he he,chętnie bym posłuchał tego pana,szczególnie dziś bo po wczorajszym kropkowaniu wstać nie mogę tak mnie plecy bolą...jeszcze wczoraj siedziałem do rana i wobler przerabiałem bo ster ma jakiś krzywo wlepiony i obala się...Ale co mnie nie zabije to mnie wzmocni ,jutro rano jadę znowu;)))
Mnie nic nie boli niestety w taką pogodę to dziś nie pójdę. Jest zimno wieje i najprawdopodobniej wcześniej czy później zacznie padać więc dziś świętuję.:) Znajdę jednak w tym świętowaniu potem trochę czasu żeby zgromadzić na jutro robaki.:)
A niech tam sobie łapie te płocie oby skutecznie i niech wrzuci foty na potwierdzenie.:)
Ja byłem z podbierakiem szukać tego dopalacza co mi wczoraj klupnął do wody, ale nie ma szans.:(
Zaraz będę próbował coś wykombinować z innego dolnika, ale to robota na kilka dni(bez nerwów) i przy okazji może zdejmę przelotki i sobie malnę kijka na czarny mat żeby w oczy nie raził.:)
Okonie i tak zaraz będą się tarły więc mam czas.:)
To niedobrze.:( Szkoda sprawdzonego sprzętu i czasu jaki teraz będziesz musiał stracić na jego odtworzenie.:(
Będzie ok. Znalazłem blank o podobnej średnicy, odlałem wałek ołowiu do wklejenia, zrobiłem korek na końcówkę i wszystko już zmontowałem klejąc na zawsze Poxipolem.:)
Przy okazji ściągnąłem przelotki i usunąłem stary lakier, a we wtorek kupię sobie spray i pobawię się w lakiernika.
Teraz zabieram Executora i idę nad wodę kości rozprostować.:)
Tyle lat łowię a nigdy na pstrążka nie wybrałem się. Wstyd. I nie mam daleko. No może kiedyś ktoś mnie zaprosi...
Naprawdę warto,miły klimat,fajne rybki.Nawet dla samego klimatu warto wybrac się na pstrągową rzeczkę.
Zgadzam się z Radkiem kto nie był na dzikich kropkach a pojedzie i do tego złowi jeszcze pięknie wybarwionego potokowego dzikuska...:) wpadł jak śliwka w kompot...przynajmniej w moim przypadku tak było a myślę że i Tomka też zaraziłem w pozytywnym tego słowa znaczeniu...:) także Mirku jak to się zwykle mówi "ryzyk & fizyk" wybór należy do Ciebie...:)
Zgadzam się z Radkiem kto nie był na dzikich kropkach a pojedzie i do tego złowi jeszcze pięknie wybarwionego potokowego dzikuska...:) wpadł jak śliwka w kompot...przynajmniej w moim przypadku tak było a myślę że i Tomka też zaraziłem w pozytywnym tego słowa znaczeniu...:)
Zgadza się Andrzeju...myślę że Rwa która się obudziła po ulewie nad potokiem jutro ustanie i wrócę z salmonową chorobą ;)))))))))))))
Oto dzisiejszy okaz. Oczywiście powrócił do wody. Dwa razy go wypuściłem dla pewności że na pewno został wypuszczony.:) Więc pływa dalej,chyba że go coś zjadło.:) Nie pisze jaki to gatunek trzeba się wykazać wiedzą.:)
mi to wygląda na jakiegoś .... oj ciężko sam już nie wiem a tak z innej strony to zgadujemy wpisujemy po literce J _ _ _ _ _ Z he czekają nagrody jeśli wysoka komisja przyzna pozdrawiam
ja dziś dwa kropki złowiłem 27 i 38cm ;)do tego szczupaczka i kilka wyjść do przynęty...ogólnie udany wyjazd;)zrobiłem przy tym chyba z 17km patrząc na mape masakra!:)
Oto dzisiejszy okaz. Oczywiście powrócił do wody. Dwa razy go wypuściłem dla pewności że na pewno został wypuszczony.:) Więc pływa dalej,chyba że go coś zjadło.:) Nie pisze jaki to gatunek trzeba się wykazać wiedzą.:)
Halibut? A może orka? No sam już nie wiem co, ale i tak nie wierzę, że go wypuściłeś.;(
Ja bym go zjadł.:) Albo lepiej na żywca bym zastosował.:)
Toś mi teraz gwoździa zabił... Czy to jakiś nowy temat został poruszony?
Ja jak wracam latem wieczorem jak już ciemno z ryb to wiadomo oprawiam jak coś przyniosę. Łby i co tam jeszcze zawsze wyrzucam w jedno miejsce taki mały kompostownik gdzie się wyrzuca obierki z ziemniaków itp..Zawsze tam czekają na to jeże. Teraz ich jeszcze nie ma bo za zimno ale jak będą miały już młode to będą przychodzić,wtedy trzasnę parę fotek to zobaczysz jakie jeże są rybożerne.
Aaaaa... no to nie wiedziałem, że jeże też lubią rybkę.:)
Co do orki to nie pisałem, że to ryba. A na wędkę to nawet żaby i raki łowiłem kiedyś... wystarczy odrobina pomysłowości.:)
Tak. Ja za dzieciaka jak testowałem wędkę na podwórku z hakiem i robakiem "złowiłem" kurę. Nie wyszło jej to na dobre,musieli ją skrócić o głowę i mama przerobiła na rosół. To były czasy,wszędzie brały.:)
Aaaaa... no to nie wiedziałem, że jeże też lubią rybkę.:)
Co do orki to nie pisałem, że to ryba. A na wędkę to nawet żaby i raki łowiłem kiedyś... wystarczy odrobina pomysłowości.:)
Tak. Ja za dzieciaka jak testowałem wędkę na podwórku z hakiem i robakiem "złowiłem" kurę. Nie wyszło jej to na dobre,musieli ją skrócić o głowę i mama przerobiła na rosół. To były czasy,wszędzie brały.:)
wiem kolego,tez zazartowalem w tym poscie :-) nie mialem na mysli dogryzki.
Aaaaa... no to nie wiedziałem, że jeże też lubią rybkę.:)
Co do orki to nie pisałem, że to ryba. A na wędkę to nawet żaby i raki łowiłem kiedyś... wystarczy odrobina pomysłowości.:)
Tak. Ja za dzieciaka jak testowałem wędkę na podwórku z hakiem i robakiem "złowiłem" kurę. Nie wyszło jej to na dobre,musieli ją skrócić o głowę i mama przerobiła na rosół. To były czasy,wszędzie brały.:)
wiem kolego,tez zazartowalem w tym poscie :-) nie mialem na mysli dogryzki.
Jasne,tu jest wszystko z przymrużeniem oka na wesoło i nieprzepisowo.:) Wszystko poza wyborami mistrzów a jest ich tu wielu.:)
Aaaaa... no to nie wiedziałem, że jeże też lubią rybkę.:)
Co do orki to nie pisałem, że to ryba. A na wędkę to nawet żaby i raki łowiłem kiedyś... wystarczy odrobina pomysłowości.:)
Tak. Ja za dzieciaka jak testowałem wędkę na podwórku z hakiem i robakiem "złowiłem" kurę. Nie wyszło jej to na dobre,musieli ją skrócić o głowę i mama przerobiła na rosół. To były czasy,wszędzie brały.:)
kolego dlaczego ta kura trafila do wrzatku,oile sie nie myle to byl przylów a wiec,a wiec powinien byc hak delikatnie wyjety wypychaczem lub odpiety obcazkami i kurka do kurnika :-). A tak na powaznie z kuzynem za mlodego,lapalismy tak u znajomego na stawi dzikie kaczki na skurke od chleba.
mi to wygląda na jakiegoś .... oj ciężko sam już nie wiem a tak z innej strony to zgadujemy wpisujemy po literce J _ _ _ _ _ Z he czekają nagrody jeśli wysoka komisja przyzna pozdrawiam
Nikt nie odpowiedział na to poważne pytanie więc ja odpowiem ta ryba to jazgarz. Jednocześnie przyznaję sobie nagrodę w postaci godzinnego kopania czerwonych robaków.:) Jak tylko temperatura wzrośnie do plusowej.
Tak będzie Titanic.:)Wszystko na dno pójdzie,na szczęście ja uciekłem.:) Niczym kapitan włoskiego statku.:)
Nie wiem czy jutro tam połowię bo gnębią mnie jakieś drapieżniki które ścigały drobnice może by tak złapać za spinning?Ostatnio tylko feeder a spinningi rdzewieją.:) Mam też stanowisko rezerwowe gdzie w tamtym roku łowiłem niezłe giganty może tam zacznę polować?
mnie tak trzęsie przez salmonoze że jadę jutro na pstrąga po robocie do późnego wieczora ,kupiłem parkę tonących rapalek i okulary polaryzacyjne może będę się podobał bardziej tym pięknym rybką?:D
Czy to ten kolega?
http://lapieplocie.wedkuje.pl/blog/index.php?ID=15486
he he,chętnie bym posłuchał tego pana,szczególnie dziś bo po wczorajszym kropkowaniu wstać nie mogę tak mnie plecy bolą...jeszcze wczoraj siedziałem do rana i wobler przerabiałem bo ster ma jakiś krzywo wlepiony i obala się...Ale co mnie nie zabije to mnie wzmocni ,jutro rano jadę znowu;)))
Czy to ten kolega?
http://lapieplocie.wedkuje.pl/blog/index.php?ID=15486
Otworzyłem z ciekawości jeden wątek radzi hak nr 2 na płotki,to ON.:)
http://forum.wedkuje.pl/post/zestaw-na-duza-ploc/219539/0
Mnie nic nie boli niestety w taką pogodę to dziś nie pójdę.
Jest zimno wieje i najprawdopodobniej wcześniej czy później zacznie padać więc dziś świętuję.:)
Znajdę jednak w tym świętowaniu potem trochę czasu żeby zgromadzić na jutro robaki.:)
A niech tam sobie łapie te płocie oby skutecznie i niech wrzuci foty na potwierdzenie.:)
Ja byłem z podbierakiem szukać tego dopalacza co mi wczoraj klupnął do wody, ale nie ma szans.:(
Zaraz będę próbował coś wykombinować z innego dolnika, ale to robota na kilka dni(bez nerwów) i przy okazji może zdejmę przelotki i sobie malnę kijka na czarny mat żeby w oczy nie raził.:)
Okonie i tak zaraz będą się tarły więc mam czas.:)
To niedobrze.:(
Szkoda sprawdzonego sprzętu i czasu jaki teraz będziesz musiał stracić na jego odtworzenie.:(
No jak tam panowie na wiosennej wodzie ? Krzych już coś poważnego zaliczył. A innym jak poszło ?
ja miałem pstrążki ale bez okazów...
Tyle lat łowię a nigdy na pstrążka nie wybrałem się. Wstyd. I nie mam daleko. No może kiedyś ktoś mnie zaprosi...
To niedobrze.:(
Szkoda sprawdzonego sprzętu i czasu jaki teraz będziesz musiał stracić na jego odtworzenie.:(
Będzie ok. Znalazłem blank o podobnej średnicy, odlałem wałek ołowiu do wklejenia, zrobiłem korek na końcówkę i wszystko już zmontowałem klejąc na zawsze Poxipolem.:)
Przy okazji ściągnąłem przelotki i usunąłem stary lakier, a we wtorek kupię sobie spray i pobawię się w lakiernika.
Teraz zabieram Executora i idę nad wodę kości rozprostować.:)
W lokalnych wiad .na jutro u mnie powiadaja +3nie bedzie pieknie ale nie popuszcze jeden dzien bez wody to juz duzo? Polamania!
Czekam na fotki.:)
Ja dziś nie pójdę bo pogoda gorsza od złej, za to jutro będzie lepiej.
Tyle lat łowię a nigdy na pstrążka nie wybrałem się. Wstyd. I nie mam daleko. No może kiedyś ktoś mnie zaprosi...
Naprawdę warto,miły klimat,fajne rybki.Nawet dla samego klimatu warto wybrac się na pstrągową rzeczkę.
Tyle lat łowię a nigdy na pstrążka nie wybrałem się. Wstyd. I nie mam daleko. No może kiedyś ktoś mnie zaprosi...
Naprawdę warto,miły klimat,fajne rybki.Nawet dla samego klimatu warto wybrac się na pstrągową rzeczkę.
Zgadzam się z Radkiem kto nie był na dzikich kropkach a pojedzie i do tego złowi jeszcze pięknie wybarwionego potokowego dzikuska...:) wpadł jak śliwka w kompot...przynajmniej w moim przypadku tak było a myślę że i Tomka też zaraziłem w pozytywnym tego słowa znaczeniu...:) także Mirku jak to się zwykle mówi "ryzyk & fizyk" wybór należy do Ciebie...:)
P:)
Zgadzam się z Radkiem kto nie był na dzikich kropkach a pojedzie i do tego złowi jeszcze pięknie wybarwionego potokowego dzikuska...:) wpadł jak śliwka w kompot...przynajmniej w moim przypadku tak było a myślę że i Tomka też zaraziłem w pozytywnym tego słowa znaczeniu...:)
Zgadza się Andrzeju...myślę że Rwa która się obudziła po ulewie nad potokiem jutro ustanie i wrócę z salmonową chorobą ;)))))))))))))
Oto dzisiejszy okaz.
Oczywiście powrócił do wody.
Dwa razy go wypuściłem dla pewności że na pewno został wypuszczony.:)
Więc pływa dalej,chyba że go coś zjadło.:)
Nie pisze jaki to gatunek trzeba się wykazać wiedzą.:)
mi to wygląda na jakiegoś .... oj ciężko sam już nie wiem a tak z innej strony to zgadujemy wpisujemy po literce J _ _ _ _ _ Z he czekają nagrody jeśli wysoka komisja przyzna pozdrawiam
J _ Z _ _ _ Z
ja dziś dwa kropki złowiłem 27 i 38cm ;)do tego szczupaczka i kilka wyjść do przynęty...ogólnie udany wyjazd;)zrobiłem przy tym chyba z 17km patrząc na mape masakra!:)
Oto dzisiejszy okaz.
Oczywiście powrócił do wody.
Dwa razy go wypuściłem dla pewności że na pewno został wypuszczony.:)
Więc pływa dalej,chyba że go coś zjadło.:)
Nie pisze jaki to gatunek trzeba się wykazać wiedzą.:)
Halibut? A może orka? No sam już nie wiem co, ale i tak nie wierzę, że go wypuściłeś.;(
Ja bym go zjadł.:) Albo lepiej na żywca bym zastosował.:)
Ależ ja mam pomysły.:):)
A jeże karmiłeś kiedyś takimi?
Toś mi teraz gwoździa zabił... Czy to jakiś nowy temat został poruszony?
Toś mi teraz gwoździa zabił... Czy to jakiś nowy temat został poruszony?
oj kolego orka to chyba ssak a nie rybka ;-) ale przyznaje taki piekny okaz to i ja bym wzial na patele :-D
Toś mi teraz gwoździa zabił... Czy to jakiś nowy temat został poruszony?
Ja jak wracam latem wieczorem jak już ciemno z ryb to wiadomo oprawiam jak coś przyniosę.
Łby i co tam jeszcze zawsze wyrzucam w jedno miejsce taki mały kompostownik gdzie się wyrzuca obierki z ziemniaków itp..Zawsze tam czekają na to jeże.
Teraz ich jeszcze nie ma bo za zimno ale jak będą miały już młode to będą przychodzić,wtedy trzasnę parę fotek to zobaczysz jakie jeże są rybożerne.
Aaaaa... no to nie wiedziałem, że jeże też lubią rybkę.:)
Co do orki to nie pisałem, że to ryba. A na wędkę to nawet żaby i raki łowiłem kiedyś... wystarczy odrobina pomysłowości.:)
Aaaaa... no to nie wiedziałem, że jeże też lubią rybkę.:)
Co do orki to nie pisałem, że to ryba. A na wędkę to nawet żaby i raki łowiłem kiedyś... wystarczy odrobina pomysłowości.:)
Tak.
Ja za dzieciaka jak testowałem wędkę na podwórku z hakiem i robakiem "złowiłem" kurę.
Nie wyszło jej to na dobre,musieli ją skrócić o głowę i mama przerobiła na rosół.
To były czasy,wszędzie brały.:)
Oglądałeś film "Cudowne lata"? Na pewno oglądałeś.:)
Kury na haczyk to nic nadzwyczajnego.;) Ale tego jeszcze nie nakręcili.:)
Aaaaa... no to nie wiedziałem, że jeże też lubią rybkę.:)
Co do orki to nie pisałem, że to ryba. A na wędkę to nawet żaby i raki łowiłem kiedyś... wystarczy odrobina pomysłowości.:)
Tak.
Ja za dzieciaka jak testowałem wędkę na podwórku z hakiem i robakiem "złowiłem" kurę.
Nie wyszło jej to na dobre,musieli ją skrócić o głowę i mama przerobiła na rosół.
To były czasy,wszędzie brały.:)
wiem kolego,tez zazartowalem w tym poscie :-) nie mialem na mysli dogryzki.
Aaaaa... no to nie wiedziałem, że jeże też lubią rybkę.:)
Co do orki to nie pisałem, że to ryba. A na wędkę to nawet żaby i raki łowiłem kiedyś... wystarczy odrobina pomysłowości.:)
Tak.
Ja za dzieciaka jak testowałem wędkę na podwórku z hakiem i robakiem "złowiłem" kurę.
Nie wyszło jej to na dobre,musieli ją skrócić o głowę i mama przerobiła na rosół.
To były czasy,wszędzie brały.:)
wiem kolego,tez zazartowalem w tym poscie :-) nie mialem na mysli dogryzki.
Jasne,tu jest wszystko z przymrużeniem oka na wesoło i nieprzepisowo.:)
Wszystko poza wyborami mistrzów a jest ich tu wielu.:)
od jutro przygotowania na rekord sezonu oby pogoda na wikend dopisała
Jest ok.:) Tutaj nawet orka może być rybą i to bez wymiarów i okresów ochronnych... No bo jak to ustalić?;)
Aaaaa... no to nie wiedziałem, że jeże też lubią rybkę.:)
Co do orki to nie pisałem, że to ryba. A na wędkę to nawet żaby i raki łowiłem kiedyś... wystarczy odrobina pomysłowości.:)
Tak.
Ja za dzieciaka jak testowałem wędkę na podwórku z hakiem i robakiem "złowiłem" kurę.
Nie wyszło jej to na dobre,musieli ją skrócić o głowę i mama przerobiła na rosół.
To były czasy,wszędzie brały.:)
kolego dlaczego ta kura trafila do wrzatku,oile sie nie myle to byl przylów a wiec,a wiec powinien byc hak delikatnie wyjety wypychaczem lub odpiety obcazkami i kurka do kurnika :-). A tak na powaznie z kuzynem za mlodego,lapalismy tak u znajomego na stawi dzikie kaczki na skurke od chleba.
a widzieliście to
http://www.youtube.com/watch?v=caRK-7UPGsA&feature=share
mi to wygląda na jakiegoś .... oj ciężko sam już nie wiem a tak z innej strony to zgadujemy wpisujemy po literce J _ _ _ _ _ Z he czekają nagrody jeśli wysoka komisja przyzna pozdrawiam
Nikt nie odpowiedział na to poważne pytanie więc ja odpowiem ta ryba to jazgarz.
Jednocześnie przyznaję sobie nagrodę w postaci godzinnego kopania czerwonych robaków.:)
Jak tylko temperatura wzrośnie do plusowej.
Kurde żebym wiedział jaka jes nagroda, to bym nie odpuścił tak łatwo.:)
Dzisiejszy okaz dla którego ryzykowałem życie.:)
No śliczna jest. A punktów przybywa.:)
Ciekaw też jestem co takiego się wydarzyło? Wpadłeś do dziury w ziemi kopiąc robaki?:)
Stanowisko mi się zapadło powoli.:)
1
Nie wytrzymałem napięcia i uciekłem.:)
2
Ciekawe jak to będzie wyglądać jutro.:)
Dziwisz się? Za dużo się objadłeś w święta.:)
I to jest prawidłowe wyjaśnienie zaistniałej sytuacji.:)
Mając jednak w pamięci jednego wędkarza który w takiej sytuacji skończył w wodzie opuściłem stanowisko i przeszedłem się obok ale tam nic nie brało.
Stanowisko prawie jak Titanic ;)
Jutro mogą tam brać jak to wjedzie do wody razem z robakami. Będziesz miał już zanęcone mięskiem i smużyć będzie naturalnie.:)
Tak będzie Titanic.:)Wszystko na dno pójdzie,na szczęście ja uciekłem.:)
Niczym kapitan włoskiego statku.:)
Nie wiem czy jutro tam połowię bo gnębią mnie jakieś drapieżniki które ścigały drobnice może by tak złapać za spinning?Ostatnio tylko feeder a spinningi rdzewieją.:)
Mam też stanowisko rezerwowe gdzie w tamtym roku łowiłem niezłe giganty może tam zacznę polować?
mnie tak trzęsie przez salmonoze że jadę jutro na pstrąga po robocie do późnego wieczora ,kupiłem parkę tonących rapalek i okulary polaryzacyjne może będę się podobał bardziej tym pięknym rybką?:D
były już postępy kropek 32 i 38 może teraz na 45 cm:))))))))))nie obraził bym się nic a nic :D
Nikt nic nie zgłasza więc chyba znów ja muszę pojechać po jakiś okaz.:)
Tak zrobię jak tylko coś zjem.
ja miałem wczoraj kropke ale bez okazów...
Mi też nie będzie dane nic zgłosić dzisiejszego dnia.
Kiełbia już zgłaszałem a nie chcę się powtarzać.:)
Chyba że takie "mięso".:)
Krzychu, to w końcu kto został mistrzem sezonu ? :)