płoci:)pozdrawiam.
Zbynio widze że masz sporo czasu -ale bogatemu wolno.Zazdroszcze brachu ,masz swój sposób na życie .Kowal widze też swój chłop ,z browarkiem nad wodą .
Ja jutro jade na nockę ze znajomymi na jezioro Kozłowa Góra - Zbynio będzie wiedział
Ogólnie co tam słychać u kolegów i koleżanek -jakieś życiowe zmiany ? Czy bez szaleństw
Witaj w klubie CZesio, tylko Ta Edytka z Niutkiem zawyżają średnią - może by Ich zbanować ? No bo jak można łowić, jak inni nie łowią ?
Witam wszystkich serdecznie, ale znowu kurcze jest późno. Zbyszku, ale jesteś kolega:) Ty byś nas zbanował, serca nie masz, a tak pięknie Ci z oczu patrzy ;) Faktycznie troszeczkę mamy szczęścia ostatnio do rybek, ale ten fart się skończy prędzej czy później. Łowie rybki ok. 30 lat, to coś tam wiem jak to z nimi jest.
A to Moje szczupaczki zahaczone dzisiaj.Ten mniejszy to wiadomo pływa nadal. I te młokosy mnie najbardziej cieszą bo jest nadzieja na późniejsze wędkarstwo. Dodam tylko,że tego większego złowiłem za grzbiet, myślałem,że holuję takiego z 3.5 lub 4kg. Tak dokazywał cwaniaczek jeden.