Też byłam raniutko na łąkach Henrykowskich.Nad wodą byłem już o 3,30 i qrde nic,nawet puknięcia.Kolejny raz przekonałem się że tam rybia bierze tylko wieczorem.
W weekend kiblowalem w domu :(, ale na Zalewie odbyly sie zawody okregowe (I tura) w spinningu. Na okolo 30-40 chlopa zapunktowalo..... trzech. Pozostali bez ryby. Zawody na Pilicy tydzien temu - punktowalo dwoch. Zycze dobrego samopoczucia naszym wladzom okregowym PZW. Ja wiem ze ryba moze nie brac, ze pogoda cisnienie itp. Ale zeby na ilustam wedkarzy lowiacych z lodzi okolo 35 bylo bez kontaktu z ryba, to smiech. Sam lowilem dosc duzo z lodki w latach 80-90. Taka sytuacja nie byla mozliwa. I pogoda cisnienia itp wymowki nie mialy nic do rzeczy. Po prostu ryby BYLY. Zlowienie kilkunastu okoni pow 30 cm nie bylo wyczynem. Teraz szwagier mi sie chwali ze zlowil w ciagu roku kilka.A jest na lodce co tydzien od polowy maja do listopada. Ja lowilem okazyjnie pozyczajac lodke z pracy ojca. Teraz bez echosondy nie ma po co sie wypuszczc a kiedys patrzylismy na brzozki na brzegu zalewu zeby stanc na miejscowce. Taki mamy rybostan w okregu piotrkowskim.
A co ma powiedzieć wędkarz ciskający koszykami z brzegu? To jak łażenie po linie nad przepaścią - a nuż się uda. Są jakieś stałe miejsca gdzie zwykle ryba jest, a teraz to chyba raczej kiedyś była. Ale ileż można próbować. Przydało by się echo, albo sonar :D (W zasadzie to prawie to samo). Może skonstruować mini u-bota na takie okazje (przy okazji zaopatrzę go w mini torpedy hehehe). W sumie zimą jak nie wędkuję jestem modelarzem.
Wczorajsza wieczorna burza znowu mnie wygoniła z nad wody.Jednego Jazia chyciłem.Oczywiście znowu łąki Henrykowskie.Przy tak małej wodzie są tylko 2 łowiska gdzie można oko zawiesić:)
Witam wszystkich!Łowię na zalewie kilka lat i zawsze jest tak samo, ryba zaczyna brać (tak konkretniej) mniej więcej od połowy czerwca. W zeszłym roku nęciliśmy na molo od początku czerwca i były prawie zerowe wyniki... aż pewnego, pięknego dnia ok 20-tego kolega złowił 7sztuk leszczy, a za dwa dni ja 7 i jednego karasia. Za kilka dni się ruszyA aktualnie wiem że w piątek połapali trochę na Treście a poza tym raczej słabo... Jutro skoczę może coś się uwiesi
4 dni temu byłem na Pilicy ze spinem (główka 1,5g i paproch) i udało mi sie złapać kilka okonków i jednego szczupaczka (nie wymiarowego) - zakręt w Kurnędzu
W nocy z soboty na niedzielę łowiłem na cyplu w Barkowicach Mokrych. Do świtu cisza. Brania zaczęły się ok. 3.30. Złowiłem trzy leszczyki - dwa po ok 45cm, trzeci ok. 50cm. Chyba coś się zaczęło ruszać z leszczem bo w miejscu, w którym łowiłem było sporo świeżych łusek.
Rusza się trochę ale jeszcze nie ma szału... wczoraj pojedyncze sztuki się trafiały z rana i po spacerze nad brzegiem widziałem trochę łusek. Zobaczymy jak wpłynie ta dzisiejsza zmiana pogody na ryby. Może ktoś wie jak sytuacja na Starej Wsi się przedstawia?
no ciekawe jak bedzie dziś na betonach ??? pogoda nie jest za specjalna ale moze. znajomy siedział nocke na karolinowie wynik słbiutki tylko 1 leszcz i płotka znosne reszta to drobnica a brania dopiero nad ranem sie zaczeły
Witam. Całe 2 dni spina na Pilicy i efekt to tylko 1 okoń i 1 urwany bolek, a jego kolega odprowadził mi tylko wobka pod nogi, popatrzył i odpłynął :D Mój tata był na szynie w sobotę i podjął tylko 1-ego, ledwo wymiarowego, szczupaka. Więc ogólnie w miejscach, w których ja przebywam jest tylko boleń i potem długo nic.
Z innej beczki -> wczoraj chciałem podjechać na szynę i od strony Hotelu Kruk przy zjeździe w kierunku wody (z asfaltu na piach) zaskoczył mnie znak "zakaz wjazdu, własność wspólnoty miejskiej". Parę metrów dalej to samo. Czy ktoś wie co się stało, że nie można tam wjechać? I co za pajac te znaki powbijał na środku polnej drogi? Zaraz się okaże, że na Pilicę będzie się można tylko przebić brodząc, bo cała reszta terenu będzie czyjąś własnością. Najpierw stawiają szlabany nad Zalewem (Nadleśnictwo), teraz zakazy na dojazdach do Pilicy (Jakaś jeba....a Wspólnota), a strzeżonych parkingów jak nie było tak nie ma. Ciekaw jestem kto tym zarządza i wydaje tak durne pozwolenia na tego typu działanie.. Pozdrawiam
Wczoraj zrobiłem trzecie podejście do leszczowania z łódki na Zalewie.Na wodzie byłem o 18 i pierwszy kontakt z rybą miałem o 20.30. Leszczy nie było tylko same klapioki nieco większe od dłoni.Łowiłem na 6 metrach.Sonda pokazuje setki ryb w pół toni.Np.8 metrów wody a ryby są na 4 metrach.
To samo zauważyłem będąc 2 tygodnie temu. Brania były często w opadzie i zaraz po zarzuceniu zanim koszyk dotknął dna. W ten łikend znowu obstawiam betony. Dlatego właśnie tym razem biorę, prócz gruntówek odległościówkę i bat, bo feederem może być lipa.
I po Pilicy i jaziach. Najlepszy okres chyba mamy za soba. Pojawily sie rosliny, woda zwolnila i nic poza uklejami nie przejawia aktywnosci. Wczoraj na odcinku szyna - linia wysokiego napiecia poza kilkoma uklejkami kompletnie nic. Lowilismy we 3 i zaden nie mial nawet kontaktu z czyms wiekszym jak 15 cm. Jeszcze 2 tyg temu mozna bylo ulowic sie jazi po okolo 40 cm.
niedawno holowałem pstrąga miał powyżej 40 cm. chwila nieuwagi poluzowała się żyłka i niestety wypioł sie, długo nie łowiłem zaledwie pół godzinki za tydzień mam jechać na cały dzień
Podobno juz nie funkcjonuje. Kumpel pojechal tam zlowic sobie teczaka na kolacje i mowil ze bylo zamkniete.
W poblizu tego zas... Tomaszowa nie ma nawet zadnego normalnego komercyjnego lowiska. Nawet "burdelu" nie ma w promieniu 70 km. Jesli chcesz polowic w miare normalnych warunkach wpuszczaki i dysponujesz czasem, to polecam Ciosny k/Lodzi.
Po zakwicie zalewu kolor wody na Pilicy na odcinku tak do Spaly przypomina brudno-zielono-brazowa breje. Jedyne co mozna polowic to uklejki i male ploteczki. Dla mnie okres zakwitu to kompletne bezrybie. Zawsze to bylo od koncowki lipca do polowy wrzesnia. Ale co roku ten okres sie wydluza :( Pisze o sztucznej muszce. Ale z tego co slysze i na splawik i spinning nie jest wiele lepiej.
Jeżeli lubisz Ryby drapieżne to polecam też Gminny staw w Dzierżąznej/k Zgierza Gminny ośrodek Kultury pełno tam jest Szczupaka, Okonia dlatego że spływają z prywatnego stawu przez co Płoci i innych ryb jest mało nikt o to nie dba z Kumplem na blachę rzucaliśmy i złapał się spory lecz nie zdążyłem dobiec z podrywką i się niestety zerwał przy brzegu jest tam dobre 1,5 Metra więc miał władzę :)
a co do Pilicy w Sulejowie jaka tam jest Ryba co można się spodziewać na spławik a co na Spinning ogólnie co tam jest w zalewie również bo wybieram się do Rodzinki i nie wiem co zabrać :)
Okazy okazami ale zabawa była.Ogólnie to dwa około 1,5 kg , trzy koło 1kg, a reszta drób. W tym roku dziwnym zjawiskiem są własnie drobne leszcze o tej porze . W ubiegłych dwóch sezonach podczas wypadu o podobnej porze roku (czerwiec , lipiec)praktycznie nie było ryb poniżej 1 kg ,a teraz czepia się drobnica . No ale zobaczymuy jak to się dalej rozwinie.
Ja byłem na ZS w sobotę (betony) od 8 do 20:30 same certy (22 sztuki), wszystkie niewymiarowe i 3 krąpie. Brania cieszyły. Szkoda tylko, że te 3 kilo leszcza, które miały być w jednej sztuce rozmieniło się na drobne :D W niedzielę rekreacyjnie na Pilicy z batem przed Żelaźniakiem 30 sztuk różnej drobnej rybki. Woda jeszcze tragiczna nie jest, a to że potem z Tomaszowa ryby spływają na "moje podwórko"(odcinek Mysiakowiec - Gapinin), to cieszy, bo u mnie właśnie dopiero od polowy lipca zaczyna się wędkowanie. A swoją drogą to jest 16 godzina i strasznie pizga - 14 stopni to nie za dobrze. Połamania
Też byłam raniutko na łąkach Henrykowskich.Nad wodą byłem już o 3,30 i qrde nic,nawet puknięcia.Kolejny raz przekonałem się że tam rybia bierze tylko wieczorem.
W weekend kiblowalem w domu :(, ale na Zalewie odbyly sie zawody okregowe (I tura) w spinningu.
Na okolo 30-40 chlopa zapunktowalo..... trzech. Pozostali bez ryby.
Zawody na Pilicy tydzien temu - punktowalo dwoch.
Zycze dobrego samopoczucia naszym wladzom okregowym PZW.
Ja wiem ze ryba moze nie brac, ze pogoda cisnienie itp. Ale zeby na ilustam wedkarzy lowiacych z lodzi okolo 35 bylo bez kontaktu z ryba, to smiech.
Sam lowilem dosc duzo z lodki w latach 80-90. Taka sytuacja nie byla mozliwa. I pogoda cisnienia itp wymowki nie mialy nic do rzeczy. Po prostu ryby BYLY. Zlowienie kilkunastu okoni pow 30 cm nie bylo wyczynem. Teraz szwagier mi sie chwali ze zlowil w ciagu roku kilka.A jest na lodce co tydzien od polowy maja do listopada. Ja lowilem okazyjnie pozyczajac lodke z pracy ojca.
Teraz bez echosondy nie ma po co sie wypuszczc a kiedys patrzylismy na brzozki na brzegu zalewu zeby stanc na miejscowce.
Taki mamy rybostan w okregu piotrkowskim.
A no właśnie.Ja też z ojcem patrzyłem na brzózki na brzegu na jakiś komin co miał się schowac za drzewo i heja:)
A teraz coraz częsciej spływam o kiju a na forach czytam że echosonda to bajer dla pseudowędkarzy nie umiejących znaleść miejscówki.
Zalew to nie rzeka czy jeziorko że spławikiem znajdziesz uskok dna...
A co ma powiedzieć wędkarz ciskający koszykami z brzegu? To jak łażenie po linie nad przepaścią - a nuż się uda. Są jakieś stałe miejsca gdzie zwykle ryba jest, a teraz to chyba raczej kiedyś była. Ale ileż można próbować. Przydało by się echo, albo sonar :D (W zasadzie to prawie to samo). Może skonstruować mini u-bota na takie okazje (przy okazji zaopatrzę go w mini torpedy hehehe). W sumie zimą jak nie wędkuję jestem modelarzem.
Wczorajsza wieczorna burza znowu mnie wygoniła z nad wody.Jednego Jazia chyciłem.Oczywiście znowu łąki Henrykowskie.Przy tak małej wodzie są tylko 2 łowiska gdzie można oko zawiesić:)
Leszcze widziałem w stadach.
Witam wszystkich!Łowię na zalewie kilka lat i zawsze jest tak samo, ryba zaczyna brać (tak konkretniej) mniej więcej od połowy czerwca. W zeszłym roku nęciliśmy na molo od początku czerwca i były prawie zerowe wyniki... aż pewnego, pięknego dnia ok 20-tego kolega złowił 7sztuk leszczy, a za dwa dni ja 7 i jednego karasia. Za kilka dni się ruszyA aktualnie wiem że w piątek połapali trochę na Treście a poza tym raczej słabo... Jutro skoczę może coś się uwiesi
4 dni temu byłem na Pilicy ze spinem (główka 1,5g i paproch) i udało mi sie złapać kilka okonków i jednego szczupaczka (nie wymiarowego) - zakręt w Kurnędzu
W nocy z soboty na niedzielę łowiłem na cyplu w Barkowicach Mokrych. Do świtu cisza. Brania zaczęły się ok. 3.30. Złowiłem trzy leszczyki - dwa po ok 45cm, trzeci ok. 50cm. Chyba coś się zaczęło ruszać z leszczem bo w miejscu, w którym łowiłem było sporo świeżych łusek.
Rusza się trochę ale jeszcze nie ma szału... wczoraj pojedyncze sztuki się trafiały z rana i po spacerze nad brzegiem widziałem trochę łusek. Zobaczymy jak wpłynie ta dzisiejsza zmiana pogody na ryby. Może ktoś wie jak sytuacja na Starej Wsi się przedstawia?
dzisiaj jade na stara wies to jutro napisze co i jak
I jak połowiłeś dzisiaj??
no ciekawe jak bedzie dziś na betonach ??? pogoda nie jest za specjalna ale moze. znajomy siedział nocke na karolinowie wynik słbiutki tylko 1 leszcz i płotka znosne reszta to drobnica a brania dopiero nad ranem sie zaczeły
Rano bylem nad Pilica jedna sztuka.zmiana pogody robi swoje!
na starej wsi lipaz czwartku na piatek od 18 do 5 rano bez bran2 panow z Łodzi zlapalo sandacza na pinke troche ponad 20 cmkiedy one zaczna brac?!
chyba ruszyło w koncu ... a moze tylko trafienie na betonach od 17.00 do 24.00 wynik mizerny ale jest 5 sztuk drobnicy po 10-15cm i 2 30 i 37cm
Dzisiaj 12 wędkarzy - 2 brania, jedna ryba tragedia...
Byłem dzisiaj na łódce za leszczem.Tzn 3 łódki były.Wynik 1 płotka.Ja bez brania....
Dzisiaj nocka między Karolinowem a Zarzęcinem - lipa maxymalna nawet brania nie było.
Powtórka z leszczowania na Zalewie.
W 2 łódki ja złowiłem 1 płotke.
Dzisiaj na Treście połowili troche leszczy i linów
wczoraj wieczorem na pilicy poniżej inowłodza kleń 30 ,jaź 35, leszcz 41 i cała gromada kajaków :)
Witam. Całe 2 dni spina na Pilicy i efekt to tylko 1 okoń i 1 urwany bolek, a jego kolega odprowadził mi tylko wobka pod nogi, popatrzył i odpłynął :D Mój tata był na szynie w sobotę i podjął tylko 1-ego, ledwo wymiarowego, szczupaka. Więc ogólnie w miejscach, w których ja przebywam jest tylko boleń i potem długo nic.
Z innej beczki -> wczoraj chciałem podjechać na szynę i od strony Hotelu Kruk przy zjeździe w kierunku wody (z asfaltu na piach) zaskoczył mnie znak "zakaz wjazdu, własność wspólnoty miejskiej". Parę metrów dalej to samo. Czy ktoś wie co się stało, że nie można tam wjechać? I co za pajac te znaki powbijał na środku polnej drogi? Zaraz się okaże, że na Pilicę będzie się można tylko przebić brodząc, bo cała reszta terenu będzie czyjąś własnością. Najpierw stawiają szlabany nad Zalewem (Nadleśnictwo), teraz zakazy na dojazdach do Pilicy (Jakaś jeba....a Wspólnota), a strzeżonych parkingów jak nie było tak nie ma. Ciekaw jestem kto tym zarządza i wydaje tak durne pozwolenia na tego typu działanie.. Pozdrawiam
Wczoraj zrobiłem trzecie podejście do leszczowania z łódki na Zalewie.Na wodzie byłem o 18 i pierwszy kontakt z rybą miałem o 20.30. Leszczy nie było tylko same klapioki nieco większe od dłoni.Łowiłem na 6 metrach.Sonda pokazuje setki ryb w pół toni.Np.8 metrów wody a ryby są na 4 metrach.
To samo zauważyłem będąc 2 tygodnie temu. Brania były często w opadzie i zaraz po zarzuceniu zanim koszyk dotknął dna. W ten łikend znowu obstawiam betony. Dlatego właśnie tym razem biorę, prócz gruntówek odległościówkę i bat, bo feederem może być lipa.
I po Pilicy i jaziach. Najlepszy okres chyba mamy za soba. Pojawily sie rosliny, woda zwolnila i nic poza uklejami nie przejawia aktywnosci. Wczoraj na odcinku szyna - linia wysokiego napiecia poza kilkoma uklejkami kompletnie nic. Lowilismy we 3 i zaden nie mial nawet kontaktu z czyms wiekszym jak 15 cm. Jeszcze 2 tyg temu mozna bylo ulowic sie jazi po okolo 40 cm.
ja sie nie przejmowałem przejechałem po chodniku i na na szyne mam gdzies ich znaki bo nie długo to tak jak mowisz brodzenie zostanie
Wczoraj znowu wypłynąłem za leszczem pod wieczór.Bez kontaktu.Natomiast zlało mnie tak że nawet majtki miałem mokre.A w Tomaszowie sucho:)
Czytałem w Ticie że woda na rzece nie będzie większa...
Wczoraj znowu wypłynąłem za leszczem pod wieczór.Bez kontaktu.Natomiast zlało mnie tak że nawet majtki miałem mokre.A w Tomaszowie sucho:)
Czytałem w Ticie że woda na rzece nie będzie większa...
Kolor wody w Zalewie jest już zielony.
niedawno holowałem pstrąga miał powyżej 40 cm. chwila nieuwagi poluzowała się żyłka
i niestety wypioł sie, długo nie łowiłem zaledwie pół godzinki za tydzień mam jechać na cały dzień
Dawno temu byłem na takich stawach w Chociwiu k.Czerniewic.Były tam karpie.Płaciło się parę zł.za łowienie.
Czy to łowisko wciąz funkcjonuje? Ma ktoś może jakieś info lub nr.tel.?
Podobno juz nie funkcjonuje.
Kumpel pojechal tam zlowic sobie teczaka na kolacje i mowil ze bylo zamkniete.
W poblizu tego zas... Tomaszowa nie ma nawet zadnego normalnego komercyjnego lowiska. Nawet "burdelu" nie ma w promieniu 70 km. Jesli chcesz polowic w miare normalnych warunkach wpuszczaki i dysponujesz czasem, to polecam Ciosny k/Lodzi.
...Kolor wody w Zalewie jest już zielony.
No i za 1-2 tygodnie ryby w Pilicy ponizej zalewu poszly sie j..c :(
...Kolor wody w Zalewie jest już zielony.
No i za 1-2 tygodnie ryby w Pilicy ponizej zalewu poszly sie j..c :(
???
Po zakwicie zalewu kolor wody na Pilicy na odcinku tak do Spaly przypomina brudno-zielono-brazowa breje. Jedyne co mozna polowic to uklejki i male ploteczki.
Dla mnie okres zakwitu to kompletne bezrybie. Zawsze to bylo od koncowki lipca do polowy wrzesnia.
Ale co roku ten okres sie wydluza :(
Pisze o sztucznej muszce. Ale z tego co slysze i na splawik i spinning nie jest wiele lepiej.
Nie doczytałem posta Kolegi - wybieram się na Pilicę od Sulejowa w górę i już się martwiłem że i tam woda zielona...
:) U Was nie ma tego zmartwienia. W lipcu kiedy strach wejsc do wody w Tomaszowie, w Sulejowie plynie krysztal w porownaniu z ta tomaszowska breja.
kolego gdzie znajdują się te łąki henrykowskie i jak tam dojechac
Właśnie z tamtąd wróciłem.
Namazałem na prędce.Trzymaj się czerwonej linii.
Jeżeli lubisz Ryby drapieżne to polecam też Gminny staw w Dzierżąznej/k Zgierza Gminny ośrodek Kultury pełno tam jest Szczupaka, Okonia dlatego że spływają z prywatnego stawu przez co Płoci i innych ryb jest mało nikt o to nie dba z Kumplem na blachę rzucaliśmy i złapał się spory lecz nie zdążyłem dobiec z podrywką i się niestety zerwał przy brzegu jest tam dobre 1,5 Metra więc miał władzę :)
a co do Pilicy w Sulejowie jaka tam jest Ryba co można się spodziewać na spławik a co na Spinning ogólnie co tam jest w zalewie również bo wybieram się do Rodzinki i nie wiem co zabrać :)
Pozdrawiam Michał
A co tam kolego połapałeś??
Nareszcie połapane na ZS . Nocka , okolice Karolinowa-Zarzęcina.
Nareszcie połapane na ZS. Nocka , okolice ZArzęcina- Karolinowa. Sorry za te posty ale necik słabo dzisiaj sobie radzi no i takie cyrki wychodzą.
No okazy to nie są ale dobrze że coś się ruszyło wreszcie
Okazy okazami ale zabawa była.Ogólnie to dwa około 1,5 kg , trzy koło 1kg, a reszta drób. W tym roku dziwnym zjawiskiem są własnie drobne leszcze o tej porze . W ubiegłych dwóch sezonach podczas wypadu o podobnej porze roku (czerwiec , lipiec)praktycznie nie było ryb poniżej 1 kg ,a teraz czepia się drobnica . No ale zobaczymuy jak to się dalej rozwinie.
Brania tylko w nocy czy rano też?
Only noc. W godzinach zmierzchu i wschodu jeszce większy drób wielkości dłoni plus drobna płotka.
Ja byłem na ZS w sobotę (betony) od 8 do 20:30 same certy (22 sztuki), wszystkie niewymiarowe i 3 krąpie. Brania cieszyły. Szkoda tylko, że te 3 kilo leszcza, które miały być w jednej sztuce rozmieniło się na drobne :D W niedzielę rekreacyjnie na Pilicy z batem przed Żelaźniakiem 30 sztuk różnej drobnej rybki. Woda jeszcze tragiczna nie jest, a to że potem z Tomaszowa ryby spływają na "moje podwórko"(odcinek Mysiakowiec - Gapinin), to cieszy, bo u mnie właśnie dopiero od polowy lipca zaczyna się wędkowanie. A swoją drogą to jest 16 godzina i strasznie pizga - 14 stopni to nie za dobrze. Połamania
Ranna wyprawa nad Pilice wynagrodzona pieknym jaziem!