Pięknie rządzicie Panowie jedni z kurakami drudzy z szczupakami ,a Ja dziś znów leszcza przechytrzyłem czterdziestaczka i trochę drobnicy :) Nareszcie woda spada i się oczyszcza więc trzeba spiningi przygotować i trochę się za bieganie wziąć :) Powodzenia nad wodą Panowie :)
Witaj Marcinie ! U mnie woda już w normie, nawet wczoraj chodziłem za boleniem ale jak to po przybiórce. Brukowane kamieniste dno jest jeszcze pełne szlamu i syfu trzeba trochę poczekać aż się oczyści bo tragedia chodzić po czymś takim. Jednak czasem mogę nie mieć na tyle cierpliwości i wieczorem kto wie ? :)
A u mnie dziś w nocy spadła woda około 30cm ,ale jeszcze się nie oczyściła może za dwa dni już będzie spoko, czekam na unormowanie ,bo już mnie nosi żeby porzucać za bolkiem i sandałkiem :), a i szczupak mile widziany :). Pozdrawiam Krzyśku uciekam do kuchni coś upichcić na obiadek :)
Witajcie. Ja po zasiadce nocnej z gruntu. Wyżej Krzysztof pisał o cierpliwości , moja tez zostala wystawiona na probe. Wędkowałem z brzegu z nastawienie na sandacza, w ruch poszły martwe rybki i filety. Udało się wycholowac jednego mętnego i jednego okonia, dodam ze obie rybki zostały złapane na trupka. Także żeby było śmiesznie sprzęt został przetestowany, po jednej rybce dla wędki :)))) Także nowy zakup sprawdzony :))) A co do cierpliwości kolejny raz zostala wystawiona na probe i ja przeszła . Jestem wypoczęty i zrelaksowany a i ręka ryba pachniała. Teraz albo popołudniowe spiningowanie , albo od świto do rana. Tylko ze u nas już ciemno się nie robi )) Białe noce już są.
Wczoraj spędziłem od 4,50 do 21,30 nad wodą i efekt dwa szczupłe 27, 41 i trochę białorybu na spławik. Jak zauważyłem lesz jeszcze nie skończył tarła (na zbiorniku)bo jeszcze siedzi pod powierzchnią w dużych stadach, karaś się wyciera, a karp podobnie jak leszcz pod powierzchnią w stadach wygrzewa się, według wielu karp u nas nie wyciera się ale wszystko wskazuje że szykuje się do tarła, nic nie pozostaje tylko drapieżnik. Na rzece Wisłoce poniżej Kołaczyc znajomy połowił ładne leszcze i karpie i parę w miarę kleników, a ja na bajorku siedziałem.
Ładny bolek, wreszcie dorwałeś poranną błyskawice, piękna sportowa ryba warta zachodu dla własnej satysfakcji, i to jest najważniejsze w naszych podchodach, przechytrzyliśmy rybkę!
NOooo Panowie widzę na bokato , Jesiotry ,karpie , sczupy i zedy :DNa bogato , gratuluję ;-)Ja wczoraj miałem okonki i szczupa ponad wymiar na kogutki ;-)
Ogarnięcie miejscówki dookoła. 1.48 spod tego krzaczka wyskoczyła trójeczka. :)
Ale Ty masz piękną tą rzekę ... Ja szykuję Armatę do 50 g i zakładam plecionkę 0,18 mm .Czas zabrać się za Zedy na rzece , namierzyłem tego co na tarle krąpi rządził , usadowił sobie miejsce i jest do złowienia na tej wielkiej wodzie .Ma na pewno ponad metr i to grubo ... Zobaczymy czy nie ma za dużo wymieszane w dupieńce przynętami ;-)
Ale żeby jeszcze poprzeczkę podnieść jesiotrem z wody PZW to już szczyt ;-) Gratki:)
A ja jakoś nie mogę się doczekać pierwszego tegorocznego zandera. Wczoraj tylko jeden pstryk:-((( Chyba jak Robert przerzucę się na grunt. Tym bardziej iż zostałem uświadomiony że obecnie zedy na moim jeziorku biorą jedynie na trupy. Spinningiści praktycznie nic nie łowią. Więc chyba czas na wieczorną zasiadkę z piwkiem w ręku w wygodnym foteliku:)
Następny tydzień słońce ma być nad całą Polsko , we wtorek planuję z rana posiedzieć do środy do obiadu z brzegu na wywózkę trupka lub płotkę żywą, zobaczymy co się uchciwi. Przychodzi weekend to wody tak przeorane spinem że ryba ma dość tych podchodów na dłużej może prędzej na grunt się skusi.
Ale żeby jeszcze poprzeczkę podnieść jesiotrem z wody PZW to już szczyt ;-) Gratki:)
A ja jakoś nie mogę się doczekać pierwszego tegorocznego zandera. Wczoraj tylko jeden pstryk:-((( Chyba jak Robert przerzucę się na grunt. Tym bardziej iż zostałem uświadomiony że obecnie zedy na moim jeziorku biorą jedynie na trupy. Spinningiści praktycznie nic nie łowią. Więc chyba czas na wieczorną zasiadkę z piwkiem w ręku w wygodnym foteliku:) Ja jeszcze Tomku wielokrotnie się wybiorę z gruntu za zanderkiem z brzegu. Musze się lepiej jeszcze przygotować. :)) Ale mam i w planie z lodki połowić z gruntu , w końcu musze przetestowac nowe krótkie kijaszki które zakupiłem pod łowienie z lodzi.
Ale żeby jeszcze poprzeczkę podnieść jesiotrem z wody PZW to już szczyt ;-) Gratki:)
A ja jakoś nie mogę się doczekać pierwszego tegorocznego zandera. Wczoraj tylko jeden pstryk:-((( Chyba jak Robert przerzucę się na grunt. Tym bardziej iż zostałem uświadomiony że obecnie zedy na moim jeziorku biorą jedynie na trupy. Spinningiści praktycznie nic nie łowią. Więc chyba czas na wieczorną zasiadkę z piwkiem w ręku w wygodnym foteliku:)
Oki zeby nie bylo woda pzw jednak licencyjna, czyli za dodatkowa oplata. Moje kolo jest tam gospodarzem, mamy tam nawet rybaczowke:) za pieniazki z licencji rocznej dosc intensywnie zarybiaja ta wode. Glownie karpiem ale tez leszczem, linem i... jak widac takimi stworami:) Pozdrawiam:)
Podnęcony pelletem kałamarnica i ośmiornica:):) W koszyk ładowałem micro pellet halibut oraz miks zanętowy również na bazie ryby, czyli śmierdziele;) Na haku stare sprawdzone białe ale w kurkumie. Tomku ja Ci zazdroszczę z kolei warty i drapieżników więc jesteśmy kwita;)
Podnęcony pelletem kałamarnica i ośmiornica:):) W koszyk ładowałem micro pellet halibut oraz miks zanętowy również na bazie ryby, czyli śmierdziele;) Na haku stare sprawdzone białe ale w kurkumie. Tomku ja Ci zazdroszczę z kolei warty i drapieżników więc jesteśmy kwita;)
No tak to jest Macieju , wszystkiego niestety mieć nie możemy :-)A pociągnął bym takiego wariata ;-)))
Amen Kolego:) Jeszcze mam Oderkę w pobliżu więc nic straconego;) Chyba zaplanuję jakieś wypady za sandałem albo boleniem bo ile można "gnić" w fotelu i patrzeć w szczytówki;)
Podnęcony pelletem kałamarnica i ośmiornica:):) W koszyk ładowałem micro pellet halibut oraz miks zanętowy również na bazie ryby, czyli śmierdziele;) Na haku stare sprawdzone białe ale w kurkumie. Tomku ja Ci zazdroszczę z kolei warty i drapieżników więc jesteśmy kwita;)
Oj Tomkowi można zadrościć tej Warty. Rzeka nieduża, oczywiście w porównaniu do warunków do których jestem przyzwyczajony-toruńskiej Wisełki ;-) a rybna jak diabli. Szczupaki-metrówy, zedy podobnie, kupa ładnego suma. Czyli rybska które uwielbiam, nomen omen wszystkie na "S" hahaha
No proszę jaki zakres wód: warta, wisła czy oderka:) Wiecie co? Najważniejsze, że łączy nas wszystkich wspólna pasja a na tym portalu można się poznać i wymienić doświadczenia;)
Podnęcony pelletem kałamarnica i ośmiornica:):) W koszyk ładowałem micro pellet halibut oraz miks zanętowy również na bazie ryby, czyli śmierdziele;) Na haku stare sprawdzone białe ale w kurkumie. Tomku ja Ci zazdroszczę z kolei warty i drapieżników więc jesteśmy kwita;)
Oj Tomkowi można zadrościć tej Warty. Rzeka nieduża, oczywiście w porównaniu do warunków do których jestem przyzwyczajony-toruńskiej Wisełki ;-) a rybna jak diabli. Szczupaki-metrówy, zedy podobnie, kupa ładnego suma. Czyli rybska które uwielbiam, nomen omen wszystkie na "S" hahaha
No coś w tej rzece jeszcze pływa ... choć potrafi też zaskoczyć bezrybiem ;-)A to zestaw klenio-jaziowy z mojej ręki , niech no tylko woda pójdzie zdziebło na dół . A póki co będę stosowac większy kaliber na zedziki ... ale to czeka na lakier więc nie wystawiam ...
No proszę jaki zakres wód: warta, wisła czy oderka:) Wiecie co? Najważniejsze, że łączy nas wszystkich wspólna pasja a na tym portalu można się poznać i wymienić doświadczenia;)
No proszę jaki zakres wód: warta, wisła czy oderka:) Wiecie co? Najważniejsze, że łączy nas wszystkich wspólna pasja a na tym portalu można się poznać i wymienić doświadczenia;)
Wróciłem z ryb na zero , coś mi za kogutem pod nogi przypłynęło i jakieś drobne skubnięcia , u kolegi podobnie .Dno a taka piękna noc jest ... czas iść spać bo jutro popołudniowa zmiana w tym skwarze
Po rannych przeprawach też jestem bez ryby. Znalazłem na drzewie coś takiego ciężko było poznać co to ale po szorowaniu nabrało barw. Teraz tylko nowe kółka i kotwice i przywrócę go do życia. :) Salmo Hornet 5 cm Floating.
Nie zmienia to faktu że było super. Nowe miejscówki, nowa rzeka po wielkiej wodzie. I nowa przykosa na której zaliczyłem wywrotkę z powodu sporej zmiany głębokości z 40 cm na 1,4 m. :) Jednak mam dzięki temu spacerowi na oku kilka obiecujących miejscówek.
Tak było w sobotę rano. Pogoda wymarzona miejsce wręcz bajeczne a ryb mało :( Zaledwie 5 płotek po około 23-25 cm. Słabe brania mogą wynikać z multum naturalnego pokarmu. Wieczorem dopisały okonki, dało się złapać około 20 sztuk wymiarowych, takie tam 18-23 cm.
Po wczorajszych rybach już nie wiem co mam myśleć. Sandacze nie gryzą choć jednego widziałem. Za to wąsy żerują jak głupie. Przynajmniej 3 sztuki się pokazały. Za to w sandaczowej dziurce takie cuś mi się trafiło:) 104 centy i grubo ponad 7 kilo, może nawet 8 bo spaślak jak zawodnik sumo;-) Tylko dlaczego teraz a nie w lipcu? :-/ A może wiedzą iż obecnie są przy mnie bezpieczne a za miecha mogą wylądować w głębokim... oleju :)))
Tomku ,teraz to mnie oczarowałeś. Ładny wąsacz :)))) A czy tak duże, są dobre z głębokiego oleju ?? Widzę ze sumowe eskapady zaczną się a dobre , ale czemu gryza lepiej niż Jös*y. U mnie z mętnym tak sobie , kolega na jeziorze obok na trola targa po 2 -3 sztuki dziennie ,takie po 2-3,5 kilo. Wszystko z głębokości 6-8 metrów. Na wobki Salmo a u nas promocja po 35 koron. Gratki wąsacza i połamania na następnych.
Wąsek miły, nie zaprzeczę:) Ale skubane się poustawiały w miejscach gdzie powinny być zanderki i przez to mam problem. Sum jednak większy i silniejszy więc pogoni mętnookie a te przecież są celem głównym. Kurde jak nie urok to sraczka hahaha Ale zabawa z przyłowami też się liczy;-) Tym bardziej że nie łowię na przynety typowo sumowe a sandaczowe. Ot małe moje killerki, Lunaticki:)
Tomku ,teraz to mnie oczarowałeś. Ładny wąsacz :)))) A czy tak duże, są dobre z głębokiego oleju ?? Widzę ze sumowe eskapady zaczną się a dobre , ale czemu gryza lepiej niż Jös*y. U mnie z mętnym tak sobie , kolega na jeziorze obok na trola targa po 2 -3 sztuki dziennie ,takie po 2-3,5 kilo. Wszystko z głębokości 6-8 metrów. Na wobki Salmo a u nas promocja po 35 koron. Gratki wąsacza i połamania na następnych. Robert to masz odpowiedź na swoje zedy: TROLL:) Choć osobiście nie przepadam za nim, za mało ruchu przy tym ;-) A od siebie napiszę że sum, nawet duży, dobrze sprawiony ze skóry jest przepyszny.
Wracając do moich wąsów to na 2 wypady miałem już 3 kontakty z nimi, 2 ryby wyjechały, jeden spadł przy pontonie. Dlatego piszę o tym ich mocnym żerowaniu. Chyba po tarle mają takiego głoda:)
A u mnie szczupaczki gryzą żaby. Dziś maluszki tłukły jak oszalałe. Jeden kaban nie trafił w moją żabkę, pięknie się wyłożył ehh. Łukasz ale zajefajne zdjęcie Ci wyszło! :)
A ta żabka to Jaxona czy Daiwy bo coś słabo widzę ;-)
Tomku ,teraz to mnie oczarowałeś. Ładny wąsacz :)))) A czy tak duże, są dobre z głębokiego oleju ?? Widzę ze sumowe eskapady zaczną się a dobre , ale czemu gryza lepiej niż Jös*y. U mnie z mętnym tak sobie , kolega na jeziorze obok na trola targa po 2 -3 sztuki dziennie ,takie po 2-3,5 kilo. Wszystko z głębokości 6-8 metrów. Na wobki Salmo a u nas promocja po 35 koron. Gratki wąsacza i połamania na następnych. Robert to masz odpowiedź na swoje zedy: TROLL:) Choć osobiście nie przepadam za nim, za mało ruchu przy tym ;-) A od siebie napiszę że sum, nawet duży, dobrze sprawiony ze skóry jest przepyszny.
Wracając do moich wąsów to na 2 wypady miałem już 3 kontakty z nimi, 2 ryby wyjechały, jeden spadł przy pontonie. Dlatego piszę o tym ich mocnym żerowaniu. Chyba po tarle mają takiego głoda:) Ja za trollem ,tez nie przepadam . Ale może będzie warto spróbować. Tylko u mnie nie wolno na jeziorze na silniku trollowac . A na wiosłach , wiadomo . Nie chce się :)
A przed dosłownie chwilą udało mi się strzelić fotki naprawdę wyluzowanej żaby:) I żeby nie było, nie ja jestem jej dealerem. Ale chciał bym go poznać :)))
Po wielkiej wodzie wylądowali u mnie kosmici. Witam ich z chlebem i z solą. :)
Pięknie rządzicie Panowie jedni z kurakami drudzy z szczupakami ,a Ja dziś znów leszcza przechytrzyłem czterdziestaczka i trochę drobnicy :) Nareszcie woda spada i się oczyszcza więc trzeba spiningi przygotować i trochę się za bieganie wziąć :)
Powodzenia nad wodą Panowie :)
Po wielkiej wodzie wylądowali u mnie kosmici. Witam ich z chlebem i z solą. :)
Witaj Krzysztofie ! Też zdarzały mi się ostatnio takie niespodzianki w rzece chodź u mnie bardziej przeważa karaś .
Witaj Marcinie ! U mnie woda już w normie, nawet wczoraj chodziłem za boleniem ale jak to po przybiórce. Brukowane kamieniste dno jest jeszcze pełne szlamu i syfu trzeba trochę poczekać aż się oczyści bo tragedia chodzić po czymś takim. Jednak czasem mogę nie mieć na tyle cierpliwości i wieczorem kto wie ? :)
A u mnie dziś w nocy spadła woda około 30cm ,ale jeszcze się nie oczyściła może za dwa dni już będzie spoko, czekam na unormowanie ,bo już mnie nosi żeby porzucać za bolkiem i sandałkiem :), a i szczupak mile widziany :). Pozdrawiam Krzyśku uciekam do kuchni coś upichcić na obiadek :)
Witam Panowie! W mojej okolicy posucha. Współpracuje sama drapieżna młodzież. Białoryb znacznie lepiej grube rzeczne płocie dają trochę satysfakcji.
Zdjęcie robione żyłką.
Witajcie. Ja po zasiadce nocnej z gruntu. Wyżej Krzysztof pisał o cierpliwości , moja tez zostala wystawiona na probe. Wędkowałem z brzegu z nastawienie na sandacza, w ruch poszły martwe rybki i filety. Udało się wycholowac jednego mętnego i jednego okonia, dodam ze obie rybki zostały złapane na trupka. Także żeby było śmiesznie sprzęt został przetestowany, po jednej rybce dla wędki :)))) Także nowy zakup sprawdzony :))) A co do cierpliwości kolejny raz zostala wystawiona na probe i ja przeszła . Jestem wypoczęty i zrelaksowany a i ręka ryba pachniała. Teraz albo popołudniowe spiningowanie , albo od świto do rana. Tylko ze u nas już ciemno się nie robi )) Białe noce już są.
Wczoraj spędziłem od 4,50 do 21,30 nad wodą i efekt dwa szczupłe 27, 41 i trochę białorybu na spławik. Jak zauważyłem lesz jeszcze nie skończył tarła (na zbiorniku)bo jeszcze siedzi pod powierzchnią w dużych stadach, karaś się wyciera, a karp podobnie jak leszcz pod powierzchnią w stadach wygrzewa się, według wielu karp u nas nie wyciera się ale wszystko wskazuje że szykuje się do tarła, nic nie pozostaje tylko drapieżnik. Na rzece Wisłoce poniżej Kołaczyc znajomy połowił ładne leszcze i karpie i parę w miarę kleników, a ja na bajorku siedziałem.
:D
Witam zapaleńców;) Właśnie wróciłem z nocki. Metoda gruntowa w poszukiwaniu zacnych karpiowatych;) Tylko 2 brania przez cala nocke:/!
Pan Jesiotr 84 cm., drugi w zyciu. Poturbowany w okolicy ogona przez prawdopodobnie suma.
Poranne podchody w poszukiwaniu bolenia. :)
Ogarnięcie miejscówki dookoła. 1.48 spod tego krzaczka wyskoczyła trójeczka. :)
Ładny bolek, wreszcie dorwałeś poranną błyskawice, piękna sportowa ryba warta zachodu
dla własnej satysfakcji, i to jest najważniejsze w naszych podchodach, przechytrzyliśmy rybkę!
NOooo Panowie widzę na bokato , Jesiotry ,karpie , sczupy i zedy :DNa bogato , gratuluję ;-)Ja wczoraj miałem okonki i szczupa ponad wymiar na kogutki ;-)
Ogarnięcie miejscówki dookoła. 1.48 spod tego krzaczka wyskoczyła trójeczka. :)
Ale Ty masz piękną tą rzekę ... Ja szykuję Armatę do 50 g i zakładam plecionkę 0,18 mm .Czas zabrać się za Zedy na rzece , namierzyłem tego co na tarle krąpi rządził , usadowił sobie miejsce i jest do złowienia na tej wielkiej wodzie .Ma na pewno ponad metr i to grubo ... Zobaczymy czy nie ma za dużo wymieszane w dupieńce przynętami ;-)
Czy to był dziki ;-) ? czy z komercji ;-) ?
Czy to był dziki ;-) ? czy z komercji ;-) ?
Tomku jeżeli pytasz o jesiotra to z wody PZW. Jednak żeby od razu dziki to bym wątpił :);):):)
W trakcie holu skakał i wił się niczym dzikus;)
No widzę ładnie połowy Kolegów:)
Ale żeby jeszcze poprzeczkę podnieść jesiotrem z wody PZW to już szczyt ;-) Gratki:)
A ja jakoś nie mogę się doczekać pierwszego tegorocznego zandera. Wczoraj tylko jeden pstryk:-((( Chyba jak Robert przerzucę się na grunt. Tym bardziej iż zostałem uświadomiony że obecnie zedy na moim jeziorku biorą jedynie na trupy. Spinningiści praktycznie nic nie łowią. Więc chyba czas na wieczorną zasiadkę z piwkiem w ręku w wygodnym foteliku:)
Następny tydzień słońce ma być nad całą Polsko , we wtorek planuję z rana posiedzieć do środy do obiadu z brzegu na wywózkę trupka lub płotkę żywą, zobaczymy co się uchciwi.
Przychodzi weekend to wody tak przeorane spinem że ryba ma dość tych podchodów na dłużej może prędzej na grunt się skusi.
No widzę ładnie połowy Kolegów:)
Ale żeby jeszcze poprzeczkę podnieść jesiotrem z wody PZW to już szczyt ;-) Gratki:)
A ja jakoś nie mogę się doczekać pierwszego tegorocznego zandera. Wczoraj tylko jeden pstryk:-((( Chyba jak Robert przerzucę się na grunt. Tym bardziej iż zostałem uświadomiony że obecnie zedy na moim jeziorku biorą jedynie na trupy. Spinningiści praktycznie nic nie łowią. Więc chyba czas na wieczorną zasiadkę z piwkiem w ręku w wygodnym foteliku:)
Ja jeszcze Tomku wielokrotnie się wybiorę z gruntu za zanderkiem z brzegu. Musze się lepiej jeszcze przygotować. :)) Ale mam i w planie z lodki połowić z gruntu , w końcu musze przetestowac nowe krótkie kijaszki które zakupiłem pod łowienie z lodzi.
No widzę ładnie połowy Kolegów:)
Ale żeby jeszcze poprzeczkę podnieść jesiotrem z wody PZW to już szczyt ;-) Gratki:)
A ja jakoś nie mogę się doczekać pierwszego tegorocznego zandera. Wczoraj tylko jeden pstryk:-((( Chyba jak Robert przerzucę się na grunt. Tym bardziej iż zostałem uświadomiony że obecnie zedy na moim jeziorku biorą jedynie na trupy. Spinningiści praktycznie nic nie łowią. Więc chyba czas na wieczorną zasiadkę z piwkiem w ręku w wygodnym foteliku:)
Oki zeby nie bylo woda pzw jednak licencyjna, czyli za dodatkowa oplata. Moje kolo jest tam gospodarzem, mamy tam nawet rybaczowke:) za pieniazki z licencji rocznej dosc intensywnie zarybiaja ta wode. Glownie karpiem ale tez leszczem, linem i... jak widac takimi stworami:) Pozdrawiam:)
Czy to był dziki ;-) ? czy z komercji ;-) ?
Tomku jeżeli pytasz o jesiotra to z wody PZW. Jednak żeby od razu dziki to bym wątpił :);):):)
W trakcie holu skakał i wił się niczym dzikus;)
Zazdroszczę Ci ;-)U nas na rzece padają pojedyncze metrówki . Ja ich nie zaliczam na kiju bo nie łowię zbyt często z gruntu ;-)Na co się połasił ?
Podnęcony pelletem kałamarnica i ośmiornica:):) W koszyk ładowałem micro pellet halibut oraz miks zanętowy również na bazie ryby, czyli śmierdziele;) Na haku stare sprawdzone białe ale w kurkumie. Tomku ja Ci zazdroszczę z kolei warty i drapieżników więc jesteśmy kwita;)
Podnęcony pelletem kałamarnica i ośmiornica:):) W koszyk ładowałem micro pellet halibut oraz miks zanętowy również na bazie ryby, czyli śmierdziele;) Na haku stare sprawdzone białe ale w kurkumie. Tomku ja Ci zazdroszczę z kolei warty i drapieżników więc jesteśmy kwita;)
No tak to jest Macieju , wszystkiego niestety mieć nie możemy :-)A pociągnął bym takiego wariata ;-)))
Amen Kolego:)
Jeszcze mam Oderkę w pobliżu więc nic straconego;)
Chyba zaplanuję jakieś wypady za sandałem albo boleniem bo ile można "gnić" w fotelu i patrzeć w szczytówki;)
Podnęcony pelletem kałamarnica i ośmiornica:):) W koszyk ładowałem micro pellet halibut oraz miks zanętowy również na bazie ryby, czyli śmierdziele;) Na haku stare sprawdzone białe ale w kurkumie. Tomku ja Ci zazdroszczę z kolei warty i drapieżników więc jesteśmy kwita;)
Oj Tomkowi można zadrościć tej Warty. Rzeka nieduża, oczywiście w porównaniu do warunków do których jestem przyzwyczajony-toruńskiej Wisełki ;-) a rybna jak diabli. Szczupaki-metrówy, zedy podobnie, kupa ładnego suma. Czyli rybska które uwielbiam, nomen omen wszystkie na "S" hahaha
No proszę jaki zakres wód: warta, wisła czy oderka:)
Wiecie co?
Najważniejsze, że łączy nas wszystkich wspólna pasja a na tym portalu można się poznać i wymienić doświadczenia;)
Podnęcony pelletem kałamarnica i ośmiornica:):) W koszyk ładowałem micro pellet halibut oraz miks zanętowy również na bazie ryby, czyli śmierdziele;) Na haku stare sprawdzone białe ale w kurkumie. Tomku ja Ci zazdroszczę z kolei warty i drapieżników więc jesteśmy kwita;)
Oj Tomkowi można zadrościć tej Warty. Rzeka nieduża, oczywiście w porównaniu do warunków do których jestem przyzwyczajony-toruńskiej Wisełki ;-) a rybna jak diabli. Szczupaki-metrówy, zedy podobnie, kupa ładnego suma. Czyli rybska które uwielbiam, nomen omen wszystkie na "S" hahaha
No coś w tej rzece jeszcze pływa ... choć potrafi też zaskoczyć bezrybiem ;-)A to zestaw klenio-jaziowy z mojej ręki , niech no tylko woda pójdzie zdziebło na dół . A póki co będę stosowac większy kaliber na zedziki ... ale to czeka na lakier więc nie wystawiam ...
No proszę jaki zakres wód: warta, wisła czy oderka:)
Wiecie co?
Najważniejsze, że łączy nas wszystkich wspólna pasja a na tym portalu można się poznać i wymienić doświadczenia;)
Dokładnie ;-)
Przyszedł czas na strażaka który czeka w pogotowiu na podwodną akcję ;-)
Wrzuciłem se wobka w poliuretan a tam niespodzianka pod warstwą lakiery jakaś galaretka purwa no... i wobek do szlifowania ... ehhh
No proszę jaki zakres wód: warta, wisła czy oderka:)
Wiecie co?
Najważniejsze, że łączy nas wszystkich wspólna pasja a na tym portalu można się poznać i wymienić doświadczenia;)
Jak Tomek napiszę: DOKŁADNIE:)))
Wróciłem z ryb na zero , coś mi za kogutem pod nogi przypłynęło i jakieś drobne skubnięcia , u kolegi podobnie .Dno a taka piękna noc jest ... czas iść spać bo jutro popołudniowa zmiana w tym skwarze
Po rannych przeprawach też jestem bez ryby. Znalazłem na drzewie coś takiego ciężko było poznać co to ale po szorowaniu nabrało barw. Teraz tylko nowe kółka i kotwice i przywrócę go do życia. :) Salmo Hornet 5 cm Floating.
Nie zmienia to faktu że było super. Nowe miejscówki, nowa rzeka po wielkiej wodzie. I nowa przykosa na której zaliczyłem wywrotkę z powodu sporej zmiany głębokości z 40 cm na 1,4 m. :) Jednak mam dzięki temu spacerowi na oku kilka obiecujących miejscówek.
Tak było w sobotę rano. Pogoda wymarzona miejsce wręcz bajeczne a ryb mało :( Zaledwie 5 płotek po około 23-25 cm. Słabe brania mogą wynikać z multum naturalnego pokarmu.
Wieczorem dopisały okonki, dało się złapać około 20 sztuk wymiarowych, takie tam 18-23 cm.
Za tydzień osiągną maksymalny rozmiar :) Będzie na co łowić :)
Po wczorajszych rybach już nie wiem co mam myśleć. Sandacze nie gryzą choć jednego widziałem. Za to wąsy żerują jak głupie. Przynajmniej 3 sztuki się pokazały. Za to w sandaczowej dziurce takie cuś mi się trafiło:) 104 centy i grubo ponad 7 kilo, może nawet 8 bo spaślak jak zawodnik sumo;-) Tylko dlaczego teraz a nie w lipcu? :-/ A może wiedzą iż obecnie są przy mnie bezpieczne a za miecha mogą wylądować w głębokim... oleju :)))
Tomku ,teraz to mnie oczarowałeś. Ładny wąsacz :)))) A czy tak duże, są dobre z głębokiego oleju ?? Widzę ze sumowe eskapady zaczną się a dobre , ale czemu gryza lepiej niż Jös*y. U mnie z mętnym tak sobie , kolega na jeziorze obok na trola targa po 2 -3 sztuki dziennie ,takie po 2-3,5 kilo. Wszystko z głębokości 6-8 metrów. Na wobki Salmo a u nas promocja po 35 koron. Gratki wąsacza i połamania na następnych.
W lipcu Tomku będzie je ciężko skusić bo będą już dobrze podziargane kotwicami, hakami, ale jest do jesieni dużo czasu aby je wyprostować.
Wąsek miły, nie zaprzeczę:) Ale skubane się poustawiały w miejscach gdzie powinny być zanderki i przez to mam problem. Sum jednak większy i silniejszy więc pogoni mętnookie a te przecież są celem głównym. Kurde jak nie urok to sraczka hahaha Ale zabawa z przyłowami też się liczy;-) Tym bardziej że nie łowię na przynety typowo sumowe a sandaczowe. Ot małe moje killerki, Lunaticki:)
Tomku ,teraz to mnie oczarowałeś. Ładny wąsacz :)))) A czy tak duże, są dobre z głębokiego oleju ?? Widzę ze sumowe eskapady zaczną się a dobre , ale czemu gryza lepiej niż Jös*y. U mnie z mętnym tak sobie , kolega na jeziorze obok na trola targa po 2 -3 sztuki dziennie ,takie po 2-3,5 kilo. Wszystko z głębokości 6-8 metrów. Na wobki Salmo a u nas promocja po 35 koron. Gratki wąsacza i połamania na następnych.
Robert to masz odpowiedź na swoje zedy: TROLL:) Choć osobiście nie przepadam za nim, za mało ruchu przy tym ;-) A od siebie napiszę że sum, nawet duży, dobrze sprawiony ze skóry jest przepyszny.
Wracając do moich wąsów to na 2 wypady miałem już 3 kontakty z nimi, 2 ryby wyjechały, jeden spadł przy pontonie. Dlatego piszę o tym ich mocnym żerowaniu. Chyba po tarle mają takiego głoda:)
A u mnie szczupaczki gryzą żaby. Dziś maluszki tłukły jak oszalałe. Jeden kaban nie trafił w moją żabkę, pięknie się wyłożył ehh.
A u mnie szczupaczki gryzą żaby. Dziś maluszki tłukły jak oszalałe. Jeden kaban nie trafił w moją żabkę, pięknie się wyłożył ehh.
Łukasz ale zajefajne zdjęcie Ci wyszło! :)
A ta żabka to Jaxona czy Daiwy bo coś słabo widzę ;-)
Robinson Frog F55 :)
Tomku ,teraz to mnie oczarowałeś. Ładny wąsacz :)))) A czy tak duże, są dobre z głębokiego oleju ?? Widzę ze sumowe eskapady zaczną się a dobre , ale czemu gryza lepiej niż Jös*y. U mnie z mętnym tak sobie , kolega na jeziorze obok na trola targa po 2 -3 sztuki dziennie ,takie po 2-3,5 kilo. Wszystko z głębokości 6-8 metrów. Na wobki Salmo a u nas promocja po 35 koron. Gratki wąsacza i połamania na następnych.
Robert to masz odpowiedź na swoje zedy: TROLL:) Choć osobiście nie przepadam za nim, za mało ruchu przy tym ;-) A od siebie napiszę że sum, nawet duży, dobrze sprawiony ze skóry jest przepyszny.
Wracając do moich wąsów to na 2 wypady miałem już 3 kontakty z nimi, 2 ryby wyjechały, jeden spadł przy pontonie. Dlatego piszę o tym ich mocnym żerowaniu. Chyba po tarle mają takiego głoda:)
Ja za trollem ,tez nie przepadam . Ale może będzie warto spróbować. Tylko u mnie nie wolno na jeziorze na silniku trollowac . A na wiosłach , wiadomo . Nie chce się :)
A przed dosłownie chwilą udało mi się strzelić fotki naprawdę wyluzowanej żaby:) I żeby nie było, nie ja jestem jej dealerem. Ale chciał bym go poznać :)))