Trawy zalane, woda wygląda obiecująco. Szkoda, że zaraz wszytko będzie zalane. Bolki nie brały ale pacnąłem wąsika w przyłowie, takiego z 80cm. Wylazł spod zalanych traw. :)
Witajcie. Ja zaliczyłem popołudniowy wypadzik. Kilka brań , jedna guma odgryziona w połowie. Wyholowany jeden szczupaczek. A co najśmieszniejsze miałem pierwsza kontrole na wodzie, a zdziwiło mnie to ze podpłyną kajakiem !!!! Wiec można połączyć przyjemne z pożytecznym . :)))
No proszę , boją się może Polaków że wszystko wybiorą ;-)))
Byłem i zobaczyłem, miło widzieć że jest już kilka metrów wysokości brzegów w zapasie a i na rybę robi się nadzieja.
Już jest gdzie kija włożyć , widać nadzieję ;-)
Gorzej jest z postawieniem gdzieś nogi Tomku. Zszedłem do samej wody. Noga zapada się w "tym czymś" co zostało po wielkiej wodzie na jakieś 25-30 cm. Dobrze że miałem "specjalistyczne obuwie wędkarskie. :)
Witajcie. Ja zaliczyłem popołudniowy wypadzik. Kilka brań , jedna guma odgryziona w połowie. Wyholowany jeden szczupaczek. A co najśmieszniejsze miałem pierwsza kontrole na wodzie, a zdziwiło mnie to ze podpłyną kajakiem !!!! Wiec można połączyć przyjemne z pożytecznym . :)))
No proszę , boją się może Polaków że wszystko wybiorą ;-))) Co to , to nie Tomku . Tego akurat się nie boja. Taka ma prace , wiec sprawdzał. Wszystko bym przełknął ,ale kajakiem. Sprawdzali pływając łodzią, ale nie kajakiem. Najgorzej ze jak bys niemal pozwolenia to pozamiatane. A tu się nie cyckają ! :))) Nie to, co w Polsce, dlatego ryby nie ma. A tu jest dzięki temu, ze wszyscy (99,9 % ) przestrzega tego i owego. A reszta , ten jeden procent to wiadomo obcokrajowcy.
Witam Kolegów widzę ,że nie wszystkim duża woda pokrzyżowała plany chodzi mi o Kolegę Tomka i pięknego jaśka. Ja niestety w delegacji i nareszcie mam internet , po tygodniu nie obecności na portalu ciężko Was koledzy dogonić z informacjami z nad wody, a czasu mało na wszystko , przy 12-stu godzinach w pracy . Pozdrawiam i życzę sukcesów nad wodą :)
Robert , no tak chociaż gdzieś porządki robią i temu ryba jest ...Marcin , dzięki , ale teraz tydzień nie połowię mam popołudniówki . Tyle co przynajmniej wobki robię to zajęcie mam ;-)Krzychu , parę dni i oschnie błotko , dziś u mnie upał zapowiada się niżówka czerwcowa! :-) ;-)
u mnie w dzień to klenie i bolenie , ale te średniaki co najwyżej . Te grube bydlaki to dopiero w nocy świrują ... Każdego rodzaju ;-) w tym roku chcę coś odświeżyć i wytargać jakiegoś porządnego nocnego klona na własny wyrób ;-)
Witajcie. Ja dziś zaliczyłem trzy godzinne wędkowanie ,po pracy. Pogoda po psie. Rano pięknie , a po południu wiatr. Zawsze tak jest pięknie ,jak jestem w pracy. A , później wielka kiszka. Ale wracając do wypadu, przy wietrze wyciągnięte 2 szczupaki. Jeden 45 cm , a drugi 82. I to na tyle !!!! Zawiedziony jestem bo na razie nie zaliczyłem jeszcze sandacza. Zeszły rok był o wiele lepszy. Do tego czasu było już kilkanaście mętnych na rozkładzie. Poniżej zdjęcie jak wyglądało nad woda z rana ( widok mam taki z pracy ) , a to zbój 82 cm.
Wy Panowie o niżówce a u mnie Wisła rośnie :-( Obym spadła do 1.06 bo już mnie wozi. No i żeby łożysko znów się nie poprzewracało do góry nogami jak w zeszłym sezonie...
Za to wczoraj trafiłem miłego jeziorowego zębola 81 centów:) Jak się uda to wrzucę fotę bo coś mam problem aby ją zgrać z telefonu, znów mi on coś szwankuje. Szlag by go trafił :-/ Albo lepiej nie bo nie będę mieć przez co gadać :)))
Graty chłopaki nie złe kaczki jak po 80+ , Ja dziś taki dzień w zoo miałem że krew z nosa poszła ...Krzychu wygląda smakowicie ten budyń na kaloszach ha ha ;-))Rozumiem że to błotko po powodziowe...
Krzychu, trzeba było się rozebrać i wskoczyć w to błotko. Kąpiele błotne są na czasie i wcale nie takie tanie, a Ty mogłeś mieć to za darmo :)
I leczenie pijawkami by było bo w tym błocie tyle pijawek rybich że normalnie można zbierać i na kotlety mielić lub mleć jak ktoś woli coby było ładnie. :)
Siema Panowie widzę Krzysztofie ,że po wypadzie to tylko prysznic dla kaloszy , ale i tak zazdroszczę :) Tomku ja już drugi tydzień bez wędki i nie wiem ,czy trzeci nie będzie :( Jak wrócę z delegacji to się wyżyję na moich rzeczkach i to mnie trzyma przy życiu :) Hejka Panowie idę spać ,bo jutro znów ciężka harówa mnie czeka do jutra :)
A tam Irku espumisan, trzeba być sobą i robić swoje. :))
W sumie racja..
Irku tu mnie trochę zagiąłeś ona ? on ? ono ? Ono się posunęło za daleko w tym byciu sobą. Posunęło się tak daleko że jak na to patrzę to mi się o posuwaniu nie chce myśleć. :)
Po krótkiej przerwie wyrwałem się nad wodę. Ryby małe ale większych boleni na prawie stojącej wodzie kanału żerańskiego łowić jeszcze nie potrafię. Zażerały Salmiaki 5cm. Biorąc pod uwagę, że Wisła na razie nieczynna to nawet dzień udany.
Po krótkiej przerwie wyrwałem się nad wodę. Ryby małe ale większych boleni na prawie stojącej wodzie kanału żerańskiego łowić jeszcze nie potrafię. Zażerały Salmiaki 5cm. Biorąc pod uwagę, że Wisła na razie nieczynna to nawet dzień udany.
Widzę Seba , ze tobie się tez nieźle łapie rybki. Gratki za te wszystkie bolki.
Po krótkiej przerwie wyrwałem się nad wodę. Ryby małe ale większych boleni na prawie stojącej wodzie kanału żerańskiego łowić jeszcze nie potrafię. Zażerały Salmiaki 5cm. Biorąc pod uwagę, że Wisła na razie nieczynna to nawet dzień udany.
Graty Seba po raz kolejny , fajne te Twoje rapiszony ;-) Jutro będę znów dłubał popołudnie w drewnie cóż mi pozostaje w przedpołudnie ... A na ryby jeszcze szału nie ma , widzę że trochę bolki się chlapią a klonki dopiero zaczynają na przelewy znów wchodzić ... w week ja im dam z nową armią moich bombek ;-)
u mnie jętka ruszyła pełną parą, wczoraj wieczór nad wodą 4 lipienie 2 małe pstrągi kilka spadów i sporo pustych brań. Nic wielkiego nie namierzyłem ale zabawa z muchówką była przednia ;-)
u mnie jętka ruszyła pełną parą, wczoraj wieczór nad wodą 4 lipienie 2 małe pstrągi kilka spadów i sporo pustych brań. Nic wielkiego nie namierzyłem ale zabawa z muchówką była przednia ;-)
Dzisiaj rano złowiliśmy z kumplem po dwa bolki. Miałem też na kiju poważnego przeciwnika. Niestety po ostrym odjeździe spiął się.Na obecnym łowisku z prawie stojąca wodą, bolki biorą bardzo delikatnie i często wcinają się za "skórkę"
Jętki majowej ciąg dalszy....dziś masa brań, sporo małych lipieni w tym nie znana mi liczba miarowych rybek, w całym tym amoku straciłem rachubę ile tego ukłułem ;-) .niestety znowu słabo miałem z pstrągami albo lipienie były szybsze...? Pod koniec dnia zauważam bardzo delikatne oczkowanie na środku rzeki pod zwisającym drzewem,jętka znikała w oczku bez zbędnego chlapnięcia głębokość w tym miejscu minimum 1,5m, czyli rybka nie jest mała :-). odszedłem od rzeki i ustawiłem się jakieś 15m poniżej ryby.pierwsze kilka rzutów na to metr w prawo to metr w lewo......w końcu po pięciu minutach machania sznurem wszystko wychodzi tak jak właśnie tego chcę!!!!Wręcz idealnie i książkowo, po położeniu muszki wybieram nie więcej niż 2 metry sznura, mucha znika w małym oczku zacinam i pstrąg na spokojnie 45cm długi wyskakuje na metr ponad wodę!!!! :D Kolega który stał powyżej powiedział co w końcu pstrąg?Kiwam głową że tak, niestety po podholowaniu pstrąga do połowy dystansu rybka się spina, małe qrwa!!!! machnąłem kijem i powiedziałem no cóż nie dziś to może innym razem i tak jest zajebiście!!!!!! Muchowanie uzależnia!!!!!
Dawid , zabiję Cię :D robisz mi takie parcie na ryby że ogień w szopie!!!! :DWielkie gratulacje , super zdjęcie i ta cud muszka ;-)Pięknie , pięknie , pięknie ... Każde wędkarstwo uzależnia ... a te otoczenie natury , ehhh baja ;-)
To i ja się pochwalę skoro wątek się rozkręca. Nie ma to jak duże stado dużych ryb. :) Taka piękna świnka a Ty Krzysiu masz taką skwaszoną minę, co to kurcze jest? ;-)
Gratuluję bo dla mnie to ryba praktycznie mityczna, u mnie jest jej jak na lekarstwo :-(
Ja dziś bawiłem się robiąc wobki jasiowe ... Tomeczku widzę że się z kolorkami rozkręcasz. A jak dokładnie pomalowany ten mikrusek:) Oj w lipcu chyba ukradnę Ci go, chyba że zdąży go zjeść jakiś szczupak hahaha
Wczoraj zrobiłem przerwę od rybek wybrałem las,po południu trochę drzewa pociąłem, aby schło do zimy, dziś też odpocznnnnnnnnę do wieczora od wody, aby nockę zaliczyć z wędką
Dawid , zabiję Cię :D robisz mi takie parcie na ryby że ogień w szopie!!!! :DWielkie gratulacje , super zdjęcie i ta cud muszka ;-)Pięknie , pięknie , pięknie ... Każde wędkarstwo uzależnia ... a te otoczenie natury , ehhh baja ;-) Wciąga, wciąga Tomku, ale ten sezon jętkowy w końcu się wstrzeliłem :-) już nie mogę się doczekać wieczora!!!!!! mimo że ryby póki co to w granicach max 35cm to i tak zadowolony, głównie z tego że nauka rzutów na łące nie poszła w las, pokazałem starym wyjadaczą jak się rzuca w krzakach pod drugi brzeg ;-D co niektórzy napotkani wędkarze nie wierzyli że to mój trzeci rok z muchówką ;-) Uważam że dla tego jednego tygodnia w roku (rójka jętki), jak ktoś ma w granicach 50km wodę "pstrągową" warto zainwestować w muchówkę!!!!!
ha ha ha , rozwalacie mnie :D a ja tak ... boso przez świat :DWygonili mnie z lakierami z domu i co ja mam biedny począć ;-)Fajne grzyby Bernard , u mnie też ponoć się pokazały Borowiki , ale weny nie ma iść w ten skwar do lasu .Dziś się też akrylami bawiłem , jak wyemigrują mi z szynkami to będę lakierować znów wabie . I tak 3 sztuki zdążyłem wpuścić w lakier żeby mieć czym łowić w week :DPozdrawiam Wszystkich :-)
Trawy zalane, woda wygląda obiecująco. Szkoda, że zaraz wszytko będzie zalane. Bolki nie brały ale pacnąłem wąsika w przyłowie, takiego z 80cm. Wylazł spod zalanych traw. :)
To coś tam kija potargało Seba ;-) Graty ;-)
Witajcie. Ja zaliczyłem popołudniowy wypadzik. Kilka brań , jedna guma odgryziona w połowie. Wyholowany jeden szczupaczek. A co najśmieszniejsze miałem pierwsza kontrole na wodzie, a zdziwiło mnie to ze podpłyną kajakiem !!!! Wiec można połączyć przyjemne z pożytecznym . :)))
No proszę , boją się może Polaków że wszystko wybiorą ;-)))
Byłem i zobaczyłem, miło widzieć że jest już kilka metrów wysokości brzegów w zapasie a i na rybę robi się nadzieja.
Już jest gdzie kija włożyć , widać nadzieję ;-)
Gorzej jest z postawieniem gdzieś nogi Tomku. Zszedłem do samej wody. Noga zapada się w "tym czymś" co zostało po wielkiej wodzie na jakieś 25-30 cm. Dobrze że miałem "specjalistyczne obuwie wędkarskie. :)
Witajcie. Ja zaliczyłem popołudniowy wypadzik. Kilka brań , jedna guma odgryziona w połowie. Wyholowany jeden szczupaczek. A co najśmieszniejsze miałem pierwsza kontrole na wodzie, a zdziwiło mnie to ze podpłyną kajakiem !!!! Wiec można połączyć przyjemne z pożytecznym . :)))
No proszę , boją się może Polaków że wszystko wybiorą ;-)))
Co to , to nie Tomku . Tego akurat się nie boja. Taka ma prace , wiec sprawdzał. Wszystko bym przełknął ,ale kajakiem. Sprawdzali pływając łodzią, ale nie kajakiem. Najgorzej ze jak bys niemal pozwolenia to pozamiatane. A tu się nie cyckają ! :))) Nie to, co w Polsce, dlatego ryby nie ma. A tu jest dzięki temu, ze wszyscy (99,9 % ) przestrzega tego i owego. A reszta , ten jeden procent to wiadomo obcokrajowcy.
Witam Kolegów widzę ,że nie wszystkim duża woda pokrzyżowała plany chodzi mi o Kolegę Tomka i pięknego jaśka. Ja niestety w delegacji i nareszcie mam internet , po tygodniu nie obecności na portalu ciężko Was koledzy dogonić z informacjami z nad wody, a czasu mało na wszystko , przy 12-stu godzinach w pracy . Pozdrawiam i życzę sukcesów nad wodą :)
Wieczorem Marcinie podejmę próbę. Woda z naszych stron poszła na północ więc jest nadzieja. :)
Robert , no tak chociaż gdzieś porządki robią i temu ryba jest ...Marcin , dzięki , ale teraz tydzień nie połowię mam popołudniówki . Tyle co przynajmniej wobki robię to zajęcie mam ;-)Krzychu , parę dni i oschnie błotko , dziś u mnie upał zapowiada się niżówka czerwcowa! :-) ;-)
Grzeje i u mnie Tomku. Szykują się żniwa nad wodą. :)
Grzeje i u mnie Tomku. Szykują się żniwa nad wodą. :)
Jeżeli będzie niż w czerwcu , może w końcu znów "coś " złowię , bo co roku nie zbyt sprzyjało ...A przy niżu piękne zedy grasują w nocy ;-)
I po za tym znowu będę mógł szperać na środku warty stojąc po pachy w wodzie :D
I u mnie tak jest Tomku na niżu. Jak złowisz coś godnego to tylko w nocy dzień jest co najwyżej na uklejki dobry. :)
u mnie w dzień to klenie i bolenie , ale te średniaki co najwyżej . Te grube bydlaki to dopiero w nocy świrują ... Każdego rodzaju ;-) w tym roku chcę coś odświeżyć i wytargać jakiegoś porządnego nocnego klona na własny wyrób ;-)
Witajcie. Ja dziś zaliczyłem trzy godzinne wędkowanie ,po pracy. Pogoda po psie. Rano pięknie , a po południu wiatr. Zawsze tak jest pięknie ,jak jestem w pracy. A , później wielka kiszka. Ale wracając do wypadu, przy wietrze wyciągnięte 2 szczupaki. Jeden 45 cm , a drugi 82. I to na tyle !!!! Zawiedziony jestem bo na razie nie zaliczyłem jeszcze sandacza. Zeszły rok był o wiele lepszy. Do tego czasu było już kilkanaście mętnych na rozkładzie. Poniżej zdjęcie jak wyglądało nad woda z rana ( widok mam taki z pracy ) , a to zbój 82 cm.
Tak wyglądało nad woda rano. :)))
Wy Panowie o niżówce a u mnie Wisła rośnie :-( Obym spadła do 1.06 bo już mnie wozi. No i żeby łożysko znów się nie poprzewracało do góry nogami jak w zeszłym sezonie...
Za to wczoraj trafiłem miłego jeziorowego zębola 81 centów:) Jak się uda to wrzucę fotę bo coś mam problem aby ją zgrać z telefonu, znów mi on coś szwankuje. Szlag by go trafił :-/ Albo lepiej nie bo nie będę mieć przez co gadać :)))
Jeśli chodzi o widoki to ja dziś na rybach miałem głownie taki. :)
Graty chłopaki nie złe kaczki jak po 80+ , Ja dziś taki dzień w zoo miałem że krew z nosa poszła ...Krzychu wygląda smakowicie ten budyń na kaloszach ha ha ;-))Rozumiem że to błotko po powodziowe...
Krzychu, trzeba było się rozebrać i wskoczyć w to błotko. Kąpiele błotne są na czasie i wcale nie takie tanie, a Ty mogłeś mieć to za darmo :)
Dokładnie to jest to Tomku. :) Jutro tam wrócę. jest fajna nowa miejscówa za wielkim drzewem które się łaskawie i fantastycznie przewróciło. :)
Krzychu, trzeba było się rozebrać i wskoczyć w to błotko. Kąpiele błotne są na czasie i wcale nie takie tanie, a Ty mogłeś mieć to za darmo :)
I leczenie pijawkami by było bo w tym błocie tyle pijawek rybich że normalnie można zbierać i na kotlety mielić lub mleć jak ktoś woli coby było ładnie. :)
Siema Panowie widzę Krzysztofie ,że po wypadzie to tylko prysznic dla kaloszy , ale i tak zazdroszczę :) Tomku ja już drugi tydzień bez wędki i nie wiem ,czy trzeci nie będzie :( Jak wrócę z delegacji to się wyżyję na moich rzeczkach i to mnie trzyma przy życiu :) Hejka Panowie idę spać ,bo jutro znów ciężka harówa mnie czeka do jutra :)
A tam Irku espumisan, trzeba być sobą i robić swoje. :))
W sumie racja..
Irku tu mnie trochę zagiąłeś ona ? on ? ono ? Ono się posunęło za daleko w tym byciu sobą. Posunęło się tak daleko że jak na to patrzę to mi się o posuwaniu nie chce myśleć. :)
Po krótkiej przerwie wyrwałem się nad wodę. Ryby małe ale większych boleni na prawie stojącej wodzie kanału żerańskiego łowić jeszcze nie potrafię. Zażerały Salmiaki 5cm. Biorąc pod uwagę, że Wisła na razie nieczynna to nawet dzień udany.
robban fajny zębaty, gratki :)
Po krótkiej przerwie wyrwałem się nad wodę. Ryby małe ale większych boleni na prawie stojącej wodzie kanału żerańskiego łowić jeszcze nie potrafię. Zażerały Salmiaki 5cm. Biorąc pod uwagę, że Wisła na razie nieczynna to nawet dzień udany.
Widzę Seba , ze tobie się tez nieźle łapie rybki. Gratki za te wszystkie bolki.
Ha ha ha , dobre Krzychu ;-) No fakt , krzyżówki występują u ryb to i u ludzi chyba zaczną występować :D
Po krótkiej przerwie wyrwałem się nad wodę. Ryby małe ale większych boleni na prawie stojącej wodzie kanału żerańskiego łowić jeszcze nie potrafię. Zażerały Salmiaki 5cm. Biorąc pod uwagę, że Wisła na razie nieczynna to nawet dzień udany.
Graty Seba po raz kolejny , fajne te Twoje rapiszony ;-) Jutro będę znów dłubał popołudnie w drewnie cóż mi pozostaje w przedpołudnie ... A na ryby jeszcze szału nie ma , widzę że trochę bolki się chlapią a klonki dopiero zaczynają na przelewy znów wchodzić ... w week ja im dam z nową armią moich bombek ;-)
Wieczorem też brały, dołowiłem jeszcze dwa i jeden mi spadł, szkoda że same króciaki :(
Czterech jednego dnia w tym sezonie jeszcze nie miałem :)
Ok. 15-tej wyskoczyłem nad wodę widząc lachola Jedruli i mnie sie poszczęściło na 58 cm
u mnie jętka ruszyła pełną parą, wczoraj wieczór nad wodą 4 lipienie 2 małe pstrągi kilka spadów i sporo pustych brań. Nic wielkiego nie namierzyłem ale zabawa z muchówką była przednia ;-)
u mnie jętka ruszyła pełną parą, wczoraj wieczór nad wodą 4 lipienie 2 małe pstrągi kilka spadów i sporo pustych brań. Nic wielkiego nie namierzyłem ale zabawa z muchówką była przednia ;-)
Gratki Lipień to piękna rybka.
Dzisiaj rano złowiliśmy z kumplem po dwa bolki. Miałem też na kiju poważnego przeciwnika. Niestety po ostrym odjeździe spiął się.Na obecnym łowisku z prawie stojąca wodą, bolki biorą bardzo delikatnie i często wcinają się za "skórkę"
To i ja się pochwalę skoro wątek się rozkręca. Nie ma to jak duże stado dużych ryb. :)
Ehhh Panyy ... Rozmarzyłem się tyle pięknych ryb pokazujecie tutaj ...
Ja dziś bawiłem się robiąc wobki jasiowe ...
Jętki majowej ciąg dalszy....dziś masa brań, sporo małych lipieni w tym nie znana mi liczba miarowych rybek, w całym tym amoku straciłem rachubę ile tego ukłułem ;-) .niestety znowu słabo miałem z pstrągami albo lipienie były szybsze...? Pod koniec dnia zauważam bardzo delikatne oczkowanie na środku rzeki pod zwisającym drzewem,jętka znikała w oczku bez zbędnego chlapnięcia głębokość w tym miejscu minimum 1,5m, czyli rybka nie jest mała :-). odszedłem od rzeki i ustawiłem się jakieś 15m poniżej ryby.pierwsze kilka rzutów na to metr w prawo to metr w lewo......w końcu po pięciu minutach machania sznurem wszystko wychodzi tak jak właśnie tego chcę!!!!Wręcz idealnie i książkowo, po położeniu muszki wybieram nie więcej niż 2 metry sznura, mucha znika w małym oczku zacinam i pstrąg na spokojnie 45cm długi wyskakuje na metr ponad wodę!!!! :D
Kolega który stał powyżej powiedział co w końcu pstrąg?Kiwam głową że tak, niestety po podholowaniu pstrąga do połowy dystansu rybka się spina, małe qrwa!!!! machnąłem kijem i powiedziałem no cóż nie dziś to może innym razem i tak jest zajebiście!!!!!!
Muchowanie uzależnia!!!!!
Dawid , zabiję Cię :D robisz mi takie parcie na ryby że ogień w szopie!!!! :DWielkie gratulacje , super zdjęcie i ta cud muszka ;-)Pięknie , pięknie , pięknie ... Każde wędkarstwo uzależnia ... a te otoczenie natury , ehhh baja ;-)
To i ja się pochwalę skoro wątek się rozkręca. Nie ma to jak duże stado dużych ryb. :)
Taka piękna świnka a Ty Krzysiu masz taką skwaszoną minę, co to kurcze jest? ;-)
Gratuluję bo dla mnie to ryba praktycznie mityczna, u mnie jest jej jak na lekarstwo :-(
Ja dziś bawiłem się robiąc wobki jasiowe ...
Tomeczku widzę że się z kolorkami rozkręcasz. A jak dokładnie pomalowany ten mikrusek:) Oj w lipcu chyba ukradnę Ci go, chyba że zdąży go zjeść jakiś szczupak hahaha
P:)
Wczoraj zrobiłem przerwę od rybek wybrałem las,po południu trochę drzewa pociąłem, aby schło do zimy, dziś też odpocznnnnnnnnę do wieczora od wody, aby nockę zaliczyć z wędką
Dawid , zabiję Cię :D robisz mi takie parcie na ryby że ogień w szopie!!!! :DWielkie gratulacje , super zdjęcie i ta cud muszka ;-)Pięknie , pięknie , pięknie ... Każde wędkarstwo uzależnia ... a te otoczenie natury , ehhh baja ;-)
Wciąga, wciąga Tomku, ale ten sezon jętkowy w końcu się wstrzeliłem :-)
już nie mogę się doczekać wieczora!!!!!!
mimo że ryby póki co to w granicach max 35cm to i tak zadowolony, głównie z tego że nauka rzutów na łące nie poszła w las, pokazałem starym wyjadaczą jak się rzuca w krzakach pod drugi brzeg ;-D co niektórzy napotkani wędkarze nie wierzyli że to mój trzeci rok z muchówką ;-)
Uważam że dla tego jednego tygodnia w roku (rójka jętki), jak ktoś ma w granicach 50km wodę "pstrągową" warto zainwestować w muchówkę!!!!!
Ja dziś bawiłem się robiąc wobki jasiowe ...
Całe szczęście, że do zdjęcia założyłeś spodenki. ;)))
Ładne rybki panowie. :)
Całe szczęście, że do zdjęcia założyłeś spodenki. ;)))
Czyli sądzisz że "wobki" bardziej by się prezentowały jak Tomek był bez spodenek?
Dobrze bo jakby był bez spodenek to by moderatorzy temat zamknęli. :D
Fajne ryby i grzyby, gratuluję :)
ha ha ha , rozwalacie mnie :D a ja tak ... boso przez świat :DWygonili mnie z lakierami z domu i co ja mam biedny począć ;-)Fajne grzyby Bernard , u mnie też ponoć się pokazały Borowiki , ale weny nie ma iść w ten skwar do lasu .Dziś się też akrylami bawiłem , jak wyemigrują mi z szynkami to będę lakierować znów wabie . I tak 3 sztuki zdążyłem wpuścić w lakier żeby mieć czym łowić w week :DPozdrawiam Wszystkich :-)