Moje wczorajsze pasiaki z innego jeziora mizerne, ale wymiar jak najbardziej patelniowy. :)
Fota 27kb i nie wchodzi.. no ale nie ma czego żałować. :P
Nie lubię łowić hlapaków , a może i nawet nie umiem ;))) Wole te późno wieczorne które słychać z pół kilometra jak biją za dnia ;) Heh to chyba świezo po tarle Irku ?
Moje wczorajsze pasiaki z innego jeziora mizerne, ale wymiar jak najbardziej patelniowy. :)
Fota 27kb i nie wchodzi.. no ale nie ma czego żałować. :P
Nie lubię łowić hlapaków , a może i nawet nie umiem ;))) Wole te późno wieczorne które słychać z pół kilometra jak biją za dnia ;) Heh to chyba świezo po tarle Irku ?
Racja, cieszy wszystko co się wędki uczepi i nie ma co wybrzydzać. :)
Ja na razie o rybach mogę marzyć ...W week pełno pracy najprędzej wyskoczę w poniedziałek na kropki lub w maju za kaczorkiem poświgać się z jakiegos pomostu
Ha ha , No Krzysiek zjadł bym taką ;) ogólnie mam tyle pracy że nie wiem czy w maju pojadę na ryby...teraz sam tyram z tatą przy drzewie jeszcze jutro musze jechać masakra...
Ja się zbroję ostro na majowe łowy. Pierwsza przesyłka z przynętami powinna dojść w poniedziałek. Drugą z fishing-mart raczej nie wcześniej jak szóstego maja bo u nich czas płynie wolniej. Oczywiście wiele już mam więc będzie to ostre majowe uderzenie. :)
Jak się bawić, to się bawić. Wróciłem z imprezy, jadę na zawody spławikowego. W sumie to będzie trzeci raz w tym roku kiedy będę łowił batem. Pogoda kiepska, ale to nic ;)
Ha ha , No Krzysiek zjadł bym taką ;) ogólnie mam tyle pracy że nie wiem czy w maju pojadę na ryby...teraz sam tyram z tatą przy drzewie jeszcze jutro musze jechać masakra...
To nie tylko Ty Tomku masz tyranie przy drzewie na grządkach w sadzie, mam ten same problema ale wczoraj o 17 jeszcze wyskoczyłem aby odpocząć nad wodą ,ale himeryczne były brania .Pełnia i spadek ciśnienia ma też swój wpływ napewno?
Z racji , że wczoraj nie miałem dużo czasu wybrałem się z rana na 4 godzina turę wędkowania feederowego na pobliski zbiornik. Rybki nawet współpracowały. Do czasu zjawienia się jakiś dwóch nie nieogarniętych typów. Wrzaski , głośne rozmowy wypędziły mnie szybko. Zero relaksu. Oj szybko tam nie wrócę.
Ha ha , No Krzysiek zjadł bym taką ;) ogólnie mam tyle pracy że nie wiem czy w maju pojadę na ryby...teraz sam tyram z tatą przy drzewie jeszcze jutro musze jechać masakra...
To nie tylko Ty Tomku masz tyranie przy drzewie na grządkach w sadzie, mam ten same problema ale wczoraj o 17 jeszcze wyskoczyłem aby odpocząć nad wodą ,ale himeryczne były brania .Pełnia i spadek ciśnienia ma też swój wpływ napewno?
Dziś skończyłem ciąć resztę buku mieliśmy 10 kubików , styrany jestem jak koń po westernie ;) Teraz to porąbać ;/ no i ziemniaki zasadzić ...a później nie zobaczą mnie w domu do końca grudnia już to mają obiecane heh :)
Z racji , że wczoraj nie miałem dużo czasu wybrałem się z rana na 4 godzina turę wędkowania feederowego na pobliski zbiornik. Rybki nawet współpracowały. Do czasu zjawienia się jakiś dwóch nie nieogarniętych typów. Wrzaski , głośne rozmowy wypędziły mnie szybko. Zero relaksu. Oj szybko tam nie wrócę.
Takie uroki wędkarstwa w Polsce. Mi od jakiegoś czasu robią na miejscówkę zrzuty śmieci w masowych ilościach. Wyrzucam im je na drogę. Oni wiedzą kto im wyrzuca ja wiem kto mi zaśmieca. Lada dzień dojdzie tam to masakry.:) Może wtedy jak polecą zęby i poleje się krew przyjedzie PSR lub Policja ?
Takie uroki wędkarstwa w Polsce.Mi od jakiegoś czasu robią na miejscówkę zrzuty śmieci w masowych ilościach. Wyrzucam im je na drogę. Oni wiedzą kto im wyrzuca ja wiem kto mi zaśmieca. Lada dzień dojdzie tam to masakry.:) Może wtedy jak polecą zęby i poleje się krew przyjedzie PSR lub Policja ?
Ludzka głupota nie zna granic Krzysiek , nie ma co ruszać gówna bo śmierdzi...Co najwyżej gdzies możesz zadzwonić i tyle...
Tomku ja ich nie ruszę, nie mam takich skłonności. Będę cierpliwie i systematycznie robił dalej to co robię czyli wyrzucał ich śmieci z brzegu na drogę dojazdową którą przyjeżdżają. mam tylko obawy że oni nie wytrzymają tego psychicznie i zechcą ruszyć mnie a finał tej rozgrywki może być różny.:)
...efektem tego 4 pasiaki...a oto jeden z nich...i zarazem pierwsza w tym roku rybka na spinning...:)
P:)
Gratuluję , kurcze fajna rzeczka ;)Ale bardziej by mnie korciło iść w odpływ jeziora !!!:DTo znacznie bardziej moje klimaty, swoją drogą jestem ciekaw czy tam nie ma dzikusów ;)
Co tam Panowie przed 1 maja ? Jutro woda się będzie gotowała pewnie od ilości ołowianych główek i blach w wodzie ;) Ja udaję się za zębolkami może akurat coś przygryzie :) tymczasem polecam na sen ;) http://www.youtube.com/watch?v=gJRkIGUlNis&list=RD25IGcsBRB2ok8
Marnie. Jutro pierwszy maj a ja jeszcze uderzenia bolka w tym roku nie widziałem więc i raczej juro nie ujrzę bolenia i tego jak bije. Szczupak ? Też chyba trzeba u mnie jeszcze poczekać. Popaprany rok.:)
Pięknie połowione ;) Mi dziś koło ręki fiknął taki na dobre 70+ jak już miał być podebrany skubaniec ;) tego 67 cholowalem spory kawalek i podobal mi sie chol bo byl efektowny ,gdyz czesto wyskakiwal z wody ;)
mój wyskoczył raz koło ręki , i to starczyło cwanej bestii ;))Kaczki fajnie chycają ;) Pewnie zrobił tradycyjne Aaa...a? Piękny widok i pozostaje długo w pamięci.Sam nie wiem czemu?
mój wyskoczył raz koło ręki , i to starczyło cwanej bestii ;))Kaczki fajnie chycają ;) Pewnie zrobił tradycyjne Aaa...a? Piękny widok i pozostaje długo w pamięci.Sam nie wiem czemu?
Dokładnie Tomku , zrobił Aaa wężykiem i po ptoszkach ;))
Można powiedzieć że dlugi wekend był udany dla prawie wszystkich! Też trochę połowiłem, 3 zębate 57,64,72, oraz parę kruciaków ,a także węgorze 67i 78cm (rosówa noc) Nasiadówka byla od wtorku do soboty czyli bez rewelacjii, ale po takim poście i tak cieszy, fotek nie dołączę bo aparat wpadł mi do wody w łodzi (po deszczu).A i tak nie miał by mi kto wkleić bo syn wyjechal do najstarszego na pare dni. Gratulacje dla wszystkich za udane łowy!
Można powiedzieć że dlugi wekend był udany dla prawie wszystkich! Też trochę połowiłem, 3 zębate 57,64,72, oraz parę kruciaków ,a także węgorze 67i 78cm (rosówa noc) Nasiadówka byla od wtorku do soboty czyli bez rewelacjii, ale po takim poście i tak cieszy, fotek nie dołączę bo aparat wpadł mi do wody w łodzi (po deszczu).A i tak nie miał by mi kto wkleić bo syn wyjechal do najstarszego na pare dni. Gratulacje dla wszystkich za udane łowy!
Ja oprucz niewymiarowych Szczupaków też trafiłem kilku Węgorzy tylko tych lądowych.Jest ich tak dużo w tym roku jak nigdy!
U mnie rano 3 szczupaczki ok 30cm, a teraz dwa okonie, jeden ze 20cm a drugi może 35.
W ostatnich dniach do filetowania tylko jeden esox się nadał, a i tak lepszy by był tak ze 60-70cm ale nie miałem tyle szczęścia.
Cięcia ładne! Teraz przyprawić,usmażyć lub upiec no i nie zapomnieć o sosie chmielowym.Mniam mniam.
Filetowany szczupak bez ości RE-WE-LA-CJA! Sos odpowiedni był do tego. ;) Kolejny miarowy esox skończy tak samo.
Ja nie połowiłem nic na obiada niestety ;( Za to dziś bardzo miło z Darkiem spędziłem czas nad Wełną ryb nie było jakieś drobne pobicia jednak bardzo fajne klimaty...Może jak się ociepli i ryby przestaną czekać na płynącą kre wrócę tam ponownie ;)Jak na razie o smaku ryby mogę pomarzyć ;))
ot mój kijaszek nie przywykłem jeszcze do ugięcia fast z którym muszę się oswoić , kij mega czuły fajnie lecą przynęty będzie dobrze ;)
Musi być dobrze za te nasze zimowe cierpienia Tomku.:)
Nowy kij będzie miał u Ciebie sporo roboty.:)
ot mój kijaszek nie przywykłem jeszcze do ugięcia fast z którym muszę się oswoić , kij mega czuły fajnie lecą przynęty będzie dobrze ;)
Kilka dni i bolenie możesz pogonić na Warcie.
Moje wczorajsze pasiaki z innego jeziora mizerne, ale wymiar jak najbardziej patelniowy. :)
Fota 27kb i nie wchodzi.. no ale nie ma czego żałować. :P
Kilka dni i bolenie możesz pogonić na Warcie.
Moje wczorajsze pasiaki z innego jeziora mizerne, ale wymiar jak najbardziej patelniowy. :)
Fota 27kb i nie wchodzi.. no ale nie ma czego żałować. :P
Nie lubię łowić hlapaków , a może i nawet nie umiem ;)))
Wole te późno wieczorne które słychać z pół kilometra jak biją za dnia ;)
Heh to chyba świezo po tarle Irku ?
Musi być dobrze za te nasze zimowe cierpienia Tomku.:)
Nowy kij będzie miał u Ciebie sporo roboty.:)
Mam taką nadzieję Krzysiek ;))
Kilka dni i bolenie możesz pogonić na Warcie.
Moje wczorajsze pasiaki z innego jeziora mizerne, ale wymiar jak najbardziej patelniowy. :)
Fota 27kb i nie wchodzi.. no ale nie ma czego żałować. :P
Nie lubię łowić hlapaków , a może i nawet nie umiem ;)))
Wole te późno wieczorne które słychać z pół kilometra jak biją za dnia ;)
Heh to chyba świezo po tarle Irku ?
Takie wyścigowce skubały, nie nudziłem się. :)
Mi podobnej wielkości klenie się dziś wieszały Irku ale po poście to i takie wyścigowce są fajne.:)
Racja, cieszy wszystko co się wędki uczepi i nie ma co wybrzydzać. :)
Racja, cieszy wszystko co się wędki uczepi i nie ma co wybrzydzać. :)
Ja na razie o rybach mogę marzyć ...W week pełno pracy najprędzej wyskoczę w poniedziałek na kropki lub w maju za kaczorkiem poświgać się z jakiegos pomostu
Kaczorkiem mówisz Tomku ?
Ze mną jak z dzieckiem mówisz i masz :), gdzie napisani że zawsze ma być ryba ?
Dziś zjemy kaczkę.
Ha ha , No Krzysiek zjadł bym taką ;)
ogólnie mam tyle pracy że nie wiem czy w maju pojadę na ryby...teraz sam tyram z tatą przy drzewie jeszcze jutro musze jechać masakra...
Ja się zbroję ostro na majowe łowy.
Pierwsza przesyłka z przynętami powinna dojść w poniedziałek.
Drugą z fishing-mart raczej nie wcześniej jak szóstego maja bo u nich czas płynie wolniej.
Oczywiście wiele już mam więc będzie to ostre majowe uderzenie. :)
Jak się bawić, to się bawić. Wróciłem z imprezy, jadę na zawody spławikowego. W sumie to będzie trzeci raz w tym roku kiedy będę łowił batem. Pogoda kiepska, ale to nic ;)
Ha ha , No Krzysiek zjadł bym taką ;)
ogólnie mam tyle pracy że nie wiem czy w maju pojadę na ryby...teraz sam tyram z tatą przy drzewie jeszcze jutro musze jechać masakra...
To nie tylko Ty Tomku masz tyranie przy drzewie na grządkach w sadzie, mam ten same problema ale wczoraj o 17 jeszcze wyskoczyłem aby odpocząć nad wodą ,ale himeryczne były brania .Pełnia i spadek ciśnienia ma też swój wpływ napewno?
Tomku dziś niedziela, nie będziemy byle "kaczkom"zębów brudzić.
Po szlachecku zjemy. :)
Z racji , że wczoraj nie miałem dużo czasu wybrałem się z rana na 4 godzina turę wędkowania feederowego na pobliski zbiornik.
Rybki nawet współpracowały.
Do czasu zjawienia się jakiś dwóch nie nieogarniętych typów.
Wrzaski , głośne rozmowy wypędziły mnie szybko. Zero relaksu.
Oj szybko tam nie wrócę.
Ha ha , No Krzysiek zjadł bym taką ;)
ogólnie mam tyle pracy że nie wiem czy w maju pojadę na ryby...teraz sam tyram z tatą przy drzewie jeszcze jutro musze jechać masakra...
To nie tylko Ty Tomku masz tyranie przy drzewie na grządkach w sadzie, mam ten same problema ale wczoraj o 17 jeszcze wyskoczyłem aby odpocząć nad wodą ,ale himeryczne były brania .Pełnia i spadek ciśnienia ma też swój wpływ napewno?
Dziś skończyłem ciąć resztę buku mieliśmy 10 kubików , styrany jestem jak koń po westernie ;)
Teraz to porąbać ;/ no i ziemniaki zasadzić ...a później nie zobaczą mnie w domu do końca grudnia już to mają obiecane heh :)
Tomku dziś niedziela, nie będziemy byle "kaczkom"zębów brudzić.
Po szlachecku zjemy. :)
Ojjjj Krzyś , pieczony Bażant do tego bronek ahhhh...rozmarzyłem się ;)))
Tymczasem chwycę żuberka za rogi ;)
jazki 30cm jeden na pellet halibut ,drogi na bialego
jazki 30cm jeden na pellet halibut ,drogi na bialego
ładne gratki ;)
Z racji , że wczoraj nie miałem dużo czasu wybrałem się z rana na 4 godzina turę wędkowania feederowego na pobliski zbiornik.
Rybki nawet współpracowały.
Do czasu zjawienia się jakiś dwóch nie nieogarniętych typów.
Wrzaski , głośne rozmowy wypędziły mnie szybko. Zero relaksu.
Oj szybko tam nie wrócę.
Takie uroki wędkarstwa w Polsce.
Mi od jakiegoś czasu robią na miejscówkę zrzuty śmieci w masowych ilościach.
Wyrzucam im je na drogę. Oni wiedzą kto im wyrzuca ja wiem kto mi zaśmieca.
Lada dzień dojdzie tam to masakry.:)
Może wtedy jak polecą zęby i poleje się krew przyjedzie PSR lub Policja ?
Takie uroki wędkarstwa w Polsce.Mi od jakiegoś czasu robią na miejscówkę zrzuty śmieci w masowych ilościach.
Wyrzucam im je na drogę. Oni wiedzą kto im wyrzuca ja wiem kto mi zaśmieca.
Lada dzień dojdzie tam to masakry.:)
Może wtedy jak polecą zęby i poleje się krew przyjedzie PSR lub Policja ?
Ludzka głupota nie zna granic Krzysiek , nie ma co ruszać gówna bo śmierdzi...Co najwyżej gdzies możesz zadzwonić i tyle...
Tomku ja ich nie ruszę, nie mam takich skłonności.
Będę cierpliwie i systematycznie robił dalej to co robię czyli wyrzucał ich śmieci z brzegu na drogę dojazdową którą przyjeżdżają.
mam tylko obawy że oni nie wytrzymają tego psychicznie i zechcą ruszyć mnie a finał tej rozgrywki może być różny.:)
jazki 30cm jeden na pellet halibut ,drogi na bialego
ładne gratki ;)
dzieki,lecz przyznaje ze nad zalewem na kturym lowie sa takie ponad 50 cm,moze kiedys sie taki zapnie ;)
Powitać Szanowne grono...:) korzystając z wolnej chwili wyskoczyłem na chwilę nad rzeczkę...po opukiwać dołki...:)
...efektem tego 4 pasiaki...a oto jeden z nich...i zarazem pierwsza w tym roku rybka na spinning...:)
P:)
Nieźle Andrzeju jak okonia jeszcze w tym roku nie złowiłem.
Planuję to jednak naprawić.:)
...efektem tego 4 pasiaki...a oto jeden z nich...i zarazem pierwsza w tym roku rybka na spinning...:)
P:)
Gratuluję , kurcze fajna rzeczka ;)Ale bardziej by mnie korciło iść w odpływ jeziora !!!:DTo znacznie bardziej moje klimaty, swoją drogą jestem ciekaw czy tam nie ma dzikusów ;)
Co tam Panowie przed 1 maja ?
Jutro woda się będzie gotowała pewnie od ilości ołowianych główek i blach w wodzie ;)
Ja udaję się za zębolkami może akurat coś przygryzie :)
tymczasem polecam na sen ;)
http://www.youtube.com/watch?v=gJRkIGUlNis&list=RD25IGcsBRB2ok8
Marnie.
Jutro pierwszy maj a ja jeszcze uderzenia bolka w tym roku nie widziałem więc i raczej juro nie ujrzę bolenia i tego jak bije.
Szczupak ? Też chyba trzeba u mnie jeszcze poczekać.
Popaprany rok.:)
Majowy jaź.
Majowy jaź.
PIękny Jasio!:)
A u mnie Majowy szczupaczek nie całe 60 cm
U mnie łącznie sześć pobić,z czego cztery wyjęte.Wszystko małe.Fotka buzi i do wody.
U mnie łącznie sześć pobić,z czego cztery wyjęte.Wszystko małe.Fotka buzi i do wody.
grunt że coś się działo Tomasz;))
karp 57,szczuplu 57 i 67 cm
karp 57,szczuplu 57 i 67 cm
Pięknie połowione ;)
Mi dziś koło ręki fiknął taki na dobre 70+ jak już miał być podebrany skubaniec ;)
karp 57,szczuplu 57 i 67 cm
Pięknie połowione ;)
Mi dziś koło ręki fiknął taki na dobre 70+ jak już miał być podebrany skubaniec ;)
tego 67 cholowalem spory kawalek i podobal mi sie chol bo byl efektowny ,gdyz czesto wyskakiwal z wody ;)
mój wyskoczył raz koło ręki , i to starczyło cwanej bestii ;))Kaczki fajnie chycają ;)
mój wyskoczył raz koło ręki , i to starczyło cwanej bestii ;))Kaczki fajnie chycają ;)
Pewnie zrobił tradycyjne Aaa...a? Piękny widok i pozostaje długo w pamięci.Sam nie wiem czemu?
karp 57,szczuplu 57 i 67 cm
Gratki Danielu!
mój wyskoczył raz koło ręki , i to starczyło cwanej bestii ;))Kaczki fajnie chycają ;)
Pewnie zrobił tradycyjne Aaa...a? Piękny widok i pozostaje długo w pamięci.Sam nie wiem czemu?
Dokładnie Tomku , zrobił Aaa wężykiem i po ptoszkach ;))
Można powiedzieć że dlugi wekend był udany dla prawie wszystkich!
Też trochę połowiłem, 3 zębate 57,64,72, oraz parę kruciaków ,a także węgorze 67i 78cm (rosówa noc) Nasiadówka byla od wtorku do soboty czyli bez rewelacjii, ale po takim poście i tak cieszy, fotek nie dołączę bo aparat wpadł mi do wody w łodzi (po deszczu).A i tak nie miał by mi kto wkleić bo syn wyjechal do najstarszego na pare dni.
Gratulacje dla wszystkich za udane łowy!
Można powiedzieć że dlugi wekend był udany dla prawie wszystkich!
Też trochę połowiłem, 3 zębate 57,64,72, oraz parę kruciaków ,a także węgorze 67i 78cm (rosówa noc) Nasiadówka byla od wtorku do soboty czyli bez rewelacjii, ale po takim poście i tak cieszy, fotek nie dołączę bo aparat wpadł mi do wody w łodzi (po deszczu).A i tak nie miał by mi kto wkleić bo syn wyjechal do najstarszego na pare dni.
Gratulacje dla wszystkich za udane łowy!
Ja oprucz niewymiarowych Szczupaków też trafiłem kilku Węgorzy tylko tych lądowych.Jest ich tak dużo w tym roku jak nigdy!
No i grzyby się trafiały!
U mnie rano 3 szczupaczki ok 30cm, a teraz dwa okonie, jeden ze 20cm a drugi może 35.
W ostatnich dniach do filetowania tylko jeden esox się nadał, a i tak lepszy by był tak ze 60-70cm ale nie miałem tyle szczęścia.
U mnie rano 3 szczupaczki ok 30cm, a teraz dwa okonie, jeden ze 20cm a drugi może 35.
W ostatnich dniach do filetowania tylko jeden esox się nadał, a i tak lepszy by był tak ze 60-70cm ale nie miałem tyle szczęścia.
Cięcia ładne! Teraz przyprawić,usmażyć lub upiec no i nie zapomnieć o sosie chmielowym.Mniam mniam.
U mnie rano 3 szczupaczki ok 30cm, a teraz dwa okonie, jeden ze 20cm a drugi może 35.
W ostatnich dniach do filetowania tylko jeden esox się nadał, a i tak lepszy by był tak ze 60-70cm ale nie miałem tyle szczęścia.
Cięcia ładne! Teraz przyprawić,usmażyć lub upiec no i nie zapomnieć o sosie chmielowym.Mniam mniam.
Filetowany szczupak bez ości RE-WE-LA-CJA! Sos odpowiedni był do tego. ;) Kolejny miarowy esox skończy tak samo.
U mnie rano 3 szczupaczki ok 30cm, a teraz dwa okonie, jeden ze 20cm a drugi może 35.
W ostatnich dniach do filetowania tylko jeden esox się nadał, a i tak lepszy by był tak ze 60-70cm ale nie miałem tyle szczęścia.
Cięcia ładne! Teraz przyprawić,usmażyć lub upiec no i nie zapomnieć o sosie chmielowym.Mniam mniam.
Filetowany szczupak bez ości RE-WE-LA-CJA! Sos odpowiedni był do tego. ;) Kolejny miarowy esox skończy tak samo.
Ja nie połowiłem nic na obiada niestety ;(
Za to dziś bardzo miło z Darkiem spędziłem czas nad Wełną ryb nie było jakieś drobne pobicia jednak bardzo fajne klimaty...Może jak się ociepli i ryby przestaną czekać na płynącą kre wrócę tam ponownie ;)Jak na razie o smaku ryby mogę pomarzyć ;))
No i grzyby się trafiały!
też je spotkałem Tomku , co to za ustrojstwo ;)?
No i grzyby się trafiały!
też je spotkałem Tomku , co to za ustrojstwo ;)?
Nie wiem co to za ustrojstwo,ale było galante.Rozmiar mojego obówia to 46