Ja juz 3 tydzien zbieram grzyby- co prawda jest malo ale juz sie pokazuja, czerwone, prawe, kozlaki i kurki. Mówia ze wedkarz to i grzybiarz?
Też mam na koncie troszkę grzybków tegorocznych ;-) Większośc wędkarzy lubi zbierac grzyby,bo to równie dobra zabawa.Mistrz świata w łowieniu pstrągów na spinning,Tomek Krzyszczyk jest jednym z najlepszych poszukiwaczy grzybów podziemnych w Polsce ;-) Ja ostatnio znalazłem grzybki bardzo rzadko spotykane,objęte ścisłą ochroną gatunkową w naszym kraju,cieszyłem się tak jak bym złowił okaz ryby.Pozdrawiam.
Złowiłem dziś suma.:) Normalnie chyba z 30 cm miał i do tego cały pogryziony, przez wydrę? Nawet fotki nie robiłem nie dość że niewymiarowy to brzydki.:)
Wlasnie wrócilem z lasu dzis tez pare kozaczków 2 czerwone i kurki prawdziwka nie bylo deszcz wyziebil ziemie.Ale powietrze po deszczach w lesie jest wspaniale, mozna spacerowac
Wlasnie wrócilem z lasu dzis tez pare kozaczków 2 czerwone i kurki prawdziwka nie bylo deszcz wyziebil ziemie.Ale powietrze po deszczach w lesie jest wspaniale, mozna spacerowac
Panie Bernardzie! Niech pan wstawi jakąś fotkę tych grzybów bo mnie szlak zaraz trafi.
Wlasnie wrócilem z lasu dzis tez pare kozaczków 2 czerwone i kurki prawdziwka nie bylo deszcz wyziebil ziemie.Ale powietrze po deszczach w lesie jest wspaniale, mozna spacerowac
Panie Bernardzie! Niech pan wstawi jakąś fotkę tych grzybów bo mnie szlak zaraz trafi.
Wlasnie wrócilem z lasu dzis tez pare kozaczków 2 czerwone i kurki prawdziwka nie bylo deszcz wyziebil ziemie.Ale powietrze po deszczach w lesie jest wspaniale, mozna spacerowac
Panie Bernardzie! Niech pan wstawi jakąś fotkę tych grzybów bo mnie szlak zaraz trafi.
Przed chwilą zżarłem kanie.)
Ale to nie była ta zielonkawa? ha ha.Normalnie wam zazdroszczę! Ja na razie nie mam czasu po lasku pochodzić.Ledwo raz na jakiś czas o zachodzie słońca wyskoczę ze spinem nad Bzurkę.
Wlasnie wrócilem z lasu dzis tez pare kozaczków 2 czerwone i kurki prawdziwka nie bylo deszcz wyziebil ziemie.Ale powietrze po deszczach w lesie jest wspaniale, mozna spacerowac
Panie Bernardzie! Niech pan wstawi jakąś fotkę tych grzybów bo mnie szlak zaraz trafi.
Przed chwilą zżarłem kanie.)
Ale to nie była ta zielonkawa? ha ha.Normalnie wam zazdroszczę! Ja na razie nie mam czasu po lasku pochodzić.Ledwo raz na jakiś czas o zachodzie słońca wyskoczę ze spinem nad Bzurkę.
Wlasnie wrócilem z lasu dzis tez pare kozaczków 2 czerwone i kurki prawdziwka nie bylo deszcz wyziebil ziemie.Ale powietrze po deszczach w lesie jest wspaniale, mozna spacerowac
Panie Bernardzie! Niech pan wstawi jakąś fotkę tych grzybów bo mnie szlak zaraz trafi.
Przed chwilą zżarłem kanie.) Jak już są to jutro walę na upatrzoną miejscówkę,bycmoże też coś przekąszę.W tym roku troszke cienko z grzybami u mnie,ale majówek troszkę znalazłem.Poluję na "czarcie jajo"ale fart mnie opuszcza.
Jak syn wróci to wstawie Ci w misce skrojone reszte bo na patelnie poszlo troche na sos z smietanka apozostalosc na jutrodo zupy
Poluję na "czarcie jajo"ale fart mnie opuszcza.
Czy to jest lokalna nazwa purchawki duzej zóltej albo cos innego, podziel sie JOPEK1971
Sromotnik bezwstydny,dokładnie bardzo młody,jeszcze nie "wykluty",starszy owocnik łatwo namierzyc po specyficznym zapachu.Purchawki rosnące w naszym kraju są jadalne,ale są też takie które są objęte ścisłą ochroną gatunkową.Purchawica olbrzymia jest w naszym kraju chroniona,zwracaj uwagę na tego grzyba który z braku wiedzy spacerowiczów jest kopany bo rozmiarami dorównuje piłce.
Niestety sprawdziły się moje przepowiednie o grzybach. Stany wody na rzekach podkarpackiego wysokie a lokalnie nawet powyżej ostrzeżenia. Minimum 2-3 dni bez łowienia a jak będzie nadal padać to więcej.
Alwe nieraz wlasne przypowiesci trzeba w czyn wprowadzic!! Pociesz sie tym ze ja mam to samojuz w niedziele byla kicha na rzece ale pojechalem na stawy i sie poszczescilodwa szczuple troche poza wymiar ale jak przez 3 dni nic nie ruszy to jest tez satysfakcja
Ja kolo siebie mam lisciastelasy iglaków prawie nie ma mozedlatego sa juz grzyby i jest gestwina twoje to przesika po 4 piwach na 100m Ha ha żartowalem! A w takich iglastych to sa prawdziwe??
Tak są bo las mieszany są tereny bardziej iglaste ale są i liściaste stare drzewa i takie jak tu na zdjęciu młodsze. Przesieka to dopiero będzie bo tam gdzie robione zdjęcie co drugie drzewo zaznaczone do wycinki.Dlatego robiłem zdjęcie w kierunku południowym bo na północ by było kolorowo od farby.:)
Właśnie byłem nad rzeką Tomku. Poziom wody podniesiony jakieś 2-2,5 m.Miałem iść na grzyby ale zaraz będzie burza bo już ją dobrze widać i słychać. Trochę mnie to psychicznie rozregulowało.:)Znaczy to że nie mogę łowić.
Do studni po tych deszczach podeszla mi woda gruntowa i wybija na zewnatrz przez podwórko plynie mi woda moglo by sfolgowac z tymi opadami. Ojca dyrektora by trzeba poprosic o modlitwe aby przenisl te opady do Ciebie Tomku
Do studni po tych deszczach podeszla mi woda gruntowa i wybija na zewnatrz przez podwórko plynie mi woda moglo by sfolgowac z tymi opadami. Ojca dyrektora by trzeba poprosic o modlitwe aby przenisl te opady do Ciebie Tomku
Bernardzie ale TAM poprosić to znaczy wysłać przekaz z dużą ilością zer. Damy radę? :)
Witam. Siakiś nowy awatarek Krzychu widzę.Teraz zamiast ryb trzeba łapać rosóweczki,bo mają nadejść wielkie susze! Panie Bernardzie dzięki za fotkę.Chociaż oczy nimi naświetliłem .
Tak Tomku trzeba rosówki łapać tylko tu taka pogoda że nawet one nie wyłażą z ziemi.Przez ostatnie dwa wieczory złapałem może z 20 szt. a powinno być kilkaset. Spróbuję w dzień na różne sposoby a i dziś wieczorem też im nie odpuszczę.
Bernardzie ale TAM poprosić to znaczy wysłać przekaz z dużą ilością zer. Damy radę? :) Ale nikt oprucz Ojca Dyrektora nie ma takiego przebicia u Góry jak On
oj tam;)nie taki duży sum jak go malują ...miał 123cm i pływa dalej ...wrzucę w lipcu dla "etycznych";)a tak po za tym spadł mi sandał 80tka co mnie tak boli do dziś że nocy nie przespałem,do tego miałem 4 puste brania sandaczy sądząc po śladach nie małych...i znając życie dziś pojadę odwiedzić stare miejsca i nie będę miał pobicia ;)))))Pozdrawiam
Ja po dzisiejszym zaczynam się zastanawiać czy umiem łapać sandacze po kolejnych pustych pstrykach i użartym ogonie...złapałem szczupaka około 1,5kg odhaczyłem go w wodzie bez wyjmowania,warta obdarzyła mnie również braniem na kokota Irka ale to tylko było przytrzymanie za piórka...w niedziele o ile mnie warka "pstrąg" nie zwali z nóg pójdę na nocne szukanie sandałów z wobkami...za to jutro poszukam psiaków w zimowych miejscach bo widzę że i tak stawiają się tam nagminnie może wpadnie na brzeg pierwsza wymiarówka z rzeczki...
Doczekałem Mirku ale niestety nie chcą ze mną współgrać i podstępnie delikatni mi podgryzają kitki...Czasem po tylu pustych kopach sandaczowych zastanawiam się jak one to robią że nie uwieszają mi się po braniu w tępo...masakra...
Ten da radę.:)
http://allegro.pl/wedka-exceler-spin-2-7m-50-100g-daiwa-11777-273-s-i2389440731.html
Ciekawe, co jest na końcu...
.Jak się nie uda to trudno,idę na grzyby ;-)))
Ja juz 3 tydzien zbieram grzyby- co prawda jest malo ale juz sie pokazuja,
czerwone, prawe, kozlaki i kurki. Mówia ze wedkarz to i grzybiarz?
Też mam na koncie troszkę grzybków tegorocznych ;-)
Większośc wędkarzy lubi zbierac grzyby,bo to równie dobra zabawa.Mistrz świata w łowieniu pstrągów na spinning,Tomek Krzyszczyk jest jednym z najlepszych poszukiwaczy grzybów podziemnych w Polsce ;-) Ja ostatnio znalazłem grzybki bardzo rzadko spotykane,objęte ścisłą ochroną gatunkową w naszym kraju,cieszyłem się tak jak bym złowił okaz ryby.Pozdrawiam.
Te, które powodują "dziwne objawy " ?
Te, które powodują "dziwne objawy " ?
Nie te.
Złowiłem dziś suma.:)
Normalnie chyba z 30 cm miał i do tego cały pogryziony, przez wydrę?
Nawet fotki nie robiłem nie dość że niewymiarowy to brzydki.:)
U mnie na rzece nie bylo szans woda podniesiona
o ok 1m i kawa niosla wszystko co mogla , po dosc
obfitych opadach dzien wczesniej i przez noc
Wlasnie wrócilem z lasu dzis tez pare kozaczków 2 czerwone i kurki prawdziwka nie bylo deszcz wyziebil ziemie.Ale powietrze po deszczach w lesie jest wspaniale, mozna spacerowac
Wlasnie wrócilem z lasu dzis tez pare kozaczków 2 czerwone i kurki prawdziwka nie bylo deszcz wyziebil ziemie.Ale powietrze po deszczach w lesie jest wspaniale, mozna spacerowac
Panie Bernardzie! Niech pan wstawi jakąś fotkę tych grzybów bo mnie szlak zaraz trafi.
Wlasnie wrócilem z lasu dzis tez pare kozaczków 2 czerwone i kurki prawdziwka nie bylo deszcz wyziebil ziemie.Ale powietrze po deszczach w lesie jest wspaniale, mozna spacerowac
Panie Bernardzie! Niech pan wstawi jakąś fotkę tych grzybów bo mnie szlak zaraz trafi.
Przed chwilą zżarłem kanie.)
Wlasnie wrócilem z lasu dzis tez pare kozaczków 2 czerwone i kurki prawdziwka nie bylo deszcz wyziebil ziemie.Ale powietrze po deszczach w lesie jest wspaniale, mozna spacerowac
Panie Bernardzie! Niech pan wstawi jakąś fotkę tych grzybów bo mnie szlak zaraz trafi.
Przed chwilą zżarłem kanie.)
Ale to nie była ta zielonkawa? ha ha.Normalnie wam zazdroszczę! Ja na razie nie mam czasu po lasku pochodzić.Ledwo raz na jakiś czas o zachodzie słońca wyskoczę ze spinem nad Bzurkę.
Wlasnie wrócilem z lasu dzis tez pare kozaczków 2 czerwone i kurki prawdziwka nie bylo deszcz wyziebil ziemie.Ale powietrze po deszczach w lesie jest wspaniale, mozna spacerowac
Panie Bernardzie! Niech pan wstawi jakąś fotkę tych grzybów bo mnie szlak zaraz trafi.
Przed chwilą zżarłem kanie.)
Ale to nie była ta zielonkawa? ha ha.Normalnie wam zazdroszczę! Ja na razie nie mam czasu po lasku pochodzić.Ledwo raz na jakiś czas o zachodzie słońca wyskoczę ze spinem nad Bzurkę.
Chyba nie była zjadłem.:))
Zobaczymy.:)
Wlasnie wrócilem z lasu dzis tez pare kozaczków 2 czerwone i kurki prawdziwka nie bylo deszcz wyziebil ziemie.Ale powietrze po deszczach w lesie jest wspaniale, mozna spacerowac
Panie Bernardzie! Niech pan wstawi jakąś fotkę tych grzybów bo mnie szlak zaraz trafi.
Przed chwilą zżarłem kanie.)
Jak już są to jutro walę na upatrzoną miejscówkę,bycmoże też coś przekąszę.W tym roku troszke cienko z grzybami u mnie,ale majówek troszkę znalazłem.Poluję na "czarcie jajo"ale fart mnie opuszcza.
Jak syn wróci to wstawie Ci w misce skrojone reszte bo na patelnie poszlo troche na sos z smietanka apozostalosc na jutrodo zupy
Poluję na "czarcie jajo"ale fart mnie opuszcza.
Czy to jest lokalna nazwa purchawki duzej zóltej
albo cos innego, podziel sie JOPEK1971
Jak syn wróci to wstawie Ci w misce skrojone reszte bo na patelnie poszlo troche na sos z smietanka apozostalosc na jutrodo zupy
Poluję na "czarcie jajo"ale fart mnie opuszcza.
Czy to jest lokalna nazwa purchawki duzej zóltej
albo cos innego, podziel sie JOPEK1971
Sromotnik bezwstydny,dokładnie bardzo młody,jeszcze nie "wykluty",starszy owocnik łatwo namierzyc po specyficznym zapachu.Purchawki rosnące w naszym kraju są jadalne,ale są też takie które są objęte ścisłą ochroną gatunkową.Purchawica olbrzymia jest w naszym kraju chroniona,zwracaj uwagę na tego grzyba który z braku wiedzy spacerowiczów jest kopany bo rozmiarami dorównuje piłce.
Tak znam sromotniki no zapach maja szczególny
my lokalnie nazywamy "weze jajo"i omijamy to z dala
Też znam ten "zapach".:)
Po wczorajszym całodniowym i dość intensywnym deszczu to dziś chyba tylko grzyby zostają.
Niestety sprawdziły się moje przepowiednie o grzybach.
Stany wody na rzekach podkarpackiego wysokie a lokalnie nawet powyżej ostrzeżenia.
Minimum 2-3 dni bez łowienia a jak będzie nadal padać to więcej.
Alwe nieraz wlasne przypowiesci trzeba w czyn wprowadzic!!
Pociesz sie tym ze ja mam to samojuz w niedziele byla kicha
na rzece ale pojechalem na stawy i sie poszczescilodwa szczuple
troche poza wymiar ale jak przez 3 dni nic nie ruszy to jest tez satysfakcja
Bernardzie,byłem las zobaczyłem z grzybami nie poszło mi dziś dobrze.:)
Ja kolo siebie mam lisciastelasy iglaków prawie nie ma
mozedlatego sa juz grzyby i jest gestwina twoje
to przesika po 4 piwach na 100m Ha ha żartowalem!
A w takich iglastych to sa prawdziwe??
Tak są bo las mieszany są tereny bardziej iglaste ale są i liściaste stare drzewa i takie jak tu na zdjęciu młodsze.
Przesieka to dopiero będzie bo tam gdzie robione zdjęcie co drugie drzewo zaznaczone do wycinki.Dlatego robiłem zdjęcie w kierunku południowym bo na północ by było kolorowo od farby.:)
piękne kolorki w lesie;)u Was pada u mnie susza;)deszcze omijają nas szerokim łukiem;)
Właśnie byłem nad rzeką Tomku.
Poziom wody podniesiony jakieś 2-2,5 m.Miałem iść na grzyby ale zaraz będzie burza bo już ją dobrze widać i słychać.
Trochę mnie to psychicznie rozregulowało.:)Znaczy to że nie mogę łowić.
Do studni po tych deszczach podeszla mi woda gruntowa i wybija na zewnatrz przez podwórko plynie mi woda moglo by sfolgowac z tymi opadami.
Ojca dyrektora by trzeba poprosic o modlitwe aby przenisl te opady do Ciebie Tomku
Do studni po tych deszczach podeszla mi woda gruntowa i wybija na zewnatrz przez podwórko plynie mi woda moglo by sfolgowac z tymi opadami.
Ojca dyrektora by trzeba poprosic o modlitwe aby przenisl te opady do Ciebie Tomku
Bernardzie ale TAM poprosić to znaczy wysłać przekaz z dużą ilością zer.
Damy radę?
:)
Witam. Siakiś nowy awatarek Krzychu widzę.Teraz zamiast ryb trzeba łapać rosóweczki,bo mają nadejść wielkie susze! Panie Bernardzie dzięki za fotkę.Chociaż oczy nimi naświetliłem .
Na forum nie zwracamy sie panie lecz nochmal po imieniu kol" adamo0"
Juz i TY moze oczy nacieszysz w lesie ladnymi grzybkami tego zycze
Tak Tomku trzeba rosówki łapać tylko tu taka pogoda że nawet one nie wyłażą z ziemi.Przez ostatnie dwa wieczory złapałem może z 20 szt. a powinno być kilkaset.
Spróbuję w dzień na różne sposoby a i dziś wieczorem też im nie odpuszczę.
Bernardzie ale TAM poprosić to znaczy wysłać przekaz z dużą ilością zer.
Damy radę?
:)
Ale nikt oprucz Ojca Dyrektora nie ma takiego przebicia u Góry jak On
Czy ojciec dyrektor ma jakieś "przebicia" u góry to nie wiem, ale na samym dnie to słuchają go jak swinie grzmotu.
Przebicie Irku to jest u mnie u góry bo od rana leje aż miło.
Jak tak dalej pójdzie to za kilka dni będę łowił z schodów domu na podwórku.:)
To na plaliwie oszczędzisz trochę.:)
Uciekam do pracy.
Miłego dnia.:)
Bylem sprawdzic na rzece : od wczoraj przybrala
ok30-40cm,w nocy znów popadalo marnie to widze
do nasteonego tygodnia?
No ja nic nie miałem zamiaru wpłacić Ojcu dyrektorowi a popadało dziś sobie rzewnie ;-)może ze świeżą wodą wejdą rybki?:-)czas to dziś sprawdzić;)
No ja nic nie miałem zamiaru wpłacić Ojcu dyrektorowi a popadało dziś sobie rzewnie ;-)może ze świeżą wodą wejdą rybki?:-)czas to dziś sprawdzić;)
I ?
Byłeś Tomku?
Złowiłeś Tomku?
Pochwal się Tomku?
:)
Tomek suma wytargał, ale fota nie zmieściła się w moim telefonie... taki był duży.
Poczekajmy... Może wrzuci?
Ryba oczywiście pływa nadal w rzece i czeka na następnego pogromcę.:)
Poczekamy.
U mnie przestało padać to jutro pojadę zobaczyć jak rzeka wygląda,chyba że w nocy znów zacznie.:)
Tomek suma wytargał, ale fota nie zmieściła się w moim telefonie... taki był duży.
Poczekajmy... Może wrzuci?
Ryba oczywiście pływa nadal w rzece i czeka na następnego pogromcę.:)
Super.Brawo dla Tomka.
oj tam;)nie taki duży sum jak go malują ...miał 123cm i pływa dalej ...wrzucę w lipcu dla "etycznych";)a tak po za tym spadł mi sandał 80tka co mnie tak boli do dziś że nocy nie przespałem,do tego miałem 4 puste brania sandaczy sądząc po śladach nie małych...i znając życie dziś pojadę odwiedzić stare miejsca i nie będę miał pobicia ;)))))Pozdrawiam
No brawo Tomek. Doczekałeś się prwdziwych ryb :)
Ja spróbuję rano o ile Tatry mnie nie zwalą z nóg...
Fajne ryby Tomku.
U mnie woda "spadła" jakięś 0,5 m od wczoraj.
Jak nie przyjdzie woda z gór to jutro i ja spróbuje z gruntu.
Dziś o koło 10.00.
Ja spróbuję rano o ile Tatry mnie nie zwalą z nóg...
Plany mam takie same jak Ty Mirku! ale że mieszkam niedaleko puszczy to mnie może zaatakować z kolei Żubr zdrówko...:)
P:)
He hehhe. Dobre Andy :)
Ja po dzisiejszym zaczynam się zastanawiać czy umiem łapać sandacze po kolejnych pustych pstrykach i użartym ogonie...złapałem szczupaka około 1,5kg odhaczyłem go w wodzie bez wyjmowania,warta obdarzyła mnie również braniem na kokota Irka ale to tylko było przytrzymanie za piórka...w niedziele o ile mnie warka "pstrąg" nie zwali z nóg pójdę na nocne szukanie sandałów z wobkami...za to jutro poszukam psiaków w zimowych miejscach bo widzę że i tak stawiają się tam nagminnie może wpadnie na brzeg pierwsza wymiarówka z rzeczki...
No brawo Tomek. Doczekałeś się prwdziwych ryb :)
Doczekałem Mirku ale niestety nie chcą ze mną współgrać i podstępnie delikatni mi podgryzają kitki...Czasem po tylu pustych kopach sandaczowych zastanawiam się jak one to robią że nie uwieszają mi się po braniu w tępo...masakra...
Połamania wszystkim idę gnić;))
Dobranoc,do jutra po udanych połowach dla Ciebie Tomku a i ja może coś w końcu złowię jak będą warunki.