Z rana padalo ale już ok7-mej przestało i jest pogoda super , przynajmniej u mnie , może Krzyśku u Ciebie jeszcze pada bo to od zachodu szło przejaśnienia, o 8-smej bety trzeba było sciągac tak przygrzewało jak na burzę ,i gorąco było dlatego że ryba pięknie brala.Trzeba było sie uwijać jak w ukropie.
Bernardzie u mnie przestało padać około ósmej a jakieś 30 minut temu zaczęło ponownie.:) Byłem popatrzeć nad rzeką woda wysoka ale na dołku lodu już nie ma to w poniedziałek jak nie da się łowić na rzece to na kałużę pojadę.:)
Jakby tych kłopotów było mało to jaszcze nie mogę dodać zdjęć na bloga z niewiadomych przyczyn.Stare wchodzą a te nowe które robię i zmniejszam nie chcą.
Na przykład to dzisiejsze nie wchodzi pomimo że ma 98 kB.
Adam, na okonia trójkę muszę zapolować u Andrzeja :) U mnie same gluty czepiają się wędki.
A zapraszam Irku...:) fakt łowione są czasami trójki...za to regularnie 2kg z +...tylko że przez rybaków w siatki...(: ale Twoje ręce czynią cuda co widać na zdjęciach...może w wakacje im rozwiążesz języki...piórek to one raczej nie widziały...po za tym szacun Irku dla Ciebie... docelowo łowić takie piękne okonie to nie lada sztuka...:)
No zobaczymy Andrzeju co z tego killowania wyjdzie :) póki co walczę bliżej Poznania, dzisiaj ochrzciłem Kolibri pierwszym medalowym okoniem. Ryba przekroczyła trzy miarki dłonią(miarka=15,5cm) więc tak bez oszukiwania ze 47 i spokojnie 1,5kg. Wyholowana Nanofilem 0,04mm z dowiązaną strzałówką z żyłki 0,12mm. Na takim zestawie robił odjazdy po kilka metrów.
Wiesz...jak oglądam Twoje zdjęcia z okoniami gęba mi się szerzej otwiera niż tym okoniom za każdym razem :)) PIękne sztuki powtarzalność niesamowita , tak jak Andrzej napisał wyżej po prostu godna mistrzowskiego tytułu bez dwóch zdań ;)!
Ja dziś po rybkach miałem 2 x 35 cm kropka jedno wyjście do wobka i jednego na kiju przez kilka sek ale był gruby ;) Do następnej niedzieli ma post póki nie przyjadę :)
Widok Okoni złowionych przez Irka mnie poraża. Irku nawet ci już nie gratuluję tylko nadal życzę tego trzykilowego! Ja dziś pochodziłem z mięskiem za Jaziem lecz połowiłem tylko drobnych Płotek.Choć widziałem dziś u ludzi Leszcza i ładne jazie,to ja osobiście nie miałem do nich szczęścia. Jutro nie dam rady,ale we wtorek posiedzę za nimi do wieczora.Rosóweczek tylko złapię bo już wychodzą i do boju!
Dziś tam było około 2,5 m głębokości ale jak woda poleci do dołu w takim tempie jak w czasie ostatniej doby to za trzy dni zostanie 50 cm (czyli tyle ile jest przy normalnym poziomie wody).. W ciągu ostatniej doby woda opadła około 80 cm. Ryba nie żre ,przydałaby się jakaś stabilizacja poziomu.:) Miejscówka jest rzeczywiście fajna Tomku w czasie przyborów większych czy też mniejszych złowiłem na tym dopływie sporo ryb.:)
Jeszcze nawiązując do feederów Tomku na zdjęciu wyżej z prawej jest feeder a z lewej przystawka z "historycznym" spławikiem.:)
Cześć Krzysztof...:) na zdjęciu gdzie wędka z lewej z przystawką nie widzę spławika czyżby zanurkował podczas brania i coś przeoczyłeś?...:) wiem..wiem Krzysztofie my już jak dinozaury na wymarciu...bo to wzrok nie ten...zęby wypadają...itd...:)))
Cześć Andrzeju :). Widzisz to jest tak. Jutro się skupię bardziej i może nawet coś złowię.Ogólnie to muszę sobie zrobić jakieś wakacje bo jestem tym wszystkim zmęczony jak stary koń orką. Chyba że na zaporze jutro puszczą tę wodę którą dziś "łapali" chyba z powodu wysokich stanów wody na Wiśle to nawet nie będę próbował, a że ja kiedyś puszczą to pewne. Ciężkie jest życie wędkarza wszędzie trudności i wszyscy rzucają mi kłody pod nogi.:)
Jeszcze nawiązując do feederów Tomku na zdjęciu wyżej z prawej jest feeder a z lewej przystawka z "historycznym" spławikiem.:)
Cześć Krzysztof...:) na zdjęciu gdzie wędka z lewej z przystawką nie widzę spławika czyżby zanurkował podczas brania i coś przeoczyłeś?...:) wiem..wiem Krzysztofie my już jak dinozaury na wymarciu...bo to wzrok nie ten...zęby wypadają...itd...:)))
P:)
Andrzeju nie przerażaj mnie, ja mam dopiero ciut ponad trzy dychy i też nie widzę tego spławika... To już aż tak jest źle ze mną? ;)
No zobaczymy Andrzeju co z tego killowania wyjdzie :) póki co walczę bliżej Poznania, dzisiaj ochrzciłem Kolibri pierwszym medalowym okoniem. Ryba przekroczyła trzy miarki dłonią(miarka=15,5cm) więc tak bez oszukiwania ze 47 i spokojnie 1,5kg. Wyholowana Nanofilem 0,04mm z dowiązaną strzałówką z żyłki 0,12mm. Na takim zestawie robił odjazdy po kilka metrów. Irku byczek piękny. I tym razem się nie pomyliłem, dawałem mu na focie te +45 cm:)
Irka okonie to robią wrażenie, nie będę jużchwalił że piekne bo mogę mu zapeszyć. Na wekend majowy wybieram się na zaporowy zbiornik może i ja coś wyjmę przynajmniej 30+ i tak będę hepii? W czoraj pod wieczór udało sie wyjąć linka na 38 ,zdjęcie dodam wieczorem ,teraz ryba czeka! A pogoda zapowiada się jak w czoraj, ładna-słoneczna.
Śmieci to standard nad wodami w naszym kraju. W tym przypadku nie mogłem "reżyserować" zdjęcia bo rudy nie chciał pozować w miejscu gdzie tych śmieci nie ma . Poza tym z tamtej kilkunastometrowej skarpy po drugiej stronie rzeki wszyscy okoliczni mieszkańcy sypia śmieci do rzeki więc nie ma tam czystego miejsca.:)
Śmieci to standard nad wodami w naszym kraju. W tym przypadku nie mogłem "reżyserować" zdjęcia bo rudy nie chciał pozować w miejscu gdzie tych śmieci nie ma . Poza tym z tamtej kilkunastometrowej skarpy po drugiej stronie rzeki wszyscy okoliczni mieszkańcy sypia śmieci do rzeki więc nie ma tam czystego miejsca.:)
Śmieci to standard nad wodami w naszym kraju. W tym przypadku nie mogłem "reżyserować" zdjęcia bo rudy nie chciał pozować w miejscu gdzie tych śmieci nie ma . Poza tym z tamtej kilkunastometrowej skarpy po drugiej stronie rzeki wszyscy okoliczni mieszkańcy sypia śmieci do rzeki więc nie ma tam czystego miejsca.:)
U mnie lepiej!
Takie obrazki często na Warcie widywałem.
W sobotę mieliśmy sprzątanie brzegów jeziora, byłem akurat na spacerze z rodziną i trochę pomogliśmy. Wczoraj szedłem tą ścieżką i już są nowe: puszka po Black Energy, butelka po Żubrze itd...
Widzę, że wybory się rozkręcają.. karpie, sandacz, pstrąg... :) U mnie dziś małe rybki i chyba się wybiorę na jeszcze mniejsze, zaczyna płotka się rozkręcać, można będzie spławikówkę odkurzyć.
Śmieci to standard nad wodami w naszym kraju. W tym przypadku nie mogłem "reżyserować" zdjęcia bo rudy nie chciał pozować w miejscu gdzie tych śmieci nie ma . Poza tym z tamtej kilkunastometrowej skarpy po drugiej stronie rzeki wszyscy okoliczni mieszkańcy sypia śmieci do rzeki więc nie ma tam czystego miejsca.:)
U mnie lepiej!
Takie obrazki często na Warcie widywałem.
W sobotę mieliśmy sprzątanie brzegów jeziora, byłem akurat na spacerze z rodziną i trochę pomogliśmy. Wczoraj szedłem tą ścieżką i już są nowe: puszka po Black Energy, butelka po Żubrze itd...
Widzę, że wybory się rozkręcają.. karpie, sandacz, pstrąg... :) U mnie dziś małe rybki i chyba się wybiorę na jeszcze mniejsze, zaczyna płotka się rozkręcać, można będzie spławikówkę odkurzyć.
Ja ostatnio mam tylko zabawę z drobnicą.Większego zwierza brak!
Aaa teraz widzę... nawet żyłkę:) Więc jednak nie jest ze mną aż tak źle;)
Kurde bym powstawiał foty moich dzisiejszych zwierzaków ale nie bardzo mogę. Mój komp neta nie ma a na służbówce nie bardzo chcę cokolwiek zapisywać. Tylko nie pytajcie dlaczego? :-/
Wczoraj kolega utarł mi nosa wyjął linka na 46cm , ale pogoda jak bonbon, az za mocno grzało, natomiast płoć ,karaś, leszcz coś nie zabardzo, starorzecze. Miło na kropka popatrzeć....
U mnie słonecznie i bardzo ciepło. Chyb muszę pojechać na ryby. Rozum mi mówi żeby jechać po obiedzie i siedzieć do zmroku ale nie wiem czy obiadu w domu doczekam. Strasznie mnie nosi.:)
Ładne rybki Pany łowicie;)!Ja mam sobotę wolną więc robię maraton na kropsach planuję obłowić 14 km na którym jest kilka bankówek na ładną rybkę nie licze na okazy ale może 40stak samobójca się uwiesi ;) Pozdro
Ładne rybki Pany łowicie;)!Ja mam sobotę wolną więc robię maraton na kropsach planuję obłowić 14 km na którym jest kilka bankówek na ładną rybkę nie licze na okazy ale może 40stak samobójca się uwiesi ;) Pozdro Czternaście kilosów to taki niczego sobie maratonik.Na takim odcinku na pewno parę kropków grasuje! Byle by tylko miały chęć Tomku zagryzać.Trzymam kciuki!
Czternaście kilosów to taki niczego sobie maratonik.Na takim odcinku na pewno parę kropków grasuje! Byle by tylko miały chęć Tomku zagryzać.Trzymam kciuki!
Widzisz Tomku dobre 7 km znam jak własną kieszeń powyżej byłem tylko raz więc ciekawi mnie co tam pływa w ogóle tym bardziej że chyba stopa ludzka tam rzadko stoi ;)
Z rana padalo ale już ok7-mej przestało i jest pogoda super , przynajmniej u mnie , może Krzyśku u Ciebie jeszcze pada bo to od zachodu szło przejaśnienia, o 8-smej bety trzeba było sciągac tak przygrzewało jak na burzę ,i gorąco było dlatego że ryba pięknie brala.Trzeba było sie uwijać jak w ukropie.
Bernardzie u mnie przestało padać około ósmej a jakieś 30 minut temu zaczęło ponownie.:)
Byłem popatrzeć nad rzeką woda wysoka ale na dołku lodu już nie ma to w poniedziałek jak nie da się łowić na rzece to na kałużę pojadę.:)
Jakby tych kłopotów było mało to jaszcze nie mogę dodać zdjęć na bloga z niewiadomych przyczyn.Stare wchodzą a te nowe które robię i zmniejszam nie chcą.
Na przykład to dzisiejsze nie wchodzi pomimo że ma 98 kB.
Widzę że nie tylko ja mam problem ze zdjęciami bo okoń Irka dodany wczoraj tez jakiś niewidoczny.
Jest miniaturka ale nie widzę zdjęcia ?
Adam, na okonia trójkę muszę zapolować u Andrzeja :) U mnie same gluty czepiają się wędki.
A zapraszam Irku...:) fakt łowione są czasami trójki...za to regularnie 2kg z +...tylko że przez rybaków w siatki...(: ale Twoje ręce czynią cuda co widać na zdjęciach...może w wakacje im rozwiążesz języki...piórek to one raczej nie widziały...po za tym szacun Irku dla Ciebie... docelowo łowić takie piękne okonie to nie lada sztuka...:)
P:)
No zobaczymy Andrzeju co z tego killowania wyjdzie :) póki co walczę bliżej Poznania, dzisiaj ochrzciłem Kolibri pierwszym medalowym okoniem. Ryba przekroczyła trzy miarki dłonią(miarka=15,5cm) więc tak bez oszukiwania ze 47 i spokojnie 1,5kg. Wyholowana Nanofilem 0,04mm z dowiązaną strzałówką z żyłki 0,12mm. Na takim zestawie robił odjazdy po kilka metrów.
Wiesz...jak oglądam Twoje zdjęcia z okoniami gęba mi się szerzej otwiera niż tym okoniom za każdym razem :))
PIękne sztuki powtarzalność niesamowita , tak jak Andrzej napisał wyżej po prostu godna mistrzowskiego tytułu bez dwóch zdań ;)!
Brawo Irek ! Jesteś wielki mistrzu ! :) Myślałem, że umiem łowić medalowe okonie kiedy zechcę. Ale przy Tobie to jestem kiepściutki :)
Ja dziś po rybkach miałem 2 x 35 cm kropka jedno wyjście do wobka i jednego na kiju przez kilka sek ale był gruby ;)
Do następnej niedzieli ma post póki nie przyjadę :)
Też właśnie wróciłem,znalazłem fajne miejsce i ogólnie słoneczko świeciło ale brania nie "uwidziały" oczy moje.:))
Zapomniałem dodać że jutro tam wrócę i im pokażę co to jest marynata i skwierczenie na gorącym tłuszczu.:))
Widok Okoni złowionych przez Irka mnie poraża. Irku nawet ci już nie gratuluję tylko nadal życzę tego trzykilowego! Ja dziś pochodziłem z mięskiem za Jaziem lecz połowiłem tylko drobnych Płotek.Choć widziałem dziś u ludzi Leszcza i ładne jazie,to ja osobiście nie miałem do nich szczęścia. Jutro nie dam rady,ale we wtorek posiedzę za nimi do wieczora.Rosóweczek tylko złapię bo już wychodzą i do boju!
Około 5 godzin ani jednego brania. :)
Około 5 godzin ani jednego brania. :)
Łoł! Krzysiu ale ty masz miejscówkę.Tam federek powinien mieć robotę.Jeszcze dwa góra trzy dni troszkę woda zacznie się nagrzewać i będą efekty.
Dziś tam było około 2,5 m głębokości ale jak woda poleci do dołu w takim tempie jak w czasie ostatniej doby to za trzy dni zostanie 50 cm (czyli tyle ile jest przy normalnym poziomie wody)..
W ciągu ostatniej doby woda opadła około 80 cm. Ryba nie żre ,przydałaby się jakaś stabilizacja poziomu.:)
Miejscówka jest rzeczywiście fajna Tomku w czasie przyborów większych czy też mniejszych złowiłem na tym dopływie sporo ryb.:)
Jeszcze nawiązują do feederów Tomku na zdjęciu wyżej z prawej jest feeder a z lewej przystawka z "historycznym" spławikiem.:)
Jeszcze nawiązując do feederów Tomku na zdjęciu wyżej z prawej jest feeder a z lewej przystawka z "historycznym" spławikiem.:)
Cześć Krzysztof...:) na zdjęciu gdzie wędka z lewej z przystawką nie widzę spławika czyżby zanurkował podczas brania i coś przeoczyłeś?...:) wiem..wiem Krzysztofie my już jak dinozaury na wymarciu...bo to wzrok nie ten...zęby wypadają...itd...:)))
P:)
Cześć Andrzeju :). Widzisz to jest tak.
Jutro się skupię bardziej i może nawet coś złowię.Ogólnie to muszę sobie zrobić jakieś wakacje bo jestem tym wszystkim zmęczony jak stary koń orką.
Chyba że na zaporze jutro puszczą tę wodę którą dziś "łapali" chyba z powodu wysokich stanów wody na Wiśle to nawet nie będę próbował, a że ja kiedyś puszczą to pewne. Ciężkie jest życie wędkarza wszędzie trudności i wszyscy rzucają mi kłody pod nogi.:)
Jeszcze nawiązując do feederów Tomku na zdjęciu wyżej z prawej jest feeder a z lewej przystawka z "historycznym" spławikiem.:)
Cześć Krzysztof...:) na zdjęciu gdzie wędka z lewej z przystawką nie widzę spławika czyżby zanurkował podczas brania i coś przeoczyłeś?...:) wiem..wiem Krzysztofie my już jak dinozaury na wymarciu...bo to wzrok nie ten...zęby wypadają...itd...:)))
P:)
Andrzeju nie przerażaj mnie, ja mam dopiero ciut ponad trzy dychy i też nie widzę tego spławika... To już aż tak jest źle ze mną? ;)
Pozdro i połamania wszystkim! :)
No zobaczymy Andrzeju co z tego killowania wyjdzie :) póki co walczę bliżej Poznania, dzisiaj ochrzciłem Kolibri pierwszym medalowym okoniem. Ryba przekroczyła trzy miarki dłonią(miarka=15,5cm) więc tak bez oszukiwania ze 47 i spokojnie 1,5kg. Wyholowana Nanofilem 0,04mm z dowiązaną strzałówką z żyłki 0,12mm. Na takim zestawie robił odjazdy po kilka metrów.
Irku byczek piękny. I tym razem się nie pomyliłem, dawałem mu na focie te +45 cm:)
Jeszcze raz gratulacje!
Irka okonie to robią wrażenie, nie będę jużchwalił że piekne bo mogę mu zapeszyć. Na wekend majowy wybieram się na zaporowy zbiornik może i ja coś wyjmę przynajmniej 30+ i tak będę hepii?
W czoraj pod wieczór udało sie wyjąć linka na 38 ,zdjęcie dodam wieczorem ,teraz ryba czeka!
A pogoda zapowiada się jak w czoraj, ładna-słoneczna.
U nas Pada dziś wczoraj słonko było..Ja w niedziele atakuję Kropsy znów i jadę po tego co mi huknął ostatnio :))
Byłem nie tylko spojrzałem (nie zdobyłem-parę szczawikow) , słońce podeszło wyżej, wiatr zacząl szaleć od wschodu przestało "pukać"
Jadę na kropsy , zrobili nam postój na dziś w firmie , pozdro ;)
Pierwszy! ;)
Na początek może być.:) Ważne że zastartowało.
Jadę na kropsy , zrobili nam postój na dziś w firmie , pozdro ;)
Czekamy na fotki dużych ryb.:)
Za tych którzy nie widzą.:)
Zooooom.
Pierwszy! ;)
Gratki ładny zębol u mnie psociły się ryby asle tylko jedna zdecydowała się chwycić horneta
Czekamy na fotki dużych ryb.:)
Nie było dużych ale dobrze że w ogóle jeszcze jakieś tam pływają Krzyśku ;)W niedziele było o niebo lepiej dziś woda kryształ i takie sobie coś...
Fajny zawsze coś kija zgięło.:)
Ja ustrzeliłem dziś takiego rudego aparatem.:)
A to łajza ciekawe za czym tam węszył chytrusek ;)
Ja polecam taki film o dzikich rzekach , jest światło na to że ktoś pójdzie po rozum do głowy ;)
http://www.pzw.org.pl/18/wiadomosci/75932/60/film_o_gospodarowaniu_woda
Rudy chyba śmieci zbiera to samo jest u mnie... przykre. ryukon1975 i Tomekoo macie bardzo podobne zdjęcia nad nickiem:) aż Was mylę;)
Śmieci to standard nad wodami w naszym kraju.
W tym przypadku nie mogłem "reżyserować" zdjęcia bo rudy nie chciał pozować w miejscu gdzie tych śmieci nie ma .
Poza tym z tamtej kilkunastometrowej skarpy po drugiej stronie rzeki wszyscy okoliczni mieszkańcy sypia śmieci do rzeki więc nie ma tam czystego miejsca.:)
Śmieci to standard nad wodami w naszym kraju.
W tym przypadku nie mogłem "reżyserować" zdjęcia bo rudy nie chciał pozować w miejscu gdzie tych śmieci nie ma .
Poza tym z tamtej kilkunastometrowej skarpy po drugiej stronie rzeki wszyscy okoliczni mieszkańcy sypia śmieci do rzeki więc nie ma tam czystego miejsca.:)
U mnie lepiej!
Śmieci to standard nad wodami w naszym kraju.
W tym przypadku nie mogłem "reżyserować" zdjęcia bo rudy nie chciał pozować w miejscu gdzie tych śmieci nie ma .
Poza tym z tamtej kilkunastometrowej skarpy po drugiej stronie rzeki wszyscy okoliczni mieszkańcy sypia śmieci do rzeki więc nie ma tam czystego miejsca.:)
U mnie lepiej!
Takie obrazki często na Warcie widywałem.
W sobotę mieliśmy sprzątanie brzegów jeziora, byłem akurat na spacerze z rodziną i trochę pomogliśmy. Wczoraj szedłem tą ścieżką i już są nowe: puszka po Black Energy, butelka po Żubrze itd...
Widzę, że wybory się rozkręcają.. karpie, sandacz, pstrąg... :) U mnie dziś małe rybki i chyba się wybiorę na jeszcze mniejsze, zaczyna płotka się rozkręcać, można będzie spławikówkę odkurzyć.
Śmieci to standard nad wodami w naszym kraju.
W tym przypadku nie mogłem "reżyserować" zdjęcia bo rudy nie chciał pozować w miejscu gdzie tych śmieci nie ma .
Poza tym z tamtej kilkunastometrowej skarpy po drugiej stronie rzeki wszyscy okoliczni mieszkańcy sypia śmieci do rzeki więc nie ma tam czystego miejsca.:)
U mnie lepiej!
Takie obrazki często na Warcie widywałem.
W sobotę mieliśmy sprzątanie brzegów jeziora, byłem akurat na spacerze z rodziną i trochę pomogliśmy. Wczoraj szedłem tą ścieżką i już są nowe: puszka po Black Energy, butelka po Żubrze itd...
Widzę, że wybory się rozkręcają.. karpie, sandacz, pstrąg... :) U mnie dziś małe rybki i chyba się wybiorę na jeszcze mniejsze, zaczyna płotka się rozkręcać, można będzie spławikówkę odkurzyć.
Ja ostatnio mam tylko zabawę z drobnicą.Większego zwierza brak!
Za tych którzy nie widzą.:)
Zooooom.
Aaa teraz widzę... nawet żyłkę:) Więc jednak nie jest ze mną aż tak źle;)
Kurde bym powstawiał foty moich dzisiejszych zwierzaków ale nie bardzo mogę. Mój komp neta nie ma a na służbówce nie bardzo chcę cokolwiek zapisywać. Tylko nie pytajcie dlaczego? :-/
Wczoraj kolega utarł mi nosa wyjął linka na 46cm , ale pogoda jak bonbon, az za mocno grzało, natomiast płoć ,karaś, leszcz coś nie zabardzo, starorzecze.
Miło na kropka popatrzeć....
Fajne płoty , swoją drogą już zapomniałem chyba jak się na spławik łowi...W niedziele uderze na ryby ale jeszcze nie wiem gdzie...może znów tam...
U mnie słonecznie i bardzo ciepło.
Chyb muszę pojechać na ryby.
Rozum mi mówi żeby jechać po obiedzie i siedzieć do zmroku ale nie wiem czy obiadu w domu doczekam.
Strasznie mnie nosi.:)
Taki o klenik
Taki o jazik
Plus kilka ładnych garbusków
Nawet w końcu udany wypad, po miętusowych rozczarowaniach
Nieźle, całkiem zgrabne rybki.:)
Dziś po 18-ej Jelce żyć nie dawały.
Kilka Płoteczek też było.
Ładne rybki Pany łowicie;)!Ja mam sobotę wolną więc robię maraton na kropsach planuję obłowić 14 km na którym jest kilka bankówek na ładną rybkę nie licze na okazy ale może 40stak samobójca się uwiesi ;)
Pozdro
Ładne rybki Pany łowicie;)!Ja mam sobotę wolną więc robię maraton na kropsach planuję obłowić 14 km na którym jest kilka bankówek na ładną rybkę nie licze na okazy ale może 40stak samobójca się uwiesi ;)
Pozdro
Czternaście kilosów to taki niczego sobie maratonik.Na takim odcinku na pewno parę kropków grasuje! Byle by tylko miały chęć Tomku zagryzać.Trzymam kciuki!
W sobotę może odwiedzę starorzecze , jeśli woda pozwoli dojść może jutro podjadę i sprawdze kolej rzeczy
Czternaście kilosów to taki niczego sobie maratonik.Na takim odcinku na pewno parę kropków grasuje! Byle by tylko miały chęć Tomku zagryzać.Trzymam kciuki!
Widzisz Tomku dobre 7 km znam jak własną kieszeń powyżej byłem tylko raz więc ciekawi mnie co tam pływa w ogóle tym bardziej że chyba stopa ludzka tam rzadko stoi ;)