Do pużna wieczór posiedzieliśmy , nawet brania byly 12 szt od 39-54, 4szt do wedzenia sobie wziąlem na majowy wekend. Dziś z rana pojade, rzeka nadal nie do łowienia woda mętna (kawa) i wysoka.
Do pużna wieczór posiedzieliśmy , nawet brania byly 12 szt od 39-54, 4szt do wedzenia sobie wziąlem na majowy wekend. Dziś z rana pojade, rzeka nadal nie do łowienia woda mętna (kawa) i wysoka.
Fajne masz bajorko jak tak skubią o tej porze roku,gratki połowów bo chyba jesteś jednym z niewielu którzy mają coś na kiju;) u nas byś ewentualnie grype złapał nad jeziorem:))
Zazdrościłem wam (centralna polska ) w jesieni i nawet grudzień,styczeń, u nas mieliśmy przechlapane , macocha zima wcześniej unieruchomiła nasze wędkowanie, ale teraz mamy pewnie okazję wcześniej zacząć sezon od innych regionów. Nie martw się Tomku bo jak przyjdzie cieplo to i wy będziecie lowić a napewno na szczupłego wcześniej odemnie bo ja muszę czekać do 1-czerwca. Jużdzisiaj było przyjemnie o 10-tej wiekszość betów zciągałem z siebie +11 st. Tak że życzę w niedlugim czasie wszystkim połamania!
Dziś też bardzo ładnie rybka wspólpracowała wcześnie z rana, jak przygrzało to delikatne brania sie zaczęły ale coś tam było nawet na pelet dwa po 56- 53cm.
Dziś też bardzo ładnie rybka wspólpracowała wcześnie z rana, jak przygrzało to delikatne brania sie zaczęły ale coś tam było nawet na pelet dwa po 56- 53cm.
No pięknie więc ręce od holowania bolą ;))) Ja nie mogę czekać aż do maja z łowieniem...głód wędkarski jest okropny udam się więc w sobotę na kropki ;)
Wróciłem już pogoda wspaniała , ale też rozleniwia .Nie ma co pisac poćwiczyłem i to sie liczy ale jak słońceprzygrzało to uciekłem , za bardzo na dekiel mi waliło.
Ale Wam dobrze , bo chociaż kije moczycie a ja na razie nie mam szans - wszędzie w koło duża woda,albo lód jeszcze. Tyle że pewnie nie wytrzymam i w niedzielę już spróbuje gdzieś wyskoczyć, chociaż na kawałek kija pomoczyć.
Dokładnie to jest tylko moczenie kija bo na brania raczej nie ma szans. Woda duża i ciągle rośnie bo od kilku dni coraz cieplej. Prawda jest taka że dłuższa zima opóźniła wszystko o miesiąc i sytuacja jaka ma teraz miejsce czyli spływanie zimnej pośniegowej wody ma normalnie miejsce w marcu a ni w połowie kwietnia.:)
9.04. 170 cm x 489 cm 10.04 174 cm x 473 cm 11.04 188 cm x 520 cm
Śledzę ostatnio stan wod na punktach pomiarowych Rzeszów i Tryńczą ja łowię pomiędzy nimi mniej więcej w połowie drogi. Woda rośnie od kilku dni pomimo tego że i tak była w stanie wysokim.
U mnie wystarczy że Wisła wysoka to i większość w koło też. O ile jeszcze letnią porą taka sytuacja nie była by aż tak bardzo zła bo rybki by wchodziły w mniejsze rzeki i na pewno by współpracowały, to teraz pewnie też wchodzą ,ale z tą współpracą sprawa może wyglądać dużo gorzej...
Gdyby to nie była pierwsza wysoka woda to bym łowił bez problemu. Woda byłaby cieplejsza a ryba już by żerowała ,niestety ta pierwsza woda po zimie jest zimna i niesie wszelkie brudy ryba nie żeruje. Trzeba żeby woda wróciła do normalnego stanu i trochę się nagrzała bo ciepła to w tym roku nie było.Dopiero ostatnie 2-3 dni są naprawdę ciepłe ale pod kilkumetrową warstwą mętnej wody to ryby jeszcze słońca nawet chyba nie widziały.
Prawda jest taka że dłuższa zima opóźniła wszystko o miesiąc
czyli jak pierwszego sandacza trafiłem w maju,a ostatniego sandacza w zeszłym roku złowiłem w listopadzie, to w tym roku od czerwca do grudnia będę łowił ? Mi pasuje :)
Prawda jest taka że dłuższa zima opóźniła wszystko o miesiąc
czyli jak pierwszego sandacza trafiłem w maju,a ostatniego sandacza w zeszłym roku złowiłem w listopadzie, to w tym roku od czerwca do grudnia będę łowił ? Mi pasuje :)
I mi brały na rzece już wiosną wytarte a na jez w czerwcu pękate hehe dobre :P Oby zima nie przyszła we Wrześniu bo wszystko jest tak powalone że mnie to nie zdziwi ;/
Prawda jest taka że dłuższa zima opóźniła wszystko o miesiąc
czyli jak pierwszego sandacza trafiłem w maju,a ostatniego sandacza w zeszłym roku złowiłem w listopadzie, to w tym roku od czerwca do grudnia będę łowił ? Mi pasuje :)
Pisząc opóźniła miałem na myśli że zima która była opóźniła nam tegoroczną wiosnę. Przyszła zima może przyjść w październiku i będzie jedna wielka zima.:)))
U mnie dziś mało mi kijka nie połamało Bernardzie, chrzest nowej wędeczki montowanej zimą i pierwsza ryba złowiona, okoń tak ze 38-39 i na oko jakieś 90deko. Ryba pięknie tańczyła na delikatnym sprzęcie.
Pięknie Irku czyli patyk o chrzczony zgodnie z przeznaczeniem...:) ja na razie działam w ukryciu i woda mnie jeszcze nie widziała...:) ale jak wystartuję to.....:)))
U mnie dziś mało mi kijka nie połamało Bernardzie, chrzest nowej
wędeczki montowanej zimą i pierwsza ryba złowiona, okoń tak ze 38-39 i
na oko jakieś 90deko. Ryba pięknie tańczyła na delikatnym sprzęcie.
Tych okoni to Ci zazdroszczę , widocznie masz jeszcze jezioro zasobne w te rybki , u mnie 40-stka to szczęscie takiego znależć raz na jakiś czas. A w rzekach to zaniknął prawie całkowicię. To świetnie że wędeczka pomyślnie przeszła chrzest!
Też bym chętnie coś przetestował ale niestety jak wziąłem nad rzekę woblery które zrobiłem zimą i rzuciłem jednym do wody to nawet woblera nie widziałem woda tak "walnięta".:) Okoń jak marzenie mimo ze łowię trochę lat to nawet nie widziałem takiego na oczy u mnie taki 32-34 cm to już okaz.
U mnie dziś mało mi kijka nie połamało Bernardzie, chrzest nowej wędeczki montowanej zimą i pierwsza ryba złowiona, okoń tak ze 38-39 i na oko jakieś 90deko. Ryba pięknie tańczyła na delikatnym sprzęcie.
Gratki piękny Garbusek ;)! Nadal widzę gnębisz te jak dla mnie egzotyczne ryby ;)
Krzychu nie pada a wręcz lało jak z diurawego sita , przegoniło mnie z nad wody ok 10,45 teraz sie uspokoiło ale słońca nie ma > temperatura z 12 st przy deszczu spadła na 7st. Może to tylko takie wiosenne kaprysy bo już od nowa robi się ciepło +13st
No i się zaczęło! Irek tymi Okoniami podnosi nam ciśnienie,ale niech robi to dalej.Przynajmniej jest na co popatrzeć.Gratki Irku i złów w końcu takiego z 3 kg. A to mój wczorajszy drapieżnik cha cha cha
U mnie kiedyś było tego mnóstwo ostatnio jakby mniej. nie wiem tylko czy dlatego że ich populacja się kurczy czy dlatego że ja stosuję metody i przynęty ukierunkowane na większe ryby i ich nie łowię.
No i się zaczęło! Irek tymi Okoniami podnosi nam ciśnienie,ale niech robi to dalej.Przynajmniej jest na co popatrzeć.Gratki Irku i złów w końcu takiego z 3 kg. A to mój wczorajszy drapieżnik cha cha cha
Dał bym wiele choć za taką , lało więc pstrągów nie zaliczę bo nie idzie tam dojechać po takich "deszczykach" zaczekają do niedzieli ma byś sfoneczko więc czekam na te sfoneczko ;)
Czekaliśmy tyle na wiosnę,poczekamy i jeszcze troszeczkę na normalny poziom wody w rzekach.Teraz ja to tak troszkę zazdroszczę co poniektórym kolegą tych Okoni cha cha cha.W wodach gdzie łowię takich raczej nie ma! Ale jakiś inne gatunki niech zaczynają się już bać,bo woda opadnie i będzie czas by dobrać się do nich! A na razie bawię się z Płoteczkami i Jazgarzami choć poluję na Jazia.
Ten był sporo lepszy, ale takimi już obłowiłem się mocno i muszę cienkie linki zakładać, żeby zachwycać się holem. :)))
Takie którymi ty się już obłowiłeś ,w moich stronach są rzadkością.Trzydziestaki tu to okazy!Dla tego troszkę mnie ponośi jak takie garbusy widzę, i nie dla tego że je złowiłeś tylko że masz gdzie je łowić.A na cieniutkiej lince to masz naprawdę ubaw,pod warunkiem że nie ma zaczepów.
Z rana padalo ale już ok7-mej przestało i jest pogoda super , przynajmniej u mnie , może Krzyśku u Ciebie jeszcze pada bo to od zachodu szło przejaśnienia, o 8-smej bety trzeba było sciągac tak przygrzewało jak na burzę ,i gorąco było dlatego że ryba pięknie brala.Trzeba było sie uwijać jak w ukropie.
Do pużna wieczór posiedzieliśmy , nawet brania byly 12 szt od 39-54, 4szt do wedzenia sobie wziąlem na majowy wekend. Dziś z rana pojade, rzeka nadal nie do łowienia woda mętna (kawa) i wysoka.
Fajnie połowiliście Bernardzie.
Dziś słońce wstało z rana razem ze mną więc pojadę chyba później nad rzekę. Spróbuję, a co.:)
Do pużna wieczór posiedzieliśmy , nawet brania byly 12 szt od 39-54, 4szt do wedzenia sobie wziąlem na majowy wekend. Dziś z rana pojade, rzeka nadal nie do łowienia woda mętna (kawa) i wysoka.
Fajne masz bajorko jak tak skubią o tej porze roku,gratki połowów bo chyba jesteś jednym z niewielu którzy mają coś na kiju;) u nas byś ewentualnie grype złapał nad jeziorem:))
Zazdrościłem wam (centralna polska ) w jesieni i nawet grudzień,styczeń, u nas mieliśmy przechlapane , macocha zima wcześniej unieruchomiła nasze wędkowanie, ale teraz mamy pewnie okazję wcześniej zacząć sezon od innych regionów. Nie martw się Tomku bo jak przyjdzie cieplo to i wy będziecie lowić a napewno na szczupłego wcześniej odemnie bo ja muszę czekać do 1-czerwca. Jużdzisiaj było przyjemnie o 10-tej wiekszość betów zciągałem z siebie +11 st. Tak że życzę w niedlugim czasie wszystkim połamania!
Dziś też bardzo ładnie rybka wspólpracowała wcześnie z rana, jak przygrzało to delikatne brania sie zaczęły ale coś tam było nawet na pelet dwa po 56- 53cm.
Dziś też bardzo ładnie rybka wspólpracowała wcześnie z rana, jak przygrzało to delikatne brania sie zaczęły ale coś tam było nawet na pelet dwa po 56- 53cm.
No pięknie więc ręce od holowania bolą ;)))
Ja nie mogę czekać aż do maja z łowieniem...głód wędkarski jest okropny udam się więc w sobotę na kropki ;)
http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,ryba,229626
http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,wiosna-nad-rzeka,229627
U mnie wiosna nie ma co do tego wątpliwości.:)
Niestety nie mogę dodać zdjęć bo mi wyszły 101 kB i 104 kb.:(
Niestety nie mogę dodać zdjęć bo mi wyszły 101 kB i 104 kb.:(
Otwórz zdjęcia w poincie i tam jest opcja zmniejszania zdjęcia, i wrzuć z chęcią zobaczymy.
http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,ryba,229626
http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,wiosna-nad-rzeka,229627
U mnie wiosna nie ma co do tego wątpliwości.:)
Niestety nie mogę dodać zdjęć bo mi wyszły 101 kB i 104 kb.:(
ja w picasa 2 przerabiam ;)
fajna żabka ;)
Mógłbym to dać przez imageshack czy painta ale niestety pośpieszyłem się i usunąłem oryginały.
Krzychu zbieraj się bo rybka na nas czeka głodna,
ja prawie gotowy, jeszcze tylko golenie.
Dziś łowie później tak planuję od 12.00 - do kiedy siły pozwolą.:)
Pogoda jak marzenie Bernardzie.
Wróciłem już pogoda wspaniała , ale też rozleniwia .Nie ma co pisac poćwiczyłem i to sie liczy ale jak słońceprzygrzało to uciekłem , za bardzo na dekiel mi waliło.
zamówiłem trochę drewka lipowego postrugam sobie zobaczę co mi wyjdą za cudowskie cuda :)
Ja nie strugam nic do grudnia a najlepiej do stycznia.
Nie ma lekko ale się łowi.:)
Ale Wam dobrze , bo chociaż kije moczycie a ja na razie nie mam szans - wszędzie w koło duża woda,albo lód jeszcze. Tyle że pewnie nie wytrzymam i w niedzielę już spróbuje gdzieś wyskoczyć, chociaż na kawałek kija pomoczyć.
Dokładnie to jest tylko moczenie kija bo na brania raczej nie ma szans.
Woda duża i ciągle rośnie bo od kilku dni coraz cieplej.
Prawda jest taka że dłuższa zima opóźniła wszystko o miesiąc i sytuacja jaka ma teraz miejsce czyli spływanie zimnej pośniegowej wody ma normalnie miejsce w marcu a ni w połowie kwietnia.:)
Kara dla nas jak nic ! Tylko za co tak wysoki wymiar kary ?:)
Jeśli nie będzie opadów to jeszcze kilka dni tej kary a jak poleje to sprawa się skomplikuje. :)
Rzeszów ja Tryńcza
9.04. 170 cm x 489 cm
10.04 174 cm x 473 cm
11.04 188 cm x 520 cm
Śledzę ostatnio stan wod na punktach pomiarowych Rzeszów i Tryńczą ja łowię pomiędzy nimi mniej więcej w połowie drogi. Woda rośnie od kilku dni pomimo tego że i tak była w stanie wysokim.
U mnie wystarczy że Wisła wysoka to i większość w koło też. O ile jeszcze letnią porą taka sytuacja nie była by aż tak bardzo zła bo rybki by wchodziły w mniejsze rzeki i na pewno by współpracowały, to teraz pewnie też wchodzą ,ale z tą współpracą sprawa może wyglądać dużo gorzej...
Gdyby to nie była pierwsza wysoka woda to bym łowił bez problemu.
Woda byłaby cieplejsza a ryba już by żerowała ,niestety ta pierwsza woda po zimie jest zimna i niesie wszelkie brudy ryba nie żeruje. Trzeba żeby woda wróciła do normalnego stanu i trochę się nagrzała bo ciepła to w tym roku nie było.Dopiero ostatnie 2-3 dni są naprawdę ciepłe ale pod kilkumetrową warstwą mętnej wody to ryby jeszcze słońca nawet chyba nie widziały.
No nic ,trzeba przeczekać. Oby tylko za duże deszcze nie przyszły bo czekanie się wydłuży o kolejny miesiąc ...
Prawda jest taka że dłuższa zima opóźniła wszystko o miesiąc
czyli jak pierwszego sandacza trafiłem w maju,a ostatniego sandacza w zeszłym roku złowiłem w listopadzie, to w tym roku od czerwca do grudnia będę łowił ? Mi pasuje :)
Prawda jest taka że dłuższa zima opóźniła wszystko o miesiąc
czyli jak pierwszego sandacza trafiłem w maju,a ostatniego sandacza w zeszłym roku złowiłem w listopadzie, to w tym roku od czerwca do grudnia będę łowił ? Mi pasuje :)
I mi brały na rzece już wiosną wytarte a na jez w czerwcu pękate hehe dobre :P
Oby zima nie przyszła we Wrześniu bo wszystko jest tak powalone że mnie to nie zdziwi ;/
Prawda jest taka że dłuższa zima opóźniła wszystko o miesiąc
czyli jak pierwszego sandacza trafiłem w maju,a ostatniego sandacza w zeszłym roku złowiłem w listopadzie, to w tym roku od czerwca do grudnia będę łowił ? Mi pasuje :)
Pisząc opóźniła miałem na myśli że zima która była opóźniła nam tegoroczną wiosnę.
Przyszła zima może przyjść w październiku i będzie jedna wielka zima.:)))
U mnie dziś mało mi kijka nie połamało Bernardzie, chrzest nowej wędeczki montowanej zimą i pierwsza ryba złowiona, okoń tak ze 38-39 i na oko jakieś 90deko. Ryba pięknie tańczyła na delikatnym sprzęcie.
Pięknie Irku czyli patyk o chrzczony zgodnie z przeznaczeniem...:) ja na razie działam w ukryciu i woda mnie jeszcze nie widziała...:) ale jak wystartuję to.....:)))
P:)
U mnie dziś mało mi kijka nie połamało Bernardzie, chrzest nowej wędeczki montowanej zimą i pierwsza ryba złowiona, okoń tak ze 38-39 i na oko jakieś 90deko. Ryba pięknie tańczyła na delikatnym sprzęcie.
Tych okoni to Ci zazdroszczę , widocznie masz jeszcze jezioro zasobne w te rybki , u mnie 40-stka to szczęscie takiego znależć raz na jakiś czas. A w rzekach to zaniknął prawie całkowicię. To świetnie że wędeczka pomyślnie przeszła chrzest!
Też bym chętnie coś przetestował ale niestety jak wziąłem nad rzekę woblery które zrobiłem zimą i rzuciłem jednym do wody to nawet woblera nie widziałem woda tak "walnięta".:)
Okoń jak marzenie mimo ze łowię trochę lat to nawet nie widziałem takiego na oczy u mnie taki 32-34 cm to już okaz.
U mnie dziś mało mi kijka nie połamało Bernardzie, chrzest nowej wędeczki montowanej zimą i pierwsza ryba złowiona, okoń tak ze 38-39 i na oko jakieś 90deko. Ryba pięknie tańczyła na delikatnym sprzęcie.
Gratki piękny Garbusek ;)!
Nadal widzę gnębisz te jak dla mnie egzotyczne ryby ;)
Mam dobre wieści dla tych którzy czekają aż woda w rzekach wróci do normy czy ogólnie zrobi się fajna pogoda.
Pada deszcz.:)
Krzychu nie pada a wręcz lało jak z diurawego sita , przegoniło mnie z nad wody ok 10,45
teraz sie uspokoiło ale słońca nie ma > temperatura z 12 st przy deszczu spadła na 7st.
Może to tylko takie wiosenne kaprysy bo już od nowa robi się ciepło +13st
U mnie Bernardzie tak źle nie było, symboliczna mżawka ale zrobiło się nieprzyjemnie bo towarzyszył jej silny wiatr.
No i się zaczęło! Irek tymi Okoniami podnosi nam ciśnienie,ale niech robi to dalej.Przynajmniej jest na co popatrzeć.Gratki Irku i złów w końcu takiego z 3 kg. A to mój wczorajszy drapieżnik cha cha cha
Nezły BYK !!!
:)
Nezły BYK !!!
:)
Taaaaa i w dodatku złowiony prawie na podwórku U Chopina.
U mnie kiedyś było tego mnóstwo ostatnio jakby mniej.
nie wiem tylko czy dlatego że ich populacja się kurczy czy dlatego że ja stosuję metody i przynęty ukierunkowane na większe ryby i ich nie łowię.
No i się zaczęło! Irek tymi Okoniami podnosi nam ciśnienie,ale niech robi to dalej.Przynajmniej jest na co popatrzeć.Gratki Irku i złów w końcu takiego z 3 kg. A to mój wczorajszy drapieżnik cha cha cha
Dał bym wiele choć za taką , lało więc pstrągów nie zaliczę bo nie idzie tam dojechać po takich "deszczykach" zaczekają do niedzieli ma byś sfoneczko więc czekam na te sfoneczko ;)
Cierpliwości życzę Tomku.
Ja na wiosnę czekam od pierwszego stycznia i jeszcze się tak naprawdę nie doczekałem. :)))
Czekaliśmy tyle na wiosnę,poczekamy i jeszcze troszeczkę na normalny poziom wody w rzekach.Teraz ja to tak troszkę zazdroszczę co poniektórym kolegą tych Okoni cha cha cha.W wodach gdzie łowię takich raczej nie ma! Ale jakiś inne gatunki niech zaczynają się już bać,bo woda opadnie i będzie czas by dobrać się do nich! A na razie bawię się z Płoteczkami i Jazgarzami choć poluję na Jazia.
Adam, na okonia trójkę muszę zapolować u Andrzeja :) U mnie same gluty czepiają się wędki.
Ten był sporo lepszy, ale takimi już obłowiłem się mocno i muszę cienkie linki zakładać, żeby zachwycać się holem. :)))
Ten był sporo lepszy, ale takimi już obłowiłem się mocno i muszę cienkie linki zakładać, żeby zachwycać się holem. :)))
Takie którymi ty się już obłowiłeś ,w moich stronach są rzadkością.Trzydziestaki tu to okazy!Dla tego troszkę mnie ponośi jak takie garbusy widzę, i nie dla tego że je złowiłeś tylko że masz gdzie je łowić.A na cieniutkiej lince to masz naprawdę ubaw,pod warunkiem że nie ma zaczepów.
Adam, na okonia trójkę muszę zapolować u Andrzeja :) U mnie same gluty czepiają się wędki.
takiego gluta to ja chciał bym kiedyś złowić Irku , gratuluję;)
U mnie nie ma takich okoni w ogóle ;)
Mi nadal pozostaje czekanie na warunki do łowienia, od rana pada.
Z rana padalo ale już ok7-mej przestało i jest pogoda super , przynajmniej u mnie , może Krzyśku u Ciebie jeszcze pada bo to od zachodu szło przejaśnienia, o 8-smej bety trzeba było sciągac tak przygrzewało jak na burzę ,i gorąco było dlatego że ryba pięknie brala.Trzeba było sie uwijać jak w ukropie.
a woda w rzece nie opada:(
Woda nie opada,woda ciągle rośnie. :)
Woda nie opada,woda ciągle rośnie. :)
No i powiedz Krzysiu teraz że płytka ta twoja rzeka.To tam chyba robiłeś te zdjęcie plecaka na środku?
Nie Tomku jakieś 0,5 km wyżej,w tym miejscu nigdy moja noga nie stanęła na środku rzeki.:)