Gratki okonia. Rzeczywiscie, jak na Pilice w tym rejonie to niezla ryba. A co do widawki, sporo na niej lowilem, ale lipienie i na muche. O pstragach wiem tylko z wlasnej wywiadowni. Lowic nalezy od Szczercowa w dol. Tam sa najlepsze miejsca i najlatwiej trafic rybe. Podobno jedno z lepszych miejsc to ujscie jakiejs rzeczki (lewy doplyw) do Widawki ponizej Szczrcowa. Niestety nie pamietam nazwy tej rzeczki. Kiedys mozna bylo w ciemno lowic na strudze aleksandrowskiej, ale jaj czasy niestety bezpowrotnie minely.
Dzięki. Co do widawki to wykukałem ten art i zastanawiam się ile z tego jest jeszcze aktualne http://www.wedkarz.pl/wp-webapp/article.html;jsessionid=24E2DC8F3328BF2FD9339091B50E2465?id=240
Ta rzeczka o ktorej pisalem to Krasowka :). Odcinek ktory opisany jest w artykule jako pstragowy dobrze znam, bo tam lowilem lipienie. Zlowilem na nim kilka pstrazkow, ale malych i latem. Raczej lowilbym nizej (ponizej mlyna - nie pamietam nazwy) w strone szczercowa i jeszcze dalej do ujscia krasowki. Na odcinku ponizej mlyna o ktorym pisze widziale kilka razy w lutym spinningistow.
Daj znac jak wyglada sprawa. Nie lowilem na Widawce od 2 lat i sam jestem ciekaw czy cos tam jeszcze plywa. Wg wykazoe, troche pstraga i lipienia jeszcze tam sypia.
Witam - byłem dzisiaj i wczoraj na Zalewie S. woda podnosi się dosyć szybko a okonie nie są skłonne do współpracy. Za to płotki na feedera już bardziej :)
Byłem tydzień temu to woda niziutka , a co do zamarzania to mam nadzieje , że w ciągu tygodnia - dwóch da rade juz wejść na lód bo osobiście mam ogromnego głoda wędkarskiego;)
Byłem tydzień temu to woda niziutka , a co do zamarzania to mam nadzieje , że w ciągu tygodnia - dwóch da rade juz wejść na lód bo osobiście mam ogromnego głoda wędkarskiego;)
To co się w tym roku z pogodą dzieje to jakaś masakra jest...Napisałem o tym lodzie bo obiło mi się na jakiejś pogodzie przedwczoraj bodajże , że przez 2 tyg włącznie z tym cały czas temperatura minusowa a tu prosze , ale mam naddzieję , że się nie sprawdzi;)
Szczerze mówiąc ja wolał bym bez lodu już, może uda mi się na początku lutego zorganizować trochę wolnego i skoczył bym parę razy z gruntu zapolować na jakieś płocie albo leszcze :)
Jeszcze mam taki plan, żeby w tym roku poszukać fajnych miejsc gdzieś od strony Sulejowa na granicy rozlewisk. Może ktoś wie można się tam kierować? Lubie miejscówki z dala od ludzi, niestety w okolicy Barkowic - Mokrych coraz większy tłok i chciałbym od początku roku rozpocząć poszukiwania ;)
Wszędzie płytko !ale zawsze znajdziesz coś dla siebie .Nigdy nie zapomnę miejscówki koło pierwszej wyspy na Podklsztorzu .,Na przedwiośniu leszcze zawsze dopisywały .Polecam
Brt3 Właśnie chce ogarnąć jakąś łajbe przynajmniej 3m z elektrykiem i porządne aku do trola ale zobaczymy jak to będzie, czas pokaże :) A jak tam chodził ktoś ostatnio za okonkiem? Jaki poziom wody? Pozdrawiam.
jak byłem ostatnio to woda się podnosiła a okonki odpłynęły od brzegu. A co do akum. do łódki - jeśli zamierzasz trolować to musisz mieć przynajmniej 2 aku.
Kol. Osmial ja wiosną zawsze jeżdżę na cypel w barkowicach za starą szkoła (teraz jest tam róża wiatrów czy coś takiego) jest trochę ludzi ale da się przeżyć i są tam efekty
jak byłem ostatnio to woda się podnosiła a okonki odpłynęły od brzegu. A co do akum. do łódki - jeśli zamierzasz trolować to musisz mieć przynajmniej 2 aku.
Kol. Osmial ja wiosną zawsze jeżdżę na cypel w barkowicach za starą szkoła (teraz jest tam róża wiatrów czy coś takiego) jest trochę ludzi ale da się przeżyć i są tam efekty
Jedyne miejsce na Barwicach gdzie można „pomoczyć kija”. Dalej w jedną i drugą stronę DZIAŁECZKI!!!... Ja polecam cypel „pod gruszą” i rozlewiska, ale tu też trzeba znać miejsca:-)
Ciekaw jestem czy dużo łódek,pontonów i innych pływadełek przybędzie na ZS?
Planujecie własne jednostki???
Wiem kolego, o co Ci chodzi i sam się tego obawiam. Na brzegu tłok, a i na wodzie też robi się ciasno. Ale doświadczenie i znajomość batymetrii łowiska bezcenne!!! Pozdrawiam.
Witam Rafała :) Bardzo dobre miejsce jest na przewężeniu - tam też można połapać (głownie leszcze) tyle że tam bardzo trudno o miejsce
Witaj Kamilku! „Przewężenie” to wspaniałe miejsce, tylko jak tam teraz dojść. Nie ma tam teraz dostępu do wody. Pozostaje pontonik i „siup” na drugą stronę na wysepkę, a tam leszczyki i amurki wiosną mają swój „wypasik” :-)
Zatoka pod gruszą jest idealna na okonie, zimą na uklejki a dalej w zalew idąc na piękne lodowe leszcze
„Pod gruszą” w grudniu złowiłem swojego rekordowego okonia 48cm. Mam zamiar wybrać się tam na ukleje, ale dawno nie byłem nad wodą( praca, trzeba zarobić na kartę;-) ) i nie wiem czy jest lód. Chyba w sobotę połażę po brzegu.
Ja zazwyczaj auto na stanicy zostawiam. A dalej z całym majdanem w prawo i na pieszo. Fakt że jest tam pogrodzone ale co to dla zapaleńca :) Wiosną tam nie jeździłem - wybierałem cypel za szkołą bo tam mam bliżej. Ale już od maja jak na cyplu są wędkarze-KEMPINGOWCY co siedzą w budach i brzeg zajmują to śmigam na przewężenie. Zazwyczaj tam pod górą. Słyszałem że ładnego suma można tam trafić
Zatoka pod gruszą jest idealna na okonie, zimą na uklejki a dalej w zalew idąc na piękne lodowe leszcze
„Pod gruszą” w grudniu złowiłem swojego rekordowego okonia 48cm. Mam zamiar wybrać się tam na ukleje, ale dawno nie byłem nad wodą( praca, trzeba zarobić na kartę;-) ) i nie wiem czy jest lód. Chyba w sobotę połażę po brzegu.
to daj znac jak było - tydzień temu pod gruszą koleś łapał na feedera - i to z lepszymi efektami niż ja na troka :) gratuluje okonia !
W 2010 sporo jeździłem na przewężenie (w lewo za stanicą) dokładnie tam gdzie postawili ten spory mostek rok temu w zimę. I na zmianę pod górę ale nie na zatoczkę tylko na następne stanowisko - tam przy koszu na śmieci. W zeszłym sezonie choć bardzo mało to już tylko pod górę jeździłem ale niestety ktoś również zaczął tam jeździć, a że nie lubię w tłoku siedzieć to postanowiłem poszukać nowej miejscówki gdzieś na odludziu ;) Mam echo ale nie mam łajby, zostaje mi wypożyczać czasem ze stanicy, na pewno w tym roku będę częściej pływać niż w zeszłym sezonie, to akurat poszukam jakichś ciekawych dołków w miarę blisko brzegu gdzieś na granicy rozlewisk i może będzie nowa fajna miejscówka:)
wiem że na samym początku zalewu są bardzo dobre miejsca (od starych wedkarzy) ale trzeba się tam łódka dostać. Wiosnę mam nadzieje jak już pisałem spędzić za szkoła
różnie na to mówią - denaturat, albo podbite oko z brokatem - na to najlepsze efekty były skutkował jeszcze motor oil ale już gorzej.
Nie chcę się wymądrzać, ale proponuję seledynek i zgniłą zieleń, lub stonowany pomarańcz, tylko nie fluo. Paproszek jak najmniejszy, najlepiej Mannsa, z jednym ogonkiem. Najważniejsze, trzeba wyczuć technikę prowadzenia.
a pewnie ze technika jest bardzo ważna. Co do małych gumek to sprawdzałem te małe z pojedynczym ogonkiem ale one skutkowały tylko na te malutkie okonki stojące blisko brzegu. A zgniła zieleń nie działała nic a nic ;) Być może to kwestia dnia czy pogody. Najczęściej używam właśnie tych "denaturatów"
Też łowie przeważnie na podbite oko z dwoma ogonkami (manss) fajnie zmienia kolor w wodzie albo na granata z pieprzem lub niebieskim brokatem, pozniej w kolejności motorki klasyka.
Brt3 Właśnie chce ogarnąć jakąś łajbe przynajmniej 3m z elektrykiem i porządne aku do trola ale zobaczymy jak to będzie, czas pokaże :) A jak tam chodził ktoś ostatnio za okonkiem? Jaki poziom wody? Pozdrawiam.
Jak do trollingu to kolego pomyśl o przynajmniej 2-3 akumulatorach. Na jednym za długo nie popływasz:)
Panowie, przepraszam, ale troche slabo sie robi to czytajac. 3 akumulatory, echosonda, GPS i bog wie co jeszcze. Jeszcze nie tak dawno plywalem na wioslach, byl zakaz trollingu, miejscowke znajdowalo sie patrzac na punkty orientacyjne na brzegu. Jak byla mgla to byla loteria, ale nikt sie tym nie przejmowal. Pomijam fakt ze ryby byly, ale byla tez satysfakcja ze zlowienia ryby. Moj szwagier jest fanem lodki na Zalewie i w zasadzie tylko tak lowi. Opowiada mi co juz kupili (lowi z 2 komplami) i co jeszcze maja zamiar. Powiem tylko tyle. Gdyby moje wedkarstwo mialo zalezec od tylu gadzetow, po prostu przestalbym lowic. Gdzie w tym wszystkim jest czlowiek i jego umiejetnosci. Swego czasu goscie krecili sie wkolko i nie potrafili znalesc miejsca, bo mieli .... zly program w GPS czy cos w tym rodzaju. Masakra. Dobrze ze nie lowili w lesie bo tak pokazuje GPS a echosondzie pomylily sie ryby z grzybami. Wiem ze echo nie sluzy do szukania ryb a badania dna, ale ja pamietam ze potrzebowalismy 1-2 dni zeby poznac gdzie blat, gdzie dolek a gdzie korzen.
Właśnie miałem polecić Pawelskiego13 jako konsultanta ws.trollingu ale byłeś szybszy:)
2-3 aku około 100 ah i wtedy można coś działać.Zalew do dość duży zbiornik i wieje prawie zawsze "po długości" więc zapas mocy być musi.
Robert - jaki ja tam konsultant - lepiej powiedzieć początkujący - ale szybko uczący:). Ale jest tak jak napisałeś, żeby złowić ryby jak nie mają za bardzo ochoty brać to trzeba natłuc kilometrów po ZS i wtedy prąd znika bardzo szybko:). Są dni że wystarczy kilka razy napłynać w znalezione miejsce i zabawa jest nawet przy jednym aku, no może 1,5:)
Panowie, przepraszam, ale troche slabo sie robi to czytajac. 3 akumulatory, echosonda, GPS i bog wie co jeszcze. Jeszcze nie tak dawno plywalem na wioslach, byl zakaz trollingu, miejscowke znajdowalo sie patrzac na punkty orientacyjne na brzegu. Jak byla mgla to byla loteria, ale nikt sie tym nie przejmowal. Pomijam fakt ze ryby byly, ale byla tez satysfakcja ze zlowienia ryby. Moj szwagier jest fanem lodki na Zalewie i w zasadzie tylko tak lowi. Opowiada mi co juz kupili (lowi z 2 komplami) i co jeszcze maja zamiar. Powiem tylko tyle. Gdyby moje wedkarstwo mialo zalezec od tylu gadzetow, po prostu przestalbym lowic. Gdzie w tym wszystkim jest czlowiek i jego umiejetnosci. Swego czasu goscie krecili sie wkolko i nie potrafili znalesc miejsca, bo mieli .... zly program w GPS czy cos w tym rodzaju. Masakra. Dobrze ze nie lowili w lesie bo tak pokazuje GPS a echosondzie pomylily sie ryby z grzybami. Wiem ze echo nie sluzy do szukania ryb a badania dna, ale ja pamietam ze potrzebowalismy 1-2 dni zeby poznac gdzie blat, gdzie dolek a gdzie korzen.
Pawelz - masz rację, teraz to istne wariactwo - ale chyba jak ze wszystkim:) Po prostu wariackie czasy nastały. Na szczęście spławik jak narazie pozostał spławikiem:) - i oby tak było jak najdłużej - oczywiście piszę o tradycyjnym łowieniu.
Brt3 Pawelski13 Wiem panowie ze aku to musi być konkretne bo pływam ze znajomym dość często takim granatowym Krugerem. Czasem przy dobrym wietrze 3 duże żele nam padały ale fakt ze z miejsca nawet nie było pobicia dopiero trol i odpowiednia prędkość stare koryto rynny i była zabawa. Zalew znam dość dobrze pływam już tam pare dobrych lat. Swoją drogą szkoda ze stanoł bo miałem troche popaproszyć właśnie, oby puściło bo z lodu chyba juz w tym roku nic nie będzie...
Gratki okonia. Rzeczywiscie, jak na Pilice w tym rejonie to niezla ryba.
A co do widawki, sporo na niej lowilem, ale lipienie i na muche. O pstragach wiem tylko z wlasnej wywiadowni. Lowic nalezy od Szczercowa w dol. Tam sa najlepsze miejsca i najlatwiej trafic rybe. Podobno jedno z lepszych miejsc to ujscie jakiejs rzeczki (lewy doplyw) do Widawki ponizej Szczrcowa. Niestety nie pamietam nazwy tej rzeczki.
Kiedys mozna bylo w ciemno lowic na strudze aleksandrowskiej, ale jaj czasy niestety bezpowrotnie minely.
Dzięki. Co do widawki to wykukałem ten art i zastanawiam się ile z tego jest jeszcze aktualne
http://www.wedkarz.pl/wp-webapp/article.html;jsessionid=24E2DC8F3328BF2FD9339091B50E2465?id=240
Ta rzeczka o ktorej pisalem to Krasowka :).
Odcinek ktory opisany jest w artykule jako pstragowy dobrze znam, bo tam lowilem lipienie. Zlowilem na nim kilka pstrazkow, ale malych i latem.
Raczej lowilbym nizej (ponizej mlyna - nie pamietam nazwy) w strone szczercowa i jeszcze dalej do ujscia krasowki. Na odcinku ponizej mlyna o ktorym pisze widziale kilka razy w lutym spinningistow.
Dzięki...nie pozostaje mi teraz nic innego jak sprawdzić osobiście :D
Daj znac jak wyglada sprawa. Nie lowilem na Widawce od 2 lat i sam jestem ciekaw czy cos tam jeszcze plywa. Wg wykazoe, troche pstraga i lipienia jeszcze tam sypia.
Witam - byłem dzisiaj i wczoraj na Zalewie S. woda podnosi się dosyć szybko a okonie nie są skłonne do współpracy. Za to płotki na feedera już bardziej :)
Był ktoś ostatnio nad Zalewem? Jaki stan wody i zamarzło już coś? Mam nadzieję, że nie zamarznie nic w tym roku:D
Byłem tydzień temu to woda niziutka , a co do zamarzania to mam nadzieje , że w ciągu tygodnia - dwóch da rade juz wejść na lód bo osobiście mam ogromnego głoda wędkarskiego;)
Byłem tydzień temu to woda niziutka , a co do zamarzania to mam nadzieje , że w ciągu tygodnia - dwóch da rade juz wejść na lód bo osobiście mam ogromnego głoda wędkarskiego;)
Raczej nie liczył bym na to zime już odwołali http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/110206,od-jutra-odwilz-do-soboty-snieg-zniknie
To co się w tym roku z pogodą dzieje to jakaś masakra jest...Napisałem o tym lodzie bo obiło mi się na jakiejś pogodzie przedwczoraj bodajże , że przez 2 tyg włącznie z tym cały czas temperatura minusowa a tu prosze , ale mam naddzieję , że się nie sprawdzi;)
Szczerze mówiąc ja wolał bym bez lodu już, może uda mi się na początku lutego zorganizować trochę wolnego i skoczył bym parę razy z gruntu zapolować na jakieś płocie albo leszcze :)
Kolega ma racje :D tez bym z feederkiem smignął za leszczem
Jeszcze mam taki plan, żeby w tym roku poszukać fajnych miejsc gdzieś od strony Sulejowa na granicy rozlewisk. Może ktoś wie można się tam kierować? Lubie miejscówki z dala od ludzi, niestety w okolicy Barkowic - Mokrych coraz większy tłok i chciałbym od początku roku rozpocząć poszukiwania ;)
Wszędzie płytko !ale zawsze znajdziesz coś dla siebie .Nigdy nie zapomnę miejscówki koło
pierwszej wyspy na Podklsztorzu .,Na przedwiośniu leszcze zawsze dopisywały .Polecam
Ja trochę z innej beczki . Jak panowie z karta na ten sezon opłacacie okreg piotrkow czy macie jakąś inną ciekawą alternatywę ??
ja zostaje w pt, karta 160zł(z łódką) a z wazna legitymacją szkolna 80zł :) pytałem Pana Darka D.
Ciekaw jestem czy dużo łódek,pontonów i innych pływadełek przybędzie na ZS?
Planujecie własne jednostki???
Brt3 Właśnie chce ogarnąć jakąś łajbe przynajmniej 3m z elektrykiem i porządne aku do trola ale zobaczymy jak to będzie, czas pokaże :) A jak tam chodził ktoś ostatnio za okonkiem? Jaki poziom wody? Pozdrawiam.
jak byłem ostatnio to woda się podnosiła a okonki odpłynęły od brzegu. A co do akum. do łódki - jeśli zamierzasz trolować to musisz mieć przynajmniej 2 aku.
Kol. Osmial
ja wiosną zawsze jeżdżę na cypel w barkowicach za starą szkoła (teraz jest tam róża wiatrów czy coś takiego) jest trochę ludzi ale da się przeżyć i są tam efekty
jak byłem ostatnio to woda się podnosiła a okonki odpłynęły od brzegu. A co do akum. do łódki - jeśli zamierzasz trolować to musisz mieć przynajmniej 2 aku.
Kol. Osmial
ja wiosną zawsze jeżdżę na cypel w barkowicach za starą szkoła (teraz jest tam róża wiatrów czy coś takiego) jest trochę ludzi ale da się przeżyć i są tam efekty
Jedyne miejsce na Barwicach gdzie można „pomoczyć kija”. Dalej w jedną i drugą stronę DZIAŁECZKI!!!... Ja polecam cypel „pod gruszą” i rozlewiska, ale tu też trzeba znać miejsca:-)
Pozdrawiam.
Witam Rafała :)
Bardzo dobre miejsce jest na przewężeniu - tam też można połapać (głownie leszcze) tyle że tam bardzo trudno o miejsce
Zatoka pod gruszą jest idealna na okonie, zimą na uklejki a dalej w zalew idąc na piękne lodowe leszcze
Ciekaw jestem czy dużo łódek,pontonów i innych pływadełek przybędzie na ZS?
Planujecie własne jednostki???
Wiem kolego, o co Ci chodzi i sam się tego obawiam. Na brzegu tłok, a i na wodzie też robi się ciasno. Ale doświadczenie i znajomość batymetrii łowiska bezcenne!!!
Pozdrawiam.
Witam Rafała :)
Bardzo dobre miejsce jest na przewężeniu - tam też można połapać (głownie leszcze) tyle że tam bardzo trudno o miejsce
Witaj Kamilku!
„Przewężenie” to wspaniałe miejsce, tylko jak tam teraz dojść. Nie ma tam teraz dostępu do wody. Pozostaje pontonik i „siup” na drugą stronę na wysepkę, a tam leszczyki i amurki wiosną mają swój „wypasik” :-)
Zatoka pod gruszą jest idealna na okonie, zimą na uklejki a dalej w zalew idąc na piękne lodowe leszcze
„Pod gruszą” w grudniu złowiłem swojego rekordowego okonia 48cm.
Mam zamiar wybrać się tam na ukleje, ale dawno nie byłem nad wodą( praca, trzeba zarobić na kartę;-) ) i nie wiem czy jest lód. Chyba w sobotę połażę po brzegu.
Ja zazwyczaj auto na stanicy zostawiam. A dalej z całym majdanem w prawo i na pieszo. Fakt że jest tam pogrodzone ale co to dla zapaleńca :) Wiosną tam nie jeździłem - wybierałem cypel za szkołą bo tam mam bliżej. Ale już od maja jak na cyplu są wędkarze-KEMPINGOWCY co siedzą w budach i brzeg zajmują to śmigam na przewężenie. Zazwyczaj tam pod górą. Słyszałem że ładnego suma można tam trafić
Zatoka pod gruszą jest idealna na okonie, zimą na uklejki a dalej w zalew idąc na piękne lodowe leszcze
„Pod gruszą” w grudniu złowiłem swojego rekordowego okonia 48cm.
Mam zamiar wybrać się tam na ukleje, ale dawno nie byłem nad wodą( praca, trzeba zarobić na kartę;-) ) i nie wiem czy jest lód. Chyba w sobotę połażę po brzegu.
to daj znac jak było - tydzień temu pod gruszą koleś łapał na feedera - i to z lepszymi efektami niż ja na troka :)
gratuluje okonia !
A jakiego miałeś paproszka na troku?
różnie na to mówią - denaturat, albo podbite oko z brokatem - na to najlepsze efekty były
skutkował jeszcze motor oil ale już gorzej.
paprochy z dwoma ogonkami
W 2010 sporo jeździłem na przewężenie (w lewo za stanicą) dokładnie tam gdzie postawili ten spory mostek rok temu w zimę. I na zmianę pod górę ale nie na zatoczkę tylko na następne stanowisko - tam przy koszu na śmieci. W zeszłym sezonie choć bardzo mało to już tylko pod górę jeździłem ale niestety ktoś również zaczął tam jeździć, a że nie lubię w tłoku siedzieć to postanowiłem poszukać nowej miejscówki gdzieś na odludziu ;)
Mam echo ale nie mam łajby, zostaje mi wypożyczać czasem ze stanicy, na pewno w tym roku będę częściej pływać niż w zeszłym sezonie, to akurat poszukam jakichś ciekawych dołków w miarę blisko brzegu gdzieś na granicy rozlewisk i może będzie nowa fajna miejscówka:)
wiem że na samym początku zalewu są bardzo dobre miejsca (od starych wedkarzy) ale trzeba się tam łódka dostać. Wiosnę mam nadzieje jak już pisałem spędzić za szkoła
różnie na to mówią - denaturat, albo podbite oko z brokatem - na to najlepsze efekty były
skutkował jeszcze motor oil ale już gorzej.
Nie chcę się wymądrzać, ale proponuję seledynek i zgniłą zieleń, lub stonowany pomarańcz, tylko nie fluo. Paproszek jak najmniejszy, najlepiej Mannsa, z jednym ogonkiem. Najważniejsze, trzeba wyczuć technikę prowadzenia.
No to się chyba chłopaki spotkamy. Połaziłem przy brzegu jak była mała woda i upatrzyłem sobie parę miejscówek.
a pewnie ze technika jest bardzo ważna. Co do małych gumek to sprawdzałem te małe z pojedynczym ogonkiem ale one skutkowały tylko na te malutkie okonki stojące blisko brzegu. A zgniła zieleń nie działała nic a nic ;) Być może to kwestia dnia czy pogody. Najczęściej używam właśnie tych "denaturatów"
No to się chyba chłopaki spotkamy. Połaziłem przy brzegu jak była mała woda i upatrzyłem sobie parę miejscówek.
czekam z utęsknieniem na wiosnę i na wędkowanie na mojego kochanego feederka :)
To woda była aż tak mała, że można było sobie dno podejrzeć ?:P (pytam poważnie;)
dna może nie było widać ale opadła na tyle że można było zorientować się gdzie są łachy piachy i wypłycenia
Też łowie przeważnie na podbite oko z dwoma ogonkami (manss) fajnie zmienia kolor w wodzie albo na granata z pieprzem lub niebieskim brokatem, pozniej w kolejności motorki klasyka.
Wszystko fajnie i pięknie tylko że Zalew stanął:( i cały mój misterny plan poszedł się ....
Ale calutki ? Ale chyba za długo to nie potrwa. Temp. jest na plusie.
Mój ojciec właśnie dzwonił do mnie gdyż pracuje nad zalewem.Od tamy w górę stoi.Nie wiem jak wyżej.
Nie wiem jak u Was ale u mnie za oknem +4 stopnie ale od wtorku temperatura spada poniżej 0 stopni....
Ani z brzegu ani z lodu - lipa.
Brt3 Właśnie chce ogarnąć jakąś łajbe przynajmniej 3m z elektrykiem i porządne aku do trola ale zobaczymy jak to będzie, czas pokaże :) A jak tam chodził ktoś ostatnio za okonkiem? Jaki poziom wody? Pozdrawiam.
Jak do trollingu to kolego pomyśl o przynajmniej 2-3 akumulatorach. Na jednym za długo nie popływasz:)
Właśnie miałem polecić Pawelskiego13 jako konsultanta ws.trollingu ale byłeś szybszy:)
2-3 aku około 100 ah i wtedy można coś działać.Zalew do dość duży zbiornik i wieje prawie zawsze "po długości" więc zapas mocy być musi.
Panowie, przepraszam, ale troche slabo sie robi to czytajac. 3 akumulatory, echosonda, GPS i bog wie co jeszcze.
Jeszcze nie tak dawno plywalem na wioslach, byl zakaz trollingu, miejscowke znajdowalo sie patrzac na punkty orientacyjne na brzegu. Jak byla mgla to byla loteria, ale nikt sie tym nie przejmowal.
Pomijam fakt ze ryby byly, ale byla tez satysfakcja ze zlowienia ryby.
Moj szwagier jest fanem lodki na Zalewie i w zasadzie tylko tak lowi. Opowiada mi co juz kupili (lowi z 2 komplami) i co jeszcze maja zamiar. Powiem tylko tyle. Gdyby moje wedkarstwo mialo zalezec od tylu gadzetow, po prostu przestalbym lowic.
Gdzie w tym wszystkim jest czlowiek i jego umiejetnosci.
Swego czasu goscie krecili sie wkolko i nie potrafili znalesc miejsca, bo mieli .... zly program w GPS czy cos w tym rodzaju. Masakra. Dobrze ze nie lowili w lesie bo tak pokazuje GPS a echosondzie pomylily sie ryby z grzybami. Wiem ze echo nie sluzy do szukania ryb a badania dna, ale ja pamietam ze potrzebowalismy 1-2 dni zeby poznac gdzie blat, gdzie dolek a gdzie korzen.
Właśnie miałem polecić Pawelskiego13 jako konsultanta ws.trollingu ale byłeś szybszy:)
2-3 aku około 100 ah i wtedy można coś działać.Zalew do dość duży zbiornik i wieje prawie zawsze "po długości" więc zapas mocy być musi.
Robert - jaki ja tam konsultant - lepiej powiedzieć początkujący - ale szybko uczący:). Ale jest tak jak napisałeś, żeby złowić ryby jak nie mają za bardzo ochoty brać to trzeba natłuc kilometrów po ZS i wtedy prąd znika bardzo szybko:). Są dni że wystarczy kilka razy napłynać w znalezione miejsce i zabawa jest nawet przy jednym aku, no może 1,5:)
Panowie, przepraszam, ale troche slabo sie robi to czytajac. 3 akumulatory, echosonda, GPS i bog wie co jeszcze.
Jeszcze nie tak dawno plywalem na wioslach, byl zakaz trollingu, miejscowke znajdowalo sie patrzac na punkty orientacyjne na brzegu. Jak byla mgla to byla loteria, ale nikt sie tym nie przejmowal.
Pomijam fakt ze ryby byly, ale byla tez satysfakcja ze zlowienia ryby.
Moj szwagier jest fanem lodki na Zalewie i w zasadzie tylko tak lowi. Opowiada mi co juz kupili (lowi z 2 komplami) i co jeszcze maja zamiar. Powiem tylko tyle. Gdyby moje wedkarstwo mialo zalezec od tylu gadzetow, po prostu przestalbym lowic.
Gdzie w tym wszystkim jest czlowiek i jego umiejetnosci.
Swego czasu goscie krecili sie wkolko i nie potrafili znalesc miejsca, bo mieli .... zly program w GPS czy cos w tym rodzaju. Masakra. Dobrze ze nie lowili w lesie bo tak pokazuje GPS a echosondzie pomylily sie ryby z grzybami. Wiem ze echo nie sluzy do szukania ryb a badania dna, ale ja pamietam ze potrzebowalismy 1-2 dni zeby poznac gdzie blat, gdzie dolek a gdzie korzen.
Pawelz - masz rację, teraz to istne wariactwo - ale chyba jak ze wszystkim:) Po prostu wariackie czasy nastały. Na szczęście spławik jak narazie pozostał spławikiem:) - i oby tak było jak najdłużej - oczywiście piszę o tradycyjnym łowieniu.
Brt3 Pawelski13 Wiem panowie ze aku to musi być konkretne bo pływam ze znajomym dość często takim granatowym Krugerem. Czasem przy dobrym wietrze 3 duże żele nam padały ale fakt ze z miejsca nawet nie było pobicia dopiero trol i odpowiednia prędkość stare koryto rynny i była zabawa. Zalew znam dość dobrze pływam już tam pare dobrych lat. Swoją drogą szkoda ze stanoł bo miałem troche popaproszyć właśnie, oby puściło bo z lodu chyba juz w tym roku nic nie będzie...
Ale Zalew stanął cały czy tylko przy tamie ?