Witam:) Gratuluje Kowalek87 ładnego połowy można wiedzieć gdzie tak połapałeś??? ja dzisiaj po południu byłem w ścinawie brań nie miałem dużo brało przedszkole he same pierdki ale coś cię działo lepsze takie niż nic pozdrawiam:)))
No ja byłem dzisiaj na Odrze w okolicach Koźla,może tak jak piszesz Piotrek,z rana bardziej współpracowały,bo ja z kolegami byliśmy około godziny 9.30 na rzece,pomimo,że nad wodą byliśmy już o 6-stej ale na starorzeczu gdzie też kompletnie nic się nie działo,a na Odrze wynik to kilka pstryknięć nie do zacięcia i jeden sandaczyk około 30 cm.Gratuluję sandaczy,a ten 70-tak to już ładniutka sztuka...
No to połowiliście sobie mętnookich - gratuluję:) Piotrek, Ty lepiej już nie jeździj na tę Odrę, bo powprowadzasz nas w kompleksy!:)A tak na serio, to życzę Ci metróweczki:)
Witaj lisek199,mam pytanko odnośnie tej gąbeczki przy główce jigowej,służy Ci ona jako sączek do atraktorów,czy może spowalniacz opadu?;)...czy może dystans?
Witaj lisek199,mam pytanko odnośnie tej gąbeczki przy główce jigowej,służy Ci ona jako sączek do atraktorów,czy może spowalniacz opadu?;)...czy może dystans?
Witam oczywiście jako sączek do atraktora:))) zakładam wtedy gdy łowisko jest mocno prze łowione, gdy sandacz delikatnie bierze nie do zacięcia i się sprawdza mam 2 puknięcia tne i nic daje gumke z atraktorem i i cała guma w pysku sandacza ale w tedy zakładam główke nawet 7gr na głębszej wodzie. połamania:)))))
Nie zawsze na maluchy sam atraktor pomorze wtedy zakładam jeszcze dozbrojke z dwu ramiennej kotwicy nie lutowanej.. teraz akurat używam dragonowskiego o zapachu ryby zresztą jak dla mnie każdy jest dobry dragon też ma zapach sandacz ale jeszcze go nie miałem pozdrawiam:)))))
W końcu i mnie się udało otworzyć listopad.Wczoraj, od godz. 14 do godz. 22, szukałem sandaczy i zaliczyłem 2 bardzo delikatne "pstryki", ale co ciekawe, gumy w obu przypadkach, tkwiły głęboko w pyskach. Pierwszy o godz. 17, drugi o godz. 21. Pierwszy pokazał się sandacz 64 cm, natomiast drugi, to miła niespodzianka - pierwszy w życiu nocny okoń - 32 cm. Listopad otwarty tymi oto kłami: 64 cm.
Ładny sandacz, gratki! :) Ja dzisiaj z rana 5 godzin nad Oderką, z rana na drugiej główce branie z opadu , ale po chwili spadł( chyba wymiar). Później zrobiłem sporo główek, ale nawet dotknięcia nie było i jak już wracałem wszedłem na jeszcze jedną główkę i w pierwszym rzucie sandaczyk 50,5cm, jakieś 10 rzutów dalej 54cm, a póżniej jeszcze krótki.
Jutro z kolegą pawlak117 wybieramy się nad Odrę na zawody spinningowe(VI Memoriał Wiesława Dubija) ale Odra u nas jest wysoka i strasznie mętna,więc spróbujemy coś skusić,chociaż nie będzie to takie łatwe w tych warunkach.O wynikach napiszę jutro po wszystkim:)
Dziś byłem z kumplem na Odrze ok. Zielonej Góry, półtora godziny
machania spinem i nic, zero. Kumpel to samo. Zniechęcony już jestem, 4
ostatnie wypady wracam o kiju. Powoli czas kończyć sezon:(
Na pocieszenie zostało mi sfotografowanie najświeższej bobrzej roboty:)
Wczoraj, powtórka z rozrywki, szukanie odrzańskich sandaczy (15.30-23.30), przyniosło dwa piękne strzały, ale niestety na tym koniec... Może następnym razem będzie lepiej...:)
A ja miałem opisać zawody,więc opisuję...Zawody zostały rozegrane na dwóch stawach w miejscowości Rozwadza w woj.opolskim i odcinku rzeki Odra od śluzy w Krępie do Krapkowic,oczywiście ryby na stawach nie dopisały,tzn wymiar okonia na zawodach wynosił 23 cm i ciężko było się zbliżyć do tego wymiaru,mnie udało się złowić sztukę 19,5 cm:)Dwa pierwsze miejsca w klasyfikacji końcowej to kilkanaście kleni i kilka okoni złowionych na Odrze,a nie jak wszyscy myśleli,że wyniki zostaną rozstrzygnięte na stawach.Szczupaków zero,jeden sandaczyk 15 cm:) oczywiście z Odry;)
Mariusz zauważyłem,że łowisz na guide select"a,jak sprawuje Ci się ta wędka,bo mnie udało się ją dziś zakupić,a mianowicie model Guide Select Boxer 2,70,7-28 gr.
Dragon GS, to seria na prawdę świetnych wędzisk...:) Ja mam kijek typowo na łódkę (2,13) i jak na Odrę, to troszkę przymały c.w. (4-21), ale dzielnie walczy z odrzańskimi rybami już czwarty rok...:)
2,70; 7-28, to bardzo ciekawa propozycja na Odrę, myślę, że będziesz miał wiele pociechy z tej "zabawki"...;) Ciekaw jestem, jak ze "sztywnością" GS przy tej długości, bo krótkie modele, to prawdziwe "miotły", czekam na relację z połowów tym kijkiem...:)
Na pewno dam Ci znać,ale co do sztywności ,to masz zupełną rację jest prawie jak sztyl od miotły,może nie aż tak jak 2,13 ale sztywny,mam nadzieję,że uda mi się na nią wyciągnąć nie jeden okaz:)
W ogóle cieszę się na samą myśl,że będę łowił tak wspaniałym wędziskiem jak piszesz...Sam wygląd jest super i zobaczymy czy aż tak czuć te kopnięcia jak opisują:p
Dzisiaj byłem chwile pomachać za kłami.. Udało się jednego wyszarpać 51cm, nieduży ale cieszy :) Wyjąłem jeszcze dwa krótkie i miałem poza tym 4 puknięcia (przy jednym urwany ogonek). Łowiłem tylko 2,5 godziny do zmierzchu, później za bardzo plecionka marzła i ciężko było łowić.
Witam byłem dzisiaj też na odrze popołudniu i sandaczyk ładnie pstrykał złapałem 4 sztuki w tym jednego za brzuch przyduszacz:))) nie stety większe nie chciały brać pozdrawiam:))))) Kowalek89 jeździsz morze niebieskim pasatem???? bo widziałem po drodze he he
hej też bylem dzisiaj na sandaczach złapałem 4 sztuki ale takie max 45cm większe mnie nie lubią he he pozdrawiam Kowalek89 byłeś morze dzisiaj w okolicach brzegu dolnego???
kurde lisek gdzie ty łowisz te sandaczE? mnie by zadowoliły awet takie maluchy, dzisiaj ZNOWU wróciłem o kiju. od 6 rano przeszedłem od przeprawy w brzegu praktycznie do tamy i LIPA.
Wow, ale sandaczysko - gratuluję! :) Ja byłem z kolegą w piątek, cały mglisty dzień (7.30-18), szukaliśmy sandaczy w klatkach, między główkami.Zaliczyliśmy po kilka brań, złowiliśmy 3 sandacze, ale tylko jeden (najmniejszy), miał przynętę w pysku, dwa pozostałe (52 i pod 50 cm), to tzw. "przygnioty", jeden za szczenę, a drugi, tak jak na ost. zdj. kol. lisek199, za brzuch - narobił apetytu na 60+ cm, pięknie "kopnął" w koguta i świetnie "walczył"...:) Odrzańskie przedszkole...
pogratulować koledzy łowów ja dzisiaj cały dzień praktycznie i wczoraj chwile poniżej brzegu dolnego nie mam zdjęć bo telefon padł ogólnie 4szt. wczoraj 2 takie po 40cm i dzisiaj ale pod wieczór 65cm i 55cm oczywiście wszystkie dalej pływają pozdrawiam:))))
Piotrek, ile Ty już w tym roku wymiarowych sandaczy złowiłeś? :) Wojtku, zachęcony Twoją relacją, wybrałem się wczoraj później na ryby (15-21.30), ale bywa i tak, że nie zanotuje się nawet jednego delikatnego "pstryknięcia"... No cóż, nie zawsze rybki są skore do współpracy lub nie zawsze dopisze wędkarskie szczęście...
Witam:) Gratuluje Kowalek87 ładnego połowy można wiedzieć gdzie tak połapałeś??? ja dzisiaj po południu byłem w ścinawie brań nie miałem dużo brało przedszkole he same pierdki ale coś cię działo lepsze takie niż nic pozdrawiam:)))
No ja byłem dzisiaj na Odrze w okolicach Koźla,może tak jak piszesz Piotrek,z rana bardziej współpracowały,bo ja z kolegami byliśmy około godziny 9.30 na rzece,pomimo,że nad wodą byliśmy już o 6-stej ale na starorzeczu gdzie też kompletnie nic się nie działo,a na Odrze wynik to kilka pstryknięć nie do zacięcia i jeden sandaczyk około 30 cm.Gratuluję sandaczy,a ten 70-tak to już ładniutka sztuka...
No to połowiliście sobie mętnookich - gratuluję:)
Piotrek, Ty lepiej już nie jeździj na tę Odrę, bo powprowadzasz nas w kompleksy!:)A tak na serio, to życzę Ci metróweczki:)
Witaj lisek199,mam pytanko odnośnie tej gąbeczki przy główce jigowej,służy Ci ona jako sączek do atraktorów,czy może spowalniacz opadu?;)
Witaj lisek199,mam pytanko odnośnie tej gąbeczki przy główce jigowej,służy Ci ona jako sączek do atraktorów,czy może spowalniacz opadu?;)...czy może dystans?
Witaj lisek199,mam pytanko odnośnie tej gąbeczki przy główce jigowej,służy Ci ona jako sączek do atraktorów,czy może spowalniacz opadu?;)...czy może dystans?
Witam oczywiście jako sączek do atraktora:))) zakładam wtedy gdy łowisko jest mocno prze łowione, gdy sandacz delikatnie bierze nie do zacięcia i się sprawdza mam 2 puknięcia tne i nic daje gumke z atraktorem i i cała guma w pysku sandacza ale w tedy zakładam główke nawet 7gr na głębszej wodzie. połamania:)))))
Dobry sposób z tą gąbeczka byłem pewny że chodzi o spowolnienie opadu :) A jakiego atraktora używasz??? Zdradzisz może jaki zapach i jakiej firmy? :)
A jeśli możesz zdradzić,czym nasączasz tą gąbeczkę?:)
Bo u mnie na Odrze w ogóle złapać malucha to jest nie lada wyczyn,są takie pstryki,że nawet nie zdążysz pomyśleć o zacięciu,a co dopiero zaciąć...
Fajny patent z tym saczkiem
Nie zawsze na maluchy sam atraktor pomorze wtedy zakładam jeszcze dozbrojke z dwu ramiennej kotwicy nie lutowanej.. teraz akurat używam dragonowskiego o zapachu ryby zresztą jak dla mnie każdy jest dobry dragon też ma zapach sandacz ale jeszcze go nie miałem pozdrawiam:)))))
W końcu i mnie się udało otworzyć listopad.Wczoraj, od godz. 14 do godz. 22, szukałem sandaczy i zaliczyłem 2 bardzo delikatne "pstryki", ale co ciekawe, gumy w obu przypadkach, tkwiły głęboko w pyskach. Pierwszy o godz. 17, drugi o godz. 21. Pierwszy pokazał się sandacz 64 cm, natomiast drugi, to miła niespodzianka - pierwszy w życiu nocny okoń - 32 cm.
Listopad otwarty tymi oto kłami: 64 cm.
Cześć.Gratuluje otwarcia listopada.Piekny smok :)
Pozdro Zion Bell
Ładny sandacz, gratki! :) Ja dzisiaj z rana 5 godzin nad Oderką, z rana na drugiej główce branie z opadu , ale po chwili spadł( chyba wymiar). Później zrobiłem sporo główek, ale nawet dotknięcia nie było i jak już wracałem wszedłem na jeszcze jedną główkę i w pierwszym rzucie sandaczyk 50,5cm, jakieś 10 rzutów dalej 54cm, a póżniej jeszcze krótki.
54cm
Jutro z kolegą pawlak117 wybieramy się nad Odrę na zawody spinningowe(VI Memoriał Wiesława Dubija) ale Odra u nas jest wysoka i strasznie mętna,więc spróbujemy coś skusić,chociaż nie będzie to takie łatwe w tych warunkach.O wynikach napiszę jutro po wszystkim:)
Dziś byłem z kumplem na Odrze ok. Zielonej Góry, półtora godziny machania spinem i nic, zero. Kumpel to samo. Zniechęcony już jestem, 4 ostatnie wypady wracam o kiju. Powoli czas kończyć sezon:(
Na pocieszenie zostało mi sfotografowanie najświeższej bobrzej roboty:)
Koledzy jak wygląda sytuacja z sandaczem w okolicach rędzina i ujścia Bystrzycy oraz Widawy do Odry??? ponieważ się wybieram na łowy:-)
Na pocieszenie zostało mi sfotografowanie najświeższej bobrzej roboty:)
No no,bobry nie próżnują :D
Wczoraj, powtórka z rozrywki, szukanie odrzańskich sandaczy (15.30-23.30), przyniosło dwa piękne strzały, ale niestety na tym koniec...
Może następnym razem będzie lepiej...:)
A ja miałem opisać zawody,więc opisuję...Zawody zostały rozegrane na dwóch stawach w miejscowości Rozwadza w woj.opolskim i odcinku rzeki Odra od śluzy w Krępie do Krapkowic,oczywiście ryby na stawach nie dopisały,tzn wymiar okonia na zawodach wynosił 23 cm i ciężko było się zbliżyć do tego wymiaru,mnie udało się złowić sztukę 19,5 cm:)Dwa pierwsze miejsca w klasyfikacji końcowej to kilkanaście kleni i kilka okoni złowionych na Odrze,a nie jak wszyscy myśleli,że wyniki zostaną rozstrzygnięte na stawach.Szczupaków zero,jeden sandaczyk 15 cm:) oczywiście z Odry;)
Mariusz zauważyłem,że łowisz na guide select"a,jak sprawuje Ci się ta wędka,bo mnie udało się ją dziś zakupić,a mianowicie model Guide Select Boxer 2,70,7-28 gr.
Dragon GS, to seria na prawdę świetnych wędzisk...:)
Ja mam kijek typowo na łódkę (2,13) i jak na Odrę, to troszkę przymały c.w. (4-21), ale dzielnie walczy z odrzańskimi rybami już czwarty rok...:)
2,70; 7-28, to bardzo ciekawa propozycja na Odrę, myślę, że będziesz miał wiele pociechy z tej "zabawki"...;)
Ciekaw jestem, jak ze "sztywnością" GS przy tej długości, bo krótkie modele, to prawdziwe "miotły", czekam na relację z połowów tym kijkiem...:)
Na pewno dam Ci znać,ale co do sztywności ,to masz zupełną rację jest prawie jak sztyl od miotły,może nie aż tak jak 2,13 ale sztywny,mam nadzieję,że uda mi się na nią wyciągnąć nie jeden okaz:)
W ogóle cieszę się na samą myśl,że będę łowił tak wspaniałym wędziskiem jak piszesz...Sam wygląd jest super i zobaczymy czy aż tak czuć te kopnięcia jak opisują:p
Gdy będzie sandacz na żerze, będzie agresywnie atakował w przynętę, to kopnięcia będziesz miał na prawdę "bajeczne"... :)
Dzisiaj byłem chwile pomachać za kłami.. Udało się jednego wyszarpać 51cm, nieduży ale cieszy :) Wyjąłem jeszcze dwa krótkie i miałem poza tym 4 puknięcia (przy jednym urwany ogonek). Łowiłem tylko 2,5 godziny do zmierzchu, później za bardzo plecionka marzła i ciężko było łowić.
51cm.
Witam byłem dzisiaj też na odrze popołudniu i sandaczyk ładnie pstrykał złapałem 4 sztuki w tym jednego za brzuch przyduszacz:))) nie stety większe nie chciały brać pozdrawiam:)))))
Kowalek89 jeździsz morze niebieskim pasatem???? bo widziałem po drodze he he
hej też bylem dzisiaj na sandaczach złapałem 4 sztuki ale takie max 45cm większe mnie nie lubią he he pozdrawiam
Kowalek89 byłeś morze dzisiaj w okolicach brzegu dolnego???
coś mi przytkało dlatego 2 razy he he
kurde lisek gdzie ty łowisz te sandaczE? mnie by zadowoliły awet takie maluchy, dzisiaj ZNOWU wróciłem o kiju. od 6 rano przeszedłem od przeprawy w brzegu praktycznie do tamy i LIPA.
Złapałem jednego tylko Zanderka ale cieszy oko;)
tylko ? ZAZDRO chłopaku :D w jakim rejonie jeśli to nie tajemnica?
Odra w Bytomiu Odrzańskim na perłowe kopyto9cm z czarno-złotym brokatem
Piękny sandacz! Gratki!!!
Wow, ale sandaczysko - gratuluję! :)
Ja byłem z kolegą w piątek, cały mglisty dzień (7.30-18), szukaliśmy sandaczy w klatkach, między główkami.Zaliczyliśmy po kilka brań, złowiliśmy 3 sandacze, ale tylko jeden (najmniejszy), miał przynętę w pysku, dwa pozostałe (52 i pod 50 cm), to tzw. "przygnioty", jeden za szczenę, a drugi, tak jak na ost. zdj. kol. lisek199, za brzuch - narobił apetytu na 60+ cm, pięknie "kopnął" w koguta i świetnie "walczył"...:)
Odrzańskie przedszkole...
W okolicach Zielonej gory złapał ktoś może Sandacza ? Probowałem wielobłota i cigacice z okolicami i lipa.
Dzisiaj jeden sandaczyk 52cm, trzy krótkie i kilka puknięć. Coś nic większego ostatnio nie chce puknąć, no ale dobre i to..
52cm
pogratulować koledzy łowów ja dzisiaj cały dzień praktycznie i wczoraj chwile poniżej brzegu dolnego nie mam zdjęć bo telefon padł ogólnie 4szt. wczoraj 2 takie po 40cm i dzisiaj ale pod wieczór 65cm i 55cm oczywiście wszystkie dalej pływają pozdrawiam:))))
Piotrek, ile Ty już w tym roku wymiarowych sandaczy złowiłeś? :)
Wojtku, zachęcony Twoją relacją, wybrałem się wczoraj później na ryby (15-21.30), ale bywa i tak, że nie zanotuje się nawet jednego delikatnego "pstryknięcia"...
No cóż, nie zawsze rybki są skore do współpracy lub nie zawsze dopisze wędkarskie szczęście...
13...mam nadzieję,że nie będzie pechowa i uda się coś jeszcze dorzucić :)