Czyli tak jak Krzychu napisał. Pewnie browara miałeś w siatce i same samce tak do niej garnęły.:)
Masz racje browar byl rano w siatce i pozostal zapewne zapach --Ach te chlopy brak slów. Ale dzisiaj zauwazylem przy pieknym poranku ze ikrzaki (ikrzyce) sterczaly u fryzjera ! Szczuply za bramkarza pilnowl porzadku!
Ktoś zarzucił Ci, że chodzisz ze spinnem w poszukiwaniu szczupaka ? :)
Miły starszy pan powiedział mi że jestem kłusownikiem bo spinning jest dozwolony od 1.05.. Widział że łowie na żyłkę 0,16 mm,bez wolframu i na powierzchniowy wobler 2,5 cm ale jakoś to do niego nie dotarło. Najpierw zapytał czy mam kartę,potem czy znam regulamin a potem nazwał kłusownikiem. Tylko ze względu na jego wiek około 7 krzyżyków,dałem się zwyzywać i odszedłem. Pierwszy raz ktoś mnie nad woda nazwał kłusownikiem a pierwszy raz nie zawsze jest taki jak sobie wyobrażamy trochę mnie to wkurzyło.:) Cóż zrobić to był człowiek z pokolenia któremu spinning kojarzy się tylko ze szczupakiem.:)
piękny klonek,szkoda tylko straty jazia...ale na pewno jeszcze się trafi;)co do okoni powyżej nie mam pytań ;p pogięło je na pogode czy jaki uj ;p??Ja mam dziś jeszcze nockę więc najprędzej pojadę jutro na rybki bo po wczorajszym wędkowaniu przed pracą miałem dość dosłownie...
No i już może być pierwszy maj bo widziałem bolka który łapczywie zajada się uklejami w warkoczu ,myślę że ma napisane na plecach Tomek dawaj wobka ;))))))))
Ktoś zarzucił Ci, że chodzisz ze spinnem w poszukiwaniu szczupaka ? :)
Miły starszy pan powiedział mi że jestem kłusownikiem bo spinning jest dozwolony od 1.05.. Widział że łowie na żyłkę 0,16 mm,bez wolframu i na powierzchniowy wobler 2,5 cm ale jakoś to do niego nie dotarło. Najpierw zapytał czy mam kartę,potem czy znam regulamin a potem nazwał kłusownikiem. Tylko ze względu na jego wiek około 7 krzyżyków,dałem się zwyzywać i odszedłem. Pierwszy raz ktoś mnie nad woda nazwał kłusownikiem a pierwszy raz nie zawsze jest taki jak sobie wyobrażamy trochę mnie to wkurzyło.:) Cóż zrobić to był człowiek z pokolenia któremu spinning kojarzy się tylko ze szczupakiem.:)
Hmm... Trudno zachować spokój w takiej sytuacji. Sam nie wiem jak bym się postąpił na Twoim miejcsu. Szanuję ludzi starszych i mądrzejszyszch, ale trafiają się też starzy i głupi...
W takim przypadku trzeba postępować podobnie jak z dzieckiem:
Będzie dobrze Irek,mój stan emocjonalny wrócił do normy.:) Nawet już mam przygotowane przynęty, jutro rano feeder a po obiadku spinning. Czyli niedziela pełna wrażeń.:) Dziadzio powinien dziękować Stwórcy że trafił na mnie bo gdyby na moim miejscu był ktoś inny mogłoby się to jego rządzenie różnie skończyć,leciałyby niecenzuralne słowa.:)
Będzie dobrze Irek,mój stan emocjonalny wrócił do normy.:) Nawet już mam przygotowane przynęty, jutro rano feeder a po obiadku spinning. Czyli niedziela pełna wrażeń.:) Dziadzio powinien dziękować Stwórcy że trafił na mnie bo gdyby na moim miejscu był ktoś inny mogłoby się to jego rządzenie różnie skończyć,leciałyby niecenzuralne słowa.:)
Ja mam stare pinki, ale nie wiem jak je wykorzystać... Plotka zbiera się do tarła i tylko uklejki pozostaną ewentualnie.
Co do tej "kłusowniczej" przygody to mam w swoim słowniku niezwykle skuteczne pozdrowienie, które kieruję w stronę osób posługujących sie tylko rdzeniem kręgowym...
Brzmi ono tak: -Spierda..j
Zazwyczaj jednak pomaga krótkie spojrzenie. Delikwent w tym czasie próbuje myśleć, a ja mam czas na spokojne wędkowanie do wieczora.:)
Takie pozdrowienie to sobie muszę napisać zaraz z tyłu koszulki. Jak jutro ktoś będzie mi przechodził za plecami jak będę łowił to nie będzie miał wątpliwości co ma zrobić czy powiedzieć.:)))
Takie pozdrowienie to sobie muszę napisać zaraz z tyłu koszulki. Jak jutro ktoś będzie mi przechodził za plecami jak będę łowił to nie będzie miał wątpliwości co ma zrobić czy powiedzieć.:)))
Wczoraj złamałem szczytówkę przy tym kijku co go reanimowałem po utopieniu "dopalacza".:( Coś mam pecha do tej wędeczki. teraz muszę kupić nową szczytówkę i znowu robota... szlifowanie, docięcie, lakierowanie i zakładanie przelotek. Jednego jednak jestem pewny. Skoro taki "pechowy" to na bank po rekonstrukcji będzie zamiatał ryby. To takie wędkarskie zabobony, ale u mnie się na 100% sprawdzają.:)
Mnie dzis trafil sie przy samym brzegu przylów,dorodna zabka ale watpie by taka zdobycz byla punktowana,a z innych gatunkow( ryb nic :-) ,bo unas na bezrybiu nie tylko rak ale i zaba to ryba :-D )
Zbobony są dobre,podtrzymują wędkarza na duchu w chwilach słabości. Ja zapoluje na tego jazia co mi uciekł bo widziałem rano że już poluje,a jest taki wielki że trudno go pomylić z innym.Chyba że są dwa?
Żaby się nie liczą.:)
Bernardzie oczywiście damy znać o sukcesach handlowych.:)
"Ło matko" a ja cały dzień nad woda i złowiłem 0 ryb, słownie zero ryb, ani jednej sztuki, nawet jednej maleńkiej rybki, zszedłem na psy, lub nawet gorzej. Kropka.:)
Damy Ci tą kasę. Chętnie rozdajemy to czego nie mamy,prawie tak chętnie jak nasz rząd.:)
W takich dzialaniach jstesmy niezawodni rozdajemy wszystko co nie mamy lub jak nie jest nasze Zibi60 dobrze to okreslil przy smieciach wszyscy sprzatamy nikt nie smieci ale smieci jak bylo w cholere tak jest nad woda (TALIBOWIE).Ale w oczach innych staramy sie byc kims kim nie bylismy i nie jestesmy. Ale mialo byc o wirtualnej kasiurze to ja tez jestem w kolejce!
O to chodzi.:) I jest nadzieja na jutro. Dziś była "partyzantka",pierwszy raz na niezanęconej miejscówce ale jak odchodziłem już podkarmiłem więc jutro będzie jeszcze więcej brań.:) Wystarczyło rano zignorować "zakaz wjazdu" na budowie autostrady,w sumie zignorowałem go dziś dwa razy.:)Teraz czuję się tam już jak u siebie.
O to chodzi.:) I jest nadzieja na jutro. Dziś była "partyzantka",pierwszy raz na niezanęconej miejscówce ale jak odchodziłem już podkarmiłem więc jutro będzie jeszcze więcej brań.:) Wystarczyło rano zignorować "zakaz wjazdu" na budowie autostrady,w sumie zignorowałem go dziś dwa razy.:)Teraz czuję się tam już jak u siebie.
W moim świecie znaki zakaz wjazdu nic nie znaczą... do tego regulaminy, zasady itp...
Co to takiego jest? Czy nasi dziadowie mieli też takie problemy?;) Gdyby mężczyźni respektowali słowo NIE, to nie było by wedkuje.pl i nas. Pamiętajmy więc, że zakazy są do d... i często trzeba je omijać.;)
Ja się też za bardzo do tych wszelkich zakazów nie przykładam tylko że wcześniej nie dało się tam wcale przejechać. Teraz wysypali kamieniem i już chyba (a nawet na pewno) z tej drogi będę korzystał prawie codziennie.:)Tym bardziej że można przy jej pomocy dotrzeć do odcinka rzeki który nam od zawsze.
Dziś rano też otworzyłem oczy i zobaczyłem deszcz. Na razie z ryb nic.Po obiedzie ma się według niektórych prognoz pogody przejaśnić,to pewno uderzę na łowy. Wcześniej muszę zajrzeć na allegro bo potrzebuje kilka rzeczy,więc czas nie będzie stracony.:) I przypony muszę zrobić bo wczoraj na nowym miejscu trochę narwałem w czasie rozpoznawania dna.
Poranny kleń.
Trochę mi się ufajtał w błocie.
Za którego zostałem zwyzywany od kłusowników.:)
Poranny kleń.
Trochę mi się ufajtał w błocie.
Za którego zostałem zwyzywany od kłusowników.:)
Widzę woblerki dają radę.:) A jak (i gdzie) to było z tymi obelgami?
Ktoś zarzucił Ci, że chodzisz ze spinnem w poszukiwaniu szczupaka ? :)
Czyli tak jak Krzychu napisał. Pewnie browara miałeś w siatce i same samce tak do niej garnęły.:)
Masz racje browar byl rano w siatce i pozostal zapewne zapach --Ach te chlopy brak slów.
Ale dzisiaj zauwazylem przy pieknym poranku ze ikrzaki (ikrzyce) sterczaly u fryzjera !
Szczuply za bramkarza pilnowl porzadku!
Ktoś zarzucił Ci, że chodzisz ze spinnem w poszukiwaniu szczupaka ? :)
Miły starszy pan powiedział mi że jestem kłusownikiem bo spinning jest dozwolony od 1.05..
Widział że łowie na żyłkę 0,16 mm,bez wolframu i na powierzchniowy wobler 2,5 cm ale jakoś to do niego nie dotarło.
Najpierw zapytał czy mam kartę,potem czy znam regulamin a potem nazwał kłusownikiem.
Tylko ze względu na jego wiek około 7 krzyżyków,dałem się zwyzywać i odszedłem.
Pierwszy raz ktoś mnie nad woda nazwał kłusownikiem a pierwszy raz nie zawsze jest taki jak sobie wyobrażamy trochę mnie to wkurzyło.:)
Cóż zrobić to był człowiek z pokolenia któremu spinning kojarzy się tylko ze szczupakiem.:)
piękny klonek,szkoda tylko straty jazia...ale na pewno jeszcze się trafi;)co do okoni powyżej nie mam pytań ;p pogięło je na pogode czy jaki uj ;p??Ja mam dziś jeszcze nockę więc najprędzej pojadę jutro na rybki bo po wczorajszym wędkowaniu przed pracą miałem dość dosłownie...
No i już może być pierwszy maj bo widziałem bolka który łapczywie zajada się uklejami w warkoczu ,myślę że ma napisane na plecach Tomek dawaj wobka ;))))))))
Ktoś zarzucił Ci, że chodzisz ze spinnem w poszukiwaniu szczupaka ? :)
Miły starszy pan powiedział mi że jestem kłusownikiem bo spinning jest dozwolony od 1.05..
Widział że łowie na żyłkę 0,16 mm,bez wolframu i na powierzchniowy wobler 2,5 cm ale jakoś to do niego nie dotarło.
Najpierw zapytał czy mam kartę,potem czy znam regulamin a potem nazwał kłusownikiem.
Tylko ze względu na jego wiek około 7 krzyżyków,dałem się zwyzywać i odszedłem.
Pierwszy raz ktoś mnie nad woda nazwał kłusownikiem a pierwszy raz nie zawsze jest taki jak sobie wyobrażamy trochę mnie to wkurzyło.:)
Cóż zrobić to był człowiek z pokolenia któremu spinning kojarzy się tylko ze szczupakiem.:)
Hmm... Trudno zachować spokój w takiej sytuacji. Sam nie wiem jak bym się postąpił na Twoim miejcsu. Szanuję ludzi starszych i mądrzejszyszch, ale trafiają się też starzy i głupi...
W takim przypadku trzeba postępować podobnie jak z dzieckiem:
http://www.youtube.com/watch?v=c8c7ea6zFC4
Będzie dobrze Irek,mój stan emocjonalny wrócił do normy.:)
Nawet już mam przygotowane przynęty, jutro rano feeder a po obiadku spinning.
Czyli niedziela pełna wrażeń.:)
Dziadzio powinien dziękować Stwórcy że trafił na mnie bo gdyby na moim miejscu był ktoś inny mogłoby się to jego rządzenie różnie skończyć,leciałyby niecenzuralne słowa.:)
Będzie dobrze Irek,mój stan emocjonalny wrócił do normy.:)
Nawet już mam przygotowane przynęty, jutro rano feeder a po obiadku spinning.
Czyli niedziela pełna wrażeń.:)
Dziadzio powinien dziękować Stwórcy że trafił na mnie bo gdyby na moim miejscu był ktoś inny mogłoby się to jego rządzenie różnie skończyć,leciałyby niecenzuralne słowa.:)
Ja mam stare pinki, ale nie wiem jak je wykorzystać... Plotka zbiera się do tarła i tylko uklejki pozostaną ewentualnie.
Co do tej "kłusowniczej" przygody to mam w swoim słowniku niezwykle skuteczne pozdrowienie, które kieruję w stronę osób posługujących sie tylko rdzeniem kręgowym...
Brzmi ono tak: -Spierda..j
Zazwyczaj jednak pomaga krótkie spojrzenie. Delikwent w tym czasie próbuje myśleć, a ja mam czas na spokojne wędkowanie do wieczora.:)
Takie pozdrowienie to sobie muszę napisać zaraz z tyłu koszulki.
Jak jutro ktoś będzie mi przechodził za plecami jak będę łowił to nie będzie miał wątpliwości co ma zrobić czy powiedzieć.:)))
Takie pozdrowienie to sobie muszę napisać zaraz z tyłu koszulki.
Jak jutro ktoś będzie mi przechodził za plecami jak będę łowił to nie będzie miał wątpliwości co ma zrobić czy powiedzieć.:)))
Takie koszulki mogą być hitem na allegro.:)
Dobry pomysł,jeszcze zarobimy na tym kasiury.:)
Dobry pomysł,jeszcze zarobimy na tym kasiury.:)
No lekko...
Od pomysłu do przemysłu.:)
Jak juz kasiure natrzepiecie -to dajcie znac !
Moze browara by wypil z tej okazji
Powoli odrabiam stratę punktów.:)
Ja rano na 0.
Pozostaje nadzieja że może teraz na spinning coś skubnie.:)
Wczoraj złamałem szczytówkę przy tym kijku co go reanimowałem po utopieniu "dopalacza".:( Coś mam pecha do tej wędeczki. teraz muszę kupić nową szczytówkę i znowu robota... szlifowanie, docięcie, lakierowanie i zakładanie przelotek. Jednego jednak jestem pewny. Skoro taki "pechowy" to na bank po rekonstrukcji będzie zamiatał ryby. To takie wędkarskie zabobony, ale u mnie się na 100% sprawdzają.:)
Mnie dzis trafil sie przy samym brzegu przylów,dorodna zabka ale watpie by taka zdobycz byla punktowana,a z innych gatunkow( ryb nic :-) ,bo unas na bezrybiu nie tylko rak ale i zaba to ryba :-D )
Zbobony są dobre,podtrzymują wędkarza na duchu w chwilach słabości.
Ja zapoluje na tego jazia co mi uciekł bo widziałem rano że już poluje,a jest taki wielki że trudno go pomylić z innym.Chyba że są dwa?
Żaby się nie liczą.:)
Bernardzie oczywiście damy znać o sukcesach handlowych.:)
"Bernardzie oczywiście damy znać o sukcesach handlowych.:)"
Tylko musimy pilnować, żeby nas kasa nie popsuła. Obyśmy się nie stali nadzianymi snobami.:)))
Sadze ze nie to sie wyczuwa czytajac
wypowiedzi na rozne tematy trzepcie
ile sie da, powodzenia!! Petunija of olet?
dzisiejsze połowy na wodzie licencyjnej
"Ło matko" a ja cały dzień nad woda i złowiłem 0 ryb,
słownie zero ryb,
ani jednej sztuki,
nawet jednej maleńkiej rybki,
zszedłem na psy,
lub nawet gorzej.
Kropka.:)
No ładnie ładnie. Ten większy to już ok 3kg chyba ma?
"Bernardzie oczywiście damy znać o sukcesach handlowych.:)"
Tylko musimy pilnować, żeby nas kasa nie popsuła. Obyśmy się nie stali nadzianymi snobami.:)))
Jeśli macie jakieś obawy, to ja mogę te pieniądze wziąć, żebyście nie mieli za dużo. ;)
"Bernardzie oczywiście damy znać o sukcesach handlowych.:)"
Tylko musimy pilnować, żeby nas kasa nie popsuła. Obyśmy się nie stali nadzianymi snobami.:)))
Jeśli macie jakieś obawy, to ja mogę te pieniądze wziąć, żebyście nie mieli za dużo. ;)
Damy Ci tą kasę.
Chętnie rozdajemy to czego nie mamy,prawie tak chętnie jak nasz rząd.:)
Tak. Dostanie kasę której nigdy nie zarobimy i nawet marzenia może dostać.:) Wymarzymy sobie nowe. Może jeszcze bardziej nierealne...:)
Tak. Dostanie kasę której nigdy nie zarobimy i nawet marzenia może dostać.:) Wymarzymy sobie nowe. Może jeszcze bardziej nierealne...:)
Właśnie.Jutro rano trzeba wstać po nowe duże ryby.
Więc idę spać.
Dobranoc.:)
Damy Ci tą kasę.
Chętnie rozdajemy to czego nie mamy,prawie tak chętnie jak nasz rząd.:)
W takich dzialaniach jstesmy niezawodni rozdajemy wszystko co nie mamy lub jak nie jest nasze Zibi60 dobrze to okreslil przy smieciach wszyscy sprzatamy nikt nie smieci ale smieci jak bylo w cholere tak jest nad woda (TALIBOWIE).Ale w oczach innych staramy sie byc kims kim nie bylismy i nie jestesmy.
Ale mialo byc o wirtualnej kasiurze to ja tez jestem w kolejce!
Nie ma to jak powrót do korzeni.
Wróciłem na miejscówkę z mojego dzieciństwa.
Kopałem biłem kołki,rozłożyłem kije i złowiłem klenia 47 cm.
Przepraszam za fryzurę moja wizażystka i fryzjerka nie postarały się rano.
Potem je zwolnię.
:)
Nie ma to jak powrót do korzeni.
Wróciłem na miejscówkę z mojego dzieciństwa.
Kopałem biłem kołki,rozłożyłem kije i złowiłem klenia 47 cm.
Przepraszam za fryzurę moja wizażystka i fryzjerka nie postarały się rano.
Potem je zwolnię.
:)
Piekna rybka :) Fryzura wybaczona hehehe :)
To jest juz koniec kwietnia I stara zasada kto rano wstaje
ma wyniki lub wieczorem wczesno idzie spac?
Nie ma to jak powrót do korzeni.
Wróciłem na miejscówkę z mojego dzieciństwa.
Kopałem biłem kołki,rozłożyłem kije i złowiłem klenia 47 cm.
Przepraszam za fryzurę moja wizażystka i fryzjerka nie postarały się rano.
Potem je zwolnię.
:)
Zdaje się, że na drugiej wędce masz branie...
Nie ma to jak powrót do korzeni.
Wróciłem na miejscówkę z mojego dzieciństwa.
Kopałem biłem kołki,rozłożyłem kije i złowiłem klenia 47 cm.
Przepraszam za fryzurę moja wizażystka i fryzjerka nie postarały się rano.
Potem je zwolnię.
:)
Fryzura jest kozacka! Wyglądasz jakbyś je przed zwolnieniem upomniał opdpowiednio.;)
A klenisko ładne i wzbudza zazdrość...no przynajmniej moją wzbudza.:) No i ta fryzjerka z wizażystką...
Czystą zawiść we mnie obudziłeś.;)
Dziś był dobry dzień.
Wyżarłem się jak młody dzik na szyszkach.:)
Potem znikły chmury a z nimi duże ryby.:)
Potem znikły chmury a z nimi duże ryby.:)
Ale co przeżyłeś to Twoje...
O to chodzi.:)
I jest nadzieja na jutro.
Dziś była "partyzantka",pierwszy raz na niezanęconej miejscówce ale jak odchodziłem już podkarmiłem więc jutro będzie jeszcze więcej brań.:)
Wystarczyło rano zignorować "zakaz wjazdu" na budowie autostrady,w sumie zignorowałem go dziś dwa razy.:)Teraz czuję się tam już jak u siebie.
O to chodzi.:)
I jest nadzieja na jutro.
Dziś była "partyzantka",pierwszy raz na niezanęconej miejscówce ale jak odchodziłem już podkarmiłem więc jutro będzie jeszcze więcej brań.:)
Wystarczyło rano zignorować "zakaz wjazdu" na budowie autostrady,w sumie zignorowałem go dziś dwa razy.:)Teraz czuję się tam już jak u siebie.
W moim świecie znaki zakaz wjazdu nic nie znaczą... do tego regulaminy, zasady itp...
Co to takiego jest? Czy nasi dziadowie mieli też takie problemy?;) Gdyby mężczyźni respektowali słowo NIE, to nie było by wedkuje.pl i nas. Pamiętajmy więc, że zakazy są do d... i często trzeba je omijać.;)
Ja się też za bardzo do tych wszelkich zakazów nie przykładam tylko że wcześniej nie dało się tam wcale przejechać.
Teraz wysypali kamieniem i już chyba (a nawet na pewno) z tej drogi będę korzystał prawie codziennie.:)Tym bardziej że można przy jej pomocy dotrzeć do odcinka rzeki który nam od zawsze.
No No Krzyśku GRATKI!Piękne rybska;)Jutro ruszam na klona ze spinkiem;)
Potem znikły chmury a z nimi duże ryby.:)
No no ale co laples to laples ladne rybki
milo popatrzec
Dziś rano też otworzyłem oczy i zobaczyłem deszcz.
Na razie z ryb nic.Po obiedzie ma się według niektórych prognoz pogody przejaśnić,to pewno uderzę na łowy.
Wcześniej muszę zajrzeć na allegro bo potrzebuje kilka rzeczy,więc czas nie będzie stracony.:)
I przypony muszę zrobić bo wczoraj na nowym miejscu trochę narwałem w czasie rozpoznawania dna.
ja nie pojechałem nigdzie spałem jak zabity,popołudniowe zmiany mi nie służą...może wybiorę się jak dostane zamówione woblery ze sklepu internetowego.
Irek widziales tego krokodyla co z odry wyjeli ??
Pokazywali w panoramie, nie tobie sie zerwal kiedys ze spina
Nikt nic nie zgłasza?
Znów na mnie kolej? :)
Nie mam zdjęć bo wczoraj byłem niefotogeniczny z powodu jakiegoś zatrucia, a dziś ryby takie przeciętne i nawet nie chciało mi się aparatu wyjmować.
Irek widziales tego krokodyla co z odry wyjeli ??
Pokazywali w panoramie, nie tobie sie zerwal kiedys ze spina
Pierwsze słyszę. Prawdziwy krokodyl czy to żart jakiś?
http://forum.wedkuje.pl/post/zemsta-pzw-krokodyl-wylowiony-z-warty/467527/0