A co to nikt od wczoraj nie pisze o swoich wyczynach nad wodą ? Pewnie każdy siedzi nad wodą i bije rekordy :):):) Nikt nie pisze to Ja się pochwalę pierwszymi leszczami w sezonie foty w mojej galerii . Mniejszy 35cm i większy 47 cm . Nareszcie coś u mnie ruszyło :):) Teraz czekam na oczyszczenie wody i uruchomienie spiningu :)
Obudziłem się dzisiaj rano o 3, zobaczyłem, że z nieba lecą żaby i poszedłem dalej spać. Od 9 do 17 wyczyny tylko przy komputerze, a wieczorem mi się nie chciało. To tyle jeśli chodzi o dzisiejsze wyczyny nad wodą. :D W sobotę wyjeżdżam do Szwecji, a jutro odpuszczam, bo jak złowię jeszcze jednego bolenia to się wyrzygam. Muszę od nich kilka dni odpocząć. :)
Obudziłem się dzisiaj rano o 3, zobaczyłem, że z nieba lecą żaby i poszedłem dalej spać. Od 9 do 17 wyczyny tylko przy komputerze, a wieczorem mi się nie chciało. To tyle jeśli chodzi o dzisiejsze wyczyny nad wodą. :D W sobotę wyjeżdżam do Szwecji, a jutro odpuszczam, bo jak złowię jeszcze jednego bolenia to się wyrzygam. Muszę od nich kilka dni odpocząć. :) Seba ,a gdzie będziesz w Szwecji ??
A co to nikt od wczoraj nie pisze o swoich wyczynach nad wodą ? Pewnie każdy siedzi nad wodą i bije rekordy :):):) Nikt nie pisze to Ja się pochwalę pierwszymi leszczami w sezonie foty w mojej galerii . Mniejszy 35cm i większy 47 cm . Nareszcie coś u mnie ruszyło :):) Teraz czekam na oczyszczenie wody i uruchomienie spiningu :)
Z tym oczyszczeniem to u nas powoli trzeba Marcinie mierzyć i cierpliwie czekać biorąc pod uwagę warunki i pogodę.
A co to nikt od wczoraj nie pisze o swoich wyczynach nad wodą ? Pewnie każdy siedzi nad wodą i bije rekordy :):):) Nikt nie pisze to Ja się pochwalę pierwszymi leszczami w sezonie foty w mojej galerii . Mniejszy 35cm i większy 47 cm . Nareszcie coś u mnie ruszyło :):) Teraz czekam na oczyszczenie wody i uruchomienie spiningu :)
Z tym oczyszczeniem to u nas powoli trzeba Marcinie mierzyć i cierpliwie czekać biorąc pod uwagę warunki i pogodę.
Faktycznie Krzysztofie aura Nas nie rozpieszcza , dlatego przestawiłem się na białą rybkę jak na razie z miłym skutkiem :) Chodź nie jest to moja mocna strona . Sebastianie chętnie bym się z Tobą zamienił i porzygał się od nadmiaru złowionych boleni :):):)
Obudziłem się dzisiaj rano o 3, zobaczyłem, że z nieba lecą żaby i poszedłem dalej spać. Od 9 do 17 wyczyny tylko przy komputerze, a wieczorem mi się nie chciało. To tyle jeśli chodzi o dzisiejsze wyczyny nad wodą. :D W sobotę wyjeżdżam do Szwecji, a jutro odpuszczam, bo jak złowię jeszcze jednego bolenia to się wyrzygam. Muszę od nich kilka dni odpocząć. :) Seba ,a gdzie będziesz w Szwecji ?? A tutaj, też się wybierasz? http://www.wyprawynaryby.pl/ragunda.html
Obudziłem się dzisiaj rano o 3, zobaczyłem, że z nieba lecą żaby i poszedłem dalej spać. Od 9 do 17 wyczyny tylko przy komputerze, a wieczorem mi się nie chciało. To tyle jeśli chodzi o dzisiejsze wyczyny nad wodą. :D W sobotę wyjeżdżam do Szwecji, a jutro odpuszczam, bo jak złowię jeszcze jednego bolenia to się wyrzygam. Muszę od nich kilka dni odpocząć. :) Seba ,a gdzie będziesz w Szwecji ?? A tutaj, też się wybierasz? http://www.wyprawynaryby.pl/ragunda.html Nie Sebastianie nie wybieram się :(((( Mieszkam tu w Stockholmie :)))) Wysłałem Tobie wiadomość na priv.
Wizualnie fajnie się prezentują, zdolne chłopaki jesteście, mnie już słabo idzie w tamtym roku coś ukręciłem z piór kokota i bażanta ale nie rewelacja coś pukało i maluchy się wieszały Ale dość szybko zostały w wodzie ,teraz po tych ulewach też naniosło wszystkiego od czorta i trzeba pierwsze parę urwać aby wiedzieć gdzie rzucić.
Wizualnie fajnie się prezentują, zdolne chłopaki jesteście, mnie już słabo idzie w tamtym roku coś ukręciłem z piór kokota i bażanta ale nie rewelacja coś pukało i maluchy się wieszały Ale dość szybko zostały w wodzie ,teraz po tych ulewach też naniosło wszystkiego od czorta i trzeba pierwsze parę urwać aby wiedzieć gdzie rzucić.
U mnie na rzece dojdzie stan wody do 300 więc raczej wątpliwa sprawa że połowię sandacze z opadu ... chyba że trociówkę wyciągnę i jak zimą będę łowił , ale to znowu dziadki wąsate się wieszają ;/Pojadę na kilka jezior w pierwszy tydzień aż ręka będzie tak boleć że nie będę mógł nią ruszać na kolejny tydzień , a później znów powtórka po podleczeniu się ;-)
A dzięki Bernard :-) już spać nie idzie , wczoraj popołudniu ukręciłem "parę " i już śnią mi się po nocach ha ha ha :P Widzę ze Tomasz szalejesz z KFC !!!! Wiec pogromcy na mętnego gotowi. Połamania wszystkim , bo chyba w Polsce od jutra możecie machać szpadami ?!
Oj już nie moge się doczekać:) Tylko problemem jest wybór łowiska. Wisła jeszcze dość wysoka i nie za czysta. Dodatkowo nie znam jej ukształtowania po wysokiej wodzie, kłania się brak spaliny... Pobliskie jeziorka też słabo wyglądają :-/ Oj jutro będę mieć ból głowy gdzie by tu rozpocząć sezon. Ale wpierw pościgam szczupłe a na przemyślenie zostanie wieczór i drink:)))
Sebo bardzo mnie ciągnie nad Królową tylko że ja mam do dyspozycji jedynie elektryka więc muszę znać miejscówki, pływać mogę do góra 2-2,5 kilosów pod prąd przy tym uciągu. Potem bateryjka siada :-( A po tej wysokiej wodzie, w Toronto było prawie 7m, nie wiem czy te zeszłoroczne nie zostały zasypane. Więc jest spore ryzyko, a w pamięci jeszcze czerwiec zeszłego roku gdzie całe toruńskie łożysko Wisły się pozmieniało. Z drugiej strony wiem dobrze iż po powodziach ryby biorą bardzo dobrze a czasem nawet świetnie. W końcu lata łowię nad tą rzeką:)
W każdym razie do przemyśleń jest jeszcze jutrzejszy dzień i wieczór. Raczej wieczór bo w dzień spadam na Brodnickie:)))
Korzystając z dużej wody próbowałbym obławiać brzegi i ich okolice. Nawet jeśli woda opada ale stan jest wysoki, ryby powinny się jeszcze ich trzymać. Z reguły tak to działa. Po za tym lada dzień powinno się zacząć tarło uklei, a wtedy... wiadomo - "rzeź niewiniątek" :D
Korzystając z dużej wody próbowałbym obławiać brzegi i ich okolice. Nawet jeśli woda opada ale stan jest wysoki, ryby powinny się jeszcze ich trzymać. Z reguły tak to działa. Po za tym lada dzień powinno się zacząć tarło uklei, a wtedy... wiadomo - "rzeź niewiniątek" :D Co racja to racja:)
Tylko że u mnie woda jeszcze przelewa się przez główki bo jest 3,6m a one widoczne od ok 3m więc jeśli naszedł piach na napływ to dupa bo będzie go nurt pędzić praktycznie po całej szerokości, też przy brzegu. A te piachy to moja największa zmora gdyż zostały zniszczone wszystkie, dosłownie wszystkie, stare kilkuletnie łachy. Doszło do sytuacji że gdzie było jeszcze w 2012r po kilka 5-8 metrów, w lipcu zeszłego roku po zejściu wody zostało 1-2m czystego piaseczku... I zanderki mi nie podpłyną jeśli będzie im sypać po skrzelach. Przerabiane rok temu. Sandacze obudziły się dopiero jak piach się ustabilizował lub w miejscach gdzie nie naniosło go a to najłatwiej zlokalizować z wody. Ale będę walczyć, jak nie w niedzielę to w tygodniu:)
Pozdro i połamania na szwedzkich metrówach! I zajechania w końcu tego Quantuma hahaha
Fakt jak piachem sypie to lipa a nie zedy :) Na Exo nie pora, trochę mi jeszcze posłuży. Po powrocie za to przygotuję opis kręciołka taniego ale o dziwo całkiem fajnie pracującego. Też łowię nim prawie półtora sezonu. Trzymaj się Tomas, zaczynam się pakować ;)
No chłopaki,Ja chyba będę mistrzem sezonu.;)))Złowiłem trawianki o maksymalnym ich wzroście,czyli 25cm,tam gdzie one są nie ma miejsca dla innych form życia,wszystko pochłaniają.Jak macie bajorka przepełnione tym gatunkiem to eliminujcie,bardzo smaczne,a jak za małe to do akwarium.Zainteresowanym podpowiem jak łowić.
Foty będą. Chętnie poznam miejsca gdzie występują te rybki+strzeble przekopowe(błotne) też. Pozdrawiami życzę miłego weekendu.
No chłopaki,Ja chyba będę mistrzem sezonu.;)))Złowiłem trawianki o maksymalnym ich wzroście,czyli 25cm,tam gdzie one są nie ma miejsca dla innych form życia,wszystko pochłaniają.Jak macie bajorka przepełnione tym gatunkiem to eliminujcie,bardzo smaczne,a jak za małe to do akwarium.Zainteresowanym podpowiem jak łowić.
Foty będą. Chętnie poznam miejsca gdzie występują te rybki+strzeble przekopowe(błotne) też. Pozdrawiami życzę miłego weekendu.
W tym roku strzebelki widywałem nad potokiem jedynie , nawet nie wiedziałem o ich owej odmianie ;-)Co do reszty czekam na foty .Dziś byłem po pozwolenie i spróbuję szczęścia choć nasłuchałem się tyle krytyk że mnie głowa boli ...Ogólnie już spakowany , mam nadzieję że ryba zacznie jutro żerować już od świtu ;-)
A ja właśnie wróciłem z popołudniowego wypadu , 5 godzin machania , 2 brania i nic na kiju. Ale kicha. Idę spać i o 1 w nocy pobudka i dalej płynę mielić wodę. Do jutra panowie. Zycze połamania na mętnych :))))
A u mnie się rozpadało na dobre ale o 16-tej 50-tkę kapra wyjąłem, jutro nie wskazuje aby się poprawiła pogoda więc pozostaje tylko spać do oporu. A takie plany miałem.
Mnie też ryby zrobiły w balona, jedno branie i nic więcej... Ale pogoda była jeszcze "lepsza". Raz zmyło mnie i moich kumpli jak się patrzy a potem co rusz straszyło następną nawałnicą. Więc odpuściłem, czasem trzeba się ugiąć przed naturą. Tylko że jak zacząłem się pakować , niebo oczywiście się oczyściło. Lecz nie miałem już sił :-/
Krzysztof rzeka czy jezioro? Pewnie jesteś jeden z pierwszych z upolowanym zandałem? A ja byłem na spacerze w lesie, u mnie zimno, pochmurnie i czasami siąpi mżawka.
No chłopaki,Ja chyba będę mistrzem sezonu.;)))Złowiłem trawianki o maksymalnym ich wzroście,czyli 25cm,tam gdzie one są nie ma miejsca dla innych form życia,wszystko pochłaniają.Jak macie bajorka przepełnione tym gatunkiem to eliminujcie,bardzo smaczne,a jak za małe to do akwarium.Zainteresowanym podpowiem jak łowić.
Foty będą. Chętnie poznam miejsca gdzie występują te rybki+strzeble przekopowe(błotne) też. Pozdrawiami życzę miłego weekendu.
W tym roku strzebelki widywałem nad potokiem jedynie , nawet nie wiedziałem o ich owej odmianie ;-)Co do reszty czekam na foty .Dziś byłem po pozwolenie i spróbuję szczęścia choć nasłuchałem się tyle krytyk że mnie głowa boli ...Ogólnie już spakowany , mam nadzieję że ryba zacznie jutro żerować już od świtu ;-)
Krzysiu,ktoś sezon musiał rozpocząć.;) Nie mam zbytnio czasu,robota,robota i jeszcze raz robota,ale wieczorkiem na godzinkę może wyskoczę z woblerkiem. Pozdrawiam i życzę smacznego.
Bernardzie rzadko jest idealnie, zawsze zimno lub gorąco. Więc nie ma co narzekać, mam trochę spraw zaległych do zrobienia to ze dwa dni wolne jest na co wykorzystać a później po takiej przerwie to aż chce się łowić i szukać nowych ryb.:)
Bernardzie rzadko jest idealnie, zawsze
zimno lub gorąco. Więc nie ma co narzekać, mam trochę spraw zaległych do
zrobienia to ze dwa dni wolne jest na co wykorzystać a później po
takiej przerwie to aż chce się łowić i szukać nowych ryb.:)
Krzyśku dla mnie od "zarania" ( dobre słowo?) sezon zaczynał się po 15 sierpnia i nadal tak robię ale dziś mamy tylko jesień troszkę wiosny i kiepskie lato, więc jest różnie z rybą, ona też reaguje na te anomalia pogodowe, ale mimo to nadal się tej metody trzymam, natomiast do tego czasu (sierpień) muszę też połowić aby znać dobrze wodę na której się poruszam.
Gratuluję pierwszym łowcą zenderków u mnie sezon trochę się opóźni z powodu złych warunków na rzece woda jak kawa dlatego chwilowo nastawienie na białą rybkę. Jutro o 3:00 startuję nad wodę z nastawieniem na leszcze ostatnio mi sprzyjają to i jutro może coś z tego będzie :)
Paukszta do mnie w południe zapukał mówiąc "Przejaśnia się niebo", więc wybrałem się nad wodę do wieczora, ale tylko innym mogę pozazdrościć pierwszych połowów u mnie zero. Woda się prawie przeczyściła i opadła ale i to nie pomaga, rybę z tą duża wodą zgarnęło.
Skoro u Ciebie Bernardzie woda opadła to i u mnie za jakieś dwie doby powinna się w miarę ustabilizować. Taka stabilizacja i oczyszczenie niestety przeważnie wróży złe brania na jej początku dla większości gatunków ryb.
A no jak miałeś "strzał" to co innego.
A co to nikt od wczoraj nie pisze o swoich wyczynach nad wodą ? Pewnie każdy siedzi nad wodą i bije rekordy :):):)
Nikt nie pisze to Ja się pochwalę pierwszymi leszczami w sezonie foty w mojej galerii . Mniejszy 35cm i większy 47 cm . Nareszcie coś u mnie ruszyło :):) Teraz czekam na oczyszczenie wody i uruchomienie spiningu :)
Obudziłem się dzisiaj rano o 3, zobaczyłem, że z nieba lecą żaby i poszedłem dalej spać. Od 9 do 17 wyczyny tylko przy komputerze, a wieczorem mi się nie chciało. To tyle jeśli chodzi o dzisiejsze wyczyny nad wodą. :D
W sobotę wyjeżdżam do Szwecji, a jutro odpuszczam, bo jak złowię jeszcze jednego bolenia to się wyrzygam. Muszę od nich kilka dni odpocząć. :)
Obudziłem się dzisiaj rano o 3, zobaczyłem, że z nieba lecą żaby i poszedłem dalej spać. Od 9 do 17 wyczyny tylko przy komputerze, a wieczorem mi się nie chciało. To tyle jeśli chodzi o dzisiejsze wyczyny nad wodą. :D
W sobotę wyjeżdżam do Szwecji, a jutro odpuszczam, bo jak złowię jeszcze jednego bolenia to się wyrzygam. Muszę od nich kilka dni odpocząć. :)
Seba ,a gdzie będziesz w Szwecji ??
A co to nikt od wczoraj nie pisze o swoich wyczynach nad wodą ? Pewnie każdy siedzi nad wodą i bije rekordy :):):)
Nikt nie pisze to Ja się pochwalę pierwszymi leszczami w sezonie foty w mojej galerii . Mniejszy 35cm i większy 47 cm . Nareszcie coś u mnie ruszyło :):) Teraz czekam na oczyszczenie wody i uruchomienie spiningu :)
Z tym oczyszczeniem to u nas powoli trzeba Marcinie mierzyć i cierpliwie czekać biorąc pod uwagę warunki i pogodę.
Niektórzy zrobili sobie trochę przerwy i czekają na pierwszego czerwca :))
A co to nikt od wczoraj nie pisze o swoich wyczynach nad wodą ? Pewnie każdy siedzi nad wodą i bije rekordy :):):)
Nikt nie pisze to Ja się pochwalę pierwszymi leszczami w sezonie foty w mojej galerii . Mniejszy 35cm i większy 47 cm . Nareszcie coś u mnie ruszyło :):) Teraz czekam na oczyszczenie wody i uruchomienie spiningu :)
Z tym oczyszczeniem to u nas powoli trzeba Marcinie mierzyć i cierpliwie czekać biorąc pod uwagę warunki i pogodę.
Faktycznie Krzysztofie aura Nas nie rozpieszcza , dlatego przestawiłem się na białą rybkę jak na razie z miłym skutkiem :) Chodź nie jest to moja mocna strona .Sebastianie chętnie bym się z Tobą zamienił i porzygał się od nadmiaru złowionych boleni :):):)
Niektórzy zrobili sobie trochę przerwy i czekają na pierwszego czerwca :))
He,he zakamuflowali się na maxa wiem to po sobie...:)
P:)
Niektórzy zrobili sobie trochę przerwy i czekają na pierwszego czerwca :))
He,he zakamuflowali się na maxa wiem to po sobie...:)
P:)
Jak przygotowania ? Pudełka pełne sprzętu ? Wędka wypolerowana ? O 3.00 startujemy :))
Niektórzy zrobili sobie trochę przerwy i czekają na pierwszego czerwca :))
He,he zakamuflowali się na maxa wiem to po sobie...:)
P:)
Jak przygotowania ? Pudełka pełne sprzętu ? Wędka wypolerowana ? O 3.00 startujemy :))
Koguty stoją na baczność a rózga sandaczowa się pręży...:) jednak na razie czeka mnie gorsza część dnia czyli czas ruszać do pracy...
P:)
Obudziłem się dzisiaj rano o 3, zobaczyłem, że z nieba lecą żaby i poszedłem dalej spać. Od 9 do 17 wyczyny tylko przy komputerze, a wieczorem mi się nie chciało. To tyle jeśli chodzi o dzisiejsze wyczyny nad wodą. :D
W sobotę wyjeżdżam do Szwecji, a jutro odpuszczam, bo jak złowię jeszcze jednego bolenia to się wyrzygam. Muszę od nich kilka dni odpocząć. :)
Seba ,a gdzie będziesz w Szwecji ??
A tutaj, też się wybierasz? http://www.wyprawynaryby.pl/ragunda.html
Obudziłem się dzisiaj rano o 3, zobaczyłem, że z nieba lecą żaby i poszedłem dalej spać. Od 9 do 17 wyczyny tylko przy komputerze, a wieczorem mi się nie chciało. To tyle jeśli chodzi o dzisiejsze wyczyny nad wodą. :D
W sobotę wyjeżdżam do Szwecji, a jutro odpuszczam, bo jak złowię jeszcze jednego bolenia to się wyrzygam. Muszę od nich kilka dni odpocząć. :)
Seba ,a gdzie będziesz w Szwecji ??
A tutaj, też się wybierasz? http://www.wyprawynaryby.pl/ragunda.html
Nie Sebastianie nie wybieram się :(((( Mieszkam tu w Stockholmie :)))) Wysłałem Tobie wiadomość na priv.
Ale kusisz :D Już Ci odpisałem :)
Jak przygotowania ? Pudełka pełne sprzętu ? Wędka wypolerowana ? O 3.00 startujemy :))
nooom koguty czekają :D
Kurka wodna Tomku to farma brojlerów. POLAMANIA!!
Kurka wodna Tomku to farma brojlerów. POLAMANIA!!
A dzięki Bernard :-) już spać nie idzie , wczoraj popołudniu ukręciłem "parę " i już śnią mi się po nocach ha ha ha :P
Wizualnie fajnie się prezentują, zdolne chłopaki jesteście, mnie już słabo idzie w tamtym roku coś ukręciłem z piór kokota i bażanta ale nie rewelacja coś pukało i maluchy się wieszały
Ale dość szybko zostały w wodzie ,teraz po tych ulewach też naniosło wszystkiego od czorta i trzeba pierwsze parę urwać aby wiedzieć gdzie rzucić.
Wizualnie fajnie się prezentują, zdolne chłopaki jesteście, mnie już słabo idzie w tamtym roku coś ukręciłem z piór kokota i bażanta ale nie rewelacja coś pukało i maluchy się wieszały
Ale dość szybko zostały w wodzie ,teraz po tych ulewach też naniosło wszystkiego od czorta i trzeba pierwsze parę urwać aby wiedzieć gdzie rzucić.
U mnie na rzece dojdzie stan wody do 300 więc raczej wątpliwa sprawa że połowię sandacze z opadu ... chyba że trociówkę wyciągnę i jak zimą będę łowił , ale to znowu dziadki wąsate się wieszają ;/Pojadę na kilka jezior w pierwszy tydzień aż ręka będzie tak boleć że nie będę mógł nią ruszać na kolejny tydzień , a później znów powtórka po podleczeniu się ;-)
Sezon otwarty , tylko jeden ale cieszy . :))))))
Sezon otwarty , tylko jeden ale cieszy . :))))))
Gratulacje Robert ;-)Ja już nie mogę usiedzieć , a do niedzieli jeszcze sobota :D
Kurka wodna Tomku to farma brojlerów. POLAMANIA!!
A dzięki Bernard :-) już spać nie idzie , wczoraj popołudniu ukręciłem "parę " i już śnią mi się po nocach ha ha ha :P
Widzę ze Tomasz szalejesz z KFC !!!! Wiec pogromcy na mętnego gotowi. Połamania wszystkim , bo chyba w Polsce od jutra możecie machać szpadami ?!
Pojutrza Robercik, niestety pojutrza :-(
Oj już nie moge się doczekać:) Tylko problemem jest wybór łowiska. Wisła jeszcze dość wysoka i nie za czysta. Dodatkowo nie znam jej ukształtowania po wysokiej wodzie, kłania się brak spaliny... Pobliskie jeziorka też słabo wyglądają :-/ Oj jutro będę mieć ból głowy gdzie by tu rozpocząć sezon. Ale wpierw pościgam szczupłe a na przemyślenie zostanie wieczór i drink:)))
Tomas próbuj, opadająca powoli woda, powinna być rewelacyjna na wszystkie drapieżniki.
Sebo bardzo mnie ciągnie nad Królową tylko że ja mam do dyspozycji jedynie elektryka więc muszę znać miejscówki, pływać mogę do góra 2-2,5 kilosów pod prąd przy tym uciągu. Potem bateryjka siada :-( A po tej wysokiej wodzie, w Toronto było prawie 7m, nie wiem czy te zeszłoroczne nie zostały zasypane. Więc jest spore ryzyko, a w pamięci jeszcze czerwiec zeszłego roku gdzie całe toruńskie łożysko Wisły się pozmieniało. Z drugiej strony wiem dobrze iż po powodziach ryby biorą bardzo dobrze a czasem nawet świetnie. W końcu lata łowię nad tą rzeką:)
W każdym razie do przemyśleń jest jeszcze jutrzejszy dzień i wieczór. Raczej wieczór bo w dzień spadam na Brodnickie:)))
Korzystając z dużej wody próbowałbym obławiać brzegi i ich okolice. Nawet jeśli woda opada ale stan jest wysoki, ryby powinny się jeszcze ich trzymać. Z reguły tak to działa. Po za tym lada dzień powinno się zacząć tarło uklei, a wtedy... wiadomo - "rzeź niewiniątek" :D
Korzystając z dużej wody próbowałbym obławiać brzegi i ich okolice. Nawet jeśli woda opada ale stan jest wysoki, ryby powinny się jeszcze ich trzymać. Z reguły tak to działa. Po za tym lada dzień powinno się zacząć tarło uklei, a wtedy... wiadomo - "rzeź niewiniątek" :D
Co racja to racja:)
Tylko że u mnie woda jeszcze przelewa się przez główki bo jest 3,6m a one widoczne od ok 3m więc jeśli naszedł piach na napływ to dupa bo będzie go nurt pędzić praktycznie po całej szerokości, też przy brzegu. A te piachy to moja największa zmora gdyż zostały zniszczone wszystkie, dosłownie wszystkie, stare kilkuletnie łachy. Doszło do sytuacji że gdzie było jeszcze w 2012r po kilka 5-8 metrów, w lipcu zeszłego roku po zejściu wody zostało 1-2m czystego piaseczku... I zanderki mi nie podpłyną jeśli będzie im sypać po skrzelach. Przerabiane rok temu. Sandacze obudziły się dopiero jak piach się ustabilizował lub w miejscach gdzie nie naniosło go a to najłatwiej zlokalizować z wody. Ale będę walczyć, jak nie w niedzielę to w tygodniu:)
Pozdro i połamania na szwedzkich metrówach! I zajechania w końcu tego Quantuma hahaha
Fakt jak piachem sypie to lipa a nie zedy :)
Na Exo nie pora, trochę mi jeszcze posłuży. Po powrocie za to przygotuję opis kręciołka taniego ale o dziwo całkiem fajnie pracującego. Też łowię nim prawie półtora sezonu.
Trzymaj się Tomas, zaczynam się pakować ;)
No chłopaki,Ja chyba będę mistrzem sezonu.;)))Złowiłem trawianki o maksymalnym ich wzroście,czyli 25cm,tam gdzie one są nie ma miejsca dla innych form życia,wszystko pochłaniają.Jak macie bajorka przepełnione tym gatunkiem to eliminujcie,bardzo smaczne,a jak za małe to do akwarium.Zainteresowanym podpowiem jak łowić.
Foty będą.
Chętnie poznam miejsca gdzie występują te rybki+strzeble przekopowe(błotne) też.
Pozdrawiami życzę miłego weekendu.
No chłopaki,Ja chyba będę mistrzem sezonu.;)))Złowiłem trawianki o maksymalnym ich wzroście,czyli 25cm,tam gdzie one są nie ma miejsca dla innych form życia,wszystko pochłaniają.Jak macie bajorka przepełnione tym gatunkiem to eliminujcie,bardzo smaczne,a jak za małe to do akwarium.Zainteresowanym podpowiem jak łowić.
Foty będą.
Chętnie poznam miejsca gdzie występują te rybki+strzeble przekopowe(błotne) też.
Pozdrawiami życzę miłego weekendu.
W tym roku strzebelki widywałem nad potokiem jedynie , nawet nie wiedziałem o ich owej odmianie ;-)Co do reszty czekam na foty .Dziś byłem po pozwolenie i spróbuję szczęścia choć nasłuchałem się tyle krytyk że mnie głowa boli ...Ogólnie już spakowany , mam nadzieję że ryba zacznie jutro żerować już od świtu ;-)
A ja właśnie wróciłem z popołudniowego wypadu , 5 godzin machania , 2 brania i nic na kiju. Ale kicha. Idę spać i o 1 w nocy pobudka i dalej płynę mielić wodę. Do jutra panowie. Zycze połamania na mętnych :))))
A u mnie się rozpadało na dobre ale o 16-tej 50-tkę kapra wyjąłem, jutro nie wskazuje aby się poprawiła pogoda więc pozostaje tylko spać do oporu. A takie plany miałem.
Mnie też ryby zrobiły w balona, jedno branie i nic więcej... Ale pogoda była jeszcze "lepsza". Raz zmyło mnie i moich kumpli jak się patrzy a potem co rusz straszyło następną nawałnicą. Więc odpuściłem, czasem trzeba się ugiąć przed naturą. Tylko że jak zacząłem się pakować , niebo oczywiście się oczyściło. Lecz nie miałem już sił :-/
Późna godzina, nikt nic nie wkleja, więc może ja rozpocznę..
59cm, srebrny lunatic jako przynęta.
Krzysztof rzeka czy jezioro?
Pewnie jesteś jeden z pierwszych z upolowanym zandałem?
A ja byłem na spacerze w lesie, u mnie zimno, pochmurnie i czasami siąpi mżawka.
Na jeziorne sandacze przyjdzie czas, póki co tylko nad rzeką (Wisła) się bawię. :)
No chłopaki,Ja chyba będę mistrzem sezonu.;)))Złowiłem trawianki o maksymalnym ich wzroście,czyli 25cm,tam gdzie one są nie ma miejsca dla innych form życia,wszystko pochłaniają.Jak macie bajorka przepełnione tym gatunkiem to eliminujcie,bardzo smaczne,a jak za małe to do akwarium.Zainteresowanym podpowiem jak łowić.
Foty będą.
Chętnie poznam miejsca gdzie występują te rybki+strzeble przekopowe(błotne) też.
Pozdrawiami życzę miłego weekendu.
W tym roku strzebelki widywałem nad potokiem jedynie , nawet nie wiedziałem o ich owej odmianie ;-)Co do reszty czekam na foty .Dziś byłem po pozwolenie i spróbuję szczęścia choć nasłuchałem się tyle krytyk że mnie głowa boli ...Ogólnie już spakowany , mam nadzieję że ryba zacznie jutro żerować już od świtu ;-)
Widywałeś pewnie strzebelki potokowe,też rzadka rybka.Fotki będą,takie okazy musiałem sfotografować.
Bernardzie to tak jak i u mnie przez ostatnich kilka dni. Pogoda jest "piękna", robię sobie wolne od łowienia.
Późna godzina, nikt nic nie wkleja, więc może ja rozpocznę..
59cm, srebrny lunatic jako przynęta.
Dobra jest ja też wkleję...w końcu gatunek zaliczony...:)))) i ręka ryba śmierdziała...:)
Krzysiu,ktoś sezon musiał rozpocząć.;)
Nie mam zbytnio czasu,robota,robota i jeszcze raz robota,ale wieczorkiem na godzinkę może wyskoczę z woblerkiem.
Pozdrawiam i życzę smacznego.
Bernardzie to tak jak i u mnie przez ostatnich kilka dni. Pogoda jest "piękna", robię sobie wolne od łowienia.
No co zrobić? Krzyśku tak się zastanawiam czy to też nie nasza wina, może na tacę mało rzucamy a może wcale, bo nie ma nic bez przyczyny.
Dobra jest ja też wkleję...w końcu gatunek zaliczony...:)))) i ręka ryba śmierdziała...:)
W 100% się z tobą zgadzam, Andrzeju, bo w moim przypadku to nie mam się czym pochwalić!
Późna godzina, nikt nic nie wkleja, więc może ja rozpocznę..
59cm, srebrny lunatic jako przynęta.
Dobra jest ja też wkleję...w końcu gatunek zaliczony...:)))) i ręka ryba śmierdziała...:)
Zechlał jak stary. ;)))
Bernardzie rzadko jest idealnie, zawsze zimno lub gorąco. Więc nie ma co narzekać, mam trochę spraw zaległych do zrobienia to ze dwa dni wolne jest na co wykorzystać a później po takiej przerwie to aż chce się łowić i szukać nowych ryb.:)
25cm
Jedna z wielu,fotki postaram się wrzucić póżniej.
Bernardzie rzadko jest idealnie, zawsze zimno lub gorąco. Więc nie ma co narzekać, mam trochę spraw zaległych do zrobienia to ze dwa dni wolne jest na co wykorzystać a później po takiej przerwie to aż chce się łowić i szukać nowych ryb.:)
Krzyśku dla mnie od "zarania" ( dobre słowo?) sezon zaczynał się po 15 sierpnia i nadal tak robię ale dziś mamy tylko jesień troszkę wiosny i kiepskie lato, więc jest różnie z rybą, ona też reaguje na te anomalia pogodowe, ale mimo to nadal się tej metody trzymam, natomiast do tego czasu (sierpień) muszę też połowić aby znać dobrze wodę na której się poruszam.
Ja dziś od świtu też szukałem zanderków;) 3 sztuki padły ale w wersji mikro;)
Reka zaśmierdziała ryba.
Gratuluję pierwszym łowcą zenderków u mnie sezon trochę się opóźni z powodu złych warunków na rzece woda jak kawa dlatego chwilowo nastawienie na białą rybkę. Jutro o 3:00 startuję nad wodę z nastawieniem na leszcze ostatnio mi sprzyjają to i jutro może coś z tego będzie :)
Paukszta do mnie w południe zapukał mówiąc "Przejaśnia się niebo", więc wybrałem się nad wodę do wieczora, ale tylko innym mogę pozazdrościć pierwszych połowów u mnie zero.
Woda się prawie przeczyściła i opadła ale i to nie pomaga, rybę z tą duża wodą zgarnęło.
Skoro u Ciebie Bernardzie woda opadła to i u mnie za jakieś dwie doby powinna się w miarę ustabilizować. Taka stabilizacja i oczyszczenie niestety przeważnie wróży złe brania na jej początku dla większości gatunków ryb.
Chyba że się nie ustabilizuje bo znów pada. :)