witam wszystkich , ostatnimi czasy rzadko tu zaglądam , ryby biorą średnio , potoki wrzą od prądu co tu dużo mówić ... strzelał bym ... po za tym jakieś pojedyncze kropki złowiłem i parę ładnych klonków ...Idzie wiosna będzie nadzieja na rozwój sytuacji ;-)
witam wszystkich , ostatnimi czasy rzadko tu zaglądam , ryby biorą średnio , potoki wrzą od prądu co tu dużo mówić ... strzelał bym ... po za tym jakieś pojedyncze kropki złowiłem i parę ładnych klonków ...Idzie wiosna będzie nadzieja na rozwój sytuacji ;-) No tu wygląda dużooo lepiej niż na komórce :-) To miał w końcu te +55?
Potoki Ci wrzą? To sukinsyny! A leśniczy twardy koleś? Bo może by go podkusić, ołów nie taki drogi ;-)
witam wszystkich , ostatnimi czasy rzadko tu zaglądam , ryby biorą średnio , potoki wrzą od prądu co tu dużo mówić ... strzelał bym ... po za tym jakieś pojedyncze kropki złowiłem i parę ładnych klonków ...Idzie wiosna będzie nadzieja na rozwój sytuacji ;-) Gratki Tomku za Klenia !
Witam. Postaram się wkleic filmik.Ciekawe zjawisko wczoraj zaobserwowalisny z portalowym kolega na Kanale Gliwickim.Z racji tego ze wiosna jest zawsze mega niski stan wody to takie wieprzki chodzą pod brzegiem.Stal w odległości metra ale podebrac się nie dal. Zero strachu i się nie ploszyl.Sorry za odgłosy w filmiki ale adrenalina była :)
Witam. Postaram się wkleic filmik.Ciekawe zjawisko wczoraj zaobserwowalisny z portalowym kolega na Kanale Gliwickim.Z racji tego ze wiosna jest zawsze mega niski stan wody to takie wieprzki chodzą pod brzegiem.Stal w odległości metra ale podebrac się nie dal. Zero strachu i się nie ploszyl.Sorry za odgłosy w filmiki ale adrenalina była :) Sorry ale plik za duży.Z youtuba nie umie znaleźć jak wrzucilem.Nie ogarniam :)
Witajcie. Wczoraj rozpocząłem sezon. Wybrałem się na łódkę. Łódkę zapakowałem , torba, echo zamontowany silnik , kotwica itp. Teraz następuje moment ,kiedy czas wyciągnąć wędki z pokrowca :) Otwieram pokrowiec , a tam nie te wędki. Pokićkałem pokrowce. Co teraz zrobić ? Dzwonie do kolegi nie odbiera , nikogo z boku, kto przypilnował by łódkę przez chwile. Do domu mam 900 metrów , max 5 minut , aby podmienić pokrowce :) Nic , nadal nikogo. Na mysl przychodzą mi dwa wyjścia. Spakować się i wrócić do domu ,albo spakować i wrócić ponownie. Zgadnijcie jaka opcje wybrałem :) ? Nie , będę trzymał Was w napięciu ;) !!!! Wybrałem opcje druga. Wróciłem uzbroiłem wszystko i wypływam. Pale silnik , włączam echo , a echo nie działa :) , baterie rozładowane. Więcej już nie mogło chyba mnie nic spotkać. Musiałem ruszyć przycisk włączania , a jest bardzo czuły ( przy ostatniej aktualizacji ) i się w domu rozładowało. Ale , za to złapałem dwie nie duże rybki . Pogoda kiepska , wiało 4,5 (8,9) .
Nareszcie mogłem być kilka godzin nad wodą i nie zmarnowałem tego czasu pierwsza 70-tka w tym sezonie . Liczy się każda sztuka ,bo w tym sezonie za wiele nie poszaleje nad wodą :( Ach ta praca . Pozdrowionka dla Wszystkich :)
Dzięki wielkie Marcin. Mam drzewa na dwie zimy a może i trzy przygotowane, lasu posadziłem otchłań, komputer zepsuty naprawiłem i w końcu przychodzi czas na zabawę. :)))
To po takim wysiłku relaks jak najbardziej wskazany :) Ja wczoraj miałem super dzień ,bo byłem nad wodą ,a dziś musiałem zęba wyrwać i cierpię po usunięciu :( Takie to koleje losu .
Dlatego Marcinie że humor i spojrzenie z wiarą w to co przed nami jest ważne a ja wierzę że teraz gdy będę miał więcej wolnego czasu połowię jak szalony. :)))
A więc pozostaje tylko pożyczyć ,aby brakowało Ci czasu Krzychu na założenie przynęty :)i tradycyjne połamania kija :)
A tak po za tym to byłem dziś nad wodą ,lecz efekt zerowy natomiast miałem przyjemność zrobić fotkę nieznajomemu wędkarzowi ,który dopadł zębacza na 65 cm . Może uda mi się jutro jeszcze wyskoczyć to po powrocie się pochwalę wynikiem .
Marcinie byłem też i ja nad rzeką dziś. Brania słabe, jeno uderzenie bolenia i to jakiegoś niewidomego bo słabo trafił w woblerka. Ogólnie było ślicznie. :)
Marcinie byłem też i ja nad rzeką dziś. Brania słabe, jeno uderzenie bolenia i to jakiegoś niewidomego bo słabo trafił w woblerka. Ogólnie było ślicznie. :)
Kurcze Krzychu łowimy na takich samych rzekach chodzi mi o wygląd tylko ,że moja się nazywa Lubaczówka :) Też dzis byłem spadł mi przy brzegu zębacz taki z 60/70cm trochę szkoda :(. Na Lubaczówce widać jak tętni życie w wodzie od drobnicy i od czasu do czasu drapieżnikiem ,a na Sanie totalna cisza jak by ryb nie było . Dzieje się tak od momentu ,gdy zrobili powyżej mojej miejscowości oczyszczalnie . Jak tak ma pomagać budowa oczyszczalni przyrodzie to ja dziękuje za taki postęp.
Dziś też udało mi się z rana uciec nad wodę i opłaciło się :):):) dwa zębate siadły 72 cm i 56 to druga siedemdziesiątka sezonu zapowiada się ciekawie ,bo do jesieni jeszcze sporo czasu :)
Widzę że coś się ruszyło z rybkami.Gratki za Szczupaki i Bolenie.Ja nawet jednego miarowego zębatego a o bolku tylko marzyłem.Jednak przez przypadek zajrzałem na pewne zapomniane przez ludzi starorzecze. Postanowiłem że zajrzę tam z wędkami.Efekt był taki, że na trzy wypady dalej nie było miarowego Szczupaczka.Ale za to trafiłem kilka fajnych innych rybek. Jedna z nich.Wczorajsza!
ekstra prosiaczek Twoje rybki też ładne.Gratki! Mnie ciągnie nad rzekę,lecz przez przypadek złowiłem ładnego Lina spojrzałem mu w oczy i musiałem spędzić kilka zasiadek nad dzikim stawem!
i mnie dziś ciągne poszukac ze spinem rybki ale zwykłe lenistwo wygrało, musze troszke wypocząc po cięzkim tygodniu , a nastepny też różowo nie wygląda, za to wczoraj miałem 4 brania.
Złowiłem klenia ze zdjecia plus takiego pod 40 cm.. No tego prosiaczka (smakosza rosówek) plus dzieciaka poniżej wymiaru.
zerwała się wichura która trwała około 1h i było po braniach do wieczora,spakowałem graty i wieczorkiem do domku,
Poszedł nie tu gdzie miał obrazek.
witam wszystkich , ostatnimi czasy rzadko tu zaglądam , ryby biorą średnio , potoki wrzą od prądu co tu dużo mówić ... strzelał bym ... po za tym jakieś pojedyncze kropki złowiłem i parę ładnych klonków ...Idzie wiosna będzie nadzieja na rozwój sytuacji ;-)
No i gitara Tomku :-) Jak mawiał klasyk "już za parę dni, za dni parę" a klonek zgrabny :-)
Faktycznie klonek piękny ,aż zatęskniłem za moja rzeczką :( Na pewno też takie teraz u mnie biorą :)
witam wszystkich , ostatnimi czasy rzadko tu zaglądam , ryby biorą średnio , potoki wrzą od prądu co tu dużo mówić ... strzelał bym ... po za tym jakieś pojedyncze kropki złowiłem i parę ładnych klonków ...Idzie wiosna będzie nadzieja na rozwój sytuacji ;-)
No tu wygląda dużooo lepiej niż na komórce :-) To miał w końcu te +55?
Potoki Ci wrzą? To sukinsyny! A leśniczy twardy koleś? Bo może by go podkusić, ołów nie taki drogi ;-)
Miło wiedzieć że ktoś coś łowi Tomku bo ostatnio z rybami to tu straszna posucha. :)
witam wszystkich , ostatnimi czasy rzadko tu zaglądam , ryby biorą średnio , potoki wrzą od prądu co tu dużo mówić ... strzelał bym ... po za tym jakieś pojedyncze kropki złowiłem i parę ładnych klonków ...Idzie wiosna będzie nadzieja na rozwój sytuacji ;-)
Gratki Tomku za Klenia !
Chyba w tym roku będą tarła przyśpieszone? Wiślane Leszcze już bardzo ostre!
Coś wstawianie fotek znowu szwankuje!
Wysypka tarłowa o tej porze faktycznie wróży szybkie tarło Tomku.
Witam. Postaram się wkleic filmik.Ciekawe zjawisko wczoraj zaobserwowalisny z portalowym kolega na Kanale Gliwickim.Z racji tego ze wiosna jest zawsze mega niski stan wody to takie wieprzki chodzą pod brzegiem.Stal w odległości metra ale podebrac się nie dal. Zero strachu i się nie ploszyl.Sorry za odgłosy w filmiki ale adrenalina była :)
Witam. Postaram się wkleic filmik.Ciekawe zjawisko wczoraj zaobserwowalisny z portalowym kolega na Kanale Gliwickim.Z racji tego ze wiosna jest zawsze mega niski stan wody to takie wieprzki chodzą pod brzegiem.Stal w odległości metra ale podebrac się nie dal. Zero strachu i się nie ploszyl.Sorry za odgłosy w filmiki ale adrenalina była :)
Sorry ale plik za duży.Z youtuba nie umie znaleźć jak wrzucilem.Nie ogarniam :)
Witajcie. Wczoraj rozpocząłem sezon. Wybrałem się na łódkę. Łódkę zapakowałem , torba, echo zamontowany silnik , kotwica itp. Teraz następuje moment ,kiedy czas wyciągnąć wędki z pokrowca :) Otwieram pokrowiec , a tam nie te wędki. Pokićkałem pokrowce. Co teraz zrobić ? Dzwonie do kolegi nie odbiera , nikogo z boku, kto przypilnował by łódkę przez chwile. Do domu mam 900 metrów , max 5 minut , aby podmienić pokrowce :) Nic , nadal nikogo. Na mysl przychodzą mi dwa wyjścia. Spakować się i wrócić do domu ,albo spakować i wrócić ponownie. Zgadnijcie jaka opcje wybrałem :) ? Nie , będę trzymał Was w napięciu ;) !!!! Wybrałem opcje druga. Wróciłem uzbroiłem wszystko i wypływam. Pale silnik , włączam echo , a echo nie działa :) , baterie rozładowane. Więcej już nie mogło chyba mnie nic spotkać. Musiałem ruszyć przycisk włączania , a jest bardzo czuły ( przy ostatniej aktualizacji ) i się w domu rozładowało. Ale , za to złapałem dwie nie duże rybki . Pogoda kiepska , wiało 4,5 (8,9) .
2015-05-04
2015-o5-04
2015-05-04
Gratki Krzysiu! Widzę że oddałeś honorowo krew z palców ?
Nareszcie mogłem być kilka godzin nad wodą i nie zmarnowałem tego czasu pierwsza 70-tka w tym sezonie . Liczy się każda sztuka ,bo w tym sezonie za wiele nie poszaleje nad wodą :( Ach ta praca . Pozdrowionka dla Wszystkich :)
Nie narzekaj Marcinie nie tylko Ty jesteś zajęty ja jakoś powoli wybrnąłem z wszelkich prac wiec teraz mam zamiar zaszaleć nad wodą. :)
No jak na początek to jest fajnie, rybki aż miło, mnie jeszcze trochę przytrzymuje "głupia" praca , bo kto to widział na emeryturze pracowac?
Nie narzekaj Marcinie nie tylko Ty jesteś zajęty ja jakoś powoli wybrnąłem z wszelkich prac wiec teraz mam zamiar zaszaleć nad wodą. :)
To powodzenia nad wodą Krzysztofie :)
Dzięki wielkie Marcin. Mam drzewa na dwie zimy a może i trzy przygotowane, lasu posadziłem otchłań, komputer zepsuty naprawiłem i w końcu przychodzi czas na zabawę. :)))
To po takim wysiłku relaks jak najbardziej wskazany :) Ja wczoraj miałem super dzień ,bo byłem nad wodą ,a dziś musiałem zęba wyrwać i cierpię po usunięciu :( Takie to koleje losu .
Ja bym to nazwał życiem Marcinie ale jak ktoś mi powie w ciągu najbliższych tygodni by ciąć mu drzewa to zęby wybijam gratis. :)))
Ja bym to nazwał życiem Marcinie ale jak ktoś mi powie w ciągu najbliższych tygodni by ciąć mu drzewa to zęby wybijam gratis. :)))
:):):) Na razie jeden ząb wystarczy ,ale dzięki Twojej propozycji od razu humor z rana lepszy :)
Dlatego Marcinie że humor i spojrzenie z wiarą w to co przed nami jest ważne a ja wierzę że teraz gdy będę miał więcej wolnego czasu połowię jak szalony. :)))
No to Krzysiu zaczyna wymiatać :))
A więc pozostaje tylko pożyczyć ,aby brakowało Ci czasu Krzychu na założenie przynęty :)i tradycyjne połamania kija :)
A tak po za tym to byłem dziś nad wodą ,lecz efekt zerowy natomiast miałem przyjemność zrobić fotkę nieznajomemu wędkarzowi ,który dopadł zębacza na 65 cm . Może uda mi się jutro jeszcze wyskoczyć to po powrocie się pochwalę wynikiem .
Marcinie byłem też i ja nad rzeką dziś. Brania słabe, jeno uderzenie bolenia i to jakiegoś niewidomego bo słabo trafił w woblerka. Ogólnie było ślicznie. :)
U mnie króluje jak do tej pory drobnica , która obżera wszelkie dziwne przynęty z haczyka....
Marcinie byłem też i ja nad rzeką dziś. Brania słabe, jeno uderzenie bolenia i to jakiegoś niewidomego bo słabo trafił w woblerka. Ogólnie było ślicznie. :)
Kurcze Krzychu łowimy na takich samych rzekach chodzi mi o wygląd tylko ,że moja się nazywa Lubaczówka :) Też dzis byłem spadł mi przy brzegu zębacz taki z 60/70cm trochę szkoda :(. Na Lubaczówce widać jak tętni życie w wodzie od drobnicy i od czasu do czasu drapieżnikiem ,a na Sanie totalna cisza jak by ryb nie było . Dzieje się tak od momentu ,gdy zrobili powyżej mojej miejscowości oczyszczalnie . Jak tak ma pomagać budowa oczyszczalni przyrodzie to ja dziękuje za taki postęp.
I znowu nie za fajny wypad sama drobnica, aż dziwne , ze rosówki miesciły sie im w pyskach
Zmień przynętę.
Dziś też udało mi się z rana uciec nad wodę i opłaciło się :):):) dwa zębate siadły 72 cm i 56 to druga siedemdziesiątka sezonu zapowiada się ciekawie ,bo do jesieni jeszcze sporo czasu :)
Podkreślę tylko ,że z rzeki i w dodatku nie dużej ,to ten mniejszy :)
Widzę że coś się ruszyło z rybkami.Gratki za Szczupaki i Bolenie.Ja nawet jednego miarowego zębatego a o bolku tylko marzyłem.Jednak przez przypadek zajrzałem na pewne zapomniane przez ludzi starorzecze. Postanowiłem że zajrzę tam z wędkami.Efekt był taki, że na trzy wypady dalej nie było miarowego Szczupaczka.Ale za to trafiłem kilka fajnych innych rybek. Jedna z nich.Wczorajsza!
Zmień przynętę.
Raczej bądź konsekwentny
Wczoraj jedno jedyne branie i jeden prosiaczek. Dzisiaj miałem pochodzić za bolkami ale pogoda poduszkowo-butelkowa!
Wczoraj tylko jedno branko i jedna sztuka. Dziś miały być Bolki Wisła i spinning lecz pogoda popsuła wypad!
ekstra prosiaczek
Zmień przynętę.
Raczej bądź konsekwentny
Konsekwentnym lub upartym, granica w tym przypadku jest bardzo cienka. :)
Wczoraj tylko jedno branko i jedna sztuka. Dziś miały być Bolki Wisła i spinning lecz pogoda popsuła wypad!
Lepsza jedna konkretna tak jak w tym przypadku jak kilka nijakich. Gratki Tomku.
Dodam i ja coś od siebie.
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,dragon-thytan-quiver-29-m-cw-20-40-g,83197
Zmień przynętę.
Raczej bądź konsekwentny
Konsekwentnym lub upartym, granica w tym przypadku jest bardzo cienka. :)
zgadza sie:)
ekstra prosiaczek
Twoje rybki też ładne.Gratki! Mnie ciągnie nad rzekę,lecz przez przypadek złowiłem ładnego Lina spojrzałem mu w oczy i musiałem spędzić kilka zasiadek nad dzikim stawem!
i mnie dziś ciągne poszukac ze spinem rybki ale zwykłe lenistwo wygrało, musze troszke wypocząc po cięzkim tygodniu , a nastepny też różowo nie wygląda, za to wczoraj miałem 4 brania.
Złowiłem klenia ze zdjecia plus takiego pod 40 cm..
No tego prosiaczka (smakosza rosówek) plus dzieciaka poniżej wymiaru.
zerwała się wichura która trwała około 1h i było po braniach do wieczora,spakowałem graty i wieczorkiem do domku,