Ponoć na lysine jest lekarstwo : trzeba polknąć pedzel i na glowie banki postawic ,efekt ma byc doskonaly. A tak poważnie, w Nowy Rok żucilem palenie i teraz po 10 miesiacach zaczynam podpalać 3-5 papierosów dziennie już drugi tydzien i boje sie że mnie wciagnie od nowa?? Powodzenia dla wszyskich co rzucili lub chca pozbyc sie nalogu!
Szkoda tych 10 m-cy niepalenia -wiem to ze swojego doświadczenia.Póki troszke popalsz to masz szansę całkowicie rzucić-/i to teraz/ i tak jesteś w lepszej sytuacji od Tych co palą paczke lub wiecej dziennie.
Ponoć na lysine jest lekarstwo : trzeba polknąć pedzel i na glowie banki postawic ,efekt ma byc doskonaly. A tak poważnie, w Nowy Rok żucilem palenie i teraz po 10 miesiacach zaczynam podpalać 3-5 papierosów dziennie już drugi tydzien i boje sie że mnie wciagnie od nowa?? Powodzenia dla wszyskich co rzucili lub chca pozbyc sie nalogu!
He HE Kolego dwa dni temu kupiłem sobie auto i żonie na obiecywałem że koniec za Fajami! I oto mam problem jak rzucić . Pale jak dzieciak w Garażu w drodze ze śmieciami itd. A na domiar złego syn 7 letni wspiera mnie w paleniu i nie donosi mamie.
A jak to się zaczęło ? Ok roku nie paliłem i mówię do kolesia nad rzeką daj spróbuję czy mi to jeszcze smakuję! Okazał się ohydny ! Ale już następnego dnia była imprezka po udanym wędkowaniu , browarek nad wodą kiełbaski , ziemniaczki z ogniska i oczywiście pytanie jednego z kolegów ZAPALISZ!
No jak nie jak tak!
I tak już trwam ponad pół roku. Ale wiem że ten dzień nadejdzie i rozstanę się z moimi ulubionymi Czerwonymi MALBORASKAMI.
A jak to się zaczęło ? Ok roku nie paliłem i mówię do kolesia nad rzeką daj spróbuję czy mi to jeszcze smakuję! Okazał się ohydny ! Ale
już następnego dnia była imprezka po udanym wędkowaniu , browarek nad
wodą kiełbaski , ziemniaczki z ogniska i oczywiście pytanie jednego z
kolegów ZAPALISZ!
Mialem wypisz wymaluj- podobną sytuacje i po 10 miesiacach podpalalem przez 16 dni ale juz 4 dni nie wziąlem papierosa i musze sie pozbyc tego "ciągu" !!
Staram się panować nad nerwami. Najgorsze są wolne dni. Jak paliłem, wychodziłem na fajka aby zająć jakoś czas teraz wyszukuje sobie różne zajęcia żeby o tym nie myśleć. Nie jest łatwo. Ale mam nadzieje, że dam radę. W tej chwili pracuje nad nową przynętą, szczegółów nie zdradzę do póki nie przetestuje a wtedy na blogu opiszę co i jak. Może jutro uda mi się wyskoczyć na działkę i potestować.
No i drodzy palacze chyba po 10 mies. prohibicji tytoniowej [ nawet bez dymka ] powrócę mam już nocne koszmary [ że paliłem ] i coraz większą hęć spróbować jak smakuje. Odwykowcy trzymajcie się.
Paliłem 25 lat. Ostatnio paliłem po dwie paki dziennie. Rzucałem palenie kilka razy. Chyba każdy musi dorosnąć do tej decyzji. Myślę że najważniejsza jest motywacja. Trzeba się mocno psychicznie nastawić do tej decyzji. W moim przypadku to był wyjazd do pracy za granicę. Jak pomyślałem ile będę musiał kasy wywalić na fajki to bardzo mi pomogło w podjęciu decyzji. Jeżeli człowiek przekona sam siebie wewnętrznie to już jest wygrany. Nie palę od 15 kwietnia 2005 roku i uważam że była to moja najlepsza decyzja życiowa. Jestem wolny, nie muszę pamiętać o kupieniu fajek, nie śmierdzę ja, nie śmierdzi mieszkanie ani samochód. Poza tym pierwszy objaw to ustąpienie kaszlu już po kilku dniach. Warto spróbować na pewno się uda. Życzę wytrwałości.
Dla tych wszystkich co się jeszcze zastanawiaja nad rzucaniem, od nowego roku fajeczki drożeją o ok 70 gr na paczce. Ja dziś zaliczam trzeci dzień bez papierosa:)
A ja przeczytałem ostatnią stronę tylko i się zastanawiam dlaczego z Was tacy masochiści ...Każdy chce być twardy i pokazać wszystkim, że sam da radę rzucić palenie ?Ja poszedłem na łatwiznę - MAGICZNE BLASZKI MIEDZIANE I JAKIEŚ COŚ TAM COŚ TAM. http://www.odczulanie.pl/gabinet-brt.html?miasto=Warszawa Nie traktujcie tego jako reklamy, tylko jako kierunek, w jakim trzeba sięudać, aby sobie na ten temat poczytać. Ja podchodziłem do tego z dużym sceptycyzmem, ale poszedłem. Tak z ciekawości. Po raz pierwszy jakieś 5 lat temu. Nie paliłem 5 miesięcy ... Napoczęta paczka fajek jeździła ze mną w samochodzie cały czas i za każdym razem, kiedy zaglądałem do schowka patrzyła na mnie, hehe. Zapaliłem po 5 miechach jednego fajka ... Nic się nie działo. Nie chciało mi się palić, więc po kilku dniach zapaliłem kolejnego. A potem poszło z górki. Teraz byłem po raz kolejny 3 tygodnie temu. Nie palę, nie chce mi się palić, nie ciągnie mnie do fajek... Ale wiem teraz jedno - jeśli teraz zapalę jednego papierosa to już popłynę. Więc nie zapalę. Oczywiście nie mówię, że nigdy, ponieważ lubiłem palić i pewnie za jakiś czas - może rok, może dwa - sobie zapalę i znów będę palił. Pozdrawiam walczących z nałogiem.
Czwarty dzień bez papierosa. Nie jest tak tragiczne chociaż już kilka razy rzucałem i zawsze nałóg powracał po kilku miesiącach. Jadę na "sucho" bez żadnych wspomagaczy oprócz dzieciaka mentosów i gum:)
Nie wchodziłem na ten wątek, uważałem, że mnie nie dotyczy, ale widzę, że powinienem coś napisać ze swoich doświadczeń. Paliłem "Extra mocne" ok. 20 lat i doszedłem do 30 sztuk dziennie. W domu bardzo rzadko w pracy ok. 5 sztuk a najwięcej na rybach i to nie było uzależnione od brań. Jeśli nie brały, to wiadomo z nudów, ale potrafiłem palić na łódce podczas bardzo częstych holów okoni. Jak dziś to analizuję to nawet śmiać mi się nie chce z tej głupoty. Decyzję o rzuceniu pomógł podjąć "miecz nad głową", czyli diagnoza o podwyższonym ciśnieniu i torbielach. Wizyty u lekarzy i bioenergoterapeuty zadziałały: wybrałem, postanowiłem zadbać o zdrowie, "zgiąłem się i sprawdziłem nabiał" - jak to kapitalnie ujął @jendreczek. Żadnego wspomagania, żadnych półśrodków, od dziś... tak trwam 18 lat, bez jednego macha. Początki, szczególnie z palącym kompanem na łodzi, były trudne, ale postanowienie było wyższym celem. Jeśli przykład mojego postępowania "nawróci" choć jednego z Was, będę zadowolony. Wszystkich namawiam do niepalenia, a za rzucających nałóg trzymam kciuki.
Biniu- tak jakbym czytał swoją historię- też paliłem Extra Mocne, do tego bez filtra, dwóch paczek dziennie było mało- mija bodajże 20 lat jak nie palę......A jak rzuciłem? Z dnia na dzień, rzuciłem i tyle. Jak się bardzo chce, to można ale trzeba mieć charakter i odrobinę silnej woli a z tym bywa różnie.
Nie palilem 10 miesiecy i 10 dni zaczalem podpalać przez 2 tygodnie 5-8 papirosów dziennie, od nowa odrzucilem i nie palilem przez 11 dni,ale znowu podpalam już 6 dzień. Jak zwykle nad wodą przy piwku to sie zaczyna- ciągnie!! Uff szkoda tych 10-ciu miesięcy!!
Pale dość długo .Początek mojego palenia to szkoła średnia
,po szkole praca która okazała się solidnie stresująca popalałem z nerwów trzy
paczki dziennie. Zwolniłem się i pomyślałem czas rzucić fajki .Pierwszy raz
wytrzymałem siedem miesięcy i zong. Paliłem i paliłem ,ale już nie trzy paczki.
W pewną sylwestrową noc oczywiście postanowienie rzucam palenie. Okres ten
trwał równe trzy lata i powiem że papierosy są szkodliwe ,ale co robiły ze mną
przez te trzy lata. Wieczna męczarnia i walka o każdy dzień bez papierosa. Z
pomocą przyszedł rząd który zakazał palenia w miejscach publicznych co było
pomocne w okresie zimowym ,ale z nadejściem lata problem narastał. Ogródki
piwne, słoneczko ,piwko i bez papierosa. Uważam że moje palenie już mocno mnie
uzależniło, ale i tak wiem że jak ma się kończyć z tym nałogiem to moim zdaniem lepiej z dnia
na dzień zero fajek ,niż popalać mniejsze ilości. Każdy kto musi zapalić
jednego papierosa dziennie już jest nałogowym palaczem. Więc kolegą próbującym
zwalczyć papieroski życzę by się im udało, ja na razie odpuszczam i dalej
puszczam dymka. Może w Sylwestra kto wie?.
Witam. ja paliłem 10 lat po prawie dwie paczki papierosów dziennie. Rzuciłem w ciągu jednego dnia. Pierwsze dwa tygodnie były tragiczne i wystawiło moją silną wolę na wytrzymałość. Później już z tygodnia na tydzień chęć sięgnięcia po papierosa była coraz mniejsza. Nie palę już 5 lat i na prawdę uwolniłem się od wstrętnego i zabójczego nałogu. Teraz siłownia, bieganie, basen oczywiście nałogowo rybki, zdrowe odżywianie. Warto rzucić przedewszystkim dla zdrowia, samopoczucia i oszczędności finansowych jakie z tego wynikają. Pozdrawiam i życzę osobą będącym w pętli nałogu do rzucania palenia. Jeżeli ktoś chce porady jak to zrobić zapraszam na p.w.
Mówisz że w Sylwestra to dobry okres aby rzucic , ja w Nowy Rok odstawilem Ale teraz musze też jeszcze raz spróbować może wcześniej, juz bedzie mniej pokus (woda towarzystwo piwo) .Palilem przez 44lata z malymi przerwami 9-4-3 miesiace , ale teraz nie paląc przez 10 m dobrze sie czulem, brak bylo tej goryczki z rana po papierosie apetyt lepszy i zasypianie bez pokaszlywania a to jest denerwujące -zasypiasz a tu laskocze w gardle i rozbudzasz sie od nowa .
Jadąc samochodem postanowiłem rzucić palenie, uchyliłem okno i wyrzuciłem papierosy wraz z zapalniczką, trwa to już prawie dziewięć lat i jestem prze.....szczę.....śli....wy !!!
O rany a ja marudzę od wczoraj ,zaledwie doba, będę twardy, jakieś porady by poszło lżej? Motywację mam, przez 1,5 roku razem ze swoją panią i mamy ........... łódeczkę tzn. jakąś większą kabinówkę hihi .No to plan jest zobaczymy co dalej
Mówisz że w Sylwestra to dobry okres aby rzucic , ja w Nowy Rok odstawilem Ale teraz musze też jeszcze raz spróbować może wcześniej, juz bedzie mniej pokus (woda towarzystwo piwo) .Palilem przez 44lata z malymi przerwami 9-4-3 miesiace , ale teraz nie paląc przez 10 m dobrze sie czulem, brak bylo tej goryczki z rana po papierosie apetyt lepszy i zasypianie bez pokaszlywania a to jest denerwujące -zasypiasz a tu laskocze w gardle i rozbudzasz sie od nowa .
Kończąc zabawę sylwestrową wypaliłem ostatniego papieroska przed trzyletnią przerwą,a ta stresujaca praca kol.Bernardzie to jako akwizytor zaopatrywałem właśnie w papierosy Jasło,Krosno,Biecz i te okolice, taki zbieg okoliczności.Chyba trochę się dokładałem do Twojego nałogu .Pozdrawiam
W ten sposób to nie myślę że ktoś sie doklada do mojego nalogu bo w pewnym sensie sam bym sie rozgrzeszal i wiem że przy mocnym postanowieniu znów rzuce , czego i Tobie życze skoro nie paliłeś 3 lata, to juz wiesz jak to zrobić . Pozdrawiam!
Witam,ja również mam w planach nie palić papierosów z tym że pale ponad 10 lat,no i mimowolne proby nie oscylują za dobrze przy rzuceniu.Max to pół roku niedawno myślałem nad rzuceniem palenia i nawet postanowilem że od dzisiaj nic,ale następnego dnia zaczołem.Chyba czas na drastyczne zmiany,w planach zakup e papierosa Tylko teraz potrzebna pomoc w wyborze w planie jeden z dwóch papierosów elektronicznych proszę o porade który lepszy będzie pozdrawiam:)http://allegro.pl/e-papieros-model-mild-x7-gratis-sochaczew-i2789593982.html a oto drugi link http://allegro.pl/2-x-e-papieros-ego-ce5-v3-ce6-1100-mah-gratis-i2796193432.html
kolego bądź twardy! Żadnych łeeee papierosów. Nie oszukuj się sam bo kupisz łee papierosa a za tydzień kupisz sobie normalne papieroski jak nie masz silnej motywacji!
I tu się Kolego mylisz,ja palę już około 3 miechów, ...i daje rade. Raz skusiłem się na jednego smolistego (po piwku), i czułem w buzi niesmak, zaznaczam że paliłem ponad 30 lat.Co do wyboru e-papierosa ja kupiłem tego http://www.manso.pl/e-Papierosy/Volish/Zestaw-Volish-Ego-3.1-Crystal.html Jedna buteleczka 10ml starcza mi na tydzień,bateria zaś jeden dzień. Chociaż wolałbym w ogóle nie palic, moje nie udolne próby do tej kończyły się falstartem:))
nie musisz mnie przekonywac,brat pali elektryka juz kilka msc,kolega co rowniez palil 30lat,tylko to pali,w srode kupuje,innym sposobem bedzie ciezko mi rzucic
I tu się Kolego mylisz,ja palę już około 3 miechów, ...i daje rade. Raz skusiłem się na jednego smolistego (po piwku), i czułem w buzi niesmak, zaznaczam że paliłem ponad 30 lat.Co do wyboru e-papierosa ja kupiłem tego http://www.manso.pl/e-Papierosy/Volish/Zestaw-Volish-Ego-3.1-Crystal.html Jedna buteleczka 10ml starcza mi na tydzień,bateria zaś jeden dzień. Chociaż wolałbym w ogóle nie palic, moje nie udolne próby do tej kończyły się falstartem:))
Witam wszystkich zmotywowanych z zerwaniem z nałogiem,co do e-to jakoś jestem sceptycznie nastawiony na jego działanie choć posiadam ów wynalazek,próbowałem również plastrów nicoret i niqłitin oraz tzw.prądów lub blach różna terminologia względem regionu ale powiem wam szczerze że jak człowiek nie ma silnej woli i porządnej chęci zerwania z tym nałogiem to żadne cuda nie pomogą a przetestowałem ich sporo z lepszym lub gorszym skutkiem i wiem że nawet nie paląc już dłuższy okres nie ma sensu sprawdzać czy mi ten papieros będzie smakował bo wtedy walka przegrana nie dziś nie jutro ale za tydzień znów zapragniecie dymka złapać a potem już poleci i dupa blada,najpierw jeden ,potem drugi a w końcu sami paczkę kupicie i wszystko po staremu.Niestety to taki kurewski nałóg ,nie dość że w chuj pieniążka idzie z dymem to jeszcze więcej zdrowia co na złotówki nikt go nie przełoży.
No muszę powiedzieć że kiepsko. Popalam cieniasy (super slimy) Jakoś nie sam nałóg ciągnie tylko przyzwyczajenie. Tak więc mimo moich wcześniejszych deklaracji niezastępowania fajków chyba jednak będę musiał je czymś zastąpić. Któregoś dnia nawet żona mi powiedziała "weź zapal bo wyrobić już z tobą nie można" Tak więc szukam zamiennika. Oczywiście rzucam. Nie poddaje się.
Witam kolegów wędkarzy! Trochę rozbraja mnie pogoda. Od dwóch tygodni nic tylko minusowe temperatury, śnieg i zimno. Na rybki korci mnie żeby się przejść ale pogoda za bardzo odstrasza. Na lód to chyba za wcześnie, no i sprzęt trzeba by sobie sprawić. Jutro zajrzę do wędkarskiego, może coś znajdę, a przynajmniej się dowiem ile muszę odłożyć. A teraz mam już z czego. To już ponad trzydzieści godzin bez papierosa!!! I jak do tej pory starcza mi ten e-papieros. Zobaczymy na ile, ale myślę że jak do niedzieli wytrzymam to już nie zapalę więcej. Słoik na kasę też założony. Zawsze to dycha co dzień.... Ile to już tej kasy zmarnowane.... Przez trzydzieści parę lat... Trzymajcie koledzy za mnie kciuki i Wam również powodzenia w rzucaniu tego wrednego nałogu...
A czy komukolwiek z was udało sie rzucić po/dzięki e-papierosowi???czy to nie jest czasem zastępcza używka?? Mi sie wydaje że jak rzucać faje to nie brać żadnych plastrów,pastylek czy drogich e-fajek nie wiem jaka jest cena tego ustrojstwa ale pewno znaczna samego e-fajka jak i wkładów/baterii.
Ja paliłem pakę dziennie za 10 zeta a na e-papierosa wydałem 200 więc i tak mniej niż na fajki wydawałem koszt płynu to ok 60-90 zł miesięcznie. Tak to u mnie wygląda.To co kolega pisze pozwala mi sądzić iż pali niezbyt długo i słabsze papierosy. Mi na razie wystarcza e-papieros i jakoś o dziwo nie mam ochoty sięgać po normalnego. Palę ponad 30 lat same mocne od 20 do nawet 60 dziennie. Ocenę pozostawiam koledze. Polecam e-papeierosa. U mnie narazie działa.
A czy komukolwiek z was udało sie rzucić po/dzięki e-papierosowi???czy to nie jest czasem zastępcza używka?? Mi sie wydaje że jak rzucać faje to nie brać żadnych plastrów,pastylek czy drogich e-fajek nie wiem jaka jest cena tego ustrojstwa ale pewno znaczna samego e-fajka jak i wkładów/baterii.
Marcinie ja już nie pale ponad 3,5 roku a paliłem ponad 10 lat w porywach i dwie paczki dziennie.paliłem mocne czasem i klubowe a nawet dizle (popularne)
Panowie motywacja motywacja i jeszcze raz motywacja. Ja też jarałem 10 lat i to przez ostatnie 3 lata tez po 1.5 paczko Goldenów (25szt) dziennie.Postanowiłem że rzucam i kupiłem sobie tablety Nicorette micro tab.25 tablet w listku i w pierwszy dzień zerzarłem cała paczke :)W drugi 20 tabletek w trzeci 12 i w czwarty też 12 :)Na piąty dzień kupiłem sobie gumy NiQuitin.Zżułem ich kilka i doszedłem do wniosku że to wszystko to PLACEBO. Od tamtego dnia nie pale już 6 lat :) Motywacja motywacja i jeszcze raz motywacja tego wam życze CHŁOPAKI :) POZDRO
nie palilem 1,5 roku, po czym zaczalem (pale w sumie 22 lata). Do pozbycia nalogu potrrezbna jest jedynie i wylacznie silna wola i mocne postanowienie. Szkoda kasy na kuracje,e-papierosy itp.
Gdy przestalem palic miesiecznie zostawalo mi okolo 350pln :-) to sporo :-) na poczatku nie wiedzialem na co przeznaczyc kase - wiec uzbrajalem sie systematycznie w gadzety wedkarskie i samochodowe :-)
12 lat z ... i co raz większe pretensje człowiek do siebie ma. Kurcze, zdrowie się rujnuje a i pieniążki w d... idą. Moze pójde za przykładem i od nowego roku takie postanowienie sobie zapodam:) Fajnie by było rzucić. Dzisiaj to jak na rybki jadę to aż dreszczy dostaje na myśl, że mogłoby fajek zabraknąć... a zapalniczki to dwie tak na wszelki wypadek ze sobą biorę. Koledzy za wszystkich walczących z tym g... kciuki trzymam a sobie życzę równie silnej woli w przyszłości.
Witam. Ostatniego szluga wypaliłem w 2009 roku 6-ego stycznia o godzinie 14-tej. :) W ciągu 20-tu lat jarania podchodzilem do rzucenia tego nałogu trzy razy, trzeci raz okazał się skuteczny. Dużo postów już tu napisano (nie czytałem), tym co rzucili jaranie życzę wytrwania w postanowieniu. :) Jeszcze dodam, że ten trzeci raz przyszedł mi nadzwyczaj łatwo, pomimo że jarających kolegów w pracy miałem opór. :):):)
Kumpel ma takiego e-faja. Jak przyjde to pierwsze pytanie - masz papierosy prawdziwe? To dawaj. Śmieją sie. Nie dam. Masz nie za dyche ale za trzysta. Dawaj nie pie....l, to nie to samo. Ale radocha. Pozdrawiam i życze wytrwałości. Ja narazie palę a myslę o zarzucaniu.
a tabletki jakiegos kolwiek producenta daja cos???? bo zona mnie kupila i od dzis sie truje- fajka pluco- pigulka zoladek- az sie boje myslec co na to me wnetrznosci. he.mial ktos z desmoxanem albo czyms podobnym doczynienia?? piszcie bo calego watka nie grzebalem (nie wiem czy takie cos pisaliscie)
Witam, czy myślisz
o rzuceniu palenia? Mam dla Ciebie
doskonały sposób na cykliczne ograniczenie ilości wdychanych szkodliwych dymów.
Wypróbuj elektroniczne papierosy marki cayani E-papieros to wydatek
jednorazowy, potem należy tylko pamiętać o doładowaniach olejku do palenia,
który występuje w różnych wariantach smakowych. Cayani oferuje zestawy, w których
skład wchodzą e-papieros, ładowarka i etui a cena jest wyjątkowo niska. Polecam
zajrzeć na stronę www.cayani.eu
Ponoć na lysine jest lekarstwo : trzeba polknąć pedzel i na glowie banki postawic ,efekt ma byc doskonaly.
A tak poważnie, w Nowy Rok żucilem palenie i teraz po 10 miesiacach zaczynam podpalać 3-5 papierosów dziennie już drugi tydzien i boje sie że mnie wciagnie od nowa??
Powodzenia dla wszyskich co rzucili lub chca pozbyc sie nalogu!
Szkoda tych 10 m-cy niepalenia -wiem to ze swojego doświadczenia.Póki troszke popalsz to masz szansę całkowicie rzucić-/i to teraz/ i tak jesteś w lepszej sytuacji od Tych co palą paczke lub wiecej dziennie.
Ponoć na lysine jest lekarstwo : trzeba polknąć pedzel i na glowie banki postawic ,efekt ma byc doskonaly.
A tak poważnie, w Nowy Rok żucilem palenie i teraz po 10 miesiacach zaczynam podpalać 3-5 papierosów dziennie już drugi tydzien i boje sie że mnie wciagnie od nowa??
Powodzenia dla wszyskich co rzucili lub chca pozbyc sie nalogu!
Coś mi się wydaje że już Cię wciągnęło.
He HE
Kolego dwa dni temu kupiłem sobie auto i żonie na obiecywałem że koniec za Fajami!
I oto mam problem jak rzucić . Pale jak dzieciak w Garażu w drodze ze śmieciami itd. A na domiar złego syn 7 letni wspiera mnie w paleniu i nie donosi mamie.
A jak to się zaczęło ?
Ok roku nie paliłem i mówię do kolesia nad rzeką daj spróbuję czy mi to jeszcze smakuję!
Okazał się ohydny !
Ale już następnego dnia była imprezka po udanym wędkowaniu , browarek nad wodą kiełbaski , ziemniaczki z ogniska i oczywiście pytanie jednego z kolegów ZAPALISZ!
No jak nie jak tak!
I tak już trwam ponad pół roku.
Ale wiem że ten dzień nadejdzie i rozstanę się z moimi ulubionymi Czerwonymi MALBORASKAMI.
Pozdrawiam Łukasz
A jak to się zaczęło ?
Ok roku nie paliłem i mówię do kolesia nad rzeką daj spróbuję czy mi to jeszcze smakuję!
Okazał się ohydny !
Ale już następnego dnia była imprezka po udanym wędkowaniu , browarek nad wodą kiełbaski , ziemniaczki z ogniska i oczywiście pytanie jednego z kolegów ZAPALISZ!
Mialem wypisz wymaluj- podobną sytuacje i po 10 miesiacach podpalalem przez 16 dni ale juz 4 dni nie wziąlem papierosa i musze sie pozbyc tego "ciągu" !!
Michał jak Ci idzie z zarzucaniem?
Jak zarzucam zarzucanie.
Staram się panować nad nerwami. Najgorsze są wolne dni. Jak paliłem, wychodziłem na fajka aby zająć jakoś czas teraz wyszukuje sobie różne zajęcia żeby o tym nie myśleć. Nie jest łatwo. Ale mam nadzieje, że dam radę.
W tej chwili pracuje nad nową przynętą, szczegółów nie zdradzę do póki nie przetestuje a wtedy na blogu opiszę co i jak. Może jutro uda mi się wyskoczyć na działkę i potestować.
No i drodzy palacze chyba po 10 mies. prohibicji tytoniowej [ nawet bez dymka ] powrócę mam już nocne koszmary [ że paliłem ] i coraz większą hęć spróbować jak smakuje. Odwykowcy trzymajcie się.
Paliłem 25 lat. Ostatnio paliłem po dwie paki dziennie. Rzucałem palenie kilka razy. Chyba każdy musi dorosnąć do tej decyzji. Myślę że najważniejsza jest motywacja. Trzeba się mocno psychicznie nastawić do tej decyzji. W moim przypadku to był wyjazd do pracy za granicę. Jak pomyślałem ile będę musiał kasy wywalić na fajki to bardzo mi pomogło w podjęciu decyzji. Jeżeli człowiek przekona sam siebie wewnętrznie to już jest wygrany. Nie palę od 15 kwietnia 2005 roku i uważam że była to moja najlepsza decyzja życiowa. Jestem wolny, nie muszę pamiętać o kupieniu fajek, nie śmierdzę ja, nie śmierdzi mieszkanie ani samochód. Poza tym pierwszy objaw to ustąpienie kaszlu już po kilku dniach. Warto spróbować na pewno się uda. Życzę wytrwałości.
Dla tych wszystkich co się jeszcze zastanawiaja nad rzucaniem, od nowego roku fajeczki drożeją o ok 70 gr na paczce. Ja dziś zaliczam trzeci dzień bez papierosa:)
Gratuluje Kolego i wytrwałości życzę.
Ja tradycyjnie w NOWY ROK rzucam :) na chwilę obecną pale e-papierosy,
oszukując sam siebie.
A ja przeczytałem ostatnią stronę tylko i się zastanawiam dlaczego z Was tacy masochiści ...Każdy chce być twardy i pokazać wszystkim, że sam da radę rzucić palenie ?Ja poszedłem na łatwiznę - MAGICZNE BLASZKI MIEDZIANE I JAKIEŚ COŚ TAM COŚ TAM.
http://www.odczulanie.pl/gabinet-brt.html?miasto=Warszawa
Nie traktujcie tego jako reklamy, tylko jako kierunek, w jakim trzeba sięudać, aby sobie na ten temat poczytać.
Ja podchodziłem do tego z dużym sceptycyzmem, ale poszedłem. Tak z ciekawości. Po raz pierwszy jakieś 5 lat temu. Nie paliłem 5 miesięcy ... Napoczęta paczka fajek jeździła ze mną w samochodzie cały czas i za każdym razem, kiedy zaglądałem do schowka patrzyła na mnie, hehe.
Zapaliłem po 5 miechach jednego fajka ... Nic się nie działo. Nie chciało mi się palić, więc po kilku dniach zapaliłem kolejnego. A potem poszło z górki. Teraz byłem po raz kolejny 3 tygodnie temu. Nie palę, nie chce mi się palić, nie ciągnie mnie do fajek... Ale wiem teraz jedno - jeśli teraz zapalę jednego papierosa to już popłynę. Więc nie zapalę. Oczywiście nie mówię, że nigdy, ponieważ lubiłem palić i pewnie za jakiś czas - może rok, może dwa - sobie zapalę i znów będę palił.
Pozdrawiam walczących z nałogiem.
Czwarty dzień bez papierosa. Nie jest tak tragiczne chociaż już kilka razy rzucałem i zawsze nałóg powracał po kilku miesiącach. Jadę na "sucho" bez żadnych wspomagaczy oprócz dzieciaka mentosów i gum:)
Nie wchodziłem na ten wątek, uważałem, że mnie nie dotyczy, ale widzę, że powinienem coś napisać ze swoich doświadczeń.
Paliłem "Extra mocne" ok. 20 lat i doszedłem do 30 sztuk dziennie. W domu bardzo rzadko w pracy ok. 5 sztuk a najwięcej na rybach i to nie było uzależnione od brań. Jeśli nie brały, to wiadomo z nudów, ale potrafiłem palić na łódce podczas bardzo częstych holów okoni. Jak dziś to analizuję to nawet śmiać mi się nie chce z tej głupoty.
Decyzję o rzuceniu pomógł podjąć "miecz nad głową", czyli diagnoza o podwyższonym ciśnieniu i torbielach. Wizyty u lekarzy i bioenergoterapeuty zadziałały: wybrałem, postanowiłem zadbać o zdrowie, "zgiąłem się i sprawdziłem nabiał" - jak to kapitalnie ujął @jendreczek. Żadnego wspomagania, żadnych półśrodków, od dziś... tak trwam 18 lat, bez jednego macha. Początki, szczególnie z palącym kompanem na łodzi, były trudne, ale postanowienie było wyższym celem. Jeśli przykład mojego postępowania "nawróci" choć jednego z Was, będę zadowolony. Wszystkich namawiam do niepalenia, a za rzucających nałóg trzymam kciuki.
Biniu- tak jakbym czytał swoją historię- też paliłem Extra Mocne, do tego bez filtra, dwóch paczek dziennie było mało- mija bodajże 20 lat jak nie palę......A jak rzuciłem? Z dnia na dzień, rzuciłem i tyle. Jak się bardzo chce, to można ale trzeba mieć charakter i odrobinę silnej woli a z tym bywa różnie.
Nie palilem 10 miesiecy i 10 dni zaczalem podpalać
przez 2 tygodnie 5-8 papirosów dziennie, od nowa odrzucilem
i nie palilem przez 11 dni,ale znowu podpalam już 6 dzień.
Jak zwykle nad wodą przy piwku to sie zaczyna- ciągnie!!
Uff szkoda tych 10-ciu miesięcy!!
Pale dość długo .Początek mojego palenia to szkoła średnia ,po szkole praca która okazała się solidnie stresująca popalałem z nerwów trzy paczki dziennie. Zwolniłem się i pomyślałem czas rzucić fajki .Pierwszy raz wytrzymałem siedem miesięcy i zong. Paliłem i paliłem ,ale już nie trzy paczki. W pewną sylwestrową noc oczywiście postanowienie rzucam palenie. Okres ten trwał równe trzy lata i powiem że papierosy są szkodliwe ,ale co robiły ze mną przez te trzy lata. Wieczna męczarnia i walka o każdy dzień bez papierosa. Z pomocą przyszedł rząd który zakazał palenia w miejscach publicznych co było pomocne w okresie zimowym ,ale z nadejściem lata problem narastał. Ogródki piwne, słoneczko ,piwko i bez papierosa. Uważam że moje palenie już mocno mnie uzależniło, ale i tak wiem że jak ma się kończyć z tym nałogiem to moim zdaniem lepiej z dnia na dzień zero fajek ,niż popalać mniejsze ilości. Każdy kto musi zapalić jednego papierosa dziennie już jest nałogowym palaczem. Więc kolegą próbującym zwalczyć papieroski życzę by się im udało, ja na razie odpuszczam i dalej puszczam dymka. Może w Sylwestra kto wie?.
Witam. ja paliłem 10 lat po prawie dwie paczki papierosów dziennie. Rzuciłem w ciągu jednego dnia. Pierwsze dwa tygodnie były tragiczne i wystawiło moją silną wolę na wytrzymałość. Później już z tygodnia na tydzień chęć sięgnięcia po papierosa była coraz mniejsza. Nie palę już 5 lat i na prawdę uwolniłem się od wstrętnego i zabójczego nałogu. Teraz siłownia, bieganie, basen oczywiście nałogowo rybki, zdrowe odżywianie. Warto rzucić przedewszystkim dla zdrowia, samopoczucia i oszczędności finansowych jakie z tego wynikają. Pozdrawiam i życzę osobą będącym w pętli nałogu do rzucania palenia. Jeżeli ktoś chce porady jak to zrobić zapraszam na p.w.
Może w Sylwestra kto wie?.
Mówisz że w Sylwestra to dobry okres aby rzucic , ja w Nowy Rok odstawilem
Ale teraz musze też jeszcze raz spróbować może wcześniej, juz bedzie mniej pokus (woda towarzystwo piwo) .Palilem przez 44lata z malymi przerwami 9-4-3 miesiace , ale teraz nie paląc przez 10 m dobrze sie czulem, brak bylo tej goryczki z rana po papierosie apetyt lepszy i zasypianie bez pokaszlywania a to jest denerwujące -zasypiasz a tu laskocze w gardle i rozbudzasz sie od nowa .
Jadąc samochodem postanowiłem rzucić palenie, uchyliłem okno i wyrzuciłem papierosy wraz z zapalniczką, trwa to już prawie dziewięć lat i jestem prze.....szczę.....śli....wy !!!
O rany a ja marudzę od wczoraj ,zaledwie doba, będę twardy, jakieś porady by poszło lżej?
Motywację mam, przez 1,5 roku razem ze swoją panią i mamy ........... łódeczkę tzn. jakąś większą kabinówkę hihi .No to plan jest zobaczymy co dalej
Może w Sylwestra kto wie?.
Mówisz że w Sylwestra to dobry okres aby rzucic , ja w Nowy Rok odstawilem
Ale teraz musze też jeszcze raz spróbować może wcześniej, juz bedzie mniej pokus (woda towarzystwo piwo) .Palilem przez 44lata z malymi przerwami 9-4-3 miesiace , ale teraz nie paląc przez 10 m dobrze sie czulem, brak bylo tej goryczki z rana po papierosie apetyt lepszy i zasypianie bez pokaszlywania a to jest denerwujące -zasypiasz a tu laskocze w gardle i rozbudzasz sie od nowa .
Kończąc zabawę sylwestrową wypaliłem ostatniego papieroska przed trzyletnią przerwą,a ta stresujaca praca kol.Bernardzie to jako akwizytor zaopatrywałem właśnie w papierosy Jasło,Krosno,Biecz i te okolice, taki zbieg okoliczności.Chyba trochę się dokładałem do Twojego nałogu .Pozdrawiam
W ten sposób to nie myślę że ktoś sie doklada do mojego nalogu bo w pewnym sensie sam bym sie rozgrzeszal i wiem że przy mocnym postanowieniu znów rzuce , czego i Tobie życze skoro nie paliłeś 3 lata, to juz wiesz jak to zrobić . Pozdrawiam!
A mnie sie nie udaje ;( to świństwo jest wciąż mocniejsze ode mnie. Zazdroszczę tym, którzy mają silną wolę.
No i pykło mi trzy tygodnie:) nie jest aż tak ciężko. Może dlatego że to moje czwarte podejscie:)
Witam,ja również mam w planach nie palić papierosów z tym że pale ponad 10 lat,no i mimowolne proby nie oscylują za dobrze przy rzuceniu.Max to pół roku niedawno myślałem nad rzuceniem palenia i nawet postanowilem że od dzisiaj nic,ale następnego dnia zaczołem.Chyba czas na drastyczne zmiany,w planach zakup e papierosa Tylko teraz potrzebna pomoc w wyborze w planie jeden z dwóch papierosów elektronicznych proszę o porade który lepszy będzie pozdrawiam:)http://allegro.pl/e-papieros-model-mild-x7-gratis-sochaczew-i2789593982.html a oto drugi link http://allegro.pl/2-x-e-papieros-ego-ce5-v3-ce6-1100-mah-gratis-i2796193432.html
kolego bądź twardy! Żadnych łeeee papierosów. Nie oszukuj się sam bo kupisz łee papierosa a za tydzień kupisz sobie normalne papieroski jak nie masz silnej motywacji!
I tu się Kolego mylisz,ja palę już około 3 miechów, ...i daje rade.
Raz skusiłem się na jednego smolistego (po piwku), i czułem w buzi niesmak, zaznaczam że
paliłem ponad 30 lat.Co do wyboru e-papierosa ja kupiłem tego http://www.manso.pl/e-Papierosy/Volish/Zestaw-Volish-Ego-3.1-Crystal.html Jedna buteleczka 10ml starcza mi na
tydzień,bateria zaś jeden dzień. Chociaż wolałbym w ogóle nie palic, moje nie udolne próby do tej
kończyły się falstartem:))
nie musisz mnie przekonywac,brat pali elektryka juz kilka msc,kolega co rowniez palil 30lat,tylko to pali,w srode kupuje,innym sposobem bedzie ciezko mi rzucic
I tu się Kolego mylisz,ja palę już około 3 miechów, ...i daje rade.
Raz skusiłem się na jednego smolistego (po piwku), i czułem w buzi niesmak, zaznaczam że
paliłem ponad 30 lat.Co do wyboru e-papierosa ja kupiłem tego http://www.manso.pl/e-Papierosy/Volish/Zestaw-Volish-Ego-3.1-Crystal.html Jedna buteleczka 10ml starcza mi na
tydzień,bateria zaś jeden dzień. Chociaż wolałbym w ogóle nie palic, moje nie udolne próby do tej
kończyły się falstartem:))
Witam wszystkich zmotywowanych z zerwaniem z nałogiem,co do e-to jakoś jestem sceptycznie nastawiony na jego działanie choć posiadam ów wynalazek,próbowałem również plastrów nicoret i niqłitin oraz tzw.prądów lub blach różna terminologia względem regionu ale powiem wam szczerze że jak człowiek nie ma silnej woli i porządnej chęci zerwania z tym nałogiem to żadne cuda nie pomogą a przetestowałem ich sporo z lepszym lub gorszym skutkiem i wiem że nawet nie paląc już dłuższy okres nie ma sensu sprawdzać czy mi ten papieros będzie smakował bo wtedy walka przegrana nie dziś nie jutro ale za tydzień znów zapragniecie dymka złapać a potem już poleci i dupa blada,najpierw jeden ,potem drugi a w końcu sami paczkę kupicie i wszystko po staremu.Niestety to taki kurewski nałóg ,nie dość że w chuj pieniążka idzie z dymem to jeszcze więcej zdrowia co na złotówki nikt go nie przełoży.
Michał. Jak Ci idzie bo ja już palę na całego.
Słyszałem, że jak się rzuci palenie przy tankującym dystrybutorze to już się więcej nie wraca do nałogu.
No muszę powiedzieć że kiepsko. Popalam cieniasy (super slimy) Jakoś nie sam nałóg ciągnie tylko przyzwyczajenie. Tak więc mimo moich wcześniejszych deklaracji niezastępowania fajków chyba jednak będę musiał je czymś zastąpić. Któregoś dnia nawet żona mi powiedziała "weź zapal bo wyrobić już z tobą nie można"
Tak więc szukam zamiennika. Oczywiście rzucam. Nie poddaje się.
Michał. Jak Ci idzie bo ja już palę na całego.
Słyszałem, że jak się rzuci palenie przy tankującym dystrybutorze to już się więcej nie wraca do nałogu.
A co do tego dystrybutora, to niezły odlot musi być po takim fajku ;)
Witam kolegów wędkarzy! Trochę rozbraja mnie pogoda. Od dwóch tygodni nic tylko minusowe temperatury, śnieg i zimno. Na rybki korci mnie żeby się przejść ale pogoda za bardzo odstrasza. Na lód to chyba za wcześnie, no i sprzęt trzeba by sobie sprawić. Jutro zajrzę do wędkarskiego, może coś znajdę, a przynajmniej się dowiem ile muszę odłożyć. A teraz mam już z czego. To już ponad trzydzieści godzin bez papierosa!!! I jak do tej pory starcza mi ten e-papieros. Zobaczymy na ile, ale myślę że jak do niedzieli wytrzymam to już nie zapalę więcej. Słoik na kasę też założony. Zawsze to dycha co dzień.... Ile to już tej kasy zmarnowane.... Przez trzydzieści parę lat... Trzymajcie koledzy za mnie kciuki i Wam również powodzenia w rzucaniu tego wrednego nałogu...
Polecam e-papeierosa. U mnie narazie działa.
Polecam e-papeierosa. U mnie narazie działa.
A czy komukolwiek z was udało sie rzucić po/dzięki e-papierosowi???czy to nie jest czasem zastępcza używka??
Mi sie wydaje że jak rzucać faje to nie brać żadnych plastrów,pastylek czy drogich e-fajek nie wiem jaka jest cena tego ustrojstwa ale pewno znaczna samego e-fajka jak i wkładów/baterii.
Ja planuje jak co roku, od nowego Roku:))), koszt zakupu to koszt miesięcznego palenia,
przynajmniej u mnie.
Ja paliłem pakę dziennie za 10 zeta a na e-papierosa wydałem 200 więc i tak mniej niż na fajki wydawałem koszt płynu to ok 60-90 zł miesięcznie. Tak to u mnie wygląda.To co kolega pisze pozwala mi sądzić iż pali niezbyt długo i słabsze papierosy. Mi na razie wystarcza e-papieros i jakoś o dziwo nie mam ochoty sięgać po normalnego. Palę ponad 30 lat same mocne od 20 do nawet 60 dziennie. Ocenę pozostawiam koledze.
Polecam e-papeierosa. U mnie narazie działa.
A czy komukolwiek z was udało sie rzucić po/dzięki e-papierosowi???czy to nie jest czasem zastępcza używka??
Mi sie wydaje że jak rzucać faje to nie brać żadnych plastrów,pastylek czy drogich e-fajek nie wiem jaka jest cena tego ustrojstwa ale pewno znaczna samego e-fajka jak i wkładów/baterii.
Marcinie ja już nie pale ponad 3,5 roku a paliłem ponad 10 lat w porywach i dwie paczki dziennie.paliłem mocne czasem i klubowe a nawet dizle (popularne)
Panowie motywacja motywacja i jeszcze raz motywacja.
Ja też jarałem 10 lat i to przez ostatnie 3 lata tez po 1.5 paczko Goldenów (25szt) dziennie.Postanowiłem że rzucam i kupiłem sobie tablety Nicorette micro tab.25 tablet w listku i w pierwszy dzień zerzarłem cała paczke :)W drugi 20 tabletek w trzeci 12 i w czwarty też 12 :)Na piąty dzień kupiłem sobie gumy NiQuitin.Zżułem ich kilka i doszedłem do wniosku że to wszystko to PLACEBO.
Od tamtego dnia nie pale już 6 lat :)
Motywacja motywacja i jeszcze raz motywacja tego wam życze CHŁOPAKI :)
POZDRO
dziewiąty rok spokoju :))
23 lata bez :)
Osiem lat -a ile kasy przepaliłem przez trzydzieści parę............
nie palilem 1,5 roku, po czym zaczalem (pale w sumie 22 lata). Do pozbycia nalogu potrrezbna jest jedynie i wylacznie silna wola i mocne postanowienie. Szkoda kasy na kuracje,e-papierosy itp.
Gdy przestalem palic miesiecznie zostawalo mi okolo 350pln :-) to sporo :-) na poczatku nie wiedzialem na co przeznaczyc kase - wiec uzbrajalem sie systematycznie w gadzety wedkarskie i samochodowe :-)
polecam.
Dzis jestem 2 gdzien bez papierosa i dymu ;-)
pozdrawiam wszystkich "rzucajacych"
12 lat z ... i co raz większe pretensje człowiek do siebie ma. Kurcze, zdrowie się rujnuje a i pieniążki w d... idą. Moze pójde za przykładem i od nowego roku takie postanowienie sobie zapodam:) Fajnie by było rzucić. Dzisiaj to jak na rybki jadę to aż dreszczy dostaje na myśl, że mogłoby fajek zabraknąć... a zapalniczki to dwie tak na wszelki wypadek ze sobą biorę.
Koledzy za wszystkich walczących z tym g... kciuki trzymam a sobie życzę równie silnej woli w przyszłości.
To jest to właśnie Maćku że to bardziej na psyche działa niz uzależnia fizycznie :)To jest poprostu wstrzyk który sobie zapodajemy :)
Witam. Ostatniego szluga wypaliłem w 2009 roku 6-ego stycznia o godzinie 14-tej. :) W ciągu 20-tu lat jarania podchodzilem do rzucenia tego nałogu trzy razy, trzeci raz okazał się skuteczny. Dużo postów już tu napisano (nie czytałem), tym co rzucili jaranie życzę wytrwania w postanowieniu. :) Jeszcze dodam, że ten trzeci raz przyszedł mi nadzwyczaj łatwo, pomimo że jarających kolegów w pracy miałem opór. :):):)
Polecam e-papeierosa. U mnie narazie działa.
Kumpel ma takiego e-faja. Jak przyjde to pierwsze pytanie - masz papierosy prawdziwe? To dawaj. Śmieją sie. Nie dam. Masz nie za dyche ale za trzysta. Dawaj nie pie....l, to nie to samo.
Ale radocha. Pozdrawiam i życze wytrwałości. Ja narazie palę a myslę o zarzucaniu.
w sylwestra 1rok bez fajki minie dalem rade:) zona niestety nie wytrzymala
a tabletki jakiegos kolwiek producenta daja cos???? bo zona mnie kupila i od dzis sie truje- fajka pluco- pigulka zoladek- az sie boje myslec co na to me wnetrznosci. he.mial ktos z desmoxanem albo czyms podobnym doczynienia?? piszcie bo calego watka nie grzebalem (nie wiem czy takie cos pisaliscie)
Witam, czy myślisz o rzuceniu palenia? Mam dla Ciebie doskonały sposób na cykliczne ograniczenie ilości wdychanych szkodliwych dymów. Wypróbuj elektroniczne papierosy marki cayani E-papieros to wydatek jednorazowy, potem należy tylko pamiętać o doładowaniach olejku do palenia, który występuje w różnych wariantach smakowych. Cayani oferuje zestawy, w których skład wchodzą e-papieros, ładowarka i etui a cena jest wyjątkowo niska. Polecam zajrzeć na stronę www.cayani.eu