a my też dziś na pszczynie chyba z 10 kilo leszczyków jeden po drugim aż łapska bolały nojlepsze brania w środku dnia im bardziej do wieczora to gorzej a sam wieczór to już brak brań więc kopyto do domciu
Witam Żabie Doły (Łąka i Kolejorz), 2 godzinki i 3 szczupłe, wszystkie jak ze sztancy 47 cm ( i nie były to te same, bo stawy inne :). A pojechałem tak tylko sprawdzić nowe gumy. Przy okazji dziękuję za pomoc w wyborze i kilka podpowiedzi w sklepie Zander.
W sobotę wieczorem trzy leszczyki (żyletki). Wczoraj rano spin i NIC.Jak ktoś ma zamiar używać tych koszyków to lepiej się zabezpieczyć w gumki recepturki (przy dalekich rzutach otwierają się przy kontakcie z wodą.
Witam.W sobotę tj. 23.08. oczywiście kanał. Byłem od 4:00 ale łowić zacząłem po 5 bo lało jak z cebra.Nie za ciekawa to i rybka nie bardzo współpracowała. Nie chciało mi się otwierać puszki z kukurydzą bo bym płotek nałowił. Nastawiłem się na leszczyka i lina. Efekty: kilka płoci, jeden większy leszcz zerwany i ładny linek 36 cm. Tym razem wszystkie rybki wróciły do wody.
Na " kajakowym " pewno ludzi sporo , bo zarybiony karpiem , a święta tuż tuż :) Jak złapałem tam jesiotra i wypuszczałem to jeden dziadek mało za nim do wody nie wskoczył .
Na " kajakowym " pewno ludzi sporo , bo zarybiony karpiem , a święta tuż tuż :) Jak złapałem tam jesiotra i wypuszczałem to jeden dziadek mało za nim do wody nie wskoczył .
Pewnie przez kolejne dni tam siedział bo myślał że złapie , ech co tu gadać .
Na " kajakowym " pewno ludzi sporo , bo zarybiony karpiem , a święta tuż tuż :) Jak złapałem tam jesiotra i wypuszczałem to jeden dziadek mało za nim do wody nie wskoczył .
A to nawet nie wiedziałem, że zarybili... no to chyba jeszcze nie dziubie albo już wyłapali bo dziadków nie było za dużo.
a ja przez ostatnie kilka dni kilka wypadów na Maroko niestety bez większych sztuk. Poza tym jeden popołudniowy wypad na skałkę w ogóle bez brania i jeden dwugodzinny na staw Upadowa, lub Opadowa, nie jestem teraz pewien. W każdym razie chyba najgorszy staw na jakim byłem, wprawdzie auto na oku (a to dla mnie podstawa), ale staw na całej powierzchni pokryty zielskiem po samą wodę. Z rybą pobawiłem się co nie miara, bo co rzut z czerwonym to branie, ale same okonie po 8cm lub sumik karłowaty (łacznie myślę, że na dwie wędki przez dwie godziny to mogłem mieć i ponad 30ryb). I jeden lin 22cm się przybłąkał i kilka mikropłoci. Także z rybek też bardzo niezadowolony jestem. Dba ktoś o ten zbiornik, bo on taki porzucony się wydaje?
A z miejscowych na Maroko to w zeszłym tygodniu pochytali m.in. węgorza koło 70cm, suma troszkę ponad metr, podobno ładne liny po 40kilka cm i jakieś niedobitki karpia po zarybieniu.
dziś pszczyna łąka od godz 11-20 i jak zwykle około 15-tu leszczyków 35-40cm oraz dwa fajne karachy jeden 43 drugi 47cm normalnie murował jak sum hehe przez kilka godzin dupny spławik i żywiec na kotwiczce ale szczupłego jakoś nie szło spotkać
dziś pszczyna łąka od godz 11-20 i jak zwykle około 15-tu leszczyków 35-40cm oraz dwa fajne karachy jeden 43 drugi 47cm normalnie murował jak sum hehe przez kilka godzin dupny spławik i żywiec na kotwiczce ale szczupłego jakoś nie szło spotkać
dziś pszczyna łąka od godz 11-20 i jak zwykle około 15-tu leszczyków 35-40cm oraz dwa fajne karachy jeden 43 drugi 47cm normalnie murował jak sum hehe przez kilka godzin dupny spławik i żywiec na kotwiczce ale szczupłego jakoś nie szło spotkać
Wow:) Dawaj fotę toż to medalowy karach już;):)
e tam to był podlotek bo ze 15 lat temu łowiłem na Rzeczycach przeważnie powyżej 45 cm ale były takie ponad 50 cm jednego zmierzyłem i zważyłem świniak normalny tylko wąsy mu doprawić i za karpia by robił 53 cm i 4,5 kilo normalny wiepszek a federa to o mało nie złamał jak palnął metoda włos i 1 ziarnko kukurydzy
też panowie miałem w tym roku karachy pod 50 na kiju - łowiłem na kule wodną( pierwszy roz w karierze) na płyciźnie kaj sie grzoły - zbiornik kolejorz .Kolega wyczaił sprawe i mi pokazał .Nigdy bych nie pedzioł że tam takie karachy są ,a jednak. Na brandce też kilka swego czasu ponad 4 dychy wpadło ...
jednak ogólnie wczoraj byłzech na łące po robocie - jedna na szczupłego ,a jedna na spławik -ogólnie ...wchodziły takie płocie ,jak marzenie ...ale dla większości ludzi kierych znom ,to płoć to nie ryba ,bo nie gryzie ,albo wąsów ni ma =tak że nawet czterdziecha, dupy nie urywa.
z karpiowych spraw ,to na dziećkach znajomi coś fajniejszego pociągli i na komercji .. Jestem zaproszony na zawody karpiowe na łowisku - uroczysko karpiowe ,ale nie wiem czy jechać ,bo w tym roku słabo przygotowany jestem ...no i zaproszony jestem na maraton wędkarski - ta sama impreza co na wiosne i tam chyba skocze ,bo i atmosfera kapitalna i organizacja jakich mało ...ale łobocy sie jeszcze... mom urlop roboczo -remontowy ,ale na sandacza w tydniu skocze .
pewnie zaraz odezwie sie ktoś oburzony że zbierasz grzyby:-))) u mnie z rana wypad na grzyby ale z powodu zajęcia miejscówki poirytowany pojechałem na grzyby.........wiaderko sie zapełniło w ciągu godziny
pewnie zaraz odezwie sie ktoś oburzony że zbierasz grzyby:-))) u mnie z rana wypad na ryby ale z powodu zajęcia miejscówki poirytowany pojechałem na grzyby.........wiaderko sie zapełniło w ciągu godziny
pewnie zaraz odezwie sie ktoś oburzony że zbierasz grzyby:-))) u mnie z rana wypad na grzyby ale z powodu zajęcia miejscówki poirytowany pojechałem na grzyby.........wiaderko sie zapełniło w ciągu godziny
a dlaczego oburzony ja sam ostatnio wolę chodzić na grzyby bo od 3 miesięcy same leszczyki do 35 cm i powoli mnie to zaczyna nudzić zwyczajnie zero emocji ,żeby od czasu do czasu coś większego szkubło a tu jedna sztanca
Dzisiaj z rana kurs ...Pławki i łódeczka.....Przyjeżdżamy a tam zawody spinningowe......Mentalnie i sprzętowo byliśmy przygotowani ale nie finansowo. Szkoda bo organizatorzy ładne nagrody przewidzieli.....Trudno....brzeg nam pozostał. Obskoczyliśmy wkoło małe Pławki i kilka zakamerków na dużym.....Waldi spiął znowu szczupcia na gumę ....coś jest nie tak i trzeba będzie to przeanalizować. Pogoda dopisała i spacer przez duże "S" dla zdrowia.... Szkoda,że swojego aparatu i szkieł nie wziąłem....obserwowałem na płytkim jak sandaczyk taki z 10 cm goni okonki takie po 3 -5 cm....Maluchy były górą.... Pozdrowy...:)
Witam wypad na brantka od 5 rano do 18 do 9 ani brania potem jeden leszczyk 40 cm na mady .Jeden leszczyk mniejszy ok 35 na proteine przed burza branie i spory karp na kiju no ale jak to bywa na brantce wejscie w kolki i po zabawie brak mi slow do tych kolkow w tym sezonie to same straty i spinki moze ma ktos jakas rde na brantke C&R
pewnie zaraz odezwie sie ktoś oburzony że zbierasz grzyby:-))) u mnie z rana wypad na grzyby ale z powodu zajęcia miejscówki poirytowany pojechałem na grzyby.........wiaderko sie zapełniło w ciągu godziny
Temat założyłem z,, wędkami na śląsku,,- być może daro miał kijek na grzybach ,a że broły same prawdziwki ,to drugorzędna sprawa .Graty daro - też już byłem w tym roku - mi brały w koszęcinie heheh....też sporo ..
Zaskocza was czymś w przyszłym roku ,ale to niespodzianka ....
Co do Brandki ,to zaczepy bedą zawsze .Taka specyfika zbiornika i jedynie stali bywalcy mają swoje miejsca i ciepją mniej więcej tak, że te zaczepy w miare omijają . Czasami byłem na wekend i ani jednego zaczepu ,a czasami 5-7 zestawów szło sie j... Polecam mniej więcej obadać se jedną ,góra dwie miejscówy .Jednak niestety żeby połowić na tych swoich miejscówach ,to trzeba sie troche spinać ,czyli albo łowić w tydniu ,lub mieć kupli co zaklepią wcześniej te miejsca...nie ma lekko .
pewnie zaraz odezwie sie ktoś oburzony że zbierasz grzyby:-))) u mnie z rana wypad na grzyby ale z powodu zajęcia miejscówki poirytowany pojechałem na grzyby.........wiaderko sie zapełniło w ciągu godziny
Temat założyłem z,, wędkami na śląsku,,- być może daro miał kijek na grzybach ,a że broły same prawdziwki ,to drugorzędna sprawa .Graty daro - też już byłem w tym roku - mi brały w koszęcinie heheh....też sporo ..
Zaskocza was czymś w przyszłym roku ,ale to niespodzianka ....
Co do Brandki ,to zaczepy bedą zawsze .Taka specyfika zbiornika i jedynie stali bywalcy mają swoje miejsca i ciepją mniej więcej tak, że te zaczepy w miare omijają . Czasami byłem na wekend i ani jednego zaczepu ,a czasami 5-7 zestawów szło sie j... Polecam mniej więcej obadać se jedną ,góra dwie miejscówy .Jednak niestety żeby połowić na tych swoich miejscówach ,to trzeba sie troche spinać ,czyli albo łowić w tydniu ,lub mieć kupli co zaklepią wcześniej te miejsca...nie ma lekko .
Darku te moje prawdziwki sa także z Koszecina w powiecie lublinieckim;-)
Oderka Leszczyki od 35cm do 52cm łącznie 5 sztuk.niby mało, ale 3 razy tyle zerwanych, pod wodą rosła kukurydza!! Same łodygi, masakra straciłem 8 koszyków i z 20 przyponów na tym...
Sory chopy że nie rybnie.Wczoraj w 3 godzinki :) To Ci zazdroszczę! Ja mogę chodzić po lesie cały dzień, grzyby same by wyłaziły i wskakiwały do koszyka, a i tak bym ich nie widział. Nie wiem czemu ale w lesie "ślepy" jakiś jestem. Ktoś mi kiedyś powiedział, że żeby zbierać grzyby trzeba widzieć trójwymiarowo i chyba miał rację bo ja na jedno oko ślepiec jestem i dlatego "G" widzę. Gratuluję kolego "łowów". P.S. Jak masz za dużo chętnie odkupię :)
U mnie , też dziś grzybowo , ok 12kg ( w większości prawdziwki ). Dawno już tak się nie nazbierałem . Jutro Przeczyce i ryby , grzyby niech podrosną :)
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ... Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
Ale mie nerwujecie z tymi grzybami :(Na rybki w sobotę planuję wyskoczyć oczywiście jeśli się sprawdzi prognoza pogody bo ja ciepłolubny jestem. Więc "kontakt" nawiążę w sobotę jak będzie ciepło :) wiście w planie kanał Gliwicki :)
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ... Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
na halembie zarybiali ale mimo że mieszkam blisko to z zasady tam nie chodza bo zawsze ci sami od zarybiania do zarybiania opanowane mają wszystko co kiedy i gdzie a ja dziękuję za takie towarzystwo ..ale jutro kibel kukurydzy kibel grochu kibel pęczaku i kanał gliwicki futruja do umoru chwila posiedza za dwa dni poprawka bo w końcu coś dupnego musza łapnąć bo oszaleja a co do grzibów to dzisioj 3 kilo maśloki 80% reszta kozoki
a my też dziś na pszczynie chyba z 10 kilo leszczyków jeden po drugim aż łapska bolały nojlepsze brania w środku dnia im bardziej do wieczora to gorzej a sam wieczór to już brak brań więc kopyto do domciu
Witam
Żabie Doły (Łąka i Kolejorz), 2 godzinki i 3 szczupłe, wszystkie jak ze sztancy 47 cm ( i nie były to te same, bo stawy inne :). A pojechałem tak tylko sprawdzić nowe gumy. Przy okazji dziękuję za pomoc w wyborze i kilka podpowiedzi w sklepie Zander.
Dzisiejszy połów na Brandce , twarda sztuka... hehe
Dzisiaj również Brantka 3 szczupłe 42, 40 i 75 cm wszystko na ultralighta Mikado. Ostatni myślałem że mi ją połamie :0
W sobotę wieczorem trzy leszczyki (żyletki). Wczoraj rano spin i NIC.Jak ktoś ma zamiar używać tych koszyków to lepiej się zabezpieczyć w gumki recepturki (przy dalekich rzutach otwierają się przy kontakcie z wodą.
Pogoria 4 zarosła totalnie. Od plaży gdzie zawsze sie na sandały jeździło to teraz nawet na 6 metrach jest moczarka i inne ziela... porażka.
nocka z czwartku na piątek na Odrze 3 leszczyki od 45 do 55cm i jedna świnka 40cm
Witam.W sobotę tj. 23.08. oczywiście kanał. Byłem od 4:00 ale łowić zacząłem po 5 bo lało jak z cebra.Nie za ciekawa to i rybka nie bardzo współpracowała. Nie chciało mi się otwierać puszki z kukurydzą bo bym płotek nałowił. Nastawiłem się na leszczyka i lina. Efekty: kilka płoci, jeden większy leszcz zerwany i ładny linek 36 cm. Tym razem wszystkie rybki wróciły do wody.
Wczoraj w końcu udało mi się wyskoczyć na pare godzinek. 17-22 Trzy stawy "kajakowy"4 kije niestety bez efektów.
Na " kajakowym " pewno ludzi sporo , bo zarybiony karpiem , a święta tuż tuż :)
Jak złapałem tam jesiotra i wypuszczałem to jeden dziadek mało za nim do wody nie wskoczył .
Na " kajakowym " pewno ludzi sporo , bo zarybiony karpiem , a święta tuż tuż :)
Jak złapałem tam jesiotra i wypuszczałem to jeden dziadek mało za nim do wody nie wskoczył .
Pewnie przez kolejne dni tam siedział bo myślał że złapie , ech co tu gadać .
Na " kajakowym " pewno ludzi sporo , bo zarybiony karpiem , a święta tuż tuż :)
Jak złapałem tam jesiotra i wypuszczałem to jeden dziadek mało za nim do wody nie wskoczył .
A to nawet nie wiedziałem, że zarybili... no to chyba jeszcze nie dziubie albo już wyłapali bo dziadków nie było za dużo.
a ja przez ostatnie kilka dni kilka wypadów na Maroko niestety bez większych sztuk. Poza tym jeden popołudniowy wypad na skałkę w ogóle bez brania i jeden dwugodzinny na staw Upadowa, lub Opadowa, nie jestem teraz pewien. W każdym razie chyba najgorszy staw na jakim byłem, wprawdzie auto na oku (a to dla mnie podstawa), ale staw na całej powierzchni pokryty zielskiem po samą wodę. Z rybą pobawiłem się co nie miara, bo co rzut z czerwonym to branie, ale same okonie po 8cm lub sumik karłowaty (łacznie myślę, że na dwie wędki przez dwie godziny to mogłem mieć i ponad 30ryb). I jeden lin 22cm się przybłąkał i kilka mikropłoci. Także z rybek też bardzo niezadowolony jestem. Dba ktoś o ten zbiornik, bo on taki porzucony się wydaje?
A z miejscowych na Maroko to w zeszłym tygodniu pochytali m.in. węgorza koło 70cm, suma troszkę ponad metr, podobno ładne liny po 40kilka cm i jakieś niedobitki karpia po zarybieniu.
pozdrawiam
Ja zaliczyłem bryś a jak i co to dałem na blog-było niezle w każdym razie tak że postanowiłem opisać - zapraszam !
Wczoraj po robocie 1,5 godz ze spinem dla uspokojenia. Efekt 4 szczupaczki na zdjęciu największy. Gościowi obok jakiś dzikus wyprostował agrafkę 8kg.
Wczoraj po robocie 1,5 godz ze spinem dla uspokojenia. Efekt 4 szczupaczki na zdjęciu największy. Gościowi obok jakiś dzikus wyprostował agrafkę 8kg.
brantka?
Wczoraj po robocie 1,5 godz ze spinem dla uspokojenia. Efekt 4 szczupaczki na zdjęciu największy. Gościowi obok jakiś dzikus wyprostował agrafkę 8kg.
brantka?
Nie brantka, dziki staw.
Wczoraj po robocie 1,5 godz ze spinem dla uspokojenia. Efekt 4 szczupaczki na zdjęciu największy. Gościowi obok jakiś dzikus wyprostował agrafkę 8kg.
brantka?
Nie brantka, dziki staw.
ten dziki staw to nazwa lowiska czy poprostu lowisko nie nalezace do pzw, gdzie ono sie znajduje?
Wczoraj po robocie 1,5 godz ze spinem dla uspokojenia. Efekt 4 szczupaczki na zdjęciu największy. Gościowi obok jakiś dzikus wyprostował agrafkę 8kg.
brantka?
Nie brantka, dziki staw.
ten dziki staw to nazwa lowiska czy poprostu lowisko nie nalezace do pzw, gdzie ono sie znajduje?
Nie wierze :) no stary toś błysnął
kolega doj...ał niczym "Vrdoljak z karnego" ;p
Co Wy chcecie. Ktoś namierzył rybki, to maccolo chce je wyłowić teraz. :D
Dzisiaj Brantka 3 godziny biczowania i tylko 2 sztuki 1 szczupaczek i okoń ale za to 30 cm.
Wygląda jak podpięty pod pysk ;)
Zgadza się wziął z opadu zaraz po podaniu twistera do wody.
kolega doj...ał niczym "Vrdoljak z karnego" ;p
zablysnalem jak chrzastka w salcesonie:P
dziś pszczyna łąka od godz 11-20 i jak zwykle około 15-tu leszczyków 35-40cm oraz dwa fajne karachy jeden 43 drugi 47cm normalnie murował jak sum hehe przez kilka godzin dupny spławik i żywiec na kotwiczce ale szczupłego jakoś nie szło spotkać
dziś pszczyna łąka od godz 11-20 i jak zwykle około 15-tu leszczyków 35-40cm oraz dwa fajne karachy jeden 43 drugi 47cm normalnie murował jak sum hehe przez kilka godzin dupny spławik i żywiec na kotwiczce ale szczupłego jakoś nie szło spotkać
Wow:) Dawaj fotę toż to medalowy karach już;):)
dziś pszczyna łąka od godz 11-20 i jak zwykle około 15-tu leszczyków 35-40cm oraz dwa fajne karachy jeden 43 drugi 47cm normalnie murował jak sum hehe przez kilka godzin dupny spławik i żywiec na kotwiczce ale szczupłego jakoś nie szło spotkać
Wow:) Dawaj fotę toż to medalowy karach już;):)
e tam to był podlotek bo ze 15 lat temu łowiłem na Rzeczycach przeważnie powyżej 45 cm ale były takie ponad 50 cm jednego zmierzyłem i zważyłem świniak normalny tylko wąsy mu doprawić i za karpia by robił 53 cm i 4,5 kilo normalny wiepszek a federa to o mało nie złamał jak palnął metoda włos i 1 ziarnko kukurydzy
też panowie miałem w tym roku karachy pod 50 na kiju - łowiłem na kule wodną( pierwszy roz w karierze) na płyciźnie kaj sie grzoły - zbiornik kolejorz .Kolega wyczaił sprawe i mi pokazał .Nigdy bych nie pedzioł że tam takie karachy są ,a jednak. Na brandce też kilka swego czasu ponad 4 dychy wpadło ...
jednak ogólnie wczoraj byłzech na łące po robocie - jedna na szczupłego ,a jedna na spławik -ogólnie ...wchodziły takie płocie ,jak marzenie ...ale dla większości ludzi kierych znom ,to płoć to nie ryba ,bo nie gryzie ,albo wąsów ni ma =tak że nawet czterdziecha, dupy nie urywa.
z karpiowych spraw ,to na dziećkach znajomi coś fajniejszego pociągli i na komercji ..
Jestem zaproszony na zawody karpiowe na łowisku - uroczysko karpiowe ,ale nie wiem czy jechać ,bo w tym roku słabo przygotowany jestem ...no i zaproszony jestem na maraton wędkarski - ta sama impreza co na wiosne i tam chyba skocze ,bo i atmosfera kapitalna i organizacja jakich mało ...ale łobocy sie jeszcze...
mom urlop roboczo -remontowy ,ale na sandacza w tydniu skocze .
pozdrawiam perwer...
Wczoraj wieczorem tylko jeden się skusił.
Opuściłem się troszkę ostatnio w wędkarstwie ale coś strasznie mnie wzywało do lasu....Mam dość, teraz od września już tylko ryby;-)
pewnie zaraz odezwie sie ktoś oburzony że zbierasz grzyby:-))) u mnie z rana wypad na grzyby ale z powodu zajęcia miejscówki poirytowany pojechałem na grzyby.........wiaderko sie zapełniło w ciągu godziny
pewnie zaraz odezwie sie ktoś oburzony że zbierasz grzyby:-))) u mnie z rana wypad na ryby ale z powodu zajęcia miejscówki poirytowany pojechałem na grzyby.........wiaderko sie zapełniło w ciągu godziny
pewnie zaraz odezwie sie ktoś oburzony że zbierasz grzyby:-))) u mnie z rana wypad na grzyby ale z powodu zajęcia miejscówki poirytowany pojechałem na grzyby.........wiaderko sie zapełniło w ciągu godziny
a dlaczego oburzony ja sam ostatnio wolę chodzić na grzyby bo od 3 miesięcy same leszczyki do 35 cm i powoli mnie to zaczyna nudzić zwyczajnie zero emocji ,żeby od czasu do czasu coś większego szkubło a tu jedna sztanca
Dzisiaj z rana kurs ...Pławki i łódeczka.....Przyjeżdżamy a tam zawody spinningowe......Mentalnie i sprzętowo byliśmy przygotowani ale nie finansowo. Szkoda bo organizatorzy ładne nagrody przewidzieli.....Trudno....brzeg nam pozostał. Obskoczyliśmy wkoło małe Pławki i kilka zakamerków na dużym.....Waldi spiął znowu szczupcia na gumę ....coś jest nie tak i trzeba będzie to przeanalizować. Pogoda dopisała i spacer przez duże "S" dla zdrowia....
Szkoda,że swojego aparatu i szkieł nie wziąłem....obserwowałem na płytkim jak sandaczyk taki z 10 cm goni okonki takie po 3 -5 cm....Maluchy były górą....
Pozdrowy...:)
Witam wypad na brantka od 5 rano do 18 do 9 ani brania potem jeden leszczyk 40 cm na mady .Jeden leszczyk mniejszy ok 35 na proteine przed burza branie i spory karp na kiju no ale jak to bywa na brantce wejscie w kolki i po zabawie brak mi slow do tych kolkow w tym sezonie to same straty i spinki moze ma ktos jakas rde na brantke C&R
pewnie zaraz odezwie sie ktoś oburzony że zbierasz grzyby:-))) u mnie z rana wypad na grzyby ale z powodu zajęcia miejscówki poirytowany pojechałem na grzyby.........wiaderko sie zapełniło w ciągu godziny
Temat założyłem z,, wędkami na śląsku,,- być może daro miał kijek na grzybach ,a że broły same prawdziwki ,to drugorzędna sprawa .Graty daro - też już byłem w tym roku - mi brały w koszęcinie heheh....też sporo ..
Zaskocza was czymś w przyszłym roku ,ale to niespodzianka ....
Co do Brandki ,to zaczepy bedą zawsze .Taka specyfika zbiornika i jedynie stali bywalcy mają swoje miejsca i ciepją mniej więcej tak, że te zaczepy w miare omijają .
Czasami byłem na wekend i ani jednego zaczepu ,a czasami 5-7 zestawów szło sie j...
Polecam mniej więcej obadać se jedną ,góra dwie miejscówy .Jednak niestety żeby połowić na tych swoich miejscówach ,to trzeba sie troche spinać ,czyli albo łowić w tydniu ,lub mieć kupli co zaklepią wcześniej te miejsca...nie ma lekko .
też odpuściłem chwilowo rybki,ale ze wzgledu na pogodę.dobija mnie te słońce a 5 minut póżnij dyszcz.tym razym kalety
pewnie zaraz odezwie sie ktoś oburzony że zbierasz grzyby:-))) u mnie z rana wypad na grzyby ale z powodu zajęcia miejscówki poirytowany pojechałem na grzyby.........wiaderko sie zapełniło w ciągu godziny
Temat założyłem z,, wędkami na śląsku,,- być może daro miał kijek na grzybach ,a że broły same prawdziwki ,to drugorzędna sprawa .Graty daro - też już byłem w tym roku - mi brały w koszęcinie heheh....też sporo ..
Zaskocza was czymś w przyszłym roku ,ale to niespodzianka ....
Co do Brandki ,to zaczepy bedą zawsze .Taka specyfika zbiornika i jedynie stali bywalcy mają swoje miejsca i ciepją mniej więcej tak, że te zaczepy w miare omijają .
Czasami byłem na wekend i ani jednego zaczepu ,a czasami 5-7 zestawów szło sie j...
Polecam mniej więcej obadać se jedną ,góra dwie miejscówy .Jednak niestety żeby połowić na tych swoich miejscówach ,to trzeba sie troche spinać ,czyli albo łowić w tydniu ,lub mieć kupli co zaklepią wcześniej te miejsca...nie ma lekko .
Darku te moje prawdziwki sa także z Koszecina w powiecie lublinieckim;-)
W niedziele rano okonie szalały szkoda że z tych mniejszych.
Oderka
Leszczyki od 35cm do 52cm łącznie 5 sztuk.niby mało, ale 3 razy tyle zerwanych, pod wodą rosła kukurydza!! Same łodygi, masakra straciłem 8 koszyków i z 20 przyponów na tym...
Sory chopy że nie rybnie :)Wczoraj 3 godzinki :)
Sory chopy że nie rybnie.Wczoraj w 3 godzinki :)
Opuściłem się troszkę ostatnio w wędkarstwie ale coś strasznie mnie wzywało do lasu....Mam dość, teraz od września już tylko ryby;-)
a ja w sobote cieszyłem sie z dziesieciu sztuk - szaacun :-)
a co do rybek to "dzikole jedynie daja gwarancję"...mam zamiar skupić się na jakimś rekordziku (karach lub linek)
Sory chopy że nie rybnie.Wczoraj w 3 godzinki :)
To Ci zazdroszczę! Ja mogę chodzić po lesie cały dzień, grzyby same by wyłaziły i wskakiwały do koszyka, a i tak bym ich nie widział. Nie wiem czemu ale w lesie "ślepy" jakiś jestem. Ktoś mi kiedyś powiedział, że żeby zbierać grzyby trzeba widzieć trójwymiarowo i chyba miał rację bo ja na jedno oko ślepiec jestem i dlatego "G" widzę. Gratuluję kolego "łowów". P.S. Jak masz za dużo chętnie odkupię :)
U mnie , też dziś grzybowo , ok 12kg ( w większości prawdziwki ). Dawno już tak się nie nazbierałem . Jutro Przeczyce i ryby , grzyby niech podrosną :)
Żeby tak na rybach, takie żniwa były .
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ...
Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
Ale mie nerwujecie z tymi grzybami :(Na rybki w sobotę planuję wyskoczyć oczywiście jeśli się sprawdzi prognoza pogody bo ja ciepłolubny jestem. Więc "kontakt" nawiążę w sobotę jak będzie ciepło :) wiście w planie kanał Gliwicki :)
hudy 12 kg ale cza dodać ze w dwunastu chopa hahahahaha
Żeby tak na rybach, takie żniwa były .
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ...
Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
na halembie zarybiali ale mimo że mieszkam blisko to z zasady tam nie chodza bo zawsze ci sami od zarybiania do zarybiania opanowane mają wszystko co kiedy i gdzie a ja dziękuję za takie towarzystwo ..ale jutro kibel kukurydzy kibel grochu kibel pęczaku i kanał gliwicki futruja do umoru chwila posiedza za dwa dni poprawka bo w końcu coś dupnego musza łapnąć bo oszaleja a co do grzibów to dzisioj 3 kilo maśloki 80% reszta kozoki