Ja bylem dzisiaj przejazdem w krosnie odrzanskim i padlo 6 okoni 20-30cm i 3 niewymiarowe klenie , tych niewymiarow bylo cale mnostwo ale tylko skubaly. Jeden z tych zlapanych zaczal wydawac odglosy jakby popiskiwania az mi sie go żal zrobilo jak odchaczalem z kotwiczki.
A łowię, tylko jeszcze z feederkami walczę, ale już powoli zacznę chować je i wyciągnę spina...:)Wczoraj byłem i zaraz coś napiszę, ale to w temacie o feederze:)
Nie, wczoraj byłem na Chełmie potrenować okonie przed zawodami,największy 25cm, trochę mniejszych też było. Pózniej poszedłem na główki. Boluś odprowadził wobka, ale nie uderzył niestety. A jeśli chodzi o sandacze to dwa pstryki były, guma lekko zdjęta i tyle.
Jak to się mówi: nie wielki, ale liczy się sztuka:) Ja być może w poniedziałek zacznę uganiać się za kłami, spróbuję po ciemku trochę postukać po odrzańskim dnie.
Dzisiaj Odra poniżej Lubiąża. Z rana jeden bolek spadł z woblera po chwili holu,a później na gumę z opadu pstryk, siedzi i... mało mi kija nie zabrał jak zrobił nawrót. Hamulec ustawiony na maxa, plecienka ucieka i luz..wyprostował hak. Zębów nie było, tak więc na 90% boleń, ale już z tych jesiennych :) Szkoda, a poza tym jakieś dwa delikatne puknięcia z opadu, ale nie do zacięcia.
Ostukiwałem dno na odrze w Krośnie Odrz. od 15:00 do 18:00.Niestety zaczęło padać i strasznie wiać,musiałem się zwinąć do domku.Przed osiemnastą ostatnia główka i w drugim rzucie pstryk!Za słabo przyciąłem i spadł a w następnym rzucie kolejny mniejszy około 35 cm sandaczyk na pocieszenie :) Potem już nie łowiłem bo pogoda nie pozwoliła :(
Dzisiaj odra okolice brzegu dolnego od 6.00 do 13 katowanie reki ze spinem parę pstryków na ulubionych główkach i na koniec udało się jednego skusić nawet nie mierzyłem jakieś 40 pare cm
Kurde, ja chyba nie umiem łowić sandaczy...Wy łowicie, a ja kolejny dzień, bez pstryka...Może pojadę jutro lub po jutrze z samego rana, żeby jeszcze przed wschodem słońca być, może o jakiejś wczesnej godzinie coś pstryknie...:)
Witam dzisiaj ładny sandaczyk 70 cm zamiast jechać rano na ryby wybrałem się w samo południe i oto efekt na dużego twistera, oczywiście odra he pozdrawiam
Ładny sandacz! Ja miałem godzinę jak było jeszcze jasno, trafiłem 2 bolki 52 i 57, mogły być jeszcze dwa, ale brakło dnia, a po ciemku już nie chciały. Po zmroku miałem jeszcze szczupaka, ale dałem mu postawić świecę i mnie wykręcił, ładny był, bo co najmniej 80 cm. Ale i tak nie było najgorzej.
Pięknie połowiliście koledzy - gratuluję:) No i pojechałem wczoraj rano, nad wodą byłem o godz. 6, złowiłem 4 ryby + 1 spinka + 1 "pstryk" nie do zacięcia (skubnięcie w ogonek).Ryby duże nie były, ale w końcu się coś działo.Brania od 7 do 12, do 17 cisza. O godz. 7, dwa ok. 40 cm sandaczyki, o 9 szczupak 59 cm i o 12 sandacz 51 cm.
dzisiaj odra za brzegiem dolnym dojechałem na miejsce 6.20 stoi już skuterek starszego pana z którym zawsze chwile rozmawiam he schodzę do niego a on własnie holuje rybę i to nie małą pomogłem mu podebrać jak się okazało miarka pokazała 89cm SANDACZA.... chciałem fotkę zrobić ale głupio mi było he he ja tylko złapałem leszcza za grzbiet he he
Dzisiaj od 14 do 21 Odra poniżej Ścinawy. Za dnia jeden boluś 51cm, jeden krótki ok. 35cm i dwa nietrafione brania, było też kilka odprowadzeń woblera, ale coś im nie pasowało. W nocy 3 brania na gumę. Sandaczyk 45cm, szczupak 60cm i poszarpana guma przy trzecim braniu.
Zaliczyłeś całkiem fajny i różnorodny w gatunki, wyjazd - gratuluję...:) Ja spróbuję swoich sił z samego rana, może jakieś kły "pstrykną", a za dnia, pochodzę trochę za bolkiem...:)
Wędkarz pytanie mam gdzie tak ostatnio połowiłeś? Ścinawa czy gdzie?; ) I ilu gramowych główek używasz?
Jeśli chodzi o miejsce, to jest to moja tajna główka:)A co do gramatury główek, to różnie to bywa, ale c.w., w moim kiju, to tylko 4-21 gram, więc jestem ograniczony i o tej porze roku, w zależności od miejsca łowienia i głębokości, najczęściej jest to 15, 17,5 lub 20 gram, czasami lżej, gdy jest płycej lub nie ma brań na ciężko, więc kombinuję z lżejszym obciążeniem.
Jednak nie rzucałem za bolkiem, cały czas opad, 11 godzin stukania o dno, szurania, itd., i... w dziesiątej godzinie, piękne pstryknięcie i... ok. 35 cm sandacz...Niestety spodziewałem się takiego efektu, a nawet gorszego... Oby do kolejnych przymrozków...:)
Dzisiaj od 8 do 14 zawody okręgowe w Ścinawie, sektor poniżej portu. Z rana wydłubałem jednego okonia 22cm, był jeszcze jeden krótki i mały sandaczyk. Próbowałem też za szczupakiem i sandaczem....zero kontaktu. Kiedy zaczęła opadać mgła wróciłem się kilka główek, żeby porzucać za bolkiem i udało się jednego skusić. Miarka sędziego pokazała 69,6cm, szybka fotka i rybka wróciła do wody :) Ładny, gruuuby, jesienny boleń. Zawody były na żywej rybie. W sumie złowiony został jeszcze jeden boleń 50cm i pojedyńcze okonie(największy 33cm), a większa połowa ludzi bez ryby. Podsumowując nędza i rozpacz jeśli chodzi o drapieżnika.
Dzisiaj od 8 do 14 zawody okręgowe w Ścinawie, sektor poniżej portu. Z rana udało mi się wydłubać jednego okonia 22cm, był jeszcze jeden krótki i mały sandaczyk. Szukałem też szczupaka i sandacza na duże gumy....zero kontaktu. Kiedy zaczęła opadać mgła wróciłem się kilka główek, zeby porzucać za bolkiem i jednego udało się skusić. Miarka sędziego pokazała 69,6cm, szybka fotka i rybka do wody. Dawno nie złowiłem takiego gubasa, typowy jesienny boleń. :) Zawody były na żywej rybie. W sumie złowiony został jeszcze jeden boleń 50cm, pojedyńcze okonie(największy 33cm) i tyle. Czyli nędza i rozpacz jeśli chodzi o drapieżnika.
Zawody wygrałem, nie da się ukryć :), ale bardziej z tego pucharu to cieszę się z fajnego bolka i pory roku w jakiej go złowiłem. Niby jesień to czas na te duże, ale w rzeczywistości jest ciężko...to nie maj ani nie wysoka(nawet powodziowa) woda, gdzie dużo łatwiej przechytrzyć bolka.
Moje doświadczenie z boleniami, jest bardzo znikome, zacząłem za nimi się skradać w maju tego roku, zaliczyłem kilka wyjazdów, ale nie ukrywam, że marzy mi się taka późnojesienna "krowa", pow. 5 kg...:)
Sorki, ale na razie nie wiem czemu nie mogę dodać zdjęcia. Rozmiar zmniejszyłem, zdjęcie jpg i nic..
Odra Cigacice, 29 cm.
Ja bylem dzisiaj przejazdem w krosnie odrzanskim i padlo 6 okoni 20-30cm i 3 niewymiarowe klenie , tych niewymiarow bylo cale mnostwo ale tylko skubaly. Jeden z tych zlapanych zaczal wydawac odglosy jakby popiskiwania az mi sie go żal zrobilo jak odchaczalem z kotwiczki.
W końcu udało mi się dodać zdjęcie, byłem sam dlatego jakość nieciekawa, ale nie chciałem go dłużej męczyć. 72 cm.
Piękny sandacz Piotrek - gratuluję!:)
No tak to jest, jak jest się samemu nad wodą...
Wczoraj ktoś chodził na opasce za kleniem, to nie byłeś Ty?:)
Piękny sandacz Piotrek - gratuluję!:)
No tak to jest, jak jest się samemu nad wodą...
Wczoraj ktoś chodził na opasce za kleniem, to nie byłeś Ty?:)
A Ty kolego nic nie łowisz?? :)
Cały sezon swoimi zdjęciami mnie dopingowałeś a teraz nic :)))?
A łowię, tylko jeszcze z feederkami walczę, ale już powoli zacznę chować je i wyciągnę spina...:)Wczoraj byłem i zaraz coś napiszę, ale to w temacie o feederze:)
Nie, wczoraj byłem na Chełmie potrenować okonie przed zawodami,największy 25cm, trochę mniejszych też było. Pózniej poszedłem na główki. Boluś odprowadził wobka, ale nie uderzył niestety. A jeśli chodzi o sandacze to dwa pstryki były, guma lekko zdjęta i tyle.
A zdradzisz, gdzie dokładnie, dostałeś tego sandacza, czy to tajemnica?:)
Dzisiaj Odra w brzegu dolnym, 5 godzin machania i jeden pstryk. Sandaczyk 51 cm i nic poza tym.
Dzisiaj odra w okolicach brzegu dolnego, 5 godzin machania i 1 pstryk. Sandaczyk 51cm i nic poza tym.
Jak to się mówi: nie wielki, ale liczy się sztuka:)
Ja być może w poniedziałek zacznę uganiać się za kłami, spróbuję po ciemku trochę postukać po odrzańskim dnie.
Najważniejsze, że jest wymiar. Generalnie ciężko jest coś wyłuskać, tak więc nawet taki bardzo ucieszył michę. :)
małe ale najważniejsza jest zabawa :))
O to to...:)Wystarczy ten 1, czy 2 cm więcej, żeby był ten wymiar i człowiek już zupełnie inaczej patrzy na tę rybę...:)
dzisiaj na odrze skubały małe smoki :)
Ja w tym roku, jeszcze bez sandacza na spina, na razie tylko na ukleję, ale mam nadzieję, że to się zmieni już niedługo:)
Ładny sandałek:)
zmieni zmieni na odrze od poru do elektrowni już coraz częściej zaczyna skubać sandacz
Dzisiaj Odra poniżej Lubiąża. Z rana jeden bolek spadł z woblera po chwili holu,a później na gumę z opadu pstryk, siedzi i... mało mi kija nie zabrał jak zrobił nawrót. Hamulec ustawiony na maxa, plecienka ucieka i luz..wyprostował hak. Zębów nie było, tak więc na 90% boleń, ale już z tych jesiennych :) Szkoda, a poza tym jakieś dwa delikatne puknięcia z opadu, ale nie do zacięcia.
Ostukiwałem dno na odrze w Krośnie Odrz. od 15:00 do 18:00.Niestety zaczęło padać i strasznie wiać,musiałem się zwinąć do domku.Przed osiemnastą ostatnia główka i w drugim rzucie pstryk!Za słabo przyciąłem i spadł a w następnym rzucie kolejny mniejszy około 35 cm sandaczyk na pocieszenie :) Potem już nie łowiłem bo pogoda nie pozwoliła :(
Dzisiaj odra okolice brzegu dolnego od 6.00 do 13 katowanie reki ze spinem parę pstryków na ulubionych główkach i na koniec udało się jednego skusić nawet nie mierzyłem jakieś 40 pare cm
Kurde, ja chyba nie umiem łowić sandaczy...Wy łowicie, a ja kolejny dzień, bez pstryka...Może pojadę jutro lub po jutrze z samego rana, żeby jeszcze przed wschodem słońca być, może o jakiejś wczesnej godzinie coś pstryknie...:)
Witam dzisiaj ładny sandaczyk 70 cm zamiast jechać rano na ryby wybrałem się w samo południe i oto efekt na dużego twistera, oczywiście odra he pozdrawiam
Ładny sandacz! Ja miałem godzinę jak było jeszcze jasno, trafiłem 2 bolki 52 i 57, mogły być jeszcze dwa, ale brakło dnia, a po ciemku już nie chciały. Po zmroku miałem jeszcze szczupaka, ale dałem mu postawić świecę i mnie wykręcił, ładny był, bo co najmniej 80 cm. Ale i tak nie było najgorzej.
Pięknie połowiliście koledzy - gratuluję:)
No i pojechałem wczoraj rano, nad wodą byłem o godz. 6, złowiłem 4 ryby + 1 spinka + 1 "pstryk" nie do zacięcia (skubnięcie w ogonek).Ryby duże nie były, ale w końcu się coś działo.Brania od 7 do 12, do 17 cisza.
O godz. 7, dwa ok. 40 cm sandaczyki, o 9 szczupak 59 cm i o 12 sandacz 51 cm.
Odrzański "smok" - 51 cm.
dzisiaj odra za brzegiem dolnym dojechałem na miejsce 6.20 stoi już skuterek starszego pana z którym zawsze chwile rozmawiam he schodzę do niego a on własnie holuje rybę i to nie małą pomogłem mu podebrać jak się okazało miarka pokazała 89cm SANDACZA.... chciałem fotkę zrobić ale głupio mi było he he ja tylko złapałem leszcza za grzbiet he he
Wędkarz pytanie mam gdzie tak ostatnio połowiłeś? Ścinawa czy gdzie?; ) I ilu gramowych główek używasz?
Ja dwa dni temu krótki wypad nad Odrę , Ścinawa dojazd od strony Staży (Miejscowi pewnei wiedzą gdzie ).
Szczupak 61cm wziął na gloog hermes"a z własnoręcznie zrobionym sterem.
oto moja zdobycz
mógł by ktos mi powiedzeć na jakie woblery łowi bolenie ty na co łowisz bolki co kowalek87
Na swoje.
Dzisiaj od 14 do 21 Odra poniżej Ścinawy. Za dnia jeden boluś 51cm, jeden krótki ok. 35cm i dwa nietrafione brania, było też kilka odprowadzeń woblera, ale coś im nie pasowało. W nocy 3 brania na gumę. Sandaczyk 45cm, szczupak 60cm i poszarpana guma przy trzecim braniu.
51cm
45cm
60cm
Zaliczyłeś całkiem fajny i różnorodny w gatunki, wyjazd - gratuluję...:)
Ja spróbuję swoich sił z samego rana, może jakieś kły "pstrykną", a za dnia, pochodzę trochę za bolkiem...:)
Wędkarz pytanie mam gdzie tak ostatnio połowiłeś? Ścinawa czy gdzie?; ) I ilu gramowych główek używasz?
Jeśli chodzi o miejsce, to jest to moja tajna główka:)A co do gramatury główek, to różnie to bywa, ale c.w., w moim kiju, to tylko 4-21 gram, więc jestem ograniczony i o tej porze roku, w zależności od miejsca łowienia i głębokości, najczęściej jest to 15, 17,5 lub 20 gram, czasami lżej, gdy jest płycej lub nie ma brań na ciężko, więc kombinuję z lżejszym obciążeniem.
Jednak nie rzucałem za bolkiem, cały czas opad, 11 godzin stukania o dno, szurania, itd., i... w dziesiątej godzinie, piękne pstryknięcie i... ok. 35 cm sandacz...Niestety spodziewałem się takiego efektu, a nawet gorszego...
Oby do kolejnych przymrozków...:)
Dzisiaj od 8 do 14 zawody okręgowe w Ścinawie, sektor poniżej portu. Z rana wydłubałem jednego okonia 22cm, był jeszcze jeden krótki i mały sandaczyk. Próbowałem też za szczupakiem i sandaczem....zero kontaktu. Kiedy zaczęła opadać mgła wróciłem się kilka główek, żeby porzucać za bolkiem i udało się jednego skusić. Miarka sędziego pokazała 69,6cm, szybka fotka i rybka wróciła do wody :) Ładny, gruuuby, jesienny boleń. Zawody były na żywej rybie. W sumie złowiony został jeszcze jeden boleń 50cm i pojedyńcze okonie(największy 33cm), a większa połowa ludzi bez ryby. Podsumowując nędza i rozpacz jeśli chodzi o drapieżnika.
Dzisiaj od 8 do 14 zawody okręgowe w Ścinawie, sektor poniżej portu. Z rana udało mi się wydłubać jednego okonia 22cm, był jeszcze jeden krótki i mały sandaczyk. Szukałem też szczupaka i sandacza na duże gumy....zero kontaktu. Kiedy zaczęła opadać mgła wróciłem się kilka główek, zeby porzucać za bolkiem i jednego udało się skusić. Miarka sędziego pokazała 69,6cm, szybka fotka i rybka do wody. Dawno nie złowiłem takiego gubasa, typowy jesienny boleń. :) Zawody były na żywej rybie. W sumie złowiony został jeszcze jeden boleń 50cm, pojedyńcze okonie(największy 33cm) i tyle. Czyli nędza i rozpacz jeśli chodzi o drapieżnika.
Piękny boleń:)
Mam rozumieć, że wygrałeś zawody?:)
Zawody wygrałem, nie da się ukryć :), ale bardziej z tego pucharu to cieszę się z fajnego bolka i pory roku w jakiej go złowiłem. Niby jesień to czas na te duże, ale w rzeczywistości jest ciężko...to nie maj ani nie wysoka(nawet powodziowa) woda, gdzie dużo łatwiej przechytrzyć bolka.
Moje doświadczenie z boleniami, jest bardzo znikome, zacząłem za nimi się skradać w maju tego roku, zaliczyłem kilka wyjazdów, ale nie ukrywam, że marzy mi się taka późnojesienna "krowa", pow. 5 kg...:)
chciałbym ja zacząć z boleniami i jakie byście mi radzili sobie kupic woblery na bolenia linki