Oj zaraziłem i to mocno aż po kieszeni poczułem :) łódka przyczepka echo i reszta zabawek :)
PS. na ostatniej fotce to nawet łyk by nie wszedł po 4 dniowym wypadzie 7 osobową ekipą ;)
Oj Kolega coś ściemnia:) Bo na zdjęciu z tymi dwoma zanderkami widzę przy Twojej lewej nodze coś co mi przypomina denko puszeczki złotego płynu;) Prawda? PS. Gratuluje rybek i nowego nałogu:))) Bo sandacze to prawdziwy i nieuleczalny nałóg. Ale jaki piękny:) Pozdrawiam!
Witam a ja po x2 w przeciągu 3 dni próbowałem złowić swojego pierwszego sandacza z opadu wyniki bardzo słabe bez pstryknięcia jak to nazywacie wgl łowie bez sondy na dość sporym jeziorkiem 284 ha, próbowałem podbijać z nadgarstka lecz to nie jest takie łatwe jakby się wydawało chyba że zemnie taki słabiak o wiele łatwiej podbija się z kołowrotka lepsza obserwacja plecionki szczytówki bynajmniej jak na początek lecz i tak nic się nie działo : D
Oj zaraziłem i to mocno aż po kieszeni poczułem :) łódka przyczepka echo i reszta zabawek :)
PS. na ostatniej fotce to nawet łyk by nie wszedł po 4 dniowym wypadzie 7 osobową ekipą ;)
Oj Kolega coś ściemnia:) Bo na zdjęciu z tymi dwoma zanderkami widzę przy Twojej lewej nodze coś co mi przypomina denko puszeczki złotego płynu;) Prawda? PS. Gratuluje rybek i nowego nałogu:))) Bo sandacze to prawdziwy i nieuleczalny nałóg. Ale jaki piękny:) Pozdrawiam!
Hehe to pisuar turystyczny ;)
Dziś w masakrycznej mgle jeden zanderek wymiarowy dwa krótkie i jeden garb.
Kolega 8kg tołpyge wytargał ;)
dzisiaj ranem wygrane zawody na zakończenie sezonu okoniem 31cm,a z wieczora spinka dwóch sandaczy jeden pod nogami ok 55cm a drugi lepszy ale nie widziałem,spinka z mojej winy skubią regularnie :)
O k***a , ale połowiłeś , zaczęło się dziać , a sądziłem , że po tej wręcz upalnej sobocie będzie trzeba chwilę odczekać , ale od razu widzę efekty w niedziele ;] GRATULUJĘ, piękny zander !
Na początek witam wszystkich poławiaczy sandaczy ;) Wędkuję od jakichś 25 lat. Sandaczami zaraził mnie kolega jakieś 2 miesiące temu. No i tak mi już zostało. A oto kilka moich początków Ten stykowiec z turawy pierwszy na opad ;) i od niego się zaczęło.
Dzis pogoda sie zmieniła wiał wiatr i przypadywał deszcz ciśnienie spadło jednak wybrałem się nad wodę z nadzieja że sandacz będzie brał a tu lipa cały dzień na łódce sandacza 0 za to 8 szczupaków wymiarowych ale bez szalu . Mam nadzieję że teraz po zmianie pogody sandacz się ruszy.
Dzis pogoda sie zmieniła wiał wiatr i przypadywał deszcz ciśnienie spadło jednak wybrałem się nad wodę z nadzieja że sandacz będzie brał a tu lipa cały dzień na łódce sandacza 0 za to 8 szczupaków wymiarowych ale bez szalu . Mam nadzieję że teraz po zmianie pogody sandacz się ruszy.
Ja dziś też hardkorowo targałem łódkę nad wodę wiatr deszczyk ale co tam.
Wyniki hmm dwa krótkie sandacze jeden spięty "stykowiec" kilka obcinek gumy.
Ogólnie sandacz jeszcze siedzi na płytkiej wodzie.
Fota jednego maluszka ;)
pozdrawiam.
Zgadzam się z kolegą @Seba0707 sandacz dalej jest na płytkiej wodzie...dzisiaj przeprowadziłem inaugurację na jeziorze... mojego nowego nabytku czyli "szpady sandaczowej"...:) i pierwszą rybką jaką złowił był oczywiście mętnooki...także dobrze wróży to kijkowi...:) mętny nie grzeszył rozmiarem miał równe 50cm ale odczucie magicznego "pstryka" było za to mega atomowe...:)
Zgadzam się z kolegą @Seba0707 sandacz dalej jest na płytkiej wodzie...dzisiaj przeprowadziłem inaugurację na jeziorze... mojego nowego nabytku czyli "szpady sandaczowej"...:) i pierwszą rybką jaką złowił był oczywiście mętnooki...także dobrze wróży to kijkowi...:) mętny nie grzeszył rozmiarem miał równe 50cm ale odczucie magicznego "pstryka" było za to mega atomowe...:)
dzisiaj o masakro :) w taki śnieg.
My mieliśmy dziś jechać ale śniegu nasypało co nie miara.
Więc tylko zawitałem w Krokodylu we wrocku i kilka gumek zakupiłem (kilka to kilery na moje wody)
Zgadzam się z kolegą @Seba0707 sandacz dalej jest na płytkiej wodzie...dzisiaj przeprowadziłem inaugurację na jeziorze... mojego nowego nabytku czyli "szpady sandaczowej"...:) i pierwszą rybką jaką złowił był oczywiście mętnooki...także dobrze wróży to kijkowi...:) mętny nie grzeszył rozmiarem miał równe 50cm ale odczucie magicznego "pstryka" było za to mega atomowe...:)
dzisiaj o masakro :) w taki śnieg.
My mieliśmy dziś jechać ale śniegu nasypało co nie miara.
Więc tylko zawitałem w Krokodylu we wrocku i kilka gumek zakupiłem (kilka to kilery na moje wody)
...a co to jest śnieg?...:) w płn-zach Wlkp. zero białego zjawiska...:)))
Wieelkie gratulacje rybek u mnie kupa śniegu,ale i tak byłem testować nowego woblerka,niedawno zrobionego...
Panie Andrzeju powiedz no mi Pan,czy to nie wędeczka z Fishing C ? Moja boleniówka podobnie wykonana poza tym widzę naklejkę sandacza,ja na mojej mam bolka,fajna sprawa taki mini gadżet a jaki ładny hihi :)
Fajna rybka Andrzeju, no i ta nowa szpada robi swoje. Fajnie ze cos zlapales. JA bylem dzis tez u siebie i tylko 5 metnookich zachaczylem . Wszystko pod wymiar. Ale wiecej plywalem , bo testowalem nowy zakup lodzi i nowego silnika , ktorego nie stety trzeba dotrzec. Ale jak za duzo nie pochlone procentow dzis , to i jutro skocze powedkowac troszke.
...a to moja "szpada"...otulona urokami jesieni...:)
P:)
No szpada wygląda miło:) Ale Andrzeju rączka nie boli od tego uchwytu? Ja chyba nigdy bym się nie zdecydował na SKSSa. Jakoś tego nie czułem ba jak zacisnąłem dłoń to było niemiło a co dopiero po kilku godzinach łowienia. Przyznam że nie dla mnie takie wynalazki, jestem tradycjonalistą i nie wyobrażam sobie innego uchwytu jak DPS. Ale co kto lubi:) Pozdro Kolego i gratulacje za udane rozdziewiczenie kijka;)
Wieelkie gratulacje rybek u mnie kupa śniegu,ale i tak byłem testować nowego woblerka,niedawno zrobionego...
Panie Andrzeju powiedz no mi Pan,czy to nie wędeczka z Fishing C ? Moja boleniówka podobnie wykonana poza tym widzę naklejkę sandacza,ja na mojej mam bolka,fajna sprawa taki mini gadżet a jaki ładny hihi :)
Pozdrawiam.
Tak kolego wędka z FC...:) Tomku jak na dzisiejsze 6 godz.ciągłego opadywania SKSS daje radę rączka w porządku tylko zmarzła cholernie jedna i druga jutro obowiązkowo rękawiczki...:) a wrażenia podczas brania "pstrykaczy" w wyniku trzymania palca wskazującego i środkowego bezpośrednio na blanku dzięki temu uchwytowi bezcenne...:)))
Andrzejku teraz to już tylko w rękawiczkach, niestety. Bo osobiście nie bardzo lubię w nich łowić ale jak mus to mus. Przecież nie dopuścimy najlepszego okresu na zanderki:) PS. Mnie dziś nieźle wywiało i dopiero dochodzę do siebie, oczywiście przy zimnym piwku:)))
Dzisiejszy dzionek moi drodzy dobrze wróżył...gdyż z rana miałem lód na przelotkach...:) także w 2 godzinki "opadywania" padły zgodnie z przeznaczeniem mojego "patyka" 2 mętnookie 52 i 57 cm....poniżej ten większy...:)
Ja dziś też szybki wypad i ogólnie lipton. Dwa sandaczyki i to podchaczone oba pod brzuch i jedna stykowa kaczka. @ZanderHunter na jakiej wodzie siedzą zanderki u Ciebie płytko czy poszły w dołki.
Ja dziś też szybki wypad i ogólnie lipton. Dwa sandaczyki i to podchaczone oba pod brzuch i jedna stykowa kaczka. @ZanderHunter na jakiej wodzie siedzą zanderki u Ciebie płytko czy poszły w dołki.
Nadal są na płytkiej wodzie kolego a brania są praktycznie przy samych nogach podczas sprowadzania przynęt...na chwilę obecną obżerają się krąpikami i płotkami na potęgę...
...takie też pstrykały...:) dobrze wróżą na przyszłość...:)
Andrzeju a czy tylko mi się wydaje że ta kergulanka miała wysypkę na pysku? Bo to niezbyt dobrze może wróżyć... Wygląda to jak poczatek pleśniawki. PS Gratki za komplecik:) Ja jutro chyba też pojadę powybijać zęby zanderkom, ale nad moją Wisełkę. Pozdro!
...takie też pstrykały...:) dobrze wróżą na przyszłość...:)
Andrzeju a czy tylko mi się wydaje że ta kergulanka miała wysypkę na pysku? Bo to niezbyt dobrze może wróżyć... Wygląda to jak poczatek pleśniawki. PS Gratki za komplecik:) Ja jutro chyba też pojadę powybijać zęby zanderkom, ale nad moją Wisełkę. Pozdro!
To prawda Tomku cosik miał na pysku...wysypkę tak jakby "kaszka manna" nigdy się jeszcze z czymś takim nie spotkałem...tym bardziej przy sandaczach....
...takie też pstrykały...:) dobrze wróżą na przyszłość...:)
Andrzeju a czy tylko mi się wydaje że ta kergulanka miała wysypkę na pysku? Bo to niezbyt dobrze może wróżyć... Wygląda to jak poczatek pleśniawki. PS Gratki za komplecik:) Ja jutro chyba też pojadę powybijać zęby zanderkom, ale nad moją Wisełkę. Pozdro!
To prawda Tomku cosik miał na pysku...wysypkę tak jakby "kaszka manna" nigdy się jeszcze z czymś takim nie spotkałem...tym bardziej przy sandaczach....
P:) Na Wonieściu też miały to samo na pyskach, ale nie przeszkadzało im to w żerowaniu.:)
No właśnie Panowie, też się nie spotkałem u sandacza z takim czymś ale już u karasi, leszczy czy linów tak. I najczęściej kończyło sie to pleśniawą gdzie niestety część ryb tego nie przeżywała:( Ale mam nadzieję że to nic poważnego. Może to tylko młodzieńczy trądzik:))) Pozdrawiam!
Oj zaraziłem i to mocno aż po kieszeni poczułem :)
łódka przyczepka echo i reszta zabawek :)
PS. na ostatniej fotce to nawet łyk by nie wszedł po 4 dniowym wypadzie 7 osobową ekipą ;)
Oj Kolega coś ściemnia:) Bo na zdjęciu z tymi dwoma zanderkami widzę przy Twojej lewej nodze coś co mi przypomina denko puszeczki złotego płynu;) Prawda?
PS. Gratuluje rybek i nowego nałogu:))) Bo sandacze to prawdziwy i nieuleczalny nałóg. Ale jaki piękny:) Pozdrawiam!
Witam a ja po x2 w przeciągu 3 dni próbowałem złowić swojego pierwszego sandacza z opadu wyniki bardzo słabe bez pstryknięcia jak to nazywacie wgl łowie bez sondy na dość sporym jeziorkiem 284 ha, próbowałem podbijać z nadgarstka lecz to nie jest takie łatwe jakby się wydawało chyba że zemnie taki słabiak o wiele łatwiej podbija się z kołowrotka lepsza obserwacja plecionki szczytówki bynajmniej jak na początek lecz i tak nic się nie działo : D
Ja dzis 3 okonie na renosa z brokatem reagowaly na takie delikatne podbicia na spadzie prawie ze ciagniete po dnie ,sandacza 0.
Oj zaraziłem i to mocno aż po kieszeni poczułem :)
łódka przyczepka echo i reszta zabawek :)
PS. na ostatniej fotce to nawet łyk by nie wszedł po 4 dniowym wypadzie 7 osobową ekipą ;)
Oj Kolega coś ściemnia:) Bo na zdjęciu z tymi dwoma zanderkami widzę przy Twojej lewej nodze coś co mi przypomina denko puszeczki złotego płynu;) Prawda?
PS. Gratuluje rybek i nowego nałogu:))) Bo sandacze to prawdziwy i nieuleczalny nałóg. Ale jaki piękny:) Pozdrawiam!
Hehe to pisuar turystyczny ;) Dziś w masakrycznej mgle jeden zanderek wymiarowy dwa krótkie i jeden garb. Kolega 8kg tołpyge wytargał ;)
No i ten wspomniany garbik na kuraka ;)
dzisiaj ranem wygrane zawody na zakończenie sezonu okoniem 31cm,a z wieczora spinka dwóch sandaczy jeden pod nogami ok 55cm a drugi lepszy ale nie widziałem,spinka z mojej winy skubią regularnie :)
wczorajsza 52
w takiej mgle dzisiaj się działo?
w takiej mgle dzisiaj się działo?
Jedna kaczka 61, 2 sandacze 80, 51 i 4 spady tak, że wyjazd udany.
O k***a , ale połowiłeś , zaczęło się dziać , a sądziłem , że po tej wręcz upalnej sobocie będzie trzeba chwilę odczekać , ale od razu widzę efekty w niedziele ;] GRATULUJĘ, piękny zander !
Oj , oj gratki piekne rybska ;)
Oj , oj gratki piekne rybska ;)
Potwierdzam
Na początek witam wszystkich poławiaczy sandaczy ;)
Wędkuję od jakichś 25 lat.
Sandaczami zaraził mnie kolega jakieś 2 miesiące temu.
No i tak mi już zostało.
A oto kilka moich początków
Ten stykowiec z turawy pierwszy na opad ;) i od niego się zaczęło.
powitac tutaj kolege :)
.. panowie nikt nic nie łapie na jeziorach, jestem nowicjuszem w połowie sandaczy ale ten wątek zamiera ;-)
Dzis pogoda sie zmieniła wiał wiatr i przypadywał deszcz ciśnienie spadło jednak wybrałem się nad wodę z nadzieja że sandacz będzie brał a tu lipa cały dzień na łódce sandacza 0 za to 8 szczupaków wymiarowych ale bez szalu . Mam nadzieję że teraz po zmianie pogody sandacz się ruszy.
Kolego @Tupek, od wielu lat organizujemy na zakończenie sezonu duże zawody "Puchar sandacza" , tegoroczne zmienią nazwę na "Memoriał sandacza".
Dzis pogoda sie zmieniła wiał wiatr i przypadywał deszcz ciśnienie spadło jednak wybrałem się nad wodę z nadzieja że sandacz będzie brał a tu lipa cały dzień na łódce sandacza 0 za to 8 szczupaków wymiarowych ale bez szalu . Mam nadzieję że teraz po zmianie pogody sandacz się ruszy.
Ja dziś też hardkorowo targałem łódkę nad wodę wiatr deszczyk ale co tam. Wyniki hmm dwa krótkie sandacze jeden spięty "stykowiec" kilka obcinek gumy. Ogólnie sandacz jeszcze siedzi na płytkiej wodzie. Fota jednego maluszka ;) pozdrawiam.
Zgadzam się z kolegą @Seba0707 sandacz dalej jest na płytkiej wodzie...dzisiaj przeprowadziłem
inaugurację na jeziorze... mojego nowego nabytku czyli "szpady sandaczowej"...:) i pierwszą rybką jaką złowił był oczywiście mętnooki...także dobrze wróży to kijkowi...:) mętny nie grzeszył rozmiarem miał równe 50cm ale odczucie magicznego "pstryka" było za to mega atomowe...:)
...a tu odpływa do swoich bratanków..
...a to moja "szpada"...otulona urokami jesieni...:)
P:)
Zgadzam się z kolegą @Seba0707 sandacz dalej jest na płytkiej wodzie...dzisiaj przeprowadziłem
inaugurację na jeziorze... mojego nowego nabytku czyli "szpady sandaczowej"...:) i pierwszą rybką jaką złowił był oczywiście mętnooki...także dobrze wróży to kijkowi...:) mętny nie grzeszył rozmiarem miał równe 50cm ale odczucie magicznego "pstryka" było za to mega atomowe...:)
dzisiaj o masakro :) w taki śnieg. My mieliśmy dziś jechać ale śniegu nasypało co nie miara. Więc tylko zawitałem w Krokodylu we wrocku i kilka gumek zakupiłem (kilka to kilery na moje wody)
Zgadzam się z kolegą @Seba0707 sandacz dalej jest na płytkiej wodzie...dzisiaj przeprowadziłem
inaugurację na jeziorze... mojego nowego nabytku czyli "szpady sandaczowej"...:) i pierwszą rybką jaką złowił był oczywiście mętnooki...także dobrze wróży to kijkowi...:) mętny nie grzeszył rozmiarem miał równe 50cm ale odczucie magicznego "pstryka" było za to mega atomowe...:)
dzisiaj o masakro :) w taki śnieg. My mieliśmy dziś jechać ale śniegu nasypało co nie miara. Więc tylko zawitałem w Krokodylu we wrocku i kilka gumek zakupiłem (kilka to kilery na moje wody)
...a co to jest śnieg?...:) w płn-zach Wlkp. zero białego zjawiska...:)))
P:)
Wieelkie gratulacje rybek u mnie kupa śniegu,ale i tak byłem testować nowego woblerka,niedawno zrobionego...
Panie Andrzeju powiedz no mi Pan,czy to nie wędeczka z Fishing C ? Moja boleniówka podobnie wykonana poza tym widzę naklejkę sandacza,ja na mojej mam bolka,fajna sprawa taki mini gadżet a jaki ładny hihi :)
Pozdrawiam.
Fajna rybka Andrzeju, no i ta nowa szpada robi swoje. Fajnie ze cos zlapales. JA bylem dzis tez u siebie i tylko 5 metnookich zachaczylem . Wszystko pod wymiar. Ale wiecej plywalem , bo testowalem nowy zakup lodzi i nowego silnika , ktorego nie stety trzeba dotrzec. Ale jak za duzo nie pochlone procentow dzis , to i jutro skocze powedkowac troszke.
...a to moja "szpada"...otulona urokami jesieni...:)
P:)
No szpada wygląda miło:) Ale Andrzeju rączka nie boli od tego uchwytu? Ja chyba nigdy bym się nie zdecydował na SKSSa. Jakoś tego nie czułem ba jak zacisnąłem dłoń to było niemiło a co dopiero po kilku godzinach łowienia. Przyznam że nie dla mnie takie wynalazki, jestem tradycjonalistą i nie wyobrażam sobie innego uchwytu jak DPS. Ale co kto lubi:)
Pozdro Kolego i gratulacje za udane rozdziewiczenie kijka;)
Wieelkie gratulacje rybek u mnie kupa śniegu,ale i tak byłem testować nowego woblerka,niedawno zrobionego...
Panie Andrzeju powiedz no mi Pan,czy to nie wędeczka z Fishing C ? Moja boleniówka podobnie wykonana poza tym widzę naklejkę sandacza,ja na mojej mam bolka,fajna sprawa taki mini gadżet a jaki ładny hihi :)
Pozdrawiam.
Tak kolego wędka z FC...:) Tomku jak na dzisiejsze 6 godz.ciągłego opadywania SKSS daje radę rączka w porządku tylko zmarzła cholernie jedna i druga jutro obowiązkowo rękawiczki...:) a wrażenia podczas brania "pstrykaczy" w wyniku trzymania palca wskazującego i środkowego bezpośrednio na blanku dzięki temu uchwytowi bezcenne...:)))
P:)
Andrzejku teraz to już tylko w rękawiczkach, niestety. Bo osobiście nie bardzo lubię w nich łowić ale jak mus to mus. Przecież nie dopuścimy najlepszego okresu na zanderki:) PS. Mnie dziś nieźle wywiało i dopiero dochodzę do siebie, oczywiście przy zimnym piwku:)))
Dzisiejszy dzionek moi drodzy dobrze wróżył...gdyż z rana miałem lód na przelotkach...:) także w 2 godzinki "opadywania" padły zgodnie z przeznaczeniem mojego "patyka" 2 mętnookie 52 i 57 cm....poniżej ten większy...:)
...a przeznaczenie mojej wędki spaskudził...:) ...esox...59cm...:)
...za to trzeba zapolować na jego oprawcę...:)...który go podpisał...:)
P:)
nooo połowiłeś,chciałbym żeby mi tak paskudziły kaczuchy moją szpadę boleniową :)
Pięknie połowiłeś Gratki ;)
Krótko mówiąc udana wyprawa i przyłów całkiem miły.
Nie wytrzymałem i dzisiaj też musiałem zamoczyć kija...:) efekt komplecik w 2h...:) poniżej jeden z dwóch..."pstrykaczy"...:)
...takie też pstrykały...:) dobrze wróżą na przyszłość...:)
Odaga też popłaca heh , ja nawet nie próbowałem dziś bo wiem co by mnie czekało w domu hehhe
Ja dziś też szybki wypad i ogólnie lipton.
Dwa sandaczyki i to podchaczone oba pod brzuch i jedna stykowa kaczka.
@ZanderHunter
na jakiej wodzie siedzą zanderki u Ciebie płytko czy poszły w dołki.
Ja dziś też szybki wypad i ogólnie lipton.
Dwa sandaczyki i to podchaczone oba pod brzuch i jedna stykowa kaczka.
@ZanderHunter
na jakiej wodzie siedzą zanderki u Ciebie płytko czy poszły w dołki.
Nadal są na płytkiej wodzie kolego a brania są praktycznie przy samych nogach podczas sprowadzania przynęt...na chwilę obecną obżerają się krąpikami i płotkami na potęgę...
P:)
...takie też pstrykały...:) dobrze wróżą na przyszłość...:)
Andrzeju a czy tylko mi się wydaje że ta kergulanka miała wysypkę na pysku? Bo to niezbyt dobrze może wróżyć... Wygląda to jak poczatek pleśniawki. PS Gratki za komplecik:) Ja jutro chyba też pojadę powybijać zęby zanderkom, ale nad moją Wisełkę. Pozdro!
...takie też pstrykały...:) dobrze wróżą na przyszłość...:)
Andrzeju a czy tylko mi się wydaje że ta kergulanka miała wysypkę na pysku? Bo to niezbyt dobrze może wróżyć... Wygląda to jak poczatek pleśniawki. PS Gratki za komplecik:) Ja jutro chyba też pojadę powybijać zęby zanderkom, ale nad moją Wisełkę. Pozdro!
To prawda Tomku cosik miał na pysku...wysypkę tak jakby "kaszka manna" nigdy się jeszcze z czymś takim nie spotkałem...tym bardziej przy sandaczach....
P:)
...takie też pstrykały...:) dobrze wróżą na przyszłość...:)
Andrzeju a czy tylko mi się wydaje że ta kergulanka miała wysypkę na pysku? Bo to niezbyt dobrze może wróżyć... Wygląda to jak poczatek pleśniawki. PS Gratki za komplecik:) Ja jutro chyba też pojadę powybijać zęby zanderkom, ale nad moją Wisełkę. Pozdro!
To prawda Tomku cosik miał na pysku...wysypkę tak jakby "kaszka manna" nigdy się jeszcze z czymś takim nie spotkałem...tym bardziej przy sandaczach....
P:)
Na Wonieściu też miały to samo na pyskach, ale nie przeszkadzało im to w żerowaniu.:)
No właśnie Panowie, też się nie spotkałem u sandacza z takim czymś ale już u karasi, leszczy czy linów tak. I najczęściej kończyło sie to pleśniawą gdzie niestety część ryb tego nie przeżywała:( Ale mam nadzieję że to nic poważnego. Może to tylko młodzieńczy trądzik:)))
Pozdrawiam!
niedzielny jeziorowy pstrykacz :)
65cm,czwarty pstryk w jednym prowadzeniu przynęty udało się zaciąć:)
65 cm sandałek
cztery podejścia do gumy robił w jednym prowadzeniu :)
więc musiał być głodny!
65 cm sandałek
cztery podejścia do gumy robił w jednym prowadzeniu :)
więc musiał być głodny!
Piękna fota, gratulacje! Wygląda na 80+...
no cholernie gruby był ;)
no cholernie gruby był ;)
Piękny Sandał ;)Ja już zapomniałem jak wymiarowy wygląda :)))Pozdrawiam
65 cm sandałek
cztery podejścia do gumy robił w jednym prowadzeniu :)
więc musiał być głodny!
Piękna fota, gratulacje! Wygląda na 80+...
SUPER!... do tego jeszcze ta jesienna otoczka...:)
no ładny- gratki u mnie na rzece cisza chodź kolega trafił wczoraj 87cm 6,47kg ale czysty przypadek....