Jadę dziś za miętusem.W ubiegłym roku na 3 wypady złowiłem 21 szt.Niestety wszystko mikre.
Kurcze, bardzo chcialem zawsze zlowic ta rybe. Nie mam pojecia czemu, ale nie wiem gdzie te ryby sie lowi w okolicach TM. Teraz to juz nie mam nawet wedki na ktora moglbym zlowic mietusa :(
No i mnie dobiles :). Tyle lat myslalem o tej rybie i nigdy nawet na zywo jej nie widzialem, a tu prosze. Poszedl koles nad wode i 6 szt zlowil :). Gratki :)))
Wróciłem.11 kontaktów z rybą. Złowiłem 6 miętusów i sandacza ok.30 cm.Księżyc w pełni i było super widno nad wodą.
A jakiej wielkości tę miękusy kolego? Bo u mnie w tamtym sezonie totalna porażka, 4 wypady i ponad 20 sztuk ale wszystko sznurówki w porywach do 25cm. Można wiedzieć jaką stosujesz przynętę? Ja łowię głównie na filet z płotki lub odcinam tylko głowę jeśli jest drobna.
Harob,dokładnie tak jak piszesz.30 cm to rekordowa sztuka.Niemniej kilka lat tem złowiłem 41 cm.Wczoraj to brały normalnie z ręki.Nie stawiałem kija na widełki tylko trzymałem.Co do przynęt to cała paleta filetów.Bez znaczenia.Akurat wczoraj miałem biele.
Ja dzisiaj się wybieram na pilicę na nockę. Tylko tak zastanawiam się gdzie? Miejscówka zaraz za jazem będzie dobra? W wodę pójdzie jeden zestaw z bielem,a drugi z rasówką. Zobaczymy może coś chytnie.
A ja dzisiaj od 10 d0 13 śmigałem po betonach za szczupłym. Efekt był taki że w pierwszych 6 rzutach przy stanowisku nr 2 miałem 2 sztuki w przedziale 50-60 cm (nie miałem miarki) na wobka. Fota 1 sztuki poniżej. Wobek ma 10 cm i jest powierzchniowy więc prze podbiciu były ładne efekty specjalne :D Oba gdzieś tam pływają więc można ich poszukać....jak je żywcaże nie wyciągnęli, bo tych troszkę dzisiaj było. Potem za polanką zacząłem gumować i podhaczyłem tylko krąpia za ogon. Także Zalewowa Rusałka obdarzyła mnie tylko 15 minutami radości na samym początku wędkowania. Potem już było tylko puste biczowanie.
Niestety wypad na ryby się nie udał do końca, ponieważ syn dostał gorączki i po 20 musiałem wracać do domu. Pobawiłem się trochę federem i parę płotek złapałem. A tak w ogóle to idzie złapać przy jazie jakiegoś sandacza?
dzisiaj wieczorem bylem ze spinem na betonach ale brak efektow, wodblerki roznej masci gumki i obrotowki i widzialem poznym wieczorem dwoch panow na molo chyba na sandacza rzucali albo sumachyba szykowali sie na noc, ciekawia mnie efekty, jakby mieli ochote to niech napisza:)
Ja się wybieram, ale raczej na molo ponieważ na betonach byłem parę razy i było bez efektów. Może się trafi jakiś sandacz lub sumik. Musimy próbować mimo że jest ciężko z drapieżnikiem.
Ja na betonach byłem czwartek-piątek i nie wylazłem z zerem. W piątek ostatni szczupły, którego zaciąłem porwał mi zestaw ze stałką, nie był mały bo udało mi się go już podciągnąć do brzegu, ale zawiódł za bardzo dokręcony hamulec i tzw. pier...olniecie adrenaliny. Moja bankówka to stanowiska zaraz za molem przy porcie, tam miałem najwięcej brań. Co do mola za Omegą, to byłam tam w piątek z rańca pogumować i prócz masy krzaczorów i badyli nie zanotowałem nic. Jutro biegnę z wieczora na Pilicę na swoje podwórko, a od poniedziałku znowu oram na betonach w poszukiwaniu metrówki marzeń. pozdrawiam.
No i nic byłem, zobaczyłem, wróciłem. Na karolinowie na 8 wędzisk 4 wędkarzy jeden sandacz wyciągnięty. Na moje zestawy nic nie chciało łyknąć. Jak przejeżdżałem tamą widziałem wędkarzy na molo, może ktoś wie czy coś im łyknęło.
ja bylem w sobote wieczorem na betonach i zero odjazdowbylo pare osob z federami ale zwineli sie przed zmrokiem bez efektowpo 20 przyjechalo pare osob ale nie wiem jak u nich efekty bo sie zmylem kolo 21
No i pierwsze spiningowanie w tym roku na pilicy mam za sobą. Nie dosyć że po 12 letniej przerwie to jeszcze na pożyczonego kija od syna, stara ruska teleskopówka. Ale nie sprzęt łapie ryby. No i jest trafił się smoczek o 18 z minutami na kopyto, 70 cm i 2,70 kilograma.
Piękna sztuka.Teraz jest idealny czas na sandacza.Niestety rejon w którym go złowiłeś jest sandaczowo bardzo skąpy.Następnego tak szybko nie złowisz.Wiem co mówię:))))
W poniedziałek wyskoczyłem z bratem na miętusa w okolice jazu. Niestety na 4 kije nie było nawet jednego brania, zwinęliśmy się po 21:00 bo nie widziałem sensu dalszej zasiadki. Może jest jeszcze za ciepło dla nich, sam nie wiem... Zmienię w tym tygodniu miejsce i zrobię powtórkę, zobaczymy
W sobotę na pilicy w Tomaszowie(rejon utraty) będe brał udział w zawodach spławikowych,mógłby ktoś napisać czego można się teraz tam spodziewać?Jakie ryby tam teraz biorą?
Na utracie dominuje płoć, trafiają sie leszcze. W ubiegłym roku późną jesienią poławiałem z powodzeniem płocie na feddera, trafiały się takie około 0,5 kg. Kolega na stanowisku obok łowił na tyczkę, znacznie większa ilość płoci ale drobniejsze. Duża ilość gliny do zanęty ze względu na stosunkowo wartki nurt. W ubiegłą niedzielę odbywały się tam zawody spławikowe (okręgowe), większość (o ile nie wszyscy) łowili na tyczki. Z tego co wiem to szału z rybami nie było ale musiałbym dopytać kolegów o szczegóły.
Dzięki za odpowiedź.W tą sobotę okręg też tam organizuje zawody i mam nadzieję że coś się połowi,co do nurtu to nie jest zbyt duży spokojnie można łowić spławikami 3-5g
bylem dzisiaj z wieczora pospiningowac kolo lodowca i lipka, jedno branko ale nie wiem co to bylo?!widzialem ktos spiningowal z drugiego brzegu a tak nikogo innego nie bylo
Ja też zorganizowałem sobie szybki wypad z partyzanta nad pilicę poniżej jazu. Prosto z pracy się wyrwałem nawet nie zdążyłem się umyć co widać na twarzy. Biczowanie trwało około godzinki, co pewien czas zmieniana przynęta. Gumki różnego rodzaju nie działały, chociaż w kopyto coś tam uderzyło. Wirówki też się coś nie spisywały, więc założyłem woblerka 7 cm firmy bodajże Dorado i to zadziałało. Został pobity mój życiowy rekord: 78cm i 4,21 kg wagi. Piękna sztuka! Teraz raczej przerwa do przyszłego tygodnia.
@brt3, jeśli ty to nazywasz nędzą to ja mam armagiedon co wypad, bo udaje mi się tylko po sztuce pochwycić.
Pany, chwalić się po zawodach jutrzejszych wynikami :D, bo w poniedziałek rano chciałem w tamtą okolicę pojechać i nie wiem co wybrać,spin - lekko czy ciężej. Czy może lepiej zapolować na metrówkę, na betonach hehehehe....
Dzisiejszy wypad na pilicę 2 godzinki rzucania i jedno uderzenie w gumę, ale niestety nie zacięte. Zmiana na woblera i po paru minutach wyciągnięty sandacz około wymiaru. Pływa dalej w pilicy.
Sium,przez 8 godzin pływania we dwóch to naprawdę lipa.Natomiast wczoraj popłynąłem tylko z paprochem na zatokę za molem.Stanąłem na górce ok.1.5m. i machałem w dołek na 3m.Złowiłem 12 okoni,bardzo ładnych jak na bt.bo od 25 do 30 cm i jednego rekorda 38.Temperatura wody to 8 st.i ryba zaczyna się ruszać.Jak było 18-23 st.to katastrofa.
no mam nadzieję że się ruszyła, bo jak na razie to poławiam same średniaki i maluszki, zarówno szczupaka jak i okonia. Ale dzisiaj wyselekcjonowałem sobie 2 pudełka wobków pływaków jazio-kleniowych i jutro rano uderzam na Wolbórkę od ujścia w górę, bo za żelaźniakiem ryby praktycznie nie ma, więc może wszystko już powłaziło do tej rzeczki na zimę.
Panowie jak tam połowy w naszych okolicach. Ja w piątek pochodziłem troszkę po pilicy i były 3 uderzenia w kopyto z czego jedno zacięte, ale niestety się wypiął po paru przekręceniach kołowrotkiem. Może jutro uda się wyskoczyć. Połamania!
ja bylem w sobote rano na betonachna zywca nic, na federa nic, na trupka tez nic na pilicy w okolicy łąk henrykowskich lipa, ani ruchu na wodzie ani uderzenia w przynete zupelna cisza za jazem chodzac ze spinem widzialem male okonki i sporego klenia i na tym sie skonczyly weekendowe wypady;/
A ja bylem w niedziele rano na odcinku szyna - linia wysokiego napiecia. Efekt to jeden okon na nimfe (nawet ladny jak na piliczanskie standardy) i szczupaczek 35-40 cm na streamera. Za to widzialem sporo okoni takich okolo 20 cm przyklejonych do brzegu. Podstawialem im nimfy pod nos i nic. Zero reakcji. Byly jak w letargu. Zawolalem goscia ktory lowil na robaka. Podstawil im robala pod nos i efekt identyczny. Nie biora !!!
Zgadza się,w niedzielę nie brały okonie.Wyszedłem rano od Mireckiego do Jazu i złowiłem tzn.wymęczyłem zaledwie 4 okonki.Dziś zrobiłem sobie wolne i popłynąłem na zatokę za molo.Po dczas dopływu złapałem 2 okonie w trolu i potem na BT 18szt.Wszystko na 2-3 metrach.Na głębszych spadkach martwica.Ojciec mój 2 szczupaki wyjął,też z łódki.
Jadę dziś za miętusem.W ubiegłym roku na 3 wypady złowiłem 21 szt.Niestety wszystko mikre.
Kurcze, bardzo chcialem zawsze zlowic ta rybe. Nie mam pojecia czemu, ale nie wiem gdzie te ryby sie lowi w okolicach TM. Teraz to juz nie mam nawet wedki na ktora moglbym zlowic mietusa :(
Wróciłem.11 kontaktów z rybą. Złowiłem 6 miętusów i sandacza ok.30 cm.Księżyc w pełni i było super widno nad wodą.
No i mnie dobiles :). Tyle lat myslalem o tej rybie i nigdy nawet na zywo jej nie widzialem, a tu prosze. Poszedl koles nad wode i 6 szt zlowil :).
Gratki :)))
Wróciłem.11 kontaktów z rybą. Złowiłem 6 miętusów i sandacza ok.30 cm.Księżyc w pełni i było super widno nad wodą.
A jakiej wielkości tę miękusy kolego? Bo u mnie w tamtym sezonie totalna porażka, 4 wypady i ponad 20 sztuk ale wszystko sznurówki w porywach do 25cm. Można wiedzieć jaką stosujesz przynętę? Ja łowię głównie na filet z płotki lub odcinam tylko głowę jeśli jest drobna.
Harob,dokładnie tak jak piszesz.30 cm to rekordowa sztuka.Niemniej kilka lat tem złowiłem 41 cm.Wczoraj to brały normalnie z ręki.Nie stawiałem kija na widełki tylko trzymałem.Co do przynęt to cała paleta filetów.Bez znaczenia.Akurat wczoraj miałem biele.
I jeszcze jedno,wczoraj łowiłem na wodzi może metrowej.
I jeszcze jedno,wczoraj łowiłem na wodzi może metrowej.
Robert - Ty to potrafisz:) kurcze fajnie że możesz tyle czasu poświęcić na wędkowanie i czerpać tyle przyjemności z tego.
Pozdro
P
Ja dzisiaj się wybieram na pilicę na nockę. Tylko tak zastanawiam się gdzie? Miejscówka zaraz za jazem będzie dobra? W wodę pójdzie jeden zestaw z bielem,a drugi z rasówką. Zobaczymy może coś chytnie.
A tak w ogóle gratuluje miętusów!
Boro,daj se luz z rosówkami.Okonki Ci obgryzą.Załóż kawałek biela i heja:))
A ja dzisiaj od 10 d0 13 śmigałem po betonach za szczupłym. Efekt był taki że w pierwszych 6 rzutach przy stanowisku nr 2 miałem 2 sztuki w przedziale 50-60 cm (nie miałem miarki) na wobka. Fota 1 sztuki poniżej. Wobek ma 10 cm i jest powierzchniowy więc prze podbiciu były ładne efekty specjalne :D Oba gdzieś tam pływają więc można ich poszukać....jak je żywcaże nie wyciągnęli, bo tych troszkę dzisiaj było. Potem za polanką zacząłem gumować i podhaczyłem tylko krąpia za ogon. Także Zalewowa Rusałka obdarzyła mnie tylko 15 minutami radości na samym początku wędkowania. Potem już było tylko puste biczowanie.
o taki
Niestety wypad na ryby się nie udał do końca, ponieważ syn dostał gorączki i po 20 musiałem wracać do domu. Pobawiłem się trochę federem i parę płotek złapałem.
A tak w ogóle to idzie złapać przy jazie jakiegoś sandacza?
A gdzie takie mietusy mniej wiecej biora na pilicy??
dzisiaj wieczorem bylem ze spinem na betonach ale brak efektow, wodblerki roznej masci gumki i obrotowki i widzialem poznym wieczorem dwoch panow na molo chyba na sandacza rzucali albo sumachyba szykowali sie na noc, ciekawia mnie efekty, jakby mieli ochote to niech napisza:)
w zeszłą sobotę byłem na Pilicy na początku same uklejki ale po godzinie trafił się klenik miał 40cm
ktos sie dzisiaj wybiera na betony wieczorem badz na noc?
Ja się wybieram, ale raczej na molo ponieważ na betonach byłem parę razy i było bez efektów. Może się trafi jakiś sandacz lub sumik. Musimy próbować mimo że jest ciężko z drapieżnikiem.
ja chyba jednak wybiore sie na betony, zobaczymy czy cos skubnie, jutro napisze co i jak
Ja na betonach byłem czwartek-piątek i nie wylazłem z zerem. W piątek ostatni szczupły, którego zaciąłem porwał mi zestaw ze stałką, nie był mały bo udało mi się go już podciągnąć do brzegu, ale zawiódł za bardzo dokręcony hamulec i tzw. pier...olniecie adrenaliny. Moja bankówka to stanowiska zaraz za molem przy porcie, tam miałem najwięcej brań. Co do mola za Omegą, to byłam tam w piątek z rańca pogumować i prócz masy krzaczorów i badyli nie zanotowałem nic. Jutro biegnę z wieczora na Pilicę na swoje podwórko, a od poniedziałku znowu oram na betonach w poszukiwaniu metrówki marzeń. pozdrawiam.
No i nic byłem, zobaczyłem, wróciłem. Na karolinowie na 8 wędzisk 4 wędkarzy jeden sandacz wyciągnięty. Na moje zestawy nic nie chciało łyknąć. Jak przejeżdżałem tamą widziałem wędkarzy na molo, może ktoś wie czy coś im łyknęło.
ja bylem w sobote wieczorem na betonach i zero odjazdowbylo pare osob z federami ale zwineli sie przed zmrokiem bez efektowpo 20 przyjechalo pare osob ale nie wiem jak u nich efekty bo sie zmylem kolo 21
No i pierwsze spiningowanie w tym roku na pilicy mam za sobą. Nie dosyć że po 12 letniej przerwie to jeszcze na pożyczonego kija od syna, stara ruska teleskopówka. Ale nie sprzęt łapie ryby. No i jest trafił się smoczek o 18 z minutami na kopyto, 70 cm i 2,70 kilograma.
Sory za zdjęcie w wannie, ale nad wodą nie miałem aparatu.
Jest moc! Piękna sztuka.
piekna sztuka, gratulacje:)gdzie go zlapales na pilicy, w okolicach tomaszowa?
Tak jak piszesz koło niebieskich źródeł , branie było z opadu na gumę relaxa.
fajnie, bardzo fajnie:)wrazenia musialy byc niezle po tak dlugiej rozlace z wedka;p
Piękna sztuka.Teraz jest idealny czas na sandacza.Niestety rejon w którym go złowiłeś jest sandaczowo bardzo skąpy.Następnego tak szybko nie złowisz.Wiem co mówię:))))
W poniedziałek wyskoczyłem z bratem na miętusa w okolice jazu. Niestety na 4 kije nie było nawet jednego brania, zwinęliśmy się po 21:00 bo nie widziałem sensu dalszej zasiadki. Może jest jeszcze za ciepło dla nich, sam nie wiem... Zmienię w tym tygodniu miejsce i zrobię powtórkę, zobaczymy
W sobotę na pilicy w Tomaszowie(rejon utraty) będe brał udział w zawodach spławikowych,mógłby ktoś napisać czego można się teraz tam spodziewać?Jakie ryby tam teraz biorą?
Na utracie dominuje płoć, trafiają sie leszcze. W ubiegłym roku późną jesienią poławiałem z powodzeniem płocie na feddera, trafiały się takie około 0,5 kg. Kolega na stanowisku obok łowił na tyczkę, znacznie większa ilość płoci ale drobniejsze. Duża ilość gliny do zanęty ze względu na stosunkowo wartki nurt. W ubiegłą niedzielę odbywały się tam zawody spławikowe (okręgowe), większość (o ile nie wszyscy) łowili na tyczki. Z tego co wiem to szału z rybami nie było ale musiałbym dopytać kolegów o szczegóły.
Dzięki za odpowiedź.W tą sobotę okręg też tam organizuje zawody i mam nadzieję że coś się połowi,co do nurtu to nie jest zbyt duży spokojnie można łowić spławikami 3-5g
bylem dzisiaj z wieczora pospiningowac kolo lodowca i lipka, jedno branko ale nie wiem co to bylo?!widzialem ktos spiningowal z drugiego brzegu a tak nikogo innego nie bylo
Ja też zorganizowałem sobie szybki wypad z partyzanta nad pilicę poniżej jazu. Prosto z pracy się wyrwałem nawet nie zdążyłem się umyć co widać na twarzy. Biczowanie trwało około godzinki, co pewien czas zmieniana przynęta. Gumki różnego rodzaju nie działały, chociaż w kopyto coś tam uderzyło. Wirówki też się coś nie spisywały, więc założyłem woblerka 7 cm firmy bodajże Dorado i to zadziałało. Został pobity mój życiowy rekord: 78cm i 4,21 kg wagi. Piękna sztuka!
Teraz raczej przerwa do przyszłego tygodnia.
Gratulację piękna ryba. Dawno nie widziałem takiego Sandałka w Pilicy.
ehhh ... oczywiście gratuluję rybki jednak zdjęcie pozostawia pewien niesmak :(
fajny, żeby w zalewie takie brały byłoby jeszcze fajniej...
Kolejna piekna sztuka, gratuluje
Sobota.Zalew,łódka,Tresta -5 szczupaków na wymiar +6 okoni 25+
Niedziela .Zalew,łódka,Tresta -2 szczupaki na wymiar+ 6 okoni
Nędza z jędzą.......
@brt3, jeśli ty to nazywasz nędzą to ja mam armagiedon co wypad, bo udaje mi się tylko po sztuce pochwycić.
Pany, chwalić się po zawodach jutrzejszych wynikami :D, bo w poniedziałek rano chciałem w tamtą okolicę pojechać i nie wiem co wybrać,spin - lekko czy ciężej. Czy może lepiej zapolować na metrówkę, na betonach hehehehe....
Połamania.
Dzisiejszy wypad na pilicę 2 godzinki rzucania i jedno uderzenie w gumę, ale niestety nie zacięte. Zmiana na woblera i po paru minutach wyciągnięty sandacz około wymiaru. Pływa dalej w pilicy.
Połamania!
Sium,przez 8 godzin pływania we dwóch to naprawdę lipa.Natomiast wczoraj popłynąłem tylko z paprochem na zatokę za molem.Stanąłem na górce ok.1.5m. i machałem w dołek na 3m.Złowiłem 12 okoni,bardzo ładnych jak na bt.bo od 25 do 30 cm i jednego rekorda 38.Temperatura wody to 8 st.i ryba zaczyna się ruszać.Jak było 18-23 st.to katastrofa.
no mam nadzieję że się ruszyła, bo jak na razie to poławiam same średniaki i maluszki, zarówno szczupaka jak i okonia. Ale dzisiaj wyselekcjonowałem sobie 2 pudełka wobków pływaków jazio-kleniowych i jutro rano uderzam na Wolbórkę od ujścia w górę, bo za żelaźniakiem ryby praktycznie nie ma, więc może wszystko już powłaziło do tej rzeczki na zimę.
Panowie jak tam połowy w naszych okolicach.
Ja w piątek pochodziłem troszkę po pilicy i były 3 uderzenia w kopyto z czego jedno zacięte, ale niestety się wypiął po paru przekręceniach kołowrotkiem. Może jutro uda się wyskoczyć.
Połamania!
ja bylem w sobote rano na betonachna zywca nic, na federa nic, na trupka tez nic
na pilicy w okolicy łąk henrykowskich lipa, ani ruchu na wodzie ani uderzenia w przynete zupelna cisza
za jazem chodzac ze spinem widzialem male okonki i sporego klenia i na tym sie skonczyly weekendowe wypady;/
A ja bylem w niedziele rano na odcinku szyna - linia wysokiego napiecia.
Efekt to jeden okon na nimfe (nawet ladny jak na piliczanskie standardy) i szczupaczek 35-40 cm na streamera. Za to widzialem sporo okoni takich okolo 20 cm przyklejonych do brzegu. Podstawialem im nimfy pod nos i nic. Zero reakcji. Byly jak w letargu. Zawolalem goscia ktory lowil na robaka. Podstawil im robala pod nos i efekt identyczny. Nie biora !!!
na zalewie w sobotę kilka okoni ale małych 25 cm i jeden szczupak wymiarek
Zgadza się,w niedzielę nie brały okonie.Wyszedłem rano od Mireckiego do Jazu i złowiłem tzn.wymęczyłem zaledwie 4 okonki.Dziś zrobiłem sobie wolne i popłynąłem na zatokę za molo.Po dczas dopływu złapałem 2 okonie w trolu i potem na BT 18szt.Wszystko na 2-3 metrach.Na głębszych spadkach martwica.Ojciec mój 2 szczupaki wyjął,też z łódki.
nie wiem czy ktoś z was słyszał ale ponoć w piątek padło parę sandaczy - jednego ponad 2 kg złowił mój znajomy. mnie w sobotę się nie udało ...