Typowy żak to to nie był bo sieci z przodu nie miał tak więc uznajmy go za duuuży "więcorek" dobrze, że po zachaczeniu obrotówką zauważyłem linke do drzewa przywiązaną bo na samej żyłce to byb raczej nie wytargał. Reasumująjąc - " i powiedział hej, jednej siatki mniej"
Witam Wszystkich!:)Czesio zostaw te motyle, goń za rybami!;)))Edytko, co do łapania na rzece zachęcam jak się ją dobrze pozna...Masakra nie idzie się oderwać ;)Zbyszku, mnie się też ten klonek podobał ,z tym że aparat nie oddał tego brązu jaki posiadał na łuskach i nie byłem zadowolony z fotografi :)Pozdrawiam
Witajcie:),a..., tak se wpadłem się przywitać:). Ooooo..Czesio zmienił groźną bestie w pięknego motyla:):),, hm,,-coś się zaczyna:), czyżby już po rybach?
Właśnie o to chodzi Tomasz, zmieniaj a wyniki zapewne same przyjdą :)
Witam Wszystkich.Ja zaczynam wyprzedaż wędek i zaczynam znaczki zbierać od dziś...Zacznę od HM-a a skończę na batach i federku...Na gloga walnął mi sandał,wszystko bym rozumiał gdyby mi zszedł na środku warty lub przetarł plećkę albo wpakował się w kamienie...ale nie kwa odczepia mi się przy nogach!w dodatku ryba nie mniej warząca niż 4kg+ ,wisiał za jeden grot dolnej kotwicy jak to on próbował zjeśc no nie wierzę ...poddaję się ,dziś miałem na tyle kryzys że prawie nakarmiłem woblerami i wędką neptuna dużo mi nie brakowało ,jednak postanowiłem to przemilczeć.serce mi pęknie za chwile...masakraDziękuję za takie wyniki...wole być bez brania,a podobno wędkarstwo to relax.psycha siada:)
Mnie w tym sezonie jeszcze nic konkretnie adrenaliny nie podniosło tak wię pewnie łatwo mi pisać ale chętnie bym te swoje nerwy i "psyche" na próbe wystawił. Tomek nie poddawaj się łyknij jakieś ziólka uspokajające i do boju.
Pozdrawiam wszystkich w ten pogodny acz rześki poranek.
Łatwo mówić Panowie :)W tym roku już nie liczę straconych ryb w tym sandacza na opasce na 100cm+,i kilka naprawdę przyzwoitych szczerbatych...Mam serdecznie dość tych spin szkoda słów
sam nie wiem Zbyszku,mając brania udowadniam sobie że jestem wstanie je skusić i że są w wodzie sztuki godne rywalizacji na kiju,ale przegrywając za każdym razem one udowadniają mi że ja nie umiem...holować już ryb?zaś z drugiej strony stawiając się w Twojej sytuacji pomyślał bym że jest bezrybie?na coś by szło zgonić :)Myślę że u Ciebie dopiero zaczną być ryby aktywne Zbyszku,bez obaw może ta hibernacja brań zapowiada coś innego?wielkie żarcie?
Na moim odcinku widzę znaczny spadek sandacza w ostatnich latach,nie ma tych 2kg szt jak już trafisz jest to 20-55cm albo beka ponad 70cm a gdzie te średnie?załamany jestem po dzisiejszym...choć i Tobie tak szczerze nie zazdroszczę tych pustych wypadów bo to też jest straszne...Pozdrawiam ,więc cierpmy razem katusze:))
Pięknie Wszystkich witam i o zdrowie pytam:),widzę że Tomek choruje:(,,spoko kolego....Będzie dobrze,podejdzie większy i w tedy osiągniesz wynik:):):) Zbynio(Zibi),może trza więcej im dać?,,,sypać,, sypać,,tak se myślę,i plony zbierać? Pozdrowionka śle dla Wszystkich z oddali,abyśmy się kiedyś nad wodą spotkali:):)
Witajcie. Tomek, ja dzisiaj straciłem trzy ryby w holu i nie zaciąłem z pięć ! Ale chyba wiem dlaczego. Ten kij "sumowy" , czyli Jaxon 5-23 g skrócony o 25 centymetrów zrobił się za sztywny. Zaciąć jako tako, ale w holu jest za twardy. Luzuję hamulec w SPRO, ale za mało. Muszę holować ryby jak okonie spod lodu, czyli na "zerowym" hamulcu. I przytrzymywać szpulę kciukiem. Też mało brakowało a zjadłbym pagaja...
I jeszcze jedno. Najtrudniej mi złowić obiecane komuś ryby. Fatum jakieś ?
Chyba tak Mirku,ja to już sam nie wiem jak mam je ciągnąć.Praktykowałem to podobnie do Ciebie,z tym że na opasce to nie przejdzie z taką rybą co miałem na kiju bo jak mi zeszła na środek ledwo go stamtąd dźwigłem w tym nurcie...On aż się prosił żeby go wyciągnąć tym czasem fik i sandacz znikł...sprzedam chyba hma na rzecz 3m kija do łowienia woblerami,może wtedy uda mi się złowić coś w hakerach ...
Pięknie Wszystkich witam i o zdrowie pytam:),widzę że Tomek choruje:(,,spoko kolego....Będzie dobrze,podejdzie większy i w tedy osiągniesz wynik:):):) Zbynio(Zibi),może trza więcej im dać?,,,sypać,, sypać,,tak se myślę,i plony zbierać? Pozdrowionka śle dla Wszystkich z oddali,abyśmy się kiedyś nad wodą spotkali:):)
Oj choruję na nieskuteczność w tym roku :(Mam nadzieję że zmieni mi się to wkrótce Zbyszku:)...
Dzień dobry wszystkim:),widzę że u co niektórych pada deszcz?,u mnie cieplutko że nawet nie mogę rosówy łapać,a sumy biorą:),ino nie mnie:( jadę do Was:) Tomku nie poddawaj się , bądź wytrwały i cierpliwy jak ...WĘDKARZ.:)
Witam wszystkich serdecznie, miłego popołudnia i niedzieli wam życzę. Co wy wszyscy o tym wędkowaniu, jeszcze wam się to nie znudziło. Nie prościej iść wam do rybnego, ile cennego czasu byście zaoszczędzili ;))) A tak na poważnie to życzę owocnych brań, szczególnie sandaczy :))
Witajcie ;)Byłem dziś na kropkach złapałem aż jednego i okonia,miałem kilka wyjść ,woda kryształ ogółem udany wypad.Mnóstwa kleni widziałem piękne ostatki zaliczyłem :)Może jak teraz przeprosiłem się z pieguskami to na warcie orka mi lepiej pójdzie:)Pozdrawiam
Poławiaj Tomku ,poławiaj i się chwal sukcesami,pokazuj nam jakie rybki w naszej wodzie jeszcze pływają:),i inni nasi koledzy też niech poławiają:)dobranoc:)
Cześć Jacku i Zbyszku, piękna ta rybka, troszkę podobna do tej naszej Bałtyckiej (chyba ) zawsze je takie nadmuchane widzę, jak nad morzem jestem. A ta taka piękniejsza i gładsza, wiadomo "AMERYKAŃSKA":) Ja osobiście rzucam wędkarstwo,w piątek byłem z moją koleżanką z "podwórka" i ona złowiła jednego okonka, ja nic. Dzisiejszy wypadzik 2,5 godz łódką (bo z brzegu nie biorą ) Ja 2 okonki, a dobra znajoma 1-go okonka. Szczupak nawet nie spojrzał, a o braniu mowy nie było.Tak to być nie może! Zajmę się typowymi męskimi zajęciami, zacznę robić coś na drutach, albo po wyszywam sobie. Miłej nocy życzę.
No ,narszcie Was też dopadła "posucha ryb" w myśl przysłowia "nic tak nie cieszy jak cudze nieszczęście" .Niutek udziargaj mi rękawiczki w wolnym czasie /żart/
Dzięki Jacku:)Miał 73cm jak się okazało po wnikliwie zbadanej lini zaznaczonej na wędce gumką recepturką ;)Ma szczęście że go nie zjadłem bo miałem chęć na świeżą rybkę;)ale pewności nie miałem to nie brałem drania ;)
Muszę odpokutować na małych Jurku;)Później ,jak nabiorę wprawy znowu zacznę łapać wymiar+:)
Cześc Tomek.U mnie jest sporo małych sumków,ale na spinning nigdy nie złowiłem mniejszego niż90 cm,byłem świadkiem złowienia na spina sporo małych sumków,nawet takich pod 50cm.Mnie chyba lubią te troszkę puszyste panie:-))) których nie idzie wyjąc z wody,taki maluch to dobre jedzonko,100+ nie jadalny,jak dla mnie.Zyczę 2m+
No, i pozamiatane ,Czesio łapie motyle , Niutek dziarga rękawiczki /co robi Edytka???/,Mirasowi spadają ryby , to jadę na "eldorado" do Grzybka piąty raz w tym roku i myślę , nie ostatni bo jeszcze długa jesień i sandałek się obudzi
Powitać wszystkich:).....,no i proszę,Tomek w końcu uśmiechnięty:):):) Niutek,ja poproszę o skarpetki,,jeśli można:):),bo ja jesienią po wodzie za szczupłym woderach brodzę:),przydadzą się mi:) Myślę Henryku Że Edytka to dalej sztuki piękne łowi,ale,,,,,,nie widać je tu bo by mnie z zazdrości ręce poopadały:):),Dosłownie u mnie lipa,w dodatku woda opada,. Jacku,super ta ryba:),z wymiarem nie będzie problemu pewno, podczas kontroli:):)pozdrawiam.
No ,narszcie Was też dopadła "posucha ryb" w myśl przysłowia "nic tak nie cieszy jak cudze nieszczęście" .Niutek udziargaj mi rękawiczki w wolnym czasie /żart/
pozdrowienia
Witam wszystkich, Heńku to szczera prawda, to przysłowie z życia wzięte.Ludzie niestety cieszą się z czyjegoś nieszczęścia, ale ja oczywiście nigdy ;) Co do rękawiczek to załatwione, udzieram najpiękniejsze i takie jakie lubisz, dwa lewe ;) Tylko nie powiedziałeś czy z jednym palcem,czy z pięcioma.O! Cholerka troszkę nie wyszły, ale pewnie nikt nie zauważy:)
Powitać wszystkich:).....,no i proszę,Tomek w końcu uśmiechnięty:):):) Niutek,ja poproszę o skarpetki,,jeśli można:):),bo ja jesienią po wodzie za szczupłym woderach brodzę:),przydadzą się mi:) Myślę Henryku Że Edytka to dalej sztuki piękne łowi,ale,,,,,,nie widać je tu bo by mnie z zazdrości ręce poopadały:):),Dosłownie u mnie lipa,w dodatku woda opada,. Jacku,super ta ryba:),z wymiarem nie będzie problemu pewno, podczas kontroli:):)pozdrawiam.
Zbyszku bardzo proszę, w skarpetkach to ja jestem dobry:)
jutro jadę kolegę uczyć czytać wody może przy okazji jakieś branie będę miał...Radku ja złowiłem już różne sumki i różne na kiju miewałem,ale te 2+ to nie na moje warunki łowienia ,zrywają wszystko :)
No ,proszę i następny z głowy ,Zbynio zaczął zbierać znaczki ,no to mam szansę na "mistrza"
Heniu ja też się nie cieszę /to był żart / a jeśli chodzi o rękawiczki to takie mogą być bo jak zapomnę wioseł to to będzie można spokojnie wiosłować /tylko dla czego dwie lewe ???/
Witaj Edyta,
Typowy żak to to nie był bo sieci z przodu nie miał tak więc uznajmy go za duuuży "więcorek" dobrze, że po zachaczeniu obrotówką zauważyłem linke do drzewa przywiązaną bo na samej żyłce to byb raczej nie wytargał. Reasumująjąc - " i powiedział hej, jednej siatki mniej"
Jacku no i dzięki Bogu:)Dobranoc.
Czesio też ucieka do skryjówki , bo jak przyjdzie siostra oddziałowa to znowu będzie haja za lapka ....i zapną Czesia w pasy ....
Dobrej nocki wszystkim :)
perwer wam też życzy dobrej nocy ...zdobyczy zazdroszcze i mam nadzieje że w niedługim czasie sam sie pochwale.
Witam Wszystkich!:)Czesio zostaw te motyle, goń za rybami!;)))Edytko, co do łapania na rzece zachęcam jak się ją dobrze pozna...Masakra nie idzie się oderwać ;)Zbyszku, mnie się też ten klonek podobał ,z tym że aparat nie oddał tego brązu jaki posiadał na łuskach i nie byłem zadowolony z fotografi :)Pozdrawiam
Witajcie:),a..., tak se wpadłem się przywitać:). Ooooo..Czesio zmienił groźną bestie w pięknego motyla:):),, hm,,-coś się zaczyna:), czyżby już po rybach?
Ja zaczynam od jutra łowić ile sił we mnie bo mam coś słabe wyniki w tym roku a zamiast narzekać lepiej coś zmienić? :)))Pozdrawiam
Właśnie o to chodzi Tomasz, zmieniaj a wyniki zapewne same przyjdą :)
Śpita już ? No to Dobranoc :)
Witam wszystkich , teraz świeci pięknie słoneczko , lecz w weekend się ponoć popsuje pogoda .
Właśnie o to chodzi Tomasz, zmieniaj a wyniki zapewne same przyjdą :)
Witam Wszystkich.Ja zaczynam wyprzedaż wędek i zaczynam znaczki zbierać od dziś...Zacznę od HM-a a skończę na batach i federku...Na gloga walnął mi sandał,wszystko bym rozumiał gdyby mi zszedł na środku warty lub przetarł plećkę albo wpakował się w kamienie...ale nie kwa odczepia mi się przy nogach!w dodatku ryba nie mniej warząca niż 4kg+ ,wisiał za jeden grot dolnej kotwicy jak to on próbował zjeśc no nie wierzę ...poddaję się ,dziś miałem na tyle kryzys że prawie nakarmiłem woblerami i wędką neptuna dużo mi nie brakowało ,jednak postanowiłem to przemilczeć.serce mi pęknie za chwile...masakraDziękuję za takie wyniki...wole być bez brania,a podobno wędkarstwo to relax.psycha siada:)
Witam.
Cóż mogę powiedzieć Tomku - witaj w klubie !
Witam,
Mnie w tym sezonie jeszcze nic konkretnie adrenaliny nie podniosło tak wię pewnie łatwo mi pisać ale chętnie bym te swoje nerwy i "psyche" na próbe wystawił. Tomek nie poddawaj się łyknij jakieś ziólka uspokajające i do boju.
Pozdrawiam wszystkich w ten pogodny acz rześki poranek.
Tomek , #jacenty75 Ci dobrze radzi , jeszcze przyjdą takie chwile , że będziesz się chwalił zdobyczą , pozdrawiam .
Łatwo mówić Panowie :)W tym roku już nie liczę straconych ryb w tym sandacza na opasce na 100cm+,i kilka naprawdę przyzwoitych szczerbatych...Mam serdecznie dość tych spin szkoda słów
Nie myślę się z Tobą licytować Tomku, ale wolał byś nie mieć brań w ogóle - tak jak ja ?
sam nie wiem Zbyszku,mając brania udowadniam sobie że jestem wstanie je skusić i że są w wodzie sztuki godne rywalizacji na kiju,ale przegrywając za każdym razem one udowadniają mi że ja nie umiem...holować już ryb?zaś z drugiej strony stawiając się w Twojej sytuacji pomyślał bym że jest bezrybie?na coś by szło zgonić :)Myślę że u Ciebie dopiero zaczną być ryby aktywne Zbyszku,bez obaw może ta hibernacja brań zapowiada coś innego?wielkie żarcie?
Na moim odcinku widzę znaczny spadek sandacza w ostatnich latach,nie ma tych 2kg szt jak już trafisz jest to 20-55cm albo beka ponad 70cm a gdzie te średnie?załamany jestem po dzisiejszym...choć i Tobie tak szczerze nie zazdroszczę tych pustych wypadów bo to też jest straszne...Pozdrawiam ,więc cierpmy razem katusze:))
Pięknie Wszystkich witam i o zdrowie pytam:),widzę że Tomek choruje:(,,spoko kolego....Będzie dobrze,podejdzie większy i w tedy osiągniesz wynik:):):) Zbynio(Zibi),może trza więcej im dać?,,,sypać,, sypać,,tak se myślę,i plony zbierać? Pozdrowionka śle dla Wszystkich z oddali,abyśmy się kiedyś nad wodą spotkali:):)
Witajcie. Tomek, ja dzisiaj straciłem trzy ryby w holu i nie zaciąłem z pięć ! Ale chyba wiem dlaczego. Ten kij "sumowy" , czyli Jaxon 5-23 g skrócony o 25 centymetrów zrobił się za sztywny. Zaciąć jako tako, ale w holu jest za twardy. Luzuję hamulec w SPRO, ale za mało. Muszę holować ryby jak okonie spod lodu, czyli na "zerowym" hamulcu. I przytrzymywać szpulę kciukiem. Też mało brakowało a zjadłbym pagaja...
I jeszcze jedno. Najtrudniej mi złowić obiecane komuś ryby. Fatum jakieś ?
I jeszcze jedno. Najtrudniej mi złowić obiecane komuś ryby. Fatum jakieś ?
Chyba tak Mirku,ja to już sam nie wiem jak mam je ciągnąć.Praktykowałem to podobnie do Ciebie,z tym że na opasce to nie przejdzie z taką rybą co miałem na kiju bo jak mi zeszła na środek ledwo go stamtąd dźwigłem w tym nurcie...On aż się prosił żeby go wyciągnąć tym czasem fik i sandacz znikł...sprzedam chyba hma na rzecz 3m kija do łowienia woblerami,może wtedy uda mi się złowić coś w hakerach ...
Pięknie Wszystkich witam i o zdrowie pytam:),widzę że Tomek choruje:(,,spoko kolego....Będzie dobrze,podejdzie większy i w tedy osiągniesz wynik:):):) Zbynio(Zibi),może trza więcej im dać?,,,sypać,, sypać,,tak se myślę,i plony zbierać? Pozdrowionka śle dla Wszystkich z oddali,abyśmy się kiedyś nad wodą spotkali:):)
Oj choruję na nieskuteczność w tym roku :(Mam nadzieję że zmieni mi się to wkrótce Zbyszku:)...
Cześśś ! Co słychać ? U mnie przeszła burza, spłukało i jest wreszcie czym oddychać.
Cześć - u mnie też , ok. 23-ciej lało jak z cebra ...
Dzień dobry wszystkim:),widzę że u co niektórych pada deszcz?,u mnie cieplutko że nawet nie mogę rosówy łapać,a sumy biorą:),ino nie mnie:( jadę do Was:) Tomku nie poddawaj się , bądź wytrwały i cierpliwy jak ...WĘDKARZ.:)
Witam wszystkich serdecznie, miłego popołudnia i niedzieli wam życzę. Co wy wszyscy o tym wędkowaniu, jeszcze wam się to nie znudziło. Nie prościej iść wam do rybnego, ile cennego czasu byście zaoszczędzili ;))) A tak na poważnie to życzę owocnych brań, szczególnie sandaczy :))
Witam :) .....hehhhhhhhhh sprawę tych ryb to trzeba chyba "przepić" ....inaczej zostają nam motyle ;)))
Tomku głowa do góry , następnym razem będzie lepiej :)))
Witajcie ;)Byłem dziś na kropkach złapałem aż jednego i okonia,miałem kilka wyjść ,woda kryształ ogółem udany wypad.Mnóstwa kleni widziałem piękne ostatki zaliczyłem :)Może jak teraz przeprosiłem się z pieguskami to na warcie orka mi lepiej pójdzie:)Pozdrawiam
Poławiaj Tomku ,poławiaj i się chwal sukcesami,pokazuj nam jakie rybki w naszej wodzie jeszcze pływają:),i inni nasi koledzy też niech poławiają:)dobranoc:)
Ponieważ aktualnie u mnie starszna "posucha" to zapodam może ciekawostke z wakacji. Ta rybka po złapaniu wydawała się całkiem normalna.
Ale jak ją chwyciłem do ręki to zmieniał swije oblicze i .... wymiary.
Ładna rybka Jacku, kolców nie miała ?
Nie miała o dziwo była gładka jak "pupcia niemowlaka"
Cześć Jacku i Zbyszku, piękna ta rybka, troszkę podobna do tej naszej Bałtyckiej (chyba ) zawsze je takie nadmuchane widzę, jak nad morzem jestem. A ta taka piękniejsza i gładsza, wiadomo "AMERYKAŃSKA":)
Ja osobiście rzucam wędkarstwo,w piątek byłem z moją koleżanką z "podwórka" i ona złowiła jednego okonka, ja nic. Dzisiejszy wypadzik 2,5 godz łódką (bo z brzegu nie biorą ) Ja 2 okonki, a dobra znajoma 1-go okonka. Szczupak nawet nie spojrzał, a o braniu mowy nie było.Tak to być nie może! Zajmę się typowymi męskimi zajęciami, zacznę robić coś na drutach, albo po wyszywam sobie. Miłej nocy życzę.
No ,narszcie Was też dopadła "posucha ryb" w myśl przysłowia "nic tak nie cieszy jak cudze nieszczęście" .Niutek udziargaj mi rękawiczki w wolnym czasie /żart/
pozdrowienia
Ja złowiłem sobie dziś sumka,pływa dalej między 60-70cm nie miałem miary więc puściłem "królika"
Na woblerka na pół metrowej wodzie wziął ;)
Cześć z rana,
No i widzisz Tomek, małymi kroczkami ale powoli zaczynasz odkuwać się na rybkach:). Gratulacje.
Dzięki Jacku:)Miał 73cm jak się okazało po wnikliwie zbadanej lini zaznaczonej na wędce gumką recepturką ;)Ma szczęście że go nie zjadłem bo miałem chęć na świeżą rybkę;)ale pewności nie miałem to nie brałem drania ;)
Witam wszystkich , no widzisz Tomku , następnym razem złowisz takiego ponad metr .
Muszę odpokutować na małych Jurku;)Później ,jak nabiorę wprawy znowu zacznę łapać wymiar+:)
Muszę odpokutować na małych Jurku;)Później ,jak nabiorę wprawy znowu zacznę łapać wymiar+:)
Cześc Tomek.U mnie jest sporo małych sumków,ale na spinning nigdy nie złowiłem mniejszego niż90 cm,byłem świadkiem złowienia na spina sporo małych sumków,nawet takich pod 50cm.Mnie chyba lubią te troszkę puszyste panie:-))) których nie idzie wyjąc z wody,taki maluch to dobre jedzonko,100+ nie jadalny,jak dla mnie.Zyczę 2m+
No, i pozamiatane ,Czesio łapie motyle , Niutek dziarga rękawiczki /co robi Edytka???/,Mirasowi spadają ryby , to jadę na "eldorado" do Grzybka piąty raz w tym roku i myślę , nie ostatni bo jeszcze długa jesień i sandałek się obudzi
Powitać wszystkich:).....,no i proszę,Tomek w końcu uśmiechnięty:):):) Niutek,ja poproszę o skarpetki,,jeśli można:):),bo ja jesienią po wodzie za szczupłym woderach brodzę:),przydadzą się mi:) Myślę Henryku Że Edytka to dalej sztuki piękne łowi,ale,,,,,,nie widać je tu bo by mnie z zazdrości ręce poopadały:):),Dosłownie u mnie lipa,w dodatku woda opada,. Jacku,super ta ryba:),z wymiarem nie będzie problemu pewno, podczas kontroli:):)pozdrawiam.
No ,narszcie Was też dopadła "posucha ryb" w myśl przysłowia "nic tak nie cieszy jak cudze nieszczęście" .Niutek udziargaj mi rękawiczki w wolnym czasie /żart/
pozdrowienia
Witam wszystkich, Heńku to szczera prawda, to przysłowie z życia wzięte.Ludzie niestety cieszą się z czyjegoś nieszczęścia, ale ja oczywiście nigdy ;) Co do rękawiczek to załatwione, udzieram najpiękniejsze i takie jakie lubisz, dwa lewe ;) Tylko nie powiedziałeś czy z jednym palcem,czy z pięcioma.O! Cholerka troszkę nie wyszły, ale pewnie nikt nie zauważy:)Powitać wszystkich:).....,no i proszę,Tomek w końcu uśmiechnięty:):):) Niutek,ja poproszę o skarpetki,,jeśli można:):),bo ja jesienią po wodzie za szczupłym woderach brodzę:),przydadzą się mi:) Myślę Henryku Że Edytka to dalej sztuki piękne łowi,ale,,,,,,nie widać je tu bo by mnie z zazdrości ręce poopadały:):),Dosłownie u mnie lipa,w dodatku woda opada,. Jacku,super ta ryba:),z wymiarem nie będzie problemu pewno, podczas kontroli:):)pozdrawiam.
Zbyszku bardzo proszę, w skarpetkach to ja jestem dobry:)
jutro jadę kolegę uczyć czytać wody może przy okazji jakieś branie będę miał...Radku ja złowiłem już różne sumki i różne na kiju miewałem,ale te 2+ to nie na moje warunki łowienia ,zrywają wszystko :)
Witam.
No comment...
Dla CZesia też coś mam...
No ,proszę i następny z głowy ,Zbynio zaczął zbierać znaczki ,no to mam szansę na "mistrza"
Heniu ja też się nie cieszę /to był żart / a jeśli chodzi o rękawiczki to takie mogą być bo jak zapomnę wioseł to to będzie można spokojnie wiosłować /tylko dla czego dwie lewe ???/