No brawo Zibi. Ja już też widzę ślady sandaczy na gumach. Jest nadzieja...
Im dalej w las tym więcej drzew Mirku, teraz będzie już tylko lepiej :)Może w tygodniu zasadzę się na jakiegoś nocnego drapieżcę nad wartą ,a nuż coś skubnie :)Pozdrawiam
Witam. "Gratulacje Zbyszku :)!Piękny sandacz :)czy widzę że pokonałeś go Cannibalem?:)Umówiłem się z Darkiem z obornik również z portalu:)wielki człowiek:)" Na łódkę biorę dwa kijki, ten sandacz padł na Team Dragon 2,10 do 35 gram - nim wędkuję kogutami (własnoręcznie kręconymi) - troszkę lepiej pracuje przy ciężkich główkach.
A propos mojej rzadszej bytności na forum, to jest ona uzależniona od domowników - odwiedził mnie syn z wnukami i oni dyktują warunki. Od poniedziałku moja rewizyta w Gdyni, więc znów dwa tygodnie będę gościem na stronie - ale cały czas sercem z Wami. Pozdrawiam Zbyszek.
Gratuluję Edytko rybki , oraz gratki dla Zbyszka , a Tomkowi życzę masywnej rybki .
Jurku ,już mi starczy tych masywów ;)Kupiłem nową plecionkę i mam nadzieję że jakaś półtonówka nie zjedzie jej w pięć sekund ;)))Zapewne dziś nocny spining sobie zafunduje muszę tylko zbadać jak to z wodą wygląda bo mam zamiar troszku brodzić po mojej rafce :)Zbyszku...jeszcze raz lukłem na fote Twojego sandacza ...piękny :)))
I tak był uroczy Edytko ;) u mnie szczupczych brak na warcie :(Dziś na wieczornym patrzeniu w wodę złowiłem bolka ,ale maluszek nawet nie wiem ile miał między 1-2kg pływa sobie nadal :)
Witaj Tomku:)Widzę, że dzisiaj również rybka ci ładna trafiła:) Masz farta, my dzisiaj byliśmy porzucać na bocznego troczka i nadal kiepsko parę okonków, nie wiem co się dzieje, ale drapieżnik nie żeruje, pomału chyba odstawie wędkę i będę czekała na lód bo mnie trochę rybki zdenerwowały:(
Nie ma co się załamywać Edyto ;)Ja mam też osobiście kryzys po stracie tych ryb które mi zeszły ...były by na pewno fotogeniczne :)Trzeba zacząć od nowa i staram się łapać te "wymiarowe" jak nabędę obycia...zaatakuję te "wymiar"+ :)))Pozdrawiam
Próbowałem skusic Baśkę do siebie, ale jestem zbyt mało utalentowanym wędkarzem aby tą rybę celowo przekonac do siebie widocznie :)pokazała się 3 razy taka +/- 80cm piękna by była fotografia z nią na pewno :)
No nie powiem, niedziela zgodnie z życzeniami Edyty była piękna, ja z rana zamiast nad wodę to do lasu szurnołem ale też bez wyników a potem to juz tylko piwko i leżak no i powolne przygotowania do spotania ze skandynawskimi zębatymi (oby).
P.S. moje "ulubione" hasło z dzieciństwa - WITAJ SZKOŁO!
Tomku dobrej myśli jesteś, ale na razie przeszła mi ochota na wędkarstwo. Dobranoc miłej nocy Tobie życzę, i miłego dnia,Tomek zna się na tych naszych łobuzach.Mam wyspę tam gdzie biorą świetne ryby.Zadnej dziewczynie nie odmówiłem spławu w to miejsce ;-)))
Tomku dobrej myśli jesteś, ale na razie przeszła mi ochota na wędkarstwo. Dobranoc miłej nocy Tobie życzę, i miłego dnia,Tomek zna się na tych naszych łobuzach.Mam wyspę tam gdzie biorą świetne ryby.Zadnej dziewczynie nie odmówiłem spławu w to miejsce ;-)))
Dobry wieczór wszystkim:) Witaj Jacku:) A owszem pogoda dzisiaj była bez zarzutu, ale tak jak mówiłam na rybach nie byłam bo mnie zdenerwowały, odpoczywałam i tyle.Radku dziękuję za zaproszenie:)
Był u mnie Darek dziś w gościnie,połowiliśmy choć nie giganty ...trzy gatunki ryb złapane sandacz,okoń i szczupak ...szczegół że sandacz bez wymiaru ale to nic.Po za tym napstrykane miałem w przynęty ładny mi spadł po zacięciu ,fajnie było.Pogoda dopisała oraz były pogadanki i co ważniejsze odpoczynek ;)
Witam :) pierwszy raz mi się zdarzyło zarzucić wędkę i czytać pochłaniającą lekturę...marzyłam, żeby pojawił się ktoś do obserwacji spławika lub czytania na głos książki...pojawił się...splątał mi zestaw tak, że skończyło się jedno i drugie...czy ktoś oprócz mnie pływał we wrześniu w jeziorze?
Jacku:dziękuję,ogólnie jestem zadowolony mimo że to wyprawa okraszana drobiazgiem.Ważne że sobie pogadałem z kolegą a ryby to tylko udogodnienia ;)Zenka: Mi się nie zdarzyło szczerze mówiąc ;))za to w listopadzie wpadłem do Warty jak śnieg z deszczem padał przy lądowaniu szczupaka,nic fajnego ;)PozdrawiamPs.Idę spać jutro rano do pracy masakra :(
Witajcie po nie planowanym urlopie :))) w szpitalu. Mały udarek sie przyplątał. Jeszcze 3 tygodnie rehabilitacji w Reptach i lewa rączka wróci do normy. Oczywiście weekendy na przepustce będe spędzał na jeziorku to tylko ok. 20 km. od Pławniowic.
Musze trenować nabijanie "białego" na hak . Widelec powoli opanowuje, ale kilka razy w zęby i dziąsła pierdyknąłem hehe, pozdrawiam Was !
Cześć Zbynio --ćwicz klepanie pielęgniarek po pupie heheh-- rehabilitacja twarzy gratis .
Tak na poważnie ,strasznie stary Ci współczuje .Pewnie brzmi wszystko w tutaj dość luzacko,jednak wyobrażam sobie ,że nie jest Ci lekko . Szkoda Zbynio ,kurcze ...wracaj stary szybko do zdrowia ,trzymam kciuki za Twoje i pozdrawiam ciepło ....
Witam wszystkich serdecznie Zbyniu ja myślałem, że ty na urlopie jesteś i z rybkami dokazujesz, a ty z pielęgniareczkami się zabawiałeś ;) A tak poważnie to ci chłopie zdrowia życzę. Zdrowiej szybko.
Witam :) pierwszy raz mi się zdarzyło zarzucić wędkę i czytać pochłaniającą lekturę...marzyłam, żeby pojawił się ktoś do obserwacji spławika lub czytania na głos książki...pojawił się...splątał mi zestaw tak, że skończyło się jedno i drugie...czy ktoś oprócz mnie pływał we wrześniu w jeziorze?
Cześć Zuziu :) Następnym razem weź sobie zamiast książki nad wodę radio, nie trzeba czytać, a samo coś tam gada :) Ja się całe praktycznie wakacje kąpałem z młodszą córką, bez względu na pogodę . Czy padał deszcz, czy świeciło słońce, czy było zimno jak cholerka pływaliśmy codziennie, ale ostatni tydzień sierpnia już nie pływaliśmy,bo mi dzieciaki wyjechały, a samemu mi się jakoś nie chciało, ale jeszcze się u nas kąpią w jeziorze. Tobie Zuziu gratuluję, pływania we wrześniu:)
Witam :) pierwszy raz mi się zdarzyło zarzucić wędkę i czytać pochłaniającą lekturę...marzyłam, żeby pojawił się ktoś do obserwacji spławika lub czytania na głos książki...pojawił się...splątał mi zestaw tak, że skończyło się jedno i drugie...czy ktoś oprócz mnie pływał we wrześniu w jeziorze?
Cześć Zuziu :) Następnym razem weź sobie zamiast książki nad wodę radio, nie trzeba czytać, a samo coś tam gada :) Ja się całe praktycznie wakacje kąpałem z młodszą córką, bez względu na pogodę . Czy padał deszcz, czy świeciło słońce, czy było zimno jak cholerka pływaliśmy codziennie, ale ostatni tydzień sierpnia już nie pływaliśmy,bo mi dzieciaki wyjechały, a samemu mi się jakoś nie chciało, ale jeszcze się u nas kąpią w jeziorze. Tobie Zuziu gratuluję, pływania we wrześniu:)
Dzisiaj nad wodą kolega miał radio niedaleko mnie ...Mało nie łowiłem na kolanach ,bo co drugie słowo brzmiało : módl my sie.. Przy piątej zdrowaście padły baterie i prawdziwe modły dziękczynne zaczeły mnie ogarniać.
Ha ha ha powiem ci Darku,że jesteś twardziel, ja bym tak długo nie wytrzymał. Następnym razem zmień mu kanał, a antenę wykieruj w przeciwną stronę niż Toruń.
Kiedyś jeździłam do pracy autobusami pewnej prywatnej firmy z okolic W-wy. Mieli tam jednego kierowcę, który rano słuchał koronki w radiu Maryja. W zasadzie aż TAK BARDZO mi to nie przeszkadzało ale wiecie (a jak nie wiecie to informuję), że koronka brzmi jak mantra... Pewnego razu przejechał przystanek i zapomniał wysadzić kobietę. Wysiadła na następnym a w tamtym czasie przystanki były co 10 km... Następnego dnia powiedziałam Mu, że nie życzę sobie słuchać rano tej modlitwy kiedy On prowadzi autobus. Posłuchał :)
PS. O dziwo ta mantra przeszkadzała mi spać... Chyba jej słuchałam i to dlatego :)
Wiecie jak to jest ,siedzi obok starszy człowiek -szacunek jakiś trzeba mieć. Ja go nawet rozumiem ,bo z takimi braniami jakie były dzisiaj ,to modlitwa była wskazana.
Witajcie po nie planowanym urlopie :))) w szpitalu. Mały udarek sie przyplątał. Jeszcze 3 tygodnie rehabilitacji w Reptach i lewa rączka wróci do normy. Oczywiście weekendy na przepustce będe spędzał na jeziorku to tylko ok. 20 km. od Pławniowic. Musze trenować nabijanie "białego" na hak . Widelec powoli opanowuje, ale kilka razy w zęby i dziąsła pierdyknąłem hehe, pozdrawiam Was ! Dobry wieczór wszystkim:) Witaj Zbynu:) Tak mi przykro, że coś takiego Tobie się przydarzyło, życzę dużo, dużo zdrówka i wracaj szybko do zdrowia:)
Witajcie po nie planowanym urlopie :))) w szpitalu. Mały udarek sie przyplątał. Jeszcze 3 tygodnie rehabilitacji w Reptach i lewa rączka wróci do normy. Oczywiście weekendy na przepustce będe spędzał na jeziorku to tylko ok. 20 km. od Pławniowic.
Musze trenować nabijanie "białego" na hak . Widelec powoli opanowuje, ale kilka razy w zęby i dziąsła pierdyknąłem hehe, pozdrawiam Was !
Zbyniu, szczerze życzę Tobie zdrowia po trzykroć! A o rybki sie nie martw - poczekają to i podrosną. A i robaki też swoje miejsce w "szeregu" znają tak więc na haczyk na pewno trafią.
Witajcie po nie planowanym urlopie :))) w szpitalu. Mały udarek sie przyplątał. Jeszcze 3 tygodnie rehabilitacji w Reptach i lewa rączka wróci do normy. Oczywiście weekendy na przepustce będe spędzał na jeziorku to tylko ok. 20 km. od Pławniowic.
Musze trenować nabijanie "białego" na hak . Widelec powoli opanowuje, ale kilka razy w zęby i dziąsła pierdyknąłem hehe, pozdrawiam Was !
Ogólnie nie miałem iść na ryby...ale poszedłem i zaliczyłem kopa sumowego i tyle nie poprawił dziadu ;)Soczysty kopniak był więc naładowany idę spać ;)
Ogólnie nie miałem iść na ryby...ale poszedłem i zaliczyłem kopa sumowego i tyle nie poprawił dziadu ;)
Soczysty kopniak był więc naładowany idę spać ;)
No to masz chociaż motywacje - wyśpij się i idź za ciosem. Kciuki trzymam bo chętnie jakąś fotke bym zobaczył.
Zbyniu zdrowie najważniejsze, reszta się zawsze jakoś ułoży. Powoli a będziesz w formie jak nastolatek zobaczysz. Ja od poniedziałku tez zaczynam rehabilitacje, kręgosłup mi siada i na dwa tygodnie muszę dać się zamknąć do szpitala. Cóż takie życie, zawsze się coś p.......li . Jeszcze raz Zbyniu zdrówka ci życzę!
... Edyta i Zbynio zostawić was na chwilę i już jakieś choroby...co wy wyprawiacie :) tak poważnie szczerze życzę powrotu do zdrowia i na łowiska..smutno się robi jak słychać o chorobie osób lubianych...Pozdrawiam was i wracać mi tu do zdrowia...a ty Edyta trenuj na robaku nabijanie...:) na haczyk...:)
O Matulo Przenajświętsza Marku, gdzie cię nasi, ani widu, ani słychu po tobie. Pewnie na Majorce sobie siedzisz, bo u nas pogoda paskudna:) A mój pałąk coś szwankuję, muszę go troszkę podleczyć.
Witam. Z rzadka tu ostatnio goszczę i teraz dowiedziałem się o nieszczęściu naszego szefa - Zbynio wracaj szybko do zdrowia, tyle rybek do odłowienia a Ty się nudzisz w szpitalu ! Pozdrawiam z Gdyni !
Dzięki Marku i Zbyszku za pozdrowienia :) Marek nie mów mi o tirze ryżu, bom w szpitalu codziennie pod inną postacią go spożywał. Teraz czeka mnie 3 tygodnie sanatoryjum i pewnie następne 2 tiry ryżu pochłone.
Zbyno, szybkiego powrotu do zdrowia życzę i oby w tym sanatorium staw mieli, to nawet ten ryżnie będzie taki straszny. Pewnie spoglądasz codziennie w lusterko, czy oczy nie robią się skośne :)
Witam wszystkich znajomych ,ale nieobecnych . Zapowiada nam sie ładny wekend i przyszły tydzień . Jakieś palny macie ciekawe ? Ogólnie co tam słychać .. Zbynio napisz też jak sie czujesz i kiedy będziesz w domku . Pozdrawiam wszystkich ...
Darek, ja w domu jestem już kilka dni. Jutro jade do niedzieli na Pławki bo mnie sakramencko już nosi, chociaż spławiczkiem pociepać :)
W poniedziałek szuram do Rept na rehabilitacje, ale auto będe miał ze sobą i na weekendy będe jeżdził na jezioro. Byleby pogoda ładna sie utrzymywała. No, niestety wpierniczam troche prochów i piwko na razie odpada :((( Lekarz mówi żeby lepiej na drinki sie przeżucić bo to zdrowsze hehe. No to mu obiecałem że go posłucham :))
Jak będe miał z czegoś pisać w Reptach, to coś skrobne.
Ps. Dziwie sie, bo w ostatnich dwóch miesiącach dołączyło do grupy ze 20 userów, ale żaden nawet ani ME ani BE, nie wspomne o KUKURYKU hehehehe ! Wstydzą sie czy cóś ?
No brawo Zibi. Ja już też widzę ślady sandaczy na gumach. Jest nadzieja...
Im dalej w las tym więcej drzew Mirku, teraz będzie już tylko lepiej :)Może w tygodniu zasadzę się na jakiegoś nocnego drapieżcę nad wartą ,a nuż coś skubnie :)Pozdrawiam
Witam.
"Gratulacje Zbyszku :)!Piękny sandacz :)czy widzę że pokonałeś go Cannibalem?:)Umówiłem się z Darkiem z obornik również z portalu:)wielki człowiek:)"
Na łódkę biorę dwa kijki, ten sandacz padł na Team Dragon 2,10 do 35 gram - nim wędkuję kogutami (własnoręcznie kręconymi) - troszkę lepiej pracuje przy ciężkich główkach.
A propos mojej rzadszej bytności na forum, to jest ona uzależniona od domowników - odwiedził mnie syn z wnukami i oni dyktują warunki. Od poniedziałku moja rewizyta w Gdyni, więc znów dwa tygodnie będę gościem na stronie - ale cały czas sercem z Wami.
Pozdrawiam Zbyszek.
Witam wszystkich , u mnie pada od rana .
Gratuluję Edytko rybki , oraz gratki dla Zbyszka , a Tomkowi życzę masywnej rybki .
Witam wszystkich , u mnie pada od rana .
Gratuluję Edytko rybki , oraz gratki dla Zbyszka , a Tomkowi życzę masywnej rybki .
Jurku ,już mi starczy tych masywów ;)Kupiłem nową plecionkę i mam nadzieję że jakaś półtonówka nie zjedzie jej w pięć sekund ;)))Zapewne dziś nocny spining sobie zafunduje muszę tylko zbadać jak to z wodą wygląda bo mam zamiar troszku brodzić po mojej rafce :)Zbyszku...jeszcze raz lukłem na fote Twojego sandacza ...piękny :)))
Dobry wieczór wszystkim:) Dziękuję Jurku, ale mojego gwoździka to Zbyszka sandacz połkną by w mgnieniu oka:)
I tak był uroczy Edytko ;) u mnie szczupczych brak na warcie :(Dziś na wieczornym patrzeniu w wodę złowiłem bolka ,ale maluszek nawet nie wiem ile miał między 1-2kg pływa sobie nadal :)
Witaj Tomku:)Widzę, że dzisiaj również rybka ci ładna trafiła:) Masz farta, my dzisiaj byliśmy porzucać na bocznego troczka i nadal kiepsko parę okonków, nie wiem co się dzieje, ale drapieżnik nie żeruje, pomału chyba odstawie wędkę i będę czekała na lód bo mnie trochę rybki zdenerwowały:(
Nie ma co się załamywać Edyto ;)Ja mam też osobiście kryzys po stracie tych ryb które mi zeszły ...były by na pewno fotogeniczne :)Trzeba zacząć od nowa i staram się łapać te "wymiarowe" jak nabędę obycia...zaatakuję te "wymiar"+ :)))Pozdrawiam
Próbowałem skusic Baśkę do siebie, ale jestem zbyt mało utalentowanym wędkarzem aby tą rybę celowo przekonac do siebie widocznie :)pokazała się 3 razy taka +/- 80cm piękna by była fotografia z nią na pewno :)
Uciekam spać jutro mam ciężki dzień przed sobą :)Pozdrawiam i Dobrej nocy życzę :)
Tomku dobrej myśli jesteś, ale na razie przeszła mi ochota na wędkarstwo. Dobranoc miłej nocy Tobie życzę, i miłej niedzieli:)
Hej tam,
No nie powiem, niedziela zgodnie z życzeniami Edyty była piękna, ja z rana zamiast nad wodę to do lasu szurnołem ale też bez wyników a potem to juz tylko piwko i leżak no i powolne przygotowania do spotania ze skandynawskimi zębatymi (oby).
P.S. moje "ulubione" hasło z dzieciństwa - WITAJ SZKOŁO!
Tomku dobrej myśli jesteś, ale na razie przeszła mi ochota na wędkarstwo. Dobranoc miłej nocy Tobie życzę, i miłego dnia,Tomek zna się na tych naszych łobuzach.Mam wyspę tam gdzie biorą świetne ryby.Zadnej dziewczynie nie odmówiłem spławu w to miejsce ;-)))
Tomku dobrej myśli jesteś, ale na razie przeszła mi ochota na wędkarstwo. Dobranoc miłej nocy Tobie życzę, i miłego dnia,Tomek zna się na tych naszych łobuzach.Mam wyspę tam gdzie biorą świetne ryby.Zadnej dziewczynie nie odmówiłem spławu w to miejsce ;-)))
Radek, na piwie "dobrym" byłeś znowu czy co, bo nie za bardzo kumam co piszesz chociaż roozumiem, że to nie do mnie:)
Dobry wieczór wszystkim:) Witaj Jacku:) A owszem pogoda dzisiaj była bez zarzutu, ale tak jak mówiłam na rybach nie byłam bo mnie zdenerwowały, odpoczywałam i tyle.Radku dziękuję za zaproszenie:)
Był u mnie Darek dziś w gościnie,połowiliśmy choć nie giganty ...trzy gatunki ryb złapane sandacz,okoń i szczupak ...szczegół że sandacz bez wymiaru ale to nic.Po za tym napstrykane miałem w przynęty ładny mi spadł po zacięciu ,fajnie było.Pogoda dopisała oraz były pogadanki i co ważniejsze odpoczynek ;)
Eee, nie no pięknię - "ręka rybą śmierdzi" i o to to chodzi, gratuluje!
Witam :) pierwszy raz mi się zdarzyło zarzucić wędkę i czytać pochłaniającą lekturę...marzyłam, żeby pojawił się ktoś do obserwacji spławika lub czytania na głos książki...pojawił się...splątał mi zestaw tak, że skończyło się jedno i drugie...czy ktoś oprócz mnie pływał we wrześniu w jeziorze?
Jacku:dziękuję,ogólnie jestem zadowolony mimo że to wyprawa okraszana drobiazgiem.Ważne że sobie pogadałem z kolegą a ryby to tylko udogodnienia ;)Zenka: Mi się nie zdarzyło szczerze mówiąc ;))za to w listopadzie wpadłem do Warty jak śnieg z deszczem padał przy lądowaniu szczupaka,nic fajnego ;)PozdrawiamPs.Idę spać jutro rano do pracy masakra :(
Witajcie po nie planowanym urlopie :))) w szpitalu. Mały udarek sie przyplątał. Jeszcze 3 tygodnie rehabilitacji w Reptach i lewa rączka wróci do normy. Oczywiście weekendy na przepustce będe spędzał na jeziorku to tylko ok. 20 km. od Pławniowic.
Musze trenować nabijanie "białego" na hak . Widelec powoli opanowuje, ale kilka razy w zęby i dziąsła pierdyknąłem hehe, pozdrawiam Was !
Cześć Zbynio --ćwicz klepanie pielęgniarek po pupie heheh-- rehabilitacja twarzy gratis .
Tak na poważnie ,strasznie stary Ci współczuje .Pewnie brzmi wszystko w tutaj dość luzacko,jednak wyobrażam sobie ,że nie jest Ci lekko .
Szkoda Zbynio ,kurcze ...wracaj stary szybko do zdrowia ,trzymam kciuki za Twoje i pozdrawiam ciepło ....
Witam wszystkich serdecznie
Zbyniu ja myślałem, że ty na urlopie jesteś i z rybkami dokazujesz, a ty z pielęgniareczkami się zabawiałeś ;) A tak poważnie to ci chłopie zdrowia życzę. Zdrowiej szybko.
Witam :) pierwszy raz mi się zdarzyło zarzucić wędkę i czytać pochłaniającą lekturę...marzyłam, żeby pojawił się ktoś do obserwacji spławika lub czytania na głos książki...pojawił się...splątał mi zestaw tak, że skończyło się jedno i drugie...czy ktoś oprócz mnie pływał we wrześniu w jeziorze?
Cześć Zuziu :) Następnym razem weź sobie zamiast książki nad wodę radio, nie trzeba czytać, a samo coś tam gada :) Ja się całe praktycznie wakacje kąpałem z młodszą córką, bez względu na pogodę . Czy padał deszcz, czy świeciło słońce, czy było zimno jak cholerka pływaliśmy codziennie, ale ostatni tydzień sierpnia już nie pływaliśmy,bo mi dzieciaki wyjechały, a samemu mi się jakoś nie chciało, ale jeszcze się u nas kąpią w jeziorze. Tobie Zuziu gratuluję, pływania we wrześniu:)
Witam :) pierwszy raz mi się zdarzyło zarzucić wędkę i czytać pochłaniającą lekturę...marzyłam, żeby pojawił się ktoś do obserwacji spławika lub czytania na głos książki...pojawił się...splątał mi zestaw tak, że skończyło się jedno i drugie...czy ktoś oprócz mnie pływał we wrześniu w jeziorze?
Cześć Zuziu :) Następnym razem weź sobie zamiast książki nad wodę radio, nie trzeba czytać, a samo coś tam gada :) Ja się całe praktycznie wakacje kąpałem z młodszą córką, bez względu na pogodę . Czy padał deszcz, czy świeciło słońce, czy było zimno jak cholerka pływaliśmy codziennie, ale ostatni tydzień sierpnia już nie pływaliśmy,bo mi dzieciaki wyjechały, a samemu mi się jakoś nie chciało, ale jeszcze się u nas kąpią w jeziorze. Tobie Zuziu gratuluję, pływania we wrześniu:)
Dzisiaj nad wodą kolega miał radio niedaleko mnie ...Mało nie łowiłem na kolanach ,bo co drugie słowo brzmiało : módl my sie..
Przy piątej zdrowaście padły baterie i prawdziwe modły dziękczynne zaczeły mnie ogarniać.
Ha ha ha powiem ci Darku,że jesteś twardziel, ja bym tak długo nie wytrzymał. Następnym razem zmień mu kanał, a antenę wykieruj w przeciwną stronę niż Toruń.
Witam :)
Kiedyś jeździłam do pracy autobusami pewnej prywatnej firmy z okolic W-wy. Mieli tam jednego kierowcę, który rano słuchał koronki w radiu Maryja. W zasadzie aż TAK BARDZO mi to nie przeszkadzało ale wiecie (a jak nie wiecie to informuję), że koronka brzmi jak mantra... Pewnego razu przejechał przystanek i zapomniał wysadzić kobietę. Wysiadła na następnym a w tamtym czasie przystanki były co 10 km... Następnego dnia powiedziałam Mu, że nie życzę sobie słuchać rano tej modlitwy kiedy On prowadzi autobus.
Posłuchał :)
PS. O dziwo ta mantra przeszkadzała mi spać... Chyba jej słuchałam i to dlatego :)
Wiecie jak to jest ,siedzi obok starszy człowiek -szacunek jakiś trzeba mieć.
Ja go nawet rozumiem ,bo z takimi braniami jakie były dzisiaj ,to modlitwa była wskazana.
Witajcie po nie planowanym urlopie :))) w szpitalu. Mały udarek sie przyplątał. Jeszcze 3 tygodnie rehabilitacji w Reptach i lewa rączka wróci do normy. Oczywiście weekendy na przepustce będe spędzał na jeziorku to tylko ok. 20 km. od Pławniowic.
Musze trenować nabijanie "białego" na hak . Widelec powoli opanowuje, ale kilka razy w zęby i dziąsła pierdyknąłem hehe, pozdrawiam Was !
Dobry wieczór wszystkim:) Witaj Zbynu:) Tak mi przykro, że coś takiego Tobie się przydarzyło, życzę dużo, dużo zdrówka i wracaj szybko do zdrowia:)
Witajcie po nie planowanym urlopie :))) w szpitalu. Mały udarek sie przyplątał. Jeszcze 3 tygodnie rehabilitacji w Reptach i lewa rączka wróci do normy. Oczywiście weekendy na przepustce będe spędzał na jeziorku to tylko ok. 20 km. od Pławniowic.
Musze trenować nabijanie "białego" na hak . Widelec powoli opanowuje, ale kilka razy w zęby i dziąsła pierdyknąłem hehe, pozdrawiam Was !
Zbyniu, szczerze życzę Tobie zdrowia po trzykroć! A o rybki sie nie martw - poczekają to i podrosną. A i robaki też swoje miejsce w "szeregu" znają tak więc na haczyk na pewno trafią.
Witajcie po nie planowanym urlopie :))) w szpitalu. Mały udarek sie przyplątał. Jeszcze 3 tygodnie rehabilitacji w Reptach i lewa rączka wróci do normy. Oczywiście weekendy na przepustce będe spędzał na jeziorku to tylko ok. 20 km. od Pławniowic.
Musze trenować nabijanie "białego" na hak . Widelec powoli opanowuje, ale kilka razy w zęby i dziąsła pierdyknąłem hehe, pozdrawiam Was !
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia Zynio!:)
Ogólnie nie miałem iść na ryby...ale poszedłem i zaliczyłem kopa sumowego i tyle nie poprawił dziadu ;)Soczysty kopniak był więc naładowany idę spać ;)
Ogólnie nie miałem iść na ryby...ale poszedłem i zaliczyłem kopa sumowego i tyle nie poprawił dziadu ;) Soczysty kopniak był więc naładowany idę spać ;)
No to masz chociaż motywacje - wyśpij się i idź za ciosem. Kciuki trzymam bo chętnie jakąś fotke bym zobaczył.
Dzięki za Dobre Słowo koledzy i koleżanko :))) To poprawia nastrój i samopoczucie.
Lubie Was !!!.
Zbyniu zdrowie najważniejsze, reszta się zawsze jakoś ułoży. Powoli a będziesz w formie jak nastolatek zobaczysz.
Ja od poniedziałku tez zaczynam rehabilitacje, kręgosłup mi siada i na dwa tygodnie muszę dać się zamknąć do szpitala. Cóż takie życie, zawsze się coś p.......li . Jeszcze raz Zbyniu zdrówka ci życzę!
Witam wszystkich:)
... Edyta i Zbynio zostawić was na chwilę i już jakieś choroby...co wy wyprawiacie :) tak poważnie szczerze życzę powrotu do zdrowia i na łowiska..smutno się robi jak słychać o chorobie osób lubianych...Pozdrawiam was i wracać mi tu do zdrowia...a ty Edyta trenuj na robaku nabijanie...:) na haczyk...:)
Nie no Niutek ..ty też..co ty wyprawiasz z tym pałąkiem...:) uważaj na robaka:)))
O Matulo Przenajświętsza Marku, gdzie cię nasi, ani widu, ani słychu po tobie. Pewnie na Majorce sobie siedzisz, bo u nas pogoda paskudna:)
A mój pałąk coś szwankuję, muszę go troszkę podleczyć.
...:))))))) a trochę musiałem więcej popracować:) teraz na razie jestem na miejscu:) mam całego TIRA ryżu do opchnięcia..:)
Witam.
Z rzadka tu ostatnio goszczę i teraz dowiedziałem się o nieszczęściu naszego szefa - Zbynio wracaj szybko do zdrowia, tyle rybek do odłowienia a Ty się nudzisz w szpitalu !
Pozdrawiam z Gdyni !
Dzięki Marku i Zbyszku za pozdrowienia :) Marek nie mów mi o tirze ryżu, bom w szpitalu codziennie pod inną postacią go spożywał. Teraz czeka mnie 3 tygodnie sanatoryjum i pewnie następne 2 tiry ryżu pochłone.
Zbyno, szybkiego powrotu do zdrowia życzę i oby w tym sanatorium staw mieli, to nawet ten ryżnie będzie taki straszny. Pewnie spoglądasz codziennie w lusterko, czy oczy nie robią się skośne :)
Dziękuje Olu :) To będą Repty, nie wiem czy jest tam staw ale podobno teren pięknie zalesiony. Może na grzybki sie załapie ? hehe,
Cześć - Zbynio wracaj do zdrowia , bo bez ciebie ani rusz !!! Przepraszam za dłuugą przerwę , ale na technikę nie ma rady - awaria internetu ...
Witam wszystkich , #zbynio5o , życzę zdrówka i pozdrawiam.
Witam wszystkich.. Coś wygraliście ? Ja twisterki więc mam pretekst na wyjazd :)
Witam wszystkich.. Coś wygraliście ? Ja twisterki więc mam pretekst na wyjazd :)
Witam wszystkich znajomych ,ale nieobecnych .
Zapowiada nam sie ładny wekend i przyszły tydzień .
Jakieś palny macie ciekawe ?
Ogólnie co tam słychać ..
Zbynio napisz też jak sie czujesz i kiedy będziesz w domku .
Pozdrawiam wszystkich ...
Hejka krejzole krejzolki :)
Darek, ja w domu jestem już kilka dni. Jutro jade do niedzieli na Pławki bo mnie sakramencko już nosi, chociaż spławiczkiem pociepać :)
W poniedziałek szuram do Rept na rehabilitacje, ale auto będe miał ze sobą i na weekendy będe jeżdził na jezioro. Byleby pogoda ładna sie utrzymywała. No, niestety wpierniczam troche prochów i piwko na razie odpada :((( Lekarz mówi żeby lepiej na drinki sie przeżucić bo to zdrowsze hehe. No to mu obiecałem że go posłucham :))
Jak będe miał z czegoś pisać w Reptach, to coś skrobne.
Ps. Dziwie sie, bo w ostatnich dwóch miesiącach dołączyło do grupy ze 20 userów, ale żaden nawet ani ME ani BE, nie wspomne o KUKURYKU hehehehe ! Wstydzą sie czy cóś ?