Ja niestety dziś odpoczywałem;) po wczorajszej imprezce i na rybki sie nie wybrałem. Za to wczoraj z rańca było kiepsko, oj bardzo. Nawet nie uświadczyłem pstryka:( Widzę że jednak nad moje jeziorko trzeba jeździć wieczorem, przynajmniej wtedy coś się dzieje. Może jutro po pracy wyskoczę...
Pozdro i gratuluję wszystkim szczęśliwym łowcom udanego rozpoczęcia sezonu!
Witam :D sobote 1 czerwca spędziłem na nocnych zawodach karpiowych,za to niedziele popołudniu już uganiałem sie za sandaczem i nie powiem bo brały rewelacyjnie niewymiarowanych mieliśmy z ojcem coś koło 12-15szt po dziesiątym straciłem rachube + 5szt ponad wymiar poniżej tylko to co wylądowało na patelni...sorki za foto ale nie miałem telefonu nad woda i tylko w domu miałem okazje zrobić zdjęcie. Pozdrawiam wszystkich uganiających sie za sandaczem :D
U mnie wczoraj wyjechały 3 jeden wymiarowy z tego ładny mi spadł z około 70 m tahałem dziada ....a dzień wcześniej spro kontaktów ale to już wiecie od Andrzeja ;)
czy jest jakis sposob na wyeliminowanie tych mniejszych sztuk? w sobote poszlo 11 sztuk jeden wymiar, w niedziele ok 10 zadan nie mial wymiaru. Gdzie szukac tych wiekszych, czy moze za spadem, a nie na spadzie?
czy ktoś z zacnego tu towarzystwa mógłby polecić jakieś miejsce typowe na sandacza z okręgu mazowieckiego??(w promieniu 60,70 km od stolicy) wisła i zalew zegrzyński raczej odpadają, z góry dziękuje:)
No, no - widzę koledzy już targają... i na mnie przyjdzie pora. Dziś wieczorkiem wyskoczę na pobliski zalew - zobaczymy, czy po tych burzach i potopach da się w ogóle łowić, bo ostatnio woda była brązowa jak.. no i ciekawe czy tam są jeszcze ryby :P
Super rybki kolego. Ja ,dzis z portalowym kolega walczylismy od 3 do 8 rano . Zlapalem 2 szczupaki i jednego sandacza, a kolega Andzrej jeden szczupak i jeden ladny okon. A , to moj sandalek.
Ładnie łowicie, ja nie umiem się w czerwcu przełamać jakoś ;x
Zaciekle ich atakował. W końcu ostrze harpuna utkwiło w ciele bestii. Na brzegu okazało się, że to potężny sandacz. Drapieżnik ważył 8 kg i miał 70 cm długości.
Niech Ci ludzie rzucą to co biorą bo ich wykończy ten staf hehehe
Ja przed chwilką zjechałem, dwa obcięte ogonki, jednak do połowy ściągnięta guma - wydaje mi się, że czasem dociskały przynętę brzuchem do dna. No ale żadnego konkretnego strzała ;/ Cóż, po ostatnich opadach wszędzie masę wody koloru kawy z mlekiem - to zdecydowanie nie to. Brzeg cały obstawiony gruntówami ze styropianem na żyłce... ciekawe, na co się czają? :>
Dzisiaj o 3.15 pobudka niestety gdy zajechałem o 4 na rybki już było dość jasno.. mimo to udało się dorwać chyba już uciekającego z miejscówki sandaczyka :) rybka nie duża bo 38cm ale dla mnie to i tak sukces bo dopiero raczkuje w zedowaniu :) szczególnie na moim jeziorze poznaje miejscówki i wypracowuje godziny brań. Do tego wpadło z 6 okonków dwa takie po 28cm a reszta takie 25cm :)
Witajcie z samego rana. Ja juz po rybkach, zaliczylem na otwarcie dnia sandacza , potem byl szczuply i cztery okonie. Teraz odpoczynek i startuje o 21 i zostaje tak jak dzis do 8 rano. Dodam ze byly dwie lodzie z ktorych lapali wertikalnie, jedna obserwowalem przez pol godziny, wychaczyl cztery sandacze takie po 3 albo 4 kilo. Wszystkie wposcil do wody. Nawet statyw z aparatem ma do fotografowania na lodzi i kamere podwodna nie wspomne o echu. Moze kiedys warto sprobowac ;)) !!!!!
Ładnie łowicie , u mnie podobnie same malce , na razie pasuje ...Może jutro obczaję jedno jeziorko przed świtem jest tam trochę sandacza o którym nikt nie wie , ale warunki są spartański ;)
Takie stwory mieszkają w "moim" okoniowym jeziorze.. Przepływałem nad nim kilka razy z "echem", ale myślałem, że to wielki esox i płynąłem dalej. Rybę złowił dziś w nocy kolega karpiarz, wzięła z ok 12m na filet z płoci.
To pozostałość z zarybień na początku lat 90-tych.
Takie stwory mieszkają w "moim" okoniowym jeziorze.. Przepływałem nad nim kilka razy z "echem", ale myślałem, że to wielki esox i płynąłem dalej. Rybę złowił dziś w nocy kolega karpiarz, wzięła z ok 12m na filet z płoci.
To pozostałość z zarybień na początku lat 90-tych.
Piękny , kurczę on sam się zdziwił że go karpiaż złowił ;DRybsko jak się patrzy ;)
Takie stwory mieszkają w "moim" okoniowym jeziorze.. Przepływałem nad nim kilka razy z "echem", ale myślałem, że to wielki esox i płynąłem dalej. Rybę złowił dziś w nocy kolega karpiarz, wzięła z ok 12m na filet z płoci.
To pozostałość z zarybień na początku lat 90-tych.
Piękny , kurczę on sam się zdziwił że go karpiaż złowił ;DRybsko jak się patrzy ;)
A ,jak u Ciebie Tomku z sandaczami ??? Lapiecie, gdzies z Andrzejem i Irkiem ???
A ,jak u Ciebie Tomku z sandaczami ??? Lapiecie, gdzies z Andrzejem i Irkiem ???
Ja wczoraj okonie trenowałem i przyłowem był mały sandał , drugi wisiał za...ołów na zestawie drop shotaJakoś brak czasu Robert , po za tym woda przygniata na rzece ;)
Piękne sandacze! U mnie jak na razie maluszki się czepiają do 40cm ( ale i tak cieszą) na 5 wypraw 5 króciaków wszystko w godzinach porannych tj 4-7.30 max. Wczoraj brały strasznie delikatnie.. różne gumy, kolory sposoby prowadzenia nie zmusiły do zameldowania się zeda na haku :) pozbawiły jedynie ogonka w moim killerze :P nie wiem jak i gdzie znaleźć grubsze pasiaki. Maluszki biorą na książkowych miejscówkach a gdzie są większe?
Irek, posiadam podobny nóż. Wszystko nim można robić... tylko nie filetować ! Muszę zastosować Twoją technikę ostrzenia, bo fabryczna do niczego.
Ale ,Andrzej dajesz z tymi rybami !!!! Dobrze rozpoczoles sezon, aby wiecej wiekszych !!! :))))
Ja niestety dziś odpoczywałem;) po wczorajszej imprezce i na rybki sie nie wybrałem. Za to wczoraj z rańca było kiepsko, oj bardzo. Nawet nie uświadczyłem pstryka:( Widzę że jednak nad moje jeziorko trzeba jeździć wieczorem, przynajmniej wtedy coś się dzieje. Może jutro po pracy wyskoczę...
Pozdro i gratuluję wszystkim szczęśliwym łowcom udanego rozpoczęcia sezonu!
Witam :D sobote 1 czerwca spędziłem na nocnych zawodach karpiowych,za to niedziele popołudniu już uganiałem sie za sandaczem i nie powiem bo brały rewelacyjnie niewymiarowanych mieliśmy z ojcem coś koło 12-15szt po dziesiątym straciłem rachube + 5szt ponad wymiar poniżej tylko to co wylądowało na patelni...sorki za foto ale nie miałem telefonu nad woda i tylko w domu miałem okazje zrobić zdjęcie. Pozdrawiam wszystkich uganiających sie za sandaczem :D
U mnie wczoraj wyjechały 3 jeden wymiarowy z tego ładny mi spadł z około 70 m tahałem dziada ....a dzień wcześniej spro kontaktów ale to już wiecie od Andrzeja ;)
czy jest jakis sposob na wyeliminowanie tych mniejszych sztuk? w sobote poszlo 11 sztuk jeden wymiar, w niedziele ok 10 zadan nie mial wymiaru. Gdzie szukac tych wiekszych, czy moze za spadem, a nie na spadzie?
czy ktoś z zacnego tu towarzystwa mógłby polecić jakieś miejsce typowe na sandacza z okręgu mazowieckiego??(w promieniu 60,70 km od stolicy) wisła i zalew zegrzyński raczej odpadają, z góry dziękuje:)
witam
na otwarcie sezonu jedno branie i jedna rybka 63cm
Gratki ładny smoczek ;)
U mnie pierwsza wyprawa w tym roku na sandokany i udało sie rozpoczac sezon , dwie sztuki i dwa spadly :))) Gratuluje rybek ;]
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/843/dsc0012hs.jpg/][img]http://img843.imageshack.us/img843/6090/dsc0012hs.jpg[/img][/URL]
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/59/dsc0015rm.jpg/][img]http://img59.imageshack.us/img59/6649/dsc0015rm.jpg[/img][/URL]
No, no - widzę koledzy już targają... i na mnie przyjdzie pora. Dziś wieczorkiem wyskoczę na pobliski zalew - zobaczymy, czy po tych burzach i potopach da się w ogóle łowić, bo ostatnio woda była brązowa jak.. no i ciekawe czy tam są jeszcze ryby :P
Bug w Małkini albo Bug w Bojanach ok 90 km od wwa
wedkujesz kolego na Bugu w Bojanach ? koło starorzecza?
Sprostowanie do mojego poprzedniego postu fotki sie nie wkleily ;p
Bug w Małkini albo Bug w Bojanach ok 90 km od wwa
dzięki kolego za cynk:)
Super rybki kolego. Ja ,dzis z portalowym kolega walczylismy od 3 do 8 rano . Zlapalem 2 szczupaki i jednego sandacza, a kolega Andzrej jeden szczupak i jeden ladny okon. A , to moj sandalek.
uważajcie ... http://www.fakt.pl/Atak-sandacza-potwora,artykuly,47788,1.html
Ładnie łowicie, ja nie umiem się w czerwcu przełamać jakoś ;x
wedkujesz kolego na Bugu w Bojanach ? koło starorzecza?
Taak już kiedyś gadaliśmy przecież :P
uważajcie ... http://www.fakt.pl/Atak-sandacza-potwora,artykuly,47788,1.html
Takie fakty tylko w "Fakcie" !
:) strach iść na ryby :)
uważajcie ... http://www.fakt.pl/Atak-sandacza-potwora,artykuly,47788,1.html
Ładnie łowicie, ja nie umiem się w czerwcu przełamać jakoś ;x
Zaciekle ich atakował. W końcu ostrze harpuna utkwiło w ciele bestii. Na brzegu okazało się, że to potężny sandacz. Drapieżnik ważył 8 kg i miał 70 cm długości.
Niech Ci ludzie rzucą to co biorą bo ich wykończy ten staf hehehe
Gratuluję wszystkim rybek ;)
uważajcie ... http://www.fakt.pl/Atak-sandacza-potwora,artykuly,47788,1.html
70 centów i 8 kilo!!! To właśnie "fakt"... Ale w przeciwieństwie do Tomka chcę poznać tego dilera, taki towar złota warty:)))
Ja może jutro wyskoczę spróbować coś pokłóć. Może... :-/
Nie KŁÓĆ się z nikim, nie ładnie! ;)))
Ja przed chwilką zjechałem, dwa obcięte ogonki, jednak do połowy ściągnięta guma - wydaje mi się, że czasem dociskały przynętę brzuchem do dna. No ale żadnego konkretnego strzała ;/ Cóż, po ostatnich opadach wszędzie masę wody koloru kawy z mlekiem - to zdecydowanie nie to. Brzeg cały obstawiony gruntówami ze styropianem na żyłce... ciekawe, na co się czają? :>
Nie KŁÓĆ się z nikim, nie ładnie! ;)))
Dobre, rozbawiłeś mnie Piotrze:)
Połamania i pokaż tym grunciarzom gdzie raki zimują. Przepraszam, sandacze;)
Pozdro!
wczoraj mialem okazje grunciazom pokazac :) 10 sztuk sandacza (spin), a 3 lodzie raptem 1 sandacz, nie wiem czy sie podzielili ;)
Dzisiaj o 3.15 pobudka niestety gdy zajechałem o 4 na rybki już było dość jasno.. mimo to udało się dorwać chyba już uciekającego z miejscówki sandaczyka :) rybka nie duża bo 38cm ale dla mnie to i tak sukces bo dopiero raczkuje w zedowaniu :) szczególnie na moim jeziorze poznaje miejscówki i wypracowuje godziny brań. Do tego wpadło z 6 okonków dwa takie po 28cm a reszta takie 25cm :)
uważajcie ... http://www.fakt.pl/Atak-sandacza-potwora,artykuly,47788,1.html
70 centów i 8 kilo!!! To właśnie "fakt"... Ale w przeciwieństwie do Tomka chcę poznać tego dilera, taki towar złota warty:)))
Ja może jutro wyskoczę spróbować coś pokłóć. Może... :-/
Szkoda że ja go nie mam może by mi się rozciągały zawsze do wymiarowych rozmiarów a nie brak im później po 1 cm :)
Witajcie z samego rana. Ja juz po rybkach, zaliczylem na otwarcie dnia sandacza , potem byl szczuply i cztery okonie. Teraz odpoczynek i startuje o 21 i zostaje tak jak dzis do 8 rano. Dodam ze byly dwie lodzie z ktorych lapali wertikalnie, jedna obserwowalem przez pol godziny, wychaczyl cztery sandacze takie po 3 albo 4 kilo. Wszystkie wposcil do wody. Nawet statyw z aparatem ma do fotografowania na lodzi i kamere podwodna nie wspomne o echu. Moze kiedys warto sprobowac ;)) !!!!!
ładny! możne trzeba nocą? wieczorem i rano same smarkacze mi się psocą :)
dziś pewnie zostanę do 12 albo 1
Ładnie łowicie , u mnie podobnie same malce , na razie pasuje ...Może jutro obczaję jedno jeziorko przed świtem jest tam trochę sandacza o którym nikt nie wie , ale warunki są spartański ;)
Takie stwory mieszkają w "moim" okoniowym jeziorze.. Przepływałem nad nim kilka razy z "echem", ale myślałem, że to wielki esox i płynąłem dalej. Rybę złowił dziś w nocy kolega karpiarz, wzięła z ok 12m na filet z płoci.
To pozostałość z zarybień na początku lat 90-tych.
fajna ryba, podobna mialem ostatnio na haku, ale po dwoch odjazdach przy brzegu sie spial :(
Takie stwory mieszkają w "moim" okoniowym jeziorze.. Przepływałem nad nim kilka razy z "echem", ale myślałem, że to wielki esox i płynąłem dalej. Rybę złowił dziś w nocy kolega karpiarz, wzięła z ok 12m na filet z płoci.
To pozostałość z zarybień na początku lat 90-tych.
Piękny , kurczę on sam się zdziwił że go karpiaż złowił ;DRybsko jak się patrzy ;)
Takie stwory mieszkają w "moim" okoniowym jeziorze.. Przepływałem nad nim kilka razy z "echem", ale myślałem, że to wielki esox i płynąłem dalej. Rybę złowił dziś w nocy kolega karpiarz, wzięła z ok 12m na filet z płoci.
To pozostałość z zarybień na początku lat 90-tych.
Piękny , kurczę on sam się zdziwił że go karpiaż złowił ;DRybsko jak się patrzy ;)
A ,jak u Ciebie Tomku z sandaczami ??? Lapiecie, gdzies z Andrzejem i Irkiem ???
A ,jak u Ciebie Tomku z sandaczami ??? Lapiecie, gdzies z Andrzejem i Irkiem ???
Ja wczoraj okonie trenowałem i przyłowem był mały sandał , drugi wisiał za...ołów na zestawie drop shotaJakoś brak czasu Robert , po za tym woda przygniata na rzece ;)
Ojciec też rozpoczął sezon za mętnookim na śląskich wodach.
Sorry za cenzurę ale nie pytałem go o zdanie :)
Ładne sztuki! ma reke do sandoli. gratulacje
Od 20 lat nic innego nie robi tylko za sandałami biega :D
aha :) to ja musze jeszcze pare lat poplywac ;)
Nie mam pogody, nie mam czasu, nie mam gdzie jechać, żeby nie zjechać za sandałem pół Polski ;/ A tu takie sztuki wrzucacie... a gul śmiga ;<
Od 20 lat nic innego nie robi tylko za sandałami biega :D
Pogratuluj Ojcu , piękne kabany połowił ;)Pozdrawiam
Super Zandery twoj Tato polowil. Naprawde wielkie gratki i poklony. W koncu , wypasione sandacze sa dla , dla prawdziwych lowcow sandaczy !!!! :)))
Piękne sandacze! U mnie jak na razie maluszki się czepiają do 40cm ( ale i tak cieszą) na 5 wypraw 5 króciaków wszystko w godzinach porannych tj 4-7.30 max. Wczoraj brały strasznie delikatnie.. różne gumy, kolory sposoby prowadzenia nie zmusiły do zameldowania się zeda na haku :) pozbawiły jedynie ogonka w moim killerze :P nie wiem jak i gdzie znaleźć grubsze pasiaki. Maluszki biorą na książkowych miejscówkach a gdzie są większe?
Pewnie sa wieksze ale to cfaniaki ;]