Co się dzieje ..co się dzieje,, pustka czyżby nikt nic nie łowil ??? Krzycha wiadomo szczuplak porwal i rzeka , ale wiekszość zamilkla co prawda jeszcze wiosna i jak wyłonić "majstra" WIOSNY? Jak nie ma fotek ani wpisow. Dziś ma sie burzowo trzeba na węgorka i szczupłego uderzyć, wybieram sie ok 16-tej może i nockę zarwię jak będzie ciekawie z braniami.
Co się dzieje ..co się dzieje,, pustka czyżby nikt nic nie łowil ??? Krzycha wiadomo szczuplak porwal i rzeka , ale wiekszość zamilkla co prawda jeszcze wiosna i jak wyłonić "majstra" WIOSNY? Jak nie ma fotek ani wpisow. Dziś ma sie burzowo trzeba na węgorka i szczupłego uderzyć, wybieram sie ok 16-tej może i nockę zarwię jak będzie ciekawie z braniami.
Witaj Bernardzie ;) Co tu dawać za fotki jak się ryb nie łowi ;)Nie ma kiedy wystrzelić nad wodę...Póki co robię woblery na ryby pachnące jaśminem , a czerwiec tuż ,tuż ;)
Cześć koledzy...po dłuższej nieobecności...:) korzystając z wolnej chwili zresztą ciężko wygospodarowanej...:) wyskoczyłem nad wodę na godzinkę z hakiem...zaliczyłem takiego oto esoxa...a tak po za tym przeglądając się w lustrze zauważyłem że pomału dostaję już szklane oczy w końcu 1 czerwca nadchodzi...:)))
Widzę że mamy martwą wiosenkę ... Co słychać u Was Panowie ? Na razie kiepsko, parę szczupłych do 70 cm, okonek 37 cm i miły przyłów linka:) 51 cm na kopytko Relaxa. Pytanko tylko czy to było normalne branie czy guma przepłynęła koło pyska bo rybka była zachaczona od zewnątrz ale przy samej buźce;) Za to dwóch kumpli już wytargalo szczupłe 75, 90, 95 a Adaś dziś miał dzień konia: zębole 84 i 96 centów!
Widzę że mamy martwą wiosenkę ... Co słychać u Was Panowie ? Na razie kiepsko, parę szczupłych do 70 cm, okonek 37 cm i miły przyłów linka:) 51 cm na kopytko Relaxa. Pytanko tylko czy to było normalne branie czy guma przepłynęła koło pyska bo rybka była zachaczona od zewnątrz ale przy samej buźce;) Za to dwóch kumpli już wytargalo szczupłe 75, 90, 95 a Adaś dziś miał dzień konia: zębole 84 i 96 centów!
A u mnie kiepsko z rybami które ogólnie przekroczą magiczne 50cm. Choć holowałem niezłego garbusa jednak spadł , a najlepsze jest to , że nie pozwalał mi na nic:) Ot dodatkowo kilka jazi i kleni na wymiar i nic. Teraz odpocznę troszkę w poszukiwaniu lina i karasia. A od czerwca tylko sandacz:)
ładnie Pany łowicie , ja zaś działam w warsztacie żeby mieć czym łowić latem a po za tym kolejne coś czyli owiało mnie i ledwo chodzę...Być może jeżeli będę wstanie się obrucić jutro rano wybiorę się na ryby , kropki lub ich zamiennik jazio-klenie...Najważniejsze że auto jest naprawione i nie pukają mi końcówki drążków kierowniczych (zupełnie inna jazda) więc jutro rano sam najwyższy zadecyduje czy moja forma będzie w miarę optymalna do hasania za drapieżnikami :-)
Jak tak trochę z innej beczki, może nie jestem w temacie , ale zapytam. Co się dzieję z Krzysztofem -ryukon1975 ? Liczyłem na jego zdjęcia z pięknymi rybami , a tu ani ryb, ani Krzysztofa...
Ale kiedy okres ochronny kończy sie w czasie trwania wekendu to skraca sie okres do pierwszego dnia wekandu?? tak ale weekend zaczyna sie od soboty ,gdyby to w piatek bylo swieto to by mozna zaczac 1 dzien wczesniej sezon a tak no niestety trzeba poczekac jeszcze te 2 dni ;)
Tzn przyjdzie przyjdzie o ile ,wszystko bedzie z aurą ok:)
Ja na razie żyje sandaczem i linem. Po nie udanym majowym szczupakiem odłożyłem spining i za poluje Tradycyjnie na żywczyka , a tym zbiorniku sa potężne liny dla tego chyba drugi zestaw zmontuje z preznaczeniem na prosiaczka:)
Wybrałem się na nocne łowy sandaczy , przynetą były płotki na zestawie gruntowym, niestety zero brań..... Drugą wędeczką polowałem na liny jedno branie na pół rosówki sum taki z 50 cm.... wziął koło drugiej w nocy chlup i do wody ale piękne wąsy miał:)
Dziś o 8,30 miałem śtuke ok 80-90 ale przy brzegu bydle po kożle wypiął się a wahadłówka mało mi nabiał nie przebiła kotwicą . Szczytówka prawie w wodzie ale i tak fiknął przy brzegu! A tak po za tym słabo dwa uderzenia delikatne.
Dziś o 8,30 miałem śtuke ok 80-90 ale przy brzegu bydle po kożle wypiął się a wahadłówka mało mi nabiał nie przebiła kotwicą . Szczytówka prawie w wodzie ale i tak fiknął przy brzegu! A tak po za tym słabo dwa uderzenia delikatne.
A to bestia! Zazdroszczę sztuki Bernardzie , ja w tym roku nic wielkiego trafić nie mogę a w dodatku woda na rzece ogromna i zapomnij o wędkowaniu ;(
Aj muszę przyznać , że mimo , ze okazy omijają moje zestawy. Cyba ze strachu:P To często zaliczam udany wypad ostatnio mam szczęście w czasie polowania na liny do miłego przyłowu w postaci karpika ot taki konsumpcyjny wymiar 35/ 50 cm, i w końcu populacja naszego rodzimego karasia poprawia się na moim łowisku
Zazdroszczę sztuki Bernardzie , ja w tym roku nic wielkiego trafić
nie mogę a w dodatku woda na rzece ogromna i zapomnij o wędkowaniu ;(
W sumie to nie masz co zazdrościć Tomku bo na brzeg nie potrafiłem go wyjać . No adrenaliny trochę było, i ciśnienie podskoczyło, mogłem go dociąc konkretnie ale to jest gdybanie po fakcie.Podejrzewam że i tobie sie trafi taka konkretna sztuka i wyjmiesz ją nie tak jak ja.
W sumie to nie masz co zazdrościć Tomku bo na brzeg nie potrafiłem go wyjać . No adrenaliny trochę było, i ciśnienie podskoczyło, mogłem go dociąc konkretnie ale to jest gdybanie po fakcie.Podejrzewam że i tobie sie trafi taka konkretna sztuka i wyjmiesz ją nie tak jak ja.
Rok temu na opasce miałem kabana grubo ponad 10 kg na kiju i zaciąłem go tępym hakiem który wyjechał z pod kamienia , było to właśnie jakoś koniec czerwca w tym roku nawet tam nie można wejść ;( Przynajmniej adrenalina Ci się udzieliła , mimo bulu straty dobrze wiedzieć że takie ryby są w łowisku ;)
Aj muszę przyznać , że mimo , ze okazy omijają moje zestawy. Cyba ze strachu:P To często zaliczam udany wypad ostatnio mam szczęście w czasie polowania na liny do miłego przyłowu w postaci karpika ot taki konsumpcyjny wymiar 35/ 50 cm, i w końcu populacja naszego rodzimego karasia poprawia się na moim łowisku
Piękne rybki , karaski złociste miło wspominam z glinianki , jednak sumy zrobiły swoje
No no ładne konie , takie mi się marzą aby skórę z szczupłego z łbem i ogonem nafaszerować na 26 lipca. I podany na dużym półmisku, taka tradycja na Anny u mnie zawsze jest kontynuowana. Brawo ,trzymaj tak dalej ,to Irka zmobilizujesz bo ostatnio nic nie wystawia?
No no ładne konie , takie mi się marzą aby skórę z szczupłego z łbem i ogonem nafaszerować na 26 lipca. I podany na dużym półmisku, taka tradycja na Anny u mnie zawsze jest kontynuowana. Brawo ,trzymaj tak dalej ,to Irka zmobilizujesz bo ostatnio nic nie wystawia?
Ja to okoni nie zabieram bo jakoś nie chce mi się ich skrobać a z kolei te większe to żal mi zabijać ...Jak się zbiorę może skoczę na drugie jeziorko w tygodniu i popróbuję z dropsikiem ;)
Co się dzieje ..co się dzieje,, pustka czyżby nikt nic nie łowil ??? Krzycha wiadomo szczuplak porwal i rzeka , ale wiekszość zamilkla co prawda jeszcze wiosna i jak wyłonić "majstra" WIOSNY?
Jak nie ma fotek ani wpisow.
Dziś ma sie burzowo trzeba na węgorka i szczupłego uderzyć, wybieram sie ok 16-tej może i nockę zarwię jak będzie ciekawie z braniami.
Co się dzieje ..co się dzieje,, pustka czyżby nikt nic nie łowil ??? Krzycha wiadomo szczuplak porwal i rzeka , ale wiekszość zamilkla co prawda jeszcze wiosna i jak wyłonić "majstra" WIOSNY?
Jak nie ma fotek ani wpisow.
Dziś ma sie burzowo trzeba na węgorka i szczupłego uderzyć, wybieram sie ok 16-tej może i nockę zarwię jak będzie ciekawie z braniami.
Witaj Bernardzie ;)
Co tu dawać za fotki jak się ryb nie łowi ;)Nie ma kiedy wystrzelić nad wodę...Póki co robię woblery na ryby pachnące jaśminem , a czerwiec tuż ,tuż ;)
Zawody GP koła wygrałem i przegrałem
Widzę że mamy martwą wiosenkę ... Co słychać u Was Panowie ?
U mnie o świcie jeden okonek ok 30cm złowiony i jeden pod 40 spięty. W ostatnich dniach nic ciekawego nie udało się złowić.
Cześć koledzy...po dłuższej nieobecności...:) korzystając z wolnej chwili zresztą ciężko wygospodarowanej...:) wyskoczyłem nad wodę na godzinkę z hakiem...zaliczyłem takiego oto esoxa...a tak po za tym przeglądając się w lustrze zauważyłem że pomału dostaję już szklane oczy w końcu 1 czerwca nadchodzi...:)))
Pozdrawiam
też czekam na mętnookie :))))
A ja czekam już na byle co,byle by przekroczyło 55 cm.Na razie to mam tylko ładne poranne widoki!
Uchwyciłeś bardzo ładny poranek w całej krasie, woda, mgiełka zieleń i promyki słoneczka.
Bardzo fajna fotka!
Widzę że mamy martwą wiosenkę ... Co słychać u Was Panowie ?
Na razie kiepsko, parę szczupłych do 70 cm, okonek 37 cm i miły przyłów linka:) 51 cm na kopytko Relaxa. Pytanko tylko czy to było normalne branie czy guma przepłynęła koło pyska bo rybka była zachaczona od zewnątrz ale przy samej buźce;) Za to dwóch kumpli już wytargalo szczupłe 75, 90, 95 a Adaś dziś miał dzień konia: zębole 84 i 96 centów!
Widzę że mamy martwą wiosenkę ... Co słychać u Was Panowie ?
Na razie kiepsko, parę szczupłych do 70 cm, okonek 37 cm i miły przyłów linka:) 51 cm na kopytko Relaxa. Pytanko tylko czy to było normalne branie czy guma przepłynęła koło pyska bo rybka była zachaczona od zewnątrz ale przy samej buźce;) Za to dwóch kumpli już wytargalo szczupłe 75, 90, 95 a Adaś dziś miał dzień konia: zębole 84 i 96 centów!
No to faktycznie dzien konia!!!
A u mnie kiepsko z rybami które ogólnie przekroczą magiczne 50cm.
Choć holowałem niezłego garbusa jednak spadł , a najlepsze jest to , że nie pozwalał mi na nic:)
Ot dodatkowo kilka jazi i kleni na wymiar i nic.
Teraz odpocznę troszkę w poszukiwaniu lina i karasia.
A od czerwca tylko sandacz:)
Wczoraj karpik 2.5 kg.
i wielkie nic poza tym eh
ładnie Pany łowicie , ja zaś działam w warsztacie żeby mieć czym łowić latem a po za tym kolejne coś czyli owiało mnie i ledwo chodzę...Być może jeżeli będę wstanie się obrucić jutro rano wybiorę się na ryby , kropki lub ich zamiennik jazio-klenie...Najważniejsze że auto jest naprawione i nie pukają mi końcówki drążków kierowniczych (zupełnie inna jazda) więc jutro rano sam najwyższy zadecyduje czy moja forma będzie w miarę optymalna do hasania za drapieżnikami :-)
A ja czekam już na byle co,byle by przekroczyło 55 cm.Na razie to mam tylko ładne poranne widoki!
Zgadzam się widoki przepiękne a pod tymi zwisającymi gałęziami wyobrażam sobie żerującego pięknego klenia :-)
Wyrwałem się dzisiaj nad wodę wywiało mnie nie miłosiernie...z rybami kiepsko...jeden pasiaczek + jeden esox 50cm z małym +...:)
P:)
Jak tak trochę z innej beczki, może nie jestem w temacie , ale zapytam.
Co się dzieję z Krzysztofem -ryukon1975 ? Liczyłem na jego zdjęcia z pięknymi rybami , a tu ani ryb, ani Krzysztofa...
Krzychu zapowiadał że robi sobie przerwę na portalu na dluższy czas??
Jak tak, to tak :)
Może specjalnie tego nie szukałem , ale nie wpadła mi taka informacja w oko.
Bo już się bałem że jakiś okaz wciągnął go do wody :)
Taki stary wyga nie dał by sie wciągnąć do wody , chyba żeby żyłka sie owineła o malego ?
Jak nas czyta to zaraz nam sie oberwie.
Taki stary wyga nie dał by sie wciągnąć do wody , chyba żeby żyłka sie owineła o malego ?
Jak nas czyta to zaraz nam sie oberwie.
:)
Wyrwałem się dzisiaj nad wodę wywiało mnie nie miłosiernie...z rybami kiepsko...jeden pasiaczek + jeden esox 50cm z małym +...:)
P:)
Piękny Pasiak Andrzeju ;)
W piątek pojadę po zezwolenia to wstąpię na bajer i pogada się co nie co ;)
Łowcy mętnookich-sandałów dziś o 00,01 rozpoczynamy sezon?
Czy ja to mylnie interpretuje?
Łowcy mętnookich-sandałów dziś o 00,01 rozpoczynamy sezon?
Czy ja to mylnie interpretuje?
dzis przeciez dopiero 29 a do 31 maja okres ochronny ;)
Ale kiedy okres ochronny kończy sie w czasie trwania wekendu to skraca sie okres do pierwszego dnia wekandu??
Ale kiedy okres ochronny kończy sie w czasie trwania wekendu to skraca sie okres do pierwszego dnia wekandu??
tak ale weekend zaczyna sie od soboty ,gdyby to w piatek bylo swieto to by mozna zaczac 1 dzien wczesniej sezon a tak no niestety trzeba poczekac jeszcze te 2 dni ;)
NO panowie ja już grzeje rączki na sobotę :)
A w zasadzie to wybieram się na noc, cel oczywiście sandał:)
moj cel to sandal lub wegoz ;)
moj cel to sandal lub wegoz ;)
U mnie krucho z wegorzem niestety:(
Ale za to ładne sztuki sandała sa ,
Choć i liny kuszą
Rozterki wędkarza są nie miłosierne:)
moj cel to sandal lub wegoz ;)
U mnie krucho z wegorzem niestety:(
Ale za to ładne sztuki sandała sa ,
Choć i liny kuszą
Rozterki wędkarza są nie miłosierne:)
u nas jest vdrapieznika a i sumy sa bardzo ladne ,no ale i na nie przyjdzie pora hehe
Tzn przyjdzie przyjdzie o ile ,wszystko bedzie z aurą ok:)
Ja na razie żyje sandaczem i linem.
Po nie udanym majowym szczupakiem odłożyłem spining i za poluje Tradycyjnie na żywczyka , a tym zbiorniku sa potężne liny dla tego chyba drugi zestaw zmontuje z preznaczeniem na prosiaczka:)
u nas Lin nadal martwy a i karas slabo bierze,zato lechole szaleja ,na szczuplego tez nie nazekam gozej ruwniez z okoniem ;(
Nad wodą którą opiekuje się moje koło też krucho z okoniem ale to winna przyjezdnych wędkarzy wytłukli go prawie do cna:(
Po dzisiejszej nocce pare śledzi 35+ na spina a od 22 na żywczyka karaś i ukleja, dwa sandały krótkie i jeden tylko 54cm>
O 3,40 skusił sie szczupaczek 52cm do kompletu.
Piękny komplecik Bernardzie. A ja na dzisiejszych zawodach 7,5 kg karasi z czego żaden nie był większy niż pół mojej dłoni.
Ooo.. to dobry wynik 7,5kg a miejsce chyba też wysokie przy takim wyniku?
Trzecie. Wygrał kolega wynikiem 9.8kg(gabaryty rybek jak u mnie). Tylko szkoda że sędziowie wyniku w sztukach nie podali hehe!!!
Wybrałem się na nocne łowy sandaczy , przynetą były płotki na zestawie gruntowym, niestety zero brań.....
Drugą wędeczką polowałem na liny jedno branie na pół rosówki
sum taki z 50 cm....
wziął koło drugiej w nocy chlup i do wody ale piękne wąsy miał:)
Ładnie u mnie kilka ryb ale jeden na 50+ tylko i ładny mi spadł wczoraj.
Dziś o 8,30 miałem śtuke ok 80-90 ale przy brzegu bydle po kożle wypiął się a wahadłówka mało mi nabiał nie przebiła kotwicą . Szczytówka prawie w wodzie ale i tak fiknął przy brzegu!
A tak po za tym słabo dwa uderzenia delikatne.
Dziś o 8,30 miałem śtuke ok 80-90 ale przy brzegu bydle po kożle wypiął się a wahadłówka mało mi nabiał nie przebiła kotwicą . Szczytówka prawie w wodzie ale i tak fiknął przy brzegu!
A tak po za tym słabo dwa uderzenia delikatne.
A to bestia!
Zazdroszczę sztuki Bernardzie , ja w tym roku nic wielkiego trafić nie mogę a w dodatku woda na rzece ogromna i zapomnij o wędkowaniu ;(
Aj muszę przyznać , że mimo , ze okazy omijają moje zestawy.
Cyba ze strachu:P
To często zaliczam udany wypad ostatnio mam szczęście w czasie polowania na liny do miłego przyłowu w postaci karpika ot taki konsumpcyjny wymiar 35/ 50 cm, i w końcu populacja naszego rodzimego karasia poprawia się na moim łowisku
Zazdroszczę sztuki Bernardzie , ja w tym roku nic wielkiego trafić nie mogę a w dodatku woda na rzece ogromna i zapomnij o wędkowaniu ;(
W sumie to nie masz co zazdrościć Tomku bo na brzeg nie potrafiłem go wyjać .
No adrenaliny trochę było, i ciśnienie podskoczyło, mogłem go dociąc konkretnie ale to jest gdybanie po fakcie.Podejrzewam że i tobie sie trafi taka konkretna sztuka i wyjmiesz ją nie tak jak ja.
W sumie to nie masz co zazdrościć Tomku bo na brzeg nie potrafiłem go wyjać .
No adrenaliny trochę było, i ciśnienie podskoczyło, mogłem go dociąc konkretnie ale to jest gdybanie po fakcie.Podejrzewam że i tobie sie trafi taka konkretna sztuka i wyjmiesz ją nie tak jak ja.
Rok temu na opasce miałem kabana grubo ponad 10 kg na kiju i zaciąłem go tępym hakiem który wyjechał z pod kamienia , było to właśnie jakoś koniec czerwca w tym roku nawet tam nie można wejść ;(
Przynajmniej adrenalina Ci się udzieliła , mimo bulu straty dobrze wiedzieć że takie ryby są w łowisku ;)
Aj muszę przyznać , że mimo , ze okazy omijają moje zestawy.
Cyba ze strachu:P
To często zaliczam udany wypad ostatnio mam szczęście w czasie polowania na liny do miłego przyłowu w postaci karpika ot taki konsumpcyjny wymiar 35/ 50 cm, i w końcu populacja naszego rodzimego karasia poprawia się na moim łowisku
Piękne rybki , karaski złociste miło wspominam z glinianki , jednak sumy zrobiły swoje
Ja takie okonki dziś łowiłem na dropsa + mały sandaczyk ...Do tego jednego miałem przy nogach szklanookiego ale wisiał za ołów komendia na maxa ;)
No no ładne konie , takie mi się marzą aby skórę z szczupłego z łbem i ogonem nafaszerować na 26 lipca. I podany na dużym półmisku, taka tradycja na Anny u mnie zawsze jest kontynuowana.
Brawo ,trzymaj tak dalej ,to Irka zmobilizujesz bo ostatnio nic nie wystawia?
No no ładne konie , takie mi się marzą aby skórę z szczupłego z łbem i ogonem nafaszerować na 26 lipca. I podany na dużym półmisku, taka tradycja na Anny u mnie zawsze jest kontynuowana.
Brawo ,trzymaj tak dalej ,to Irka zmobilizujesz bo ostatnio nic nie wystawia?
Ja to okoni nie zabieram bo jakoś nie chce mi się ich skrobać a z kolei te większe to żal mi zabijać ...Jak się zbiorę może skoczę na drugie jeziorko w tygodniu i popróbuję z dropsikiem ;)
Po za tym dla Irka okonki co łapię to pokarm dla jego mamusiek ;D