Fajna rybka. U mnie od czwrtku juz przymrozki. Na sobote juz zapowiadaja -7 w dzien. Ale mam nadzieje ze wyskocze jeszcze lodka na metnego. Moze uda sie powtorzyc poprzedni rok i powedkowac w samego Sylwesta. A , gdybym jeszcze cos zlapal to bylo by piekne zakonczenie sezonu.
Fajna rybka. U mnie od czwrtku juz przymrozki. Na sobote juz zapowiadaja -7 w dzien. Ale mam nadzieje ze wyskocze jeszcze lodka na metnego. Moze uda sie powtorzyc poprzedni rok i powedkowac w samego Sylwesta. A , gdybym jeszcze cos zlapal to bylo by piekne zakonczenie sezonu.
Robercie nie ma co kończyć sezonu 31.12 tylko łapać za świdry i heja na lód...:) lub pogoń ze spinem w ręku za "trotką" lub "łosiem"...:)
Robercie nie ma co kończyć sezonu 31.12 tylko łapać za świdry i heja na lód...:) lub pogoń ze spinem w ręku za "trotką" lub "łosiem"...:)
P: Wiem ,wiem Andrzeju. Chodzilo mi o spina i konkretnie o sandala. Jakos nie moge, bez niego zyc :))) A , swiderek bedzie na pewno. Okonki tez beda z pod lodu , ale jeszcze nigdy sanadacz nie zlapalem . Ciekawe ? Musze w tym roku poobserwowac profesjonalistow podlodowych tu u mnie na miejscu. Oni co roku za sandaczem , na blatach. Ale jak przygotowani sa i sprzet ...... pozazdroscic. A , Ty juz masz mormyszki gotowe itp. ??
Robercie nie ma co kończyć sezonu 31.12 tylko łapać za świdry i heja na lód...:) lub pogoń ze spinem w ręku za "trotką" lub "łosiem"...:)
P: Wiem ,wiem Andrzeju. Chodzilo mi o spina i konkretnie o sandala. Jakos nie moge, bez niego zyc :))) A , swiderek bedzie na pewno. Okonki tez beda z pod lodu , ale jeszcze nigdy sanadacz nie zlapalem . Ciekawe ? Musze w tym roku poobserwowac profesjonalistow podlodowych tu u mnie na miejscu. Oni co roku za sandaczem , na blatach. Ale jak przygotowani sa i sprzet ...... pozazdroscic. A , Ty juz masz mormyszki gotowe itp. ??
Wszystko pod kontrolą...po za tym wiesz Robercie że w naszym Szczecinie na wodach SUM można sandacza łowić do kwietnia...także jeżeli koniecznie chce się zaliczyć "pstryka"...trzeba się tam udać a z tego co mi wiadomo to wyniki są zadowalające w tym okresie....ot taki off topic:)
Dobra wiadomosc Andrzeju. Ciekawe czemu taka zmiana. Na walach pewnie niema gdzie wedki wsadzic, samych miesiarzy mozna spotkac. A i kilku pewnie jest co i sumy z Cegielinki klusowali. Tylko ze ja nie predko powedkuje w Szczecinie. Ale kto wie jak bede w polandzie to mocno sie postaram pomachac kijem , a i bardzo chcialbym odwiedzic Dolna Odre, mile mam z tamtad wspomnienia i suma ktory pewnie urosl i czeka na mnie na kolejna potyczke ;)))) A i za Regalica tesknie i Dabskim i wogole, wogole. A i fajnie by bylo jakies nowe miejsce zachaczyc. Mam co nie co , juz w glowie poukladane , ale o tym kiedy indziej.
No i mieliście rację że to nie koniec. Dziś po namowie kolegi wybraliśmy się nad Turawę. Rano masakra totalna cisza około godziny 11 zaczęło się coś dziać. Ale dalej bez szału na 20 łódek nie było widać żeby regularnie ktoś wyciągał sandacze. Po około godzinie trafiliśmy z kolegą idealnie w przynętę/gramaturę/prowadzenie co dało efekt po około 10 sandaczy na głowę, nie zachwycały wielkością bo z tych 20 trzy miały po 54cm. Nałowiliśmy się co nie miara. Trafiłem też na stadko takich oto maluszków po wyjęci 3 odpuściłem miejscówkę aby nie kaleczyć narybku. Zdjęć brak bo aparat umarł :( tylko ten maluszak
^ Muszę przyznać, że nie pocieszasz mnie kolego ;/ Chciałem jutro zamknąć sezon sandaczowy... no sam nie wiem co zrobić. Chyba jednak odpuszczę, może w takim razie wieczorem uderzę nad pobliską rzeczkę na jakiegoś miętusa ;)
Ja ten sezon zakończyłem z największym sandałkiem 60cm. Jeździliśmy z kol prezesem jak "nawiedzeni". Były "kopy", "pstryki" i nie udane hole. Samo sedno sandaczozy (nieuleczalnej choroby). Nasze jeziora w Lubuskiem są płytkie do 8m i mają mętną żółtą wodę o max przeźroczystości 30cm. Najwięcej brań mieliśmy na niewielkie 5-7cm rippery. Głównie kopyta w kolorach fluorescencyjnych. Żółty, pomarańczowy i czerwony to killery. Stosujemy tylko główki ślizgowe. Opad gumy na tych główkach jest znacznie wolniejszy. Dodatkowo praca gumy jest wzbogacona intensywnym kolebaniem na boki (nawet urwany ogonek nie zakłóca pracy gumy na tej główce i trafiają się sandały. Im zimniej tym wolniej prowadzimy przynęty. O podbijaniu nie ma mowy, tylko powolne podciąganie kijem (dł. 270-300) do góry (na godz 11-tą) ew ciaganie tuż nad dnem bez żadnych gwałtownych skoków. Tak smoki reagowały w drugiej połowie listopada. Podbijanie i opad dawały ryby gdy było cieplej. Linki to plecionki fluo. Kije do 17gram Jaxon New Expert Jig. Zawsze gdy nie było brań zmniejszaliśmy wielkość przynęt i woda ożywała. Tam gdzie fale biły o brzeg mieliśmy najwięcej brań. A teraz :(((( w ub sobotę esox 90cm na mojego flagowca uwolniony do rzeki z powrotem. :(( to już nie to co smoki :( do czerwca trzeba jakoś przeżyć. W rzekach u nas jest smoków mniej niż mało. Niskie stany wód spowodowały że wyniosły się w stronę Odry.
Nic z tego nie bedzie . Poddaje sie. :) Robercie co się dzieje? Może jakoś pomogę:) A tak swoją drogą to jestem cholernie ciekaw co masz zamiar wlepić. Może linka puścisz na na PW? ;) Pozdro!
Tomku, znalazlem gdzies w necie fajnego gifa. Chcialem go wrzucic , z mysla o nowym sezonie. A przedstawial , jak bedziemy wszyscy lowic. Posialem go , gdzies. A ,forumowicze juz mi pomogli. Ale dzieki ze sie zainteresowales. :)
Tomku, znalazlem gdzies w necie fajnego gifa. Chcialem go wrzucic , z mysla o nowym sezonie. A przedstawial , jak bedziemy wszyscy lowic. Posialem go , gdzies. A ,forumowicze juz mi pomogli. Ale dzieki ze sie zainteresowales. :)
Witam serdecznie wszystkich sandaczomaniakow. Panowie, pozostalo jeszcze tylko trzy dni i startujemy , z sandaczami w jeziorach !!! I ,na wszelkich zaporowkach , tez sie liczy. I z rzek , tez !!!! Wiec , piszcie i wrzucajcie foty po otwarciu sezonu. Pozdrawiam
Witam serdecznie wszystkich sandaczomaniakow. Panowie, pozostalo jeszcze tylko trzy dni i startujemy , z sandaczami w jeziorach !!! I ,na wszelkich zaporowkach , tez sie liczy. I z rzek , tez !!!! Wiec , piszcie i wrzucajcie foty po otwarciu sezonu. Pozdrawiam Trzy dni katorgi;) Ale potem będzie kłucie! Oj będzie się działo:-)))
Czeka się pół roku... i przeważnie rozczarowanie. Według moich obserwacji pierwsze trzy dni mogą być ciekawe, lecz później... przeważnie lipa do końca sierpnia - tak bywało na mojej zaporówce. Obym źle prorokował i jak najwięcej fotek wstawiał - czego i Wam życzę.
Witam serdecznie wszystkich sandaczomaniakow. Panowie, pozostalo jeszcze tylko trzy dni i startujemy , z sandaczami w jeziorach !!! I ,na wszelkich zaporowkach , tez sie liczy. I z rzek , tez !!!! Wiec , piszcie i wrzucajcie foty po otwarciu sezonu. Pozdrawiam Trzy dni katorgi;) Ale potem będzie kłucie! Oj będzie się działo:-)))
Oj....będzie...będzie...kłucie!!!...:) jak na razie spaceruję ze spinem w ręku za esoxem ale...inne towarzystwo też się wiesza i to w skali 1:10...zmieniam miejsca po prostu mam pecha...:)
W sumie Andrzeju to na jednym jeziorku ostatnio też więcej zanderków złapałem niż szczupłych. Ale to dobry prognostyk przed czerwcem, przynajmniej wiem gdzie są;) I będzie kłucie!!! :))))
Ciekawe jak bedzie u mnie na jeziorku. Wszystko jest opuznione i to sporo. Pozno lod zszedl, potem pogoda, nie pozwalalana wedkowanie. Ogolnie bylo chlodno , gdzie nie gdzie padaly szczupaki , a i w zeszlym tygodniu trafil sie nie wytarty, jeszcze. Ciekawe jak bedzie z sandaczami ? Na otwartej wodzie ,co nie ktorzy juz polapali , nasz portalowy kolega nawet chwycil dwie sztuki we wtorek. U nas juz mozna lapac , ale ja czekam do soboty ! Jakos nie do smiechu mi , lapac wczesniej. Niech skoncza swoje igraszki milosne. Dodam ze z otwartej wody , byly juz wytarte. Pozdrawiam.
Robercie z sandaczami będzie podobnie, długo jezcze będą sie trafiały osobniki z ikrą. W zeszłym sezonie łowiłem sandacze z ikrą jeszcze 10 czerwca a było już dużo cieplej.Z moich skromnych obserwacji wynika że jak tylko pogoda się trochę ustabilizuje i sie ociepli to sandacze zaczną gryźć na całego :D. Ostatnio polując za okoniem w najlepszych okoniowych miejscówkach trafiały się często sandaczyki, chcąc nie chcąc musiałem sobie okonie odpuścić.Ale koledzy jeszcze jeden dzień i nie ma zmiłuj sandacz dostanie po zębach, oj dostanie :D
Witajcie, Panowie maniacy. Wczoraj wyskoczylismy za sandaczem w nowe miejsce na rozpoczecie sezonu. Do godziny 24 bawilismy sie ze sledziami, a potem nastapilo otwarcie sezonu. Wiec pozwole sobie zaczac. Padly u mnie dwie sztuki ,jak na nowe miejsce to i tak dobrze ! Przedstawiam moje scigacze :)
Powitać...:) inauguracja otwarta razem z Tomkiem...z mojej strony 2 szt. pod wymiar...1 wyścigowiec 52cm poniżej na zdj. i zaliczony spad powiedzmy takiej 3...także można powiedzieć udany dzionek ale jeszcze nie skończyłem dopijam kawkę lecę nad wodę i bombarduję dalej...do wieczora...brania z daleka 2 max 3 podbicie mamuśki stoją na głębszej wodzie wydaje mi się że dochodzą jeszcze do siebie po tarle...i zaczną brać na dobre w najbliższych dniach...a jak taka mamuśka trzepnie to po zacięciu jak w kołek...i o to w tym wszystkim chodzi koledzy...:)
Ps.Najchętniej to wziął bym teraz 2 tygodnie urlopu i nie schodził z wody...tylko kto mi go da?..:)
ładnie Andrzej!!!!gratulacje!!!! Ja od rana do 16-tej nad wodą nawet podejrzenia o branie nie miałem....masakra mam nadzieję że to tylko dzisiaj tak!!!!
Zazdroszczę wam Panowie! Ja również popłynąłem na otwarcie sezonu i złapałem jednego krótkiego ok 40cm, pstryknął od razu cięcie i wyciągam psotnika za dupsko :P haha pierwszy mi spadł a ten od dupy strony wziął :) byłem od 4:50 do 12:10 tylko jeden zedzik 3 szczupaki i 3 okonki także dzionek udany! Szkoda tylko że jezioro mam kiepskie i cięzko mi dziady namierzyć nawet z echo.. pozdrawiam
U nas skubały dość ładnie, od ok 6-14-stej wyjechało ponad 20 szt. Kolega złowił większość(ok 3/4) na strasznie brzydkiego koguta, do tego trochę okoni i jeden esox.
Na fotce efekt ostrzenia noża na papierze wodnym + ostateczna polerka na pasku od spodni.
Fajna rybka. U mnie od czwrtku juz przymrozki. Na sobote juz zapowiadaja -7 w dzien. Ale mam nadzieje ze wyskocze jeszcze lodka na metnego. Moze uda sie powtorzyc poprzedni rok i powedkowac w samego Sylwesta. A , gdybym jeszcze cos zlapal to bylo by piekne zakonczenie sezonu.
Fajna rybka. U mnie od czwrtku juz przymrozki. Na sobote juz zapowiadaja -7 w dzien. Ale mam nadzieje ze wyskocze jeszcze lodka na metnego. Moze uda sie powtorzyc poprzedni rok i powedkowac w samego Sylwesta. A , gdybym jeszcze cos zlapal to bylo by piekne zakonczenie sezonu.
Robercie nie ma co kończyć sezonu 31.12 tylko łapać za świdry i heja na lód...:) lub pogoń ze spinem w ręku za "trotką" lub "łosiem"...:)
P:)
Robercie nie ma co kończyć sezonu 31.12 tylko łapać za świdry i heja na lód...:) lub pogoń ze spinem w ręku za "trotką" lub "łosiem"...:)
P:
Wiem ,wiem Andrzeju. Chodzilo mi o spina i konkretnie o sandala. Jakos nie moge, bez niego zyc :))) A , swiderek bedzie na pewno. Okonki tez beda z pod lodu , ale jeszcze nigdy sanadacz nie zlapalem . Ciekawe ? Musze w tym roku poobserwowac profesjonalistow podlodowych tu u mnie na miejscu. Oni co roku za sandaczem , na blatach. Ale jak przygotowani sa i sprzet ...... pozazdroscic. A , Ty juz masz mormyszki gotowe itp. ??
Robercie nie ma co kończyć sezonu 31.12 tylko łapać za świdry i heja na lód...:) lub pogoń ze spinem w ręku za "trotką" lub "łosiem"...:)
P:
Wiem ,wiem Andrzeju. Chodzilo mi o spina i konkretnie o sandala. Jakos nie moge, bez niego zyc :))) A , swiderek bedzie na pewno. Okonki tez beda z pod lodu , ale jeszcze nigdy sanadacz nie zlapalem . Ciekawe ? Musze w tym roku poobserwowac profesjonalistow podlodowych tu u mnie na miejscu. Oni co roku za sandaczem , na blatach. Ale jak przygotowani sa i sprzet ...... pozazdroscic. A , Ty juz masz mormyszki gotowe itp. ??
Wszystko pod kontrolą...po za tym wiesz Robercie że w naszym Szczecinie na wodach SUM można sandacza łowić do kwietnia...także jeżeli koniecznie chce się zaliczyć "pstryka"...trzeba się tam udać a z tego co mi wiadomo to wyniki są zadowalające w tym okresie....ot taki off topic:)
P:)
Dobra wiadomosc Andrzeju. Ciekawe czemu taka zmiana. Na walach pewnie niema gdzie wedki wsadzic, samych miesiarzy mozna spotkac. A i kilku pewnie jest co i sumy z Cegielinki klusowali. Tylko ze ja nie predko powedkuje w Szczecinie. Ale kto wie jak bede w polandzie to mocno sie postaram pomachac kijem , a i bardzo chcialbym odwiedzic Dolna Odre, mile mam z tamtad wspomnienia i suma ktory pewnie urosl i czeka na mnie na kolejna potyczke ;)))) A i za Regalica tesknie i Dabskim i wogole, wogole. A i fajnie by bylo jakies nowe miejsce zachaczyc. Mam co nie co , juz w glowie poukladane , ale o tym kiedy indziej.
No i mieliście rację że to nie koniec.
Dziś po namowie kolegi wybraliśmy się nad Turawę.
Rano masakra totalna cisza około godziny 11 zaczęło się coś dziać.
Ale dalej bez szału na 20 łódek nie było widać żeby regularnie ktoś wyciągał sandacze.
Po około godzinie trafiliśmy z kolegą idealnie w przynętę/gramaturę/prowadzenie co dało efekt po około 10 sandaczy na głowę, nie zachwycały wielkością bo z tych 20 trzy miały po 54cm.
Nałowiliśmy się co nie miara.
Trafiłem też na stadko takich oto maluszków po wyjęci 3 odpuściłem miejscówkę aby nie kaleczyć narybku.
Zdjęć brak bo aparat umarł :( tylko ten maluszak
Sandaczyk mniejszy od gumy.
Ale ,byk ci się trafił. Zawsze coś, a i te większe tez czekają na swoja pore.
Będzie co jeszcze z łowienia na jeziorze, czy już zima? Nie chce mi się dymać 50km w jedną stronę, żeby się przekonać, że już nie da się łowić :P
Będzie co jeszcze z łowienia na jeziorze, czy już zima? Nie chce mi się dymać 50km w jedną stronę, żeby się przekonać, że już nie da się łowić :P
Biorąc pod uwagę obecne mrozy w całej Polsce raczej odradzam tą wycieczkę. U mnie już wszystko zamarzło, tylko rzeki są bez lodu.
Pozdro!
^
Muszę przyznać, że nie pocieszasz mnie kolego ;/ Chciałem jutro zamknąć sezon sandaczowy... no sam nie wiem co zrobić. Chyba jednak odpuszczę, może w takim razie wieczorem uderzę nad pobliską rzeczkę na jakiegoś miętusa ;)
Ja ten sezon zakończyłem z największym sandałkiem 60cm. Jeździliśmy z kol prezesem jak "nawiedzeni". Były "kopy", "pstryki" i nie udane hole. Samo sedno sandaczozy (nieuleczalnej choroby). Nasze jeziora w Lubuskiem są płytkie do 8m i mają mętną żółtą wodę o max przeźroczystości 30cm. Najwięcej brań mieliśmy na niewielkie 5-7cm rippery. Głównie kopyta w kolorach fluorescencyjnych. Żółty, pomarańczowy i czerwony to killery. Stosujemy tylko główki ślizgowe. Opad gumy na tych główkach jest znacznie wolniejszy. Dodatkowo praca gumy jest wzbogacona intensywnym kolebaniem na boki (nawet urwany ogonek nie zakłóca pracy gumy na tej główce i trafiają się sandały. Im zimniej tym wolniej prowadzimy przynęty. O podbijaniu nie ma mowy, tylko powolne podciąganie kijem (dł. 270-300) do góry (na godz 11-tą) ew ciaganie tuż nad dnem bez żadnych gwałtownych skoków. Tak smoki reagowały w drugiej połowie listopada. Podbijanie i opad dawały ryby gdy było cieplej. Linki to plecionki fluo. Kije do 17gram Jaxon New Expert Jig. Zawsze gdy nie było brań zmniejszaliśmy wielkość przynęt i woda ożywała. Tam gdzie fale biły o brzeg mieliśmy najwięcej brań. A teraz :(((( w ub sobotę esox 90cm na mojego flagowca uwolniony do rzeki z powrotem. :(( to już nie to co smoki :( do czerwca trzeba jakoś przeżyć. W rzekach u nas jest smoków mniej niż mało. Niskie stany wód spowodowały że wyniosły się w stronę Odry.
Pierwsze surowe woblerki :) Sandaczowy pogromca, okoniowy killer i powierzchniowy poperek na wyrosniete garbusy. ;))
Ciekawe czy mnie to wciagnie ???
Nowy sezon bedzie wygladal tak. I tak wszyscy bedziemy lowic!!! :)
Cos nie idzie ,szkoda.
Nic z tego nie bedzie . Poddaje sie. :)
Nadal probuje :)
Nic z tego nie bedzie . Poddaje sie. :)
Robercie co się dzieje? Może jakoś pomogę:) A tak swoją drogą to jestem cholernie ciekaw co masz zamiar wlepić. Może linka puścisz na na PW? ;)
Pozdro!
Tomku, znalazlem gdzies w necie fajnego gifa. Chcialem go wrzucic , z mysla o nowym sezonie. A przedstawial , jak bedziemy wszyscy lowic. Posialem go , gdzies. A ,forumowicze juz mi pomogli. Ale dzieki ze sie zainteresowales. :)
Tomku, znalazlem gdzies w necie fajnego gifa. Chcialem go wrzucic , z mysla o nowym sezonie. A przedstawial , jak bedziemy wszyscy lowic. Posialem go , gdzies. A ,forumowicze juz mi pomogli. Ale dzieki ze sie zainteresowales. :)
Witam serdecznie wszystkich sandaczomaniakow. Panowie, pozostalo jeszcze tylko trzy dni i startujemy , z sandaczami w jeziorach !!! I ,na wszelkich zaporowkach , tez sie liczy. I z rzek , tez !!!! Wiec , piszcie i wrzucajcie foty po otwarciu sezonu. Pozdrawiam
Witam serdecznie wszystkich sandaczomaniakow. Panowie, pozostalo jeszcze tylko trzy dni i startujemy , z sandaczami w jeziorach !!! I ,na wszelkich zaporowkach , tez sie liczy. I z rzek , tez !!!! Wiec , piszcie i wrzucajcie foty po otwarciu sezonu. Pozdrawiam
Trzy dni katorgi;) Ale potem będzie kłucie! Oj będzie się działo:-)))
Czeka się pół roku... i przeważnie rozczarowanie. Według moich obserwacji pierwsze trzy dni mogą być ciekawe, lecz później... przeważnie lipa do końca sierpnia - tak bywało na mojej zaporówce. Obym źle prorokował i jak najwięcej fotek wstawiał - czego i Wam życzę.
Piątek jest wolnym dniem od pracy, czy to jest normalny dzień roboczy?
Jeżeli wolny to długi wekend pozwala już jutro sandały kłuć?
Piątek jest wolnym dniem od pracy, czy to jest normalny dzień roboczy?
Jeżeli wolny to długi wekend pozwala już jutro sandały kłuć?
Legalnie dopiero od soboty.
Piątek nie jest dniem ustawowo wolnym od pracy. Więc zaczynamy 1 czerwca, jak zresztą Irek napisał.
Bernard idź w piątek na grzyby - pewniejsze !
Masz racje Zbyszku ,grzyby sa pewniejsze, mętnookie poczekają ,nie odpłyną,
Mam możliwość na prywatnym stawie , jak mnie będzie nosić.
Witam serdecznie wszystkich sandaczomaniakow. Panowie, pozostalo jeszcze tylko trzy dni i startujemy , z sandaczami w jeziorach !!! I ,na wszelkich zaporowkach , tez sie liczy. I z rzek , tez !!!! Wiec , piszcie i wrzucajcie foty po otwarciu sezonu. Pozdrawiam
Trzy dni katorgi;) Ale potem będzie kłucie! Oj będzie się działo:-)))
Oj....będzie...będzie...kłucie!!!...:) jak na razie spaceruję ze spinem w ręku za esoxem ale...inne towarzystwo też się wiesza i to w skali 1:10...zmieniam miejsca po prostu mam pecha...:)
P:)
W sumie Andrzeju to na jednym jeziorku ostatnio też więcej zanderków złapałem niż szczupłych. Ale to dobry prognostyk przed czerwcem, przynajmniej wiem gdzie są;) I będzie kłucie!!! :))))
Pozdro!
Ciekawe jak bedzie u mnie na jeziorku. Wszystko jest opuznione i to sporo. Pozno lod zszedl, potem pogoda, nie pozwalalana wedkowanie. Ogolnie bylo chlodno , gdzie nie gdzie padaly szczupaki , a i w zeszlym tygodniu trafil sie nie wytarty, jeszcze. Ciekawe jak bedzie z sandaczami ? Na otwartej wodzie ,co nie ktorzy juz polapali , nasz portalowy kolega nawet chwycil dwie sztuki we wtorek. U nas juz mozna lapac , ale ja czekam do soboty ! Jakos nie do smiechu mi , lapac wczesniej. Niech skoncza swoje igraszki milosne. Dodam ze z otwartej wody , byly juz wytarte. Pozdrawiam.
Robercie z sandaczami będzie podobnie, długo jezcze będą sie trafiały osobniki z ikrą. W zeszłym sezonie łowiłem sandacze z ikrą jeszcze 10 czerwca a było już dużo cieplej.Z moich skromnych obserwacji wynika że jak tylko pogoda się trochę ustabilizuje i sie ociepli to sandacze zaczną gryźć na całego :D. Ostatnio polując za okoniem w najlepszych okoniowych miejscówkach trafiały się często sandaczyki, chcąc nie chcąc musiałem sobie okonie odpuścić.Ale koledzy jeszcze jeden dzień i nie ma zmiłuj sandacz dostanie po zębach, oj dostanie :D
Witajcie, Panowie maniacy. Wczoraj wyskoczylismy za sandaczem w nowe miejsce na rozpoczecie sezonu. Do godziny 24 bawilismy sie ze sledziami, a potem nastapilo otwarcie sezonu. Wiec pozwole sobie zaczac. Padly u mnie dwie sztuki ,jak na nowe miejsce to i tak dobrze ! Przedstawiam moje scigacze :)
Powitać...:) inauguracja otwarta razem z Tomkiem...z mojej strony 2 szt. pod wymiar...1 wyścigowiec 52cm poniżej na zdj. i zaliczony spad powiedzmy takiej 3...także można powiedzieć udany dzionek ale jeszcze nie skończyłem dopijam kawkę lecę nad wodę i bombarduję dalej...do wieczora...brania z daleka 2 max 3 podbicie mamuśki stoją na głębszej wodzie wydaje mi się że dochodzą jeszcze do siebie po tarle...i zaczną brać na dobre w najbliższych dniach...a jak taka mamuśka trzepnie to po zacięciu jak w kołek...i o to w tym wszystkim chodzi koledzy...:)
Ps.Najchętniej to wziął bym teraz 2 tygodnie urlopu i nie schodził z wody...tylko kto mi go da?..:)
P:)
ładnie Andrzej!!!!gratulacje!!!!
Ja od rana do 16-tej nad wodą nawet podejrzenia o branie nie miałem....masakra mam nadzieję że to tylko dzisiaj tak!!!!
Widzę, że niektórym szczęście sprzyjało - gratulacje, ja nie zaliczyłem miarówki, ale kontaktów sporo.
Zazdroszczę wam Panowie! Ja również popłynąłem na otwarcie sezonu i złapałem jednego krótkiego ok 40cm, pstryknął od razu cięcie i wyciągam psotnika za dupsko :P haha pierwszy mi spadł a ten od dupy strony wziął :) byłem od 4:50 do 12:10 tylko jeden zedzik 3 szczupaki i 3 okonki także dzionek udany! Szkoda tylko że jezioro mam kiepskie i cięzko mi dziady namierzyć nawet z echo.. pozdrawiam
U nas skubały dość ładnie, od ok 6-14-stej wyjechało ponad 20 szt. Kolega złowił większość(ok 3/4) na strasznie brzydkiego koguta, do tego trochę okoni i jeden esox.
Na fotce efekt ostrzenia noża na papierze wodnym + ostateczna polerka na pasku od spodni.
Wróciłem z nad wody...po raz drugi w dniu dzisiejszym...:)
cd. dnia dzisiejszego...
...dzięki Irku na pewno wiesz o co kaman?...:)
...jeziorowy potencjał...:)
P:)
...dzięki Irku na pewno wiesz o co kaman?...:)
Wiem, wiem.. ;) fajna zabawa z tym jest.
Dobranoc. :)