Witam. Dzis z rana wybrałem sie ze znajomym na wspomniany juz przez was Port Zimowy. Trzeba przyznać ze o wschodzie słońca nieźle sie woda gotowała od białej ryby ,ale nie na nia sie nastawiłe. łowiliśmy na bocny trok na który złowiłem 4 całkiem przyzwoite okonie. Próbowałem równierz na wieksze kalibry gum niestety nawet dotknięcia. Wracajac z portu w kierunku działek na józefa udalo mi sie namierzyc dwie bardzo glebokie miejscówki w których stało sporo białej ryby i tez dla odmiany w sobote wybieram sie wlasnie po nią także moi drodzy uzbrojcie sie w cierpliwosc a ja doniose co i jak bylo nad woda Pozdrawiam
Witam wszystkich, byłem dziś od 6:30 w Bachotku łòdką z echo kolega który tam kiedyś jeździł objechal ze mną swoje miejsca a oprócz tego próbowaliśmy na blatach i gorkach, nic z tego -kompletnie zero bran na wszystkie przynety, panowie napotkani przy wciaganiu łòdek pwiedzieli - " ze jeden pan tez siedzi tu już z 5dni i nic nie może złapać " ciśnienie rano 1009 Hp lekki wiaterek , chłodno, mimo to Mega lipa. Szkoda nastawilem sie ze na tak dużym jeziorze ryb będzie wiecej i lepsze bedą brania (oczywiście mówię o spinie ) .
Pozdrawiam.
S.
Spignąłem wczoraj przez bulwar wieczorem ale bez efektów, w niedziele ruszę port drzewny, jak tam lepiej od plaży czy może podjechać od szyjki?? na plaży chyba nędza?
Spignąłem wczoraj przez bulwar wieczorem ale bez efektów, w niedziele ruszę port drzewny, jak tam lepiej od plaży czy może podjechać od szyjki?? na plaży chyba nędza? Witam, z tego co wiem od znajomych podobno z plaży i w okolicach można coś dostać od czasu do czasu, szyjka podobno cieniutko jeśli coś się trafi to niewymiarowe okonki, ale lepiej samemu pośmigać to wtedy jest pewne czy i gdzie coś się dzieje. Połamania i pozdrawiam
dzieki za info, tak mało czasu ma człowiek na wędkowanie że jak już się wyrwie to chciałby pojśc w jakieś sprawdzone miejsce:) a nie sterczeć pół dnia i rzucać w studnie:) mimo to odwiedz chyba porcik, alternatywą jeszcze wisełka ale z nią też różnie
Spignąłem wczoraj przez bulwar wieczorem ale bez efektów, w niedziele ruszę port drzewny, jak tam lepiej od plaży czy może podjechać od szyjki?? na plaży chyba nędza? Ja mam też info że już lepiej na plaży niż szyjce, a najlepiej z pływadła. Ale generalnie bez szału:( Choć kategorycznie nie będę się wypowiadać bo okoni nie łowię. W głowie mi tylko sandacze:)))
Dziś lipa jak się patrzy. Koledze poszedł jakiś średniak podwadzony, ja trafiłem maluszka ok 30 cm ale bardzo szybko skończyliśmy. Tak dymało ze nawet mocno przeciążone zestawy nie dawały się skutecznie prowadzić. Pierdzielony wiatr... Bo gdyby nie on to byśmy połowili. Ryba była w łowisko i żerowała ale aby skutecznie prowadzić przynętę trzeba tam używać lekkich główek a takie zwiewało z kursu:( Zresztą tak dymało że opad 35g główki na niecałych 5m nie był odczuwalny gdzie normalnie doskonale widać opad na 20g. Dzień stracony:(
Witam, dzisiejsza zasiadka na miętowego kompletna klapa, od 16 do 21 nawet puknięcia. Między 16 a 17 pokazywał się sandacz ale gonił płytko i nie skusił się z gruntu na fileta czy rybkę.
Wczoraj na Forbinie, brat wyciągnął małego potworka, poza tym nic nie ugryzło. Ależ piekna ta stówka! Kurde faktycznie to jeziorko ma potencjał a niby takie niewielkie. Tylko mam ciut daleko... :-(
Koło ,,Na Skarpie,, planuje, za dwa tygodnie, wyjazd na Głęboczek i Forbin. Nie jest jeszcze na 100% pewne czy wyjazd dojdzie do skutku. W najbliższym czasie napisze o szczegółach wyjazdu. Mam nadzieję że zapolujemy tam na takiego szczupaka jakiego złowił brat Rogerosa.
jeziorko piekne godne uwagi polecam je wszystkim z bratem na przeyszły sezon planujemy zakup łódki zapolujemy wtedy sobie na inne góbe rybki w tym jeziorze:) może spotkamy sie kiedys na tym zbiorniku jestesmy tam z bratem praktycznie co weekend:) życze wszystkim połamania kija
W sobote i niedziele ponownie Forbin, ewentualnie w miare możliwości południowy brzeg Wielkiego Głęboczka, 2 lata temu było zarybiane sporą ilością zębaczy.
Witam i zgodnie z obietnicą zdaję relacje z dzisiejszej wyprawy na port drzewny i szyjkę. Od godziny 10,30 do 16,30 czyli 6 godzin nie miałem nawet puknięcia na boczny trok. Cała długość szyjki i prawa strona portu od strony pomostów. Totalne bezrybie, przez cały ten czas nie widziałem żeby gdzieś jakaś rybka podskoczyła, studnia. Jedynie co mnie zastanawia to śnięte krąpie i leszczyki w szyjce 8 szt było przy brzegu na porcie 5 szt takie do pół kilograma. Dwie sztuki pływały jeszcze żywe ale nie reagowały nawet jak dotykałem je czubkiem wędki, oglądałem te ryby nie są pokaleczone tylko miejscami obdarte z łuski. Może to efekt niskiego poziomu wody i pływające łódki z silnikiem uderzają w te ryby, trudno powiedzieć. Jedno jest pewne że ryba tam nie bierze. Pozdrawiam
Dzisiaj 5 godził obławiania i tylko jeden szczupak 1,60kg, 65 cm. Co w porównaiu od innych i tak duży sukces. Ten niestety przeznaczony na cele konsumpcyjne.
Witam wszystkich, dziś wybrałem sie na Forbin dzięki koledze Mlodyst który swoimi poradami pomógł mi przygotować wyprawę nad ta wode (za co dziękuje koledze) prz okazji spotkałem brata w/w kolegi Rogerosa który był już nad woda gdy przyjechałem o godz 7:20 .
Okolica ciekawa, opady deszczu towarzysząca od Torunia nagle po dotarciu ustają,jest lekki wiaterek wiec wiele sobie objecuemy,w końcu zamiast w 2 przybylismy w 4 osoby. Obeszlismy całe jezioro podając rożne przynety, niestety pobici okonia zero, szczupaka zero, wiec niestety nie jest to Eldorado ze ryby jest dużo i łatwo cos złapać .
Jest tak jak wszędzie - wszystko zależy od dnia pogody ciśnienia, i innych czynników.Rogerosa był tez dziś i jemu udało sie wyjąć szczuplego, nam już nie. Czy ryba bya aktywna tylko od 7 do 8 ? Bo potem tez nic już nie złapał.
Mimo to fajnie polazic po nowym terenie i odpocząć z spinem .
Tylko czemu na kacu ???
Pozdrawiam .
Witam czytajac wasze posty wybieram sie po długiej nieobecnosci na nadwislane dołki w niedziele z samego rana co i jak z rezultatem poinformuuje was po powrocie. Mam nadzieje ze wypad bedzie udany i uda sie wyjac odwiedzanego od kilku tygodni potwora który już 2 razy siedział na kiju i za kazdym razem udało mu sie prysnać Pozdrawiam
Dziś lipa, ani jednego nie złapaliśmy ja miałem jedno nietrafione uderzenie szczupaka przy wyciąganiu gumki z wody, a brat 2 niepewne brania lub może zaczepy.
no ja tez w piątek bylem na fileta spróbować wieczorkiem dobrze się zapowiadało bo delikatnie pokropiło ale niestety bez rezultatu bylem tez na dolach przy wisłe spróbować na żywca w środę i tez lipa nawet skubnięcia nie było ;/
Dziś wiślane ściganie sandaczy skończyło się dla mnie totalną klapą:( Nawet brania nie miałem co zdarzyło mi się pierwszy raz od bardzooo długiego czasu. Chyba moja miejscówka się skończyła:( Ale słyszałem że dwóch innych wędkarzy złowiło po ładnej sztuce i jednego króciaka.W przysłym tygdoniu zmiana miejsca. Może to da efekty.
Witam. Na brak efektów nie moge narzekac dzis złowiłem 3 szczypaki z tego 2 wymiarowe i co ciekae jakims trafem podchaczyłem na gume takiego 1.8kg lina co było dla mnie niesamowitym doswiadczeniem. Od początku muslałem ze ładny szczupak delikatny pstryczek i przytrzymanie zaciecie i niesamowita walka odjazd silne tapniecia i po kilku minutach zameldował sie przy powierzchni lin. Jerzeli chodzi o wyniki to jak na 8 godzinne biczowanie to nic specjalnego. Bylismy naczesance na dołach w złotorii które doszczetnie wyschły a na koncu zlondowalismy na dołach na rudaku i po takim mitingu takie właśnie wyniki. Udało mi sie złowic 3 sztuki plus lina a kolega 4 z tego 1 okoł 64cm. Pozdrawiam nastepny wypad dopiero w srode ale tez zapowiada sie ze na dłuzej...Pozdrawiam
Przepraszam ze fotek nie umieściłem ale telefon mi padł i nie było mozliwości uwiecznienia tych sztuk :( Za "domową" fotę też bym się nie obraził. No chyba że Kolega wypuścił wszystko. W sumie też było by dobrze. Zostanie więcej dla mnie;) Pozdro!
Przepraszam ze fotek nie umieściłem ale telefon mi padł i nie było mozliwości uwiecznienia tych sztuk :( Za "domową" fotę też bym się nie obraził. No chyba że Kolega wypuścił wszystko. W sumie też było by dobrze. Zostanie więcej dla mnie;) Pozdro!
Nie wszystkie ryby zostały zabrane, Wychodze z założenia że jedna dobra sztuka na kolacje w zupełności wystarczy tak ze nie ma co zabierac wszystkiego i to na dodatek w takich ilościach. Z milą checia sie z toba podziele i na pewno wszystkiego sam nie zabiore Pozdrawiam
Za oknem fajna pogoda chociaz wiaterek nie oszczedza. Trza spakowac sprzet i wyruszyć na łowy tym razem zmiana repertuaru. Padnie dzis na jakies jezioro jeszcze nie wiem jakie po powrocie napisze co i jak Pozdrawiam
Witam, dziś z kolegą byłem na Wisełce ja złapałem szczupaczka 62cm, kolega miał na kiju ładnego sandacza jednak niestety za słabo się zapiął i spadł z haka.
Witam, dziś z kolegą byłem na Wisełce ja złapałem szczupaczka 62cm, kolega miał na kiju ładnego sandacza jednak niestety za słabo się zapiął i spadł z haka.
Witojcie koledzy i koleżanki - dziś rano wybrałem sie z nowo poznanym kolega z portalu wedkuje.pl Teveszem na kacze bagno
zwane Kozielec (Łubianka) gdzi w tym roku wyjolem moja życiowa rybę czyt.Esoxa. Mimo ze pogoda nie była zła przestało padać, mimo dużego arsenału przynet żaden z nas nie złapał ryby. Jedyny pozytyw z dzisiejszej wyprawy to tomze mogłem sie umówić i spotkać na live z kolega poznanym na tym portalu Teveszem - przesympatyczny człowiek pzdr.
Jutro (sobota) lecimy razem nad jezioro poprobowac znowu szczęścia, tym razem ciut dalej od domu, dam znać co i jak.
Pzdr All.
P.T.
Dziś drugi dzień polowania z kolega z tego portalu Teveszem na Szczuplego, niestety byliśmy dziś na Przydworzu od 6:50 do 13 i kolega za kół jednego 40 cent , ja nic.
Był tak duży wiatr i takie balwany na łódce ze musieliśmy wpłynąć i zakończyć wedkowanie, prze jedliśmy sie na Szance i tam
złapalem tez takiego 40 cent , pozatym nic. Szkoda poczekamy na lepsza pogodę ( czyt.stała ) może to cos zmieni .
Pozdro dla wszystkich .
I specjalne podziękowania dla Tevesza za mozliwosc poplywania razem i spędzenia milo soboty.
Dziś miałem okazłe połapać rybki na blisko hektarowym stawie u znajomego. Jestem laikiem i byłem bardzo zaskoczony tym jak bardzo intensywnie brały karpie, co nawet w porze letnie się nie zdarzało, przez blisko 4 godziny złapałem około 20 karpi w przedziale od 0,5 do 2,5 kg. Czy to normalne żeby w listopadzie tak brały?
A jutro ponownie spinning na forbinie, jak wrócę dam znać jak poszło.
Udana sobotnia zasiadka na miętusa 53 cm, 0,95kg No to już jest porządny mentos:) Gratuluję! PS. Czyli chyba jednak dorszowate już się ruszyły skoro biorą ładne i grubaśne sztuki. W takim razie pewnie gdzieś w tygodniu po pracy też uderzę na jednowąsa:)
Siemanko kolego Rogeros - o której ci "pyknol" ??? Tylko jeden ??? To nic sie nie poprawiło co ? I tak ci gratuluje.
Ogólnie cieżko z ryba wszędzie,dziś byłem na swoim jeziorze w trzech probowalismy cos złapac i ani my nic ani wedkarze którzy byli na łódce i z brzegu tez nic nie dostali.pzdr
Witam. Dzis z rana wybrałem sie ze znajomym na wspomniany juz przez was Port Zimowy. Trzeba przyznać ze o wschodzie słońca nieźle sie woda gotowała od białej ryby ,ale nie na nia sie nastawiłe. łowiliśmy na bocny trok na który złowiłem 4 całkiem przyzwoite okonie. Próbowałem równierz na wieksze kalibry gum niestety nawet dotknięcia. Wracajac z portu w kierunku działek na józefa udalo mi sie namierzyc dwie bardzo glebokie miejscówki w których stało sporo białej ryby i tez dla odmiany w sobote wybieram sie wlasnie po nią także moi drodzy uzbrojcie sie w cierpliwosc a ja doniose co i jak bylo nad woda Pozdrawiam
Witam wszystkich, byłem dziś od 6:30 w Bachotku łòdką z echo kolega który tam kiedyś jeździł objechal ze mną swoje miejsca a oprócz tego próbowaliśmy na blatach i gorkach, nic z tego -kompletnie zero bran na wszystkie przynety, panowie napotkani przy wciaganiu łòdek pwiedzieli - " ze jeden pan tez siedzi tu już z 5dni i nic nie może złapać " ciśnienie rano 1009 Hp lekki wiaterek , chłodno, mimo to Mega lipa. Szkoda nastawilem sie ze na tak dużym jeziorze ryb będzie wiecej i lepsze bedą brania (oczywiście mówię o spinie ) . Pozdrawiam. S.
Spignąłem wczoraj przez bulwar wieczorem ale bez efektów, w niedziele ruszę port drzewny, jak tam lepiej od plaży czy może podjechać od szyjki?? na plaży chyba nędza?
Spignąłem wczoraj przez bulwar wieczorem ale bez efektów, w niedziele ruszę port drzewny, jak tam lepiej od plaży czy może podjechać od szyjki?? na plaży chyba nędza?
Witam, z tego co wiem od znajomych podobno z plaży i w okolicach można coś dostać od czasu do czasu, szyjka podobno cieniutko jeśli coś się trafi to niewymiarowe okonki, ale lepiej samemu pośmigać to wtedy jest pewne czy i gdzie coś się dzieje. Połamania i pozdrawiam
dzieki za info, tak mało czasu ma człowiek na wędkowanie że jak już się wyrwie to chciałby pojśc w jakieś sprawdzone miejsce:) a nie sterczeć pół dnia i rzucać w studnie:) mimo to odwiedz chyba porcik, alternatywą jeszcze wisełka ale z nią też różnie
Spignąłem wczoraj przez bulwar wieczorem ale bez efektów, w niedziele ruszę port drzewny, jak tam lepiej od plaży czy może podjechać od szyjki?? na plaży chyba nędza?
Ja mam też info że już lepiej na plaży niż szyjce, a najlepiej z pływadła. Ale generalnie bez szału:( Choć kategorycznie nie będę się wypowiadać bo okoni nie łowię. W głowie mi tylko sandacze:)))
Koledzy macie może jakieś wieści czy miętus zaczął pukać?
Koledzy macie może jakieś wieści czy miętus zaczął pukać?
W Grudziądzu na Wiśle już ponoć zaczął. Rozmawiałem tydzień temu z jednym wędkarzem, to już coś tam wyciągał.
Wczoraj wieczorem w Toruniu na Skarpie dwa maluchy trochę ponad 30 cm na martwa rybkę
Dziś lipa jak się patrzy. Koledze poszedł jakiś średniak podwadzony, ja trafiłem maluszka ok 30 cm ale bardzo szybko skończyliśmy. Tak dymało ze nawet mocno przeciążone zestawy nie dawały się skutecznie prowadzić. Pierdzielony wiatr... Bo gdyby nie on to byśmy połowili. Ryba była w łowisko i żerowała ale aby skutecznie prowadzić przynętę trzeba tam używać lekkich główek a takie zwiewało z kursu:( Zresztą tak dymało że opad 35g główki na niecałych 5m nie był odczuwalny gdzie normalnie doskonale widać opad na 20g. Dzień stracony:(
Witam, dzisiejsza zasiadka na miętowego kompletna klapa, od 16 do 21 nawet puknięcia. Między 16 a 17 pokazywał się sandacz ale gonił płytko i nie skusił się z gruntu na fileta czy rybkę.
Wczoraj na Forbinie, brat wyciągnął małego potworka, poza tym nic nie ugryzło.
Wczoraj na Forbinie, brat wyciągnął małego potworka, poza tym nic nie ugryzło.
Ależ piekna ta stówka! Kurde faktycznie to jeziorko ma potencjał a niby takie niewielkie. Tylko mam ciut daleko... :-(
Gratiki.Piękna sztuka.
Koło ,,Na Skarpie,, planuje, za dwa tygodnie, wyjazd na Głęboczek i Forbin. Nie jest jeszcze na 100% pewne czy wyjazd dojdzie do skutku. W najbliższym czasie napisze o szczegółach wyjazdu. Mam nadzieję że zapolujemy tam na takiego szczupaka jakiego złowił brat Rogerosa.
To ja i mòj kolega od wypraw sie piszemy na ten wyjazd, tylko daj znać o szczegółach.pzdr. A Szczupak piękny pzdr.
jeziorko piekne godne uwagi polecam je wszystkim z bratem na przeyszły sezon planujemy zakup łódki zapolujemy wtedy sobie na inne góbe rybki w tym jeziorze:) może spotkamy sie kiedys na tym zbiorniku jestesmy tam z bratem praktycznie co weekend:) życze wszystkim połamania kija
Witam kolegów. Jestem wręcz zaniepokojony faktem że taka cisza w eterze. Nikt nie był na rybkach czy taka lipa nad wodą? Pozdrawiam
Ja mam wolna sobote wiec lecę nad wode zobaczyć czy szczescie tym razem dopisze, dam znać czy cos sie dzialo.pzdr
Ja mam jutro wolne i planuje prawie cały dzień wędkować spiningiem także jutro wieczorem poinformuje kolegów o wyniku jutrzejszej wyprawy.
W sobote i niedziele ponownie Forbin, ewentualnie w miare możliwości południowy brzeg Wielkiego Głęboczka, 2 lata temu było zarybiane sporą ilością zębaczy.
Witam i zgodnie z obietnicą zdaję relacje z dzisiejszej wyprawy na port drzewny i szyjkę. Od godziny 10,30 do 16,30 czyli 6 godzin nie miałem nawet puknięcia na boczny trok. Cała długość szyjki i prawa strona portu od strony pomostów. Totalne bezrybie, przez cały ten czas nie widziałem żeby gdzieś jakaś rybka podskoczyła, studnia. Jedynie co mnie zastanawia to śnięte krąpie i leszczyki w szyjce 8 szt było przy brzegu na porcie 5 szt takie do pół kilograma. Dwie sztuki pływały jeszcze żywe ale nie reagowały nawet jak dotykałem je czubkiem wędki, oglądałem te ryby nie są pokaleczone tylko miejscami obdarte z łuski. Może to efekt niskiego poziomu wody i pływające łódki z silnikiem uderzają w te ryby, trudno powiedzieć. Jedno jest pewne że ryba tam nie bierze. Pozdrawiam
Dzisiaj 5 godził obławiania i tylko jeden szczupak 1,60kg, 65 cm. Co w porównaiu od innych i tak duży sukces. Ten niestety przeznaczony na cele konsumpcyjne.
Witam wszystkich, dziś wybrałem sie na Forbin dzięki koledze Mlodyst który swoimi poradami pomógł mi przygotować wyprawę nad ta wode (za co dziękuje koledze) prz okazji spotkałem brata w/w kolegi Rogerosa który był już nad woda gdy przyjechałem o godz 7:20 . Okolica ciekawa, opady deszczu towarzysząca od Torunia nagle po dotarciu ustają,jest lekki wiaterek wiec wiele sobie objecuemy,w końcu zamiast w 2 przybylismy w 4 osoby. Obeszlismy całe jezioro podając rożne przynety, niestety pobici okonia zero, szczupaka zero, wiec niestety nie jest to Eldorado ze ryby jest dużo i łatwo cos złapać . Jest tak jak wszędzie - wszystko zależy od dnia pogody ciśnienia, i innych czynników.Rogerosa był tez dziś i jemu udało sie wyjąć szczuplego, nam już nie. Czy ryba bya aktywna tylko od 7 do 8 ? Bo potem tez nic już nie złapał. Mimo to fajnie polazic po nowym terenie i odpocząć z spinem . Tylko czemu na kacu ??? Pozdrawiam .
Witam czytajac wasze posty wybieram sie po długiej nieobecnosci na nadwislane dołki w niedziele z samego rana co i jak z rezultatem poinformuuje was po powrocie. Mam nadzieje ze wypad bedzie udany i uda sie wyjac odwiedzanego od kilku tygodni potwora który już 2 razy siedział na kiju i za kazdym razem udało mu sie prysnać Pozdrawiam
Dziś lipa, ani jednego nie złapaliśmy ja miałem jedno nietrafione uderzenie szczupaka przy wyciąganiu gumki z wody, a brat 2 niepewne brania lub może zaczepy.
jak brat wyżej 5 godz biczowania wody i nic widać nasz kolega szczupak zrobił sie ostatnio jakis leniwy
no ja tez w piątek bylem na fileta spróbować wieczorkiem dobrze się zapowiadało bo delikatnie pokropiło ale niestety bez rezultatu bylem tez na dolach przy wisłe spróbować na żywca w środę i tez lipa nawet skubnięcia nie było ;/
Dziś wiślane ściganie sandaczy skończyło się dla mnie totalną klapą:( Nawet brania nie miałem co zdarzyło mi się pierwszy raz od bardzooo długiego czasu. Chyba moja miejscówka się skończyła:( Ale słyszałem że dwóch innych wędkarzy złowiło po ładnej sztuce i jednego króciaka.W przysłym tygdoniu zmiana miejsca. Może to da efekty.
Witam. Na brak efektów nie moge narzekac dzis złowiłem 3 szczypaki z tego 2 wymiarowe i co ciekae jakims trafem podchaczyłem na gume takiego 1.8kg lina co było dla mnie niesamowitym doswiadczeniem. Od początku muslałem ze ładny szczupak delikatny pstryczek i przytrzymanie zaciecie i niesamowita walka odjazd silne tapniecia i po kilku minutach zameldował sie przy powierzchni lin. Jerzeli chodzi o wyniki to jak na 8 godzinne biczowanie to nic specjalnego. Bylismy naczesance na dołach w złotorii które doszczetnie wyschły a na koncu zlondowalismy na dołach na rudaku i po takim mitingu takie właśnie wyniki. Udało mi sie złowic 3 sztuki plus lina a kolega 4 z tego 1 okoł 64cm. Pozdrawiam nastepny wypad dopiero w srode ale tez zapowiada sie ze na dłuzej...Pozdrawiam
Przepraszam ze fotek nie umieściłem ale telefon mi padł i nie było mozliwości uwiecznienia tych sztuk :(
W wekkend na dołkach jeden niewymiarowy szczupaczek.
Przepraszam ze fotek nie umieściłem ale telefon mi padł i nie było mozliwości uwiecznienia tych sztuk :(
Za "domową" fotę też bym się nie obraził. No chyba że Kolega wypuścił wszystko. W sumie też było by dobrze. Zostanie więcej dla mnie;) Pozdro!
Przepraszam ze fotek nie umieściłem ale telefon mi padł i nie było mozliwości uwiecznienia tych sztuk :(
Za "domową" fotę też bym się nie obraził. No chyba że Kolega wypuścił wszystko. W sumie też było by dobrze. Zostanie więcej dla mnie;) Pozdro!
Nie wszystkie ryby zostały zabrane, Wychodze z założenia że jedna dobra sztuka na kolacje w zupełności wystarczy tak ze nie ma co zabierac wszystkiego i to na dodatek w takich ilościach. Z milą checia sie z toba podziele i na pewno wszystkiego sam nie zabiore Pozdrawiam
Za oknem fajna pogoda chociaz wiaterek nie oszczedza. Trza spakowac sprzet i wyruszyć na łowy tym razem zmiana repertuaru. Padnie dzis na jakies jezioro jeszcze nie wiem jakie po powrocie napisze co i jak Pozdrawiam
Witam dziś 4 godziny na Porcie Drzewnym na boczny trok i studnia, zero brań. Pozdrawiam
Witam, dziś z kolegą byłem na Wisełce ja złapałem szczupaczka 62cm, kolega miał na kiju ładnego sandacza jednak niestety za słabo się zapiął i spadł z haka.
Witam, dziś z kolegą byłem na Wisełce ja złapałem szczupaczka 62cm, kolega miał na kiju ładnego sandacza jednak niestety za słabo się zapiął i spadł z haka.
Witam. Na co ten szczupaczek? guma? blaszka?
Na twisterka białego z brokatem.
Witojcie koledzy i koleżanki - dziś rano wybrałem sie z nowo poznanym kolega z portalu wedkuje.pl Teveszem na kacze bagno zwane Kozielec (Łubianka) gdzi w tym roku wyjolem moja życiowa rybę czyt.Esoxa. Mimo ze pogoda nie była zła przestało padać, mimo dużego arsenału przynet żaden z nas nie złapał ryby. Jedyny pozytyw z dzisiejszej wyprawy to tomze mogłem sie umówić i spotkać na live z kolega poznanym na tym portalu Teveszem - przesympatyczny człowiek pzdr. Jutro (sobota) lecimy razem nad jezioro poprobowac znowu szczęścia, tym razem ciut dalej od domu, dam znać co i jak. Pzdr All. P.T.
Koledzy, a jak u Was w tym roku z miętusem?
u mnie na razie lipa ani jednego
Dziś drugi dzień polowania z kolega z tego portalu Teveszem na Szczuplego, niestety byliśmy dziś na Przydworzu od 6:50 do 13 i kolega za kół jednego 40 cent , ja nic. Był tak duży wiatr i takie balwany na łódce ze musieliśmy wpłynąć i zakończyć wedkowanie, prze jedliśmy sie na Szance i tam złapalem tez takiego 40 cent , pozatym nic. Szkoda poczekamy na lepsza pogodę ( czyt.stała ) może to cos zmieni . Pozdro dla wszystkich . I specjalne podziękowania dla Tevesza za mozliwosc poplywania razem i spędzenia milo soboty.
Dziś miałem okazłe połapać rybki na blisko hektarowym stawie u znajomego. Jestem laikiem i byłem bardzo zaskoczony tym jak bardzo intensywnie brały karpie, co nawet w porze letnie się nie zdarzało, przez blisko 4 godziny złapałem około 20 karpi w przedziale od 0,5 do 2,5 kg. Czy to normalne żeby w listopadzie tak brały?
A jutro ponownie spinning na forbinie, jak wrócę dam znać jak poszło.
Udana sobotnia zasiadka na miętusa 53 cm, 0,95kg
Udana sobotnia zasiadka na miętusa 53 cm, 0,95kg
No to już jest porządny mentos:) Gratuluję! PS. Czyli chyba jednak dorszowate już się ruszyły skoro biorą ładne i grubaśne sztuki. W takim razie pewnie gdzieś w tygodniu po pracy też uderzę na jednowąsa:)
Dziś 2 szczupaczki jeden niewymiar około 40 cm drugi 54cm 1kg. Jeden nam się spiął ale musiała być to grubsza sztuka.
można wiedzieć gdzie został złapany ten miętusek ?
Siemanko kolego Rogeros - o której ci "pyknol" ??? Tylko jeden ??? To nic sie nie poprawiło co ? I tak ci gratuluje. Ogólnie cieżko z ryba wszędzie,dziś byłem na swoim jeziorze w trzech probowalismy cos złapac i ani my nic ani wedkarze którzy byli na łódce i z brzegu tez nic nie dostali.pzdr