Czy to Ty kolego biegałeś wczoraj po Pilicy z muchówką za szyną?Jeśli tak to obserwowałem Twoje poczynania i jestem pod wrażeniem.Perfekcja w każdym calu.Szkoda tylko że woda wzbierała i nie widziałem efektów tej bądz co bądz ciężkiej wg.mni pracy.
Ja odłożyłem bolonkę i zabrałem się za troka.Złowiłem w ciągu tygodnia już ponad 100 okoni.Zabrałem do domu chyba 4 bo nie byłem w stanie ich uwolnić.Wielkość rozmaita,bez rekordów.
Koledzy wędkarze mam zamiar pojechać w ten weekend na Sulejów wiem że leszcze biorą na makaron i ryż preparowany. Mam pytanie jaką zanętę kupić chodzi mi o firmę na co leszcz najlepiej podchodzi. Będę łowił w borkowicach bądź zarzęcinie. Dzięki za odp.
Czy to Ty kolego biegałeś wczoraj po Pilicy z muchówką za szyną?Jeśli tak to obserwowałem Twoje poczynania i jestem pod wrażeniem.Perfekcja w każdym calu.Szkoda tylko że woda wzbierała i nie widziałem efektów tej bądz co bądz ciężkiej wg.mni pracy.
Ja odłożyłem bolonkę i zabrałem się za troka.Złowiłem w ciągu tygodnia już ponad 100 okoni.Zabrałem do domu chyba 4 bo nie byłem w stanie ich uwolnić.Wielkość rozmaita,bez rekordów.
Robert
Witam. Lowilem wczoraj po poludniu, ale efekty bardzo mierne. Woda brudna i masa syfu plynie z Zalewu. Poza tym cos dziwnego porobilo sie na szynie , powymywalo jakies doly i tam gdzie swobodnie lowilem wczesniej, teraz byl problem. Na dole (przed linia wysokiego napiecia mialem w 3 rzutach 3 dobre ryby), wszystkie spadly i to caly dorobek wczorajszego dnia. Nie liczac uklejek i jakich marnych jelczykow. Za to uaktywnil sie drapieznik. Sporo szczupaka i okonia wczoraj widzialem, niestety mialem muchowke w #3 klasie a to uniemozliwia lowienie streamerem. Ale niech tylko woda sie oczysci, to poganiam z muchowka za szczupakiem.
Koledzy wędkarze mam zamiar pojechać w ten weekend na Sulejów wiem że leszcze biorą na makaron i ryż preparowany. Mam pytanie jaką zanętę kupić chodzi mi o firmę na co leszcz najlepiej podchodzi. Będę łowił w borkowicach bądź zarzęcinie. Dzięki za odp.
tak samo biorą na ryz i makaron jak i na białe robaki :)
Koledzy wędkarze mam zamiar pojechać w ten weekend na Sulejów wiem że leszcze biorą na makaron i ryż preparowany. Mam pytanie jaką zanętę kupić chodzi mi o firmę na co leszcz najlepiej podchodzi. Będę łowił w borkowicach bądź zarzęcinie. Dzięki za odp. Jak przyrządzacie ryż preparowany ? Bo jeszcze nigdy nie łowiłem. Czy po prostu taki jak jest zakladacie ?
Ja jutro zasuwam z bolonką na Łąki H. od 7 do 11 popróbuję może coś się uwiesi....a łikend planuję z DS-ami też na Pilicy tylko jeszcze nie wiem gdzie....a może nocka na ZS lub Pilicy kogoś interesuje?? Chętnie zabiorę gdzieś blisko TM na Zalew(betony, stara wieś lub coś koło tego) albo na Pilicę na odcinku TM-Mysiakowiec - z soboty na niedzielę, bo samemu mi się nie bardzo chce bo nie ma do kogo ust otworzyć i razem raźniej :D..Pozdro.
Dzisiaj byłem na utracie w godzinach od 4 do 12, ale brania były tak do 9 rano. Płotki zabardzo nie współpracowały, ale leszczyki podeszły, także zabawa była. Ogólnie była drobnica, ale jeden taki 70 deko się uwiesił. Z okręgu łódzkiego zawody spiningowe sobie zorganizowali i z tego co rozmawiałem był szczupak wymiarowy i 12 okoni takich po 15-18 cm.
W sobotę byliśmy z kumplem na Pilicy poniżej Spały i Inowłodza. Złowiliśmy trzy zębacze po 40 parę centów (spokojnie dalej pływają - całe i zdrowe). Nic większego się nie uczepiło. Woda w Pilicy niska.
Kiedyś kiedyś mój tata jeździł w okolice Warki a to już niedaleko i łowienie tam było piękne. Ja osobiście tam nie łowiłem, ale słyszałem że im bliżej Wisły tym lepiej z braniami - może nie są częste ale jak juz cos weźmie to konkretnie - ale to tylko opowieści. Myślę że warto spróbować jak masz możliwość - jak odwiedzisz to miejsce daj znać jak było.
Witam.Łowił ktoś może na Pilicy przy ujściu do wisły??Chciałem sie tam wybrać ale nie wim czy warto.Za info z góry dziękuje Połamania życzę
słyszałem, że tam na wpływie zawsze są tłumy więc i łowisko musi być niezłe. Koledzy jak tam woda ? Zastanawiam się nad wyprawą jutro na nocke nad Zalew na Cieszanowice, zapowiada się sandaczowa pogoda :)
ostatni weekend (z soboty na niedzielę) koledzy byli - 9 wędek - zero odjazdów. Ale tak jak piszesz pogoda na sandacza jest a tym bardziej sezon - trzeba próbować. Napisz jak było.
koledzy co sie dzieje na betonach i za nimi bo mam zamiar w sobote wyskoczyc na nocke i niewiem czy cos mozna tam złapać (leszcz sandacz) bo niewiem na co sie nastawic
Jeśli chodzi o betony to kolego nastaw się na zerowy połów lub przypadkowego Leszczynę ok 5-7 rano. Ćwiczę temat betonów cały czas i powiem Ci że na betony szkoda nocy zarywać. Lepiej przespać się w domu i jechać nad ranem. Na jedno wyjdzie.
Nocka na karolinowie: było miło i wesoło, dużo znajomych, około 30 kij za drapieżnikiem. I oczywiście nic nowego na te wszystkie kije były tylko 2 brania z czego jeden wyciągnięty 57 cm a drugi zerwany czyli kiepsko. Postanowiłem zostać do południa i oczywiście były brania ale takie szybkie, że nie dało się tego przyciąć, musiałbym chyba kija cały czas trzymać w ręku.
Jeśli chodzi o betony to kolego nastaw się na zerowy połów lub przypadkowego Leszczynę ok 5-7 rano. Ćwiczę temat betonów cały czas i powiem Ci że na betony szkoda nocy zarywać. Lepiej przespać się w domu i jechać nad ranem. Na jedno wyjdzie.
a na łakach henrykoskich to gdzie mozna połowic bo nigdy tam nie byłem i nawet niewiem jak tam dojechać
Budi9, odpuść sobie te nieszczęsne Łąki.Tam łowienie skończyło się z początkiem lipca.Nawet okonki już przestały pobijać.Znam tam każdą dziurę,każdy spadek i wypłycenie.
Szczerze Ci radzę.NIE.
Jak chcesz cokolwiek z białorybu połowić to jedz raczej na Nagórzyce,nieco poniżej szyny.Jednak nie spodziewaj się rewelacji.Płotki 15-20 cm.Pinka i żółty pęczak.
Natomiast z innej beczki.W sobotę popłynąłem na ZS za okoniem itp.Na wodzie bez kontaktu.Wracając do portu stanąłem przy samych kejach gdzie cumują żaglówki.Niecała godzinka i 16 ładnych okoni wytargałem na BT.Więc gdzie są tam biorą.
W porcie przy Starej Wsi jest molo.Wybrańcy mogą z niego łowić.W ubiegłym tyg.wt-czw.ciągnęli tam piękne leszcze.takie 2+kg.Piątej -sobota totalna lipa.Jakieś klapioki.
To tyle.
Pozdrawiam.
ps,jedzie ktoś na zawody spinningowe na szynę?Jakby co to mogę zabrać kogoś z Tomaszowa.
Sobota rano na Pilicy poniżej Inowłodza - słabo, 2 krótkie szczupki i nic więcej. Znajomy mówił że koledzy zprganizowali sobie zawody od Karolinowa w kierunku Zarzęcina - ponad 30 wędek - 5 odjazdów, tylko jeden mętnooki wyjęty.
ps,jedzie ktoś na zawody spinningowe na szynę?Jakby co to mogę zabrać kogoś z Tomaszowa.
I zawody na bitej rybie :( Zastanowcie sie troche czy warto brac udzial w tej imprezie, po to aby dobic resztki drapieznika na Pilicy. Przypuszczam ze szczupakow na odcinku szyna - linia wysokiego napiecia mozna by policzyc na palcach jednej reki. Okonki zniknely w zasadzie calkowicie (w najgorszych chaszczach jakis dloniak pogoni ukleiki. Nie pisze aby nie lowic tych ryb. Ale jak na takich zawodach przegalopuje 30 osob to polowa drapieznika zniknie z wody. I zeby nie bylo ze pisze to pod siebie. Drapieznikow nie lowie prawie wcale (jesienia troche pobiegam za okonkiem czy szczupakiem ze streamerem). Ale lowie na tej wodzie juz ponad 30 lat i za kazdym razem po zawodach robi sie pustynia. No chyba ze zawody juz sa rozgrywane na pustyni. Wtedy wyniki typu 2 okonki na 30 chlopa mowia same za siebie.
Powiem szczerze że byłyby to moje pierwsze zawody.Nawet nie wiem na jakiej zasadzie odbywa się punktacja?Wszystko do wora?
Osobiście spinning dla mnie to TYLKO sport i nie zabieram ryb do domu.Chyba że w skrajnych przypadkach gdy nie jestem w stanie zapewnić przeżycia rybie.Może jakoś przechowywać ewentualne łupy w stanie żywym?Może jakaś siatka lub wiaderko? Trochę trudno mi to sobie wyobrazić gdy brodzę w wodzie ...
Powiem szczerze że byłyby to moje pierwsze zawody.Nawet nie wiem na jakiej zasadzie odbywa się punktacja?Wszystko do wora?
Osobiście spinning dla mnie to TYLKO sport i nie zabieram ryb do domu.Chyba że w skrajnych przypadkach gdy nie jestem w stanie zapewnić przeżycia rybie.Może jakoś przechowywać ewentualne łupy w stanie żywym?Może jakaś siatka lub wiaderko? Trochę trudno mi to sobie wyobrazić gdy brodzę w wodzie ...
Dałeś mi jednak wiele do myślenia.
Dziękuję Ci.
Startowalem wiele razy w przeszlosci na zawodach. W aszym okregu, jesli to sa zawody na Pilicy, sa na bitej rybie. Ja nie mam nic przeciwko temu, zeby czasami zabrac jakiegos szczupaczka czy okonka. Ale na tak wyjalowionej wodzie jaka jest Pilica ponizej zalewu to zawody na bitej rybie to katastrofa. Ja sie opamietalem jakies 10-15 lat temu (nie pamietam dokladnie kiedy). Ale jak widze nieraz jak ludzie znosza te rybki do wagi po to zeby potem ktos to zabral i bog wie raczy wiedziec co z tym zrobil, to naprwde szkoda mi tych resztek drapieznika. A powiem ci cos ciekawego. Doszlo do tego, ze teraz niektorzy nie nastawiaja sie juz na szczupaka czy okonia a na jazia. Kiedys bylo to nie do pomyslenia. Okonia bylo mase, szczupaka sporo, trafial sie bolen (i to wcale nie zaraz za szyna). Ale jak widac wedkarze i nasz kochany zarzad potrafia sobie z tym poradzic. Jesli juz zdecydujesz sie wystartowac, to polam kija :). Nowicjusze maja czesto farta to moze staniesz na pudle (czego Ci zycze).
Też miałem brać udział w tych zawodach i może byśmy się Brt3 w końcu spotkali....ale, że łaziłem tam praktycznie dzień w dzień ze spinem przez ostatnie 2 tygodnie żeby wybadać teren na chwilę obecną i jako tako się przygotować, przetestować nowego spina itd., a zarazem, zanotowałem tylko parę okonków dałem sobie spokój i tym razem odpuszczę. To co pisze Pawelz tym bardziej mnie utwierdza w moim postanowieniu. Wydaje mi się, że faktycznie wygra przypadek jednego z wędkarzy bo na regularny połów drapieżnika w tej okolicy nie ma co liczyć.....Wystarczy popatrzeć na wyniki tegorocznych zawodów w tej okolicy i mamy obraz sytuacji. Swoją drogą to co Pawelz pisze, że wędkarze nastawiają się typowo na Jazia, to prawda, bo jestem jednym z nich :D (żebyście wiedzieli co przeszedłem w TM przy zakupie wędki do lekkich przynent) Z resztą to właśnie Jaź w tym roku jest rybą dominującą przynajmniej dla mnie. Dla biorących udział mam radę żeby jednak nie lekceważyć bolenia....bo w Pilicy tego roku poza Jaśkiem jest go najwięcej, co z resztą widać, słychać i czuć. Zastanawiam się natomiast gdzie się podziały szczupaki, bo w ubiegłym roku nie musialem się namęczyć żeby go złapać, a w tym roku wstyd powiedzieć, ale miałem tylko jednego pistoleta i to na Spalskim gdzie właściwie i tak już nie ma ryb poza płoteczkami. Tym bardziej jest to dziwne, że w poprzednim sezonie rzekomo nasz okręg zarybiał za szyną szczupłym z jesieni. Pozdrawiam i powodzenia.
W zeszlym roku bylo mase szczupaczkow takich pod 40 cm. Byly i wieksze. Byla tez masa okonkow takich 15-20 cm. Niestety jak to w naszym kraju. Na szczupaka biegal kto zyw. Nie zlapalem nikogo za reke, ale jestem pewien ze masa tych podrostkow wyladowala na patelni :(. Braly jak glupie. Jesli my na muche lowilismy po kilkanascie dziennie to co musialo sie dziac na wobka czy dobrze poprowadzona gume ?. Natomiast zagadka dla mnie jest okon ktory w zasadzie znikl calkowicie z tego rejonu. PS. duzo drobnego szczupaczka widze, jak ucieka z brzegu (siedzi wbity w tatarak i trzciny) przy brodzeniu. Ale to rybki 20-25 cm. PS1. Bolenia rzeczywiscie sporo sie pojawilo. W niedziele na naplywie na wyspe ponizej szyny robily niezla rozpierduche :) Niestety streamera olewaly :(
Potiwerdzam - szczupaczków ubiegłym roku było sporo - łowiło się po kilka lub naście dziennie (oczywiście gluciki) - u nas wszystko wracało do wody - ale kolega widział jak pchali do kieszeni takie 25-35 cm - zgroza. Okoń też ładnie brał - może jeszcze się pojawi.
Fakt z okoniem kiepsko jest , lecz
udało mi się na bocznego parę dorwać w sobotę i jednego
szczupaczka niewymiarowy , ale na tak delikatnym zestawie zabawa jest.
Przez parę godzin 6 sztuk miałem na kiju dwa poszły przy brzegu ,
a cztery wyholowane - wszystko do 20 cm.
I tak jestem zadowolony z wypadu bo pogoda dopisała , a i jak na Pilice był efekt kontaktu z rybką. Odcinek poniżej Spały .
Od jutra zasiadka na Pilicy z federami po południu , jakie macie
efekty - odcinek od szyny do Inowłodza gdzie jest szansa aby coś złowić ???
Witam, niestety nie udało mi się ostatnio wyskoczyć za sandaczem nad zalew, zawiodła logistyka, może w tym tygodniu się uda - oczywiście nie omieszkam napisać krótkiej recenzji;) Widzę jednak, że koledzy dyskutują o Pilicy, czy mógł by mi ktoś polecić jakiś odcinek Pilicy ale powyżej zalewu? Wybrałem się ostatnio na Przewóz ale tam to tragedia, praktycznie po całej szerokości rzeki woda do kolan, miejscami zagłębienia ale niezbyt duże bo zawsze dało się znaleźć dno kilka metrów obok (stojąc na brzegu!). I tak szukam od jakiegoś czasu jakiejś ładnej wody na Pilicy ale w pobliżu Sulejowa (tak do 15 km) to trafiam tylko na płycizny... Czy jest ktoś skłonny coś doradzić ?
W tym roku Pilica jest wyjątkowo niska. jakieś 2 tygodnie temu płynąłem sobie kajakiem z Tomaszowa do Inowłodza i co jakiś czas sprawdzałem wiosłem poziom wody i szczerze byłem w szoku, woda była strasznie płytka, w większości do pasa, a nawet do kolan.
koledzy byłem w zeszłym tygodniu ze spinem na pilicy od źródełka do mostu na mireckiego nawet kontaktu z rybą za to naliczyłem 6 wydr w tym 3 na jazie powini cos z tymi wydrami zrobić bo wytępią reszte ryb
Budi,nie wie za czym latałeś ze spinem ale akurat na odcinki Brzustówka- Mireckiego jest okoń. . Zgrupowany jest w 3 miejscach.Najwięcej jest przy moście od strony skansenu.Potem tuż za przystanią i potem dopiero za mostem Mireckiego.Cała reszta to totalne bezrybie.
Czy ten odcinek Pilicy ( poniżej jazu, łąki henrykowskie, Spała, Inowłódz i niżej) jest zarybiany. Wiem że w ubiegłym roku wpuścili brzanki w Spale ale o niczym więcej mi nie wiadomo. Czy macie jakieś dane z zarybień z zeszłego roku i wiosny tego roku. Czy ZS jest zarybiany sandaczem?
Czy ten odcinek Pilicy ( poniżej jazu, łąki henrykowskie, Spała, Inowłódz i niżej) jest zarybiany. Wiem że w ubiegłym roku wpuścili brzanki w Spale ale o niczym więcej mi nie wiadomo. Czy macie jakieś dane z zarybień z zeszłego roku i wiosny tego roku. Czy ZS jest zarybiany sandaczem?
Czy ten odcinek Pilicy ( poniżej jazu, łąki henrykowskie, Spała, Inowłódz i niżej) jest zarybiany. Wiem że w ubiegłym roku wpuścili brzanki w Spale ale o niczym więcej mi nie wiadomo. Czy macie jakieś dane z zarybień z zeszłego roku i wiosny tego roku. Czy ZS jest zarybiany sandaczem?
Coś zrobili to najważniejsze - gdyby tylko pilnowali kłusoli i regularnie zarybiali - za kilka lat można by połowić. Ciekawe że zarybili miętusem Drzewiczkę a do Pilicy nic nie wpuśclili.
Takie sprawozdania i takie ilosci widze co rok. A jaka jest rzeczywistosc ?. Chyba widza wszyscy ktorzy lowia na Pilicy (i nie tylko). Do Widawki sypia lipienia chyba tylko po to zeby glizdziarze wylawiali "dziwne jelce" na splawik. Do Drzewiczki wpuszcza sie niby pstraga. Chcialbym zobaczyc jakies zestwienie ile tych pstragow rocznie lowi sie w tej rzece.Lowilem na Drzewiczce wiele razy, lowili moi znajomi i nikt nigdy nie wpomnial o pstragu. O sypaniu klenia ponizej zalewu nie wspomne. Od kilku lat sypia z efektem praktycznie zerowym. Ciekawe ile jeszcze musza wywalic kasy w bloto zeby dojsc do wniosku, ze dalej nie ma to sensu.
Zgadzam się z przedmówcą - ryb w Pilicy jak na lekarstwo (dlatego zapytałem czy cokolwiek wpuszczają, ponieważ wygląda tak jakby nic nie robili - faktem jest że kłusownictwo na Pilicy rozwija sie w najlepsze a na terenach wiejskich tak zwanych "zadupiach" to prawie każdy chodzi z podrywką na wiosnę a później gdy brudna woda nie pójdzie z zalewu - z kuszą, dzidą, ostką itp - nie wspomianjąc o "elektrykach").
Z takiej rzeki jak Drzewiczka - ryby wytępią w mig.
Dla odmiany, powiem wam, że dzisiaj łaziłem ze spinem od 11 na odcinku od skansenu do mniej więcej połowy drogi do mostu na Mireckiego. W godzinkę przycelowałem 4 szczupaczki sznurówki, a że moim celem miał być jaź, kleń, okoń..... to miałem z nimi sporo zabawy i troszkę "pełno w gaciach" po braniu, bo obawiałem się o przynęty, które są dla mnie za cenne żeby je sznurówki obcinały (mepps aglia 1 srebrne holo był killerem - 3 sztuki, wobek imitacja osy 1 sztuka ). Łapałem bardzo lekko 0,14 bez "stalek". Po czwartym zawodniku założyłem wolfram i brania się skończyły :D Dodam tylko że padło pare okonków i jeden jazik na zapływowej części główki. Łaziłem od strony Ludwikowa bo tam są właśnie fajne zatoczki po których można połazić. Kurcze to jest bardzo fajny odcinek, który odkrywam na nowo. Od strony Przystani czyli po przeciwnej stronie gdzie byłem, ładnie też tłukły bolki na płyciznach. Co ciekawe będąc z samego rana od 7 na Utracie nie zanotowałem nawet pstryknięcia. Jutro sjesta - jadę na te główki z batem zobaczę co u "białasów" słychać. Pozdrawiam.
Budi,nie wie za czym latałeś ze spinem ale akurat na odcinki Brzustówka- Mireckiego jest okoń. . Zgrupowany jest w 3 miejscach.Najwięcej jest przy moście od strony skansenu.Potem tuż za przystanią i potem dopiero za mostem Mireckiego.Cała reszta to totalne bezrybie.
Do Zarzęcina wybiera się kolega jutro. Natomiast byliśmy wczoraj na starej wsi na nocce. Niestety na zestawy sandaczowe nic nie wzięło, ale leszczyk się ruszył około 1 w nocy i tak sobie brał do 3. Potem już nic nie pukał. Oczywiście nie były to okazy medalowe ale 8 sztuk na brzegu było.
W sobotę popłynąłem z kolegą po 2 miesięcznej przerwie za leszczem.Ustawiłem się na przeciwko Starej Wsi ale po przeciwnej stronie.Mieliśmy po jednym kiju. Od 16.30-19.30 złowiliśmy 11 szt.1.5/2kg.
Dziś o 6 rano już byliśmy w tym samym miejscu.Efekt śmieszny-8 klapioków.
Ja byłem w niedziele na Zarzęcinie z kolegą za leszczem i jeden zestaw poleciał z trupkiem. Niestety sandaczówka nie odjechała, ale za to leszcze współpracowały. W sumie 15 sztuk takich pomiędzy 30-35 cm, a jeden się trafił 52cm i 1,80 kg także ładny. Tylko gdzie są te sandacze?
Do Paweł Z.
Czy to Ty kolego biegałeś wczoraj po Pilicy z muchówką za szyną?Jeśli tak to obserwowałem Twoje poczynania i jestem pod wrażeniem.Perfekcja w każdym calu.Szkoda tylko że woda wzbierała i nie widziałem efektów tej bądz co bądz ciężkiej wg.mni pracy.
Ja odłożyłem bolonkę i zabrałem się za troka.Złowiłem w ciągu tygodnia już ponad 100 okoni.Zabrałem do domu chyba 4 bo nie byłem w stanie ich uwolnić.Wielkość rozmaita,bez rekordów.
Robert
Koledzy wędkarze mam zamiar pojechać w ten weekend na Sulejów wiem że leszcze biorą na makaron i ryż preparowany. Mam pytanie jaką zanętę kupić chodzi mi o firmę na co leszcz najlepiej podchodzi. Będę łowił w borkowicach bądź zarzęcinie. Dzięki za odp.
Do Paweł Z.
Czy to Ty kolego biegałeś wczoraj po Pilicy z muchówką za szyną?Jeśli tak to obserwowałem Twoje poczynania i jestem pod wrażeniem.Perfekcja w każdym calu.Szkoda tylko że woda wzbierała i nie widziałem efektów tej bądz co bądz ciężkiej wg.mni pracy.
Ja odłożyłem bolonkę i zabrałem się za troka.Złowiłem w ciągu tygodnia już ponad 100 okoni.Zabrałem do domu chyba 4 bo nie byłem w stanie ich uwolnić.Wielkość rozmaita,bez rekordów.
Robert
Witam. Lowilem wczoraj po poludniu, ale efekty bardzo mierne. Woda brudna i masa syfu plynie z Zalewu. Poza tym cos dziwnego porobilo sie na szynie , powymywalo jakies doly i tam gdzie swobodnie lowilem wczesniej, teraz byl problem. Na dole (przed linia wysokiego napiecia mialem w 3 rzutach 3 dobre ryby), wszystkie spadly i to caly dorobek wczorajszego dnia. Nie liczac uklejek i jakich marnych jelczykow.
Za to uaktywnil sie drapieznik. Sporo szczupaka i okonia wczoraj widzialem, niestety mialem muchowke w #3 klasie a to uniemozliwia lowienie streamerem. Ale niech tylko woda sie oczysci, to poganiam z muchowka za szczupakiem.
Koledzy wędkarze mam zamiar pojechać w ten weekend na Sulejów wiem że leszcze biorą na makaron i ryż preparowany. Mam pytanie jaką zanętę kupić chodzi mi o firmę na co leszcz najlepiej podchodzi. Będę łowił w borkowicach bądź zarzęcinie. Dzięki za odp.
tak samo biorą na ryz i makaron jak i na białe robaki :)
Koledzy wędkarze mam zamiar pojechać w ten weekend na Sulejów wiem że leszcze biorą na makaron i ryż preparowany. Mam pytanie jaką zanętę kupić chodzi mi o firmę na co leszcz najlepiej podchodzi. Będę łowił w borkowicach bądź zarzęcinie. Dzięki za odp.
Jak przyrządzacie ryż preparowany ? Bo jeszcze nigdy nie łowiłem. Czy po prostu taki jak jest zakladacie ?
Ja jutro zasuwam z bolonką na Łąki H. od 7 do 11 popróbuję może coś się uwiesi....a łikend planuję z DS-ami też na Pilicy tylko jeszcze nie wiem gdzie....a może nocka na ZS lub Pilicy kogoś interesuje?? Chętnie zabiorę gdzieś blisko TM na Zalew(betony, stara wieś lub coś koło tego) albo na Pilicę na odcinku TM-Mysiakowiec - z soboty na niedzielę, bo samemu mi się nie bardzo chce bo nie ma do kogo ust otworzyć i razem raźniej :D..Pozdro.
Dzisiaj byłem na utracie w godzinach od 4 do 12, ale brania były tak do 9 rano. Płotki zabardzo nie współpracowały, ale leszczyki podeszły, także zabawa była. Ogólnie była drobnica, ale jeden taki 70 deko się uwiesił.
Z okręgu łódzkiego zawody spiningowe sobie zorganizowali i z tego co rozmawiałem był szczupak wymiarowy i 12 okoni takich po 15-18 cm.
W sobotę byliśmy z kumplem na Pilicy poniżej Spały i Inowłodza. Złowiliśmy trzy zębacze po 40 parę centów (spokojnie dalej pływają - całe i zdrowe). Nic większego się nie uczepiło. Woda w Pilicy niska.
Witam.Łowił ktoś może na Pilicy przy ujściu do wisły??Chciałem sie tam wybrać ale nie wim czy warto.Za info z góry dziękuje
Połamania życzę
Kiedyś kiedyś mój tata jeździł w okolice Warki a to już niedaleko i łowienie tam było piękne. Ja osobiście tam nie łowiłem, ale słyszałem że im bliżej Wisły tym lepiej z braniami - może nie są częste ale jak juz cos weźmie to konkretnie - ale to tylko opowieści. Myślę że warto spróbować jak masz możliwość - jak odwiedzisz to miejsce daj znać jak było.
Połamania
Witam.Łowił ktoś może na Pilicy przy ujściu do wisły??Chciałem sie tam wybrać ale nie wim czy warto.Za info z góry dziękuje
Połamania życzę
słyszałem, że tam na wpływie zawsze są tłumy więc i łowisko musi być niezłe.
Koledzy jak tam woda ? Zastanawiam się nad wyprawą jutro na nocke nad Zalew na Cieszanowice, zapowiada się sandaczowa pogoda :)
cholera oczywiście nad Zalew na Barkowice chciałem napisać :P
ostatni weekend (z soboty na niedzielę) koledzy byli - 9 wędek - zero odjazdów. Ale tak jak piszesz pogoda na sandacza jest a tym bardziej sezon - trzeba próbować. Napisz jak było.
Połamania
WitamJak sytuacja z białą rybą na zalewie? Jak na Starej wsi, w Smardzewicach Treście Barkowicach?
Sytuacja jest nieciekawa, a mianowicie niestety nie bierze
Sytuacja jest nieciekawa, a mianowicie niestety nie bierze
wszędzie ?
Jadę w sobotę na nockę na Karolinów zobaczymy czy coś bierze i zdam relację po powrocie do domu.
Wie ktoś jak jest z boleniem za szyną?Czy się pokazuje? Ostatnio złowiłem na łąkach henrykowskich takiego 60cm.
Znajomy był z soboty na niedziele w Zarzęcinie nałowił sporo leszcza ale żaden nie przekroczył 1 kg.ogólnie drób.
koledzy co sie dzieje na betonach i za nimi bo mam zamiar w sobote wyskoczyc na nocke i niewiem czy cos mozna tam złapać (leszcz sandacz) bo niewiem na co sie nastawic
0
Jeśli chodzi o betony to kolego nastaw się na zerowy połów lub przypadkowego Leszczynę ok 5-7 rano. Ćwiczę temat betonów cały czas i powiem Ci że na betony szkoda nocy zarywać. Lepiej przespać się w domu i jechać nad ranem. Na jedno wyjdzie.
Nocka na karolinowie: było miło i wesoło, dużo znajomych, około 30 kij za drapieżnikiem. I oczywiście nic nowego na te wszystkie kije były tylko 2 brania z czego jeden wyciągnięty 57 cm a drugi zerwany czyli kiepsko.
Postanowiłem zostać do południa i oczywiście były brania ale takie szybkie, że nie dało się tego przyciąć, musiałbym chyba kija cały czas trzymać w ręku.
Jeśli chodzi o betony to kolego nastaw się na zerowy połów lub przypadkowego Leszczynę ok 5-7 rano. Ćwiczę temat betonów cały czas i powiem Ci że na betony szkoda nocy zarywać. Lepiej przespać się w domu i jechać nad ranem. Na jedno wyjdzie.
a na łakach henrykoskich to gdzie mozna połowic bo nigdy tam nie byłem i nawet niewiem jak tam dojechać
Budi9, odpuść sobie te nieszczęsne Łąki.Tam łowienie skończyło się z początkiem lipca.Nawet okonki już przestały pobijać.Znam tam każdą dziurę,każdy spadek i wypłycenie.
Szczerze Ci radzę.NIE.
Jak chcesz cokolwiek z białorybu połowić to jedz raczej na Nagórzyce,nieco poniżej szyny.Jednak nie spodziewaj się rewelacji.Płotki 15-20 cm.Pinka i żółty pęczak.
Natomiast z innej beczki.W sobotę popłynąłem na ZS za okoniem itp.Na wodzie bez kontaktu.Wracając do portu stanąłem przy samych kejach gdzie cumują żaglówki.Niecała godzinka i 16 ładnych okoni wytargałem na BT.Więc gdzie są tam biorą.
W porcie przy Starej Wsi jest molo.Wybrańcy mogą z niego łowić.W ubiegłym tyg.wt-czw.ciągnęli tam piękne leszcze.takie 2+kg.Piątej -sobota totalna lipa.Jakieś klapioki.
To tyle.
Pozdrawiam.
ps,jedzie ktoś na zawody spinningowe na szynę?Jakby co to mogę zabrać kogoś z Tomaszowa.
Sobota rano na Pilicy poniżej Inowłodza - słabo, 2 krótkie szczupki i nic więcej. Znajomy mówił że koledzy zprganizowali sobie zawody od Karolinowa w kierunku Zarzęcina - ponad 30 wędek - 5 odjazdów, tylko jeden mętnooki wyjęty.
Połamania
....
ps,jedzie ktoś na zawody spinningowe na szynę?Jakby co to mogę zabrać kogoś z Tomaszowa.
I zawody na bitej rybie :(
Zastanowcie sie troche czy warto brac udzial w tej imprezie, po to aby dobic resztki drapieznika na Pilicy. Przypuszczam ze szczupakow na odcinku szyna - linia wysokiego napiecia mozna by policzyc na palcach jednej reki. Okonki zniknely w zasadzie calkowicie (w najgorszych chaszczach jakis dloniak pogoni ukleiki.
Nie pisze aby nie lowic tych ryb. Ale jak na takich zawodach przegalopuje 30 osob to polowa drapieznika zniknie z wody.
I zeby nie bylo ze pisze to pod siebie. Drapieznikow nie lowie prawie wcale (jesienia troche pobiegam za okonkiem czy szczupakiem ze streamerem). Ale lowie na tej wodzie juz ponad 30 lat i za kazdym razem po zawodach robi sie pustynia. No chyba ze zawody juz sa rozgrywane na pustyni. Wtedy wyniki typu 2 okonki na 30 chlopa mowia same za siebie.
Pawełz.
Powiem szczerze że byłyby to moje pierwsze zawody.Nawet nie wiem na jakiej zasadzie odbywa się punktacja?Wszystko do wora?
Osobiście spinning dla mnie to TYLKO sport i nie zabieram ryb do domu.Chyba że w skrajnych przypadkach gdy nie jestem w stanie zapewnić przeżycia rybie.Może jakoś przechowywać ewentualne łupy w stanie żywym?Może jakaś siatka lub wiaderko? Trochę trudno mi to sobie wyobrazić gdy brodzę w wodzie ...
Dałeś mi jednak wiele do myślenia.
Dziękuję Ci.
Pawełz.
Powiem szczerze że byłyby to moje pierwsze zawody.Nawet nie wiem na jakiej zasadzie odbywa się punktacja?Wszystko do wora?
Osobiście spinning dla mnie to TYLKO sport i nie zabieram ryb do domu.Chyba że w skrajnych przypadkach gdy nie jestem w stanie zapewnić przeżycia rybie.Może jakoś przechowywać ewentualne łupy w stanie żywym?Może jakaś siatka lub wiaderko? Trochę trudno mi to sobie wyobrazić gdy brodzę w wodzie ...
Dałeś mi jednak wiele do myślenia.
Dziękuję Ci.
Startowalem wiele razy w przeszlosci na zawodach. W aszym okregu, jesli to sa zawody na Pilicy, sa na bitej rybie.
Ja nie mam nic przeciwko temu, zeby czasami zabrac jakiegos szczupaczka czy okonka. Ale na tak wyjalowionej wodzie jaka jest Pilica ponizej zalewu to zawody na bitej rybie to katastrofa. Ja sie opamietalem jakies 10-15 lat temu (nie pamietam dokladnie kiedy). Ale jak widze nieraz jak ludzie znosza te rybki do wagi po to zeby potem ktos to zabral i bog wie raczy wiedziec co z tym zrobil, to naprwde szkoda mi tych resztek drapieznika. A powiem ci cos ciekawego. Doszlo do tego, ze teraz niektorzy nie nastawiaja sie juz na szczupaka czy okonia a na jazia. Kiedys bylo to nie do pomyslenia. Okonia bylo mase, szczupaka sporo, trafial sie bolen (i to wcale nie zaraz za szyna).
Ale jak widac wedkarze i nasz kochany zarzad potrafia sobie z tym poradzic.
Jesli juz zdecydujesz sie wystartowac, to polam kija :). Nowicjusze maja czesto farta to moze staniesz na pudle (czego Ci zycze).
Też miałem brać udział w tych zawodach i może byśmy się Brt3 w końcu spotkali....ale, że łaziłem tam praktycznie dzień w dzień ze spinem przez ostatnie 2 tygodnie żeby wybadać teren na chwilę obecną i jako tako się przygotować, przetestować nowego spina itd., a zarazem, zanotowałem tylko parę okonków dałem sobie spokój i tym razem odpuszczę. To co pisze Pawelz tym bardziej mnie utwierdza w moim postanowieniu. Wydaje mi się, że faktycznie wygra przypadek jednego z wędkarzy bo na regularny połów drapieżnika w tej okolicy nie ma co liczyć.....Wystarczy popatrzeć na wyniki tegorocznych zawodów w tej okolicy i mamy obraz sytuacji. Swoją drogą to co Pawelz pisze, że wędkarze nastawiają się typowo na Jazia, to prawda, bo jestem jednym z nich :D (żebyście wiedzieli co przeszedłem w TM przy zakupie wędki do lekkich przynent) Z resztą to właśnie Jaź w tym roku jest rybą dominującą przynajmniej dla mnie. Dla biorących udział mam radę żeby jednak nie lekceważyć bolenia....bo w Pilicy tego roku poza Jaśkiem jest go najwięcej, co z resztą widać, słychać i czuć. Zastanawiam się natomiast gdzie się podziały szczupaki, bo w ubiegłym roku nie musialem się namęczyć żeby go złapać, a w tym roku wstyd powiedzieć, ale miałem tylko jednego pistoleta i to na Spalskim gdzie właściwie i tak już nie ma ryb poza płoteczkami. Tym bardziej jest to dziwne, że w poprzednim sezonie rzekomo nasz okręg zarybiał za szyną szczupłym z jesieni. Pozdrawiam i powodzenia.
W zeszlym roku bylo mase szczupaczkow takich pod 40 cm. Byly i wieksze. Byla tez masa okonkow takich 15-20 cm. Niestety jak to w naszym kraju. Na szczupaka biegal kto zyw. Nie zlapalem nikogo za reke, ale jestem pewien ze masa tych podrostkow wyladowala na patelni :(.
Braly jak glupie. Jesli my na muche lowilismy po kilkanascie dziennie to co musialo sie dziac na wobka czy dobrze poprowadzona gume ?.
Natomiast zagadka dla mnie jest okon ktory w zasadzie znikl calkowicie z tego rejonu.
PS. duzo drobnego szczupaczka widze, jak ucieka z brzegu (siedzi wbity w tatarak i trzciny) przy brodzeniu. Ale to rybki 20-25 cm.
PS1. Bolenia rzeczywiscie sporo sie pojawilo. W niedziele na naplywie na wyspe ponizej szyny robily niezla rozpierduche :) Niestety streamera olewaly :(
Potiwerdzam - szczupaczków ubiegłym roku było sporo - łowiło się po kilka lub naście dziennie (oczywiście gluciki) - u nas wszystko wracało do wody - ale kolega widział jak pchali do kieszeni takie 25-35 cm - zgroza. Okoń też ładnie brał - może jeszcze się pojawi.
Fakt z okoniem kiepsko jest , lecz udało mi się na bocznego parę dorwać w sobotę i jednego szczupaczka niewymiarowy , ale na tak delikatnym zestawie zabawa jest. Przez parę godzin 6 sztuk miałem na kiju dwa poszły przy brzegu , a cztery wyholowane - wszystko do 20 cm.
I tak jestem zadowolony z wypadu bo pogoda dopisała , a i jak na Pilice był efekt kontaktu z rybką. Odcinek poniżej Spały .
Od jutra zasiadka na Pilicy z federami po południu , jakie macie efekty - odcinek od szyny do Inowłodza gdzie jest szansa aby coś złowić ???
Witam,
niestety nie udało mi się ostatnio wyskoczyć za sandaczem nad zalew, zawiodła logistyka, może w tym tygodniu się uda - oczywiście nie omieszkam napisać krótkiej recenzji;)
Widzę jednak, że koledzy dyskutują o Pilicy, czy mógł by mi ktoś polecić jakiś odcinek Pilicy ale powyżej zalewu? Wybrałem się ostatnio na Przewóz ale tam to tragedia, praktycznie po całej szerokości rzeki woda do kolan, miejscami zagłębienia ale niezbyt duże bo zawsze dało się znaleźć dno kilka metrów obok (stojąc na brzegu!). I tak szukam od jakiegoś czasu jakiejś ładnej wody na Pilicy ale w pobliżu Sulejowa (tak do 15 km) to trafiam tylko na płycizny... Czy jest ktoś skłonny coś doradzić ?
W tym roku Pilica jest wyjątkowo niska. jakieś 2 tygodnie temu płynąłem sobie kajakiem z Tomaszowa do Inowłodza i co jakiś czas sprawdzałem wiosłem poziom wody i szczerze byłem w szoku, woda była strasznie płytka, w większości do pasa, a nawet do kolan.
koledzy byłem w zeszłym tygodniu ze spinem na pilicy od źródełka do mostu na mireckiego nawet kontaktu z rybą za to naliczyłem 6 wydr w tym 3 na jazie powini cos z tymi wydrami zrobić bo wytępią reszte ryb
Budi,nie wie za czym latałeś ze spinem ale akurat na odcinki Brzustówka- Mireckiego jest okoń. . Zgrupowany jest w 3 miejscach.Najwięcej jest przy moście od strony skansenu.Potem tuż za przystanią i potem dopiero za mostem Mireckiego.Cała reszta to totalne bezrybie.
Wiem co piszę bo znam te tematy.
Czy ten odcinek Pilicy ( poniżej jazu, łąki henrykowskie, Spała, Inowłódz i niżej) jest zarybiany. Wiem że w ubiegłym roku wpuścili brzanki w Spale ale o niczym więcej mi nie wiadomo. Czy macie jakieś dane z zarybień z zeszłego roku i wiosny tego roku. Czy ZS jest zarybiany sandaczem?
Pozdrawiam
Czy ten odcinek Pilicy ( poniżej jazu, łąki henrykowskie, Spała, Inowłódz i niżej) jest zarybiany. Wiem że w ubiegłym roku wpuścili brzanki w Spale ale o niczym więcej mi nie wiadomo. Czy macie jakieś dane z zarybień z zeszłego roku i wiosny tego roku. Czy ZS jest zarybiany sandaczem?
Pozdrawiam
http://www.pzw.org.pl/40/wiadomosci/40410/60/informacja_dotyczaca_wykonanego_zarybienia_w_2010_r
informacja ze strony PZW Piotrków
pozdrawiamCzy ten odcinek Pilicy ( poniżej jazu, łąki henrykowskie, Spała, Inowłódz i niżej) jest zarybiany. Wiem że w ubiegłym roku wpuścili brzanki w Spale ale o niczym więcej mi nie wiadomo. Czy macie jakieś dane z zarybień z zeszłego roku i wiosny tego roku. Czy ZS jest zarybiany sandaczem?
Pozdrawiam
http://www.pzw.org.pl/40/wiadomosci/40410/60/informacja_dotyczaca_wykonanego_zarybienia_w_2010_r
informacja ze strony PZW Piotrków
pozdrawiam
Dzięki za linka,
Coś zrobili to najważniejsze - gdyby tylko pilnowali kłusoli i regularnie zarybiali - za kilka lat można by połowić. Ciekawe że zarybili miętusem Drzewiczkę a do Pilicy nic nie wpuśclili.
Pozdrawiam
Takie sprawozdania i takie ilosci widze co rok. A jaka jest rzeczywistosc ?. Chyba widza wszyscy ktorzy lowia na Pilicy (i nie tylko).
Do Widawki sypia lipienia chyba tylko po to zeby glizdziarze wylawiali "dziwne jelce" na splawik.
Do Drzewiczki wpuszcza sie niby pstraga. Chcialbym zobaczyc jakies zestwienie ile tych pstragow rocznie lowi sie w tej rzece.Lowilem na Drzewiczce wiele razy, lowili moi znajomi i nikt nigdy nie wpomnial o pstragu.
O sypaniu klenia ponizej zalewu nie wspomne. Od kilku lat sypia z efektem praktycznie zerowym. Ciekawe ile jeszcze musza wywalic kasy w bloto zeby dojsc do wniosku, ze dalej nie ma to sensu.
Zgadzam się z przedmówcą - ryb w Pilicy jak na lekarstwo (dlatego zapytałem czy cokolwiek wpuszczają, ponieważ wygląda tak jakby nic nie robili - faktem jest że kłusownictwo na Pilicy rozwija sie w najlepsze a na terenach wiejskich tak zwanych "zadupiach" to prawie każdy chodzi z podrywką na wiosnę a później gdy brudna woda nie pójdzie z zalewu - z kuszą, dzidą, ostką itp - nie wspomianjąc o "elektrykach").
Z takiej rzeki jak Drzewiczka - ryby wytępią w mig.
Połamania
Dla odmiany, powiem wam, że dzisiaj łaziłem ze spinem od 11 na odcinku od skansenu do mniej więcej połowy drogi do mostu na Mireckiego. W godzinkę przycelowałem 4 szczupaczki sznurówki, a że moim celem miał być jaź, kleń, okoń..... to miałem z nimi sporo zabawy i troszkę "pełno w gaciach" po braniu, bo obawiałem się o przynęty, które są dla mnie za cenne żeby je sznurówki obcinały (mepps aglia 1 srebrne holo był killerem - 3 sztuki, wobek imitacja osy 1 sztuka ). Łapałem bardzo lekko 0,14 bez "stalek". Po czwartym zawodniku założyłem wolfram i brania się skończyły :D Dodam tylko że padło pare okonków i jeden jazik na zapływowej części główki. Łaziłem od strony Ludwikowa bo tam są właśnie fajne zatoczki po których można połazić. Kurcze to jest bardzo fajny odcinek, który odkrywam na nowo. Od strony Przystani czyli po przeciwnej stronie gdzie byłem, ładnie też tłukły bolki na płyciznach. Co ciekawe będąc z samego rana od 7 na Utracie nie zanotowałem nawet pstryknięcia. Jutro sjesta - jadę na te główki z batem zobaczę co u "białasów" słychać. Pozdrawiam.
Budi,nie wie za czym latałeś ze spinem ale akurat na odcinki Brzustówka- Mireckiego jest okoń. . Zgrupowany jest w 3 miejscach.Najwięcej jest przy moście od strony skansenu.Potem tuż za przystanią i potem dopiero za mostem Mireckiego.Cała reszta to totalne bezrybie.
Wiem co piszę bo znam te tematy.
kolego ja chodziłem po stronie brzustówki i lipa
Był ktoś w weekend w Zarzęcinie na rybkach???
Do Zarzęcina wybiera się kolega jutro. Natomiast byliśmy wczoraj na starej wsi na nocce. Niestety na zestawy sandaczowe nic nie wzięło, ale leszczyk się ruszył około 1 w nocy i tak sobie brał do 3. Potem już nic nie pukał. Oczywiście nie były to okazy medalowe ale 8 sztuk na brzegu było.
W sobotę popłynąłem z kolegą po 2 miesięcznej przerwie za leszczem.Ustawiłem się na przeciwko Starej Wsi ale po przeciwnej stronie.Mieliśmy po jednym kiju. Od 16.30-19.30 złowiliśmy 11 szt.1.5/2kg.
Dziś o 6 rano już byliśmy w tym samym miejscu.Efekt śmieszny-8 klapioków.
Dzień do dnia niepodobny.
Dziś dzień na starej wsi i... nawet puknięcia
Witam,
Panowie czy byliście ostatnio za sandaczem nad ZS? Znajomi byli k. Karolinowa i nawet jednego odjazdu?
Byłem w sobotę nad Pilicą złowiłem jednego zębacza (sześćdziesiątka) - pływa dalej, kolega 2 sztuki - też cieszą się wolnością.
Połamania
Mój tato dziś wygumował 2.20 z łódki koło Tresty.Jeden kontakt miał tylko.
Ja byłem w niedziele na Zarzęcinie z kolegą za leszczem i jeden zestaw poleciał z trupkiem. Niestety sandaczówka nie odjechała, ale za to leszcze współpracowały. W sumie 15 sztuk takich pomiędzy 30-35 cm, a jeden się trafił 52cm i 1,80 kg także ładny. Tylko gdzie są te sandacze?