Jakub chcesz od jutra otzymywać codziennie rano meila jaki gatunek będzie żerował w danych godzinach?
Przyjmuję zapisy, pobieram odpłaty, nie ponoszę najmniejszej odpowiedzialności.
Do maila nie zawsze chce mi się logować ale jak aplikacje na telefon zrobisz to chętnie zakupię :) Tylko sekundowe naliczanie żeby było. Coś w stylu "boleń bedzie bral za godzinę dwadzieścia pięć minut i czternaście sekund"
Wczoraj pół dnia biegałem za szczupakiem i boleniem ze spinem. Szczupaki mnie olewaly, zwłaszcza te wymiarowe. Wieczorem dla odpoczynku poszedłem z feederem nad Wisłę i co? Trzy zestawy obciete przez szczupaki. Każdy jeden wymiarowy obcinał żyłkę tuż pod nogami.
To prawie jak u mnie...---więcej bić i lepsze sztuki zaliczam w tym okresie na pałeczkę tyrolską używaną do bocznego,taką z 15g... "Zaliczam" to pojęcie względne,poprostu czasem da się jakiś cymbał podciągnąć na tyle abym go zobaczył i ciach.... Dziwne toto....słabo reagują na wszelkie wabiki a walą w mały,"cichy" obiekt sunący po dnie,zamiennika w postaci koguta 15g nie chcą skubane....Bywa że dziennie obetną mi 3-4 pałeczki,a bywa że żadnej...nie mogę się w tym połapać i wyniuchać ---czemu?
U mnie nadal to samo, biorą drapieżniki ale na robaka a nie na sztuczną przynętę. Dziś złowiłem z gruntu na rosówkę szczupaka i bolenia.
Na zaporówce pierwszy w życiu sandacz i to na spina 56cm i był jeszcze maluszek 35cm i szczupak 65cm i 30 cm. Po komplecie było :P i radość
Wszystko pływa dalej C&R pozdro
Może nie taka torpeda jak Krzysia, ale wreszcie miarowa od wielu lat :)
Piękna ryba Grześ, nawet mniejsze maja swój niepowtarzalny urok. Wczoraj rano byłem ze spinningiem w poszukiwaniu szczupaka. Chyba jednak te upaly im nie sprzyjają bo wieszałt sie tylko okonie pomimo że łowilem głównie ma woblery i gumy od 8,5 cm w górę. Ten z trzeciego rzutu gdy chciałem wstępnie sprawdzić miejscówkę pod kątam klenia. Dziś pauza od ryb a jutro rano chyba lekki spinning który daje w obecnych warunkach większe szanse na ryby.
Dzisiaj znowu na zaporówce drugi sandacz wymiarowy w przygodzie wędkarskiej :) i miarka pokazała 70cm rybka pływa dalej C&R był jeszcze maluszek i szczupaczek
I ja w sobotę i w niedzielę byłem, ale niestety szału nie było ;-) Sporo zielska płynęło co trochę łowienie mi utrudniało, a i brania też bez rewelacji.
Co ty chłopie spania nie masz? I jeszcze dręczysz o takiej porze biedne zwierzę :))) A wydaje mi się Krzysiu, że on nie ma pojęcia w jakiej jest drużynie :)))
Grześ nie znasz go.:) On to kocha, nie ma wody do ktorej by nie wszedł.:) Najlepiej jako pierwszy póki jest ciemno i nikt mu nie powie że płosz ryby, czasem mi ale tylko z daleka.:))) Ten dołek 600 m od mojego domu tam pływa Twoja i moja życiówka.
A ja rano pewnie znów na prywatę to co się tam dzieje na hektarze to przy pzw mrowisko .:) Woda jak na PZW nie gospdarowana i nie zarybiana jak tydzień poświęcę i rozbroję będzie wszystko od karasia po suma..:)
Zmieniłem tylko wodę. Dołek niczyj 10 min piechotą od domu a ryba jest.;) Jutro idę po takiego większego na wigilię a jak tak pójdzie dalej to napiszę coś o łowieniu karpi. Zawiodę wielu bo nie będzie tam o kulkach, włosach i innych takich.:)
Zmieniłem tylko wodę. Dołek niczyj 10 min piechotą od domu a ryba jest.;) Jutro idę po takiego większego na wigilię a jak tak pójdzie dalej to napiszę coś o łowieniu karpi. Zawiodę wielu bo nie będzie tam o kulkach, włosach i innych takich.:)
Ty się tak nie chwal bo teraz pewnie wkoło Twojej chałupy pół portalu łazi i szuka karpia na wigilię :)
U mnie jaziowo
Widze , że łowicie:)))
Ja tylko w niedziele jak narazie mam cas :( remont :(
Chociaż w oststnio miałem piękną rybę na haka , niestety przypon 0.16 plus krzaki równa sie spinka :)))
Ale czuć było piękny cieżar na kiju.
Pozostaje czekac dalej do niedzieli i wypadu na ryby
Zmieniłem tylko wodę. Dołek niczyj 10 min piechotą od domu a ryba jest.;) Jutro idę po takiego większego na wigilię a jak tak pójdzie dalej to napiszę coś o łowieniu karpi. Zawiodę wielu bo nie będzie tam o kulkach, włosach i innych takich.:)
Ty się tak nie chwal bo teraz pewnie wkoło Twojej chałupy pół portalu łazi i szuka karpia na wigilię :)
U mnie jaziowo
Niech szukają.:) Tylko że tu na kilometrze są trzy piaskownie, jak ktoś sie pomyli przyśnie to rano może go "obudzić" spadająca mu na łeb łyżka od koparki.:)
Prawie dwa tygodnie bez wypadu na rybki nie licząc pojedyńczego wyskoku w sobotę i dziś nastawiony bardzo, bardzo otymistycznie na łowienie dwudniowe taką sytuację zastałem ...
Jakub chcesz od jutra otzymywać codziennie rano meila jaki gatunek będzie żerował w danych godzinach?
Przyjmuję zapisy, pobieram odpłaty, nie ponoszę najmniejszej odpowiedzialności.
Do maila nie zawsze chce mi się logować ale jak aplikacje na telefon zrobisz to chętnie zakupię :) Tylko sekundowe naliczanie żeby było. Coś w stylu "boleń bedzie bral za godzinę dwadzieścia pięć minut i czternaście sekund"
Wczoraj pół dnia biegałem za szczupakiem i boleniem ze spinem. Szczupaki mnie olewaly, zwłaszcza te wymiarowe. Wieczorem dla odpoczynku poszedłem z feederem nad Wisłę i co? Trzy zestawy obciete przez szczupaki. Każdy jeden wymiarowy obcinał żyłkę tuż pod nogami.
To prawie jak u mnie...---więcej bić i lepsze sztuki zaliczam w tym okresie na pałeczkę tyrolską używaną do bocznego,taką z 15g... "Zaliczam" to pojęcie względne,poprostu czasem da się jakiś cymbał podciągnąć na tyle abym go zobaczył i ciach.... Dziwne toto....słabo reagują na wszelkie wabiki a walą w mały,"cichy" obiekt sunący po dnie,zamiennika w postaci koguta 15g nie chcą skubane....Bywa że dziennie obetną mi 3-4 pałeczki,a bywa że żadnej...nie mogę się w tym połapać i wyniuchać ---czemu?
U mnie nadal to samo, biorą drapieżniki ale na robaka a nie na sztuczną przynętę. Dziś złowiłem z gruntu na rosówkę szczupaka i bolenia.
Może nie taka torpeda jak Krzysia, ale wreszcie miarowa od wielu lat :)
Gratulacje
Ja od soboty bez wypadu na ryby:)
Jakoś tak nie mam weny ,może dziś jednak coś tam połaże ze spinem
Na zaporówce pierwszy w życiu sandacz i to na spina 56cm i był jeszcze maluszek 35cm i szczupak 65cm i 30 cm. Po komplecie było :P i radość
Wszystko pływa dalej C&R pozdro
Może nie taka torpeda jak Krzysia, ale wreszcie miarowa od wielu lat :)
Piękna ryba Grześ, nawet mniejsze maja swój niepowtarzalny urok. Wczoraj rano byłem ze spinningiem w poszukiwaniu szczupaka. Chyba jednak te upaly im nie sprzyjają bo wieszałt sie tylko okonie pomimo że łowilem głównie ma woblery i gumy od 8,5 cm w górę. Ten z trzeciego rzutu gdy chciałem wstępnie sprawdzić miejscówkę pod kątam klenia. Dziś pauza od ryb a jutro rano chyba lekki spinning który daje w obecnych warunkach większe szanse na ryby.
Płoć z Odry 42cm
Płoć z Odry 42cm Gratulacje ! Piękna
Płoć z Odry 42cm Ładniutka, na takie się czaję, ale jak na razie bez rezultatów powyżej 35 - u i tak już dłuuugo niestety ...
A u mnie łowisku tylko i włącznie leszczyki :/
Piękna sztuka :)
Płoć :)))
Wczorajszy przyłów przy okonkach.
Na kijku do 8gr trochę powoził ; )
Dzisiaj znowu na zaporówce drugi sandacz wymiarowy w przygodzie wędkarskiej :) i miarka pokazała 70cm rybka pływa dalej C&R był jeszcze maluszek i szczupaczek
Ja od wczorajszego wieczora zawiesiłem wędkowanie, warunki atmosferyczne mocno nie sprzyjają ale może już wieczorem będzie lepiej.
Dominujący gatunek i wielkość jak narazie :)
Ale dziś zadarzyła się niespodzianka :)
Największy jak narazie w tym roku
I ja w sobotę i w niedzielę byłem, ale niestety szału nie było ;-) Sporo zielska płynęło co trochę łowienie mi utrudniało, a i brania też bez rewelacji.
Jedynie okonki i okonie dopisywały.
Byłem chwilę popatrzeć na nowym dla mnie bagienku. Jest nadzieja.:)
Kandydat lekko zaspany. W swoim życiu widział ryb wiele. Śmiem twierdzić że więcej od wielu wędkarzy.:))
Co ty chłopie spania nie masz? I jeszcze dręczysz o takiej porze biedne zwierzę :))) A wydaje mi się Krzysiu, że on nie ma pojęcia w jakiej jest drużynie :)))
Się nie spisał, same małe. Wieczór odpuszczam bo spory deszcz wisi od pólnocy w powietrzu.
W drodze powrotnej z nerwów uszkodzilim największe drzewo w okolicy. Nawet zielona tabliczka -pomnik przyrody mu nie pomogła.
Grześ nie znasz go.:) On to kocha, nie ma wody do ktorej by nie wszedł.:) Najlepiej jako pierwszy póki jest ciemno i nikt mu nie powie że płosz ryby, czasem mi ale tylko z daleka.:))) Ten dołek 600 m od mojego domu tam pływa Twoja i moja życiówka.
Jako że na wodach PZW posucha trochę quivera na piasku z rana.
Wpadłem na dwie godzinki na Motławe na Gdańską starówkę. Dwa branka, jedno wykorzystane ; )
A ja rano pewnie znów na prywatę to co się tam dzieje na hektarze to przy pzw mrowisko .:) Woda jak na PZW nie gospdarowana i nie zarybiana jak tydzień poświęcę i rozbroję będzie wszystko od karasia po suma..:)
Prawie cały dzień w piachu.:)
Widzę Krzysiek że i Ciebie karpiarstwo wzięło :)
Zmieniłem tylko wodę. Dołek niczyj 10 min piechotą od domu a ryba jest.;) Jutro idę po takiego większego na wigilię a jak tak pójdzie dalej to napiszę coś o łowieniu karpi. Zawiodę wielu bo nie będzie tam o kulkach, włosach i innych takich.:)
Zmieniłem tylko wodę. Dołek niczyj 10 min piechotą od domu a ryba jest.;) Jutro idę po takiego większego na wigilię a jak tak pójdzie dalej to napiszę coś o łowieniu karpi. Zawiodę wielu bo nie będzie tam o kulkach, włosach i innych takich.:)
Ty się tak nie chwal bo teraz pewnie wkoło Twojej chałupy pół portalu łazi i szuka karpia na wigilię :)
U mnie jaziowo
Widze , że łowicie:)))
Ja tylko w niedziele jak narazie mam cas :( remont :(
Chociaż w oststnio miałem piękną rybę na haka , niestety przypon 0.16 plus krzaki równa sie spinka :)))
Ale czuć było piękny cieżar na kiju.
Pozostaje czekac dalej do niedzieli i wypadu na ryby
Wrzesień udany w moim wykonaniu.
Dalej rybki wpadają ; )
Zmieniłem tylko wodę. Dołek niczyj 10 min piechotą od domu a ryba jest.;) Jutro idę po takiego większego na wigilię a jak tak pójdzie dalej to napiszę coś o łowieniu karpi. Zawiodę wielu bo nie będzie tam o kulkach, włosach i innych takich.:)
Ty się tak nie chwal bo teraz pewnie wkoło Twojej chałupy pół portalu łazi i szuka karpia na wigilię :)
U mnie jaziowo Niech szukają.:) Tylko że tu na kilometrze są trzy piaskownie, jak ktoś sie pomyli przyśnie to rano może go "obudzić" spadająca mu na łeb łyżka od koparki.:)
Dziś zmiana metody i celu, jednak strzelam nadal celnie.:)
Zdecydowanie lepsze brania są podczas mglistego poranka bo już tego doswiadczyłem :)
Ja dzisiaj zaliczyłem kilka takich "trzydziestaczków" i trochę drobnicy.
Popołudniowy wypad dosyć udany :)
A też wrzucę dwie swoje tegoroczne królowe 72 i 85 cm. Życiówka z obciętą głową niestety taki fotograf mi się trafił.
85 cm mój aktualny rekord
Hol pełen emocji, nie mogłem oprzeć sie wrażeniu że podczas drogi na brzeg zeżre mi go jakiś szczupak.:)
Prawie dwa tygodnie bez wypadu na rybki nie licząc pojedyńczego wyskoku w sobotę i dziś nastawiony bardzo, bardzo otymistycznie na łowienie dwudniowe taką sytuację zastałem ...
No załamka, a miałem jutro ze spinem śmigać ...
Nie tylko u Ciebie takie rzeczy się dzieją.U mnie na odrze podobnie.Wysoki stan wody a co za tym idzie wszędzie różnorakie zielsko spływa...